edek40
08.03.08, 16:38
Wyjechalem sobie rowerem w plener. Patrze, a tu sasiad wegiel rozladowuje. A wiadomo, ze jak ostatnio byl wegiel to wojna byla. Jade dalej juz w nieco gorszym nastroju, bo wojen nie lubie. Wjedzam w las, a tu skrajem lasu pedzi czolg. Prawdziwy t-54.
Zaczynam kopac okop.