sherlock_holmes
25.07.05, 09:36
"Życie Warszawy" pisze, że Polska staje się coraz ważniejszym graczem branży samochodowej.
Dzisiaj minister gospodarki podpisze porozumienie z Volvo, na mocy którego we Wrocławiu powstanie centrum obsługi finansowo-księgowej i rozwoju technologii informatycznych. Zatrudnienie znajdzie tam pół tysiąca osób. W najbliższych tygodniach inny światowy gigant, producent ciężarówek MAN, ogłosi gdzie zbuduje fabrykę za 40 milionów euro. Na krótkiej liście lokalizacji pozostają tylko słowackie Koszyce i podkrakowskie Niepołomice. O budowie w Polsce nowej fabryki silników myśli też Toyota.
"Zatrudnienie w branży stale rośnie i to powód do zadowolenia" - przyznaje w rozmowie z dziennikiem Rafał Orłowski z Polskiej Izby Motoryzacji. Podkreśla, że tylko w pierwszych trzech miesiącach tego roku u samych poddostawców producentów aut pracę dostało ponad 5 i pół tysiąca osób.
"Życie Warszawy" pisze, że zdaniem ekspertów Polskiej Izby Motoryzacji stajemy się coraz ważniejszym graczem w światowym przemyśle motoryzacyjnym głównie dzięki wciąż niskim kosztom pracy, ale i wysokim kwalifikacjom pracowników.
biznes.onet.pl/0,1135282,wiadomosci.html
Wszystko cacy, bardzo mnie cieszy że tak dobrze jest w sekorze motoryzacyjnym. Tylko kto weźmie ie za obrone zmotoryzowanych, aby spadły ceny paliwa i ubezpeiczeń? No i kto zrówna nam zarobki z europejskimi, żeby mozna było kupić przyzwoity samochód za półroczna pensję? Bo jak na razie, tylko Samar narzeka, że ludzie sprowadzają stare samochody po 100€, zamiast kupować nowe Porsche i Mercedesy po 100k€...