Dodaj do ulubionych

Parę przemyśleń

28.11.06, 14:19
Brak czasu to i mało się udzielam. Dlatego zbiorcze pare kwestii...

1. Blacharze. Odebrałem swoje auto z warsztatu (było celem zrobienia poprawek
przed sprzedażą, auto miejskie, niezaleczone rany po dziku, pare rys itp).
Oniemiałem. Nie z jakości - ale z bezczelności właściciela. Nie dość, ze
termin z 10 przedłużył się do 21 dni, to kwota wyższa o 1/3 jak ustalilimy.
Zrobił więcej niż chciałem - lakierował i szpachlował zderzak który był
fabrycznie nowy, twierdząc, że był uszkodzony po kolizji, a resztę zawyżył.
Jasno określiłem co chce żeby było zrobione, i zastrzegłem że zderzak jest
cały i ma go w żadnym wypadku nie robić. I co? Udało się 200pln utargować. Nie
ma bata na takiego ch...

2. Grosser ist besser. Jakiś czas nie jeździłem małym autem bo sie inny
zanabyło. Ale... siedzi się jak na taborecie, wszystko jakoś daleko, sufit
nisko, wszystko jakieś obce, auto praktycznie nie hamuje, nie przyśpiesza,
głośne to takie, reflektory nie świecą, przy wyższej prędkości lata wszystko
na wszystkie strony...w ciągu miesiąca się przyzwyczaiłem do nowej jakości ;)
A nowa jakość to sama przyjemność z podróżowania.

2a. Nowy nabytek powoli przestaje być nowy - w ciągu miesiąca 4500km to nie
mało, damn! Ale jaki wygodny...8 gpdzom za kółkiem to już nie mordęga.

3. Stan dróg się polepsza... powoli. Ale zauważalnie. Nawet "małe" DK 11 i 22
są sympatycznie już poprawione, oczywiście z wieloma wyjątkami, dlatego są
świetną alternatywą dla przelotu przez trójmiasto, pozwala ominąć zakorkowane
Słupsk, Wejherowo, Rum(un)ię, Gdynię i nieszczęsną Armii Krajowej w Gdańsku. A
i pod Elblągiem na DK7 tez jakieś manewry wyczyniają. Spokojnie przez
Chojnice, Malbork da się przejechać, mimo że bez poboczy.

5. Głupota jest śmiertelna. W połowie listopada pod Olsztynkiem na DK 51 pel
Kadett wyprzedzał wszystko jak leci. Na ósmego jeśli by się dało. Niby
niedziela, to powinno być leniwie. Parę km dalej spotkałem go uformowanego w
rulonik leżącego kołami do góry - zahaczył o tira chowając się, po drodze
walnął 3 auta, przekoziołkował niczym walec do rowu. Przyjechałem na miejsce
przed policją - makabryczny widok, jedna ofiara. I po co to komu? Dla
10minut? Owszem, sam lubię pogonić, ale nie na drodze która jest wąska jak
dupa węża...

5b. Agresja narasta na drogach - żeby dupek w Palio leciał i trąbił i błyskał
za innym, który zatrzmał się przed pasami przepuścić kulawą babulę na pasach?
Pewnie w zad mu prawie wjechał.

6. Cudowny wynalazek CB radia tak się spopularyzował, że aż spauperyzował. Jak
wszędzie - pełno buraków. Można się pośmiać, ale niestety uprzkrzaczy jest
tyle, że wielce pomocne trucki się poobrażały na małe mobile i trudno się
cokolwiek dowiedzieć. No nic, się jako antyradar spopularyzowało radio, takie
pasożytnictwo...

7. Wielką krzywdę nam PiS i Rydzyk zrobili. Dzisiaj jeden moherowy beret na
środku jezdni zostawił dziecko które się po prostu wywróciło, kiedy było
ciągnięte w jej poprzek. A później znów - jak worek kartofli, mimo że dziecko
plackiem na ziemi. Jak jej zwróciłem uwagę (bo przez jej zabawę nie mogłem
przejechać), to najpierw ze śmiechem, bo dziecko to taki gamoń, że nie może
wstać (~^@#&^!#$) a później ze śmiercią w oczach - że mam spadać, jakem
szatanista, w czarnym aucie :/ Później, pod markietem, zwrociłem uwagę jakiejś
babie (bardziej majętny moher, bo z dopiero sprowadzonym autem), żeby nie
stawała na dwóch miejscach, a jak już musi, to chociaż niech niech wjedzie
głębiej, zeby kufer nie był w obrębie i tak już wąskiej alejki na parkingu, bo
tylko uprzykrza ludziom życie...Dowiediałem się, że ona na chwilę, nikomu to
nie przeszkadza, mam się odchrzanić, że jakieś chamstwo narasta i agresja
wśród młodych ludzi(!), a w oczach miała: "ja Ci kurwa dam!". Rzuciła parę
klątw toruńskich i poszła... A jej mąż - uszy po sobie i dzida po koszyk za
żoną. Miłość do bliźnich, w pytę. Te baby myślą że są nietylalne! Oto odnowa
moralna.


PS. 3,59pln/l za 95 na NESTE to bajka.
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Parę przemyśleń 28.11.06, 15:12
      1. Tak samo zrobil hydraulik przy budowie mojego domu (ten od nieszczesnego kibla). Z kolei mistrz, ktory budowal fundamenty (a mial budowac calosc) zbudowal zgodnie z wycena i w terminie. Gdy inspektor nadzoru odkopal troszke, to okazalo sie, ze pan budowlaniec o jakies 30% oszczedzil sobie na materialach i robocie - na szczescie architekt uznal, ze dom to wytrzyma. Jednak na jednym i drogim "fachowcu" stracilem okolo 15 tys. zl i okolo 3 miesiecy. Zaden fachowiec nie zrobil nawet troszke wiecej niz sie od niego wymagalo. Zawsze drozej, wolniej i mniej. Ci blacharze to w deche narod. Wprawdzie dluzej i drozej, ale wiecej ;)

      2. nie mam doswiadczen

      2a. j.w.

      3. Tys prowda. Stan oznakowanie nie. Sa miejsca, gdzie przebudowa sie skonczyla, a znakolodzy nie zauwazyli tego. Jak zwykle cale mrowie idiotycznych ograniczen predkosci.

      5. Tys prowda. W zeszlym roku jechalem po bialym do Augustowa. Wlasnie taki "szybki" szalal. Tu na szczescie predkosc byla mniejsza i TIRow nie bylo, bo to Nowy Rok. Efekt: dachowanie z lekkim uderzeniem w drzewo. Kierowca i pasazerka cali, choc juz nielicho zmarznieci - wlasnie podjezdzala pomoc drogowa wiec pojechalem w sobie tylko znanym celu.

      5b. Nie zgadzam sie. Wydaje mi sie, ze sie zmniejsza, a kultura powieksza. Moze przez to agresywne chamy sa bardziej widoczne?

      6. Nie dotyczy.

      7. PiS dostal w d.... I to jest najwazniejsze.

      pzdr
      • bassooner Re: Parę przemyśleń 28.11.06, 22:04
        Nie martwcie się, szczególnie ty edziu...oto moja łazienka, w której będę brał
        dzisiaj romantyczną kąpiel z moją żoną...
        tiny.pl/rbkb
        • pizza987 Re: Parę przemyśleń 28.11.06, 22:27
          Bass, jestem pod wrażeniem, ale popełniłeś straszliwe przestępstwo skuwając tak uroczą mozaikę na podłodze..... Nie można było tego delikatnie odlepić? Na allegro zbiłbyś majątek.

          A wracając do wywodów M.a.n.n.a, mój blacharz podniósł cenę minimalnie, ale otwarcie mówił że cena oszacowana może ulec zmianie po rozbrojeniu auta i ujrzeniu stanu faktycznego niwidzialnego na pierwszy rzut oka. I o to nie mam do nieo zastrzeżeń, a Plawski ocalił zadek....

          Niekoniecznie to wina Pisiorów że mochery zrobiły się agresywne, wydaje mi się że pewien odsetek społeczeństwa zawsze był agresywny, a ze trafiłeś na akurat takich przedstawicieli to po prostu szkoda.

          Stan dróg rzeczywiście się poprawia, oby tak dalej.

          Agresja na drodze stała się bardziej widoczna niż kiedyś, bo samochody stały się dynamiczniejsze i nawet Palio może stać się narzędziem zbrodni w nieodpowiedzialnych rękach. Dodatkowo samochody staniały, a co za tym idzie bardziej dostępne dla społeczeństwa, nie są już dobrem luksusowym, a po prostu wygodnym elementem wyposażenia domu.

          CB radio jest przydatne, ale tak jak usłyszałem wracając miesiąc temu z Trójmiasta: "..oprócz tej anteny to jeszcze trochę rozumu byś kupił".
          • bassooner Re: Parę przemyśleń 29.11.06, 12:39
            pizza987 napisał:
            Bass, jestem pod wrażeniem, ale popełniłeś straszliwe przestępstwo skuwając tak
            uroczą mozaikę na podłodze..... Nie można było tego delikatnie odlepić? Na
            allegro zbiłbyś majątek.
            Miałem nadzieję, że jej nie zauważycie...;-((( ale tak czy inaczej jak będzie
            finał to zapodam parę zdjęć.
        • edek40 Re: Parę przemyśleń 29.11.06, 10:50
          Ale sliczne rurki. I ten piekny nielad. Zapewne latem zrobie to samo u siebie. Wprawdzie dom jest nowy, ale fachowcy raczej do bani. Dom budowalem jak najtansze pieniadze, liczac sie z tym, ze pewne rzeczy beda do przerobki. Jednak teraz, edkowym sposobem, naucze sie to wszystko robic sam. Gorzej na pewno nie zrobie.
          • typson Re: Parę przemyśleń 29.11.06, 12:17
            sluże radą i pomocą ;)
            • edek40 Re: Parę przemyśleń 29.11.06, 12:23
              Z checia przyjmuje.
        • emes-nju Ladna lazienka... 29.11.06, 10:59
          Tej, w ktorej ja sie myje troche jeszcze brakuje, ale grawitacja nie spi. Otoz namietnie odpadaja mi kafelki. A ze miszkanie jest wynajete za psi pieniadz, nie moge miec nawet do wlasciciela pretensji - uprzedzal. Tylko, ze stan faktyczny troche mnie przerasta. Jak tu sie na sraczyku skupic siedzac w helmie i oczekujac huku? :-( O takich drobiazgach jak namietnie nie dzialajace krany (wczoraj o 22.30 musialem naprawiac jeden z dwoch ostatnich dzialajacych) nawet nie pisze.

          Twoj rozpizdziel daje jakas nadzieje na poprawe - moj tylko na dalsza degradacje...
          • typson Re: Ladna lazienka... 29.11.06, 12:18
            jesli Twa defekacja jest zbyt dynamiczna, to nie dziwie sie ze kalfe odpadają
            • emes-nju Re: Ladna lazienka... 29.11.06, 12:28
              Alez wrecz przeciwnie! Przeczuwajac deszcz spadajacych kafelkow, defekuje cichutko i powolutku. Hemoroidow sie przez to nabawie!
            • pizza987 Re: Ladna lazienka... 29.11.06, 12:43
              typson napisał:

              > jesli Twa defekacja jest zbyt dynamiczna, to nie dziwie sie ze kalfe odpadają

              U mnie w firmie to normalne jak Aduś wejdzie do wychodka. Klapa od szamba za oknem podskakuje, a w kibelku jest tubka kleju, żeby odpadające od ciśnienia i smrodu kafelki przyklejać. O odłażącej ze ścian farbie nie wspomnę. W porównaniu łazienka Bassa jest piękna, tylko widzę że jego koleżanka małżonka jakaś nieco hardkorowa jest jak lubi kąpiele w takich warunkach.
              • bassooner Re: Ladna lazienka... 29.11.06, 12:52
                Mam prostą i szczerą babę bez żadnych wymagań.
                • emes-nju Re: Ladna lazienka... 29.11.06, 13:42
                  Tylko pozazdroscic...
                • edek40 Re: Ladna lazienka... 29.11.06, 13:42
                  Pozazdroscic ;)
                • typson Re: Ladna lazienka... 29.11.06, 17:11
                  i z bialymi zebami!!
              • wujaszek_joe Re: Ladna lazienka... 29.11.06, 13:54
                pizza987 napisał:
                > Klapa od szamba za oknem podskakuje
                :))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka