tomek854
09.09.05, 15:00
i nie wiem co jeszcze maja te sprintery co nimi jezdze.
A ja jakos temu nie ufam. Jest tu mokro, a to jest strasznie dlugie i jak
jade na pusto to latwo stracic przyczepnosc tylem. Ale latwo zapanowac nad
tym, pewnie dzieki tej dlugosci wiec nie bylby to problem, gdyby nie ta
elektronika:
Kiedy straci sie przyczepnosc zaczyna Cie poprawiac - a kazda inaczej. Raz
odetnie gaz, raz przyhamuje jednym kolem, raz to, raz tamto - w rezultacie
nigdy nie wiem czego sie spodziewac. I na przyklad zakladam kontre a ten mi
nagle przyhamowuje jednym kolem i juz jestem nosem w druga strone. Czy to
musi sie koniecznei mi wtracac? Wrrr...