Dodaj do ulubionych

Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt)

25.10.03, 11:00
Z racji tej, że powoli zaczynam się już przygtowywać do końcowego
egzaminu prokuratorskiego przedstawiam ,,wycinek" problematyki
dotyczący wykroczeń i przestępstw drogowych. Może nie każdego to
zainteresuje, lecz niektóre niżej przedstawione kwestie są naprawdę istotne.

pozdr.

allerhand




Typy i rodzaje przestępstwa wypadku komunikacyjnego.

Problem w doktrynie, czy przepis art. 177 kk przewiduje :
1) typ podstawowy §1 i typ kwalifikowany §2 - L. Gardocki, M. Surkont,
O. Górniok
2) dwa typy podstawowe - M. Dqbrowska-Kardas, P. Kardas, R. Stefański ,
bo
Cechą charakterystyczną przestępstw kwalifikowanych przez następstwa jest
to, że skutek jest wynikiem czynu określonego w typie podstawowym. Z tego
typu sytuacją- wbrew pozorom - nie mamy do czynienia przy przestępstwie
określonym w art. 177 § 2 KK. Skutek w postaci śmierci albo ciężkiego
uszczerbku na zdrowiu nie jest następstwem czynu określonego w art. 177 § l
KK, lecz jedynie wynikiem naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu, samo zaś
naruszenie tych zasad nie wyczerpuje czynu opisanego w § l, a więc nie
stanowi typu podstawowego przestępstwa. Nie ma różnicy co do zachowania się
sprawcy, a jedynie różne są skutki. Jest to podstawowy typ wypadku w
komunikacji; w wyniku naruszenia zasad bezpieczeństwa dochodzi do skutku w
postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu

Art. 177§1 określa się nazwą :
- średni wypadek w komunikacji
177§2 - ciężki wypadek w komunikacji

Nawiązując do sposobu określania obrażeń ciała, określonych w art. 156§1 kk-
ciężkie, 157§1 - średnie, 157§2 - lekkie.

Średni wypadek w komunikacji- 177 §1 kk

skutki wypadku zostały ograniczone do obrażeń ciała powodujących naruszenie
czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni, lecz
nie stanowiących ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w rozumieniu art. 156 § l
KK, wyłączone są zatem gdy obrażenia trwają poniżej 7 dni.

Uchwała SN z 18.11.1998 r. -I KZP 16/98, OSNKW 1998, Nr 11-12, poz. 48
Pogląd powtórzony w postanowieniu SN z 10.12.1998 r. - I KZP 20/98, nie
publ.

"Nie popełnia przestępstwa, kto naruszając, chociażby nieumyślnie zasady
bezpieczeństwa w ruchu lądowym, widnym lub powietrznym powoduje nieumyślnie
wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała lub rozstrój zdrowia
nie trwające dłużej niż siedem dni."

Przy czym pamiętać należy, że chodzi o obrażenia innej osoby niż sprawca;
jeżeli obrażeń tych dozna wyłącznie sprawca zdarzenia, nie ma mowy o
przestępstwie wypadku w komunikacji.

2. Kto może być podmiotem przestępstwa wypadku komunikacyjnego z art.
177 kk?

Różne poglądy doktryny, jednakże zgodnie z orzecznictwem SN:
w uchwale pełnego składu SN z 28.02.1975, V KZP 2/74, OSNKW 1975/3-4/33 :
"Podmiotem przestępstwa drogowego może być każdy uczestnik ruchu, a także
inna osoba zobowiązana do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu pojazdów, do
troszczenia się o konserwację i naprawę szlaków komunikacyjnych oraz o ich
właściwe oznakowanie i odpowiednią sygnalizację. Podmiotem takiego
przestępstwa może być również każdy sprawca zamachu na bezpieczeństwo
ruchu." - czyli np. osoba nie uczestnicząca w ruchu a rzucająca kamieniem w
przejeżdżający pojazd

Zatem podmiotem tego przestępstwa mogą być:
1. uczestnicy ruchu
2. inne osoby zobowiązane do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu pojazdów
3. oraz każdy sprawca zamachu na bezpieczeństwo ruchu

Dalej podkreślono i rozwinięto w tej uchwale, że "Zasady bezpieczeństwa w
ruchu lądowym mogą być naruszone przez bezpośrednich użytkowników dróg
(uczestników ruchu) takich jak: kierowcy, rowerzyści, woźnice, osoby
prowadzące czy pędzące zwierzęta, piesi poruszający się po miejscach, na
których odbywa się ruch pojazdów itp. Wszystkie te osoby obowiązuje
znajomość zasad bezpieczeństwa w ruchu. Poza bezpośrednimi uczestnikami
ruchu zasady jego bezpieczeństwa mogą być naruszone także przez inne osoby.
Należą do nich pracownicy kolejowi odpowiedzialni za bezpieczeństwo ruchu
(np. dyżurni ruchu, osoby zatrudnione w nastawniach, dróżnicy przejazdowi),
pracownicy drogowi, których funkcja polega na kontroli dróg i zabezpieczaniu
miejsc zagrażających bezpieczeństwa przez usunięcie zagrożenia czy jego
odpowiednie oznakowanie. Dopuszczenie do ruchu pojazdu mechanicznego o
niesprawnych urządzeniach warunkujących bezpieczną jazdę czy dopuszczenie do
prowadzenia pojazdu mechanicznego przez nietrzeźwego kierowcę może być także
wynikiem zaniedbania obowiązków przez osoby nie będące uczestnikami ruchu".

Uczestnikiem ruchu jest: pieszy, kierujący, a także inne osoby przebywające
w pojeździe lub na pojeździe znajdującym się na drodze (art. 2 pkt 17
PrDrog).

Ponadto z art. 177 § l lub 2 KK odpowiada na zasadzie współsprawstwa też
kierowca pojazdu mechanicznego, który udostępnił go do prowadzenia osobie
znajdującej się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego
albo nie posiadającej uprawnień do prowadzenia takiego pojazdu, jeżeli osoba
ta w wyniku naruszenia zasad bezpieczeństwa spowodowała skutki określone w
tym przepisie i zachodzi związek przyczynowy pomiędzy tym działaniem a
spowodowaniem wypadku przez jego sprawcę.

3. Omów stronę podmiotową przestępstwa z art. 177 kk.

Art. 177 KK zawiera dwie klauzule nieumyślności:
1) odnosząca się do naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu, wyrażoną -
"naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa"
2) dotyczącą skutku - "powoduje nieumyślnie wypadek", która przesądza
o charakterze całego przestępstwa : w obu odmianach jest więc przestępstwem
nieumyślnym

Charakter ten jest niezależny od tego czy sprawca naruszył zasady
bezpieczeństwa w ruchu umyślnie, czy też nieumyślnie ,
Tak m.in. SN w uchwale z 22.11.1973 r. -VI KZP 29/73, OSNPG 1974, Nr 2,
poz. 23.
"Niezależnie od tego, czy sprawca występku z art. 145 § l, 2 lub 3 (obecnie
art. 177 § l lub 2 - uwaga R. A. S.) KK naruszył zasady bezpieczeństwa w
ruchu lądowym umyślnie, czy też nieumyślnie, popełnia on przestępstwo
nieumyślne.

Sąd Najwyższy przyjmował, że umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu
ma miejsce w razie:
- prowadzenia motocykla w stanie nietrzeźwości i bez uprawnień
- nieobserwowania jezdni przez kierującego pojazdem
- świadomego i wyraźnego przekroczenia dozwolonej prędkości pojazdu
- samego prowadzenia samochodu w stanie
- wyprzedzania pojazdów w miejscu niedozwolonym i wymuszania
pierwszeństwa przejazdu
- niedostrzeżenia w pasie drogi oświetlonym przez światła samochodu
pieszego, poruszającego się skrajem jezdni w przeciwnym kierunku i zbyt
późne reagowanie na zaistniałą przeszkodę
- nienależytego obserwowania drogi oraz niezachowania ostrożności przy
omijaniu
Sąd Najwyższy podkreślał jednocześnie konieczność istnienia związku
przyczynowego między naruszeniem zasad a skutkiem

4. Omów miejsce przestępstwa z art. 177 kk w odniesieniu do ruchu
drogowego.
W ruchu drogowym mogą takimi miejscami być:
1) drogi publiczne
2) drogi wewnętrzne
3) strefy zamieszkania
4) inne miejsca dostępne dla ruchu pojazdów
Droga publiczna- jest to droga zaliczona na podstawie ustawy do jednej z
kategorii dróg, z której może korzystać każdy, zgodnie z jej przeznaczeniem,
z ograniczeniami i wyjątkami określonymi w tej ustawie lub innych przepisach
szczególnych.
Drogi wewnętrzne - w myśl art. 8 ust. l UDrog - są drogi, nie zaliczone do
żadnej z kategorii dróg publicznych, w szczególności drogi w osiedlach
mieszkaniowych, dojazdowe do gruntów rolnych i leśnych, dojazdowe do
obiektów użytkowanych przez podmioty prowadzące działalność gospodarczą,
place przed dworcami kolejowymi, autobusowymi i portami
- na drogach tych ruch pojazdów podporządkowany jest ruchowi pieszych.
- zgodnie z art. l ust. 2 PrDrog - stosuje się przepisy tego prawa w takim
zakresie, w jakim jest to konieczne dla uniknięcia
zagrożenia bezpieczeństwa uczestni
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt) 25.10.03, 11:28
      allerhand napisała:


      > - M. Dqbrowska-Kardas

      Czy to prawdziwe nazwisko?


      Czy zawracanie w miejscu niedozwolonym i spowodowanie wypadku z udziałem
      rannych kwalifikuje się jako przestępstwo umyślne?


      Pozdrawiam

      PS Nie wkleiło się w całości.
      • allerhand Re: Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt) 25.10.03, 12:52
        1.winno być: M. Dąbrowska-Kardas
        2. co do umyśloności w opisanym przez Ciebie przypadku-

        • allerhand Re: Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt) 25.10.03, 13:01
          allerhand napisała:

          Sorr, Enter się ,,wcisnął"
          > 1.winno być: M. Dąbrowska-Kardas
          > 2. co do umyśloności w opisanym przez Ciebie przypadku- to zależy
          czy działnie sprawcy wynikło z jego I.zamiaru,II. niedbalstwa, III.rażącej
          lekkomyśloności bądź czy działał w błędzie. W pierwszych trzech postaciach
          można określić winę jako umyślną. Co do rannych trzeba zdefinować na jaki
          okres nastąpił rozstrój zdrowia generalnie powyżej dni 7 przestępstwo ścigane
          z urzędu (pomijam kwestię osób najbliższych,pokrzywdzonych przez sprawcę
          wypadku komunikacyjnego) poniżej dni 7 wnioskowe a sprawca odpowiada na
          podstawie KW.
          Wyrazistym przykładem tego kazusu jest sprawa: pijanego biskupa,który
          spowodował wypadek, pokrzywdzony trafił do szpitala a kuria
          rozpoczęła ,,namowy" aby wyszedł z niego w ciągu tygodnia...

          pozdr.
          allerhand

          p.s.
          wieczorem doślę ,,resztę" urwanego wątku
          • greenblack Re: Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt) 25.10.03, 13:18
            allerhand napisała:

            > > 2. co do umyśloności w opisanym przez Ciebie przypadku- to zależy
            > czy działnie sprawcy wynikło z jego I.zamiaru,II. niedbalstwa, III.rażącej
            > lekkomyśloności bądź czy działał w błędzie.

            A na jakiej podstawie można określić, czy działał w błędzie, był niedbały, czy
            działał z premedytacją (dotyczy zamiaru zawrócenia, a nie spowodowania
            wypadku)? Jestem jednak pewien, że działał z premedytacją, tzn. chciał pojechać
            na skróty.


            Czy policja w takim przypadku może odstąpić od sprawdzenia trzeźwości sprawcy?
            Sprawa skończyła się tylko mandatem. Czy nie ma obowiązku nałożenia punktów
            karnych?

            W pierwszych trzech postaciach
            > można określić winę jako umyślną. Co do rannych trzeba zdefinować na jaki
            > okres nastąpił rozstrój zdrowia generalnie powyżej dni 7 przestępstwo ścigane
            > z urzędu (pomijam kwestię osób najbliższych,pokrzywdzonych przez sprawcę
            > wypadku komunikacyjnego) poniżej dni 7 wnioskowe a sprawca odpowiada na
            > podstawie KW.
            > Wyrazistym przykładem tego kazusu jest sprawa: pijanego biskupa,który
            > spowodował wypadek, pokrzywdzony trafił do szpitala a kuria
            > rozpoczęła ,,namowy" aby wyszedł z niego w ciągu tygodnia...

            Sprawa jest podobna. Zamożny koleś "nakłonił" ofiarę wypadku, by ta nie
            chorowała dłużej niż 7 dni. Posunął się nawet dalej, a mianowicie wymazał
            wszelkie ślady interwencji pogotowia ratunkowego na miejscu wypadku i przyjęcia
            rannego do szpitala. Czy coś za to grozi? Czy to prawda, że te 7 dni dotyczy
            pobytu tylko w jednym szpitalu i jak codziennie wypisuje się pacjenta i
            przewozi do innego szpitala, to nie ma ciągłości 7 dni?

            > pozdr.
            > allerhand

            Pozdrawiam

            Forum Motoryzacyjne Automobil
            • allerhand Re: Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt) 25.10.03, 14:36
              greenblack napisał:

              > allerhand napisała:
              >
              A na jakiej podstawie można określić, czy działał w błędzie, był niedbały,
              czy działał z premedytacją (dotyczy zamiaru zawrócenia, a nie spowodowania
              > wypadku)? Jestem jednak pewien, że działał z premedytacją, tzn. chciał
              pojechać na skróty.

              Jeżeli ,,chciał" pojechać na skróty to działał umyślnie (a dokładnie z
              zamiarem umyślnym) natomiast zaistniały w tego rezulatcie wypadek można
              kwalifikować jako wypadek z winy umyślnej gdyż sprawca powinnien był i mógł
              przewidywać, że zawrócenie na linii ciągłej może skutkować powstaniem kolizji
              drogowej.
              >
              > Czy policja w takim przypadku może odstąpić od sprawdzenia trzeźwości
              sprawcy?
              > Sprawa skończyła się tylko mandatem. Czy nie ma obowiązku nałożenia punktów
              > karnych?

              Nie znam dokładnie Ustawy o Policji i wynikających z niej rozporządzeń, ale
              z opiszę jak to wygląda z praktyki:
              1. Policja przybyła na miejscu kolizji/wypadku sprawdza alkomatem trzeźwość
              kierujących pojazdami,
              2. W przypadku stwierdzenia, że ma do czynienia z przestępstwem (są ranni,
              zabici, doszło do katastrofy (tj. doktryna przyjmuje, że obrażenia więcej niż
              10 osób), lub zaistaniało realne zagrożenie jej spowodowania wszczyna się w
              sprawie dochodzenie bądź śledztwo,
              3. jeżeli zaś mamy do czynienie z wykroczeniem Policja:
              a) nakłada na sprawcę wykroczenia mandat karny z możliwością jego nie
              przyjęcia- wtedy Sąd Grodzki,
              b) w sprawach poważniejszych może bezpośrednio skierować sprawę do Sądu
              Grodzkiego
              Odnośnie punktów karnych nie wiem ale wydaje mi się, że są one połączone z
              mandatem karnym czyli fakt ukarania mandatem powoduje obowiązek nałożenia ileś
              tam punktów karnych.

              >
              > W pierwszych trzech postaciach
              > > można określić winę jako umyślną. Co do rannych trzeba zdefinować na jaki
              > > okres nastąpił rozstrój zdrowia generalnie powyżej dni 7 przestępstwo ścig
              > ane
              > > z urzędu (pomijam kwestię osób najbliższych,pokrzywdzonych przez sprawcę
              > > wypadku komunikacyjnego) poniżej dni 7 wnioskowe a sprawca odpowiada na
              > > podstawie KW.
              > > Wyrazistym przykładem tego kazusu jest sprawa: pijanego biskupa,który
              > > spowodował wypadek, pokrzywdzony trafił do szpitala a kuria
              > > rozpoczęła ,,namowy" aby wyszedł z niego w ciągu tygodnia...
              >
              > Sprawa jest podobna. Zamożny koleś "nakłonił" ofiarę wypadku, by ta nie
              > chorowała dłużej niż 7 dni. Posunął się nawet dalej, a mianowicie wymazał
              > wszelkie ślady interwencji pogotowia ratunkowego na miejscu wypadku i
              przyjęcia
              >
              > rannego do szpitala.

              Fałszerstwo dokumentów- art. 270kk, a dla sprawcy wyapdku może być dodatkowo
              zastosowany środek zapobiegwaczy- tymczasowe aresztowanie- z uwagi na obawę
              matactwa procesowego.

              Czy coś za to grozi? Czy to prawda, że te 7 dni dotyczy
              > pobytu tylko w jednym szpitalu i jak codziennie wypisuje się pacjenta i
              > przewozi do innego szpitala, to nie ma ciągłości 7 dni?
              >

              Nie prawda, rozstrój czynności ciała lub narządów musi być powyżej dni
              7, ustawa nic nie mówi czy musi być to leczenie szpitalne czy nie,( zmiana
              szpitala też nic nie daje), powołuje się biegłego, który na podstawie
              przedstawionej łącznej dokumentacji leczeń szpitalanych stwierdza czy był
              powyżej 7 dni czy nie, niekiedy nawet to nie jest konieczne przykład:złamana
              noga, leczenie w szpitalu np. 2h (czas założenia gipsu) rozstrój powyżej
              7 dni.


              Pytanie do rozważań (stan taki miał miejsce w rzeczywistości):
              kursant L na swoje pierwszej jeździe powoduje śmiertelny wypadek (wymusza
              pierszeństwo) w którym ginie jego instruktor. Czy sprawca
              ponosi w takim przypadku odpowiedzialność karną z tytułu niezachowania zasad
              bezpieczeństwa w ruchu lądowym ?



              pozdr.
              allerhand
              • guest_of_honour Re: Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt) 25.10.03, 17:57
                na szczęście nie jestem prawnikiem, bo interpretacja przepisów, nawet przez NSA
                wydaje się być sprzeczna z zasadami logiki, a jednak prawo jest prawem i
                obowiązuje nas wszystkich.
                Co do pytania do rozważań, wydaje mi się że nie, bo pieczę nad nim sprawował
                nauczyciel jazdy i to on ponosi odpowiedzialność za kursanta.Być może ponosi
                odpowiedzialność cywilną za ofiarę?
                Są to jednak skrajne przypadki, a niemniej ciekawa jest odpowiedzialność cywilna
                za pasażerów i innych uczestników kolizji, w których to znacznie częściej mamy
                okazję uczestniczyć. Mogę parę przytoczyć....:)
              • greenblack Re: Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt) 25.10.03, 18:07
                allerhand napisała:

                > 2. W przypadku stwierdzenia, że ma do czynienia z przestępstwem (są ranni

                Czy to oznacza, że każdy wypadek, w którym są ranni, jest przestępstwem? Wtedy
                chyba nie może się skończyć tylko na mandacie wystawionym na miejscu?

                > b) w sprawach poważniejszych może bezpośrednio skierować sprawę do Sądu
                > Grodzkiego

                Czy wypadek z udziałem rannych jest takim właśnie przypadkiem?

                > Nie prawda, rozstrój czynności ciała lub narządów musi być powyżej dni
                > 7, ustawa nic nie mówi czy musi być to leczenie szpitalne czy nie,( zmiana
                > szpitala też nic nie daje), powołuje się biegłego

                Kto go powołuje, jeśli poszkodowany nie chce mieć ze sprawą nic wspólnego, mimo
                że jego obrażenia są poważne (na pewno 7 dni rozstroju)?

                > Pytanie do rozważań (stan taki miał miejsce w rzeczywistości):
                > kursant L na swoje pierwszej jeździe powoduje śmiertelny wypadek (wymusza
                > pierszeństwo) w którym ginie jego instruktor. Czy sprawca
                > ponosi w takim przypadku odpowiedzialność karną z tytułu niezachowania zasad
                > bezpieczeństwa w ruchu lądowym ?

                Na mój rozum, kursant za nic nie odpowiada, bo właściwie jest pasażerem tego
                samochodu.

                > pozdr.
                > allerhand

                Pozdrawiam
                • guest_of_honour Re: Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt) 25.10.03, 18:20
                  greenblack napisał:

                  > allerhand napisała:
                  >
                  > > 2. W przypadku stwierdzenia, że ma do czynienia z przestępstwem (są ranni
                  >
                  > Czy to oznacza, że każdy wypadek, w którym są ranni, jest przestępstwem? Wtedy
                  > chyba nie może się skończyć tylko na mandacie wystawionym na miejscu?

                  jeżeli w wypadku biorą udział ranni to na razie mamy WYKROCZENIE, policjant nie
                  wystawia mandatu, a sprawca czeka co będzie dalej. Jeżeli SKUTKI wypadku
                  przeciągną się powyżej 7 dni (leczenie ambulatoryjne) to wykroczenie nabrało
                  znamion PRZESTĘPSTWA i sprawą zajmuje się prokurator. W 1 przypadku z reguły
                  dochodzi do umorzenia i nie ma ani mandatu ani punktów karnych :) ciekawe co?

                  > Kto go powołuje, jeśli poszkodowany nie chce mieć ze sprawą nic wspólnego, mimo

                  nikt, policja zwraca się z zapytaniem do poszkodowanego (hmm, a może lekarza,
                  nie jestem pewien) i on dostarcza mu opinię lekarską
                  >

                  > Na mój rozum, kursant za nic nie odpowiada, bo właściwie jest pasażerem tego
                  > samochodu.
                  Pasażerem? fajne, o tym nie pomyślałem, hehe
                  • greenblack Re: Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt) 25.10.03, 18:31
                    guest_of_honour napisał:

                    > Jeżeli SKUTKI wypadku
                    > przeciągną się powyżej 7 dni (leczenie ambulatoryjne)

                    To w końcu chodzi o 7 dni leczenia ambulatoryjnego czy o 7 dni rozstroju
                    zdrowia - np. złamanie kończyny można leczyć poza szpitalem.

                    > Pasażerem? fajne, o tym nie pomyślałem, hehe

                    W świetle prawa nie jest kierowcą, a pełną odpowiedziałność za jego czyny
                    bierze instruktor.
                    • guest_of_honour Re: Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt) 25.10.03, 18:57
                      greenblack napisał:

                      > guest_of_honour napisał:
                      >
                      > > Jeżeli SKUTKI wypadku
                      > > przeciągną się powyżej 7 dni (leczenie ambulatoryjne)
                      >
                      > To w końcu chodzi o 7 dni leczenia ambulatoryjnego czy o 7 dni rozstroju
                      > zdrowia - np. złamanie kończyny można leczyć poza szpitalem.

                      chodzi o konieczną opiekę medyczną. Jak nogę wsadzą w gips to lekarz więcej si e
                      tym nie zajmuje, jak po wstrząsie mózgu masz stale mdłości i na okręta
                      korzystasz z opieki medycznej to przekroczy to już 7dni.

                      >
                      > > Pasażerem? fajne, o tym nie pomyślałem, hehe
                      >
                      > W świetle prawa nie jest kierowcą, a pełną odpowiedziałność za jego czyny
                      > bierze instruktor.
                      czy to że odpowiedzialność ponosi instruktor, czyni go w świetle prawa pasażerem?
                      • allerhand Re: Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt) 25.10.03, 20:24
                        guest_of_honour napisał:

                        > greenblack napisał:
                        >
                        > > guest_of_honour napisał:
                        > >
                        > > > Jeżeli SKUTKI wypadku
                        > > > przeciągną się powyżej 7 dni (leczenie ambulatoryjne)
                        > >
                        > > To w końcu chodzi o 7 dni leczenia ambulatoryjnego czy o 7 dni rozstroju
                        > > zdrowia - np. złamanie kończyny można leczyć poza szpitalem.
                        >
                        > chodzi o konieczną opiekę medyczną.



                        Tu się mylisz. Postaram się Wam to wytłumaczyć. Zasadniczo kk wyróżnia:
                        1. uszczerbek na zdrowiu- art.156 kk który się dzieli na ,,średni" i ,,lekki".
                        ŚREDNI taki w którym naruszenie narządu czynności ciała lub rozstrój zdrowia
                        trwał dłużej niż 7 dni. Jest to przstępstwo ścigane z urzędu (poza wyjątkiem
                        przewidzianym w $4 i $ 5).
                        2.LEKKI czyli do dni 7. Regułą jest tu, narusznie narządu czynności ciała lub
                        rozstrój zdrowia do dni 7 jest stypizowane jedynie z oskarżenia prywatnego.

                        Oprócz ,,średniego", ,,lekkiego" prawo wyróżnia spowodowanie ,,Cięzkiego"
                        uszczerbku, tu ustawodawca enumeratywnie wylicza co pod tym pojęciem się kryje:
                        Kto powoduje -
                        1. pozbawienie człowieka wzroku, mowy, zdolności płodzenia,
                        2. innego cięzkiego kalectwa, cięzkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej
                        choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej
                        lub znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego
                        zeszpecenia lub zniekształcenia ciała.

                        Poprzez rozstrój zdrowia doktryna rozumie zakłóceniefunkcji oraganizmu o
                        charakterze fizjologicznym, które może wynikać zarówno z zadanego urazu jak
                        i mieć charakter bezurazowy (np. spowodowanie choroby psychicznej).

                        Podsumowując przykład ,,złamanej nogi"- rozstrój czynności narządu ciała trwa
                        tu zdecydowanie dłużej niż 7 dni (regułą jest wkładanie delikwenta na minimum
                        6 tygodni). Nie jest ważne czy był leczony szpitalnie, znachora, czy ciocię.
                        Liczy się tylko i wyłącznie skutek czyli okres na jaki rozstrój nastąpił.
                        Jest to więc przestępstwo ścigane z urzędu.

                        allerhand
                • allerhand Re: Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt) 25.10.03, 20:45
                  greenblack napisał:

                  > allerhand napisała:
                  >
                  > > 2. W przypadku stwierdzenia, że ma do czynienia z przestępstwem (są ranni
                  >
                  > Czy to oznacza, że każdy wypadek, w którym są ranni, jest przestępstwem?
                  Wtedy
                  > chyba nie może się skończyć tylko na mandacie wystawionym na miejscu?
                  >
                  > > b) w sprawach poważniejszych może bezpośrednio skierować sprawę do Sądu
                  >
                  > > Grodzkiego
                  >
                  > Czy wypadek z udziałem rannych jest takim właśnie przypadkiem?



                  Zależy co rozumiemy pod pojęciem ,,rannego". Opisałem to parę wątków niżej.



                  > Kto go powołuje, jeśli poszkodowany nie chce mieć ze sprawą nic wspólnego,
                  mimoże jego obrażenia są poważne (na pewno 7 dni rozstroju)?


                  Jeżeli sprawcą wypadku była osoba najbliższa dla pokrzywdzonego ściagnie
                  następuje jedynie na jej wniosek. W przeciwnym razie ściagnie następuje z
                  urzędu. Biegłego powołuje prokurator w wydanym przez siebie postanowieniu,
                  prokurator może zlecić tę czynność ( tj.zasięgnięcie opinii lekarskiej) także
                  oraganowi prowadzącemu postępowanie np. policji. Pokrzywdzony nie musi tu być
                  ,,aktywny" zawsze jednak może składać wnioski dowodowe i żądać przeprowadzenia
                  czynności które jego zdaniem są istotne w sprawie.

                  > > Pytanie do rozważań (stan taki miał miejsce w rzeczywistości):
                  > > kursant L na swoje pierwszej jeździe powoduje śmiertelny wypadek (wymusza
                  > > pierszeństwo) w którym ginie jego instruktor. Czy sprawca
                  > > ponosi w takim przypadku odpowiedzialność karną z tytułu niezachowania zas
                  > ad
                  > > bezpieczeństwa w ruchu lądowym ?
                  >
                  > Na mój rozum, kursant za nic nie odpowiada, bo właściwie jest pasażerem tego
                  > samochodu.


                  Odpowiadam jak się sprawa skończyła: warunkiem dopuszczenia do jazdy
                  praktycznej jest zdanie tzw. egzaminu wewnętrznego z przepisów kodeksu
                  drogowego. Dopiero po ich pozytywnym zdaniu jest się w ,,teorii" zdolnym do
                  prowadzenia pojazdu mechanicznego. Kursant niumyślnie naruszył podstawowe
                  zasadyruchu drogowego. Wyrok skazujący z nadzwyczajnym złagodzeniem kary (tzw.
                  zawiasy). Wiem, że jest to sprawa bardzo subiektywna i wiele jest różnych
                  zapatrywań na tę kwestię.

                  pozdr.

                  allerhand


                  • guest_of_honour Re: Przestępstwa drogowe w świetle kk (long txt) 25.10.03, 22:19
                    Rozumiem, że np. przetrącony palec u ręki (na pewno zrasta się służej niż siedem
                    dni) jest już przestępstwem, ale ze względu na np. zniką szkodliwość lub inny
                    kazus prokurator "może odpuścić sobie postępowanie" i umorzyć?
                    • allerhand Re: do umorzeń 25.10.03, 23:33
                      guest_of_honour napisał:

                      > Rozumiem, że np. przetrącony palec u ręki (na pewno zrasta się służej niż
                      siede
                      > m
                      > dni) jest już przestępstwem, ale ze względu na np. zniką szkodliwość lub inny
                      > kazus prokurator "może odpuścić sobie postępowanie" i umorzyć?


                      Każdy przypadek jest oceniany pod kątem indywidualnym, opinia biegłego
                      jest tylko jednym z dowodów, który także podlega ocenie przez organ procesowy.
                      Z tym ,,złamanym palcem" to też jest sprawa dyskusyjna bo czy złamany palce
                      powoduje całkowite naruszenie czynności narządu ciała- ręki ? Czy też należy
                      traktować ten narząd oddzielnie ? Tak jak stwierdziłem dotykamy tu już kwestii
                      ocennych, zależnych od indywidualnej oceny. Co do ,,odpuszczenia" to każde
                      postanowienie o umorzeniu postępowania jest zasakarżalne, jeżeli się z nim nie
                      zgadzamy mamy prawo do wniesienia zażalenia.

                      allerhand

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka