Dodaj do ulubionych

ABS, ESD, CIA, KGB i WC

09.09.05, 15:00
i nie wiem co jeszcze maja te sprintery co nimi jezdze.

A ja jakos temu nie ufam. Jest tu mokro, a to jest strasznie dlugie i jak
jade na pusto to latwo stracic przyczepnosc tylem. Ale latwo zapanowac nad
tym, pewnie dzieki tej dlugosci wiec nie bylby to problem, gdyby nie ta
elektronika:

Kiedy straci sie przyczepnosc zaczyna Cie poprawiac - a kazda inaczej. Raz
odetnie gaz, raz przyhamuje jednym kolem, raz to, raz tamto - w rezultacie
nigdy nie wiem czego sie spodziewac. I na przyklad zakladam kontre a ten mi
nagle przyhamowuje jednym kolem i juz jestem nosem w druga strone. Czy to
musi sie koniecznei mi wtracac? Wrrr...
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: ABS, ESD, CIA, KGB i WC 12.09.05, 19:37
      Rozwine temat, bo mi sie wtedy czas skonczyl.

      Ostatnie 3 tygodnie zasuwalem w pralni. Z jednym wyjatkiem jezdzilem 3
      spronterami.

      Jeden byl stary (ponad 60000 mil i caly poobijany) mial fajnego kopa i nie mial
      elektroniki. Tym mi sie najlepiej jezdzilo.

      Jeden nie mial wcale kopa, ruszal sie jak krowa w oleju, za to elektronika
      pracowala prawidlowo - jak mi sie udalo wpasc w poslizg, lub zabuksowac kolami
      robil z tym porzadek (chociaz jakos mnie to nie zachwycalo, bo np. ruszajac z
      miejsca na zwirze i tak musialem dac mniej gazu)

      Ale ten ostatni, choc mial fajnego kopa, to elektronika (od radia poczawszy, ze
      o kierunkwoskazach nierowno cykajacych nie wspomne) dzialala do dupy. Na
      przyklad:

      Ruszam z miejsca na zwirze pod gore. Daje wiecej gazu - on mi odcina, puszcza,
      kola znowu buksuja, odcina, puszcza, kola znowu buksuja itd. Jedyny rezultat
      tego taki ze strasznie szarpie. a jak chce ruszyc z miejsca to i tak musze dac
      mniej gazu i to jeszcze nie tyle mniej ile by wystarczylo, ale tyle mniej, zeby
      mnie elektronika nie wkurzala

      Wpadam w lekki poslizg na mokrym zakrecie, zakladam kontre a ten mi nagle
      polowa kontrolek po oczach i hamuje ktoryms jednym kolem i to tak, ze o malo
      nie wylatuje z drogi. To ja przepraszam, abstrahujac od tego jak to dziala to
      chyba powinno zareagowac szybciej ode mnie, nie?

      A ABS to dziala tak, ze mam wrazenie, jakby mi cisnienie z hamulcow uciekalo.
      No i gorzej hamuje, i to jest do odczucia - nawet w porownaniu z tym drugim z
      ABSem. Ja wiem, ze nie mozna oczekiwac, ze wszystkie samochody beda identyczne,
      ale ta elektronika to trocher przegiecie jest.

      P.S. i nie ESD a ESP OIDP.

      P.P.S. Poproszono mnie zebym sie za cenami rozgladal - starych mercedesow nie
      widzialem, ale np. Fiesta z 98 - 350£, Citroen AX rok mlodszy - 375£, a Audi TT
      to tylko z daleka widzialem tabliczke z napisem 'znizka 33% procent bo ma
      kierownice nie po tej stronie co trzeba' Czyli jak dla nas po tej stronie co
      trzeba wlasnie, a biorac pod uwage, ze tu autka tansze, to mozna sobie porzadne
      auto za pol ceny kupic - bo tu nikt nie chce takich z kierownica po lewej :-)

      Pozdro
      • sherlock_holmes Re: ABS, ESD, CIA, KGB i WC 13.09.05, 07:52
        Widzisz, konstruktorzy nie rpzewidzieli, że Sprintera będzie dosiadał ktoś, kto ma doświadczenie z tylnym napędem - i to w Kredensie. Stąd tak gwałtowne reakcje elektroniki.
        Nie chcę Ci źle doradzać, ale jeśli ESP ma bezpeicznik/przekaźnik do wyłącznej dyspozycji, może się on przypadkiem zagubić... Ale jesli np. obsługuje tez ABS lub TC, nie radzę.
        • tomek854 Re: ABS, ESD, CIA, KGB i WC 13.09.05, 17:53
          Aha, ale ja nie bede przeciez w tym grzebac, bo to nie moje.

          Z tym lepszym, ktorego dzisiaj znowu ujezdzalem juz sie jakos dogaduje....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka