Dodaj do ulubionych

Kanna - to

07.01.10, 09:39
nick nowej chmielewszczanki smile Także kwiaty, które uwielbiam, ale nie miałam
gdzie posadzić.Czytając wątek powitalny, zauważyłam, że mamy fachowców -
ogrodników!Znających się na rzeczysmileWięc 'zapytowuję' się - pomożecie?!!!
Hmmm.Od pażdziernika ub.r stałam się posiadaczką działki.Dokładniej mówiąc
ugoru z metrową, trzyletnią trawą smile Już zrobione sporo, reszta czeka na
wiosnę.Chętnie poczytam n.t. waszych osobistych doświadczeń w tym
temacie.Dokładny plan działań mam opracowany, ale wskazówki doświadczonych
pasjonatów mile widziane.W ten oto sposób mamy wiosenny wątek w środku zimy.smile
P.s. Ślimaków jak na razie na działce nie zauważyłam i oby nie było!
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Kanna - to 07.01.10, 09:56
      Ja idę w stronę rekreacji, że się tak wyrażę. Mam duży trawnik, 9
      drzew owocowych, reprezentację agrestów i porzeczek oraz derenia
      jadalnego, maliny, jeżyny, leszczyny, truskawki, poziomki i siedem
      nalewkowców, czyli pigwowców. Nie liczę dwóch orzechów włoskich,
      którym już zapowiedziałam wiosenną eksmisję, za to dowalę działce
      brzoskwinię. Oprócz tego jaśminy, krzewuszka i mnóstwo bylin. Nie
      chce mi się za bardzo bawić w jednoroczne kwiatki. W zeszłym roku
      miałam pięciogrządkowy warzywnik, ale chyba go zmniejszę.
      A jak się ciutkę ociepli, lecę malować drzewka, coby ślicznie
      wyglądały wink
      • se_nka0 Re: Kanna - to 07.01.10, 10:05
        Dobry kierunek Ewo! Ja również chcę mieć miejsce do rekreacji, ale jednocześnie
        zerwać sobie truskaweczkę świeżo z grządki czy skubnąć groszku zielonego.smile
        Sądzą, że da się to pogodzić.No i kwiaty, bez tego ani, ani smilePo balkonie, te
        ponad 500 metrów to szał ciał i uprzęży tongue_out
        • ewa9717 Re: Kanna - to 07.01.10, 10:08
          A, mam jeszcze winogrona i wszystko rodzi jak głupie, przez co
          zostałam zmuszona do jedzenia owoców. Nie było to moim marzeniem,
          ale powoli zaczynam się przekonywać do witamin wink
    • kanna Re: Kanna - to 07.01.10, 10:10
      Miło mi, że sie znalazłam w tytułe smile

      Mój ogród jest survivalowy - w mysl zasady "co przeżyje, to zyc
      bedzie"
      Wiekszośc to trawa - zatrudnilismy specjalistyczna firme do
      zrobienia trawnika i nie załuję - 3 dni 4 facetow robilo wszystko
      to, co opisane jest w książce "zakładanie trawników" i co mój mąż
      planował ograniczyc do wysiania ziaren wink A trawnika jest kawałek,
      nie jakis ogromny.
      Mąż to kosi kosiarka elektryczna (ja sie jej boje dotknąć, mogła by
      wybuchnąc, albo cos, rozumiecie wink ), czasem podlewa i nawozi.

      Poza tym, mamy kilka drzwe, brzozy, klon , bzy, jakies owocówki,
      maliny - super sprawa , borówki amerykańskie (tez super)

      Z przodu miał być reprezentacyjny ogód z krzewami, kwiatami itp.,
      ale sie nie sprawdza, bo zarasta zielskiem, którego nie ma komu
      wyrywac big_grin Błąd był zrobiony, ze nie podłozylismy folii, ona
      ogranicza to zielsko. Tam, gdzie wysypana jest kora jest lepiej.

      Co roku bawie sie w tulipany i inne cebulkowe (uwielbiam, jak
      kwitną, w zeszłym roku dosadziłam dalie, ładnie i szybko kwitna,
      wykopałam na zime. I róże (nie okrywam ich, bo ogród survivalowy,
      jak przypominam wink )

      Slimaki sa. kret był jeden, kot go upolował, jak chciał wyleźć z
      kopca (nie maiłam pojęcia, że krety sa takie duze )
      • se_nka0 Re: Kanna - to 07.01.10, 10:15
        Miałam takie przeczucie, że nie pogniewasz się za ten tytuł smileZnalazło by się
        zajęcie, ech znalazło, ale ja jestem Zosia-samosia smile Nic to, pomalutku w miarę
        chęci i czasu 'się' porobi, żeby ugór przypominał ogród smile
        • se_nka0 Re: Kanna - to 07.01.10, 10:16
          Znalazło by się zajęcie dla firmy...
          • ewa9717 Re: Kanna - to 07.01.10, 10:22
            O, jeszcze mam borówki amerykańskie, jagody kamczackie i bzy wink
            Może i znalazłoby się zajęcie dla firmy, ale u mnie sprawę trawnika
            załatwił wynajety istny anioł z pobliskiej wsi. Kosiarą też jeżdżę
            sama, z rozpędu nawet u sąsiadów coś tam wygolę, na ile kosiarce
            sznurka starczy, bo też na elekstrykę lata wink
            A teraz spadam na zaśnieżone łono.
            Pada śnieg, pada śnieg ... wink
            • kanna Re: Kanna - to 07.01.10, 10:34

              Kosiarą też jeżdżę
              > sama, z rozpędu nawet u sąsiadów coś tam wygolę, na ile kosiarce
              > sznurka starczy, bo też na elekstrykę lata wink

              tego się bałam, że jak sie okaze, że po dotknieciu kosiarka nie
              wybucha, to koszenie zostanie uznane za mój obowiazek big_grin czasem mam
              nawet ochote sprawdzic, jak ona działa, ale twardzo sie tzymam wink
      • kocio_pierzaczek Re: Kanna - to 07.01.10, 10:18
        Witaj, kann, piękny nick. O wizja ogrodu już mnei zachwyciła. Baw
        sie z nami dobrze i wpadaj śmiało.
        • se_nka0 Re: Kanna - to 07.01.10, 10:39
          Kanno - i dalej nie dotykaj smileZ daleka też widać jak to ustrojstwo działa smile
          • kanna Re: Kanna - to 07.01.10, 10:51
            ale człowiek by pomacał, wypróbował .. ech crying Moze u kogos
            spróbuję wink
            • se_nka0 Re: Kanna - to 07.01.10, 10:52
              U sąsiada - ponoć lepiej smakuje big_grinbig_grin
              • kanna Re: Kanna - to 07.01.10, 11:07
                To niepolityczne sasiada macać wink
            • ewa_zza_gor Re: Kanna - to 07.01.10, 11:13
              Czesc, Kanno, Twoj nick to czysta poezjasmile
              Popieram Szanowne Przedmowczynie, kosiarke wyprobuj u sasiada (tylko najpierw zrob wywiad, czy nie donosi), a oficjalnie twardo trzymaj sie wersji z wybuchaniemwink
              • eulalija Re: Kanna - to 07.01.10, 12:40
                Ja bardzo lubię kosić mój ugór. Mam coś co się nazywa kosą
                spalinową, na działkach nie ma prądusad Ale niestety bez MLP się nie
                obejdzie, nie mogę tej zarazy uruchomićsad Coś jest nie tak z moimi
                rączkami, za walno pociągam za ten śrunecek i nie udaje się. Owszem,
                jak ciepła, to się uda, ale za pierwszym razem figa.
                Poszłam na łatwiznę, kilka bylin przetrwało, poziomki też są już od
                paru lat bez dopalaczy, borówka amerykańska, jedna wiśnia, trzy
                śliwki, jabłonka, świerk kanadyjski i krzywa sosna, pod którą rosną
                maślaki. Reszta to wielkie kepy iglaków i bez, biały, fioletowy i
                bardzo ciemno fioletowy. I starczy. Ja tam jadę na łono a nie do
                roboty.
              • groha Re: Kanna - to 07.01.10, 12:54
                Hej, hej, Kanno! A wiesz, że w Kielcach uwielbiają Twoje roślinne patronki?
                Naprawdę, są prawie na każdym skwerku, rondzie i kwietniku. Szkarłatne
                przeważnie i takie cudne, że oczu oderwać nie można. A u mojej mamy w ogródku,
                to zanęciły się skubane, jak chwast i pobijają nie tylko rekordy piękności, ale
                i wysokości, średnio - 1,85m. Wiem, bo mierzyliśmy taką jedną. Nie tylko w
                nazwie zachwycające są, naprawdę.
                A jeśli chodzi o koszenie, to powiem Wam, że w ubiegłym roku Groh zrobił kurs
                operatora niezmechanizowanej kosy ręcznej i jest wybitny fachowiec. Więc jakby
                co, to chętnie służy pomocą, bo naprawdę kocha ten rodzaj sportu, a te dwa
                palce, których o mało nie stracił przy ostrzeniu osełką, już mu się dawno zagoiły.
                • ewa_zza_gor Re: Kanna - to 07.01.10, 15:52
                  Kanny kwitna oblednie przed moja panstwowa praca, fachowym ogrodnikiem podlewane i dopieszczane, zolte, pomaranczowe, purpurowe i dropiate. Na "naszej" wsi w ogole nie wyrosly, suszy chyba nie lubia. Na wiosne sprobuje znowu.
                  Umiem kosic recznie, ale sie nie wyrywam. Dzialka ma cwierc hektara, troche za duzo, jak na niewinna przyjemnosc. W rezultacie dla przyjemnosci rabie drewno i sieje/sadze rozne roslinki, czasami cos wyrosnie, a czasami nie. Tez jezdzimy tam, zeby sie zrelaksowac, ani chaos roslinny nam nie przeszkadza, ani swiadomosc, ze ogrodniki z nas jak z mysiej rzyci rajzentasze...
      • the_dzidka Witam P.T. Autorkę :) 07.01.10, 16:08
        Czytałam z zapartym tchem i bardzo żałuję, że wskutek
        niespodziewanych okoliczności już nie mam co czytać uncertain
        Ale było super smile
        • se_nka0 Re: Witam P.T. Autorkę :) 07.01.10, 17:57
          the_dzidka to jest wątek rozwojowy, wiosna przed nami ! Będzie jeszcze co czytać tongue_out
          • the_dzidka Re: Witam P.T. Autorkę :) 07.01.10, 19:01
            Ja niezupełnie o tym. Acz wątek również pasjonujący smile
            • groha Re: Witam P.T. Autorkę :) 07.01.10, 19:27
              To może zechcesz nas oświecić, Dzidko, jeśli to nie tajemnica, rzecz jasna, bo
              wiesz, człowiek strasznie głupio się czuje w takiej sytuacji.
              • se_nka0 Re: Witam P.T. Autorkę :) 07.01.10, 19:39
                Hmm. Coś się wkradło tajemniczego.Czy P.T Autorka to autorka wątku? Sorry nie
                wiem o co chodzi.
              • the_dzidka Re: Witam P.T. Autorkę :) 07.01.10, 19:42
                Oj, przepraszam, grohusiu. Strzeliłam fopę.
                Kanna była współautorką mojego ukochanego fanfika o Star Trek, który
                czytywałam codziennie przez kilka miesięcy z wypiekami na
                policzkach. Muszę Wam powiedzieć, że ja nie znoszę fanfików, z tym
                jednym wyjątkiem! Dlatego tak się ucieszyłam widząc ją tutaj smile
                • se_nka0 Re: Witam P.T. Autorkę :) 07.01.10, 19:46
                  Ok. Uciechy i rzucania (się) na szyję z radości nie było widać, stąd moje pytanie.smile
                  • ewa_zza_gor Re: Witam P.T. Autorkę :) 07.01.10, 19:58
                    Sprawdzilam w necie co to jest fanfik. Teraz jestem madrzejsza, sama przyjemnoscsmile
                  • the_dzidka Re: Witam P.T. Autorkę :) 07.01.10, 19:59
                    Bo ja też strasznie mętnie to ujęłam. Wydawało mi się, że Kanna cały
                    czas siedzi na forum i od razu zorientuje się, o czym do niej
                    rozmawiam smile Ale bo też zakręcona jestem dzisiaj.
                    • se_nka0 Re: Witam P.T. Autorkę :) 07.01.10, 21:03
                      the_dzidka - jesteś pozytywnie, super zakręconasmile I nie zmieniaj się, proszę !!!
                      Co do wątku - nie 'strachajcie' się ogrodniczki, nie będę pytała jak się sadzi
                      ziemniaki i która część jest jadalna smilesmile Wiem także, które zielonym do góry tongue_out
                      Oby do wiosny !
                      A o kannie wyczytałam chyba wszystko, w marcu do centrum ogrodniczego trzeba się
                      udać.Tylko problem - kto mnie stamtąd wyciągnie,siłą chyba, bo dobrowolnie nie
                      wyjdę tongue_outsmile
                  • kanna Re: Witam P.T. Autorkę :) 07.01.10, 21:06


                    > Ok. Uciechy i rzucania (się) na szyję z radości nie było widać,
                    stąd moje pytan
                    > ie.smile


                    No własnie, uciecha uciechą, ale ze mnie rzucanie na szyje omineło..
                    co za niefart.
                • kanna the_dzidka - fanfic 07.01.10, 21:01
                  To mile smile, choc współautorką bylam tylko poniekąd, bo całość to
                  robota Evivy. Ja sie zajmowałam moja postacią i Rikerem (ze wzgledów
                  oczywistych big_grin dla niewtajemniczonych : taki jeden przystojniak ze
                  Star Treka).

                  A co do nicka, to wyszedl taki przypadkiem, bo to proste połaczenie
                  pierwszej litery nazwiska i imienia smile
                  • the_dzidka Re: the_dzidka - fanfic 07.01.10, 21:35
                    > To mile smile, choc współautorką bylam tylko poniekąd, bo całość to
                    > robota Evivy. Ja sie zajmowałam moja postacią i Rikerem (ze
                    wzgledów
                    > oczywistych big_grin

                    Wiem wiem, zorientowałam się w podziale - Ty Rikera, Madame Picard -
                    Xona, a Eviva - Spocka smile A ponieważ, jak wyznam, jestem zakochana w
                    Spocku bodaj jeszcze bardziej niż Eviva, no to zrozumiesz, dlaczego
                    aż tak strasznie uwielbiałam Was czytać smile
                    Aczkolwiek wszystkie wątki były dla mnie super. A Kesę lubiłam dużo
                    bardziej niż Monę smile
                    Od jakiegoś czasu podczytuję także USS Phoenix i bardzo mnie cieszy
                    odnajdywanie tam własnych poglądów i spostrzeżeń. Miło wiedzieć, że
                    jest nas więcej smile
                    • kanna Re: the_dzidka - fanfic 07.01.10, 21:52
                      To NIEMOZLIWE byc zakochaną w Spocku bardziej niz Eviva wink
                      Do Kesy mam sentyment, bo to była moja pierwsza postać wymyslona na
                      potrzeby sesji rpg na Forum smile
                      Sesje tez polecam smile
    • serducho_m Re: Kanna - to 08.01.10, 03:38
      na naszym ogrodzie przydomowym mamy dwa klony, w rogu jakiegos iglaka, altanke,
      kat warzywny (pomidorki, ogorki, truskawy, w tym roku dynie ale rozszalalo mi
      sie to za mocno i chyba w przyszlym roku dynie sobie daruje... no moze jedna
      coby na Halloween miec wink ), poza tym zestaw hustawkowy dla dzieciakow oraz
      trampolina :o mnostwo trawy. kolo tarasu rabatki kwiatkowe w ktore powtykalam co
      mi pod reke podeszlo, jedno na drugie tez... przezylo i zakwitlo nawet ha! a,
      jeszcze mam wierzbe taka pokrecona...
      z kwiatkow mam (tzn mialam, a czy dalej mam to sie okaze na wiosne...) roze,
      lilie, migdalka (to drzewkowate raczej... ale tez kwitnie wink ), jakies szafirki,
      jakies krokusiki... i lichowie co jeszcze bo kupowalam hurtowo prawie, po
      kilkanascie-kilkadziesiat cebul w paczkach bylo... o, narcyze na pewno.
      generalnie ja uwielbiam nielad artystyczny (hehe) na rabatkach, pilnuje tylko
      coby zawsze cos kwitlo, na zasadzie cos przekwita ale cos zostaje. jednorocznych
      dosadzam wokol rabatek czasem... takich gozdzikopodobnych, tudziez
      smierdzieli... tzn tych no, jak one sie? aksamitek?
      przed domem posiadam obfita rabate kwiatowa (dwie w zasadzie, jedna to waski pas
      przy garazu, druga duzy kawalek ukradziony trawnikowi smile ) z mixem cebulkowym,
      piwoniami, rozami, magnolia, clematisem, oraz zalazek "zywoplota" skomponowanego
      z forsycji i bzow (naprzemian).
      generalnie moim zdaniem nalezy eksperymentowac i sie nie bac. na warzywnik
      przeznaczyc najbardziej naslonecznione miejsce. pod plotami jesli sie je
      posiada, posadzic rozmaite maliny, jezyny, winogrona itepe. porzeczki i agrest
      ewentualnie smile
      to z takich moich prostych obserwacji bo ogrodnik to ja tylko taki poczatkowy
      amator wink
      a cala reszta ci wyjdzie w praniu smile powodzenia! smile
      • ewa9717 Re: Kanna - to 08.01.10, 10:16
        O, też mam pokręconą wierzbkę na mniejszym trawniku! I forsycję, i
        pewnie jeszcze coś, ale od kiedy przeczytałam, że Eulaliji pod
        choinecką maślaki się darzą, już kombinuję nad urządzeniem w jednym
        rogu cztero -pięciorzewkowego zagajnika, coby plantacyjkę maslaczą
        założyć wink
        • se_nka0 Re: Kanna - to 08.01.10, 10:22
          He, he - miałam krótką listę zaplanowanych roślin do posadzenia/wysiania.W
          trakcie czytania Waszych postów dopisywałam sobie c.d. Lista rozrosła się tak,
          że rolka papieru dalekopisowego by się przydała tongue_outbig_grin
          • serducho_m Re: Kanna - to 08.01.10, 20:36
            i jeszcze ta lista ci sie bedzie zmieniac. smile my przed przeprowadzka mielismy
            wszystko mini- minidomek , minirabatki. a i tam mimo wrednych wiewiorek
            wydlubujacych swiezo posadzone cebulki - mialam gaszcz miniiryskow,
            minitulipankow, narcyzow... i tak dalej smile oraz piekny wielki krzak rozy
            przytulony do garazu smile zajelo mi to kilka lat ale mialam w koncu taki ogrodek
            jaki chcialam smile teraz znow powolutku sadze przesadzam, zmieniam, dodaje,
            rozsadzam... i tak dalej smile) teraz mamy duzo miejsca to i mam frajde z tego o! smile
            • kanna Re: Kanna - to 08.01.10, 21:12
              To mi sie podoba - powolutku i bez spinania smile ja tez bede sobie
              dosadzała, wtykała folie, rozsadzała.. za jkis czas, ten mój ogródek
              bedzie jakos wygladał smile

              Co do wyzej wspomnianych maslaczków - kupilam niby rodzaj grzybni do
              wysiania przy iglaczkach, wsypałam - i nic sad
              Na pewno planuje dosadzic borówek, wrzosów - rosna w rzadku zamiast
              w kupie. mam tez fajna trawe kolorowa, kolorowa chyba nie jest, ale
              rosnie w olbrzymich kepach w zacinionym miejscu - sadze, że te kepy
              trzeba wykopac i podzielic.
              Wszystko przede mna smile

              Acha, wiezrbe mandżurska - zakrecona - tez mam, rosnie błyskawicznie
              i pieknie sie daje formowac przez przycinanie.
              Uwielbiam w lecie, jak sie konczy szkoła i inne zajecia dziei pójśc
              do ogrodu, naciac tego, tamtego, troche róży, troche bluszcza,
              kawałek wierrzby - i zrobic bukiet. Wychodza piekne, chyba mam do
              tego dryg smile
              • serducho_m Re: Kanna - to 09.01.10, 02:23
                tajest, tylko powolutku i bez nerwow. zawsze mozna zielsko czy kwiat przesadzic
                jesli sie okaze ze nam jednak w danym miejscu nie pasuje. i tyle smile ja sie nie
                moge doczekac kiedy moje piwonie mi sie rozrosna do duzych krzakow... smile
                a w warzywniku lubie to ze sobie moge pojsc po swiezego ogorka czy pomidorka
                o... reszte to raczej nie, marchewki czy pietruszki raczej nie przezyja, bo sie
                za duzo zwierzyny roznorakiej paleta po ogrodzie, ale te sie uchowaly smile
                truskawki tego lata mi cos zarlo, obstawiam koniki polne uncertain bo plaga byla w tym
                roku...
                ja generalnie co do "niejadalnych" roslin to wszystko co kwitnie smile))
                • pomaranczuch Re: Kanna - to 09.01.10, 10:40
                  U mnie w domku też wszystkiego pod dostatkiem, mamy duuuuuuzą działkę. Tata ma
                  swój kawałek gdzie zasadził mały lasek, są jodły, świerki, buki iii dużo innych
                  drzewek, oczywiście grzybki też, najwięcej maślaków, w tamtym roku były też
                  kozaki. Mama ma warzywniak ogromny, ze wszystkimi chyba rodzajami warzyw, z
                  kawiatow, najwiecej cyni, one są wszędzie, no i suszaki różne. Mi osobiście
                  najbardziej podoba się sad i owocesmile jabłonie, śliwki, brzoskwinie, porzeczki,
                  agrest, winogrono, truskawki, maliny i najważniejsze, wiśnie. Jak jest sezon moj
                  sposób odżywiania jest nader monotonny, wszystkie posiłki, łącznie z przekąskami
                  składają się tylko i wyłącznie z wiśni i jestem w niebiesmile
                  • kanna Re: Kanna - to 09.01.10, 12:40
                    ech.. zazdroszcze u mnie działeczka niewieka, 900 z kawałkiem, a
                    jescze dome wejśc musiał sad
                  • se_nka0 Re: Kanna - to 09.01.10, 12:40
                    Kocham cynie, za ich kolory smileZ drzew/krzewów zostawiłam tylko 3 krzaki
                    porzeczek, nawet nie wiem jakichsmile Szczegółowe plany zagospodarowania zrobione,
                    niedługo czas na realizacjęsmile
                    • pomaranczuch Re: Kanna - to 09.01.10, 13:47
                      cynie mi się z dzieciństwem kojarzą smile
                      a poletko rzeczywiście duże, jak to na wsi
                      • ewa9717 Re: Kanna - to 09.01.10, 16:53
                        A ja włsśnie na areale ulepiłam bałwana. Nareszcie nasypało śniegu i
                        dalej sypie. W drodze powrotnej zjechałam na żopie ze średniej
                        górki, nie zdążywszy wyjąć sprzętu, czyli reklamówki wink
                        • asia.sthm Re: Kanna - to 09.01.10, 17:04
                          Moj areal biegunowy. Jak fajnie tu wejsc i o kwiatkach poczytac.
                          W mojej strefie nie wszystko chce rosnac, ale jak juz rosnie to bez opamietania.
                          Zwierza mam roznego tu tyle - wiec i ogrod i ZOO.
                          • ewa9717 Re: Kanna - to 09.01.10, 17:13
                            Czyli mas łoszendgoła wink
                            Ten pingwinek chyba u tej niezłomnej króki z niedużym wymiączkiem
                            lekcje marszu pobierał?
                            • cytrynka6543 Re: Kanna - to 09.01.10, 17:17
                              Asiu,rozumiem,że cudna krówka zapadła w sen zimowy,a jej miejsce,na
                              razie(!?) zajął pingwin? No,też nieźle mu w marszu idzie!
                              • asia.sthm Re: Kanna - to 09.01.10, 17:26
                                Tu ewolucja zadzialala, mamy takie mrozy, ze w nosie chrobocze
                                • ewa9717 Re: Kanna - to 09.01.10, 17:33
                                  A, znaczy krówka zmieniła ąpluła, chód pozostał wink
                                  • se_nka0 Re: Kanna - to 09.01.10, 17:38
                                    Opluła to ja właśnie, monitor.Kurcze no nie można spokojnie, dystyngowanie
                                    poczytać tongue_outsmile
                                    • ewa_zza_gor Re: Kanna - to 09.01.10, 18:02
                                      Wpis mi zezarlo... Mam wrazenie, ze pingwinek maszeruje o wiele bardziej bojowo, niz dostojna krowka. Tak, jakby mial ochote komus przylutowac?wink
                                      • ewa9717 Re: Kanna - to 09.01.10, 18:19
                                        A bo króka na pewno się kumplowała z byczkiem eF.
                                        • asia.sthm Re: Kanna - to 09.01.10, 18:47
                                          muu, nie znam byczka eF .... albo mi zamarzlo w komorkach.Niech ktos podpowie.

                                          No jak ma isc, sie pytam? Na stojaka wszystko zamarza. Nawet niedzwiedzie
                                          polarne juz w lapy chuchaja.


                                          Tak czy siak squrwiamy porzadny watek letni i nalezy nam sie nagana z wpisem.
                                          • stara.gropa Re: Kanna - to 09.01.10, 19:15
                                            Oj, Asieńko, chyba Ci płyny ustrojowe zamarzły, nie wierzę , że nie
                                            znasz byczka Fernando smile
                                            • asia.sthm Re: Kanna - to 09.01.10, 19:26
                                              byczki to ja wszystkie znam tylko
                                              co mu to "e" w inicjalach robi? internet?
                                              • ewa_zza_gor Re: Kanna - to 09.01.10, 19:36
                                                Nooo, e-byczek, jak e-mail! Pingwina tez zrozumialam, on po prostu idzie naklasc po rylku jakiemus miedzwiedziowi. Dla obopolnej rozgrzewki.big_grin
                                              • stara.gropa Re: Kanna - to 09.01.10, 19:40
                                                Pewnie Ewa napisała tak jak się czyta. A, be, ce, de, e, ef itd. big_grin
                                    • ter.eska Re: Kanna - to 10.01.10, 18:06
                                      se_nka0 napisała:

                                      > Opluła to ja właśnie, monitor.Kurcze no nie można spokojnie, dystyngowanie
                                      > poczytać tongue_out:

                                      Chyba żartujesz,to nie w tym towarzystwiesmile.Moje dzieci już jakiś czas temu przestały czyścić monitor,bo stwierdziły,że to strata czasu.
                                • serducho_m Re: Kanna - to 09.01.10, 19:46
                                  sie obudzilam rano a za oknem -15, ktore z wiatrem odczuwalo sie jak -25...
                                  dzieki piekne, wiem co to mroz... uncertain ciekawe czy mi roze przezyja... moglam ich
                                  w chocholy pozawijac uncertain
                                  • asia.sthm Re: Kanna - to 09.01.10, 20:01
                                    to zalezy z ktorej strefy te roze. Moje nigdy zadnego chochola nie zaznaly, a co
                                    roku piekniejsze. (18 lat ze sporym dokladem). A ja wszystko zle robie, nawet je
                                    za malo przycinam ...bo mi jakos sekator sam w gore skacze.
                                    Madrzy ogrodnicy twierdza, ze rosliny sie hartuja jak stal...oprocz dalii. Dalie
                                    od pierwszego przymrozka zamieniaja sie w wegiel.

                                    W mojej strefie maciejka glupieje - nie wie kiedy pachniec. Dzien jej za dlugi,
                                    zmierzchu nie poznaje, nocy nie ma. Wiec pachnie jak sie jej zachce, znienacka,
                                    nawet w pelni slonca.
                                    • serducho_m Re: Kanna - to 09.01.10, 21:38
                                      asia, ja nie wiem z ktorej strefy roze, mniemam ze skoro tu kupowane i tu
                                      sadzone to TU powinny wytrzymac? hihi. owinelam je takim czymsims, ale nie
                                      mialam za wiele wiec tylko jedna warstwa... zobaczymy.
                                      na starym miejscu roza raz zmarzla tak, ze od korzenia odbijala (cale szczescie
                                      ze nie dzika odbila!)... a "przytulona" do garazu byla... sasiadka mnie
                                      ostrzegala ze tu roze marzna i ona co rok nowa wsadza... ano zobaczymy smile ja
                                      wyratowalam jakas weteranke zapomniana, ktora znalazlam miedzy chwastami na
                                      zugorzalym "warzywniku" (na srodku warzywnika rosla, ciekawostka taka...),
                                      przesadzilam ja jakos tak bardziej sensownie... no zobaczymy...
                                      boje sie tez o magnolie i migdalka... ale co tu duzo gadac - jak bedzie wiosna
                                      (w maju moze? uncertain) to sie przekonam co zmarnialo a co przezylo...
                                  • ewa9717 Re: Kanna - to 09.01.10, 20:06
                                    Plus dla Gropy, nalewkowane wczoraj łącza działają bez zrzutu!
                                    Chciałam śniegu, nie? No to już dziękuję, chwatit'. Ze spaceru
                                    wróciłam obałwaniona do kolan, przydałyby się rakiety!
                                    • stara.gropa Re: Kanna - to 09.01.10, 20:14
                                      Najwyraźniej nalewka wybystrza człowieka smile
                                      Nalewki mają jeszcze jedną cudowną moc, o której już była mowa,
                                      wczoraj wszyscy rozumieliśmy jak pan mówił po rosyjsku i po
                                      ukraińsku, chociaż niektórzy nie uczyli się rosyjskiego, a nikt nie
                                      pobierał nauk po ukraińsku.
                                      • ewa9717 Re: Kanna - to 09.01.10, 20:28
                                        Bo my chyba wszyscy jak Gurua: po pijaku mówimy biegle nieznanymi
                                        sobie wczśniej językami wink
                                        • se_nka0 Re: Kanna - to 09.01.10, 20:32
                                          Może to pigwówka tak działa ? Wpisuję więc dużymi literami na moją listę -
                                          posadzić krzew pigwowca!!!
                                        • stara.gropa Re: Kanna - to 09.01.10, 20:33
                                          Ciekawe po jakiej ilości mówilibyśmy płynnie po japońsku? big_grin
                                          • se_nka0 Re: Kanna - to 09.01.10, 20:35
                                            Trudno zgadnąć, to trzeba wypróbować !! smile
                                            • ewa_zza_gor Re: Kanna - to 09.01.10, 20:59
                                              Swiete slowa, Senko. Kiedys na letnim kursie w miare normalnego jezyka probowalismy, probowalismy i w pewnej chwili kilkanascie osob zaczelo prawie mowic po finsku. Nie mam pojecia, po jakiej ilosci, ale na pewno wystarczyla, zeby rachube stracic...wink
                                              • groha Re: Kanna - to 10.01.10, 14:18
                                                Bo alkohol rozwiązuje nawet najsztywniejsze języki, wiadomo. Nie mam pojęcia,
                                                ile trzeba wypić do biegłego japońskiego, przypuszczam, że sporo, ale przecież
                                                pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach, nie? smile
                                                A wracając do wszystkiego zielonego, to muszę Wam opisać zjawisko, jakie wczoraj
                                                wystąpiło na naszym osiedlowym trawniku, bo aż mnie zatchnęło z czystego
                                                zachwytu. Trawnik, jak trawnik - płaski, duży dosyć i położony na tzw,
                                                wygwizdowie, czyli między blokami, przysypany na biało, ot, najnormalniejsza
                                                zimowa normalka. Ale przedwczoraj w nocy zaczęło tak piź... pardon - duć, że
                                                zwiało cały ten śnieg do gołej trawy, a zaraz potem poszedł zamarzający deszcz i
                                                cóż zobaczyły moje oczy wczoraj rano? Idealnie przejrzystą, równiutką szklaną
                                                taflę (zmierzyliśmy - prawie 2cm grubości), z wierzchu lśniąca, jak kryształ, a
                                                pod spodem - żywiutka zielenizna, zatopiona w tym szkle, jak mucha w bursztynie.
                                                I jakby tego było mało, wszystko dookoła też w takich skrzących się brylantach,
                                                że oko bieleje. A dzisiaj, do tych klejnotów na każdej gałązce, doszły jeszcze
                                                brabanckie koronki, bo znów prószy na biało. No, mówię Wam, najlepszy scenograf
                                                świata prędzej by się skichał, niż zrobił taką dekorację. Cudo!
                                                • ewa_zza_gor Re: Kanna - to 10.01.10, 16:15
                                                  Opowiadasz jak Krolowa Sniegu, rzeczywiscie cudo, a zdjec nie zrobilas aby?smile
                                                  • se_nka0 Re: Kanna - to 10.01.10, 16:52
                                                    Faktycznie cudo.Wczoraj takie cudo mieliśmy na całych połaciach, ślicznie się
                                                    skrzyło wieczorem,ale wolałam popatrzeć z balkonu.Szklanka.Nie odważyłam się
                                                    zejść, chociaż miałam ochotę na fotkę.Dziś na szczęście, buty jakoś trzymały się
                                                    podłoża smile
                                                  • ter.eska Re: Kanna - to 10.01.10, 17:10
                                                    Rzeczywiście z opisu fantastycznesmile
                                                  • groha Re: Kanna - to 11.01.10, 00:19
                                                    ewa_zza_gor napisała:

                                                    > Opowiadasz jak Krolowa Sniegu, rzeczywiscie cudo, a zdjec nie zrobilas aby?smile

                                                    Szczerze mówiąc, to za zimą przepadam raczej średnio, słowo daję smile A do zdjęć w
                                                    ogóle nie mam głowy i nawet nie pamiętam, gdzie jest aparat, bo zagapiam się,
                                                    jak cielę, zaniemiam i całkiem głupieję z zachwytu, niestety.
                                                  • ewa_zza_gor Re: Kanna - to 11.01.10, 09:54
                                                    Jak czlowiek potrafi zglupiec z zachwytu, to jest STETY!smile Zreszta opisalas tak, ze oczyma duszy zobaczylam bez pudla.
    • xkropka Re: Kanna - to 12.01.10, 13:43
      Ale ten tytuł wątku mylący...
      Bo ja tez od roku planuję, kombinuję, przycinam (głównie mężowskimi,
      ojcowskimi i teściowymi rękami) i sadzę. Działka 1400, głównie piach
      i glina, na terenie jeszcze domek i 2 bud. gospodarcze.

      Strategię przyjęłam prostą - popatrzeć, co rośnie u sąsiadów,
      wybrać, co mi się podoba i posadzić u siebie.
      Strategia o tyle dobra, że mało kosztowna - nie będę sadzić pięknych
      kwiatów, które na pewno nie wytrzymają wschodnich mrozów i kiepskiej
      ziemi, no i zawsze można się uśmiechnąć o sadzonki. Poza tym, z
      załaożenia - tylko byliny i cebulowe, bo zbyt rzadko tam jestem, by
      bawić się w jednoroczne.

      A listę roślinek do posadzenia skomponowałam już jakiś czas temu,
      pieczołowicie spisałam w kalendarzyku, a ten - gdzies mi się
      zapodział, buuu...

      Na razie wywalam jabłonie posadzone bez ładu i składu, walczę z
      dzikimi śliwkami węgierkami (zostawione dwie najsmaczniejsze i
      najlepiej owocujace) i wiśniami szklankami.
      • doratos Re: Kanna - to 12.01.10, 20:03
        No wątek piękny jak tulipan papuzi!
        Ja też z tych zielonopalcych-które tylko patrzą gdzie sadzonkę
        ukraść(wiadomo kradzione najlepiej rośnie!!)
        Najwięcej to mam bylin i skalniaków bo mają żelazną wolę przeżycia!
        Mam chyba duszę kolekcjonera bo co zobaczę nową roślinkę-
        to muszę ją mieć!
        Dostałam dużo sadzonek od sąsiadek,sporo zakupiłam,uszczknęłam na
        wycieczkach i różnych wizytach np.w rodzinnych stronach.
        Moja zielona pasja prawie dorównuje tej książkowej(mam jeszcze manię
        krzyżówkową),uwielbiam grzebanie w ziemi,
        sianie,sadzenie,przesadzanie,
        z zakupów w mieście wracam zawsze z jakąś roślinną zdobyczą no i
        nieodmiennie wita mnie okrzyk mężowski:
        -co znowu jakiś kwiatek?I gdzie ty go wsadzisz?
        na takie pytanie mam zawsze ochotę odpowiedzieć niecenzuralnie,
        ale się wstrzymuję,wolę zmilczeć,za jakiś czas usłyszę jak się
        będzie chwalił czego to jego żona nie ma w ogródku!!
        Zawsze niecierpliwie czekam na wiosnę,planując gdzie co posadzę i
        posieję,ech byle do wiosny....byle do wiosny!!
        A gdyby co to służę radą,mam mnóstwo ogrodniczych pisemek,
        nieskromnie powiem że się na tym troszkę znam!!
        • se_nka0 Re: Kanna - to 12.01.10, 21:10
          Kochane duszyczki - ogrodniczki smilesmileDzięki temu wątkowi codziennie bliżej
          wiosny! Wiemy, że właśnie o to chodzi w tym szaleństwie.
          Jeszcze parę nasion posieję.
          Sąsiad dał mi zaszczepkę - posadzę.
          Przypadkowo przejeżdżałam koło sklepu ogrodniczego, jak nie wstąpić. tongue_out
          Zamienimy się z sąsiadką na..... itd....itp.
          Nooo ssie i już smileNiech no tylko wiosna przyjdzie, porady wzajemne będą mile
          widziane smile
          • serducho_m Re: Kanna - to 12.01.10, 22:51
            ja wywalilam i przycielam jakies klony (mialam 4 wielkie klony na ogrodzie,
            zostawilam 2 bo tez i nie wolno sobie ot tak bez pozwolenstwa szalec za bardzo)...
            co do reszty - raczej wlasna metoda prob i bledow niz podpatrzanie, bo wiekszosc
            sasiadow nie sadzi wieloletnich (chyba ze takie co juz mam wink ), wiec musze sama
            kombinowac wink
            • se_nka0 Re: Kanna - to 02.02.10, 09:33
              O co to ja miałam zapytać.. a już wiem ! smile
              Siejecie już coś wink
              • ewa_zza_gor Re: Kanna - to 02.02.10, 09:43
                Zgorszenie?...
                • stara.gropa Re: Kanna - to 02.02.10, 09:52
                  big_grin
                  Wiatr?
              • kanna Re: Kanna - to 02.02.10, 09:57
                jak tylko zmusze dzieci do przewalenia tych ton sniegu z trawnika,
                to zaraz sie biore za sianie wink a potem juz mogę zgarszać (brzmi
                lepiej niz gorszyc tongue_out )

                • ewa9717 Re: Kanna - to 02.02.10, 10:13
                  Jeszcze, a własciwie zawsze zamęt można wink
                  • stara.gropa Re: Kanna - to 02.02.10, 10:16
                    Lubimy to na tym forum smile
                  • ewa_zza_gor Re: Kanna - to 02.02.10, 10:24
                    Mozna, mozna, nawet trzeba!wink
                    Kanno, a co w lutym siejesz, powaznie pytam, bo jestem dyplomowana idiotka rolno-ogrodnicza. Wydawalo mi sie, ze tym ta casem sie nie siwo?
                    • ewa9717 Re: Kanna - to 02.02.10, 10:32
                      Moze paprykę na rozsady wewszklarenkowe?
                      • ewa_zza_gor Re: Kanna - to 02.02.10, 10:42
                        Jak nie na polu, to sie nie liczywink))
              • xkropka Re: Kanna - to 02.02.10, 14:47
                Na siane jeszcze trochę za wcześnie, chyba że rozsadę, np. moja mama
                wysiała sałatę do przepikowania pod folię - w kwietniu już będzie do
                zjedzenia smile
                A z roślinek ozdobnych ponoć można lawendę na własną rozsadę, bo
                toto trzeba trzy razy pikować przed wysadzeneim do gruntu. Leniwie
                zleciłam mamie, bo marzy mi się lawendowy żywopłot na ranczu, a
                prawdopodobnie nie będę miała czasu na zabawę z pikowaniem...
                No i można jeszcze balkonowe długowschodzące siać, np. kobeę. No i
                ubiegłoroczne pelargonie przyciąć, żeby doczekać się odrostów do
                ukorzeniania.
                Na razie wystarczy.
                A, no i jeszcze można chodzić po sklepach ogrodniczych i bić się po
                rękach przy wybieraniu torebek z nasionami. Ostatnio zostawiłam przy
                kasie 40 zł...
                • ewa_zza_gor Re: Kanna - to 02.02.10, 17:03
                  Ostatni punkt niedlugo wprowadze w zycie, z praniem po lapach wlaczniewink Liste mam z zeszlej zimy, przed zakupami wiosennymi zginela i pojawila sie w grudniu, teraz bedzie jak znalazl. Rozsady nie dla mnie, warunkow brak. Na razie patrze w snieg za oknem i mysle, co bym BARDZO chciala w tym roku kupic - jakies magnolie mi majacza, i paulownie, i wisteria, i milin...
                  • se_nka0 Re: Kanna - to 02.02.10, 18:59
                    xkropka - dzięki za przypomnienie a tą lawendą kiss Trza się spieszyć do siania
                    !!! Tyle pikowania jest,a ja jeszcze sie lawendą nie zajmowałam. P.S. Dziś byłam
                    w sklepie ogrodniczym, wywiad przeprowadzić wink
    • stara.gropa Re: Kanna - to 02.02.10, 21:33
      W ramach protestu przeciwko zimie i śniegom idę sadzić kwiaty -
      krokusy, hiacynt i narcyze.
      • se_nka0 Re: Kanna - to 05.02.10, 19:54
        Posiałam lawendę, no nie wytrzymałam wink Na parapecie stoi w skrzynce. Nie
        pytajcie, czy trzeba o tej porze siać, bo nie wiem big_grinbig_grin Zobaczymy co urośnie i
        kiedy .
        • stara.gropa Re: Kanna - to 05.02.10, 20:07
          U mnie na parapecie już wiosna szaleje -kwitną krokusy, żonkile i
          hiacynt.
          • groha Re: Kanna - to 05.02.10, 20:30
            Gropo, dobrze, że napisałaś o parapecie, bo już miałam pytać, jak Ci poszło z
            próbą dotarcia do gleby i czy aby nie musiałaś posłużyć się świdrem smile
            Trochę Wam zazdroszczę tych ukwieconych parapetów, ale tylko trochę, bowiem
            nasze koty bardzo skutecznie mnie od nich odzwyczaiły. A ponieważ na balkonie
            oraz w maminym ogródku nadal leży metr lodowo-śniegowej skorupy, więc na razie
            mam ogrodniczy spokój.
    • balamuk Re: Kanna - to 19.07.10, 17:52
      www.poezja-spiewana.pl/index.php?str=lf&no=5368
      A u Was jak, w koncu sezon mamy?smile
      • stara.gropa Re: Kanna - to 19.07.10, 18:00
        U mnie spokój, ilość ziemi jaką posiadam na balkonie pozwala na
        zakopanie wyłącznie krasnoludka.
        • balamuk Re: Kanna - to 19.07.10, 18:17
          Rozumiem, ze sprawdzilas doswiadczalnie?
          • stara.gropa Re: Kanna - to 19.07.10, 18:21
            Czy się zmieści? Na pewno, bo jedna ze skrzynek ma metr długości, da
            się w niej upchnąć nawet bardzo wyrośniętego krasnala.
            • balamuk Re: Kanna - to 19.07.10, 18:31
              A to bardzo dobrze, bo male skrzynki pomiescilyby najwyzej biedne, nieletnie krasnalatka, na sadystke bys wyszla albo co!
              • ter.eska Re: Kanna - to 19.07.10, 18:50
                U mnie w doniczkach na parapecie to nawet małe krasnalątko się nie zmieści.
                • se_nka0 Re: Kanna - to 19.07.10, 19:35
                  A u mnie proszę Was - kanny w pełnym rozkwicie. Liści. Nic to, na razie liście,
                  przyjdzie czas na kwiaty. Nie od razu... Działka rośnie w siłę, właścicielka
                  jakby troszku mniej wink
                  • doratos Re: Kanna - to 20.07.10, 00:20
                    A u mnie też liście mają kanny,
                    i tylko te co zimę przetrwały!
                    Zawsze mam problem z ich przechowywaniem,kapryśnice te kanny...
                    • se_nka0 Re: Kanna - to 20.07.10, 06:19
                      Doratos - wykopujesz bulwy na zimę, czy zimują w ziemi? Każą wykopywać.
                      • doratos Re: Kanna - to 23.07.10, 12:22
                        Oczywiście że wykopuję i przechowywuję w piwnicy!
                        Niestety mimo okrycia nieraz wymarzną
                        mam dosyć zimną piwnicę,
                        o dziwo dalie nie zmarzły
                        widać są odporniejsze!
                        Na szczęście pomoc sąsiedzka działa,
                        można kolekcję odbudować przy tej pomocy,
                        ja się zawsze chętnie dzielę to i sąsiadki są hojne!
                        • se_nka0 Re: Kanna - to 23.07.10, 12:36
                          Dzięki - piwnicę mam dosyć ciepłą, powinny mieć ok.
                          • balamuk Re: Kanna - to 11.08.15, 18:09
                            Odkopuję wątek ogrodniczy. Przez tę cholehyczną pogodę kwioteczki mi na balkonie schną, co robić, droga redakcjo? Nawet portulaki tylko połowicznie aktywne. A gazanie, którymi się zachwyciłam gdzieś na początku lipca (wcześniej nie miałam pojęcia o ich istnieniu, sirota ogrodnicza) w ogóle odmówiły kwitnięcia.
                            Help?
                            • se_nka0 Re: Kanna - to 24.08.15, 14:48
                              Przeczekać upały sad
                              Działka schnie.Podlewam, ale nic to.
                              Na balkonie jak w piekarniku kwiatki się suszą mimo podlewania.
                              Najlepiej na działce rosną koty big_grin Kocia mama i trzy maleństwa szaleją szczęśliwe.
                            • salam_ji Re: Kanna - to 24.08.15, 21:35
                              balamuk napisała:

                              > Odkopuję wątek ogrodniczy. Przez tę cholehyczną pogodę kwioteczki mi na balkoni
                              > e schną, co robić, droga redakcjo? Nawet portulaki tylko połowicznie aktywne. A
                              > gazanie, którymi się zachwyciłam gdzieś na początku lipca (wcześniej nie miała
                              > m pojęcia o ich istnieniu, sirota ogrodnicza) w ogóle odmówiły kwitnięcia.
                              > Help?

                              Kochana, a obrywałaś ty tym wiekszym kwitnącym przekwitłe kwiatki? Jak nie to porobiły nasiona i w odwłoku maja kwitnienie. Odrobiły pańszczyznę i git smile
                              • balamuk Re: Kanna - to 25.08.15, 13:47
                                A obrywalam, kurcze, ze skrupulatnoscia, ktora nie nalezy do moich glownych zalet. I tez nic. sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka