Dodaj do ulubionych

Długi weekend-niebezpiecznie dobre warunki jazdy..

19.06.06, 16:06
Padł kolejny rekord głupoty - 3400 nietrzeźwych kierowców.

auto.gazeta.pl/auto/1,48316,3425871.html
"do największej liczby wypadków - 173 (zginęło w nich 16 osób) - doszło w
środę, gdy wiele osób zdecydowało się wyjechać na wypoczynek;
najtragiczniejsza była jednak niedziela (gdy wiele osób wracało do domów) -
zginęło wówczas aż 19 osób w 109 wypadkach"

Warunki pogodowe - super, przewidywalne korki i utrudnienia, a mimo to - masakra.
Zamiast wypoczynku - walka, agresja, zmęczenie a skrajnie - kolizja, wypadek,
przerwana podróż, szpital, śmierć, areszt.
O tym się nie myśli wyrywając się z miasta - ważne by szybciej, juz,
natychmiast być na miejscu.

Takich tragedii nie ma podczas najtrudniejszych pogodowo-drogowych warunków
zimą - mimo gołoledzi, śnieżnych kolein nie ginie tylu ludzi, najczęściej gną
się blachy przy lekkich obcierkach.
Tylko że zimą z reguły jeździ się ostrożnie, nie odpalają zeszkapiałe bryki,
nie da się poszpanować alufelgami na łysych gumach i stuningowanym silnikiem.
Zimą jeżdżą ostrożniejsi i bardziej doświadczeni a latem - wszyscy.

A gdyby wyrównać wszystkie drogi bez tworzenia bezkolizyjnych objazdów i
skrzyżowań, to prędkości stałyby się kosmiczne a masakra totalna.

Jedyna nadzieja w dziurawych drogach i ulewach...

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=43822246
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • typson Re: Długi weekend-niebezpiecznie dobre warunki ja 19.06.06, 16:11
      tak sie nad tymi pijanymi zastanawiałem. Jesli statystycznie co weekend mamy
      jakies 2000 pijanych to po roku powinno ich byc conajmniej 100 tysięcy. A prawo
      jazdy zabieraja na wiecej niz rok. Z reguly cala procedura od momentu złapania,
      poprzez proces, wyrok i odczekanie wyroku trwa co najmniej dwa lata. Po dwoch
      latach i przez wszystkie nastepne powinno jezdzic conajmniej 200 tys ludzi
      mniej. A jakos korki i ruch na drogach na to nie wskazują
      • qrakki999 Re: Długi weekend-niebezpiecznie dobre warunki ja 19.06.06, 16:35
        może w tym przypadku przyrost naturalny kierowców jest dodatni???
        Ostatnio stałem w sobotę na sporym skrzyżowaniu i wjechało na nie w tym czasie
        6 eLek!!!

        A i pewnie policmajstry łapia ten 1000 pijanych 4 - 5 razy do roku czyli przy
        okazji: gwiazdki, jajka, 1 maja, granitowych przodków i moze jeszcze ze 2
        długich weekendów a 'na codzień' jest juz zupełnie innaczej.

        Q
      • mejson.e Re: Długi weekend-niebezpiecznie dobre warunki ja 19.06.06, 20:31
        typson napisał:

        > tak sie nad tymi pijanymi zastanawiałem. Jesli statystycznie co weekend mamy
        > jakies 2000 pijanych to po roku powinno ich byc conajmniej 100 tysięcy.

        Podali dzisiaj liczbę odebranych praw jazdy za alkohol w zeszłym roku - 200 000.

        Powinno się przerzedzić ale jeżdżą i bez prawka...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • rapid130 Re: Długi weekend-niebezpiecznie dobre warunki ja 19.06.06, 18:34
      Nie lubię w okołoświąteczne dzionki jeździć.
      Wtedy wolę tłuc się po nocy, z tirami.

      > Padł kolejny rekord głupoty - 3400 nietrzeźwych kierowców.

      Bawią mnie stwierdzenia - wysnute na podstawie takich danych - że rośnie liczba
      kierowców wsiadających za kółko po spożyciu. Według mnie, ona jest w zasadzie
      niemal stała. I to od lat.

      Po prostu policja robi się aktywniejsza pod względem kontroli trzeźwości i w
      efekcie odsłania coraz większy wierzchołek góry lodowej.
      • mejson.e Wierzchołek 19.06.06, 20:36
        rapid130 napisał:

        "Po prostu policja robi się aktywniejsza pod względem kontroli trzeźwości i w
        efekcie odsłania coraz większy wierzchołek góry lodowej."

        Jestem tego samego zdania.

        Ciekawe, jak głęboko dokopie się za rok czy dwa?

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • sherlock_holmes Re: Wierzchołek 21.06.06, 08:02
          Dokładnie tak samo myślę - ci, którzy nie wsiedli nigdy po pijanemu za kółko, w 95% nie zrobią tego. Ci, których łapią to recydywiści, przewanie złapani już maja zabrane PJ.
          A gdyby tak złapanego po raz drugi po pijaku od razu pod sąd i na 5-10 lat? W końcu mozna go traktować jak potencjalnego mordercę...
    • sherlock_holmes Re: Długi weekend-niebezpiecznie dobre warunki ja 21.06.06, 08:00
      mejson.e napisał:


      > Warunki pogodowe - super, przewidywalne korki i utrudnienia, a mimo to - masakr
      > a.
      > Zamiast wypoczynku - walka, agresja, zmęczenie

      No właśnie - od pewnego czasu widzę, że największym problemem na polskich drogach nie jest ich stan, nie stan samochodów i nawet nie olewanie przepisów. Winni jesteśmy sami my - kierowcy. Bezmyślność, agresja, pieniactwo. Najgorsze jest nabuzowanie ludzi i chora ambicja. Prowadziłem samochód w aptem 2 innych krajach i od razu rzuciła mi się w oczy zupełnie inna kultura - tam nikt nie walczy, ale współistnieje na drodze...


      Jaka jest różnica między IV RP a PRL?
      - Za PRLu rząd był w Londynie, a naród w Polsce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka