Dodaj do ulubionych

prawie trzylatki

11.04.08, 00:36
czyli o moim synu. Zaczyna sporo gadać i jest sie z czego śmiać:

- Kuba, podnieś to co rzuciłeś na podłogę - nie mogę, jestem zajęta
- Co to? - Gołąb. - Nie ma rączek?
- fiiiida ty suko (to do psa - Fridy ;)
- widelce sie zaklinowały (po zabawie dwoma widelcami)
- tata beeekaaaa???!!!! (gdy tacie zdarzy się odpowietrzyć)
- to piwo taty jest?
- synu, nie jedz tego, bo to juz jest zepsute. - dziadzia przyjedzie i naprawi!
- Kuba idzie do placy i tata idzie do placy
- Kuba, pójdziemy na spacer? - Do piwnicy???
- na kolana, na kolana


oj wiele by tego jeszcze. Wiekszosc sie nie nadaje do powtórzenia, gdyz
wyszedłbym na niezłego bydlaka :)
Obserwuj wątek
    • truskava Re: prawie trzylatki 11.04.08, 07:15
      typson napisał:

      > - fiiiida ty suko (to do psa - Fridy ;)

      Tutaj merytorycznie nie bardzo można się przyczepić ;-)

      Nasz wprawdzie jeszcze niewiele mówi (11 miesięcy), ale wydaje już spory zestaw
      dźwięków dość trudnych do zapisu fonetycznego.

      Bardziej doświadczeni znajomi (czyli posiadający starsze potomstwo) bardzo
      uczulali nas na to, co się mówi przy dziecku. Potem do codziennych kwasów może
      dojść kolejny, gdy przy teściowej synek palnie coś w stylu: "A tatuś mówi że
      babcia jest głupia rura".
      Ale sam pewnie to wiesz.

    • pizza987 Re: prawie trzylatki 11.04.08, 08:56
      Pola też ma już niezłe wejścia:

      -regularnie na Marynarskiej (W-wa): "bananana!!" (naturalnie chodzi o owoc o określonym w UE stopniu krzywizny), na odpowiedź: "w domu" następuje mantra: "bu-ka! bu-ka!!" (oznacza to obowiązkowe wydanie w tempie ekspresowym bułki, może być z przedwczoraj :D)

      -słysząc spuszczaną wodę (nawet w najdalszym zakątku domu), zauważając brak jednego ze starych, nie zwracając uwagi na ilość i kategorię osób przebywających w obrębie domu donośnie informuje cały świat hasłem: "tata/mama KUPA!!"

      -podpatruje nasze rozmowy telefoniczne po czym bierze jakiś leżący akurat w zasięgu ręki telefon (zabawkę lub prawdziwy-bez znaczenia) zaczyna rozmowę, której jeszcze niedawno elementem obowiązkowym było: "mama NIEE, mama NIEE!!"

      -i clou programu: na zajęciach z logorytmiki została nauczona zabawy "Stary niedźwiedź mocno śpi". Dziecko bardzo sobie wzięło do serca kwestię nauczenia się tekstu. Na początku jak chciała się w to bawić brała ofiarę za rękę i podśpiewywała: "maa-am, maa-am!" (do dzisiaj nie rozgryzłem w którym miejscu ma to być :D). W chwili obecnej opanowała tekst w formie: "stary mocno śpi!" szczególnie donośnie odśpiewuje to w momencie mojego ojcowskiego dyżuru w roli niedźwiedzia ;D Zaje*iście to wygląda jak taka mała dziewczynka chodzi dookoła zwiniętego na podłodze faceta i podśpiewuje że "stary mocno śpi!".
      • bassooner Re: prawie trzylatki 11.04.08, 12:04
        Tosia ma teraz 2 lata i trzy miesiące. W porównaniu do innych "srali" znajomych
        mówi dość niewyraźnie ale za to odmienia rewelacyjnie np. przychodzi i mówi
        "upadł mi samochód" - my na to, że może powiedzieć auto, na to ona "upadło mi
        auto". Swoją drogą wszystkie pluszaki i lale są poniewierane, w przeciwieństwie
        do wszystkich zabawek z kółkami...przed chwilą właśnie przywaliła bez powodu
        kucykowi i ćpnęła go o ścianę. No, a girę to ma jak mały cygan. Miesiąc temu
        kupiliśmy jej Bartki rozmiar 26.
        • plawski Rośnie nowa Vicki Butler-Henderson :) n/t 11.04.08, 14:13

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka