Nie udało mi sie dotrzec na Mierzeje Wiślaną, ale mialam namiastke
chmielewszczyzny w Gdańsku. I pochwalę sie, nawet jesli znaja to juz od dawna
(czyli 2 lat) wszyscy Forumowicze! Wgdańskim ratuszu jest wystawa bursztynu,
dwa lata temu przekazana przez kolekcjonera. Kilka sal samych CUDÓW . Z
tamtąd można nie wychodzić! Mozaiki, rzezby, lampy, szkatuły - wszystko z
bursztynu. A do tego wielkie bryły, we wszelkich mozliwych kolorach, z
zatopionymi (i bez takze) rozmaitymi muszkami i roslinkam9i. Moje dziecko
wyciagalo mnie sila, w koncu zadzialalo zdanko" Mamus chodz, bo nam jeszcze
autko ukradna"

) Zreszta i tak juz zamykali i panie delikatnie dawaly do
zrozumieniz, zeby sie wyniesc. Ale naprawde - sni sie po nocach. Moze,
kiedys, jakas wyprawa do gdanskiego ratusza?