april02 01.07.14, 00:04 Witajcie, witajcie... Dawno mnie tu nie było ale myślami zawsze jestem z Wami A tak a propos, w Poznaniu skończył się sezon na szparagi (dzisiaj zrobiliśmy pożegnanie) ale za to w najlepsze trwa na czereśnie i bób! Pozdrowienia Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
embepe Re: Lipcowo... 01.07.14, 01:52 Pozdrawiam Szanownych z baaaaardzo daleka. U mnie już zaraz 8.00, bo chwilowo zmieniłam strefę czasową o 6 godzin. Bardzo mgliście i pada, ale jest pora monsunowych deszczów. Odczuwalna temperatura to ok. 37 celsjuszy. Dodatnich, rzecz jasna! Wynalazca klimatyzatorów powinien dostać Nobla. Miłego lipca! Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 01.07.14, 08:08 Bardzo gorące pozdrowienia nam przesyłasz Embepe Dzięki. Wzajemnie. Podsyłam Ci troszkę chłodniejszego powietrza Dzień dobry. Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 01.07.14, 08:27 Embepe chyba trochę przesadza. Nie mogła na fiordy albo inne lodowce? Reżyser. Dzień dobry. Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo... 01.07.14, 16:31 Embepe lubi kontrasty, lodowce miała przed chwilą. A wątek ślicznie wyszedł - April anonsująca July, będzie dobrze. Cześć. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 01.07.14, 17:48 Balamuku, trzymam cię za słowo, tylko mi nie mów, ze w razie czego dasz drugie! Bry. Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo... 01.07.14, 18:24 Jednorazowo mam jedno, jakie tam drugie. Nie wyjdzie - z pokorą poddam się regulaminowym karom dyscyplinarnym. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 01.07.14, 22:05 Co da Balamuk drugie, bo ja nie wiem? Witam się też. Dziś był pan od akwarium. Nowe będzie duże, gruba ryba powinna być szczęśliwa. Odpowiedz Link
gat45 Re: Lipcowo... 04.07.14, 06:52 Słowo, Papużko. W myśl zasady o wielkiej głębi etycznej "mam tylko jedno słowo, więc nigdy go nie daję". Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 04.07.14, 09:00 Cieszy temblaczek won.Pomalutku się ręka zresetuje. Nie dżwigałam cięzkich rzeczy ale starałam się używać tę rękę po zdjęciu gipsu do lekkich prac. Do dziś odruchowo w lewą rękę nie biorę np. cięższych zakupów. Ciepło Dzień dobry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 04.07.14, 09:33 I na rękę najlepsze są rozrywki akwaidalne, Papugo! Wasza Hiacynta wodna Odpowiedz Link
gat45 Piżmaki, nutrie, dzikie gęsi, kurki wodne 27.07.14, 07:27 wiewiórki i dzikie króliki z białymi pupkami to codzienność naszego porannego spaceru z psem Tobiaszem vel Tobikiem, vel Tobołkiem (w oficjalnych papierach ze schroniska wpisali mu Toby). Ale dzisiaj były bonusy-cymesy : lisy (dwa !), bażanty (stadko) oraz mały, śliczny koziołek typu Bambi. Dzień rzeczywiście dobry. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piżmaki, nutrie, dzikie gęsi, kurki wodne 27.07.14, 10:05 O, taki fajny zwierzyniec rzeczywiscie czyni porannek dobrym. No i wyobrazilam sobie Papuge dumnie kroczaca na rauszu. Sluchajcie ludzie, czy sierpniowe nie moze wypasc w drugi piatek (lub sobote) sierpnia? Pytam, bo mi to wazne i dobrze by mi to wypadlo. Hej niedzielnie! Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Piżmaki, nutrie, dzikie gęsi, kurki wodne 27.07.14, 10:10 Lubię wycieczki. Zobaczyć coś nowego, poznać. Wczoraj wdrapałam się , bo trudno to nazwać wchodzeniem, na szczyt Góry Trzech Krzyży. Odetchnąwszy odrobinkę musiałam ... zapłacić 2 złote. Za co pytam się Ducha można wyzionąć i jeszcze płacić za to Dziś chyba znowu 30 + - dzień dobry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piżmaki, nutrie, dzikie gęsi, kurki wodne 27.07.14, 11:07 Rany, Senki chyba i siekierą się nie dobije, skoro ma zdrowie w tych upałach wdrapywać się na górki! Jedynie słuszna forma życia to zycie wodne! Udaję się! Porucznik Borewicz Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo 27.07.14, 18:51 Asiu, jak dla mnie może być drugi piątek/sobota, a czy to oznacza to, co ja myślę?)) W drugą niedzielę wyjeżdżam na wakacje, czyżby zatem udałoby mi się wstrzelić na Asiowe-Sierpniowe??? Dzień doberek. Pospacerowałam sobie, dziś już na trzeźwo. Teraz oglądam finał Tour de France i jak sobie tak patrzę, jak krążą po Paryżu, to myślę o Gurui. O jej sentymencie do Francji, a do Paryża w szczególności, o przygodach paryskich, opisywanych tu i tam.... Pokazują ten Łuk, wokół którego kiedyś zrobiła ileś okrążeń, zgubiwszy się i jak się zastanawiała, po ilu okrążeniach zainteresuje się nią policja I tak mi się jakoś... ekhm, jak to mawiała Nel? "Stasiu, oczy mi się pocą?".... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo 27.07.14, 18:55 Senko, pooglądałam sobie Górę. Rzeczywiście ma Trzy Krzyże! I nazywana jest też Małą Golgotą. Krzyże miały ponoć chronić przed epidemią, taka mądra jestem, bo przeczytałam Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo 27.07.14, 20:42 Widoki zaiste ładne a miasto nastawione na turystów. Odradzam zwiedzanie w temp. ponad 30 st. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo 27.07.14, 20:43 > Asiu, jak dla mnie może być drugi piątek/sobota, a czy to oznacza to, co ja myś > lę?)) o to to. Dzien zostawiam wam do wyboru, ja sie zgadzam na wszystko. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo... 02.07.14, 11:11 Ja jak widze April to od razu chce mi sie przeokrutnie pierogow. Cos ty Aprilku narobila? No ale bardzo ciesze sie, ze jestes. U nas ten poczatek aprilowego lipca uplynie pod znakiem przeprowadzek dzieci, a od tego tez strasznie potrafi bolec glowa, wiec chociaz niech tu cisnienie nie skacze, niech sie troche ustabilizuje. O takich jak panstwo Embepowie moja babcia mowila: powsinogi. Jakos dobrze mi pasuje, bo te wsie i nogi strasznie sie porozrastaly ...ale zawsze. No to hej kochani. Odpowiedz Link
embepe Re: Lipcowo... 02.07.14, 11:26 Halo halo; tu powsinogi! W kraju, w którym jestem, internet działa dziwnie, o ile w ogóle działa... Gdyby komuś było chłodno, to ja mogę pchać dużo ciepłych celsjuszy, bo u nas poniżej 30 to nie schodzi. Dla ochłody dużo rozmawiamy o lodowcach . A propos pierogów, to wczoraj jedliśmy pierożki nadziane kurzym mięsem i liśćmi mięty. Oraz doprawione czymś, czego nie rozpoznaliśmy. Pyszne! Odpowiedz Link
april02 Re: Lipcowo... 02.07.14, 11:39 Asiu, to nie ja to Luśka Na majowke trafiliśmy w tym roku w fantastyczne miejsce gdzie gospodarze karmili nas jak w bajce o Jasiu u Malgosi. No i tam były pierogi z dzikim białkiem wspomagane ziołami m.in. hyzopem. Pierwszy raz w zyciu to jadlam ale bylo boskie Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo... 02.07.14, 11:44 > Asiu, to nie ja to Luśka Ty se gadaj, a ja i tak swoje wiem - Luska tylko na twoich skrzypcach grala, tfuuu - odwrotnie, tzn robila co jej kazalas. Spoko, beda dzis pierogi, ha! Odpowiedz Link
april02 Re: Lipcowo... 02.07.14, 11:54 Smacznego! Luśka niestety robiła tylko to co sama chciała (w tym tysiące pierogow) a ja to tylko opisywałam Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 03.07.14, 10:41 Ciepło, coraz cieplej. Ewie akweny nagrzewa Dzień dobry. Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo... 03.07.14, 17:51 Pada lipcowo, na razie to bardzo ciepłe ucieka ku północy, może wam jaki akwen ogrzeje. Cześć! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 03.07.14, 18:36 Z tym grzaniem to się na razie nie wysila, ale woda całkiem pływalna Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 04.07.14, 01:24 Pływalna woda to jest to, co dobrze człowiekowi robi na wszystko A ja usłyszałam, że za tydzień ściągamy temblaczek, juhuuuu!!!! Rąsia już ponoć w blokach startowych, ale jeszcze mam ją powstrzymywać. Żeby tylko w Wielkiej Pardubickiej nie chciała startować... Mój lekarz zaserwował opowieść o tym, jak walnięcie się w nogę może być odczuwane różnie w zależności od tego, czy akurat w momencie walnięcia się usłyszeliśmy, że oto właśnie wygraliśmy w totolotka, lub przeciwnie - że właśnie padła najwyższa wygrana, ale my nie wysłaliśmy kuponu, a skreślone było dobrze. W tym drugim wypadku nóżka będzie boleć dużo bardziej i dużo dłużej..... A stłuczenie tkanki w obu wypadkach takie samo. To była subtelna zachęta pana doktora, żebym się przyjrzała, w której jestem sytuacji i czy przypadkiem brak wysłania kuponu nie utrudnia mi rekonwalescencji psychicznej (bo skarżyłam się na bezsenność po wypadku i takie tam). Teraz chodzę i się zastanawiam, jak to u mnie z tym totolotkiem, ale faktem jest, że wczoraj przespałam całą noc po raz pierwszy od wypadku. Cuda jakieś, cuda..... Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo... 04.07.14, 09:48 Brawo, Papużko! Pochmurno, przyjemnie. No i piatuniuniu. Cześć. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 04.07.14, 10:17 Ha, dygałam nózką, ale wcięło. Na rączkę polecałam, Papugo, rozrywki akwaidalne Wasza Hiacynta Odpowiedz Link
gat45 Re: Lipcowo... 04.07.14, 11:46 Nie wcięło, tylko jest wyżej. Mamy dwie Hiacynty, obie wodne Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo... 04.07.14, 12:06 Od przybytku glowa nie boli - Hiacynt wodnych i innych dobrodziejstw. Hej i lece sie goraczkowac z pakowaniem garow oraz porcelany ikeowskiej pierwszej dynastii. Odpowiedz Link
goonia Ole ole oleole ole! 04.07.14, 22:32 Podobno mundial jest Gdyby nie pierozki z mieta, pomyslalabym, ze Embepe w moich krzach wizytuje. Temperatury sie zgadzaja i wilgotnosc rujnujaca fryzure. Dzien dobry wszystkim i milego weekendu. W akwarium wczoraj bylam, bardzo ladne rybki widzielismy, na szczescie nie mam w domu milosnikow posiadania akwarium, inaczej ruina bylaby zapewniona. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Ole ole oleole ole! 04.07.14, 23:06 Jest mundial, jest, właśnie Brazylia próbuje ukrzywdzić Kolumbię Hej! Akwaidalne rozrywki jak najbardziej, Hiacynta ma rację. Już niedługo, mam nadzieję. "Temblaczek won" szalenie mi się podoba! (ciekawe, czy też mi taki odruch zostanie, Senko). Istotnie te akwariowe rozrywki są nieco rujnujące dla portfela, dobrze Goonia rzecze. No, ale jak już się ma, to przepadło - i się powiększa. Będziemy mieć paletki - marzę o nich od 20 lat!! I łopatkę sobie musiałam dać złamać, żeby się odważyć zrealizować. Ot i minusy dodatnie całej historii z passatem.... Dlaczego Asia pakuje całą Ikeę?? Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Ole ole oleole ole! 04.07.14, 23:08 Przepraszam, nie całą Ikeę, tylko dynastyczną!! Ale nadal nie wiem, łaj oh łaj? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Ole ole oleole ole! 05.07.14, 08:49 Dzieciątka oba. Starszy kupil nowe mieszkanie w Sthlm City, mlodszy stare mieszkanie starszego w Täby, a ja glownie siwieje. Ale nic to, zafarbuje sie. Porcelana z Ikea jest pewnie wszystkim znana - taki start pakiet co go starszy kupil 6 lat temu. miljon sztuk wyposazenia kuchni, wszystko szklane lub biale. Pare sztuk sie zuzylo ale reszta jak nowa. Zostalo mi przydzielone pakowanie zawartosci kuchni, bo mamusia umie. Ludzie, ile umie sie nazbierac zaledwie w 6 lat! Dzis laduja. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Ole ole oleole ole! 05.07.14, 09:01 Az sie czlowiek zapomniaj przywitac, hej hej. Lato do nas wrocilo i pieknie. Pojade powachac konie, a potem dowioze dzieciom troche prowiantu aby nie popadaly. Najgorszy czas na przeprowadzki, mecz za meczem. Pewnie dlatego wszystkie ciezarowki wolne w Statoil - do wyboru do koloru, bez rezerwacji. Odpowiedz Link
balamuk Re: Ole ole oleole ole! 05.07.14, 16:11 Wszyscy się pławią?... Asiu, gratulacje dla potomków, każda przeprowadzka to początek nowego (i lepszego) życia! Fajnie, że się udało. Upałly nastałly. Cześć sobotnio. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Ole ole oleole ole! 05.07.14, 17:35 Ano ano Balamuku, dziekuje, przekaze. R a t u n k u, jak oni przed meczem zdaza, to ja jestem hrabinia pelargonia....ale nie wtracam sie. Zobaczylam, nakarmilam i ucieklam. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo 05.07.14, 18:01 Zdążyli? Bo właśnie się zaczyna No to ja też gratulacje, ho ho ho!!! Się dobry No to gramy! Odpowiedz Link
gat45 Re: Lipcowo 05.07.14, 18:40 Papużko, czy Twoi lekarze aby wiedzą o Twojej ptasiej osobowości ? Żeby Ci papuzie skrzydełko z tej pękniętej łopatki nie wypączkowało... Chociaż właściwie mógłby to być całkiem przyjemny widok. Tylko z garderobą kłopot. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo 05.07.14, 20:48 ,,Zobaczylam, nakarmilam i ucieklam. ,, - Asiu, toż Ty idealną Matką jesteś Upałów c.d lato jak ta lala, nie zapeszać proszę. Dzień dobry. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo 06.07.14, 14:42 Nie śpio, bo gorunc unc c c (to echo tak robi) Leci sie gdzies w przeciąg, gdzie chociazby po nogach ciągnie. Hej hej. Odpowiedz Link
gat45 Re: Lipcowo 06.07.14, 16:59 A u mnie ślicznych osiemnastu celsjuszów i lekka mrzawka. Biomasa mi przyrasta w zastraszającym tempie (nie moja osobista, ta ogródkowa). Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo 06.07.14, 20:48 gat45 napisała: > A u mnie ślicznych osiemnastu celsjuszów i lekka mrzawka. Biomasa mi przyrasta > w zastraszającym tempie (nie moja osobista, ta ogródkowa). Właśnie się zastanawiałam, dlaczego Ci przyrasta od opadów, ale w nawiasie się wyjaśniło Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo 06.07.14, 20:53 A w ogóle to dzień dobry! Meczu nie ma, żużel oglądam. Oraz próbuję policzyć to, co jest niepoliczalne.... Średnią ilość praktycznych (w sensie aktywnie przepracowanych) godzin pracy w ostatnich 14 i 9 latach.... Zachciało mi się na tym zwolnieniu spróbować dostać taki jeden tytuł, bo wyliczyłam właśnie, że już mi się należy. Wyliczyłam, bo ilość godzin szkoleń i treningów łatwo jest policzyć, ale ilość praktycznej pracy?? Powariowali. Ja nie wiem, czy ja chcę ich certyfikat... No i potwierdza się to, o czym zawsze mówiła Gurua - ten świat jest pełen absurdów! Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo 06.07.14, 20:47 gat45 napisała: > Papużko, czy Twoi lekarze aby wiedzą o Twojej ptasiej osobowości ? Rozumiem, że pytasz o moich psychiatrów? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo 07.07.14, 08:15 Pracujo bidulki? Oj, cieeeepło dziś majo Dzień dobry! Odpowiedz Link
gat45 Re: Lipcowo 07.07.14, 08:38 Komu za ciepło, temu za ciepło.... Ja tam dzisiaj zmarzłam w rączki piesa wyprowadzając. O 5 rano było malutkich dziesięciu celsjuszyków. I mgła. Ale zdecydowanie wolę tak, niż kiedy w zeszłym tygodniu w Lyjonie celsjusze rzucili się na mnie w sile trzydziestu pięciu, powalili i rozgnietli z dodatkową pomocą wielkiej ilości gradusów wilgotności w powietrzu. Siła złego na jednego małego Gata. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo 07.07.14, 10:40 Za ciepło nie jest, ale te 30 stopni w cieniu jest. Gatu - na ranny psiacerek rękawiczki chyba trzeba brać Dzień dobry. Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo 07.07.14, 17:36 O piątej pm uliczny termometer pokazywał 38'. No cóż, może jakoś dożyję do października. Cześć. Odpowiedz Link
embepe Re: Lipcowo 07.07.14, 18:45 Balamuku, współczuję serdecznie. U mnie też dobrze powyżej 30 celsjuszy, a w dodatku wilgotność powietrza dawno przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości i to jest najbardziej męczące. Ale wszyscy ( w grupie raźniej i weselej!) jesteśmy dzielni i wytrzymujemy trudy Zaczynamy się jednak obawiać, że jeżeli po przylocie do Warszawy będzie mniej niż 30°C i do tego sucho, to zwyczajnie pomarzniemy Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo 07.07.14, 19:02 Kupcie sobie po pelisie mejdinczajna, wzbudzicie sensację na lotnisku. Odpowiedz Link
gat45 Re: Lipcowo 07.07.14, 19:11 Embepe ma rację - ja kiedyś przemarzłam na kość w pokoju hotelowym, gdzie było 26 stopni tego na ce. Na zewnątrz było 43 w cieniu kiedy ostatni raz spojrzałam na termometr, później bałam się patrzeć. Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo 07.07.14, 20:21 No to od samego patrzenia na zewnątrz powinnaś się dogrzać? Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo 07.07.14, 22:33 Od razu za ciepło, w końcu lato jest. Zimno to będzie w ziemie, a na zaciepłość (czy to się może osobno powinno pisać?) polecam polskie morze. W pewnym momencie różnica między morzem a Warszawą wynosiła prawie 10 stopni. Po powrocie próbuje oczyścić mieszkanie, głównie z zabawek dziecięcych i się do wyprawki zabieram, gdyż czas to najwyższy, a u nas tak jakby rzeczy wielu nie ma . Jest zabawnie. Dobranoc. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo 07.07.14, 23:30 Cześć Kochani. Faktycznie, porno i duszno było przez dzień cały, choć nawet niewielkie kropelki padały (i to było miłe). Policzyłam sobie te godziny i chyba się upiję z radości, że się udało. Teraz mam kolejne wyzwanie: ile godzin miały studia? Ludzie, kto liczył studia na godziny?? Jak mam przeliczyć 5 lat studiów na sześćdziesięciominutowe jednostki?? Jest jakiś standard? Wzorzec metra? Nie, to stanowczo już nie dzisiaj. Idę do Agatki, która, nawiasem, zaczyna mi się wreszcie podobać. Od połowy dopiero, albo aż. Odpowiedz Link
tutul Re: Lipcowo 08.07.14, 06:32 Jeszcze zyję.I nikomu nie życzę wymiany kaloryferów. Najbardziej mnie wkurza to,że mentalność i arogancja ludzi w spółdzielni ( i nie tylko) ma się coraz lepiej.I zawsze ktoś tam wie lepiej,co MNIE jest potrzebne,wygodne lub dla mnie najbardziej funkcjonalne. No,było,minęło,jeszcze mała batalia mnie czeka na temat przesunięcia gniazdka elektrycznego.Bo pani projektantce pion wypadł akurat na gniazdku,i mam utrudniony dostęp hihihi. A inspektor nadzoru poszedł sobie na urlop. I oni chcą,żeby ich popierać w wyborach samorządowych!!!! Nie ma to jak dobre mniemanie o sobie... Teraz sobie odpocznę.Chłodnego dnia Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo 08.07.14, 14:07 Jem chipsy z cukierkami i jest to raczej klasyczne połączenie jak dla mnie. Czy to już klasyfikuje mnie w jakiś odchyleniach standardowych społeczeństwa? Tak się nagle zachmurzyło, a padać dzisiaj nie miało. Ile body z krótkim rękawem wystarczy, bo jakoś już nie pamiętam ? Miłego dnia wszystkim. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo 08.07.14, 14:10 Oj, seksowna ta pogoda jak cholera. Wczoraj było cudnie, bo pławilim śmy się w czasie nagłej burzy. No to lecim A gniazdko też na zawsze z uwiciem Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo 08.07.14, 22:07 Pławienie się w burzy zaiste musi być niezwykłe. Mnie burza nigdy w wodzie nie zastała, zastała natomiast w Wysokich Tatrach. A w jeziorze ino dyscyk, ale też było gites! Fajny taki dyscyk na łeb, jak człowiek i tak dookoła ma mokre Oglądajo? Serce by chciało bardziej Brazylię, ale rozum podpowiada, że chyba Niemcy. No, zobaczymy. Tutul, łączę się, gdyż do końca roku Szanowna Wspólnota ma zamiar przeprowadzić remont: stolarki okiennej na klatkach, malowanie balkonów i wymianę instalacji wodnej odpływowej. Opisałam w kolejności od najmniej, poprzez średnio, do najbardziej upierdliwych... Już raz przechodziłam przez wymianę pionów wodnych i odwiedzałam swój kibelek oraz wannę na klatce schodowej i bardzo nie chciałam po raz drugi, ale chcieć, jak wiadomo, to sobie można.... Może wyemigruję na ten czas, zobaczymy... Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Lipcowo... 08.07.14, 22:41 Cześć! Wróciłam. Wakacje mi się jeszcze nie skończyli, ale chociaż na parę dni do pracy wypadało zajrzeć. Zaliczyłam cudnej urody burzę w górach. Jakąś taką od odwłoka strony, bo normalnie tęcza po niebie zasuwa na koniec, a nie na początek atrakcji... a tam, wystawcie sobie, najpierw lało, potem była tęcza, a potem dopiero się zabawa rozkręciła, no! A wszystko przez jednego sympatycznego bardzo kumpla z Kielc, który poprzedniego dnia zaśpiewał "Jaworzynę"... A jest to, jak powszechnie wiadomo, utwór wybitnie deszczogenny. Młode było szczęśliwe jak prosię w deszcz, skakało po kałużach w odświętnej sukience, bośmy jak raz z kościoła przyszli, i podstawiało łebek pod rynny. Takiej czystej deszczówki do mycia głowy bym jej gdzie indziej nie mogła dostarczyć Odpowiedz Link
embepe Re: Lipcowo... 09.07.14, 06:51 Dzień dobry! U mnie już po porannej porcji zwiedzania, po lunchu, zaraz ruszamy dalej, bo na zegarze już po południu. Minerwo, Ty o tej Jaworzynie, co to górom się kłania? Pogoda będzie, jutro będzie ładny świt? Toż to utwór zapewniający bezdeszczową pogodę! Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 09.07.14, 09:45 Jaworzyna daje deszcz. Nie wiem dlaczego i nigdy nie mogłam tego fenomenu zrozumieć, ale ZAWSZE się sprawdzała (co osobiście napawa mnie smutkiem, bo uwielbiam tę piosenkę i zawsze dostawałam zakaz jej śpiewania na różnorakich wyjazdach ). Minerwo do kiedy zostajesz w stolicy? Embepe kiedy dla odmiany wracasz do kraju przodków? Miłego dnia. Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 09.07.14, 10:43 Ewie pasuje, S-L pasuje, Papuga też lubi i wiele innych osób. Ja NIE! Szlak wodowo-wiatrakowy w mieszkaniu ustawiony. Na pocieszenie i poprawienie nastroju podglądam pińdźwingi w Edynburgu. Mają też upał ale jednak pingwin kojarzy mi się z lodową pustynią a nie z Saharą. Dzień dobry dyszy ostatkiem sił Eulalija. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo... 09.07.14, 10:53 Czyli jedni spiewaja, drudzy tancza a pogoda zawsze jakas bedzie. Szczypawka w gazecie wrozy deszcz. Panstwo Embepostwo gdzies w Azji urzeduja. Czy ja juz wiedzialam w ktorym kraju i zapomnialam , czy nie wiedzialam i zciska mnie ciekawosc. Hej tam wszystkim. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 09.07.14, 11:39 Embepe meldowała tylko, że w bardzo gorącym Czy u szanownych były burze? Do tej pory gorąc, teraz coś się zmienia na horyzoncie. Lato, lato wszędzie... Dzien dobry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 09.07.14, 11:44 Ach, były burze były, i to jakie! Wczoraj wyszlim śmy z topieli, wdzialim suche gatki i inne takie, dróżką wzdłuż jeziora doszlim śmy do scieżki rowerowej, no i się zaczęło! Do gaciuf, to mało powiedziane! Wreszcie i jechać nie było można, bo oczy i okulary w tej pompie nie wyrabiały i doszlim śmy do mniasta jako utopce czy inne wodniki Szuwarki! Ale radocha zupełnie jak u Minerwiatka! Cuuuudnie było Dzień dobry! Eulalijo, zapraszam, wsiadaj w autko, prywatne plażyczki do wzięcia! Odpowiedz Link
koszmarna.baba Re: Lipcowo... 09.07.14, 13:19 Burze jak burze takie trochę niedorobione za to ulewa prima sort. Witam SzanPaństwa na mokro. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Lipcowo... 09.07.14, 14:06 Żadne tam mokro. Ale grzyby mimo to rosną. Na trawniku plantację sromotników bezwstydnych wypatrzyłem. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo... 09.07.14, 14:32 Te bezwstydniki to i na pustyni bez pardonu pewnie tez potrafia. Postanowilam sprawdzic jagody, zachcialo mi sie pobrudzic paszcze i palce, tyle ze w odwrotnej kolejnosci. Zageszczenie w puszczy komarow narazie mi nieznane. Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo... 09.07.14, 17:56 Cześć Towarzystwu. [Eulalijo, ja tak cichutko - wspólczuję z tobą rozpaczliwie. Wiem, że to nic nie pomoże, ale jak się człowiek czuje i przegrzany, i samotny w przegrzaniu swoim, to już zupełnie do bani jest. ] Odpowiedz Link
embepe Re: Lipcowo... 10.07.14, 17:43 Ni hao Szanownym! Przywitałam się po mandaryńsku, bo ja tu jeszcze przez chwilę pobędę w Chinach, ale 15 lipca przylatuję do Warszawy i na spotkanie przylampowe wybieram się stanowczo! U mnie tu dziś było 38 stopni i bardzo wilgotno - trudno nie spłynąć potem po 5 minutach bez klimy Ale za to jak zacznyna lać, to tak, że wszystkie dotychczas znane mi silne opady wydają się być lekką mżawką. Na szczęście pada intensywnie i krótko, a poza tym w momentach, gdy przebywam w pomieszczeniach zadaszonych - jak na zamówienie! Internet nie jest tu dobrem powszechnie dostępnym, a jak już jest, to w ograniczonym zakresie... ech... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 11.07.14, 00:31 Ni hao! Uprzejmie donosi się, że się zrośliśmy!!!! Z przemieszczeniem, ale się zrośliśmy!!!! ))) I temblaczek ja takoż proszę won!!!!)))) Juhuuuu.....!!!! Odtańczyłabym łabędzia, ale nie mam pracowni pod ręką!! Ludzie, jak się cieszę!!!!!!!! (w szale radości udało mi się poprawić pana w rtg, żeby zrobił mi zdjęcie dobrej strony, bo źle mnie ustawił, oraz przypilnować pana dr, żeby zrobił wpis do mojej karty, a nie do karty pacjenta przede mną. Ale to drobiazgi ) Odpowiedz Link
embepe Re: Lipcowo... 11.07.14, 01:18 Papużko! Chiny i okolica bardzo się cieszą i gratulują Ci zrośnięcia!!! Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 11.07.14, 08:48 Krze również gratulują i cieszą się, że poprawiłaś fachowców Pewnie w rutynę popadli. Słońce się zasłoniło (?) chmurami, okulary i kapelutki p/słoneczne zostawiam dziś w domu. Ciepłego dnia Szanownym. Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 11.07.14, 09:00 Targówek również się raduje zarośnięciem. A temblaczka Ci nie żal? Może chcesz o tym porozmawiać... Daje dziś żyć zdecydowanie. Nad ranem zmarzły mi nogi i przykryłam je kołderką, no, rogiem kołderki. Dzień dobry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 11.07.14, 10:47 Rany, ta nowa zrośnięta Papuga jakaś taka omnicośtam Dzień dobry! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Lipcowo... 11.07.14, 15:03 O, Papuga się zrosła! Super! A duże to przemieszczenie? Żeby się potem nie okazało, że Ci skrzydła z ogona wyrastają, bo to, jak pisał mistrz Andrzej z Kobylan, wadzi ku lataniu. Niech nam żyje Papuga! Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 11.07.14, 15:38 Nie to, że szerzę defetyzm, ale czy zrośnięcie z przemieszczeniem nie jest jakieś problematyczne, tzn. czy nie trzeba jakoś tego przemieszczenia zlikwidować? Nie to że od razu znowu łamać, ale może jakoś inaczej. Czy ktoś natknął się na imię Milo? Mnie się to raczej z miastem kojarzy, ale … Miłego popołudnia. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Lipcowo... 09.07.14, 18:10 Uhm... "...będzie dupówa, jutro nie będzie suchy nikt" Jaworzynę trzeba śpiewać jak jest sakramencka susza i brak deszczu grozi spaleniem na popiół - albo w czasie deszczu, kiedy i tak leje i jutro też ma lać. A u mnie na Powiślu właśnie jadą z wodą. No i dobrze, bo nie było czym oddychać. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Lipcowo... 09.07.14, 18:29 U mnie tylko straszy, na razie. Rosyjskojęzyczne forum o Chmielewskiej przyjechało ze Szwajcarii. Kilka lat temu zniknęło, a teraz ktoś odkopał. Generalnie to teraz tam się nic nie dzieje. Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 10.07.14, 09:10 Polało wczoraj solidnie. Z efektów było tylko jedno długie warknięcie i dworzec. Troszkę dziś łatwiej. Dzień dobry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 10.07.14, 09:12 Padało? Wczoraj? Nie wierzę Kolejny pięęęęękny dzień przed nami! Dzień dobry! Odpowiedz Link
g0p0s Re: Lipcowo... 10.07.14, 10:12 Jedno miasto, dwie pogody. U mnie nic nie podlało, tylko duło. Ale dziś temperatura dla ludzi. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 10.07.14, 12:25 Plany na dzień dzisiejszy trochę się mnię pozmieniały, ale coś na pewno uda się zrealizować . Wydaje się, że jednak ciut chłodniej jest w około. Miłego dnia. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Lipcowo... 10.07.14, 17:10 No więc właśnie, u mnie też w końcu tej wody nie dowieźli! A co do ducia, to owszem, owszem, było. Naprzeciwko domu mam topolę. Dzisiaj widzę spore odpęknięcie i odłamaną gałąź. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 12.07.14, 11:41 Ewo, weekend jest przecież. Ostatnio w tygodniu przecież słońce, ukrop itd., a w weekend deszcz i ochłodzenie. Poczekaj do poniedziałku Musimy iść na zakupy, ale wolałabym sobie jakiś mebelek złożyć. Dodatkowo próbuje uszyć ubranie dla ulubionego psa mojego syna. Zasadniczo nie miałam za dużo kontaktu z maszyną, a projekt nie jest taki łatwy jak brzmi. Materiału mam dużo, zobaczymy za którym razem mi wyjdzie . Miłego dnia wszystkim. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 12.07.14, 12:28 O, Szkorbucico, jesteś tak szyjnie utalentowana jak ja! Mnie na zetpete (kto jeszcze pamięta co to?) bluzka z 3 metrów materiału nie wyszła Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 12.07.14, 13:40 Zajęcia praktyczno - techniczne Fartuszki się szyło i różne różności kleiło. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 12.07.14, 17:19 No to, ten tego, czy ktoś tu szyje????? Mam pytanie i nie zawaham się go zadać . Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 12.07.14, 20:20 Hej, ahoooj!!!) Dziękuję bardzo za wyrazy, przekazałam łopatce, ona wielce ucieszona Z tym przemieszczeniem to po tym, jak mi to pokazał ortopeda wywnioskowałam, że to tak, jakby dwie płyty tektoniczne się zderzyły i to się tak zrosło, nie na gładko, tylko tak pod kątem. Ponoć nie ma to mieć wpływu na latanie , bo mięśnie to otaczają i tak może zostać. Byłą na początku opcja łączenia tego śrubami, ale że się kontynenty same zeszły, to i zostawili, i chyba dobrze. Od przyszłego tygodnia z moją panią rehab będziemy uruchamiać bark, bo taki torszkę jakby przykurcz mam i wyżej ucha łapy prawej nie podniosę. S-L, ja do szycia to, jak mawiała moja pani od zpt, "jak pijany zając" (bo krzywo mi szło nawet na maszynie). Miałam już taką opinię w jej oczach, że nawet jak oszukałam i oddałam na zaliczenie kupioną poszewkę na jasiek (bo sama uszyć zdecydowanie nie dałam rady), to i tak dostałam minus trzy. Ale to już było coś, bo przedtem za własną dostałam okrąglutkie dwa A Wiecie, że to właśnie pani od zpt wymyśliła mi poniekąd nicka forumowego? Ona mnie w sumie lubiła, tylko ubolewała nad moim brakiem manualnym (za to dobrze mi wychodziły rzeczy kulinarne). No i jak gadałam na lekcjach (a zdarzało mi się....), to upominając mnie mówiła: "Arrrrrrra!!!!! Przestań kłapać dziobem!" Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 13.07.14, 10:36 Śpio? Wsiadam zaraz do pociągu byle jakiego, będę machać! Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 13.07.14, 13:55 Śpio? Ha, ha, ha. Dzisiaj syneczek przyszedł dopiero o 7:40 i nie mogliśmy wyjść z podziwu ile czasu rano pozwolił nam spać Dzisiejszy dzień obfituje w zajęcia praktyczno garażowe. Mój mąż intelektualista wywiercił 9 dziur i dużo go to kosztowało, a później jeszcze umył podłogę we garażu. Ja zaś dokończam malowanie mebli dwóch. Piaskownica już zaimpregnowana, jeszcze tylko "przyszyć" folię i będzie gotowa. A na deser złożę sobie komodę i skrzynię dla Misiów. Niestety jeszcze szycie pozostaje. Moje ciągoty manualne są jednak ukierunkowane . Miłego dnia. Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo... 13.07.14, 15:12 Nie śpio, choć chętnie by pospali. A tu gotować mus. Cześć... Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 13.07.14, 17:04 Fasolka, fasolka, fasolka szparagowa. Pierwsza porcja z działki to prawie jak ambrozja Odmachuję Ci Papużko, gdziekolwiek jedziesz Dzień dobry. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 14.07.14, 09:20 Pierwsza, pierwsza . Ciekawe co uda mi się dzisiaj zrobić. Miłego dnia wszystkim. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo... 14.07.14, 11:25 U mnie tez taki klimat. A tu cholera urlop sie odlozyl na czas nieokreslony. No i po igrzyskach ho ho ho. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Lipcowo... 14.07.14, 12:03 Masz na myśli piłkę kopaną? A my z mistrzami będziemy w eliminacjach do ME startowali. Chyba będą spodenkami trząść. Odpowiedz Link
embepe Re: Lipcowo... 14.07.14, 12:05 Dzień dobry wieczór Szanownym! U mnie już prawie 18.00, pora dopiąć walizkę i rozpocząć podróż powrotną, bo przecież za chwilę spotkanie przy czerwonej lampie! Pozdrawiam majsterkujących, szyjących, podróżujących, spożywających fasolkę szparagową oraz wszystkich pozostałych Bardzo proszę o ciepło i słoneczko w Warszawie, bom tu mocno przywykła i +29° wydaje mi się rześkim ochłodzeniem Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 14.07.14, 13:26 W/g życzenia, słoneczna pogoda czeka na powracającą Dzień dobry. Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo... 14.07.14, 18:00 Dla Embepów-włóczykijów nie wytrzyma? Musi i już! Cześć, odpadł mi jeden z problemów i lubię świat zdecydowanie bardziej. Czego wszystkim życzę. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Lipcowo... 15.07.14, 08:52 Cześć. Leczę się z szoku pourazowego pt. "Pierwszy dzień w pracy po urlopie". Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 15.07.14, 09:09 Jak zwykle wielka piaskownica Kociu? Będzie gorąco. Dzień dobry. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Lipcowo... 15.07.14, 10:33 Ciekawe, że szok z tytułu pierwszego dnia urlopu jest mniejszy. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Lipcowo... 15.07.14, 12:45 No jasne, że piaskownica. Oraz tropiki przez bite dwa tygodnie. I wieeeelka wanna. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 15.07.14, 14:44 se_nka0 napisała: > Odmachuję Ci Papużko, gdziekolwiek jedziesz Ach, jak miło W Kraku byłam, w rodzinnym mieście mym. Polatałam po Rynku, po urzędach i po Kazimierzu Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 15.07.14, 15:44 To prze moje krze ciopongiem jechałaś, wiedziałam gdzie machać Pogrzmiało, podlało i nieco się ochłodziło. Dobrego dnia. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 15.07.14, 23:26 Widać, polowanie jest jednak pewną atawistyczną potrzebą mężczyzny. Szanowny Małżonek lata z nowoczesną wersją łapki na muchy i naprawdę sprawia mu to swoistą przyjemność. Nie do końca to rozumiem, ale jestem mu wdzięczna . Dobranoc. Odpowiedz Link
embepe Re: Lipcowo... 16.07.14, 08:47 A propos atawistycznych ciągot do polowania, to ja wysłałam Kol.Małża do walki z gołębiami, które podczas naszej nieobecności zadomowiły się nam na balkonie - ruszył chłopak z kopyta, nie ociągając się ani sekundy! Czyli cywilizacja cywilizacją, a atawizmy mają się dobrze Dzień dobry Szanownym! PS. Jak to dobrze wyspać się we własnym łóżku! Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 16.07.14, 11:57 Powracających witamy!!! Znad rezydujących muchy odganiamy!!! Ahoj. Moja fizjoterapeutka chciała mnie dziś wykończyć i prawie, prawie była u celu, ale czas nam się skończył. Co z tego, skoro ciąg dalszy w piątek. Czy ja to przeżyję? Powiedziała, że tylko mnie delikatnie muska, a darłam się jakby mnie obdzierała ze skóry. Ale teraz mogę rękę podnieść wyżej ucha, a to już coś. Tłumaczę z italiańskiego na polski książkę, którą napisał pies. Hobbystycznie, bo książka fajna, a może ktoś będzie chciał ją wydać. No i powiem Wam, że to był bardzo mądry pies. Trafność obserwacji na temat gatunku ludzkiego 10 na 10 Odpowiedz Link
embepe Re: Lipcowo... 16.07.14, 14:46 papuga_ara napisała: > Powracających witamy!!! Powracanie z klimatów cieplejszych ma tę zaletę, że +29 celsjuszy wydaje się naprawdę miłym ochłodzeniem! Ponieważ wczoraj w samolocie klima pracowała bardzo intensywnie, to na Okęciu pojawiliśmy się poopakowywani w polary i sweterki i wcale nie było nam jakoś szczególnie gorąco! Pościągaliśmy te ciepłe ubranka dopiero po wyjściu na parking przy lotnisku. Jak to kilka dni w wysokich temperaturze i jeszcze wyższej wilgotności hartuje człowieka! Czuję się uodporniona na wszelkie tegoroczne upały na ojczystej ziemi! Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 16.07.14, 14:59 Embepe, ja Cię proszę Ty nie stawiaj takich wyzwań krajowym upałom. One są zasadniczo dość takie jakie są, ale jak się poczuję niedocenione to może być kiepsko. A ja jednak jakoś tak dużo więcej to nie chciałabym musieć brać na klatę . Z tym że od poniedziałku burze i ochłodzenie jest zaplanowane, to może jednak Cię nie usłyszały, Odpowiedz Link
embepe Re: Lipcowo... 16.07.14, 16:54 szkorbut-lumbago napisała: > Embepe, ja Cię proszę Ty nie stawiaj takich wyzwań krajowym upałom. One są zasa > dniczo dość takie jakie są, ale jak się poczuję niedocenione to może być kiepsk > o. A ja jednak jakoś tak dużo więcej to nie chciałabym musieć brać na klatę . > Z tym że od poniedziałku burze i ochłodzenie jest zaplanowane, to może jednak > Cię nie usłyszały, Ależ ja nie wjeżdżam na ambicję krajowym upałom! Wcale nie życzę sobie, by było na termometrze więcej niż +30! Jak na polskie warunki to jest bardzo piękna, maksymalna temperatura letnia! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 17.07.14, 10:01 Kolejny pięęęęękny dzień w kolorach ukochanego Wici Pietrenki, o czym informuję cichutko, żeby się Eulalija nie zwarzyła A dupelowatych, Asiu, proszę nie obrażać, bo napuszczę na Asię się, Gropę S. i mojego wuja Reinholda, któremu wprawdzie do łba by nie przyszło, ze ma imieniny, jako że od zawsze obchodził urodziny. Dużo ich już obszedł. Dień dobry wszystkim lotnym, przylotnym i tutejszym! Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 17.07.14, 13:13 ewa9717 napisała: > Dień dobry wszystkim lotnym, przylotnym i tutejszym! Przeczytałam w pierwszej chwili "lotnym, przystojnym i tutejszym" Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 17.07.14, 13:17 Wyguglałam!! One trochę podobne są, i puli to też owczarek! A Bergamasco pochodzi z Italii Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 17.07.14, 14:37 Ja się nie zwarzyłam. U mnie na niebie takie białawe. I gorunc. Dopiero się zaczęłam budzić. Kretynka, wzięłam wczoraj proszek na spanie. Po pigule wziętej o 22.15 zasnęłam w kwadrans i jestem mało przytomna jeszcze w tej chwili. Takie są skutki głębokiej awersji do wszelkiej maści medykamentów. Dzień dobry. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 17.07.14, 15:25 Znowu nie wiem kiedy minęło mi ponad pół dnia, a podobno mam już odpoczywać i takie tam inne fanaberie, a tu życie . Papuniu, puli to faktycznie bardzo podobny, one się chyba rozmiarem różnią. A ten mój egzemplarz to ma bezpośrednio z Italii pochodzić, na razie zastanawiam się w jakim języku do niego na początku mówić. Może zgłoszę się na kilka lekcji najważniejszego słownictwa (chociaż kocham Cię wiem jak powiedzieć). Felis, one mogą być niemopne, wystarczy je regularnie strzyc i czesać. Jeszcze nie podjęłam decyzji czy my będziemy dredować czy czesać. Z ciekawostek, takie wyczesane nie mogą być pokazywane na wystawie, gdyż jest to ich cecha rasowa i jest wymagana od modelu pokazywanego (tzn. pokazać chyba można, bo jak mi zabronią, ale nagród to na pewno nie zbierze). Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 16.07.14, 15:01 Papniu, a czy darcie się rehabilitowanego nie jest objawem dobrej rehabilitacji ? Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 16.07.14, 16:01 ,,A gdzie Ty zaś krzysz?,, - świętokrzysko krzę Burza była i znowu podlało, nie trzeba z konewką latać Dzień dobry. Odpowiedz Link
minerwamcg Chabrzyca 16.07.14, 14:29 Słuchajcie, słuchajcie, to trzeba koniecznie opowiedzieć. Tam, gdzie byliśmy na wakacjach, przyjechała na kilka dni para z dzieckiem i psem. Dziecko miłe i grzeczne, ale pies... pieeees... to znaczy właściwie suka, Mrówka ją wołali. Jejuu, co to była za psica. Brązowa jak Chaber, kłapciastoucha, z cienkim, pejczowatym ogonem - pojęcia nie mam, jaka rasa, ale śliczna. I nieprawdopodobnie mądra. Siedziałam sobie na ganku, gapiłam się na górki - a ta przyszła do mnie i powiedziała cicho "wuff". Zapytałam, czego chce, a ta się odwróciła, odeszła trzy kroki, popatrzyła na mnie i znowu "wuff". No to wstałam, idę za nią, zaprowadziła mnie za róg domu, gdzie za ogrodzeniem przystanęło właśnie... stado krów. Pokazała mi krowy, a minę miała taką, jakby pytała, co z tym fantem zrobić. Pogłaskałam ją, powiedziałam, że krowy są dobre i nieszkodliwe - i wyobraźcie sobie, zrozumiała, przestały ją interesować! Matko, co za psica! Inny pies by latał, rzucał się, naszczekał pełne portki, może spłoszył krowy - a ta poza dwoma cichymi "wuff" ani pary z pyska! Po prostu przyszła do pierwszego ludzia jaki się nawinął, powiedziała, co odkryła, przyjęła do wiadomości, że to nic groźnego - i tyle. Wyobrażacie sobie szczenięta od niej i Chabra? Prawdopodobnie umiałyby rozwiązywać równania różniczkowe. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Chabrzyca 16.07.14, 14:54 Ach, jak ja bym chciala takiego madrego szczeniaczka - takiego co to by mi powiedzial co zrobic kiedy moj glupi komputer sie wyglupia - na rownaniach rozniczkowych zupelnie mi nie zalezy. Moj kuzyn mial ukochanego wilczura, ktory to nadziamgal czasem pelne portki jak nie przymierzajac pudelek jakis albo ratlerek. Potrafil zrobic ciezka awanture na balkonie, bo facet na dole niosl zrolowany dywan na ramieniu, a pies nie wiedzial czy to dobrze czy nie. Zadne tlumaczenie wariatowi nie pomoglo. Dziwne jak na wilczura, no ale denerwujacy wyjatek to byl jakis. Czesc i milego dnia srodowego. (Reinhold i Reine tu swietuja a ja zadnego nie znam) Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Chabrzyca 16.07.14, 15:01 My chyba podjęliśmy decyzję i będziemy mieli mopa (nie mopsa, tylko psa mopa, czyli bergamasco. Teraz pozostaje mieć tylko nadzieje, że znana nam przedstawicielka tej rasy nie jest wyjątkiem i one wszystkie takie . Odpowiedz Link
g0p0s Re: Chabrzyca 17.07.14, 10:50 To pies pasterski ponoć. Specjalizacja - owieczki. Chyba będzie musiał zrobić drugi fakultet. Pogoda dziś nieludzka, tylko dla zmiennocieplnych. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo 17.07.14, 13:12 Cześć Kochani! Idę zaraz testować tę zmiennocieplną pogodę. Ja może jestem gadem, bo lubię te upałłłłyyyy... S-L po raz pierwszy: mam nadzieję, że to jest dobry objaw.... S-L po raz drugi: łaaaaał, ależ to są fajne piesy, te mopy! No to będzie zabawa) A czekaj, a on - pies mop -nie nazywa się puli?? Bergamasco? Idę googlać. Odpowiedz Link
felis2 Re: Lipcowo 17.07.14, 13:41 Ja już pogooglałam. Takie sfilcowane psy to nie dla mnie, nie dałabym rady nie wyczesać albo nie wygolić. Na szczęście nadmiar rozkapryszonych kotów skutecznie uniemożliwia posiadanie psa i nie muszę się zastanawiać Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Lipcowo 17.07.14, 18:26 Nie, nie, puli to inne psiuki, chociaż też owczarki, też zaganiające i też sfilcowane. Mnie do bergamaska zniechęcałby jego nieco samowolny charakter, ale jak się ma czas i możliwości takie psisko ułożyć, to oczywiście. Zresztą, wychować trzeba sobie każdego psa, więc czas i tak by mu trzeba poświęcić. Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 18.07.14, 10:07 Duchota. Nawet jaskółki jakoś wolniej latają. Dzień dobry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 18.07.14, 10:37 Co wom powiem, to wom powiem, ale wom powiem: cieeepło Kwicoł Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo... 18.07.14, 10:44 Ewuniu, jak zwykle z ust mi wyjelas Nawet muchy jakies sniete. Kto widzial muche co siedzi i czeka zeby ja zlapac....klepnac na smierc, znaczy. Hej, piatek jakis taki malo znaczny. Gdzie Goonia? Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 18.07.14, 11:47 Lato, lato wszędzie. Dobrze jest milusi. Chociaż przyznaje że na słońcu nie siedzę, ale to tylko z braku czasu (aż samej trudno mi uwierzyć w to co właśnie napisałam ). Miłego dnia. (Mam nowy przepis na ciasto, będę eksperymentować jutro). Odpowiedz Link
goonia Re: Lipcowo... 18.07.14, 17:50 Jestem przeciez Wlasnie ubolewam nad niemoznoscia uczestniczenia w chmilewskim otwieraniu lodowki. Choc prawde mowiac, po mojej krwawicej lodowce jakby latwiej mi strate przebolec Wyprawilam mamusie do domu, a teraz szybko musze wyremontowac lazienke zanim nastepne goscie zjada. Nie, nie, mamusia jej nie zrujnowala, juz sobie taka kupilam. Milego piatuniuniunieczka! Celsjusze poprosze pchac w strone ma, gdzyz swieci ale jakby grzalka nawala. Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo... 18.07.14, 18:57 No, znaczy wszystko w normie. Zabieram się do pchania! Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 18.07.14, 18:58 Pcham celsjusze do Ciebie Gooniu, u mnie lekki nadmiar Niech Cie grzeją. Dobrego weekendu. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 19.07.14, 15:37 Hej! Wczoraj miałam fajny dzień: rano fizjoterapia, potem urzędy, potem kawa z koleżanką, potem dentysta, potem sprzątanie szafy lewo- i trochę już praworęczne. Po czym padłam spać i tłukłam się jak durna do szóstej zasnąć nie mogąc, a pobudka była rano, bo dziś z kolei wizyta lekarska. No zaczynam przemyśliwać nad eulalijskim sposobem i też sobie jaką pigułe łyknę, bo tak być nie może. Oczywiście, jak to trafnie ujął Papug, "najlepiej się śpi już po budziku". A teraz będzie krzepiące: W trzech klatkach naszego bloku wymieniano okna na nowe, ładne, tzw. plastikowe. Wszędzie, łącznie z piwnicznymi. I nagle oto nasze trzy dzikie koty zostały bez domu, bo w ich okienku również nowoczesne badziewie zagościło, w miejsce siermiężnej dykty z wyzędaną dziurą do wchodzenia. Wczoraj lunęło straszliwie, a zmokłe koty miauczały rozdzierająco pod domem, do którego nie mogły się dostać. Dziś, wracając od lekarza, zauważyłam, że ktoś już wyjął szybę z nowego okna piwnicznego (jak???) i w jej miejsce włożył elegancką białą płytę z ładnie wyciętym kwadratowym otworem. Koci dom zreaktywowany!! Fajne te ludzie bywają, nie? Odpowiedz Link
gat45 Re: Lipcowo... 19.07.14, 17:38 U mię zaś sauna. Parówka. Parowóz... Nie, nic nie jedzie ani nie stuka. Powietrze lepi się do człowieka, a człowiek do wszystkiego, czego dotknie. Pies sobie tylko znanym sposobem rozpłaszczył się na łazienkowych kafelkach tak, że jest go dwa razy więcej, powierzchniowo ujmując. Też tak chcę. Czekam na burzę, obiecaną na południe. I czekam. I cze............................ ↘↘↘ Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 19.07.14, 21:52 Wydawało mi się, że się witałam, pewnie upał zeżarł. Życie na peryskopowej jest cudne, Gatu! Dziś na naszą plazyczkę zawitali starsi państwo z piesem odratowanym z przywiązania do drzewa drutem. Oczywiscie nikt nie miał nic naprzeciwko pies w wodzie, ale pies długo nie mógł się zdecydować. Patrzył z szaleństwem w oku i wreszcie skoczył! Niestety, postanowił ratować ludziów, co polegało na tym, że podpływał i usiłował wejść na łeb. Od strony pleców wyglądam jak ofiara za słonej zupy! Papugo, miło, że mieszkasz wśród dobrych ludziów! Dobry wieczór Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 20.07.14, 09:03 Pies we wodzie, szczególnie taki dość duży potrafi zrobić ofiarę zupy ze sztuki ludzkiej. Dawno temu DelGado zrobiła taką ofiarę z MLP nad zbiornikiem mazurskim. Dobrze, że piranii i rekinów w akwenie nie było, bo pewnie by się rzuciły na ucztę. Coś się ciągnie od południa. Dzień dobry. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 20.07.14, 09:47 Pada, normalnie pada, a mój telefon kłamie - u niego 23 stopnie i lekkie zachmurzenie. Co do stopni to nie wiem bo nie wychodziłam, ale lekkie zachmurzenie to drobne niedomówienie jest. Dlaczego znowu pada w weekend? Dobrze chociaż, że się wczoraj postarało . Miłego dnia. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo... 20.07.14, 10:51 Najpierw Ewuni w plecyki podmucham i dopiero sie sie przywitam. Dzien dobry szanownym. - tu tez arcylipcowo Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 20.07.14, 12:25 Się witam Faktycznie, zaniosło, się, lunęło, grzmotnęło, lunęło raz jeszcze, teraz jakby mu się lać i grzmieć odechciało. Nie zdążyłam wyjść, a lubię chodzić w deszcz, no więc naszykowałam się na deszczowe przejście do apteki, a tu, widzę, nic z tego. No trudno Gatu, mam nadzieję, że ta obiecana burza nadejszła była?? Te opowieści o psich zapędach ratowniczych w wodzie przypomniały mi, że moja przyjaciółka miała podobnie ze swoim wilczurem - jak tylko wchodziła do jeziora popływać, onże rzucał się na ratunek i pływając dookoła niej tzw. "pieskiem" (no bo przecież nie "kotkiem"), drapał ją niemiłosiernie po brzuchu i udach. Tak więc ona wychodziła z wody poszkodowana na części przedniej, nie tylnej. Cóż, co pies, to obyczaj..... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 20.07.14, 15:15 Heh, skojarzyło mi się, jak w "Scenariuszu dla Trzech Aktorów" bracia Grabowscy prześcigali się w zachwalaniu samych siebie cytując pochlebne recenzje prasowe i doskonale się przy tym przekrzykując, a Jan Peszek pokazał publiczności recenzję na swój temat i pokazał, jaki tam był wilekimi literami napisany tytuł: "Jedno słowo - Peszek!" Odpowiedz Link
embepe Re: Lipcowo... 20.07.14, 16:41 Och, Papużko, cudny spektakl wspomniałaś! w czasie wspomnianej przez Ciebie scenie przechwałek zachwycił mnie Andrzej Grabowski, który krzyczał w pewnym momencie: "A ja jak byłem mały, to byłem małą dziewczynką!" Widziałam to przedstawienie tyle razy, że niemal znam je na pamięć, ale gdyby było okazja zobaczyć na żywo raz jeszcze, to chętnie bym poszła Bardzo polecam tym, którzy nie widzieli. U mnie ciepło, a u Szanownych? Bo media mówią coś o jakichś ochłodzeniach i opadach na Mazowszu... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo... 20.07.14, 17:34 Hi hi. przypomnial mi sie jeden pan, ktory opowiadal jak sie urodzil: - Patrzę.......chłopak! Sie zobaczy czy sie uda zobaczyc. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Lipcowo... 20.07.14, 18:13 Na Mazowszu owszem nieco mniej ciepło. W pakiecie przelotne deszcze i burze. A Warszawa wyludniona. Nawet na Starówce jak w dzień poprzedni. Komunikacja pusta jeździ. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 21.07.14, 00:25 W temacie "Scenariusza...." - no właśnie! Marzę o powtórce. Najchętniej na żywo, ale może gdzieś to wyszło?? Tekst Grabowskiego o byciu dziewczynką zapomniałam Idę guglać. Swojego czasu często przechodziłam lub przejeżdżałam pod Teatrem STU i ciągle "Scenariusz" był wznawiany. Teraz jestem w innym mieście, ale od czego mamy internet? Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 21.07.14, 00:37 Jest na gryzoniu. Oficjalną drogą nie znajduję. Dużo ludzi tego szuka. Z tego, co ludzie piszą wynika, że bywa puszczany w TVP Kultura. Może tak być, że na dvd tego nie wydano... Eee, nie może tak być. Ja na pewno źle szukam. Poszukam jutro. S. O'hara Odpowiedz Link
embepe Re: Lipcowo... 21.07.14, 10:16 papuga_ara napisała: > Jest na gryzoniu. Oficjalną drogą nie znajduję. Dużo ludzi tego szuka. > Z tego, co ludzie piszą wynika, że bywa puszczany w TVP Kultura. > Może tak być, że na dvd tego nie wydano... Eee, nie może tak być. Ja na pewno ź > le szukam. Poszukam jutro. > S. O'hara Dzień dobry Szanownym! Poszukałam i znalazłam na jutubce! W dwóch częściach i z - uwaga, Asiu! - szwedzkimi napisami! Część pierwsza jest tu: www.youtube.com/watch?vwS64BHnlQw Część druga jest tu: www.youtube.com/watch?v=NQ_6FABdx_g Wspomniana przez Papużkę scena przechwałek jest na początku drugiej części, ale serdecznie polecam obejrzenie całości. Udanego tygodnia! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo... 21.07.14, 13:57 > Poszukałam i znalazłam na jutubce! W dwóch częściach i z - uwaga, Asiu! - szwed > zkimi napisami! Oj moje ty szczescie najmilejsze, jak sie ucieszylam! Uwielbiam takie klimaty! Tralala! I szwedzkie napisy dla przygluchej sie przydadza - co nie doslyszy, to jej w oko wpadnie! Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 21.07.14, 09:33 Po wczorajszym hałasowaniu, błyskaniu, zaciemnianiu i oświetlaniu dziś wróciła żółta wstrętna morda i do spółki z tłem robi flagę. Dzień dobry. PS. Nie mam wody, żadnej. Coś kombinatorzy kombinują i tak mnie będą uszczęśliwiać do piątku od 8-mej do 16-tej. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 21.07.14, 09:41 O rany, no to rzeczywiście masz fajnie Ja na razie kombinuję, jak tu wyjść z chałupy i wrócić żywa, coby potem pojechać sami wiecie gdzie... Dzień dobry... Odpowiedz Link
g0p0s Re: Lipcowo... 21.07.14, 11:22 Bez H2O to ciężko. Przechodziłem wymianę pionów wod-kan, hardkor. Odpowiedz Link
embepe Re: Lipcowo... 21.07.14, 12:31 eulalija napisała: > Po wczorajszym hałasowaniu, błyskaniu, zaciemnianiu i oświetlaniu dziś wróciła > żółta wstrętna morda i do spółki z tłem robi flagę. > Dzień dobry. > PS. Nie mam wody, żadnej. Coś kombinatorzy kombinują i tak mnie będą uszczęśliw > iać do piątku od 8-mej do 16-tej. Eulalijo, to chociaż tyle dla Ciebie: A czy kombinatorzy chociaż uprzedzili wcześniej, że odetną Ci wodę? Tak czy owak, współczuwam, bo to jest naprawdę niefajne, zwłaszcza w taką pogodę, jaką mamy. Odpowiedz Link
felis2 Re: Lipcowo... 21.07.14, 13:26 W temacie psów-ratowników: koleżanka miała wodołazy. Każdego musiała uczyć, że człowiekowi WOLNO wejść do wody i nawet popływać. Zgadzały się, acz niechętnie, ale pływać należało spokojnie. Jakiekolwiek gwałtowniejsze (psim zdaniem) ruchy lub pluskania wywoływały natychmiastową akcję ratowniczą i nie ma zmiłuj, pan/pańcia byli bez pardonu wywlekani z wody. Kiedyś nie mogąc zasnąć chlapnęłam sobie waleriany. Owszem, spać zachciało mi się błyskawicznie, ale się nie dało bo coś mnie ugniatało i łaskotało w twarz. Stały na mnie trzy koty, przepychające się i z dużym zapałem obwąchujące fascynująco woniejącą pańcię. Nie wiem czy jest coś bardziej łaskoczącego od kocich wąsów. Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 21.07.14, 13:48 Felis to piękne. Chociaż przyznam, że nieco upiorne jeśli akurat się ma deficyty w spaniu... Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Lipcowo... 22.07.14, 08:34 Yess! Nasz George, okaz kota pluszowego, podołkowego, miziastego ponad wszelką miarę a nawet przyzwoitość, na zapach waleriany dostał kompletnego kota i był nawet w stanie pierwszy i jak dotąd ostatni raz użreć mnie w palec! Łasił się potem i tłumaczył "no zobacz, co to ćpuństwo potrafi zrobić z porządnym kotem" Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 21.07.14, 13:46 Och Embepe jakie to miłe Kombinatorzy i owszem uprzejmie uprzedzili wcześniej, kartkę powiesili w piątek. Z jakiego powodu kombinują nie mam pojęcia. Jeszcze 2 h i 15 min. i będę się mogła wypąkać. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 21.07.14, 23:45 Eulalijo, mam ja nadzieję, że oni słowni są, ci kombinatorzy, i jak 16 to 16, i już! Trzym się tam dzielnie do piątku. Że też te wszystkie fachowe roboty nigdy nie są w porę.... Embepe, no patrz, a ja wczoraj na jutubce znajdowałam ino fragmenty. Cudownie!!! Obejrzę razem z Mamą, bo rżałyśmy na tym wspólnie, zresztą obejrzałam w ogóle dzięki niej. I dzięki niej w świadomości mej zaistniał Jan Peszek Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 21.07.14, 23:48 P.S. Za to Scenariusz dla Czterech znajdował się bez problemu. Oraz dla "jednego, nieistniejącego" i tak dalej, to tyz pikne. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Lipcowo... 22.07.14, 00:05 "Scenariusz dla nieistniejącego lecz możliwego aktora instrumentalnego" był grany nawet w Starym, na scenie na Sławkowskiej. Peszek był w nim naprawdę niesamowity - stawał na głowie, jadł jabłko z ogryzkiem, śpiewał, tańczył, odcedzał Karola i kto wie czego jeszcze nie robił Gdzieś to na pewno jest nagrane, nie pamiętam, czy w Teatrze TV, czy tylko jako robocze nagranie Starego Teatru - ale widziałam to w szklanym okienku na pewno. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 22.07.14, 00:09 Tak, ja też w szklanym, ale wczoraj ucieszyłam się, że jutuba ma w całości i ostrzę sobie zęby na powtórkę. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 22.07.14, 07:00 Taaa, kurtula wysoka, a niektórzy muszą na areał, bo niebo skąpi... No to jadę lać. Małorolna Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Lipcowo... 22.07.14, 08:18 Na razie jeszcze przyjemny chłodek wieje przez okno i z wiatraczka, a jak mi słońce wyjdzie zza winkla i zacznie grzać, to już tylko się zamknąć, żaluzje opuścić, światło zapalić i drzwi otworzyć oraz chłodzić się jak ptaszki, przez zipanie z otwartym dziobem i rozkładanie skrzydełek. Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo... 22.07.14, 17:01 Cześć, muszę usmażyć schabowe. Chyba mi rozum odjeno. Odpowiedz Link
goonia Re: Lipcowo... 22.07.14, 18:08 uff, spisalyscie sie kolezanki na medal. Celsjuszy napchane az do 30, odczucie z wilgocia 37C. Fryzura mi sie calkiem zrujnowala W pas sie klaniam. Takie lato to ja lubie. Dzien dobry. Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo... 22.07.14, 18:26 O, zadowolona Goonia! Wiecie, jakkolwiek na sprawę popatrzeć, średnia letniego zadowolenia będzie całkiem przyzwoita. Goposie, na słońcu to tradycyjnie jajo sadzone, ale właściwie czemu nie?... Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 22.07.14, 22:55 Czy mnie się w końcu uda przywitać? To już któreś tam podejście, a i tak w przeciągu ostatnich kilku dni wszystkie były nieudane. Mąż się szlaja po jakich szkockich zamkach, a ja sobie regalik składam i półeczki przewiercam. A propos czy ktoś może wie, dlaczego mi się kołki rozporowe nie rozchodzą? Dobranoc. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Lipcowo... 23.07.14, 11:08 Może kołkom też za gorąco? Mnie wyświetlają się wątki setkami postów, mimo ustawienia maksymalnego 300. I co zrobisz? Nic nie zrobisz. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 23.07.14, 11:45 Otóż. Jest lato więc musi być gorąco. Powtórzę, bo wymyślać nic się nie chce Dzień dobry. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Lipcowo... 23.07.14, 11:56 Leje! Ale fajnie, tra la la. A ja w sandałkach, sukience i bez parasola. Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 23.07.14, 12:20 U mnie też poburzyło. Jeszcze coś większego wisi na południowym zachodzie. Na południowym wschodzie wylazło niebieskie. Dzień dobry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 23.07.14, 14:37 Jakie leje, jakie gradzi? Upali. Nic to, za trochę sesja popołudniowa na peryskopowej Wytrzymajta! Odpowiedz Link
goonia Re: Lipcowo... 23.07.14, 17:42 Podobno w nocy niezle widowisko swietlne bylo. Nie widzialam, bo spalam. Wiater gupi chmur nagonil i celsjusze ukradl. I komu jeden dzien upalu przeszkadzal ja sie pytam. Szkorbucie, Tobie kolki rozporowe daja jasno do zrozumieniai, zeby zostawic poleczki w spokoju az do powrotu malzonka. Milego srodka tygodnia Odpowiedz Link
balamuk Re: Lipcowo... 23.07.14, 18:14 Czy ja się ostatnio witałam? Dzień dobry. Chyba wyjeżdżamy na trochę, siedzę smętnie i myślę, co by tu spakować. A rajzefiber krąży nade mną jak SEMP! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Lipcowo... 23.07.14, 18:34 Cześć. Spaaać mi się chce. W nocy było tak gorąco, że kimnąć się udało dopiero koło drugiej w porywach, zresztą to i dobrze, bo miałam do dokończenia (czyli właściwie napisania od strony drugiej do dziesiątej) scenariusz na dzisiaj. Opłaciło się, bo się spodobał i robimy go bez poprawek, ale że się spać chce, to się chce. Ale poza tym był dzisiaj szczodry dzień Zespół orzekający orzekł korzystnie i już od przyszłego miesiąca mogę jeździć po Warszawie z ulgą 48%, za referat na konferencji we wrześniu coś zapłacą, a dwunastokolorowy komplet temper kosztuje tylko trzydzieści złotych (które muszę wyprosić u Towarzystwa Amici di Tworki, ale ponieważ kosztuje mało, są wszelkie szanse, że dadzą). Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 24.07.14, 02:49 Amici di Tworki zawsze mi się bardzo podobali, ze względu na włoską nazwę Dzieńdobrywieczór. Głodna jestem i nie wiem, czy to pora na kolację, czy na śniadanie. Jeszcze spać nie poszłam po całym dniu, a jest to efekt wypitej niedawno nasennie melisy. No ja przepraszam, jeśli to ma tak działać, to następnym razem na spanie zrobię sobie kawę. Efekt będzie taki sam, a smak dużo lepszy. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 24.07.14, 08:55 No to pewnie teraz se Papuga śpi, a tu nie śpi oś. Przepowiadali opady, ze dwa razy się obłoczek urwał nad Miedwiem, może i u Damy pokrapało, a u nas nic... Pamela Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 24.07.14, 09:17 Targówek swoją porcję wody dostał wczoraj i w nocy. Wystarczy. Temperatura niech nie wzrasta. Dworzec kielecki poproszę bo za mokro. S-L czy lampy przeżyły? Dzień dobry. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 24.07.14, 09:49 Jak wczoraj zaczęło, tak nie ma zamiaru przestać padać. Komu świeże dostawy mokrego? Pchnę w odpowiednia stronę Dzień dobry. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 24.07.14, 12:14 Dzień dobry! Wstałam Ciekawe, że jak przyłożyłam łeb do poduszki, to już potem szybko poszło. A jak pisałam na Forum, to czułam się jak żywczyk. Interesujące. Rzeczywiście mokro i chłodniej, ale też mi się podoba. Odkryłam właśnie, że mi się wszystko podoba oprócz temperatur poniżej zera i śniegu. Zaczynam mieć ładnie zastawiony pokój kawałkami przyszłego akwarium, na razie przyjechała szafka pod i pokrywa nad. Szkło zasadnicze ma być jutro, a Wielka Przeprowadzka Ryb w przyszłym tygodniu. Jestem podekscytowana Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo... 24.07.14, 17:00 ja sie pisze na akwarniana parapetowke - popluskam az milo - ugotowanam dzis jak rzadko. Na moim prawie w cieniu termometrze na zewnatrz 51C . Na sloncu nie da sie wytrzymac dluzej niz pol papierosa i ucieka sie posuwistym truchtem. Gdyby mi sie chcialo, to usmazylabym sobie jajeczko na asfalcie ale mi sie nie chce. Odpowiedz Link
eulalija Re: Lipcowo... 24.07.14, 17:42 Skończyło się miłe. Duchota. Dziś się witałam... Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 24.07.14, 22:56 Rodzina, ach rodzina. Już nie daję z nimi rady, a jeszcze kilka dni zostało. Przeżyję, bo nie takie rzeczy się zdarzało, ale wygrywają z wieloma plagami . Mam też wrażenie, że pod wypływem ich obecności we mnie uaktywnia się jakieś złe. Na szczęście mąż wraca jurto i powinien przywrócić moją równowagę. Dobranoc. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo... 25.07.14, 09:12 Rownowagi zycze, bo to dobra rzecz. Boze jaki upal! Dzien dobry powiem zanim mnie wykonczy. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 25.07.14, 10:31 Tutaj burza (z moich porannych podróży po Warszawie wynika, że pada od Bielan po Mokotów, ale doświadczenie mówi że w innych częściach mogło zabraknąć opadów ) i zimno według mnie, ale ja mam uświadomioną nadwrażliwość na temperatury niskie. Dzisiaj musi być dobry dzień i nic innego nie przyjmuję do wiadomości. Miłego. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Lipcowo... 25.07.14, 11:08 Popaduje, przestaje i tak w koło Macieju. Ubrałem się wg prognozy min. 21 maks. 27 stopni. To teraz się hartuję. Odpowiedz Link
embepe Re: Lipcowo... 25.07.14, 14:23 Biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia Asi o upałach, proponuję, G0p0sie, byś uśmiechnął się do Asi o przepchnięcie z dalekiej północy kilku nadmiernie ciepłych celsjuszy Dzień dobry tak w ogóle! Jest piąteczek, za chwilę piękny weekend! Odpowiedz Link
goonia Re: Lipcowo... 25.07.14, 18:21 Krzysztofom sto lat! Ktos jescze dzis obchodzi? Nie posiadam wlasciwego kalendarza. Zaraz weekendiI po weekendzie. Udaje sie jutro na ogrodowe party, a w prognozie deszcz Trzeba wziac kapelusz z duzym rondem, zeby do drinka nie napadalo. Milego. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Lipcowo... 25.07.14, 21:13 Tak tak, chociaz raz w zyciu moge podzielic sie upalem - prosze brac. Wlasnie opisalam w krzywym oku jak mi sie mozg dzis zlasowal, calkiem efektownie mnie zaskoczyl. Moze dzieki temu nie narozrabial mi åptem w pracy, gadal tylko: skup sie, skup sie Asiu. Czesc. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 26.07.14, 00:22 Cześć Kochani. Tak, będzie parapetówa, rzeczywiście. To akwarium ma nawet takie dwie półeczki wzdłuż siebie, które mogą robić za parapet. Na razie stoi dumne i blade i rzeczywiście zachęca do pluskania, bo kawałek człowieka tam wejdzie, tylko niestety wody brak na razie. Lecę na krzywe oko (dobrze, że nie na ryj, cha cha. Ot i sama siebie rozśmieszyłam, całkiem to fajna jest umiejętność) czytać o wyczynach kol. Asi. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 26.07.14, 15:37 Jak wy biedaki wielkomiastowe żyjeta w tym upale? Spadam na sesję poobiednią Baronikowi stolarza Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Lipcowo... 26.07.14, 17:10 Żyjemy, a co by zaś nie. Właśnie przerobiłam na dżem kolejne dwa i pół kilo wiśni, zobaczymy co z tego wyjdzie. Jutro pakowanie, pojutrze jedziemy na Mazury. I dobrze. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 27.07.14, 00:18 Witam się najupsz..... hep! najupRZejmiej. Upiłam się, gdyż moja drużyna przegrała dziś z Legią 3:0, a że była to druga już porażka od momentu rozpoczęcia rundy, nazwijmy to, jesiennej ( a mecze do rozegrania były dwa, czyli rachunek jest prosty - żadnego jeszcze nawet nie zremisowaliśmy, nie mówiąc o wygranej), to było to nie do uniesienia na trzeźwo. Wróciliśmy właśnie ze spaceru - piękne miasto nocą - mimo upojenia szłam równo i prosto, starannie maskując swój stan. Z rzeczy miłych, jeszcze na trzeźwo - chłodnik gazpacho jak zwykle sprawdził się był w upał, mniam mniam mniam i jeszcze raz mniam, bardzo polecam. Dobraaaaanoc, idę spać, bo robię się głodna, a to niedobrze, najlepiej pójść już spać i wstać na śniadanie, taki jest plan Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 27.07.14, 00:19 Przepraszam bardzo, 3:1, a nie 3:0, ale co tam ten jeden, ważne, że po drugiej stronie było, niestety, 3.... Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 28.07.14, 14:10 Rany, co tam kibice, ale te biedne Afrykany i inne Kalaharany! Jeszcze tylko odpocznę po obiedzie i zanurzam się Tylko wiecie, woda zaczyna się robić za ciepła! Dzień dobry! PS Ciekawe, dokąd pojechał Balamuk z temy kokletamy... Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 28.07.14, 18:20 Rodzina pojechała mogłam więc się zabrać do pracy. Przegląd zrobiony, telefon naprawiony, płot zamontowany (etap pierwszy, bo w środę jeszcze ostateczne dopasowanie bramy oraz montaż elektryki, ale i tak po czterech tygodniach dobrze mieć znowu bramę ), półki powieszone (przynajmniej w jednym miejscu, jeszcze muszę w drugim ale potrzebne mi dwie dodatkowe ręce) i takie tam inne. Asiu, ja chyba wolę sobotę, ale w piątek też spróbuje dotrzeć. Zdecydowanie powyżej 30 stopni, to nawet dla mnie ciepło już jest. Miłego wieczora wszystkim. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 28.07.14, 23:46 W czasie dzisiejszego spaceru odkryłam Nieznaną Syrenkę!!! )) I zrobiłam zdjęcie, bo się zauroczyłam! I mam zagadkę dla rodowitych Warszawiaków: czy wią Oni, gdzież to Ona jest? No???? <a href="fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3678571,2,1,Odkryta-Syrenka2.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ce/yj/zcob/5kl8OLMFhB2i0O2lmX.jpg" alt="Odkryta Syrenka2" title="Odkryta Syrenka2" /></a> Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 28.07.14, 23:48 Moja wina, zamiast linka "wklej na forum" próbowałam załadować linka "wklej na stronę". Już poprawiam: Odpowiedz Link
gat45 Re: Lipcowo... 29.07.14, 07:07 A rodowici nie-warszawiacy mogą ? Wiem zupełnym przypadkiem, bo w Warszawie bywając dysponuję wytwornym apartamentem w mrówkowcu Za Żelazną Bramą. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 29.07.14, 09:42 Wczoraj padało z każdej strony, ale nie w moim pipidówku... Nic to, przetrzymamy, i tak mamy do przodu, ze gorsetów i pantalonów nie trza wdziewać. Dzień dobry! Odpowiedz Link
goonia Re: Lipcowo... 29.07.14, 17:54 O, Papunia sfotogarfowala okno mojej kuzynki) Z tego zimna nic mi sie nie chce. Milego Wtorku Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 30.07.14, 01:09 Brawo, brawo!!! Tak właśnie, nieznana Syrenka za Żelazną Bramą ) Urzekła mnie zupełnie, a jej ogon to ponoć misa fontanny. Nie wymyśliłam nagrody za wygraną w konkursie, ale składam Wam, Gatu i Gooniu, Wyrazy Uznania! )) Odpowiedz Link
gat45 Re: Lipcowo... 30.07.14, 07:19 papuga_ara napisała: > Brawo, brawo!!! > Tak właśnie, nieznana Syrenka za Żelazną Bramą ) Pod względem kultury, zawsze możesz liczyć na emigrację, czyli też Polonię - powiedział dumnie Gat w imieniu Gooni i własnym. Odpowiedz Link
gat45 Re: Lipcowo... 30.07.14, 09:19 A ja dzisiaj spacerowałam z piesem w miłej temperaturze 16 celsjuszków i w lekkiej kurteczce. Nad ranem to było wprawdzie, w dzień zapowiadają 23 gradusy. Sama sobie zazdraszczam, bo powyżej 27 nie lubię. No nie lubię i już. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 30.07.14, 10:56 Mam 33 w cieniu. Nie wiem, czy zyję, dowiem się za jakąś godzinę w wodzie... Odpowiedz Link
gat45 Re: Lipcowo... 30.07.14, 12:50 To mi przypomina dwudniową wycieczkę pieszą po pustyni w okolicach Jerycha, z tambylcami świetnie znającymi i trasę i metody przetrwania pod wczesnosierpniowym niebem w tamtych okolicach. W południe pierwszego dnia Gat zapytał z zainteresowaniem, jaka jest mniej więcej temperatura wokół nas. Tambylec zajrzał w siebie i powiedział lekkim tonem : o,na razie nie ma więcej jak jakieś 50 stopni w cieniu. "A gdzie jest ten cień ????" - zaskowyczał żałośnie Gat, tocząc wzrokiem po pustynnym krajobrazie. "Najbliższy będzie w klasztorze, gdzie spędzimy noc, jakieś 18 km stąd" - odpowiedziano Gatu. Nazajutrz po południu dotarliśmy do Jerycha i w pierwszej knajpce zamówiliśmy piwo. Nie przepadam za tym napojem, ale widok pocącej się po wierzchu szklanicy z lodowatym płynem wprawił mnie prawie w ekstazę. Do tej pory z moim prywatnym Tubylcem używamy powiedzonka "piwo jerychońskie" na określenie czegoś bardzo przyjemnego. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Lipcowo... 31.07.14, 09:55 Bardzo szybko mi lipiec minął. Jeszcze parę dodatkowych dni lipca by się przydało, ale jak nie to nie Dzień dobry. Odpowiedz Link
tylkodeszcz Re: Lipcowo... 31.07.14, 11:45 Dzień dobry po raz pierwszy...poruszył mnie apel o wydłużenie miesiąca lipca..poproszę..bo kilka spraw się nie zmieściło.Jutro bursztyn w Jantarze,kto wie co jeszcze.Teraz kawa mniej bursztynowa i kiszenie(kuszenie) ogórków Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lipcowo... 31.07.14, 13:19 Ahoj, Deszczu Wczoraj zasnuło się jak na przynajmniej dwie pory deszczowe cuzamen do kupy, a deszcz padał całe 12 minut... Nadal sinawo, ale porno. Skoczę po piwo, może do wieczora zjerychoni sie w lodówce, bo mi Gat takiego smaku narobił, że ozór zwisa mi na klawiaturę! Bry. Odpowiedz Link
tylkodeszcz Re: Lipcowo... 31.07.14, 14:22 Na pełnym morzu(czyt.15 min.rowerem do plaży) tylko arbuzy z lekka zmrożone ulgę przynoszą..jedyne do czego przyznam się bez bicia to miłość do upałów..nie szkodzą nadcisnieniu absolutnie,zwiększają możliwości wypijanej kawy..i spożycia fląder..o i kabaczka podarowanego w ilości 1 worek na ziemniaki pozdrawiam...i zawsze warto na coś czekać...na zimne piwo też Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lipcowo... 31.07.14, 17:21 Witam się i ja. Upały też lubię, ale na zewnątrz. A tu tymczasem walczymy od sześciu godzin razem z panem od nowego akwarium nad nowym akwarium i kończą mi się pomysły na chłodzenie lokum. I pana. Zamówiliśmy sobie pizzę, nie wiem, czy mogę mu proponować zimne piwo? (tak w środku dnia pracy...) W każdym razie nowe akwarium to będzie piwo jerychońskie, mam nadzieję Odpowiedz Link
g0p0s Re: Lipcowo... 31.07.14, 18:47 Ciekawe jak ryby na alkohol reagują? Dobra, do niczego nie podpuszczam Odpowiedz Link
tutul Re: Lipcowo... 31.07.14, 22:00 Nawet myśleć się nie chce. Obiecałam ,że jeśli prognoza pogody się nie sprawdzi,zrobię coś złego pogodynkowi. Nie wymysliłam jeszcze co. Jeśli jeszcze będę mogła ręką ruszać. Dla mnie lipiec może się już skończyć wraz z afrykańskimi upałami. Teraz idę na spacer. ( jedyna odpowiednia pora na spacery w lipcu) Chłodnego wieczoru. Odpowiedz Link
goonia Re: Lipcowo... 31.07.14, 22:25 Bon I zur. Moja kolezanka przyjezdza do pracy w kurteczce puchowej. Bardzo cienkiej ale jednak. A podobno to ja jestem zmarzluch. Balamuk wyjechal I nie ma komu celsjuszy pchac w moja strone Strasznego niechcesia mam. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Lipcowo... 01.08.14, 10:00 Jak fajnie i chłodno, niemal się zjerychoniłam w drodze do pracy, bom mało na się włożyła. Jaka szkoda, że nie dotrę na Asiowe. Jutro - Podkarpacie łelkamtu. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Lipcowo... 01.08.14, 10:37 Kociu, gdzie mi tu w lipcu. Do sierpnia marsz na ten tychmiast. Odpowiedz Link