Dodaj do ulubionych

Zima,to ciepłego silnika nima....

15.11.03, 12:41
Ja też mam moze naiwne pytanie.Strasznie wolno mi sie nagrzewa mój maly
samochodzik i jest to problem bo robie najczesciej krótkie dystanse.Zdarza mi
sie co prawda zrobic czasem kilkadziesiat kilometrów w dzien po miescie,ale
to tez kilka krótkich dystansów z dłuzszymi przerwami .W zwiazku z tym na
ssaniu,które dłuzej dziala więcej mi pali.Pytanie mam takie,czy po za
tekturką z przodu na wiatraku,moge silnikowi jakos dopomóc w szybszym
osiaganiu odpowiedniej temperatury?A tak na marginesie w skutecznosc tej
tekturki,która mam od wczoraj nie zbyt wierze.Z góry dzięki za propozycje.
Obserwuj wątek
    • mr.elwood Re: Zima,to ciepłego silnika nima.... 15.11.03, 12:59
      Kiedys tekturka byla powszechniej stosowana niz dzisiaj. I rzeczywiscie dzieki
      temu prostemu i prymitywnemu rozwiazaniu, samochod szybciej sie nagrzewa.
      Wiec sprobuj.

      Pozdrawiam
    • greenblack Re: Zima,to ciepłego silnika nima.... 15.11.03, 13:00
      Lepiej zdejmij tę tekturkę. Starczy, że utkniesz gdzieś w korku, temperatura
      zewnętrzna będzie trochę powyżej 0 i masz zagrzany silnik. Następnym razem kup
      samochód z większymi silnikiem benzynowym.


      Pozdrawiam
    • mejson.e5 Może termostat? 15.11.03, 19:19
      Jeśli Twoje autko jest chłodzone cieczą, to czasami zawodzi termostat (niedrogi
      element) - jest cały czas otwarty, wtedy silnik nagrzewając się musi nagrzać
      też cały zapas płynu chłodzącego (ok. 4 litrów - w skodzie 105/120 - 12l!).
      Przy zimnym silniku powinna nagrzewać się tylko odrobina cieczy.
      Jeśli wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej niechętnie rusza się z miejsca po
      ok. 5 km, to na 95% winien jest termostat.
      Jeśli nie masz wskaźnika temperatury to gorzej
      Jeśli masz silnik chłodzony powietrzem (126p, VW garbus), to jeszcze gorzej.
      Wtedy pozostaje Ci jedynie sprawdzić drożność kanałów nawiewu i ... zawsze
      nosić rękawiczki i czapeczkę. Jak jeździłem maluchem w duże mrozy, to czasem
      czapeczkę i rekawiczki mogłem zdjąć dopiero po ok. 15 km.
      Jesli nie było korków i samochód jechał.
      Jeśli się wlókł to nic nie grzało.

      Trzymaj się ciepła!
      Mejson
      • sherlock_holmes Re: Może termostat? 15.11.03, 21:47
        mejson.e5 napisał:

        > Jeśli Twoje autko jest chłodzone cieczą, to czasami zawodzi termostat
        (niedrogi
        >
        > element) - jest cały czas otwarty, wtedy silnik nagrzewając się musi nagrzać
        > też cały zapas płynu chłodzącego (ok. 4 litrów - w skodzie 105/120 - 12l!).

        Dokladnie tak. W silnikach malo zabudowanych pokrywami mozna sprawdzic
        termostat w bardzo prosty sposob - od glowicy idzie gora gruby przewod wodny do
        chlodnicy - jesli jest cieply w chwile po uruchomieniu silnika,znaczy sie ze
        termostat jest otwarty na stale.

        > Przy zimnym silniku powinna nagrzewać się tylko odrobina cieczy.

        Dokladnie mowiac, ciecz ktora jest w silniku (blok+glowica) oraz w ukladzie
        ogrzewania kabiny - np. w silniku 1.4 16V Rovera (ten sam,co w POlonezie) jest
        1,7l plynu w tym ukladzie (jak z sercem - maly obieg).

        > Jeśli wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej niechętnie rusza się z miejsca
        po
        > ok. 5 km, to na 95% winien jest termostat.
        > Jeśli nie masz wskaźnika temperatury to gorzej
        > Jeśli masz silnik chłodzony powietrzem (126p, VW garbus), to jeszcze gorzej.
        > Wtedy pozostaje Ci jedynie sprawdzić drożność kanałów nawiewu i ... zawsze
        > nosić rękawiczki i czapeczkę. Jak jeździłem maluchem w duże mrozy, to czasem
        > czapeczkę i rekawiczki mogłem zdjąć dopiero po ok. 15 km.
        > Jesli nie było korków i samochód jechał.

        W maluchu tez byl termostat - sterowal klapka wypuszczajaca powietrze - taka
        niby przepustnica. Tu bylo bardzo latwo stweordzic uszkodzenie - otwarta klapka
        byla widoczna "golym okiem " :-) na dole prawej obudowy silnika.
        Przez 5 lat w dwoch maaluchach zmienilem chyba 8 termostatow-pekaly,rozrywaly
        sie,albo od poczatku byly uszkodzone i nie otwieraly sie.

        > Jeśli się wlókł to nic nie grzało.
        >
        > Trzymaj się ciepła!
        > Mejson
        • dwiesciepompka Re: Może termostat? 16.11.03, 10:19
          sherlock_holmes napisał:

          > mejson.e5 napisał:
          >
          > > Jeśli Twoje autko jest chłodzone cieczą, to czasami zawodzi termostat
          > (niedrogi
          > >
          > > element) - jest cały czas otwarty, wtedy silnik nagrzewając się musi nagrz
          > ać
          > > też cały zapas płynu chłodzącego (ok. 4 litrów - w skodzie 105/120 - 12l!)
          > .
          >
          > Dokladnie tak. W silnikach malo zabudowanych pokrywami mozna sprawdzic
          > termostat w bardzo prosty sposob - od glowicy idzie gora gruby przewod wodny
          do
          >
          > chlodnicy - jesli jest cieply w chwile po uruchomieniu silnika,znaczy sie ze
          > termostat jest otwarty na stale.

          Spróbuje dzis to sprawdzić.
          >
          > > Przy zimnym silniku powinna nagrzewać się tylko odrobina cieczy.
          >
          > Dokladnie mowiac, ciecz ktora jest w silniku (blok+glowica) oraz w ukladzie
          > ogrzewania kabiny - np. w silniku 1.4 16V Rovera (ten sam,co w POlonezie)
          jest
          > 1,7l plynu w tym ukladzie (jak z sercem - maly obieg).
          >
          > > Jeśli wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej niechętnie rusza się z miejsc
          > a
          > po
          > > ok. 5 km, to na 95% winien jest termostat.
          > > Jeśli nie masz wskaźnika temperatury to gorzej


          No niestety nie posiadam.

          > > Jeśli masz silnik chłodzony powietrzem (126p, VW garbus), to jeszcze gorze
          > j.
          > > Wtedy pozostaje Ci jedynie sprawdzić drożność kanałów nawiewu i ... zawsze
          >
          > > nosić rękawiczki i czapeczkę. Jak jeździłem maluchem w duże mrozy, to czas
          > em
          > > czapeczkę i rekawiczki mogłem zdjąć dopiero po ok. 15 km.
          > > Jesli nie było korków i samochód jechał.
          >
          > W maluchu tez byl termostat - sterowal klapka wypuszczajaca powietrze - taka
          > niby przepustnica. Tu bylo bardzo latwo stweordzic uszkodzenie - otwarta
          klapka
          >
          > byla widoczna "golym okiem " :-) na dole prawej obudowy silnika.
          > Przez 5 lat w dwoch maaluchach zmienilem chyba 8 termostatow-pekaly,rozrywaly
          > sie,albo od poczatku byly uszkodzone i nie otwieraly sie.
          >
          > > Jeśli się wlókł to nic nie grzało.
          > >
          > > Trzymaj się ciepła!
          > > Mejson
          >
          > Dzięki,mam nadzieje,ze jesli termostat jest w porządku to tekturka cos
          pomoze,bo na razie to rano czuje jakbym prowadzil iglo.
          • dwiesciepompka Re: Może termostat? 16.11.03, 10:48
            bo na razie to rano czuje jakbym prowadzil iglo.
            >
            Pomylilem sie,przeciez w środku iglo jest ciepło.W takim razie czuje sie jakbym
            prowadzil lodówke.
            >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka