18.12.09, 05:16

Moja najpiękniejsza i najukochańsza. Miasto mojego urodzenia oraz dorastania. To już dzisiaj! Nareszcie! O piętnastej zero dziewięć wsiadam w ciapąg i jadę do Yumy... Co z tego, że przez Katowice, czy tam przez Włoszczową. Będę w domu. Z rodziną, przyjaciółmi i pieseczkiem. Na przepięknych warszawskich Bielanach. smile
A zresztą
|
|
\_/ smile
Obserwuj wątek
    • stara.gropa Re: Warszawa! 18.12.09, 08:07
      Przyjemnej drogi do domu.
      Mam tak samo jak Ty, nie mogłabym mieszkać w żadnym innym mieście
      świata. Więcej powiem, nie wyobrażam sobie, żebym mogł wyprowadzić
      się z Żoliborza.
      • orale Re: Warszawa! 18.12.09, 08:48
        smile)))
        moje Miastosmile
      • asia.sthm Re: Warszawa! 18.12.09, 22:41
        stara.gropa napisała:
        >... nie mogłabym mieszkać w żadnym innym mieście...


        Tez tak uwazalam, dopoki seksualna emigracja nie zagrala mi na nosie. Nie
        zaluje i kocham to miasto, w ktorym przyszlo mi niechcacy zamieszkac. Ot jak
        zycie lubi platac figle.
        Nie mow hop, zanim plota nie przeskoczysz -
    • ez-aw Re: Warszawa! 18.12.09, 09:51
      Witam na Bielanach smile
      Ładnie tu dziś, wszystko pięknie przysypane śniegiem big_grin
      • lylika Re: Warszawa! 18.12.09, 10:09
        W sercu Żoliborza też ładnie. I słonecznie. smile
    • groha Re: Warszawa! 18.12.09, 11:47
      Wiadomo, że najpiękniejsze miejsce na Ziemi, to takie, w którym czekają na nas
      kochani i najbliżsi.
      Dobrej drogi do domu, Spokokolarzu.
      • kurcgalopek Re: Warszawa! 18.12.09, 12:24
        Jak ja tęsknię za Żoliborzemsad
        • pomaranczuch Re: Warszawa! 18.12.09, 16:42
          Ehh, mega przyjemne są powroty do domkusmile. Ja już tez o tym marze, oderwać sie
          od codzienności, mimo, że kocham Kraków. Ja wracam jutro, ale na raty, Tarnów a
          w niedziele Rzeszów (łeee) i autobusikiem do mijej kochanej wioskitongue_out zasypanej
          śniegiem podobno po uszy
          • se_nka0 Re: Warszawa! 18.12.09, 18:15
            Właśnie wróciłam z Warszawy.Ech, te Janki, ech, te korki tongue_out
            I te opóznione loty, ale Warszawa OK smile
            • toanita Re: Warszawa! 18.12.09, 19:01
              Chyba podpadnę wiekszości, ale Warszawy nie cierpię sad Może dlatego, że tam nie
              mieszkam, nie jestem do niej przywiązana w żaden sposób. Dość często za to bywam
              i aż mnie skręca na myśl o korkach, wielkim ruchu i szarości tego miasta.
              Uwielbiam za to Zamość, Kraków i Wrocław smile
              • goonia Re: Warszawa! 18.12.09, 19:03
                Krakow tez uwielbiam, ale w Warszawie serce me, chlip chlip....
              • stara.gropa Re: Warszawa! 18.12.09, 20:35
                Uprzedzam z gory, że jestem szowinistką lokalną. I chciałabym
                wiedzieć o jakiej szarości mówisz? Bo Warszawa jest bardzo zielonym
                miastem. I, chyba jej nie znasz, skoro tak uważasz, rozumiem, że
                może kogoś przytłaczać, że ruch, gwar, ilość ludzi i samochodów
                oszałamia.
                A w ogóle czy wypada mówić Polakowi, że nie cierpi własnej stolicy?
                Zjawisko nie spotykane w skali światowej.
                • orale Re: Warszawa! 18.12.09, 20:38
                  cholera z tym wypadaniem, a czy wypada mówić Polakowi, że Kraków
                  jest brudny? bo sama nie wiemsmile
                  • stara.gropa Re: Warszawa! 18.12.09, 20:42
                    A co to ma do rzeczy?
                    • orale Re: Warszawa! 18.12.09, 20:44
                      do rzeczy ma nic, tylko że ja tak mówię i się zastanawiam teraz czy
                      wypada
                      • stara.gropa Re: Warszawa! 18.12.09, 20:55
                        Temu, kto pracuje w zakładzie oczyszczania Krakowa na pewno nie. smile
                      • ewa_zza_gor Re: Warszawa! 18.12.09, 20:59
                        Nie bardzo czuje, co ma wypadanie do rzeczy, na miejsca reaguje tak, jak na ludzi - jedne kocham, inne sa mi obojetne, a w jeszcze innych jest mi zle, nie lubie i szlus. Albo zachwyca, albo nie zachwyca...
                        • goonia Re: Warszawa! 18.12.09, 21:12
                          Nie wiem czy wypada, ale w lutym wydala mi sie moja ukochana Warszawa, bardzo
                          szaro-bura. Od tamtego czasu zagladam tylko latem i jest slicznie i zielonotongue_out
                        • stara.gropa Re: Warszawa! 18.12.09, 21:13
                          Dziwi mnie trochę taka podkreślana niechęć do Warszawy, zwłaszcza
                          przez osoby, które nie nigdy tu nie były, albo bywają bardzo rzadko
                          i znają jedynie jedną ulicę. Nie kwetionuję tego, że komuś może się
                          coś nie podobać, mnie też nie podoba się wiele miejsc w Warszawie,
                          to chyba normalne. Ale nie szłyszałam nigdy, żeby np. jakiś Francuz
                          mówił, że nie cierpi Paryża, chociaż w nim nie mieszka i go nie zna.
                          Uprzedzałam, że na ten temat reaguję cokolwiek gwałtownie.
                          • gastonlemiel Re: Warszawa! 18.12.09, 21:37
                            Ja wlasnie tez w drodze do warszawy, wreszcie przerwa d biura, od
                            berlina, od komisji,,, i wreszcie w domu! jeszcze tylko godzina!!!
                            nic to, ze w toalecie zimno jak piorun a sopel lodu wisi z kranu,
                            nic to, z e pelno ludzi, nic to, ze w warsie dali srednie pierogi:
                            grunt ze z kazdym stukotem kol warszawa coraz blizej!! Stara gropo
                            popieram Cie caly sercem, tez nie rozumiem takich idiotycznych
                            sarkan. Idiotycznych czemu? bo jak warszawa moze byc szra? moze
                            zima, ale zapewniam, ze nie inaczej wyglada berlin czy bruxela o tej
                            porze roku, tzn nie, inaczej: duzo gorzej... Nie jestem zaslepiony,
                            moim zagraniczni znajomi chyba tez nie, i nie sa tylko uprzejmi.
                            warszawa jest kapitalnym miastem, z wieloma wspianlymi miejsacami, a
                            przede wszystkim: jest miastem z dusza i z klimatem. Jest
                            roznorodna, jest wszechstronna, jest kolorwa, jest zabawowoa,,,
                            sorry, krakow, nudno tam uwas, w dodatku konserwa, w dodatku nic sie
                            nie dzieje, nic, (scena teatralna- pustynia!!), worclaw: sorry
                            winetopou, dwa kroki za rynkiewm strach sie bac, acz rynek swietny,
                            to nic poza tym. No i takl wole zdecydowanie wroclaw od krakowa, bo
                            we wrocalwiu jakos tak naprawde swietni ludzie mieszkaja, a w kazdym
                            razie ja takich fajnych z wrocka spotykamwink wiec jak mi tu ktos
                            jeszcze o przewadze innych miast zacznie,,, to ja tez sobie pozwole
                            na szczerosc jeszce wieksza w opisach moich, i nie tylko moich
                            doswiadczen z innych miast w polsce. Sporry, mam dziwne wrazenie,
                            ze "wypada" sarkac na warszawe. A warszawiakom jakby "nie wypada"
                            sarkac na inne miasta. a niby czemu?? sorry, ale np poznan...
                            jezusie maryjo, czasy swietnosci to chyba sto lat temu byly, oprocz
                            browartu nie ma tam nic. no bo walace sie kamienice, brudne
                            straszliwie to chyba niezbyt wspaniala wizytowka? w dodatku
                            oslabnilo mnie, jak w kjendej z leposzych knajp na starymn rynku
                            dowiedzialem sie kiedys, ze wina nie dostane, bo... nie ma, nie
                            zamowili, nie dowiezli,,, taa, wiec jak tylko kelnerka poszla precz,
                            spojrzelismy ze znajomymi po sobie, kazdy msylal to samo, wiec slowa
                            w warszawie byloby to nie do pomyslenia, same sie wepchnely na usta.
                            Bo nie byloby cos takiego do pomyslenia w warszawie. Ktore inne
                            miasto ma zoliborz, saska kepe, wilanow, lazienki, starowke, trakt
                            krolewski?? gdzie nowoczesnosc, komuna i starocie przetykaja sie i
                            przniekaja co krok? juz dalej nie bede wymienial, bo w sumie, niech
                            sobie mowia co chca, jak dla mnie negatywne komentarze o warszawie
                            to zwykla polska zawisc. I jak rozumiem ze mozna nie lubic duzych
                            miats, bo tlok, scisk i korki, tak pioczenie na wawe, bo jest wawa
                            mnie do szalu doprowadza!!!-
                            Nawet na pólnocy Grenlandii slońce kiedys wschodzi
                            • lylika Re: Warszawa! 18.12.09, 22:07
                              Gastonie, ja też kocham moją Warszawę, ale bez furii i obrażania innych miast. Pewnie, że ma się jakieś preferencje. To miasto ładniejsze, to nie. Kraków kocham miłością najpierwszą, kedy ojciec mnie zawiózł tam jak miałam 5 lat. Zakochałam się, koniec i kropka. Tak jak w Warszawie. I nie ważne czy w knajpach jest brudno. Kocham Kraków bez powodu i bezapelacyjnie. Tak jak Warszawę.
                              Kiedyś moja mama, na moje sarkania na uciążliwości życia w Warszawie powiedziła: Nie podoba ci się? Przecież jesteś Warszawianką! Zmień to!
                              Potem często usiłowałam coś zmienić, z różnym skutkiem.
                              Ładny, własny balkon, presja na dozorcę w sprawie czystej okolicy domu, presja na radnych w sprawie uporządkowania ulic i posesji wokół. Oj, naraziłam się wielu osobom.
                              Tak się borykam z moją Warszawą od lat, ale nigdy tego nie żałowałam, bo to moje najukochańsze miasto.
                              • toanita Re: Warszawa! 18.12.09, 22:13
                                No więc ja nie jestem warszawianką i raczej nigdy nie będę wink Ale jeszcze raz
                                powtarzam, że szanuję poglądy innych i nikogo za nie nie krytykuję. A propos
                                Francuza - Paryż jest piękny smile I uprzejmie proszę się na mnie nie obrażać smile
                                • stara.gropa Re: Warszawa! 18.12.09, 22:18
                                  Nie obrażam się, tylko mi ciśnienie podskoczyło smile
                                  • l.mama Re: Warszawa! 19.12.09, 22:58
                                    Wszyscy kochają najbardziej miejsca, w których się urodzili i
                                    dorastali i kropka. Ja w Warszawie jedenasty rok już mieszkam,
                                    głównie na Mokotowie i bardzo lubię to miasto, doceniam możliwości
                                    tutejsze i czuję historię, klimat, ale na wszystko patrzę przez
                                    pryzmat swoich doświadczeń. Tak samo jak patrzyłam na Poznań, w
                                    którym spędziłam pięknych pięć lat studenckich i ,Gastonie, za uszy
                                    Cię wyszarpię za te kamienice. W moich oczach Poznan jest piękny, ma
                                    wiele odrestaurowanych kamienic i przepięknych klimatycznych miejsc.
                                    To dla mnie takie troche bajeczne miejsce z Jeżycami Borejków, ul.
                                    Św. Macina, pierwszym randkowaniem, szalonymi nocami zabaw
                                    studenckich. Natomiast moja rodzinna mieścina, gdzie się urodziłąm i
                                    wzrastałam to miejsce, które kocham i do którego wciąż tęsknię i
                                    uwielbiam tam każdy domek, ryneczek, moje szkoły, boiska,a
                                    biblioteka w podstawówce często powraca w moich snach. I cóż że
                                    neiktórzy widza tam nudne ospałe miasteczko? Ja je kocham, bo jest
                                    moje. Tak samo Warszawa jest Wasza, bo tu się urodziliście i tu
                                    rośliście. Nie jest moja. Ja jestem napływowa. Nie mam tu wspomnień,
                                    dopiero je tworzę. Raz lubię, raz nienawidzę, za korki, za
                                    zatłoczone miejsca, za odległości. No cóż. Życie.Natomiast moje
                                    dziecko to Warszawianka pełną gębą smile)
                          • toanita Re: Warszawa! 18.12.09, 21:39
                            Gropo, z całym szacunkiem, ale Warszawy nie trawię. Wbrew Twym przypuszczeniom,
                            bywam tam często, miasto znam i za każdym razem wracam uchetaNA jak nieboskie
                            stworzenie sad Może jestem prowincjuszką ? winkPewnie tak, bo uwielbiam samotnie w
                            Bieszczadach. Ale szanuję Twoje poglądy; to Twoje miasto i masz prawo darzyć je
                            szczególnym sentymentem.
                            • stara.gropa Re: Warszawa! 18.12.09, 22:05
                              Na temat Warszawy reaguję tak, jak niektórzy forumowicze na temat
                              homoseksualizmu w książkach Guruy big_grin
                              • orale Re: Warszawa! 18.12.09, 22:13
                                uch, trzeba delikatnie, bo nam tu zaraz Gropa rzuci papieramismile

                                no i jeszcze nikt nie napisał o najgorszym, znaczy o warszawkę mi
                                chodzi. Alergie, wysypkę, półpasiec albo inną grzybicę mam na to
                                słowo
                                • stara.gropa Re: Warszawa! 18.12.09, 22:18
                                  Ja mam półpasiec na słowo stolyca.
                                  • lylika Re: Warszawa! 18.12.09, 22:31
                                    stara.gropa napisała:

                                    > Ja mam półpasiec na słowo stolyca.
                                    ...
                                    Ja też. Uważam, że to jest niepotrzebna inwektywa. I taka brzydka.
                                    Ale my tu gadu, gadu o o Warszawie a inne miasta jakoś zacichły. Odezwijcie się, chętnie posłuchamy.
                                    Taki Kraków, bardzo mile widziany.
                                    Także Poznań,
                                    i Wrocław
                                    a i Płock, o matko! Zakopane pcha się na siłę!
                                    Zapraszamy Zakopane!
                                    Boże, ile ja mam tych miast ulubionych...
                                    • toanita Re: Warszawa! 18.12.09, 22:51
                                      A czy ktos z szacownego TWCH był w przepięknym Zamościu ???
                                      • stara.gropa Re: Warszawa! 18.12.09, 22:57
                                        Oczywiście, ale przepiękny to on jest na Rynku, bo trochę dalej były
                                        obskurne domy z odpadającym tynkiem, a po ulicach jeździły furmanki.
                                        Byłam tam 20 lat temu, mam naddzieję, że teraz to się zmieniło.
                                      • asia.sthm Zamość 18.12.09, 23:02
                                        Niestety nie bylam. Moja chrzestna matka, seksualna emigrantka do Warszawy,
                                        zamoscianka z krwi i kosci nie zdazyla mnie doprowadzic do mety, choc
                                        zaszczepila sentyment.
                                        Ot cholera, jak ludziom sie sciezki gmatwaja. I dobrze, bosmysmy z wlasnego
                                        podworka w zyciu nosa nie wysciubili...gdyby nie koniecznosc.
                                        Ha ha , sie pomadrzyc trzeba swiatecznie
                                        • stara.gropa Re: Zamość 18.12.09, 23:10
                                          Asiu, rozwiń temat seksualnej emigrantki, bo mnie zaintrygował smile
                                          • asia.sthm Re: Zamość 18.12.09, 23:36
                                            stara.gropa napisała:
                                            > Asiu, rozwiń temat seksualnej emigrantki, bo mnie zaintrygował smile

                                            Jest emigracja polityczna, ekonomiczna i seksualna.

                                            Wyklad w skrocie, jak na rowie:
                                            w zyciu nic by nikogo nie wyciagnelo z rodzinnego miasta jak ...cieczka ...tfuuu
                                            cholera wroc, jak chcica, eleganciej mowiac milosc do goscia zza miedzy.
                                            I co zrobic z tym szalenstwem? Skacze sie przez plot, za miedze...albo dalej.

                                            Albo wzwyz na skroty aby blizej - jak kto woli.

                                            Jakos tak
                                            • orale Kielce 18.12.09, 23:43
                                              tam też jest pięknie, a najpiękniej kiedy się z jedną wariatką
                                              chmielewską spotykamsmile na trzecim miejscu kochanych miast mam Pragę.
                                              Nie dośc, że piękna, to przeżyłam tam wszystko co pierwsze, ech
                                              sentyment mamsmile
                                            • stara.gropa Wilno 18.12.09, 23:55
                                              Wilno, to dopiero piękne miasto. Gdyby tak można było w nim
                                              zamieszkać... pomarzyć można.
                                              Zawsze jak tam jestem to wpadam w stan euforyczny graniczący z
                                              obłędem.
                                • stara.gropa Re: Warszawa! 18.12.09, 22:20
                                  P.S. Legitymacji nie oddam, prędzej ją zjem.
                            • lylika Re: Warszawa! 18.12.09, 22:13
                              toanita napisała:

                              > Gropo, z całym szacunkiem, ale Warszawy nie trawię.
                              ...
                              Bardzo mi przykro. Czym Ci Warszawa zawiniła aż tak bardzo? Może to da się jakoś naprawić? Jako warszawianka ustawiam się w kolejce naprawiaczy. smile
                              • orale Re: Warszawa! 18.12.09, 22:20
                                a w Święta w Warszawie będzie pusto, tra la la, na takie dni warto
                                czekaćsmile
                              • toanita Re: Warszawa! 18.12.09, 22:22
                                Przyjmuję smile Zgłaszam się po Nowym Roku smile
                              • goonia Re: Warszawa! 18.12.09, 22:28
                                Pomijajac niechec Toanity do zgielku i nadmiaru ludzi, samochodow itp.
                                przypuszczam, ze pierwsze wrazenie sie liczy. Ja bardzo swiatowa nie jestem, ale
                                jak padlam z zachwytu w Wiedniu, tak od 20-lat na kolanach tkwie. I moze caly
                                swiat zakrzyknac, ze tam jest tak czy siak a ja zostaje przy swoim. Calkiem
                                odwrotnie w moim obecnym miejcu zamieszkania. Syf, kila i mogila moim zdaniem
                                oddaje w pelni to miasto. Ale znam takich, ktorym sie podoba. Zboczenia bywaja
                                roznetongue_out

                                A swoja droga trzeba Toanicie pokazac, ze i cisza, i spokoj, i urokliwe zakatki
                                sa w Warszawie i nawet dlugo ich nie trzeba szukacsmile)
                                • stara.gropa Re: Warszawa! 18.12.09, 23:08
                                  O, Wiedeń ze swoja secesją może powalić na kolana, też jestem pod
                                  wrażeniem.
                                • monia.i Re: Warszawa! 18.12.09, 23:12
                                  Mnie Warszawa wzrusza smile Bom miętka. Się w niej urodziłam, chowałam,
                                  do szkoły łaziłam i na randki i w ogóle wszędzie. I chociaż z
                                  osobistym zamieszkaliśmy w podwarszawskiej sypialni, z przyczyn
                                  natury ekonomicznej - i mieszka się nam w tej sypialni całkiem
                                  fajnie - ale niemal co dzień w Warszawie jestem (dla mnie to teraz
                                  miasto, przez które przejeżdżam w drodze do pracy i z powrotemsmile, i
                                  mamunia tu mieszka, i osobistego rodzice, no i kawałek mego serca
                                  też smile I pocą mi sie oczy, gdy słucham Niemena "Sen o Warszawie" smile
                                  • goonia Notatka z bloga 18.12.09, 23:18
                                    moze troche nie na temat, a moze wrecz przeciwnie? O tym jak rozne spojrzenie na
                                    otaczajaca nas rzeczywistosc zmienia jej postrzeganie. Kurde, ale napisalam, nic
                                    z tego nie rozumiem ale poczytajcie tu:
                                    chihiro.blox.pl/2009/12/Jak-zamieszkac-w-obcym-kraju-i-nie-zwariowac.html#ListaKomentarzy
                                    • monia.i Re: Notatka z bloga 18.12.09, 23:42
                                      Bardzo ciekawy tekst i komentarze smile Dzięki za linka smile
                                      • groha Re: Notatka z bloga 19.12.09, 00:29
                                        Matko kochana, ależ tu emocji, aż ciary po plecach chodzą. Nie chcę podgrzewać
                                        atmosfery, Boże broń, ale czy mogę o coś zapytać przy okazji? Bo tak się składa,
                                        że wyszłam z bardzo starego programu nauczania, więc wiem, iż każdy powinien
                                        kochać swoją stolicę oraz być odpowiedzialnym za podlaskie, rzeszowskie i ziemie
                                        wyzyskane, a teraz to i za całą globalną wioskę nawet, nieprawdaż. Ba, rozumiem
                                        też, co to patriotyzm lokalny, słowo daję. A mimo to, zawsze mnie ciekawi,
                                        dlaczego żadne dyskusje o innych miejscach naszej pięknej i kochanej Ojczyzny,
                                        nie wywołują tak gwałtownej burzy uczuć i skoków ciśnienia, jak te o Warszawie?
                                        Naprawdę, pytam ze zwykłego zaciekawienia zjawiskiem, bo mogę się na nim nie
                                        znać i za Chiny go nie rozumieć, prawda? A jakoś tak już mam, że choć trochę
                                        lubię rozumieć, cholerka. I Warszawę lubię. I Kraków. Kielce, Szczecin, Opole,
                                        Zamość i Olsztyn. I Wólkę Pokłonną też. Ale przecież nie każdy musi, nie?
                                        Dlatego pytam, o co chodzi z tą agresywną obroną Warszawy, bo może faktycznie
                                        konieczna, a my na prowincji nic o tym nie wiemy?
                                        • asia.sthm Re: Notatka z bloga 19.12.09, 00:46
                                          a Zalesie?
                                          zarowno Gorne i Dolne


                                          I Tarczyn.
                                        • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 00:48
                                          Chodzi o to Groho, że żadne inne miasto, jak Warszawa nie jest
                                          atakowane z lewa i prawa przez mieszkańców naszej pięknej Polski.
                                          Czy słyszałaś, żeby ktoś nie cierpiał, nie trawił, nie lubił itd.
                                          Zielonej Góry, Białegostoku czy Olsztyna? Że o takich określeniach
                                          jak warszawka nie wspomnę.
                                          • groha Re: Notatka z bloga 19.12.09, 01:12
                                            Trochę boję się zapytać, ale raz kozie śmierć: nie przesadzasz, aby Gropciu? To
                                            co mają powiedzieć scyzoryki ze szkieletczyzny, śledzie z Białegostoku, kołki z
                                            Łomży lub ci z Pcimia Dolnego? O nich można różnie, bo to tylko prowincja? A
                                            może to sprzężenie zwrotne tak właśnie działa? Bo sama wiesz, jak łatwo w
                                            Warszawie powiedzieć: nie znoszę Krakowa, na przykład, prawda? Ostatnio na
                                            własne uszy słyszałam to z ust pani Agaty Passent, słowo daję. No, a potem to
                                            idzie w obie strony, niestety. Zresztą, u nas chyba w ogóle łatwiej się nie
                                            lubi, niż lubi, mam wrażenie, i to mnie wkurza najbardziej. Ale Ciebie nie
                                            wkurzyłam, mam nadzieję? Bo naprawdę nie miałam takiego zamiaru, gdyż bardzo się
                                            boję wkurzonej Starej Gropy smile
                                            • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 12:32
                                              W życiu nie słyszałam o śledziach z Białegostoku, co to jest? I
                                              przysięgam z ręką na sercu, że nigdy nie słyszałam, żeby ktoś w
                                              Warszawie mówił, że nie trawi Pcimia Dolnego, Łomży czy Kielc.
                                              Miasta jak miasta, mniejsze, większe, ładniejsze, brzydsze, ale kogo
                                              to obchodzi? A nie, przepraszam, koleżanka, która pochodzi z
                                              Siemiatycz mówi, że nie cierpi tej mieściny (to jej słowa).
                                              W grudniowym numerze Stolicy jest fajny artykuł o tatuażach i o tym,
                                              że coraz popularniejsze są tatuaże z symbolami Warszawy. Są zdjęcia
                                              tych tatuaży, niektóre to prawdziwe obrazy, najpopularniejsze to
                                              kotwica Powstania Warszawskiego, mały powstaniec, Pałac Kultury, ale
                                              są też całe panoramy miasta. To się nazywa prawdziwa miłość!
                                              • ida14 Re: Notatka z bloga 19.12.09, 12:49
                                                Bo tylko warszawa moze budzic emocje ;/ Biedna i pokrzywdzona... a ja slyszalam,
                                                ze nie cierpia Kielc. No ale to jest takie zjawisko chyba, ze jak gdzies pada
                                                słowo, ktore jest Ci bliskie to to slyszysz od razu nawet po cichu, a jak ci
                                                zwisa to nie słyszysz wcale.
                                                Mnie sie Warszawa jakos nie podoba. Nie urzekla mnie specjalnie atmosfera, nie
                                                trafiła do mnie.
                                                Ostatnio zakochałam sie w Lublinie, wczesniej Sandomierz, no i teraz Kraków,
                                                który sie robi mój powoli.
                                                • groha Re: Notatka z bloga 19.12.09, 13:07
                                                  Ależ Iduś, emocje zdrowe są, tylko niekiedy trzeba je odrobinkę okiełznać, żeby
                                                  komuś krzywdy nie zrobić wink Żartuję!
                                                  Miłość, to piękna sprawa i w ogóle nie ma o czym dyskutować, moim skromnym
                                                  zdaniem. Ale jak człowiek wychował się w miejscu, gdzie nikogo nie obchodziło
                                                  kto, skąd i dlaczego, bo każdy był skądś, to czasem trochę się dziwi, że ona
                                                  może prowadzić do jakichkolwiek konfliktów. Ta miłość, znaczy.
                                                  • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 13:13
                                                    Bo od paru lat daje się zauważyć zjawisko, że ludzie którzy tu
                                                    przyjeżdżają z zamiarem osiedlenia się na stałe zaczynają swój pobyt
                                                    od krytykowania wszystkiego. I to może wkurzać.
                                                • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 13:09
                                                  a ja slyszalam
                                                  > ,
                                                  > ze nie cierpia Kielc.

                                                  Plotki, plotki waćpanno, mieszkam tu .. lat i nie słyszałam, żeby
                                                  ktoś powiedział, że nie cierpi Kielc.
                                                  • groha Re: Notatka z bloga 19.12.09, 13:15
                                                    To dlatego, że takich dwóch z Poznania już dawno temu powiedziało, że jeden
                                                    skansen musi być smile
                                                  • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 13:22
                                                    smile
                                                    Rybę spaliłam przez to pisanie, a chciałam wypróbować czy tilapia
                                                    zachwalana przez Lylikę nada się na rybę po grecku. I teraz jem
                                                    zwęglone rybie zwłoki.
                                                  • groha Re: Notatka z bloga 19.12.09, 13:32
                                                    Spoko, węgiel ponoć zdrowy na żołądek, smacznego smile
                                                    A ja właśnie zbieram siły, żeby za coś pożytecznego się zabrać i jakoś nie mogę.
                                                    Jaka ta natura ludzka chętna do zabawy, a leniwa do roboty, to koniec świata.
                                                    Może jeszcze coś pokrytykujemy?
                                                  • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 13:50
                                                    Co by tu pokrytykować? Co jest tematem drażliwym?
                                                    Może o wyższości psa nad kotem?
                                                    Koty to dranie, które niszczą meble, srają w mieszkaniu i sikają do
                                                    butów. No i hodują je wyłącznie stare panny, jak nie formalne to
                                                    mentalne. Dobry początek? big_grin
                                                  • groha Re: Notatka z bloga 19.12.09, 14:12
                                                    Świetny! Bo coś czuję, że zaraz oberwiesz za te stare panny big_grin
                                                  • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 14:17
                                                    Chciałam jakoś zagaić temat.
                                                  • ida14 Re: Notatka z bloga 19.12.09, 13:40
                                                    A ja słyszałam. Nie wiem czy chodzi Ci o mieszkancow Warszawy, mnie nie.
                                                    Słyszałam od znajomych stąd czyli jak by nie bylo kieleckiego.
                                                  • groha Re: Notatka z bloga 19.12.09, 13:47
                                                    Idusia, spokoluzmaroko, natura ludzka, oprócz tego, że leniwa, jak diabli, to
                                                    taka też jest, że jak sobie nie pokrytykuje, to zaraz ciężko chora. Ale nie
                                                    przejmujmy się, gdyż albowiem prawdziwa cnota krytyk się nie boi, prawda?
                                                  • orale Re: Notatka z bloga 19.12.09, 13:55
                                                    koty oprócz tego, że jak się wyrazono srająsmile to jeszcze nie
                                                    przywiązują się do czlowieka ino do miejsca, nie chodzą po gazetę,
                                                    nie aportują, nie merdają ogonem smile
                                                  • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 14:02
                                                    I nie szczekają dranie.
                                                  • groha Re: Notatka z bloga 19.12.09, 14:04
                                                    Dodajmy jeszcze, że fałszywe są, dranie, i tętniczki szyjne szalenie lubią
                                                    podgryzać smile
                                                  • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 14:12
                                                    I oddech dzieciom wysysają. Kto normalny chciałby hodować takie
                                                    potwory w domu? No, kto się przyzna do trzymania bestii w domu?
                                                  • groha Re: Notatka z bloga 19.12.09, 14:18
                                                    W życiu! Nie mam małych dzieci.
                                              • asia.sthm Re: Notatka z bloga 19.12.09, 14:29
                                                > tych tatuaży, niektóre to prawdziwe obrazy, najpopularniejsze to
                                                > kotwica Powstania Warszawskiego, mały powstaniec, Pałac Kultury,..>

                                                to juz wiem co ci wytatuujemy i wiem gdzie tzn na czym. To bedzie niespodzianka,
                                                bo najpierw cie uspimy abys nie czula bolu. Po zabiegu, za dobre zachowanie
                                                dostaniesz podwojne lody z wisienka na czubku.
                                                • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 14:31
                                                  Na czym, powiedz? Bo na resztę się zgadzam.
                                                  • orale Re: Notatka z bloga 19.12.09, 14:37
                                                    jak to na czym, przeciez Asia napisała, ze na czubkusmile)))
                                                  • asia.sthm Re: Notatka z bloga 19.12.09, 15:16
                                                    na czubku to bedzie wisienka smile

                                                    a na tatuaz przeznaczy sie caly dekolt....
                                                    a srodkiem Wisla przeplynie
                                                    Juz mam wszystko rozrysowane wink
                                                  • asia.sthm Re: Notatka z bloga 19.12.09, 20:12
                                                    Wcielo nam Gropcie, .... Krolowe Grope znaczy wink
                                                  • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 20:16
                                                    Jestem, robię projekty tatuaży.
                                                  • lylika Re: Notatka z bloga 19.12.09, 20:16
                                                    Zlękła się tatuażu. To nic strasznego Gropciu. Sama mam i wcale bardzo nie bolało.
                                                  • asia.sthm Re: Notatka z bloga 19.12.09, 20:34
                                                    Krysiu nie pokazalas, ty cholero. Gdzie mam ci cichcem zagladac nastepnym razem?
                                                    Dyskretnie zagladne.

                                                    Gropciu, ty nic nie planuj, nic nie kombinuj. Tu juz wszystko gotowe.
                                                    Do zobaczenia.
                                                  • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 20:40
                                                    Ja chcę Syrenkę, a nie Wisłę!
                                                  • lylika Re: Notatka z bloga 19.12.09, 20:45
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > Krysiu nie pokazalas, ty cholero. Gdzie mam ci cichcem zagladac nastepnym razem
                                                    > ?
                                                    > Dyskretnie zagladne.
                                                    ...
                                                    Nie potrzebna żadna dyskrecja. Wszyscy go zawsze oglądają na spotkaniach. smile
                                                  • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 20:46
                                                    Czy mówisz o oczach?
                                                  • lylika Re: Notatka z bloga 19.12.09, 20:51
                                                    stara.gropa napisała:

                                                    > Czy mówisz o oczach?
                                                    ...
                                                    A jak sądzisz? smile
                                                  • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 20:55
                                                    Że tak, a już się nastawiłam na jakąś różyczkę albo motylka.
                                                  • asia.sthm Re: Notatka z bloga 19.12.09, 21:02
                                                    Dalam sie nabrac, buuu. A zebys wlasne sznurowki musiala rozplatywac!
                                                    Krysiu to sie nazywa permanentny makijaz a nie zaden tatuaz.
                                                    Za kare cie tez wytatuujemy nalezycie.
                                                    Masz prawo z racji funkcji wybrac sobie motyw gdzie chcesz, poza oczami. I z
                                                    racji funkcji Mezydlo ma prawo zglosic projekt lub tez protest - jak woli.
                                                  • lylika Re: Notatka z bloga 19.12.09, 21:48
                                                    Asiu, kiedy to robiłam, nazywało się to "permanent tatu" i dlatego tak to nazywam.Tatuażem. Stefan też się przyzwyczaił do tej nazwy i mawia czasami, że ma wytatuowaną żonę. Protestu chyba nie będzie zgłaszał. smile
                                                  • orale Re: Notatka z bloga 19.12.09, 20:47
                                                    Stara Gropo, nie syrenkę, na jednym ramieniu zrób sobie Warsa, a na
                                                    drugim Sawę. Dwoma chłopami będziesz się mogła chwalićsmile
                                                  • stara.gropa Re: Notatka z bloga 19.12.09, 20:50
                                                    Ale Syrenka to kusicielka, a dwóch chłopów o odmiennej orientacji,
                                                    to jak interpretować?
                                                  • orale Re: Notatka z bloga 19.12.09, 21:00
                                                    możesz mówić, że miałaś ich obusmile
                                                  • ewa9717 Re: Notatka z bloga 20.12.09, 08:56
                                                    Nie o tatuażach i takich tam, jeno krótkie wyjaśnienie:
                                                    Lyliko, "stolyca" to nie inwektywa, tylko żartobliwe nawiązanie do
                                                    gwary, naprawdę! wink
                                                  • groha Re: Notatka z bloga 20.12.09, 12:58
                                                    A panowie Walery Wątróbka, Teoś Piecyk i Konstanty Aniołek, to nawiązywali do
                                                    tej gwary nawet całkiem na poważnie. I na trzeźwo!
                                                  • spokokolarz Re: Notatka z bloga 20.12.09, 16:15

                                                    Witam po przerwie, musiałam się nacieszyć smile Bardzo mi miło, że wątek się tak
                                                    rozrósł.
                                                    Tatuaż? Cholera, miałam robić właśnie na dniach, ale uświadomiłam sobie, że
                                                    przecież mam skłonność do bliznowców i bujanie tkanki (whatever it is), więc
                                                    pewnie dupa z tego sad A propos, może jest tu jakaś medyczna dusza, skłonna mnie
                                                    oświecić?
                                                    Najwyżej zrobię sobie warkoczyki. I pofarbuję włosy na zielono wink

                                                    kłaniam się warszawsko
                                                  • gastonlemiel Re: Notatka z bloga 20.12.09, 17:39
                                                    heh wreszcie watek, ktory budzi emocjesmile z wielkim zainteresowaniem
                                                    przeczytalem Wasze komentarze, bardzo fajne zreszta. Prawda,
                                                    zapienilem sie i w emocjach moze niecoi mnie ponioslo, co nie
                                                    zmienia faktu, ze niczym Gropa piana na ustach reaguje na takie
                                                    krytyki warszawy, mam dosc tego, ze z zalozenia tyle osob po
                                                    warszawie jedzie. A zalozenie bierze sie moim zdaniem stad, ze
                                                    generlanie w Polsce uwaza sie, ze warszawiacy to zarozumiale buce,
                                                    bez polotu i fantazji, a za to z forsa, ktora lubia sie popisywac. I
                                                    ta percepcja warszawiakow rzutuje na odbior miasta jako takiego.
                                                    Drugi czynnik: ewidentna zawisc. Co jest o tyle dziwne, ze
                                                    faktycznie pol Polski tu przyjezdza, drugie pol zdaje sie tu
                                                    mieszkac. No i fajnie bardzo, tylko na Boga, prosze docenic co sie
                                                    tu dostaje. ja rozumiem ze kazdy jest patriota lokalnym, ale to nie
                                                    moja jako warszawiaka wina, ze moze w innych miastach nie ma tego
                                                    wszystkiego co jst w warszawie. Aaa, teraz sobie sumiwadmiam, ze
                                                    wawa tez sie kojarzy z polityka i politykami, to na pewno tez
                                                    rzutuje. Nie jest tak, ze nie loubnie inych miast, bardzo lubie
                                                    jezdzic po polsce i lubie inne miasta. o nie zmienia faktu, ze
                                                    zaatakowany, powiem o negatywach jakie widze w innych
                                                    miejscowosciach. tak naprawde to nie moge sie przyczepic o nic do
                                                    dwoch chyba miast w Polsce: Zakopanego i Trojmiasta (traktujac je
                                                    jako calosc). A no i moze sie poniuektorzy zdziwia, ale wielka
                                                    symoatia daze caly Slask, i nawet katowice. jakos tam tak fajnie
                                                    jest, ma klimat Slask i slaskie miasta, ludzie stamtad sa kapitalni!
                                                    Co do Poznania, L.mamo no przepraszam Cie, lubie i Twoj Poznan,
                                                    lubie serio, tez mam fajnych znajomyuch i nawet przyajciol stamtad,
                                                    i bywalem tam czesto. I rynek jest uroczy, i Jezycjada tez sie
                                                    przysluzyla Poznaniowi, bno tez mi sie super kojarzy. Nie zmienia to
                                                    faktu, ze przechadzka ulica hmm jak jej tam bylo, ta taka obok
                                                    starego browaru, wiejska czy cos, powoduje, ze mam wrazenie, ze sie
                                                    czlowiek znalazl w zabidzonej miescinie z nie wiem jakiej epoki. To
                                                    nie wina poznaniakow, i szkoda mi ze tam tyle pieknych domow
                                                    straszliwie niszczeje. A i zgadzam sie ze Gropa: innych miast tak
                                                    nie atakuje, a warszawiacy, mam nieodparte wrazenie, bardzo lubia
                                                    generlanie inne miasta (no ok, z tym krakowem to moze tak srednio,
                                                    ale on nas tez nie trawiwink, i jezdza chetnmie do innych miast, i
                                                    doceniaja je... totez tym bardziej nie sarkac mi tu na Warszawe, bo
                                                    to zajebiste miasto, i nie ma tu znaczenia ze ja jestem stad.
                                                    Obiektywnie, o ile to mozliwe, recz biorac, zadne inne miasto w
                                                    polsce nie ma tyle fajnych zakatkow i nie jest takie ciekawe jak
                                                    Warszawa. Ze nie wspomne o tragicznej historii i feniksie z
                                                    popiolow. kropka.
    • plecha1 Re: Warszawa! 21.12.09, 19:12
      Ja zawsze mawiam, że w ogólnym obrazie Warszawa nie jest ładna, ale gdy się ją
      poznaje, gdy w poszczególnych miejscach zostawia się kawałek siebie, swoich
      emocji, to nagle robi się pięknym miastem, które się kocha za wszystko i mimo
      wszystko big_grin

      Myślę, że główny problem z oceną Warszawy polega na tym, że centrum jest
      naprawdę paskudne. Człowiek wysiada z pociągu, wyczołguje się ze średnio
      przyjemnego dworca i widzi paskudne szklane drapacze chmur (ale to akurat chyba
      tylko ja jestem tak spaczona i na szklane budynki reaguję "Fuuuuuj!"). Ale potem
      wsiada w coś i jedzie do Łazienek, na Powązki, odwiedza mnóstwo innych dzielnic.
      Z każdym miejscem coś mu się kojarzy - ludzie, emocje. Odkrywa, że są tu parki,
      skwerki, spędza wieczory w uroczych knajpkach, niejednokrotnie na kompletnym
      zadupiu i stwierdza, że znów było cudownie.

      Już nie mogę doczekać się tego, że pod sam koniec roku zobaczę to miasto! big_grin
      Ostatni raz byłam we wrześniu. Myślę, że to również odpowiedni moment na
      deklarację pewnych nieco odmiennych uczuć. PKP, nienawidzę Cię!
      • lylika Re: Warszawa! 21.12.09, 20:16
        A ja o Feniksie z popiołów. Tragiczną historię Warszawy każdy zna. Kiedy po wojnie znalazło się kilku wspaniałych, przedwojennych jeszcze architektów usiłujących ratować co się da przed całkowitym zniszczeniem, to narzucono nam architektów sowieckich, którzy chcieli nam wybudować w Warszawie jeden wielki MDM. Zaraz potem znaleźli się "architekci powojenni", którzy dyplom robili na skróconych kursach. Przyjechali nie wiadomo skąd, nie mieli pojęcia o urbanistyce ani o historii zabudowy Warszawy i wytyczali te swoje wyimaginowane ulice, przez środek Łazienek chociażby. Wtedy to napłynęła do Warszawy ogromna masa ludzi z całej Polski. Dzięki determinacji wielu z nich Warszawa dźwigała się z ruin dość szybko. I to dzięki nim, tym naprędce zasymilowanym Warszawiakom nie pozostała martwym miastem. Chylę czoła przed nimi. Oni byli dumni, że odbudowują swoją stolicę i potem naturalnie w nią wrośli. Większość jednak przyjachała tu zarabiać pieniądze, otrzymać mieszkanie, robić karierę. To ci są do dzisiaj malkontentami. Dzięki Warszawie mają wszystko, ale są wiecznie nniezadowoleni. Tak samo napływ z lat ostatnich. Dobra praca, świetna płaca, eleganckie mieszkanie, samochód z garażem i ciągłe niezadowolenie. Korki (tak są korki, jak w każdej metropolii), ciągłe remonty (tak są remonty i chwała za to włodarzom miasta, że po latach zaniedbań tak dużo się remontuje), stale objazdy (owszem, także na mojej ulicy bardzo zwiększony ruch i dwie linie autobusowe, ale wcale na nie nie sarkam).
        Mężydło powiada: nie chcesz mieć korków tylko święty spokój, wyjedź na wieś.
        Miasto ma swoje prawa.
        To tyle o tych czynnikach technicznych.
        O powodach dlaczego tak bardzo kocham moje miasto mogłabym godzinami, godzinami...
        • plecha1 Re: Warszawa! 22.12.09, 01:10
          Ja odniosę się do samych korków. Jak przyjeżdżam do Warszawy, to jestem
          zachwycona komunikacją miejską i małymi korkami. Punkt widzenia zależy od punktu
          siedzenia (we Wrocławiu to wygląda dużo gorzej). I Twój mąż faktycznie ma rację
          - jak ktoś oczekuje ciszy, braku korków, to po kiego grzyba mieszka w wielkim
          mieście? Pracę większość osób jest w stanie znaleźć też w mniejszym.
    • minerwamcg Re: Warszawa! 21.12.09, 21:25
      Moje miasto to nigdy nie będzie... Mój jest Kraków. Ale mieszkam w
      Warszawie i polubiłam ją. Już nawet, po pięciu latach, trochę ją
      znam smile
      Facet, który mnie porwał z Krakowa, jest warszawskim patriotą. Kocha
      to miasto, historię Powstania zna na pamięć i na wyrywki, chodzimy
      razem na Godzinę W... i wiecie co? Tym właśnie Warszawa mi
      imponuje. Że pierwszego sierpnia na Powązkach są tłumy, że przy
      tablicach i kamieniach "miejsce uświęcone męczeńską krwią Polaków"
      są zawsze kwiaty i świece, że Muzeum Powstania to jest jedna z
      najlepszych ekspozycji świata (a na robieniu wystaw się znam, bom
      ich zrobiła dziesiątki i w Polsce i nie).
      Krótko mówiąc - to nie jest moje miasto, ale jest to kawałek mojego
      miejsca na ziemi.
      • spokokolarz Re: Warszawa! 21.12.09, 21:32

        Minerwo,

        tośmy się wymieniły smile Ja jestem warszawianką w Krakowie...

        Zaznaczam, że jestem bezwzględnym krytykiem PW. Choć oczywiście palę znicze i
        bywam na Apelach.
      • plecha1 Minerwo, mały offtop 22.12.09, 14:21
        Net jest mały. Minnie, Aleks pozdrawia!
    • g0p0s Re: Warszawa! 22.12.09, 11:36
      Do Warszawy mam uczucia stonowane. Jak się żyje od urodzenia, to się
      człowiek zakorzenia. Jak w wieloletnim związku - są plusy i minusy
      oraz siła przyzwyczajeniasmile
      Opinię o rodowitych mieszkańcach psują przyjezdni (nie wszyscy
      oczywiście). Dawniej partyjni bonzowie + bezpieczniacy itp, teraz
      politycy oraz pościagani przez nich z Polski urzędnicy. Jak również
      część imigracji ekonomicznej. Ta część, która przybywa tu tylko dla
      kasy, nie po to żeby tu żyć. Na nowych osiedlach brakuje żłobków i
      szkół, bo się ludzie nie meldują. Podatki płacą u siebie, ale
      wymagają świadczeń tutaj. Tu ma być odśnieżone, dziury załatane,
      komunikacja jak w zegarku, woda w kranie krystaliczna. No i zakaz
      wstępu za ogrodzenie, bo ja tu mieszkam. Powinno się drugą budkę
      wartowniczą postawić i bez powodu do miasta nie wpuszczaćsmile
      • groha Re: Warszawa! 22.12.09, 12:10
        Widzę tylko jedno wyjście z tej okropnej sytuacji: pogonić emigrantów w diabły,
        zamknąć miasto i wprowadzić wizy dla turystów wink
        • g0p0s Re: Warszawa! 22.12.09, 12:17
          Straż graniczną do roboty zagonić smile
          • groha Re: Warszawa! 22.12.09, 12:31
            Dobra, ale jak rozróżnią rodowitego od emigranta? Bo taką np. malutką syrenkę,
            to każdy może sobie w klapę wpiąć, nie? Czyli jednak obowiązkowy tatuaż?
            • stara.gropa Re: Warszawa! 22.12.09, 12:37
              Malutka Syrenka wytatuowana dziecku zaraz po urodzeniu, tam gdzie
              kiedyś każdy miał ślad po szczepieniu ospy.
            • kurcgalopek Re: Warszawa! 22.12.09, 15:13
              G0pOsie bardzo ładnie napisałeś.
              Jakoś tak mam potrzebę dopisania się do dyskusji, bo jestem
              przypadkiem, który chyba dla rodowitych mieszkańców Warszawy nie
              istnieje. W każdym razie nie jest zauważany wink
              Otóż nie urodziłam się w W-wie, ale pokochałam to miasto, mieszkam w
              nim od wielu już lat (niedługo będzie 20) poznałam historię, a
              szczególnie historię mojej ukochanej dzielnicy. Nie wspominając o
              tym, że tu płacę podatki, tu głosuję itd.
              Nie mniej jednak Szanowni Tu Urodzeni nie raz i nie dwa dali mi
              odczuć, że jestem kimś gorszym, bo nie stąd, że zabieram im pracę,
              miejsce u lekarza itd. Zgadzam się z Wami co do tego, że bardzo
              wiele osób traktuje Warszawę tylko i wyłącznie jako miejsce, gdzie
              można sie dorobić i również drażni mnie roszczeniowa postawa tych
              osób. Zauważcie jednak proszę, że nie wszyscy tacy są. Czasami takie
              uogólnianie bywa bardzo przykre.
              Tym bardziej przykre, że osobie, która decyduje się w nowym mieście
              zaczynać od nowa na ogół nie jest lekko. Nie może liczyć na oparcie
              w rodzinie, musi sobie od nowa budować grono znajomych, nie ma
              mieszkania, więc bierze kredyt na 30 lat, stara się jakoś zbudować
              swoją pozycję zawodową itd itp.
              Oczywiście, osoba mogła się tu nie pchać, a skoro sama chciała, to
              niech teraz nie płacze w mankiecik. Problem tylko w tym, że czasami
              naprawdę nie ma wyjścia i gdzieś za pracą jechać trzeba. Mam
              znajomych we Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, nie wiem na czym to
              polega, ale oni tam normalnie żyją i nikt im na każdym kroku nie
              wypomina, że się tam nie urodzili. Ja w W-wie słyszę to naprawdę
              często. Niedługo będę tu mieszkała więcej lat niż przemieszkałam w
              rodzinnym mieście, ale ciągle będę tą przyjezdną. Trochę przykro.
              • lylika Re: Warszawa! 22.12.09, 22:46
                Kurcgalopku, to nie tak. Ja nigdy po nowych Warszawiakach nie przejeżdżam czołgiem. A Ci, co Ci dali odczuć, że nie jesteś Warszawianką pewnie sami są Warszawiakami od wczoraj.
                To Nuworysze baz przydziału. Im wsio rawno gdzie, ważne żeby płacili. Tyś prawdziwa Warszawianka, Zoliborzanka, Sadowianka. Za to Cię kocham. Ja, warszawianka zwariowana.
                • ewa9717 Re: Warszawa! 22.12.09, 22:56
                  Hm, a co ze mną?
                  Plus: byłam ci ja warszawianką prawie rok.
                  Minus: zażyczyłam sobie PKiN z kremowego plastiku, kupili, pewnie do
                  dziś się gdzieś po strychu pałęta wink
                • kurcgalopek Re: Warszawa! 23.12.09, 11:58
                  Lyliko Droga, wzruszenie mnie ogarnia, jak tak do mnie piszesz.
                  Ściskam mocno i dziękuję!
              • g0p0s Re: Warszawa! 23.12.09, 10:23
                Kurcgalopku, nie uważam że ktoś jest lepszy czy gorszy z powodu
                miejsca urodzenia, zamieszkania.
                Pisałem, że część ma stosunek do miasta jak do ziemi zdobytej.
                Jeżeli zaszło nieporozumienie, to przepraszam.
                • g0p0s Re: Warszawa! 23.12.09, 10:25
                  Czy ja się na forum lub spotkaniach pytałem skąd kto jest? Tylko
                  Dyrekcja w celach ewidencyjnych wywiadujesmile
                • kurcgalopek Re: Warszawa! 23.12.09, 12:00
                  G0p0sie nie musisz przepraszać, ja napisałam przecież, że zgadzam
                  się z tym co napisałeś smile
      • stara.gropa Re: Warszawa! 22.12.09, 12:31
        Przecież przepisy mówią, że podatki trzeba płacić tam, gdzie się
        pracuje, a nie tam gdzie się jest zameldowanym. Im więcej
        mieszkańców w mieście, tym lepiej i nieważne gdzie meldunek.
        • groha Re: Warszawa! 22.12.09, 12:49
          Oj tam, Gropo, kto by się teraz meldunkiem przejmował. Dawniej było łatwiej, bo
          wprowadziło się zakaz i po krzyku. A w tym kapitalizmie, to ludziom się we łbach
          po przewracało, po prostu. Każdy jeździ sobie, gdzie chce, osiedla się bez
          pytania i w ogóle, ani to wyłapać, bo ruchliwe tałatajstwo, jak pchły. Zgroza,
          po prostu.
          No i znów na żarty mi się zebrało, przepraszam najmocniej smile
          • stara.gropa Re: Warszawa! 22.12.09, 12:54
            Groho, jak przestaniesz żartować, to koniec z nami smile
          • groha Re: Warszawa! 22.12.09, 12:56
            O, i jeszcze Syrenkę obraziłam, bo napisałam z małej litery, ciemna masa. Za
            karę pocałuję ją w ogon przy najbliższej okazji, może wystarczy. Jeśli tylko
            dadzą mi wizę, rzecz jasna.
            • stara.gropa Re: Warszawa! 22.12.09, 13:38
              Protestuje przeciwko obowiązkowym tatuażom z wizerunkem syrenki na
              ramieniu, wolę mercedesa smile
        • g0p0s Re: Warszawa! 22.12.09, 12:54
          Nie gdzie się pracuje, tylko gdzie faktycznie mieszka bez patrzenia
          na meldunek (mówimy o PIT). Ale kto to przrstrzega?
          • ewa9717 Re: Warszawa! 22.12.09, 13:01
            A to z innej beczki, czyli jak warszawiacy ignorowali powojenne
            zmiany nomenklaturowe (mądzrze to brzmi, co?). Jako dziewczę
            nastoletnie zostałam wysłana pociągiem (sama, sama, co za radość!)
            do warszawskiej babki, ale miałam coś załatwić, zanim wsiądę do
            radosnej kolejki. Podano mi powojenny adres i z pół godziny
            straciłam, pytając rodowitych (upewniałam się przed zadaniem
            pytania), gdzie też jest ulica Rutkowskiego. Udawali, że nie wiedzą,
            choć prawie na niej stałam wink
            • stara.gropa Re: Warszawa! 22.12.09, 13:11
              Bo mają pamięć jak słonie. Teraz też ulica ks. Popiełuszki jest
              nazywana Stołeczną (bo taka nazwę nosiła przez kilkadziesiąt lat),
              rondo Zgrupowania AK "Radosław" (kto by to wymówił!) dla
              uproszczenia nadal nazywa się Babka smile
              • gastonlemiel Re: Warszawa! 22.12.09, 13:41
                taaa, jeszce rondo babka to jak cie moge, nie kazdy przyjezdny musi
                wiedziec, pewnie wiekszosc nie wie. Ale...jakis czas temu wsiadlem
                do taxi i mowie, ze poprosze na rondo wiatraczna, bo musze gdzies
                obok. Na co pan kierowca podrapal sie po glowie, siegnal do schowka
                i,,, wyciagnal atlas z mapami warszawy...
                • stara.gropa Re: Warszawa! 22.12.09, 13:43
                  Może nie zrozumiał, bo mówiłeś z beligijskim akcentem? wink
            • groha Re: Warszawa! 22.12.09, 14:04
              Pardon, ja jeszcze w sprawie zasług. Bo jeśli już tak szczerze sobie tutaj
              rozmawiamy, to przyznam się, że te marmury w Pałacu Kultury, w Sejmie, w Teatrze
              Wielkim i w kilku innych miejscach w Warszawie, to z kamieniołomów, obok których
              się urodziłam i wychowałam. Dzięki takiemu dobrodziejstwu, jak nakaz pracy,
              który zesłał mojego tatę do tego pięknego miejsca, nawiasem mówiąc. A przez cały
              okres szkolny, wraz z rówieśnikami pilnie zbieraliśmy złotówki na SKO i zamiast
              lizaków, kupowaliśmy cegiełki, słowo daję. Czyli nie można wykluczyć, że byłam
              ten naród, który budował swoją Stolicę, prawda? Zawsze to jakieś zasługi. Aha,
              pragnę jeszcze nadmienić, że obecnie mieszkam obok miejsca, z którego wydobyto
              materiał na Kolumnę Zygmunta, ale niestety, mój brat został właśnie służbowo
              wyemigrowany do Stolicy, psia kość. Czy mimo to, mogę liczyć na jakieś względy,
              jakby co?
              • gastonlemiel Re: Warszawa! 22.12.09, 14:22
                heheh, boska jestes, Groposmile Gwoli wyjasnienia, staram sie jak moge
                mowic z czysto polskim akcentemsmile a uprzedzajac dalsze insynuacje,
                przysiegam, bylem (jeszcze wtedy) nieskalanie trzezwysmile

                GROHO, no pewnie ze Ty tez jestes ten narod! I zeby bylo jasne:
                wszyscy doceniaja starania calej Polski w odbudowe Warszawy. Stad:
                siwetnie ze warszawa jest taka przyjazna (bo jest) przyejzdnym!
                groho, a zreszta, wiesz ze Tobie tej kolumny zygmunta sam bym Ci
                przychylil, czy czego by Ci sie warszawskiego tam zachcialo, o,
                kawalek marmuru bym Ci podarowal, gdybym sie przypadkiem natknal na
                jakis odpadniety (czy moze odpadlysmile kawalek pod palacem kultury.
                uwielbiam Cie czytacsmile
                • groha Re: Warszawa! 22.12.09, 14:31
                  I vice versal, Gastonie, czy jak to sie mówi. Dziękuję Ci bardzo, tą chęcią
                  przychylenia kolumny wzruszyłeś mnie do łez smile
                  • gastonlemiel Re: Warszawa! 22.12.09, 14:36
                    zeby bylo bardziej po polsku, to moze vice wilanow albo vice PKiNwink
                    co do Kolumny - zawsze do Twoich uslug!
                  • stara.gropa Re: Warszawa! 22.12.09, 14:36
                    Groszko kochana, dla Ciebie gotowa jestem ukraść dwie stare kolumny
                    Zygmunta, które leżą sobie obok Zamku, jedna trochę połamana, ale
                    lepsza taka niż żadna. To co, wysłać kurierem?
                    • goonia Re: Warszawa! 22.12.09, 18:12
                      I tym samym milosc w narodzie zapanowalasmile)

                      I zeby nie bylo za slodko, to: Praga rules! big_grinD
                      • stara.gropa Re: Warszawa! 22.12.09, 21:26
                        goonia napisała:

                        > I tym samym milosc w narodzie zapanowalasmile)

                        Ale jak nudno się zrobiło wink
                        • goonia Re: Warszawa! 22.12.09, 22:05
                          dlugo to nie potrwa, jestem pewnasmile
                          • cytrynka6543 Re: Warszawa! 22.12.09, 22:29
                            Mieszkam w Warszawie od prawie 7 lat (czyli jestem z
                            naboru),ale...lubię to miasto. Nie straszne mi korki,nie wadzi mi
                            nic,a że się troszkę "boję" tej europejskiej strony,trudno,jeszcze
                            się jej nauczę,a na razie,jak napisała Goonia: "Praga rules"! smilesmilesmile
                            I nie zamienię już Warszawy nawet na swój ukochany Wrocław,ja po
                            prostu czuję,że jestem stąd. I już.
                            • gastonlemiel Re: Warszawa! 23.12.09, 01:47
                              no i serce sie raduej, jak sie czyta Cytrynke i Kurcgalopka! A
                              propos miejsca urodzenia: Kurcgalsopku, dobrze Lylika mowi, to jacyc
                              frustraci albo warszawiacy od tygodnia. Na ten temat kiedys ciekawa
                              historie opowiedzial mi kiedys kolezanka. Historia ta obnaza absurd
                              myslenia w kategoriach: jak sie tu urodziles to jestes stad, a jak
                              nie, to jednak jestes troche inny warszawiak. Otoz kolezanka, Polka
                              tez z Warszawy, omawiala z jakas przygodnie poznana inna osoba ten
                              faktycznie jakos dziwnie popularny w stolicy temat tego, co pozwala
                              sie komus okreslic jako warszawiak/-nka. Ta druga osoba upiera sie
                              wlasnie, ze miejsce urodzenia jest decydujace i kropka. Moja
                              kolezanka staanowczo sie nie zgadzala, jednoczesnie mowiac, ze jest
                              warszawianka, tu mieszka, zyje, itd.. Ta druga osoba na to, twardo
                              trzymajac sie obranej ideologii: no a gdzie sie urodzilas?? Na co
                              moja kolezanka, absloutnie zgodnie z prawda, odrzekla: w Mediolanie.
                              • stara.gropa Re: Warszawa! 23.12.09, 12:20
                                Gdyby przyjąć to kryterium, to okazałoby się, że już dawno Warszawa
                                wymarła smilePo pierwsze primo - przyrost naturalny jest ujemny, a po
                                drugie primo w czasie II wojny zginęło 800 tys. warszawiaków, to
                                jakim sposobem można było wyrównać te straty?
                                • bbbzyta Re: Warszawa! 23.12.09, 13:52
                                  Ja jako warszawianka-kundel, czyli urodzona, ale z niewarszawskich rodziców, serdecznie pozdrawiam wszystkich warszawiaków i niewarszawiaków - jestem tu tak zadomowiona, że mnóstwa rzeczy po prostu nie dostrzegam i nieraz specjalnie staram się spojrzeć na Wwę "obcym okiem", jakbym pierwszy raz tu była, ale na ogół ze średnim skutkiem big_grin Czasem sobie myślę, że pewnie mogłabym mieszkać i gdzieś indziej - ale PO CO? Jest mi tu całkiem OK. I z tym optymistycznym akcentem - bbbbzzzzzzzz..... smile
                              • felis2 Re: Warszawa! 23.12.09, 19:19
                                gastonlemiel napisał:


                                > Historia ta obnaza absurd
                                > myslenia w kategoriach: jak sie tu urodziles to jestes stad

                                Ja pytałam, czy gdybym urodziła się w stajni, to byłabym koniemsmile
                                Nie wymyśliłam tego sama, przeczytałam gdzieś taką anegdotkę, nawet jej nie pamiętam, zostało mi tylko to końcowe hasło. Bardzo przydatne dla stuprocentowego kundla
                                • goonia Re: Warszawa! 23.12.09, 21:30
                                  smile)) piekne Felis.

                                  • lylika Warszawa mojego dziecka. 30.12.09, 22:01
                                    27 grudnia 2009r.
                                    picasaweb.google.com/sadownik/DekoracjeSwiateczne#slideshow/5421111557725414770
                                    • lylika Re: Warszawa mojego dziecka. 30.12.09, 22:29
                                      Zapomniałam dodać, że to jest pokaz slajdów i trzeba chwilę poczekać.
                                      • cytrynka6543 Re: Warszawa mojego dziecka. 30.12.09, 22:51
                                        Za późno dodałaś,już zdążyłam oswoić. Ta piękna kobieta przy
                                        wystawie to Twoja synowa,prawda?
                                        • orale Re: Warszawa mojego dziecka. 30.12.09, 22:57
                                          Syn ma okosmile
                                          • gabrielle Re: Warszawa mojego dziecka. 03.01.10, 22:24
                                            A urodzony w taksówce jest taksówkarzem?

                                            Ech, ludzie to są głupi czasem. Urodziłam się we Wrocławiu, potem pięć lat w
                                            Lęborku, osiem w Chełmnie, trzynasty rok w Olsztynie za chwilę wybije. Po
                                            przeprowadzce do Chełmna usłyszałam, że nie jestem stąd, po przeprowadzce do
                                            Olsztyna usłyszałam, że nie jestem stąd. Jak się takiemu zaperzonemu
                                            Warsiawiakowi przeprowadzę do Warszawy to pióra będą leciały.
    • eulalija Re: Warszawa! 03.01.10, 23:07
      Przywracanie zaczynam lokalnym patriotyzmemsmile
      • plecha1 Re: Warszawa! 04.01.10, 19:17
        Ja już mam autopilota w Warszawie. To już chyba moje miasto big_grin Kilka dni temu
        radośnie usiłowałam wsiąść w metro w stronę Kabat, zamiast jechać na Słodowiec
        (będąc w Warszawie, najczęściej lądowałam na Ursynowie).
    • 36krzysiek Re: Warszawa! 10.01.10, 05:58
      Dorzucę cegiełkę
      www.youtube.com/watch?v=tyFb31ajnaE
    • ewa9717 Na Pragie! Na Pragie! 15.02.10, 10:43
      www.zyciewarszawy.pl/artykul/448048_Warszawa_okiem_rodziny_Pytkow_.html
      • balamuk Warszawa i nie tylko 20.02.10, 15:28
        Wchodzil ktos?
        www.emetro.pl/emetro/1,82493,7550638,Obejrzyj_dawna_Warszawe_w_Google.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka