h.i.p
09.10.03, 12:57
hip: Oto zwierzenia tuningowca:
"Kiedy kupiłem moje autko ,a było to trzy latka temu byłem po prostu
zachwycony. Niepowtarzalna linia, dobre osiągi no po prostu cacy. Minęło
trochę czasu i zgodnie z ludzka naturą "zawsze więcej" zachciało mi się cos
poprzerabiać. Na pierwszy ogień poszły koła. Seryjne blaszaki wymieniłem na
felgi aluminiowe (ok.1200zl) no i oczywiście oponki. Z ogumieniem miałem
spory problem. Średnica koła musiała być zbliżonych gabarytów co seria. Po
względnych oględzinach wyszło mi, że potrzebuje opon o rozmiarze 175\55R13.
Ale kto szuka nie błądzi. Padło na Goodyear'y Eagle Ventura (320zl/szt).
Dodatkowo założone zostały 20mm pierścienie dystansowe."
hip: Zaczął od kół i opon. Czy to zgodne z klasyką tuningowania? Czytajmy
dalej:
"Dla poprawy stylistyki, zderzaki i lusterka otrzymały lakier w kolorze
nadwozia (500zl). Gdy już to wszystko zostało zrobione poczułem spełnienie."
hip: Zmienił koła potem dał zderzaki + lusterka w kolorze nadwozia i...już
się spełnił. Co dalej:
"Naprawdę moje Twingo było piękne. Tak oto się kończy moja przygoda w
tuning, nic bardziej mylnego