franek-b
19.06.08, 00:27
I nie chodzi o piłkę nożną ;-)
Byłem w zasadzie na 1 dzionek w celach biznesowych na Słowenii i generalnie jakoś tak się nastawiałem, że to w sumie taki kraj gdzieś po wojnie, dawne jugole itd itp. A tutaj zupelne przeciwienstwo!!!
Piękny, mały górzysty kraj, niesamowicie rozwinięty gospodarczo, piękna autostrada
images34.fotosik.pl/291/5acf5c775be96829.jpg
którą dojechałem pod samą docelową miejscowość, miasteczko małe urocze, zadbane bardzo, wszystko czyste, waluta to euro, klimacik bardziej północnych włoch niż wschodu. Uświadomiłem sobie jak bardzo jesteśmy za murzynami w dziedzinie autostrad... Wstyd wstyd i jeszcze raz wstyd.
Podróż powrotna wypadła w poniedziałek po południu. Wyjazd o 13, przyjazd do Sz-na dokładnie 24 - trochę ponad 1300 km, z małymi przerwami na wiadomo co i kawę.
Ponieważ pora była bardzo specyficzna tj. jechałem w trakcie meczu z Niemcami i nową trasą na Berlin to trochę udało się przycisnąć.
Przetestowałem też firmową navi audi - rewelka z wlaczoną informacją o korkach. 2 razy dzięki niej ominąłem korki, a raz to aż tak dobrze, że jak wjechałem na autostradę to jakieś 500 m dokładnie za miejscem gdzie była zamknięta autostrada. I wtedy wypróbowałem ile sprzęt daje rady
images33.fotosik.pl/291/7ff5b74cca7667c1.jpg
pierwszy raz w zyciu jechałem pustą autostradą z 3 pasami! nic nie jechało, po paru km dopiero zaczęły pojawiać się pierwsze pojedyńcze auta, 2h leciałem mając 200 na budziku... ech, czemu u nas nie ma takich dróg?