Dodaj do ulubionych

Stać czy jechać?

16.05.05, 20:46
Może uściślę pytnie - czy stać w korku krótszy odcinek, czy objechać go dużo
dłuższą drogą?

Kiedyś w objeżdżaniu korków popadłem w szaleństwo - zamiast 50 km zrobiłem 67
i co z tego, że znacznie szybciej?

Plusy ibjedżania to na pewno lepszy stan tarczy i docisku sprzęgła, lepiej
schłodzony silnik, mniejsze zmęczenie kierowcy i (czasami) krótszy czas przejazdu.
Minusy to nabijanie km, większe zużycie opon, (czasami) większe zużycie
paliwa, brak czasu na rozprostowanie pleców czy podłubanie w...
Poza tym nie zawsze korek jest tam, gdzie się go spodziewam, a gdy go już
zobaczę, to wtedy już z reguły za późno by coś zmienić.

Objeżdżanie daje gwarancje dojechania o określonej godzinie, późniejszej niż
gdyby okazało się, że spodziewanego korka jednak nie ma.

I tak się dzieje, ze czasai objeżdżam, a czasami nie - mam więc doświadczenie
z obu sposobów.

A wy pewnie też macie miejsca, gdzie na pewniaka korki będą i czy pakujecie
się w nie czy kombinujecie, jak je ominąć?

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • kolowr prawie zawsze objeżdzam, chyba ze za późno.. 16.05.05, 21:00
      ale to nie tyle, zę wiem gdzi jest i tam nie jadę (bo czasem nie ma), ale lookam
      mocno co widać z daleka, jak sie da to skręcam/zawracam itp :D

      nie nawidzę stać bezczynnie w korku !!!!!!!!!!!!!!! wolę narobić sporo wiecej
      kilometrów, nawet czasem dłużej jechać niż bym stał (co sie czasem zdarza ku
      mojej złości ;)) ale w ruchu się lepiej czuję :) w obcych miejscach pod ręka
      dobry atlas i już szukam jak tu zakombinować :D
    • lobuzek1 Re: Stać czy jechać? 16.05.05, 21:02
      Specjalnych doświadczeń z korkami nie mam, jako że w Tarnowie nie jest jeszcze
      najgorzej. Ale jeśli tylko mam pchać się w korku, to wolę nadłożyć trochę drogi
      niż kisnąć w korku i pełzać. Strasznie mnie męczy jazda w korku i staram się
      ich za wszelką cenę unikać. Nawet jeśli mam spalić odrobinę więcej. Choć
      ostatnio stanie w korku i powolne podpełzanie pochłonęło więcej paliwa wg
      wskazań komputera niż nadłożenie kilku kilometrów, nie mówiąc już o lepszym
      samopoczuciu.
      • wo_bi Re: Stać czy jechać? 16.05.05, 21:15
        lobuzek1 napisał:

        > Specjalnych doświadczeń z korkami nie mam, jako że w Tarnowie nie jest jeszcze
        > najgorzej.


        ZAZDROSZCZE!! :)
    • wo_bi Re: Stać czy jechać? 16.05.05, 21:13
      oooo stales w dzisiejszych korkach...? Ja tez. :(
      Ale podszedlem do nich o dziwo spokojnie, bez denerwowania sie i ciaglego
      patrzenia na zegarek. :)

      W korkach nie lubie tylko kombinatorow, skrecanie z pasa ktory do tego nie
      upowaznia, podjezdzanie do oporu i wciskanie sie... Tylko tego dzisiej nie
      tolerowalem. Wpuszczanie na zasadzie suwaka z bocznych ulic itp to i owszem.
      Wpychajacych sie cFFaniakow lekcewazylem...

      Pozdrawiam
      Wobi
      • mejson.e Re: Stać czy jechać? 16.05.05, 21:19
        wo_bi napisał:

        "oooo stales w dzisiejszych korkach...? Ja tez. :("

        Wyjątkowo nie stałem dziś w korkach.

        Założyłem, że Trasa Toruńska zaczopuje się od Powązek i zawczasu zjechałem w
        Broniewskiego, Powstańców Śląskich, Bronisze, Piastów (prawie Pruszków!) i
        Reguły. Z planownych 15 minut spóźnienia zrobiło się 11 - może być!

        A wieczorem (po 18:00) - Trasa Toruńska puuuusta na całej długości.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • wo_bi Re: Stać czy jechać? 16.05.05, 21:38
          mejson.e napisał:


          > Wyjątkowo nie stałem dziś w korkach.

          Mi zupelnie wylecialo z glowy, ze to dzisiaj ten szczyt europejski. Wpakowalem
          sie w sam srodek... Jechalem rano po godzinie 8.30 do Rembertowa... Wybralem sie
          Jerozolimskimi, Wawelska... i do konca prosciutko (mialo byc). A bylo
          nieciekawie. Objazdy itp. Dawno nie widzialem w tym rejonie takich krokow. Z
          Rembertowa na Prage, z Pragi na... latwiej byloby mi powiedziec gdzie mnie nie
          bylo... Ale jadac juz z Rembertowa wiedzialem, co i jak...


          > (...) Bronisze, Piastów (prawie Pruszków!) (...)

          Tak wracalem do domu. :)

          Pozdrawiam
          Wobi


    • typson Punkt równowagi 16.05.05, 21:28
      tyle zmiennych, moze teoria gier? Zapytaj Johna Nasha.

      Osobiscie wole objezdzac, jesli ma to znamiona normalnej jazdy a nie przeprawe
      przez bezdroza i dziki przejazd kolejowy.
    • jaki71 Re: Stać czy jechać? 16.05.05, 22:00
      Jak ktos kiedys powiedzial: Lepiej gownia... jechac niz dobrze stac.
      Na 99% wiem gdzie beda korki jak jade do pracy. I wiem ze jak jade tam gdzie sa
      korki to jade "az" 30 minut i mam kolo 11km, a jak omijam korki (znaczy tez nie
      jest lekko) to jade "tylko" 30minut i 18km wedlug licznika. Na benzyne nie
      patrze, kilometry tez znaczenia nie maja, ale moja satysfakcja ze nie stalem jak
      glupi w korku tylko pokombinowalem dume pompuje.
      • tomek854 Re: Stać czy jechać? 16.05.05, 23:30
        E, to jest pierwsze prawo autostopu:
        Lepiej kiepsko jechać jak dobrze iść :)

        ja zwykle objeżdżam. Za to na rowerze pcham się w największe korki - przynajmniej nikt mnie nie puknie, bo wszyscy stoją :)
    • sherlock_holmes Re: Stać czy jechać? 17.05.05, 09:25
      Zdecydowanie jechać!
      Po pierwsze: jadąc jesteś dużo spokojniejszy niż stojąc w korku.
      Po drugie: samochód jadący znacznie mniej zanieczyszcza środowisko.
      Po trzecie: masz 50% szans na to, żeby być szybcierj niż jadąc w korku.
      Po czwarte: stojąc w korku widzisz "cwaniaków", którzy próbują ominąć korek poboczem, po chodniku itp - i dodatkowo cię to wkurza
      Po piąte: w korku łatwiej o stłuczkę z powodu zagapienia się
      Po szóste: ja mam przewaznie takie szczęście, że w korku stoję za jakimś starym trupem albo zarżniętym TDI i muszę mieć cały czas włączony obieg zamknięty :(
      Po siódme: samochód jadący ma bardziej naturalne warunki pracy niż stojący w korku (ryzyko przegrzania silnika, ciągłe mieszanie biegami (1-luz-1-itd) i męczenie sprzęgła.

      Chociaż są sytuacje, gdzie z czystego wyrachowania wybieram stanie w korku (przeważnie niewielkim) zamiast nadrabiac naprawdę sporo.

      Zatem: w miejscach gdzie zawsze są potworne korki staram się omijać - nawet kosztem nadrabiania drogi. Jesli wiem, że korek prawie zawsze jest mały (i co wazne - samochody powoli, ale jadą), wtedy pakują się w korek.
      Bo nie ma nic gorszego niż gdy stoisz, i stoisz, i stoisz, i ....
      • tomek854 Re: Stać czy jechać? 17.05.05, 14:03
        Zdarzają się sytuacje jednak, że, jak sie STOI I STOI i nie podjeżdża ani troszeczkę, to ma to swoje dobre strony - wyciąga się kanapki, ksiązeczkę, siada na masce i praży w słoneczku w świadomości, że za pracę kierowcy wpada na rękę te 4 złote za godzine :)
        • sherlock_holmes Re: Stać czy jechać? 17.05.05, 14:40
          Ew. można jeszcze razem z innymi kierowcami zaśpiewać "Everybody hurts" R.E.M. :)))
          • typson Re: Stać czy jechać? 17.05.05, 14:55
            sam-tajms

            czyzbys sluchal wczoraj po poludniu Trojki?
    • rapid130 Re: Stać czy jechać? 17.05.05, 17:49
      Ja jestem "objeżdżaczem".
      Nie tylko korków.
      Do Poznania mam nominalnie minimalnie 65 km (powiedzmy w określony punkt w
      centrum). Ale zwyczajowo nabijam 73-75 km, zależnie od wyboru trasy.
      Bo wolę wykręcić 10-15 % kilometrów więcej, ale po gładszych asfaltach, lub / i
      po pustych trasach.

      Ale w korkach stoję b. rzadko.
      Oczywiście, Poznań ma przynajmniej kilkanaście bardzo newralgicznych,
      zatykających się punktów na ulicach. Ale jeżdżąc tu od dobrych 10 lat człowiek
      uczy się je omijać. Nawet w godzinach szczytu jestem w stanie przepchnąć się do
      ścisłego centrum w ciągu 20-25 minut, bez wariactw, korzystając z bocznych
      uliczek, podczas gdy korzystanie z głównych arterii wydłuża czas dojazdu
      dwukrotnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka