mejson.e
16.05.05, 20:46
Może uściślę pytnie - czy stać w korku krótszy odcinek, czy objechać go dużo
dłuższą drogą?
Kiedyś w objeżdżaniu korków popadłem w szaleństwo - zamiast 50 km zrobiłem 67
i co z tego, że znacznie szybciej?
Plusy ibjedżania to na pewno lepszy stan tarczy i docisku sprzęgła, lepiej
schłodzony silnik, mniejsze zmęczenie kierowcy i (czasami) krótszy czas przejazdu.
Minusy to nabijanie km, większe zużycie opon, (czasami) większe zużycie
paliwa, brak czasu na rozprostowanie pleców czy podłubanie w...
Poza tym nie zawsze korek jest tam, gdzie się go spodziewam, a gdy go już
zobaczę, to wtedy już z reguły za późno by coś zmienić.
Objeżdżanie daje gwarancje dojechania o określonej godzinie, późniejszej niż
gdyby okazało się, że spodziewanego korka jednak nie ma.
I tak się dzieje, ze czasai objeżdżam, a czasami nie - mam więc doświadczenie
z obu sposobów.
A wy pewnie też macie miejsca, gdzie na pewniaka korki będą i czy pakujecie
się w nie czy kombinujecie, jak je ominąć?
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.