tomek854
21.11.06, 14:23
Powaznie pytam. Bo sprawa wyglada tak:
Kot ma jechac na nowy domek, ale jedna noc przenocowal u mojej dziewczyny.
Niestety nie polubili sie z jej kotem, cos sie tam poprztykali w nocy i moj
teraz siedzi pod prysznicem.
Prysznic ma jedna duze wejscie pod spod i jedno male, ze ledwo sie jakis patyk
miesci.
Probowalismy
- kici kici
- wabika wedliniarskiego
- wabika drazniacego (czyli smyrania go po nosie w nadziei ze sie wychyli)
- stukania i straszenia
- dziubania go patykiem w dupe i probowania capnac za kark
- zdemontowalismy pare kafelkow ale poza tymi dwoma wejsciami nie ma innego
wejscia - pod spodem jest beton
- zlapac go uchem raczki parasolki za szyje i wyciagnac
W rezultacie jestem pocharatany jakby myl rece w kawalkach druta kolczastego.
Kto ma jakis pomysl? Na dzisiejszy pociag juz nie zdaze, ale moze do rana by
sie udalo?
Moze jakas waleriana albo cos?