Dodaj do ulubionych

KURRRR.....#*!@^*!~!!!

19.02.08, 08:51
Właśnie sie zorientowalem, że jebana poczta polska zgubiła mi dwa listy
polecone z fakturami dla klientów!!! WCIEŁO KURWA!!!!! nie dotarły do
adresata!!! A ja sobie jak ten chuj mogłem na kase czekać do zajebanej
śmierci....
Co moge zrobić żeby kutasom życie uprzykrzyć?
Obserwuj wątek
    • pavulon78 Re: KURRRR.....#*!@^*!~!!! 19.02.08, 08:58
      Niestety niewiele im możesz zrobić :(
    • pizza987 Re: KURRRR.....#*!@^*!~!!! 19.02.08, 09:31
      Z tego co się orientuję to możesz złożyć reklamację, ale poza tym to niewiele. I odzyskasz chyba raptem kasę za znaczki. Wyrazy współczucia.
    • lexus400 Re: KURRRR.....#*!@^*!~!!! 19.02.08, 09:50
      Nie chciałem kopiować Twojego tytułu ale też mam powody do "radości".
    • m.a.n.n Re: KURRRR.....#*!@^*!~!!! 19.02.08, 10:03
      Jak złożysz reklamację to dostaniesz przeprosiny na piśmie i ewentualnie kasę.
      Kiedyś wysyłałem dokumenty na uczelnie, które nie tak łatwo ponownie wyrobić,
      przesyłka zginęła, ja dostałem 4,5pln i pismo żebym się ąę w dupę pocałował.
    • franek-b witam w klubie... 19.02.08, 10:29
      możesz co najwyżej ch... naskoczyć
      Całe państwo jest sparaliżowane przez tych skur....nów, do mnie na wioskę przesyłka dochodzi średnio 3 tygodnie! jak dochodzi w ogóle... bo w zeszłym roku listonosz się zwolnił i parę tysięcy ludzi przez miesiąc nie dostawało poczty wogóle!
    • emes-nju Re: KURRRR.....#*!@^*!~!!! 19.02.08, 10:33
      Wyrazy wspolczucia.

      Po kliku takich razach przestalem wysylac faktury listami poleconymi. Wysylam zwyklymi, a potem dzwonie do klienta czy dostal. Jeszcze sie nie zdarzylo, zeby nie dostal... Moze tylko polecone gina?
    • dr.verte Re: KURRRR.....#*!@^*!~!!! 19.02.08, 11:20
      > Co moge zrobić żeby kutasom życie uprzykrzyć?


      Przykro mi ale chyba nie wiele.Możesz za to z optymizmem czekać
      do 2013 kiedy to kończy się parasol ochronny dla Poczty Polskiej
      i przestanie być monopolistą.Ale to pare ladnych lat jest.
    • tomek854 Re: KURRRR.....#*!@^*!~!!! 19.02.08, 13:58
      Wysyłać listy z Czech ;-) Daleko nie masz.


      A ja muszę pochwalić - leksusowo mi wysłało prioryteta i doszedł migiem, chociaż
      zwykle priorytety idą dłużej niż zwykłe ;-)

      (Koniec świata, chwalić za normę...)
    • wujaszek_joe Re: KURRRR.....#*!@^*!~!!! 19.02.08, 21:54
      nadaj na poczcie przesyłkę z bombą z dopiskiem "pieniądze dla kolegi".
      ręce chujom pourywa
      :)
    • sven_b Re: KURRRR.....#*!@^*!~!!! 19.02.08, 22:26
      Korzystam z www.inpost.pl i jak do tej pory są ok. I taniej. Sprawdz jak
      z dostępem do punktu w okolicy.
      • emes-nju Re: KURRRR.....#*!@^*!~!!! 20.02.08, 10:15
        A propos InPostu.

        Poczta Polska zachowala monopol na przesylki do 50 g. InPost obciaza wiec listy...

        Jak pierwszy raz dostalem list dostarczony InPostem dziwilem sie dlaczego on taki poobklejany :-)
        • sven_b Re: KURRRR.....#*!@^*!~!!! 20.02.08, 12:55
          Heh, początkowo nie wiedziałem o co idzie - w kopercie oprócz korespondencji
          były jakieś blaszki. Normalnie można tym wybić szybe w autobusie:) Sam wysyłam
          listy u zegarmistrza. Tam jest punkt InPost. Secret Service normalnie:)
    • simon921 Re: KURRRR.....#*!@^*!~!!! 01.04.08, 11:24
      No to właśnie dołączyłem do szanownego grona uszczęśliwionych przez
      pocztę... Dzwonię dziś opieprzyć księgowość czemu nie mam kasy na
      rachunku jak miała być tydzień temu a tu zonk nic nie doszło. Na
      poczcie nie wiedzą gdzie jest a ja już zdązyłem zakupić w sobotę
      nowy rower dla mojego dziewczęcia, a na jutro mam do odbioru
      bagażnik dachowy.
      Przyjdzie mi chyba na stopa z Gorzowa wracać, bo akurat nie mam
      więcej rezerw gotówkowych:/
    • truskava Re: KURRRR.....#*!@^*!~!!! 01.04.08, 12:06
      Taaaa, siakieś 5 lat temu mój ówczesny pracodawca wysłał wypowiedzenie wynajmu
      biura (my byliśmy najemcą). Co by mieć pewność dotarcia korespondencji,
      odpowiednie dokumenty posłał "poleconym za potwierdzeniem odbioru". Po jakichś
      dwóch miechach okazało się, że list raczył zaginąć - skutkowało to koniecznością
      płacenia haraczu za formalnie wynajmowane biuro, które w tym czasie już było
      zwolnione (w sumie dodatkowe kilkanaście tyś PLN).

      Nasza dzielna poczta wcale nie unikała odpowiedzialności i zadeklarowała, że z
      przyjemnością wypłacą odszkodowanie w maksymalnej wysokości dopuszczonej przez
      jakieś ustawy czy inne wewnętrzne regulaminy, tj. 50 x koszty przesyłki (wtedy
      dawało to ok. 250 zł).
      I faktycznie kwotę tego rzędu dość szybko (już po ok 2 miesiącach od
      ostatecznego zamknięcia sprawy) przetransferowali na wskazany rachunek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka