mrzagi01
09.08.07, 11:44
wczoraj rano moja kobieta zaparkowała cytryne na podwórku koło pracowni. po
południu gdy miala odjeżdżać zauważyła że auto wzbogaciło się o "pamiątkę"
wgniecione lewe tylne drzwi. jakaś kurwioza musiała cofać i oparła się rogiem
zderzaka (albo hakiem) o citroena, pojechała i szukaj wiatru w polu.
Ja pierdole! auta mam od 93-go roku, ale jeszcze takiego gówna- żeby rok w rok
ktoś modelowal mi blachy jeszcze nie było. kurwa! uważam, że to ch..wy pomysł
że każdy debil może mieć prawo jazdy