qrakki999
18.11.05, 09:21
powinienem założyć jeszcze oddzielny wątek gdzie wpisałbym wszystkie epietety
ale już sie uspokoiłem.
Siadła mi żarówka - nie mam lewego światła mijania. Wieczorem próbowałem
wyjąc żarówkę ale, że ciemno i nie szło zdjąc obejmy/docisku żarówki to
zostawiłem sprawę do rana. A rano zobaczyłem, że skurczybyki nie zrobili
docisku jak w normalnym aucie na sprężynkę tylko trzeba odkęcić 3 śruby i to
jeszcze mają głowki typu jakiś torx czy inny badziew:/
Nie ma to jak pojazd przyjazny uzytkownikowi:/
Ale nie ma bata nie dam zarobić ASO! Znajdę taki śrubstak w domu i choćbym
miał wymontowac pół samochodu wymienię ta cholerną zarówkę!!!
pzdr
Q