sven_b
10.05.09, 16:46
Gdzieś ponad tydzień temu zaczęło się pylenie sosen. Zasypało nas równo. W tej
chwili nie ma już znaczenia kto alergik, kto nie. Kichamy i łzawimy wszyscy.
Próbowałem działać wodą z węża ale przy tym wietrze po godzinie jest to samo.
Z utęsknieniem czekamy na deszcz.
img5.imageshack.us/img5/8139/img7630y.jpg
img237.imageshack.us/img237/6948/img7627.jpg
img237.imageshack.us/img237/7964/img7628.jpg