mejson.e 26.11.07, 08:31 Tomek do Szkocji, a ten do Polski: praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4681256.html Czego to nie robi się dla kobiety... Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
simr1979 Re: Symetria 26.11.07, 10:52 Niestety, laski to nasz jedyny nieoszukany szlagier eksportowy...;) :) Odpowiedz Link
emes-nju Re: Symetria 26.11.07, 11:02 simr1979 napisał: > Niestety, laski to nasz jedyny nieoszukany szlagier eksportowy Oj, tak... Kiedys bylem na trzytygodniowym rejsie po Danii, Szwecji i Niemczech. Bylo slicznie i fajnie, ale najfajniej bylo jak wplywalismy do Swinoujscia. Juz celniczka nam sie spodobala, a potem, w czasie plyniecia wdluz promenady, napiecie stopniowo roslo :-P~ Z tym, ze punktem kulminacyjnym tego napiecia byla gruba, paskudna baba w stilonowym fartuchu, ktora wpuszcala nas pod jakies zawszone i zagrzybione prysznice (mylismy sie w butach - w klapach balismy sie) po uiszczeniu oplaty dwukrotnie wyzszej niz w Jachtklubie Krolewskim w Kopenhadze ;-) Ale i tak Polki sa najladniejsze na swiecie! Odpowiedz Link
edek40 Re: Symetria 26.11.07, 11:31 Po oplynieciu Gotlandii, Szwecji kontynentalnej, Alandow, po ladowaniu w Gdyni, tamtejsze kobiety nazwalismy Gdynkami. Siedzielismy na promenadzie i sycilismy wzrok. W koncu kturys z naz rzucil, ze takie piekne te Gdynki. I tak zostalo. Znajomy, ktory wiele lat mieszkal w Anglii wynalazl okreslenie angielski typ braku urody. Nie dziwie sie wiec Angolowi... Odpowiedz Link
emes-nju Re: Symetria 26.11.07, 11:47 sven_b napisał: > > angielski typ braku urody > To od wilgoci:) Plesnieja? Odpowiedz Link
emes-nju Re: Symetria 26.11.07, 12:05 sven_b napisał: > Pleśnieją i wyspa - endemiczni są:) Cos w tym jest. Np. Bronholmitki (mieszkanki Bronholmu :-D ) sa ladniejsze od przecietnych Dunek. Moze dlatego, ze ba Bornholmie jest ladniejsza pogoda? Odpowiedz Link
bassooner Re: Symetria 26.11.07, 14:19 Kilka lat temu miałem znajomego anglika, który to chajtnął się z moją kumpelą i przez kilka dobrych lat mieszkali w Szamoni. Był pod dużym wrażeniem mojego Trabiego i zawsze mi powtarzał, żebym go nigdy z życiu nie sprzedawał. Raz wzięliśmy go na "rybaczkę" nad Wartę. Spiningowaliśmy, a jemu daliśmy najgorszą wędkę i najgorszą błystkę - bo nawet rzucać nie bardzo potrafił. Wciąż biczował wodę na dwa, trzy metry od brzegu i po jakimś czasie zaczął nas głośno wołać. Okazało się, że złapał (jak się później okazało) trzy i półkilowego szczupaka. Jak dobiegliśmy to już go jakimś cudem wytargał na płyciznę, ale widzieliśmy, że zdążył się wypiąć. Kumpel doleciał do niego z jakimś kawałkiem konaru ku przerażeniu anglika i...Andrew ma teraz piękne ususzony szczupaczy łeb. Odpowiedz Link
margotje Re: Symetria 26.11.07, 21:29 Boj sie boga, Mejson! Gdziezes Ty sie tyle czasu podziewal? A Pap zniknal na dobre... Odpowiedz Link