Dodaj do ulubionych

Lipczyk jak się patrzy ;)

01.07.15, 08:33
Wstał od rańca błękitno złoty wink Czyli Fleszarowa-Muskat!
Dzięęęęęęęęęęęęęęęęęęęęę!
Obserwuj wątek
    • embepe Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 01.07.15, 09:10
      Ciepło i słonecznie - jak to w lipcu być powinno!
      Dzień dobry w drugiej połowie roku!
      smile
      • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 01.07.15, 10:11
        Szkorbut ma racje juz pora Gwiazdke szykowac - szydelko i akryl naszykowac dla pozoru chociaz.

        Upal jak talala - czlowiek by gdzies gdzies poszedl tylek zamoczyc, a tu rewizorzy nadal na karku ....juz prawie gotowi, juz tuz tuz.

        Moje dzieci wlasnie wrocily z Nowego Yorku i mowia jak Manhatan smierdzi smieciami. Na filmach np. Sex in the City nic nie czuc - dziwne, nie? Troche sie zawiodlam.
        • franula Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 01.07.15, 10:18
          do piątku koszmar pracowy a potem moje bezwładne zwłoki rzucą na plażę
          dzień dobry
          • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 01.07.15, 13:04
            Żółta morda panoszy się.
            Dobrze, że ciut powiewa.
            Złe casy idom dla mła, oj złe.
            Witam.
            • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 01.07.15, 13:48
              Bo takie czasy, Eulalijo, najlepiej spędza się na peryskopowej wink
              Właśnie jestem między poranną a popołudniową. Bosko!
              • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 01.07.15, 17:56
                Koleżanko, weźcie nie denerwujcie porządnych ludzi!
                Nie wystarczy, że przypomniałam sobie o sprawozdaniu półrocznym? Przyszły tydzień nie mój... Franuli to dobrze.
                Cześć. smile
                • franula Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 02.07.15, 07:15
                  Mnie dobrze??? od czwartej rano nie śpię ze stresu
                  a melduję się z pracy
                  pogoda jak malowanie....
                  • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 02.07.15, 11:14
                    Żółta morda jest.
                    Wiatru brak.
                    Zapadam w sen letni.
                    Ewo u mnie z akwenami nie jest najlepiej.
                    Brudna i niebezpieczna Wisła.
                    Zalew Zegrzyński z jego tłumami?
                    Baseny równie zatłoczone?
                    Nie każdy ma tak jak Ty.
                    (wycedziła przez zęby z zazdrością)
                    Witam.
                    • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 02.07.15, 11:27
                      Franula, nie stresuj - tu sie trzyma, o &§&§ kciuki ladnie pozawijane.
                      Wczoraj pokazywali mape pogodowa, to u nas bylo czerwieniej niz u was na poludniu.
                      Goronc jak nie powiem gdzie, tylko w biurze da sie.

                      Lody lody lody, mrozone maliny z jogurtem. Przypomnial sie film z MM kiedy bielizne wkladala do zamrazalnika aby sie nia chlodzic w upaly....strasznie to podniecalo panow w tym filmie. Reszty nie pamietam, ot glowa.
                      • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 02.07.15, 12:07
                        Ależ, Eulalijo, przybywaj, na razie mam wolne miejscówki, a i drugi rower stoi w gotowosci bojowej w piwnicy sąsiadów.
                        Woda ciepleje z godziny na godzinę wink
                        Dzięęęęęęęęęęęęęęęęęęęęę!
                        Kciuki też potrzymam, powspółczuwam i co tam jeszcze wink
                        • szkorbut-lumbago Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 02.07.15, 12:15
                          Obiad się dusi, młode śpi, pora wrócić do malowania smile
                          • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 02.07.15, 17:08
                            Firme zamkneli na 2 dni bo wody niet smile Inna rzecz, ze siedzę sobie w domku na L4 i lęczę blizny, krwiaki i siniaki maścią arnikową. przede mną 3 tygodnie niepewności, ale ewentualnie martwić się będę za 3 tygodnie. Siedzę więc i oganiam się przed Dzieckiem-nadzorcą pilnującym wszelkich zakazów i nakazów wink
                            Najgorszy zakaz - unikac zoltej mordy! no zesz........
                            • goonia Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 02.07.15, 21:25
                              Bon i zur.
                              Licze godziny.... a nie to za duzo, dni licze. Obym sie nie przeliczyla, ale przynajmniej do pracy nie trzeba bedzie chodzic. Czy sie odpocznie, to sie dopiero w czasie urlopu okaza.
                              Na razie walcze z ekwipunkiem mojego dzieciecia. O ile nie dostanie autokaru na wlasny uzytek, podejrzewam, ze mozemy miec drobne problemy z nadbagazem. Przypomina mi sie Gurua kiedy wrocila z Algierii, przez Paryz i RFN bodajze z 18 sztukami bagazu. Nam niewiele brakuje.

                              Milego.
                              • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 03.07.15, 01:02
                                O rany, ale się porobiło. Franulu, zazdroszczę perspektyw, kciuki i tak trzymam. wink Czekolado? Co narozrabiałaś, dobra kobieto, w amerykańskim filmie akcji udział brałaś? Gooniu, wolę nie pytać. Opowiedz, jak już dzieciątko wyprawicie na ten survival.
                                A podobno lato to czas relaksu...
                                Dzień dobry.
                                • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 03.07.15, 08:18
                                  Stresy w upały niebezpieczne, niech no się zara odstresujo!
                                  Dzię!
                                  • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 03.07.15, 08:51
                                    Ukrywam się.
                                    Nie dość mordy to jeszcze strzygą żywopłoty.
                                    Hałas i hurgot.
                                    I smród benzyny.
                                    Odczuwalna ma dobiegać pięćdziesiątki w niedzielę.
                                    Może nie dobiegnie.
                                    Gooniu trzymaj się.
                                    Pozytywne myślenie spakuje progeniturę.
                                    Też mnie ciekawi czy to Czekolada napadła czy na nią coś napadło.
                                    Trzymajcie się chłodniutko.
                                    Witam.
                                    • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 03.07.15, 09:11
                                      Oczywiscie, ze na mnie napadlo! Czy ja wygladam na osobe napadajaco?? (pare osob mnie w koncu widzialo wink)
                                      napadly mnie 2 kobitki w bialych fartuchach , amerykanski film owszem, czemu nie, ale nie z tych sensacyjnych, niestety. W kazdym razie chodzic musze w koszulce, w TAKI upal, no zesz....
    • damakier1 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 03.07.15, 10:19
      U mnie też gorąco...

      https://wwwtrembil.blox.pl/resource/koniec1.jpg
      • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 03.07.15, 11:01
        Oż ty Karol! faktycznie upal macie.
        A kto czeresni przed szpakami pilnuje?
        • szkorbut-lumbago Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 03.07.15, 11:23
          Przypomina mi się ulubiony odcinek Misia Uszatka, w którym na czeresienki przylatywał szpaczek bez zaproszenia (gwoli wyjaśnienia to mój ulubiony odcinek z czasów oglądania Misia przez mą najstarszą latorośl).
          Jakie odczuwalne 50 w niedzielę, żesz się nie wygłupiajcie. U mnie chrzcielna impreza na tzw. ogrodzie jest zaplanowana. Żesz.
          • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 03.07.15, 12:32
            szkorbut-lumbago napisała:


            > Jakie odczuwalne 50 w niedzielę, żesz się nie wygłupiajcie.

            no tak.... 50 to juz jest odczuwalne... w niedziele to skoczy wiecej....
          • groha Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 03.07.15, 12:35
            - Panie Lipczyk...
            - Lipiec. Nazywam się Lipiec.
            - Aha. No więc, panie Lipczyk. Co pan zrobił kotu o imieniu Karol?
            - Nic. Tylko go głasknąłem.
            - Jak?
            - No, ciepłą rączką zrobiłem mu myziu-myziu po futerku...
            • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 03.07.15, 20:38
              ,,- Nic. Tylko go głasknąłem.,, - big_grin big_grin

              Jeszcze troszku i wszyscy będziemy wyglądać jak głasknięty kot Karol wink
              Takiej temperatury pono najstarsi górale nie pamiętają wink
              Dzień dobry.
              • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 04.07.15, 10:10
                Uff, morda odpuściła, napawam się.
                Dzień dobry. smile
                • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 04.07.15, 10:23
                  hihihi ja tez sie napawam, bo morda raczyla NIE smile odpuscic smile
                  • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 04.07.15, 10:29
                    To ja sie napawnę koniami. Zdaje sie ze i gzami.
                    Lody lody lody! Tez.

                    Milego. Prosze sie nie dac ugotowac.
                    • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 04.07.15, 12:20
                      Luuudzie, jaki wspaniały ceber waluty!!! No musiałam się uzewnętrznić, proszę nie krzyczeć. wink
                    • koszmarna.baba Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 04.07.15, 12:54
                      Witam.
                      Obawiam się, że wystąpimy raczej w wersji pieczonej co mnie osobiście nigdy nie wychodzi na zdrowie. sad
                      • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 04.07.15, 13:10
                        Gul, gul, gul wink
                        To ja w przerwie między zanurzeniami. Boooooooooooooooooooooska pogoda!
                        Dzię, dzię, dzię!
                        Balamuk chyba premię dostał wink
                        • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 04.07.15, 14:51
                          A wią, ze konie sie pochowaly? Ni zada ni chrapkow nie zaznalam, tylko troche wyschnietej na pieprz kupy. Za to jarmarek na tyle ugotowany, ze wszystko porzadnie stanialo aby juz sprzedawcom wypadalo uciekac nad wode. Nabylam sobie kapelusz z szerokim rondem zapobiegajacym spaleniu nosa, bo piegow to ja w zyciu juz nie dostane, a lubie piegi.
                          • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 05.07.15, 00:00
                            Chowające się konie to przykra sprawa, musiał im gorunc dopiec... Teraz rześko, może i u Was, może i konie odsapnęły.
                            Bry wieczór. Mam tydzień psiego (i kociego) dyżuru i się napawam. Ulubione psie polewanie się wężem ogrodowym odpracowane, wszyscy byli mokrzy i szczęśliwi. Kot Ksawery sfotografowany został w pozycji bardzo podobnej do Kota Damy Kier i nawet dzielnie przerzuciłam zdjęcie z telefonu na tablet, a tablecie z folderu 'pobrane' do forumowej galerii zdjęć, ale dalej już nie umiem-jak się kopiuje link na ekranie dotykowym? Brakuje mi laptopa i przycisków, bez tego nie umiem. Jeźli kto wie, proszony o instrukcje.
                            Będę miała tydzień odwyku od gości z balkonów, aczkolwiek oni chyba finiszują. Będę tęsknić.
                            Czekolado, czyli te panie w białych kitlach Cię napadły planowo? I zupełnie w zgodzie z literą prawa? Czy też mamy wystąpić forumowo i dać komuś w Twoim imieniu, za przeproszeniem, w py-sk?
                            • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 05.07.15, 08:45
                              Papuzko - z zaskoczenia, planowo mialo byc jesienią, a tu rachu -ciachu i czekamy 3 tygodnie. Ale to bardzo mile z Twojej strony! Moze jakbys dotarla do Kraka to może jakas kawa w realu?
                              Poki co siedze sobie na wschodnim balkonie, slonce przefiltrowane przez brzozy, i opisuje 9 litrów soku porzeczkowego i 9 słoiczków "porzeczek do mięsa". Kudlate obserwują i wykorzystuja możliwość, bo z poludniowego bezdyskusyjnie zganiam.
                              Miłego!
                            • embepe Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 05.07.15, 10:47
                              papuga_ara napisała:


                              > 'pobrane' do forumowej galerii zdjęć, ale dalej już nie umiem-jak się kopiuje l
                              > ink na ekranie dotykowym? Brakuje mi laptopa i przycisków, bez tego nie umiem.
                              > Jeźli kto wie, proszony o instrukcje.

                              Papużko, na znanych mi tabletach kopiowanie linku wygląda tak:
                              1. Dotknąć palcem linka - aż się cały zaznaczy jako podświetlony.
                              2. Przytrzymać aż pojawi się jakieś okno dialogowe z opcjami KOPIUJ, WYTNIJ, WKLEJ, EDYTUJ, SZUKAJ itp.
                              3. Wybrać opcję KOPIUJ.
                              4. Przejść do miejsca do wklejenia linku.
                              5. Przytrzymać puste miejsce na link przyciśnięte - do pojawienia się okna dialogowego z opcjami KOPIUJ, WYTNIJ, WKLEJ, EDYTUJ, SZUKAJ itp.
                              6. Wybrać opcje WKLEJ.
                              7. Włala!
                              8. smile
                              Gdyby trzeba było coś jednak podpowiedzieć - dzwoń!

                              Ciepło, bardzo ciepło. Ale jakie wieczory cudne! Wczoraj byłam w kinie pod chmurką: leży człowiek luksusowo na kocyku, na trawce, pogryza/popija coś dobrego, film fajny, gwiazd miliony nad głową... Bardzo miłe. W moim miasteczku oferta takiego chodzenia do kina jest tego lata wyjątkowo interesująca. Będę bywać!

                              A dla ochłody trochę lodu prosto z lodowca:
                              https://www.extremeiceland.is/images/Photos/Jokulsarlon/Runolfur-Hauksson/boat-tour-jokulsarlon.jpg

                              smile

                              • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 05.07.15, 12:43
                                Kilkadziesiąt kilometrów w stronę Pana Czesia burza i ulewa, a u mnie ino porno i dusno, choć żółtej brak. Cóż robić, trza zejść na peryskopową wink
                                Dzię!
                                Od samego czytania o aktywnościach Czekolady robi mi się słabo... Wody!
                                • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 05.07.15, 14:16
                                  jakiej aktywnosci??
                                  Obrałam jeszcze 3 drzewka agrestowe, upieklam spod kokosowy do bitej smietany z porzeczkami i kokosem, i spie na balkonie, w sloncu, co by mi nogi sie z tylu osmalily smile)
                                  Dziecko teraz zadzwonilo z prosba o przeslanie folderu smile
                                  • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 05.07.15, 14:35
                                    Widoczek niewątpliwie ładny - sama żółta na błękitnym tle.
                                    Sucho.
                                    Niby lato i ma być gorąco, ale trawę wolę zieloną.
                                    Wody ( po podlewania) !
                                    Dobrego dnia.
                                    • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 05.07.15, 20:27
                                      Embepe, wielkie dzięki za chłodzący pejzaż! big_grin
                                      • szkorbut-lumbago Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 05.07.15, 22:29
                                        Za mną sobotnia impreza urodzinowa babci i niedzielni goście właśni. A jutro przygotowania do krótkiego wyjazdu. Czy ja jeszcze umiem niemowlaka na wyjazd spakować? Czy jutro to ma być jeszcze cieplej niż dzisiaj?
                                        • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 05.07.15, 23:41
                                          Wieczory zaiste cudne, aczkolwiek wczorajszy podobał mi się bardziej. Dziś podnajmujący od mojej koleżanki część domu lokatorzy skorzystali z jej nieobecności i zrobili sobie imprę w ogrodzie-właśnie trwa, więc wieczór na tarasie odpada. Oni oficjalnie mają z niego nie korzystać, ale zapytali się mnie, czy mogą, no więc co, miałam im prawa do zielonego odmówić? W końcu oni są tu u siebie, a ja w gościach. Tym niemniej nieszczęśliwa z powodu własnej szlachetności wyniosłam się z tarasu wcześniej, niż planowałam, bo czułam się jak intruz. Ja to zła kobieta jestem. A tak się cieszyłam, że facetów chodzącyh mi nad głową od rana się pozbędę na jakiś czas, a tu proszę.
                                          Embepe, też tak myślałam, ale w tym forumowym foto przytrzymywanie paluchem linka skutkuje zaznaczeniem jednej litery jakby do wycięcia, za cholerę się nie chce cały link podświetlić, a głaskanie tudzież pukanie linka skutkuje powiększaniem/pomniejszaniem obrazu. Nic to, będzie sobie kot Ksawery niepublicznie prezentował się.
                                          • embepe Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 06.07.15, 02:18
                                            papuga_ara napisała:

                                            > Embepe, też tak myślałam, ale w tym forumowym foto przytrzymywanie paluchem lin
                                            > ka skutkuje zaznaczeniem jednej litery jakby do wycięcia, za cholerę się nie ch
                                            > ce cały link podświetlić, a głaskanie tudzież pukanie linka skutkuje powiększan
                                            > iem/pomniejszaniem obrazu. Nic to, będzie sobie kot Ksawery niepublicznie preze
                                            > ntował się.

                                            Czy chodziło o to zdjęcie?
                                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ce/yj/zcob/EtovaF2gafjD9cnSaX.jpg
                                            Trochę maluśkie, ale zwierzątko widać! smile
                                          • dorka_31 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 06.07.15, 08:38
                                            papuga_ara napisała:

                                            > Wieczory zaiste cudne, aczkolwiek wczorajszy podobał mi się bardziej.

                                            Achh te letnie wieczory.... Moje dzieciątko było zachwycone gdy w weekend wychodziliśmy z nią na spacer po 21.00 i w dodatku bez żadnej bluzy smile
                                            • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 06.07.15, 09:35
                                              22, sino, wnocy se poszczelało i coś pomoczyło, bynajmniej chodniki, kak gawariat Francuzy. Nie bardzo mi się ta odmiana ( szczególnie temperaturowa) podoba.
                                              Bry.
                                              • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 06.07.15, 10:18
                                                Bioręęęę!
                                                Morda przysłonięta białawym nalotem.
                                                Duchota.
                                                Czasem drgnie listek na akacji.
                                                S-L wstrzeliła się datowo.
                                                Z księżniczką Charlottą (nie lepiej z szarlotką?smile, no z dużej litery).
                                                Wracam do podziemi.
                                                Witam.
                                                • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 06.07.15, 18:34
                                                  Moje podziemia pozdrawiają twoje podziemia. W tym tygodniu zaczyna się zbliżać do oficjalnych 40'.
                                                  No nie wiem, bry?
                                                • salam_ji Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 06.07.15, 18:38
                                                  Dzię smile
                                                  Witam się wakacyjnie, wreszcie odzyskałam poczucie czasu id razu uciekł mi pierwszy wolny tydzień. Czemu ten czas tak gna?
                                                  A tak całkiem btw to wybieram się do stolnicy w lipcu. Gdzieś tak po 20. Czy ktoś jest chętny na mrożoną kawkę w knajpce? Ewentualnie procenty? czy Wy jeszcze SzanPaństwo urządzacie sobie (pardon!) miesięcznice? wink
                                                  • szkorbut-lumbago Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 06.07.15, 20:57
                                                    Salam, co jakiś czas próbujemy wink
                                                    Zatorlandzie nadchodzimy. Jutro z samego rana całą ferajną przenosimy się do centrum rozrywki i oczywiście na trzy dni rodzinnych wakacji jeden z deszczem. No co jest?
                                                    DO przeczytania w piątunieczek smile
                                                  • koszmarna.baba Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 06.07.15, 21:06
                                                    Bry SzanPaństwu!
                                                    Nie dość, że upiornie gorąco to jeszcze chyba sprzedali dom Guruy. Wlazłam popatrzeć a tam napis: ogłoszenie nieaktywne.
                                                  • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 06.07.15, 21:34
                                                    jest nadal, ino z inna cena.
    • minerwamcg Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 07.07.15, 02:37
      Cześć!
      No to jużem jest. Pierwszy kawałek wakacji minął, ale potem jeszcze będą. Przyjechaliśmy do Warszawy o pierwszej w nocy, bo wcześniejszy przyjazd dramatycznie łączył się z wcześniejszym wyjazdem... na przykład wtedy, kiedy w moim ukochanym rodzinnym mieście było plus trzydzieści cztery smile
      Nie wiem, kto teraz robi czary pogodowe, ale mu wyszły... Oj, wyszły. Jak łysemu włosy, a może jeszcze dokładniej smile
      A w tamtą niedzielę lało. Przeokropnie. I się przeziębiłam, a na Czyżynach nie udał się piknik lotniczy. Nie było to wtedy zrobić słońce? Ale nie marudzę, wiem, jak trudno się wyrobić na czas ze wszystkimi zaklęciami. Pewne rzeczy muszą potrwać.
      Czekolado, życzę, żeby wszystko co się przez trzy tygodnie wyhoduje było niewinne jak małe kicie. Kiciom życzę, żeby futro dobrze izolowało. Eulaliji świętego spokoju od wszelkich nieobliczalnych pogód. Trzeba iść spać, ale się nie chce. Reszta potem smile
      • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 07.07.15, 08:47
        Jeszcze w tej chwili jest obliczalnasmile
        Muszę koło południa udać się na drugi koniec miasta.
        Wolałabym teraz.
        Jak przetrwać?
        Jak przeżyję to się odezwę.
        Witam.
        • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 07.07.15, 10:26
          Prosze odliczac, prosze panstwa - po upalach stan musi nam sie zgadzac.
          U mnie juz zimno, 17,5 C - kurtaleczke zalozylim. Wam popchne.
          Poki co, prosze sie trzymac pedzla jak drabina leci.
          • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 07.07.15, 11:09
            Apage satanas!!!!!!!!!! Bilans to my se w listopadzie wyrównamy i starczy!
            Dzię!
            • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 07.07.15, 11:15
              Ano wlasnie! w listopadzie, w grudniu, w styczniu, w lutym, w marcu, a i nawet w kwietniu.
              O co te krzyki i lamenty? Ze przez tydzien prawdziwe lato?
              • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 07.07.15, 11:21
                O przepraszam - wam wszystko cofam cofaczką.
                Eulaliji i tylko tym chetnym, tym co sie gotuja.
                  • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 07.07.15, 17:26
                    Dzięki, Asieńko, dzięki, Embepe. Miło pomyśleć, że kiedy człowiek już komletnie zdycha, to ktoś mu powspółczuje...
                    Cześć.
                    • goonia Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 07.07.15, 22:13
                      Dzin dybry.
                      Lato bylo, prze z 2 dni. Szczesliwie dla mnie wolne.
                      Dziecko wyslalismy tylko z 4 sztukami bagazu i polowa potrzebnego odzienia, i pojechalismy na festiwal lawendowy. Pochodzilam, powachalam, zrobilam sobie paleczke lawendowa ( ku rozpaczy malzonka, zamiast 30 min, zajelo mi to 45) No w koncu sztuka liczenia do trzech juz od dawna jest mi niepotrzebnasmile Bardzom zadowolona z wycieczki.
                      • ewa9717 Pałeczki lawendowe 07.07.15, 23:22
                        to jak się, Gooniu, robi?
                      • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 07.07.15, 23:37
                        Embepe, toż to zaiste czary jakieś! Ty masz dostęp do mojej forumowej galerii? Czyli ona jest ogólnodostępna? To co ja się będę męczyć, następnym razem poproszę Szanpaństwo,żeby se zajrzało na wskazane uprzednio zdjęcie wink Ale serio, jakżeś Ty to? A w ogole jeżeli już, to trzeba było duży link, a nie miniaturę wink
                        W wyniku lania się wężem zdezaktywowała się obroża p/kleszczom i musiałam dziś zakupić nową. Wyraźnym objawem dezaktywacji było to, że przestała śmierdzieć. Dowiedziałam się przy okazji o tabeltkach Bravecto i będę badać sprawę.
                        Wizytowałam dziś własne włości i balkony chyba finiszują, za to elektrycy ho,ho,ho, nowoczesność w domu i zagrodzie-założyli czujnik ruchu i samo się światło na piętrach zapala, jak się idzie. Normalnie prawie się cofnęłam w niepewności, czy to aby moja klatka.
                        Użarło mię coś w ogrodzie godzinę temu i odczyn mam na pół kolana. Komarów w tym roku brak, ale lata coś niby meszka. Ja jestem miejskie dziecko, jak babcię kocham, zawsze jakieś użarcia spektakularne mi się przytrafiają w okolicznościach ogrodowych/łąkowych. Zyrtec już dawno zażyty, wapna nie mam, wezmę steryd do nosa, myślicie, że pomoże na kolano?
                        Eulalijo, jak żyjesz? Ma odpuszczać, chyba już nawet od jutra.
                        • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 07.07.15, 23:40
                          Acha, Minerwo, bentornata, jak mawia moja ulubiona nacja! smile
                          • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 08.07.15, 07:05
                            Masssakrrra, i komu przeszkadzała ta zolta morda???
                            Burza az szkoda gadac, pol Kraka zawalone polamanymi dzrwioami, autko M ocalalo tylko dzieki jego(M, nie autka) refleksowi. Ja jechalam slalomem miedzy polamanymi drzewami, pod tesco lataly wozki, sygnalizacja zaprzestala dzialac uncertain
                            Milego!
                            • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 08.07.15, 09:17
                              Widowisko "światło i dźwięk" się odbyło tuż przed świtem.
                              Wody trochę mało było.
                              Żółta morda w jakimś mleku.
                              Idzie jakoś żyć.
                              Witam.
                          • minerwamcg Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 08.07.15, 17:04
                            papuga_ara napisała:

                            > Acha, Minerwo, bentornata, jak mawia moja ulubiona nacja! smile

                            I ja Ciebie też! Bardzo serdecznie smile
                        • felis2 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 08.07.15, 09:36
                          O, Papugo, to coś mam zbliżone przygody zwierzęce.
                          W sobotę użarło mnie coś w kostkę. Jak jestem odporna na różne jady i po osie miałam bąbelek jak inni po komarze, tak po tym czymś wciąż mam jedną nóżkę bardziej. Claritine i jakaś maść Juniora na odczyny poszczepienne nie pomagały.
                          Krople na pchły i kleszcze musiały przestać działać (kotów w obroże nie ubieram), bo dziś złapałam na sobie pchłę.
                          Wiosną kleszczy było potwornie dużo i okropnie wygłodniałe, później się to na szczęście uspokoiło. Wg weterynarza w naszym rejonie (mniej więcej na styku Śląska i Jury) są dwa wysypy kleszczy: bardzo duży wiosną i trochę mniejszy jesienią.
                          A w ogóle to jakieś bardzo jadowite cosie grasują i ofiar nie wybierają, mnie użarło w nóżkę, a w poniedziałek rano kot przyszedł ze spuchniętą mordką. Gula prawie jak śliwka. No, mała mirabelka. Rany nie było, żadnych śladów ropy, dotykać pozwalała, jadła - uznałam, że coś ją ukąsiło i poczekam. Wczoraj rano gula wciąż była, więc zapakowałam sierściucha w klatkę i wio do weterynarza. To fajnie brzmi, ale Gacunia nigdzie nie chciała jechać, charakter ma stanowczy i waży pięć kilo. No nic, ja ważę więcej i też byłam stanowcza. Kicia niezadowolenie objawiała od momentu wepchnięcia do klatki, przez całą drogę tam i z powrotem (w sumie ok 30km) i w poczekalni. W gabinecie zamieniła rozpaczliwe miauki na wkurzone warczenie. Weterynarz wyoglądał i wymacał mordkę, ale też na pewno nie wiedział co jej się stało. Warczenie zignorował, pogłaskał czule po główce, walnął trzy zastrzyki (po drugim dostałam rękawice) i kazał przyjechać za dwa dni do kontroli. Dobrze, że małż ma liczne rękawice robocze, mogą mi się przydać...
                        • embepe Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 08.07.15, 09:39
                          papuga_ara napisała:

                          > Embepe, toż to zaiste czary jakieś! Ty masz dostęp do mojej forumowej galerii?
                          > Czyli ona jest ogólnodostępna? To co ja się będę męczyć, następnym razem popros
                          > zę Szanpaństwo,żeby se zajrzało na wskazane uprzednio zdjęcie wink Ale serio, ja
                          > kżeś Ty to? A w ogole jeżeli już, to trzeba było duży link, a nie miniaturę wink
                          Bry!
                          Papużko, o ile ja wiem, to w gazetowej galerii nie ma możliwości ustawienia prywatności /widzialności zdjęcia. Jeżeli zatem masz tam zdjęcie, to wszyscy mogą je oglądać, linkować itd., bo to jest ogólnodostępne. Siedzę nie przy tablecie, a przy normalnym komputrze, z klawiaturą, zatem mogę łatwo kopiować i wstawiać linki wink - takie czary mary! Naprawdę chciałam wstawić największą wersję Twojego zdjęcia, ale jako oryginał pokazuje się takie właśnie maleństwo uncertain

                          Przegrzanym i nadgryzionym serdeczne wyrazy! Trzymajcie się wszyscy i nie dajcie się! Papużko bierz cokolwiek, może być i witamia C - byle tylko pomogło!

                          U mnie w nocy była burza, ale teraz znowu spomiędzy burych szmat przeciska się żółta morda. Od jutra ma powiać mrozem - tako rzeczą służby meteo.
                          Wczoraj rozmawiałam ze znaną tu Dzidką (a nawet the_dzidką wink) i pożegnałyśmy się mniej więcej tak: "Trzymaj się chłodno! Zimno pozdrawiam!" smile smile smile

                          I jeszcze model plecaka dla Gooniowego dziecka - gdyby był taki, to pewnie wystarczyłby jeden wink:
                          https://cdn.mothership.sg/wp-content/uploads/2014/12/Big-luggage.jpg
                          • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 08.07.15, 09:50
                            > I jeszcze model plecaka dla Gooniowego dziecka - gdyby był taki, to pewnie wyst
                            > arczyłby jeden wink:

                            Przypomnial sie dowcip: - Dlaczego Fiat 126p nie ma pasow bezpieczenstwa?.... Zeby go z plecakiem nie pomylic.
                            Ten tu plecak, plecaczysko zawiera caly domek kampingowy, kajak, wiosla i zdaje sie skladane jezioro. W sam raz dla nowoczesnej wersji Tereski i Okretki. Moze ta pani z obrazka to ich potomczyni z charakteru podobna.

                            Bry Szpanstwu.
                            ja juz dzis szmaciaki przemoczylam, leje rowno.
                            • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 08.07.15, 13:11
                              Żółtego mało, ale poza tym jeszcze pływalnie. Miło się dowiedzieć, że Dzidka żyje, a nawet the!
                              Dzię.
                              • goonia Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 08.07.15, 18:36
                                Witam Szanownych.
                                Cieplawo, padalo wczoraj. Komary zjadaja zywcem wszystko, w miescie!! Nawet nie chce myslec jaka wyrodna matka jestem wysylajac dziecko w krzaki.

                                Embepe, plecak przedni. Jeszcze tylko kol i kierownicy mu brakuje i bylby w sam raz dla mniesmile)
                                Pozdrowienia dla wszyskich pogryzionych.
                                Stwierdzenie Felis, ze "wazy wiecej" bezcennesmile))
                                • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 08.07.15, 19:01
                                  To u was nie oprószają, znaczy nie pryskają przeciwkomarowo? Współczuję bardzo.
                                  Ładny plecaczek. Mój kręgosłup złośliwie sugeruje, że z czymś podobnym chodziłam po górach i jeździłam stopem. sad
                                  Bry.
                                  • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 09.07.15, 00:10
                                    Sześć!
                                    Dzięki za wyrazy, w nocy trochę zeszło, teraz nie ma śladu. Za to rozdeptałam sobie okulary po ciemku i teraz nie mam. Mam je do tzw. bliży, czyli przy czytaniu i pisaniu wydłużam rączki i jakoś idzie, ale lepiej było w brylach.
                                    W nocy tu też była burza i to potężna. Podopieczna Pies burzy nie lubi. Już wiem, że w rozpaczy próbuje wchodzić do szafy, a że jest wilczurem, słabo jej to idzie. Jak już mnie obudził psi pysk tuż przy moim uchu "wstawaj, burza, ja nie wiem, co teraz", to zatrzymałam akcję szafa na etapie początkowym i poszłyśmy do łazienki. Wzięłam gazetę. Angie położyła się wzdłuż wanny (to dawało najwyraźniej względne poczucie bezpieczeństwa), ja usiadłam na wannie i czytałam psu na głos artykuły o seksie, bo akurat takie były w miejskiej gazetce dystrybuowanej na ulicy smile Temat w sam raz na burzę!
                                    Felis, trzymam kciuki za gojenie się ran! Kocich i Waszych!
                                    Embele, już wszystko rozumiem, pojęcia nie miałam, że to publiczne. Co ja tam mam w ogóle? A do Twojej jak wejdę? wink
                                    Asiu, zaiste plecaczysko imponujące. Jeszcze za bujak może robić-jak się człowiek tak ucheta (uheta?) tachaniem, to może się przegibnąć 'na biedronkę' na plecki i przyciąć komara wink
                                    A'propos-dobranoc!
                                    • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 09.07.15, 11:05
                                      Cala gazetka z artykulami o seksie? Papuniu co u was tam rozdaja na ulicy?

                                      A ten plecak mi sie snil, tyle tylko ze mial wlasne nogi i dwa pstryczki do ustawiania ciezaru. Mozna go bylo wytarowac aby sam z siebie nic nie wazyl, no jakos tak. Z plecakiem nigdzie nie jechalam, mialam go gdzies wyslac i zastanawialam sie czy dojdzie. Caly zolty byl. Potwornie mnie zmeczyl, bo postanowilam posnic cos innego, ale nie wiem co, bo reszty nie pamietam. Tylko ten plecak z nogami.

                                      Dzien dobry.
                                      • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 09.07.15, 11:43
                                        Wią?
                                        Doczekałam.
                                        Nieprawdopodobne ale prawdziwe.
                                        Dziś pierwszy dzień mojej emerytury.
                                        Według dokumentów, bo decyzja ZUS gdzieś tam w czeluściach błądzi.
                                        Kiedyś dojdzie.
                                        Skoro dokumenty tak mówią to muszę im wierzyć wink
                                        Ojtam, machnę sobie koszulkę z napisem - nic nie muszę.
                                        Dzień dobry.
                                        Lato, lato, lato czeka,,,,
                                        • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 09.07.15, 11:48
                                          Że jak prosze Pani??
                                        • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 09.07.15, 12:09
                                          Senko, gratululu! big_grin
                                          Cześć!
                                          • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 09.07.15, 12:24
                                            Senko, witaj na wakacjach! Jest bosko, a wiem, co mówię, bom stara emeryta! I nie powiem, który rok się cieszę jako ten Jaś ( niech ta i głupi!), co doczekał wink
                                            Żółty plecak na pewno na powrót lata!
                                            Dzię!
                                            I czereśnie mi już dojrzały wink
                                            • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 09.07.15, 12:26
                                              Moze za przyczyna dwoch nocy zarwanych drylowaniem wisni - jestem malo przytomna - ale... czy wy sobie jaja robicie, czy ja cos przeoczylam, czy to szyfr jaki??
                                              • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 09.07.15, 12:52
                                                Może nie zauważyłaś a już Ci przysługuje?
                                                A może Ty szczawik jesteś?
                                                Senko najlepszego na nowej drodze!
                                                Coś się porobiło w pogodzie.
                                                Dla mnie ekstra.
                                                Witam.
                                                • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 09.07.15, 13:04
                                                  Listopad 2038
                                                  Czy ja tego dozyje??

                                                  Oczywiscie Sence gratluje , i zazdraszczam wink


                                                  Nam tez sie cos porobilo - czarne chmury ida, z raczej mocnym powiewem uncertain
                                                  • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 09.07.15, 13:41
                                                    Senko, gratuluje!
                                                    Kwiatka do kapelutka wepnij, wiatr we wlosy wpusc... i co tam jeszcze chcesz.
                                                    Podobno teraz moze ci zabraknac czasu na nicnierobienie - steruj tym jakos.
                                                    https://www.krolestwopocztowek.pl/ResizeImage/6/b/e/6be33e670d651ed41563cf5bfa602979/460,460,90,2,0;bgadd:noshade.FFF4EF;sharpen:1_20-09-2014%20164.JPG
                                                  • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 09.07.15, 13:58
                                                    Dzięki, dzięki za życzenia. Kubecek cudowności.
                                                    Co do braku czasu - zgadza się. Więcej go jest jak się pracuje.
                                                    Nuda i marazm mi nie grozi.
                                                    Tęsknota za pracą również wink
                                                    Otóż o to doczekanie chodzi Ewo, tez się cieszę jak gupi wink
                                                    Zazdraszczanie rozumiem wink
                                                    Doczekasz Czekolado, bo jakie masz wyjście wink big_grin

                                                    Mnie się wydawało, że dopiero co pierwszy raz do pracy leciałam - młoda to, młoda tamto.

                                                    Wcześniej czas spokojnie, jak pociążek z lokomotywą sobie biegł.
                                                    Teraz pendolino zainstalowano wink
                                                  • felis2 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 09.07.15, 15:04
                                                    Kurczaczek, mnie też zainstalowali pendolino, ale do emerytury jeszcze mi brakujesad
                                                    Chciałam sobie spokojnie skosić siano na teoretycznym trawniku, to przylazła jakaś chmura, polała i uciekła. Jakby jej zależało poczekać trochę.

                                                    Psiarze kochani, możecie mi polecić jakąś literaturę o wychowaniu i szkoleniu psów? Lala zrobiła kawał dobrej roboty, pies Florek jest grzeczny, dobrze wychowany, wie, że jest psem i jak się powinien zachowywać pies. Szkoda by było zmarnować jej osiągnięcia. A ja pojęcia nie mam, jak uczyć ludzkiego świata stuprocentowego psa. Z kotami miałam łatwo, jak się bardzo przy czymś upierałam, to one udawały, że mi ulegają, a obie strony wiedziały, kto tu naprawdę rządzi. Mam wrażenie, że z psem muszę się bardziej postarać..
                                                  • goonia Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 09.07.15, 18:35
                                                    Dzien dobry.
                                                    Zimno nie jest ale do cieplego tez daleko.

                                                    Balamuku, nic na komary odgornie nie psikaja, trzeba we wlasnym zakresie. I dobrze, bo ja z chemia mam nabakier (albo na bakier). No w kazdym razie nie uzywam, a jak uzywam to tez nie dziala.
                                                    Asiu, chyba film z minionkami ogladalas skoro ci sie na zolto sni.

                                                    Felis, jak lubie sie posilkowac ksiazkami, tak w przypadku szkolenia psow zasiegnelabym pomocy osob doswiadczinych, ktore znaja sie na nie tylko rasach ale od razu widza z jakim temperamentem maja do czynienia. Kazdy pies (rasowy badz nie) ma pewne predyspozycje, np. do gonienia, albo kopania, bronienia itp. Sa metody w jaki sposob wykorzystac to w szkoleniu psa, zeby isc z pradem a nie pod prad. Sensu to co napisam nie ma, ale poza czytaniem znajdzc pomoc praktyczna. No i niestety trzeba byc konsekwentnym do bolu.
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 06:49
                                                    Felis, lat temu 30, owszem, moi rodzice zaopatrywali sie w ksiazki, z naciskiem na owczarki niemieckie. Ale wychowanie psa to wg mnie, majac de facto 3 i 4 psa obecnie - wylacznie sprawa intuicji, smykalki, drygu + sugestie i rady DOBRYCH hodowcow i treserow. (Pomijajac, ze wszystko tez zalezy od rasy i plci.) Masz mozliwosc kontaktu z kims takim? Jezeli uda mi sie przedrzec przez halde remontowa, to przesle Ci te tytuly, ktore uwazam za ponadczasowe, acz przedzieranie sie moze potrwac...
                                                  • embepe Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 09:11
                                                    czekolada72 napisała:

                                                    > Felis, lat temu 30, owszem, moi rodzice zaopatrywali sie w ksiazki, z naciskiem
                                                    > na owczarki niemieckie. Ale wychowanie psa to wg mnie, majac de facto 3 i 4 ps
                                                    > a obecnie - wylacznie sprawa intuicji, smykalki, drygu + sugestie i rady DOBRYC
                                                    > H hodowcow i treserow. (Pomijajac, ze wszystko tez zalezy od rasy i plci.)

                                                    Święte słowa! Moje doświadczenie z psami jest nieco skromniejsze (zaledwie dwa zwierzątka w życiorysie), ale jak najbardziej potwierdzam, to, co napisała Czekolada. Każdy pies to inny charakter, upodobania itd. i trzeba to umieć wykorzystać w wysiłkach wychowawczych. Moje psy wychowywały się w czasach, gdy książek na ich temat nie było prawie wcale, a jakoś daliśmy radę. Jeżeli mogę coś zasugerować, to to, że dobrze jest do psa gadać. Niby one nie rozumieją znaczenia słów, ale wiedzą wszystko - w końcu pies też człowiek! wink
                                                  • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 09:55
                                                    Ja mam jeszcze mniejsze, tylko jedna psica.
                                                    Ale wytrenowałam ją do swoich potrzeb.
                                                    Nie robiła "zdechł pies", nie podawała łapy, nie dawała głosu.
                                                    Ale słuchała się bezwzględnie i to było najważniejsze.
                                                    Ale to był stateczny owczarek niemiecki.
                                                    Z energetycznym psim koktajlem może być inaczej.
                                                    Szarawy dworzec kielecki.
                                                    Witam.
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 10:27
                                                    Moj brat mial ON-kę, której nie musiał nawet wydawać komend - wystarczyło spojrzenie lub dyskretny gest reką smile

                                                    A co jest pewne - nie wolno psu dać się nabrać. Nie wolno psu "dać palca", bo "zeżre" całego człowieka smile
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 09:50
                                                    felis2 napisała:

                                                    A ja pojęcia nie mam, jak uczyć ludzkiego świata stuproce
                                                    > ntowego psa.

                                                    Pozwolę sobie dodać, że jeżeli chcesz uczyć psa ludzkiego swiata - to ten pies przede wszystkim musi w tym świecie bywać. Bywać! a nie być zamkniętym w tzw czterech katach lub ogrodzie i do domu nie być wpuszczanym. albo - albo wink
                                                  • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 10:12
                                                    Ja się nie wypowiem, bo nasze wszystkie miały być karne i posłuszne, a potem robiły co chciały, a my świetnie chodziliśmy na ich sznurku wink
                                                    O pogodzie może od jutra...
                                                    Bry.
                                                  • felis2 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 11:33
                                                    No proszę, wiedziałam, że z psem to nie tak łatwo.
                                                    Z tym ludzkim światem wyszedł mi skrót myślowy, a chodziło mi chyba o coś w rodzaju wychowania w stylu eulalijowym. Znaczy, sztuczek robić nie musi, ale słuchać tak. Nie wymagam od psa, żeby rozumiał, dlaczego nie wolno np. włazić pod samochód, wystarczy, że ja rozumiem, a on zrobi co ja chcę. Ha, zdaje się, że cały mój problem sprowadza się do zostania osobnikiem alfa. Czyli właściwie to ja się mam nauczyć żyć w psim świecie? Nie wiem, czy się nie zapętliłam. Ewentualnie w ogóle szukam problemów gdzie ich nie ma.

                                                    A mówiłam, że gula na kociej mordce była ropniem? Paskudztwo już pękło i się goi, a na wizycie kontrolnej mi się upiekło i Gacunia podrapała tym razem weterynarzawink
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 11:40
                                                    Dokladnie tak - to przede wszystkim wlasciciel musi sie nauczyc, zrozumiec, wytresowac.
                                                    I to co pisalam - musi!! byc twardy, bo inaczrj to on zostanie "psem" - a bycie twardym jest niezwykle trudne, zwlaszcza w obliczu slicznych slepi.
                                                    Felis - zasada jest taka - nawet na kartce musisz jasno i klarownie okreslic czego chcesz wymagac/domagac sie i musisz byc w tym do bolu konsekwentna, niezaleznie od swoich humorow, nastrojow, towarzyszacych okolicznosci.
                                                    Jezeli nie chcesz by pies wchodzil ci na łozko - to NIGDY, zadnych wyjatkow, mu na to nie pozwalasz.
                                                    Jezeli nie chcesz by pies zzeral ci ogorki prosto z krzaka - to znaczy ze NIGDY nie moze zjesc ich w ten sposb.
                                                    NIE musi zawsze znaczyc nie, a nie w zaleznosci od humoru. bo zrobisz krzywde psu.
                                                    Sorry, ze sie rozkrecam wink
                                                  • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 12:16
                                                    Czekolada napisała samą, choć bolesną prawdę.
                                                    Jeśli nie to nie.
                                                    Wiecie, ja DelGado nauczyłam, że łóżko nie jest dla niej.
                                                    I było super.
                                                    Ze trzy noce trochę popiskiwała.
                                                    Potem się przyzwyczaiła.
                                                    Czasem łaziła po nocy, układała się na trochę koło łóżka.
                                                    A potem zachorowała, paskudna angina jej się trafiła.
                                                    I MLP w pewnej chwili powiedział - zawołajmy ją, taka jest smutna, chora, samotna.
                                                    I tyle było z mojego nauczania.

                                                    K O N S E K W E N C J A
                                                  • groha Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 12:48
                                                    Specjalnie dla Senki z życzeniami częstego odpoczynku, jak z obrazka:

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ff/vi/zw5e/S8q3B97xmkKmuyai3X.jpg

                                                    Za rok, jak dobrze pójdzie, też z radością wpiszę się do tego klubu wiecznej młodości, więc duża buźka od o.m.c. emerytki!
                                                  • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 15:31
                                                    Groho - wzruszyłam się.
                                                    Dzięki że jesteś.
                                                    Dzięki za życzenia.
                                                    Będę się stosowała wink
                                                    Obrazek w moim guście - łono i książki . I plaża .I hamaczek .
                                                    Rok szybko zleci.
                                                  • groha Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 16:16
                                                    se_nka0 napisała:
                                                    > Rok szybko zleci.

                                                    To pewne. Rok - nie wyrok, czy jakoś tak. A czas, czy tego chcemy, czy nie, zasuwa ostro, jak szalony mustang na prerii, prawda?
                                                    Senko, wielkie dzięki za miłe słowa. No, jeszcze jestem, odpukać: tfu, tfu, tfu. I często tu zaglądam, bo czy można nie wracać do miejsca i ludzi, którzy bezinteresownie podarowali mi tyle lat radości, zabawy i cudnego, beztroskiego szaleństwa? Nie ma takiej siły. Tego nie da się zapomnieć i kropka.
                                                  • embepe Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 12:53
                                                    Felis, weź sobie w ramki opraw to, co napisała Eulalija: KONSEKWENCJA!
                                                    Potwierdzam, że to podstawa.

                                                    Przyznam się, że to ja byłam ta podła, co to twardo nie pozwoliła psu włazić do łóżka. Kilka dni popłakał, ale potem nie właził nigdy. Za to upierał się, że śpi się pod ludzkim łóżkiem. W domu miejsca pod łóżkiem było wystarczająco do wygodnego ułożenia się. Ale u mojej mamy powierzchnia do spania była znacznie bliżej podłogi, a pies - zesłany na kilka dni przechowania - upierał się, że wciśnie się w tę szczelinę. Nic nie dało ułożenie psiej poduszki tuż OBOK posłania człowieka. On musiał POD i już. Różnicą wymiarów w ogóle się nie przejmował i pół nocy walczył smile
                                                  • minerwamcg Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 15:25
                                                    Nie mam psa, ale mam dziecko. Człowieka też się dość trudno wychowuje, mimo, że od pewnego etapu potrafi gadać i - czasami bardzo teoretycznie! - rozumie po ludzku. I tak, potwierdzam - konsekwencja jest niezbędna, ale w końcu się opłaca. Po sześciu latach mogę nawet powiedzieć, że procentuje. Pocieszcie się, psie panie, że u czworonoga to jednak trwa krócej smile i efekty szybciej widać.
                                                  • goonia Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 16:52
                                                    Witam w piatkowy, sloneczny ranek ( no u mnie przynajmniej rano).
                                                    Jade jutro zwizytowac dziecko oraz krze z "Szajki bez konca". Relacja byla 2 lata temu, to teraz juz chyba nie muszewink
                                                    Senko, jak ja moglam przeoczyc tak wazne wydarzenie jak przejscie na emeryture?! Gratulacje. Teraz dopiero nie bedziesz miala czasusmile)
                                                  • embepe Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 17:30
                                                    No właśnie, właśnie!
                                                    Się człowiek na psach skupia i przegapia takiego niusa!
                                                    Senko, gratuluję i życzę Ci jak najwięcej czasu na ulubione przyjemności!
                                                  • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 18:29
                                                    Dzięki.
                                                    Co do czasu się zgadza wink Brak big_grin
                                                    Co do przyjemności postaram sie wyrwać dla siebie ile się da wink

                                                    Gooniu - jakie nie muszę, relacjonuj nam ile możesz. Czekamy.
                                                  • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 18:34
                                                    Lipczyk... Lipczyk - skad ja znam to nazwisko?!? nie dzokej przypadkiem, zegarmistrz?

                                                    Gonia niech sie nie obcyndala, niech relacjonuje na nowo. Co sie powtorzy, to sie utrwali,...a niektorzy maja skleroze i z pewnoscia przeczytaja jak nowe big_grin
                                                  • minerwamcg Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 19:29
                                                    Senko, dołączam się do gratulacji! Sto lat na emeryturze! A jeśli miarą sukcesu jest liczba zazdrośników, to proszę mnie też doliczyć smile
                                                  • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 20:46
                                                    Dziękuję.
                                                    Oby wszyscy doczekali emerytury w dobrym zdrowiu.
                                                    Z drugiej strony - niech ten czas tak nie leci. Róbcie co tam kto zaplanuje nie czekając na emeryturę.Już i teraz.
                                                    Póżniej czasu brak wink
                                                  • salam_ji Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 12.07.15, 10:07
                                                    Senko, jak ja ci zazdroszczę!!! Jak pomyśle, że ja jeszcze ( i tu w zależności od opcji politycznej) 22 lub 25 lat a może i 30 jak komu co do łba strzeli. A pomyśleć, że gdybym mogła przejść tak jak warunki mówiły kiedy podpisywałam umowę to jeszcze 13... ehhh... powoli człowiek ma dość wszystkiego.
                                                    Co do psów to ja zawsze miałam szczęśliwe. Robiły co chciały i miały w odwłoku komendy i posłuszeństwo. Żyły więc krótko... Nie dlatego, że ja ich kęsim, tylko same niestety a to pod samochodzik, a to do niezabezpieczonej studni... Taka jest cena nieposłuszeństwa. Ale szczęśliwe były na pewno. Bez dwóch zdań...
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 13.07.15, 07:05
                                                    Jak juz wspominalam - mnie czeka to szczescie za 23 lata i kilka miesiecy, czyli... dluzej niz posiadam Dziecko! To jest kosmiczna odleglosc, caly weekend chodzi mi to po glowie - teoretycznie moglabym wtedy byc juz PRAbabka....
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 13.07.15, 07:03
                                                    minerwamcg napisała:

                                                    > Nie mam psa, ale mam dziecko. Człowieka też się dość trudno wychowuje, mimo, że
                                                    > od pewnego etapu potrafi gadać i - czasami bardzo teoretycznie! - rozumie po l
                                                    > udzku. I tak, potwierdzam - konsekwencja jest niezbędna, ale w końcu się opłaca
                                                    > . Po sześciu latach mogę nawet powiedzieć, że procentuje. Pocieszcie się, psie
                                                    > panie, że u czworonoga to jednak trwa krócej smile i efekty szybciej widać.

                                                    Bo dzieci i psy wychowuje sie tak samo.....
                            • damakier1 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 10.07.15, 21:07
                              Przypomnial sie dowcip: - Dlaczego Fiat 126p nie ma pasow bezpieczenstwa?.... Zeby go z plecakiem nie pomylic.

                              A jak zmieścić cztery słonie w Fiacie 126p? - normalnie: dwa z przodu, dwa z tyłu.
                              • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 11.07.15, 01:23
                                Hi hi, z cyklu kawałów o Fiaciku przypomniało mi się jeszcze ten:
                                We Fiacie 126 p jedzie słoń. Jak zmieścić tam żyrafę?
                                Normalnie-wyjąć słonia, wsadzić żyrafę smile
                                (Kurczę, coś nie śmieszne...)
                                • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 11.07.15, 01:37
                                  Asieńko, to był jeno fragment gazety na tematy seksu, ale za to obszerny wink I sam prof. Lew-Starowicz wypowiadał się. A gazeta zwie się Metro smile
                                  Z tą konsekwencją to zgadzam się w zupełności. No i mam podobnie-mój całkiem osobisty wilczur wychowywany był bez literatury, bo lata to były 80. no i wiadomo, jak było z dostępnością niektórych pozycji specjalistycznych. A znów ten mój obecny częściowo osobisty wilczur nie był wychowywany przeze mnie, ale też bezliteraurowo, tylko chodziła na szkolenia. Teraz jest pewien kłopot ze szczekaniem na inne psy, jak to już opisywałam onegdaj, i pradwopodobnie będzie zaproszona do współpracy tzw. Behawiorystka, polecona przez koleżankę. Zobaczymy, czy do tego dojdzie i jakie będą efekty. A w kontekście łóżka, to ja uwielbiam z nią zasypiać (tak, jak i jej właścicielka) i na 'nieludzkiej' części łóżka ma swój kocyk (psica, nie właścielka) i to jest cudowne zasypianie. Potem bywa rozmaicie, najczęściej w ciągu nocy schodzi i śpi na podłodze, ale rano jest przywitanie pt. jęzorem po twarzy i często odbywa się to również na łóżku. Ja to kocham.
                                  • damakier1 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 11.07.15, 21:39
                                    Kiedy skończyłam podstawówkę i dostałam pierwszego "własnego" psa, foksterierkę Dadę, kupiłam książkę Lubomira Smyczyńskiego: Psy, rasy i Wychowanie - Wyd. 1. z 1957 roku. Według tej książki szkoliłam Dadunię ze znakomitym skutkiem. Później przez długie lata kupowałam i czytałam wszystko, co na temat psów się ukazywało i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że niczego lepszego od tamtej pory nie napisano.
                                    Wrona jest po tamtej Daduni siódmym moim psem, oprócz jeszcze jednej Daduni wszystkie ze schroniska - i w wychowaniu ich wszystkich największą pomocą nadal mi była książka pana Smyczyńskiego. A z własnego doświadczenia mogę podpowiedzieć, że w wychowywaniu psów najlepszą metodą są łapówki.

                                    ---------
                                    "Dama - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                                    (aut.: ToJaJurek)

                                    Wrona i inne zwierzaki
                                    • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 12.07.15, 10:04
                                      He he, Åsa Larssom opisuje w swoich powiesciach policyjnego psa, ponoc autentycznego i najlepszego w branzy. Otoz Vera wytrenowana byla tak, ze najlepsza zaplata za wykonanie zadania byla zabawa ze swoim panem. I zdarzylo sie raz, kiedy to Vera poszla tropem w las, znalazla zwloki oparte o drzewo, Krister musial ja wynagrodzic. Kiedy na miejsce dotarla ekipa, ujrzala policjanta radosnie bawiacego sie z psem. To makabryczne zestawienie wywolalo zdziwienie u niektorych.
                                      Tak mi sie przypomniala ta Vera - łapówki moga byc przerozne.
                                      • damakier1 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 12.07.15, 10:39
                                        > Tak mi sie przypomniala ta Vera - łapówki moga byc przerozne.

                                        Jak u ludzi...

                                        W wypadku Wronki najskuteczniejsze są kocie chrupki, które zawsze mam w kieszeni.
                                        Któregoś razu na spacerze natknęłyśmy się na brzozę z dość nisko rozłożonym konarem. Powiedziałam Wronce "hop!", a ona hopsła i skoczyła. Oczywiście dałam jej w nagrodę chrupkę. Od tej pory ilekroć na spacerze natkniemy sie na odpowiednio rozgałęzione drzewo, Wronka skacze, czeka, a ja idę do niej z chrupką w dłoni. I teraz pytanie: czy to ja nauczyłam Wronkę skakać na drzewa, czy to Wronka nauczyła mnie, że jak skoczy na drzewo mam jej dać chrupkę?

                                        https://wwwtrembil.blox.pl/resource/121014a.jpg
                                        • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 12.07.15, 10:58
                                          gorzej gdybys ty skakala na drzewo a Wronka: Pieknie, dobra Dama, - masz tu chrupke big_grin

                                          Pies mojego sasiada robil sztuczki za zdzblo trawki, tak jakby sam sobie nie mogl zerwac. A radosc po tej trawce byla jakby to conajmniej byl kotlet.
                                        • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 12.07.15, 11:04
                                          Wzajemnie się nauczyłyście wink
                                          Wronka tylko pilnuje, żeby pańcia o chrupce nie zapomniała smile Skakanie to pewnie sama radośc dla niej.
                                          Dzień dobry.

                                          Salam_ji jak ja Cie dobrze rozumiem.
                                          O te zmiany przepisów emerytalnych żyłam jak w kalejdoskopie.
                                          Doczekam, nie doczekam, doczekam.... no. Ulga.
                                          Po byłym zakładzie pracy nie ma już ni śladu nie popiołu.Głupio byłoby po bardzo wielu latach pracy zostać na lodzie, a nie wiele brakowało. Sąd moja ulga, że nie załapałam się na powiedzenie - ,,do szkoły za póżno na emeryturę za wcześnie,, wink big_grin
                                          • damakier1 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 12.07.15, 19:48
                                            Wronka tylko pilnuje, żeby pańcia o chrupce nie zapomniała smile Skakanie to pewnie sama radośc dla niej.

                                            Co prawda, to prawda - Wronka niczym kózka, na każde pochyłe drzewo skacze.
                                          • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 12.07.15, 21:53
                                            Trzydzieści siedem!
                                            Zakończyłam dyżur Psi (i Koci). Trzeba się teraz odstosować i przystosować do odstosowania wink
                                            Załączam fotkę z poranka, zdjęcie zrobiłam w lustrze szafy. Fajne zebranie w nogach łóżka wink

                                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ce/yj/zcob/dufPb6ysvVptRaoCxA.jpg
                                            • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 12.07.15, 21:55
                                              PS (to małe z prawej to kot!)
                                              • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 12.07.15, 21:56
                                                PS2, Acha, zapomniałam, że Embepe mówi, że wszystkie załadowane zdjęcia są publiczne, czyli proszę sobie obejrzeć duże w tej galerii, jeźli kto chce wink
                                                • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 12.07.15, 22:07
                                                  Rzeczywiście, rzeczywiście, rzeczywiście!!!! Poszłam sobie otóż do galerii Embepowej i są tam zdjątka, całkiem na legalu do oglądania. Ale numer wink
                                • embepe Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 11.07.15, 10:55
                                  papuga_ara napisała:

                                  > Hi hi, z cyklu kawałów o Fiaciku przypomniało mi się jeszcze ten:
                                  > We Fiacie 126 p jedzie słoń. Jak zmieścić tam żyrafę?
                                  > Normalnie-wyjąć słonia, wsadzić żyrafę smile
                                  > (Kurczę, coś nie śmieszne...)

                                  Przypomniała mi się taka wersja:
                                  - Ile słoni można zmieścić do fiacika?
                                  - Cztery, bo to auto dla czterech pasażerów.
                                  - A ile żyraf można tam zmieścić?
                                  - Żadnej! Wszystkie miejsca są już zajęte przez słonie!

                                  smile

                                  Bry i bardzo dobrej soboty, proszę Szanownych!
                                  • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 11.07.15, 18:53
                                    Ja mu, temu Lipczyku, radzę, żeby się do tytułu wątku dostosował.
                                    Bry.
                                    • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 12.07.15, 12:13
                                      Na pytanie Damy odpowiadam: zawsze inteligencja wyższa narzuca swoją wolę niższej. My zawsze wiedzieliśmy, co mamy zrobić,żeby psy były zadowolone.
                                      Dzię!
                                      • felis2 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 13.07.15, 09:45
                                        Toteż u mnie rządzą koty....
                                        • kocio_pierzaczek Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 13.07.15, 13:03
                                          Cześć. Ja też już jestem. W szoku. Po dwóch tygodniach plaży bangla jak cholera i zimno mi. Ja chcę przeprowadzić się nad morze. Oraz dziś już do domuuuu.... Chorowitkom i rekonwalescentom zdrówka!
                                          • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 15.07.15, 09:30
                                            Snilo mi sie wszystko na S, same napisy drukowane starannie - salmonella, Saragossa, safanduła. Jakies bzdury tez mi sie snily ale w przerwach napisy na S i ja je wyraznie czytalam glosno. Salmonelle znaleziono u nas w przyprawach, w zeszlym tygodniu pare osob sie zatrulo, alarm i wycofano z uzytku. Innego zwiazku nie stwierdzam. Co za idiotyczny sen.

                                            za to pogoda wysmienita - taka akuracik dla wybrednych, w sam raz.

                                            Doberek. (o, na D)
                                            • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 15.07.15, 09:43
                                              Pogoda wprawdzie ciut nizej wsamraza, ale pływać się da. No i nie wiem: jestem chyba niewybredna?
                                              Dzię!
                                              • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 15.07.15, 23:34
                                                Sześć. Względnie osiem.
                                                Wracam ja sobie dziś do domu, przebieram się w strój swobodny i smażę naleśniki na kolację. Balkon już szeroko otwarty, panów na oko brak. Mniej więcej w połowie smażenia dzwonek do drzwi, taki w rodzaju tych upierdliwych, i ten wewnętrzny-czyli nie domofon z zewnątrz, ale niby 'swój'. Zaklęłam szpetnie, bo tu mi się smaży naleśnik, a tu widać sąsiad w potrzebie, no ale wyłączyłam gaz i lecę do drzwi. Na wszelki wypadek pytam, 'kto tam'. Cisza. Pytam jeszcze raz, tym razem głośniej, zeźlona 'kto tam?!' i nagle słyszę odpowiedź cichutką 'to ja, ja tu glazurę układam...' Otwieram i widzę straszną sierotę, w ubranku roboczym, taką na oko chronicznie niedomytą i zalatującą alkoholem. 'Bo ja tu glazurę układam na tych, no....' (chwila ciszy). 'Na balkonach'-pomogłam. 'Na balkonach, tak'-podjęła sierota-'No i...' Znowu zrobił przerwę, a ja miałam ochotę dokończyć nieżyczliwie 'i alkohol się panu skonczył?' (bo już miałam akcję z pożyczaniem 10 zł sąsiadowi z góry 'tylko na dwa dni' i po pół roku nadal mi wisi tę dychę). Sierota podjęła: 'I ktoś mi zamknął piwnicę i ja nie mogę się przebrać, a tam mam wszystkie rzeczy'. Serce mi zmiękło natychmiast, wzięłam klucze i poleciałam z nim do tej piwnicy, faktycznie była zamknięta. Jak już chciałam wracać do naleśników, to zapytał się, który mam balkon. Powiedziałam i zapytałam, dlaczego pyta? 'Bo zrobię jutro pani ten balkon poza kolejnością'-padła odpowiedź. 'I będzie ślicznie!' Zaczęłam coś pleść, że nie, ze nie trzeab, ale się upierał. 'Prawie do wszystkich drzwi dzwoniłem i nikt mi nie otworzył, tylko pani'. Na nic się zdały moje tłumaczenia, że zapewne nie ze złej woli, tylko może jeszcze ludzie z pracy nie powracali, balkon mi jutro zrobi i już. 'Ok', powiedziałam, pożegnałam się i wracałam do siebie, a tu Osobnik wychyla się jeszcze z dołu i krzyczy: 'Tylko bez cokolików!' 'Bez czego???'-pytam. 'No, ja położę glazurę, ale bez cokolików będzie, bo w piątek dopiero odbiór i szef będzie' i coś tam coś tam, w każdym razie wychodziło niezbicie, że bez szefa cokolików nie da się i mam nie być rozczarowana. O mamusiu, myślałam, że padnę smile Obiecałam, że nie będę się czepiać cokolików i poszłam wreszcie do naleśników. O mamuniu. Lata płyną, a u nas wciąż Alternatywy 4 wink
                                                • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 16.07.15, 06:29
                                                  W cokolikach to ja obeznana jestem na przestrzakl, gdyz mam wlasnie skuwany stary - monolit z podloga, tez stara, a ma byc kladziony nowy. Poniewaz okazalo sie, ze stare, jest mocno jare - przy okazji wyszla lekka dewastacja sciany "po drugiej stronie" i 2 rozbite flakony....
                                                  Tez ma byc slicznie. Poki co - poniewaz wczoraj zapomnialam jednak wyjac cosik z lodowki, a mazia na podlodze ma schnac przynajmniej 24 godziny - sniadanie kupowalam na bp.
                                                  ale przynajmniej slonce wylazi... smile
                                                  • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 16.07.15, 08:21
                                                    Słońce to wyłazi jesienią, zimą i wiosną.
                                                    Latem wyłazi wstrętna żółta morda.
                                                    Witam.
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 16.07.15, 09:25
                                                    eulalija napisała:

                                                    > Latem wyłazi wstrętna żółta morda.

                                                    Wstretna?
                                                    No coz - kwestia gustu.
                                                    Ja zdecydowanie wole zolta morde latem, bo przez kolejne 3 kwartaly mam szaro buro i pomuro...

                                                    Miłego!
                                                • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 16.07.15, 09:37
                                                  Zebym ja jeszcze zrozumiala co to jest cokolik balkonowy.....pomniczki na nim sie stawia?

                                                  Papuniu, piekna historia, uratowalas pana sierotke. Tylkopisz prosze w watku balkonowym, bo ja pragne wszystko wiedziec kiedy ten cokolik ci dorobia. ze zdjeciem.

                                                  Dzien dobry, jestem z Kobry.
                                                  • felis2 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 16.07.15, 10:11
                                                    Jak na podłodze są płytki, to się je trochę 'zawija' na ścianę. I ten pasek płytek na ścianie to cokolik.
                                                  • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 16.07.15, 10:18
                                                    aaa, taki brodzik - to juz wiem i pomniczkow zadnych nie oczekuje.
                                                    Matuniu, jak ja niedouczona w nowoczesnosci! Dzieki Felis, od razu mi lepiej.
                                                  • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 16.07.15, 17:32
                                                    Dobrze, forodokument cokolikowy będzie, bez pomniczka wink
                                                    Czy Ktoś wie, gdzie jest Balamuk? Czy ja przeoczyłam jakiś meldunek?...
                                                  • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 16.07.15, 20:11
                                                    Otóż, Balamuku już tydzień nie było. Może urlopuje?
                                                    Wakacji c.d wink
                                                    Dzień dobry.
                                                  • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 16.07.15, 20:42
                                                    Albo Balamuka lato wykańcza. U nas na razie coraz ładniej, chociaż do upałów daleko. Pływać się da. GÓpie czereśnie tonami dojrzewają. I wiśnie. I zaraz agrest. I maliny cóś przebąkujo...
                                                    Dzię!
                                                  • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 06:34
                                                    Ano wykańcza i udaję, że mnie nie ma. Pojęcia nie miałam, że już od tygodnia... Obiecuję, będę się meldować. Mdlejącą prawicą. wink
                                                    A tu cokoliki i pomniczki nagrobniutkie.
                                                    Cześć. smile
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 06:40
                                                    A u nas wisnie juz w charakterze nalewki przyszlej stoja. Jako kompoty i soki zas - porzeczki, agrest no i wisnie.
                                                    Czeresni wlasnych w tym roku nie bylo, a straganowe - jaos sladowo - i przeszly wlasciwie...
                                                    O upalach to juz nawet nie marze, w koncu jarzebina juz czerwienieje,
                                                    nawloc i wrotycz - zolcieja. Czyli - jesien....
                                                    Miłego!
                                                  • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 09:33
                                                    Razem z Balamukiem zepchniemy żółtą mordę nam wepchniętą na siłę do Ciebie, skoro jej pożądaszsmile
                                                    Czereśnie trzymają się mocno.
                                                    Innych smacznych dóbr też obfitość.
                                                    Odczuwalna ma być koło 40.
                                                    Zaczynam konspirować.
                                                    Witam.
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 10:14
                                                    Bede niesamowicie wdzieczna!
                                                    Niewyobrazalnie wrecz!!
                                                    Braku mordy doswiadczac bede przez nastepne 8-9 miesiecy i to mi wystarczy uncertain
                                                    Braku mordy, ulew, wichur, mrozu, sniegu zimna, wiec te pare tygodni we wzglednym ciepelku w towarzystwie mordy, z mozliwoscia odziania sie w letnie ciuchy - to chyba niewygorowane marzenie? nieprawdaz?
                                                  • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 10:59
                                                    Mję też pogoda zadowalnia wink
                                                    Dzię!
                                                  • felis2 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 11:06
                                                    A ja znowu o psiesmile
                                                    Kundel spacery z człowiekami traktuje jako super atrakcję, wieczorami bez żalu porzuca psich kumpli i idziemy w świat. I jak miesiąc temu 5km było męczące, tak teraz 7-8 odwala w podskokach. Dosłownie, poluje na chrabąszcze, a że wybija się z czterech łap to w wysokiej trawie wygląda jak przerośnięty konik polny. Mnie kondycja aż tak się nie poprawiła, po ośmiokilometrowym spacerze padałam na kanapę z nóżkami do góry. Wczoraj zrobiłam więc eksperyment: zawołałam psa, wsiadłam na rower i zrobiłam parę kółek. Trochę się zdziwił, ale za chwilę grzecznie biegł obok, nie obszczekując, nie gryząc, nie wpadając pod koła. No to zrobiliśmy spacer rowerowy, pilnując tylko tempa, żeby truchtał a nie biegł. Ogólnie wysilić się musiał bardziej niż zwykle, dystans tylko 6km, ale niemrawi ludzie utrzymywali tempo i nie było czasu na zatrzymywanie się i myszkowanie po chaszczach. Co nie przeszkodziło mu na ostatnich kilkuset metrach ruszyć galopem i jeszcze przed domem pogonić się trochę z kolegami, którzy już szykowali się do obszczekania rowerzystów. Po kolacji zwierzak wreszcie padł. Tak mi się wydawało. Drzemnął się chwilkę, bo zwykle po spacerze już nic ciekawego się nie dzieje, ale jak tylko poszłam na koniec ogrodu, to natychmiast się zerwał i pognał za mną, oczywiście w podskokach. Kundel nie do zdarcia, chyba za dobrze go karmięwink
                                                  • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 11:51
                                                    Cześć Kochane.
                                                    Balamuk, dzięki za danie głosu big_grin
                                                    Oczekujących na rewelacje cokolikowe muszę rozczarować - pan dał ciała. Tzn ułożył glazurę na balkonie, ale tylko na jego połowie uncertain Jeżeli to miało oznaczać "bez cokolików", to Czekolada musi zrewidować swoją wiedzę na temat tychże wink Czekolado, na pewno nie wiedziałaś, że "cokolik" oznacza dokończenie układania glazury wink
                                                    A właśnie, Czekolado. Piszesz o żółciejącej nawłoci - a ja niedawno dopiero dowiedziałam się o istnieniu takiej rośliny (sic!) i o jej właściwościach. No i ciekawa jestem szalenie - ona rzeczywiście tak prawie pod płotem?...
                                                    Felis, opowieść psia jak zwykle smakowita szalenie smile Energii rzeczywiście ma za osiemdziesięicu pięciu. Jak ludzkie dziecko, nie? Ten "przerośnięty konik polny" to musi być wystrzałowy widok wink Mam pytanie mniej swawolne w tej sprawie: czym go zabezpieczasz przed parszywymi kleszczami< jakiemu środkowi/środkom ufasz? Ja mam lekką schizę po tym, jak trochę_mój_Pies złapał kleszcza i to nie na polach, w lesie czy na łące, tylko w przydomowym ogródku na warszawskim Mokotowie i jak już pisałam, zaraził się babeszją. Teraz jest zabezpieczana podwójnie - obroża p/kleszczowa plus krople na sierść, nazwa firmy zaczyna się na "B". Ale może Ty masz jakiś bardzo sprawdzony patent? Chociaż pewnie w tej sprawie stuprocentowych patentów brak....
                                                    Sześć!
                                                  • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 11:55
                                                    I korekta:
                                                    To nie Czekolada wyjaśniała, czym jest cokolik, tylko Felis właśnie, zakręciłam się!
                                                    I jak poszukiwania, to poszukiwania: a gdzie Gat? dawno nie było opowieści o spacerach z psem Tobiaszem smile
                                                  • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 13:04
                                                    Papugo przypominam, podobno, a wiem to od Weta, na babesję drugi raz się nie choruje psom, suniom tyż. Nie wiem jak z kotami, chyba Minerwa kiedyś wspominała, że one drugi raz też nie. Ostatni z kleszczy złapał DelGado też w mieście.
                                                  • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 12:29
                                                    > Oczekujących na rewelacje cokolikowe muszę rozczarować - pan dał ciała. Tzn uło
                                                    > żył glazurę na balkonie, ale tylko na jego połowie uncertain Jeżeli to miało oznaczać
                                                    > "bez cokolików",....

                                                    A niech go cholera! A tak w niego wierzylam! Ktos mu dyche pozyczyl i naduzyl w upal?
                                                    Papuniu, udus niewdziecznika.
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 12:43
                                                    No tak - moja wiedza nt cokolikow zawiera nice insze informacje... Nota bene - zaczynam byc juz na etapie gdy mi sie snia , a aktualnie siedze jak na szpilkach i nie moge sie doczekac naocznej inspekcji, bo cos mi sie widzi, ze "moj pan od cokolikow" dal ciala, no ale poczekam i upewnie sie...
                                                    Tak Papuzko, tak nawloc jak i wrotycz rosna naprawde pod plotem, na wszelakich ugorach, nieuzytkach, nawet na wysypanym zuzlem parkingu wzdluz torow kolejowych.... Tiaaaa tylko jakos pod moim olotem rosnac nie chca. Przez lata moi dziadkowie mieli polko nawloci , tak 3-4 m2. Niestety - moja mamusia uznala, ze jej sie zle komponuje, i przesadzila. Zostaly 3-4 marne galazki uncertain
                                                    A ja zupelnie nie mam pomyslu, gdzie kupuje sie rozsadki chwastow.
                                                    Bo pokrzywy tez nie rosna. Ani kurdybanek, ani komosa.... Ba! Nawet mieta wbrew opinii nie rosnie WSZEDZIE

                                                    Co zas do kleszczy - choc pytanie nie do nas - nasze potrafia nalapac stadko na srodku Rynku, lub np na takiej ul Żmujdzkiej... Absolutne zaufanie od ladnych paru lat mamy do plynu Frontline.
                                                  • embepe Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 14:01
                                                    czekolada72 napisała:

                                                    > No tak - moja wiedza nt cokolikow zawiera nice insze informacje...
                                                    To oświeć nas, co z tymi cokolikami, bo dla mnie cokolik to jest właśnie to, co opisała Felis.

                                                    A właśnie, Felis! Jakbym czytała o własnym psie! Mój zwierz też miał opanowane takie prześmieszne pionowe wyskoki z odbicia na czterech łapach jednocześnie - często ćwiczył to w wysokich trawach. To był BARDZO przerośnięty konik polny! Widział kto konika polnego ważącego w porywach 17 kilogramów? wink

                                                    Byłam wczoraj na wycieczce służbowej w miejscowości Gdańsk i w zasadzie mało brakowało, a zwizytowałabym także naszą Asię wink Popatrzcie:
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ff/ff/bpqv/BKXoj7Xl7iIuM6pcDX.jpg
                                                  • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 16:40
                                                    embepe napisała:
                                                    > Byłam wczoraj na wycieczce służbowej w miejscowości Gdańsk i w zasadzie mało br
                                                    > akowało, a zwizytowałabym także naszą Asię wink Popatrzcie:..

                                                    he he, nie trzeba bylo?:
                                                    Wsiąść do promu byle jakiego,
                                                    Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
                                                    Ściskając w ręku kamyk zielony,
                                                    Patrzeć jak Gdansk zostaje w tyle

                                                    wakacyjna piosenka na fali na fali
                                                  • czekolada72 Do Embepe! 17.07.15, 14:08
                                                    papuga_ara napisała:

                                                    > Cześć Kochane.
                                                    > Balamuk, dzięki za danie głosu big_grin
                                                    > Oczekujących na rewelacje cokolikowe muszę rozczarować - pan dał ciała. Tzn uło
                                                    > żył glazurę na balkonie, ale tylko na jego połowie uncertain Jeżeli to miało oznaczać
                                                    > "bez cokolików", to Czekolada musi zrewidować swoją wiedzę na temat tychże wink
                                                    > Czekolado, na pewno nie wiedziałaś, że "cokolik" oznacza dokończenie układania
                                                    > glazury wink

                                                    Cokolik wg mojej wiedzy i pewnego kregu znajomych osob to przyciete plytki polozone u dolu sciany pod katem prosty w stosunku do podlogi.

                                                    Czy takie oswiecenie zadowoli Cie??

                                                    podrzuce jeszcze facowy opis:
                                                    sjp.pl/cokolik
                                                  • embepe Re: Do Embepe! 17.07.15, 16:30
                                                    czekolada72 napisała:

                                                    > Cokolik wg mojej wiedzy i pewnego kregu znajomych osob to przyciete plytki polo
                                                    > zone u dolu sciany pod katem prosty w stosunku do podlogi.
                                                    >
                                                    > Czy takie oswiecenie zadowoli Cie??

                                                    Ech, jestem trochę rozczarowana, bo liczyłam na coś sensacyjnie, radykalnie, całkowicie innego wink.
                                                    Ale ok, z mojej strony koniec tematu.

                                                  • czekolada72 Re: Do Embepe! 17.07.15, 16:46
                                                    No bardzo mi przykro, ze Cie rozczarowalam....
                                                    Tak jak juz wyzej pisalam - siedze akurat nie tylko w cokolikach, ale ich podstawie, i poki co - jest to sens wrecz mojego zycia, wiec dla mnie to ciagle temat otwarty smile))
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 12:31
                                                    Moj Boze, pamietam jak jeszcze kilka lat urzadzalismy kilometry takich "spacerow" - ja na rowerku, kudłata na lapkach. Nie dosc, ze kondycje mialam , to jeszcze czujnosc i wzrok mi sie wyostrzal, bo jak kudłata kota zobaczy.... no coz, kazdy musi miec jakas wade wink
                                                    Obecnie kudłata jest wielce leciwa starsza pania, i chociaz obiektywnie patrzac - ma niesamowicie doskonala kondycje - ludzki rozsadek musi zwyciezyc i spacery sa tylko spacerami. Zaś kudłaty.... no cóż, jego choroba postepuje w ostatnio galopujacym tempie, wiec dlugie lazenie w ogole odpada sad
                                                    W ramach rozrywki dogadza sobie za to wszelakimi witaminkami - wczoraj np uznal iż w jego organizmie brakuje nie tylko traw, ale takze nasturcji, groszku pachnacego i maciejki. wszystko byloby dobrze, gdyby nie ta cholerna doniczka, ale nic to - Mlody jest sprytny - przytrzymywal sobie jedna lapa, by mu nie podskakiwala....
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 14:50
                                                    Cokolik zaczyna mi się objawiać synonimem podobnym do naszego wazonika.
                                                    - Odebrałaś buty od szewca?
                                                    - Cokolik, zrobił tylko jeden. Bedą gotowe jutro.


                                                    A z nawłoci pszczoły robią pyszny miód. Rosną mi te chabazie nawet na tarasie, w takich betonowych jakby-donicach zamontowanych pod siatką w ramach, oddzielająca poszczególne tarasy i tak fajnie majtają się na wietrze. A jak byłam mała, to wyschnięte łodygi nawłoci były najlepszymi patykami do zabaw różnych, bo były proste i łatwo się łamały.
                                                    Piątek, piątek, tygodnia koniec i początek, tra la la.
                                                    Miłego.
                                                  • felis2 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 15:11
                                                    Kotecki od lat były kropione fiprexem, który w tym roku jakoś przestał działać. Weterynarz proponowała w zamian frontline. Substancja czynna ta sama, ale podobno ważny jest też nośnik. Jeszcze nie spróbowałam, bo wiosną jak zwykle zrobiłam całosezonowy zapas fiprexu, a kleszcze się jakoś skończyły. Pies ma też obrożę, to od poprzednich ludzi, nie wiem jaką, jest szara i nie śmierdzi. Ale chyba już nie działa, wczoraj złapał kleszcza i dostał fiprex.

                                                    Nawłoć u nas występuje w ilościach hurtowych, na trasie spacerowej bydzie z parę hektarów, brać-wybierać.

                                                    Wiecie, psa mam pierwszego w życiu, a nasłuchałam się ile chcieć o psach nie słuchających, uciekających i gubiących się i ciągających ludzi na smyczy. No to jestem pod wrażeniem grzeczności mojego kundysa, który nie ucieka, nie gubi się, nie usiłuje zeżreć roweru ani pod niego wleźć. I on to tak sam z siebie. Nad przychodzeniem na zawołanie pracujemywink
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 17.07.15, 16:38
                                                    Felis, jezeli moge radzic, a wlasciwie od-radzic - nigdy automatycznej smyczy. Nawet jezeli bylabys posiadaczem rasy mini-mikro!

                                                    Mnie najbardziej zachwycilo zastosowanie wrotyczu :
                                                    Często jego zasuszone ziele noszono w modlitewniku do kościoła (podobno zapobiegał zaśnięciu podczas nudnego kazania)[5].
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Wrotycz_pospolity
                                                    Zas zarowno wrotycz jak i nawloc dla mnie maja wylacznie skojarzenie jesienne.
                                                    Przez prawie calae diecinstwo 1 - 1,5 miesiaca spedzalam na letnisku w Dobczycach. Jak zakwitaly ww (szczegolnie rzucal sie w oczy kepa w rogu ogrodu gospodarzy, przy brami wyjadowej na ulice) - wiedzialam, ze za pare dni pryjada po nas rodzice i bedziemy zwijac majdan... Wiec jak od hohoho nawetnie kilku a wrecz kilkunastu lat widze w "lecie" ww - to co mam myslec - klimat sie zmienil...
                                                  • minerwamcg Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 19.07.15, 15:12
                                                    > Jak zakwitaly ww (szczegolnie rzucal sie w oczy kepa w rogu ogrodu gospodar
                                                    > zy, przy brami wyjadowej na ulice) - wiedzialam, ze za pare dni pryjada po nas
                                                    > rodzice i bedziemy zwijac majdan...

                                                    To samo miałam ze słonecznikami i floksami. Jak słoneczniki dojrzewały do dłubania, wiadomo było, że lato się kończy i za chwilę trzeba będzie do szkoły. A jak zakwitły floksy - no to w ogóle, pakować bety i wio do Krakowa. Teraz floksy widzę kwitnące na początku sierpnia, a słoneczniki sprzedają na straganach już od początku lipca i fakt, że zazwyczaj mocno jeszcze niedojrzałe w niczym mnie nie pociesza.
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 19.07.15, 16:31
                                                    minerwamcg napisała:

                                                    > To samo miałam ze słonecznikami i floksami. Jak słoneczniki dojrzewały do dłuba
                                                    > nia, wiadomo było, że lato się kończy i za chwilę trzeba będzie do szkoły. A ja
                                                    > k zakwitły floksy - no to w ogóle, pakować bety i wio do Krakowa. Teraz floksy
                                                    > widzę kwitnące na początku sierpnia,

                                                    No popatrz! Jak ja wyjezdzalam na wakcje w latach 70-tych do Dobczyc, a spedzalam tam kazde wakacje przez bite 10 lat - to na 30 czerwca - imieniny Lucyny - moja Babcia "wyludzala" od miejscowych gospodyn floksy na bukiet dla moje mamy. 30 czerwca!!
                                                    Teraz zas wypatrzylam na wlasnych, mocno cherlawych, floksach - pierwsze pączusie, więc lada momen, jak morda sie nie schowa, zakwitną. 20 lipca!!
                                                  • minerwamcg Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 18.07.15, 23:01
                                                    Popieram mordę, dajcie mi mordę. W naszym klimacie dość długo żyje się na bezmordziu - więc jak ona ma swój czas, to niech będzie.
                                                  • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 18.07.15, 23:32
                                                    Minerwo - kocham Cie!!!!
    • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 18.07.15, 12:26
      Dzis przeczytane:
      Koty znają 54 języki. I wszystkie mają głęboko w poważaniu...

      Pytanie na dzisiaj:
      Czy to prawda?


      PS. U nas taki wygwizdow, ze i Alaska by sie nie powstydzila.
      Nici z jarmarka, nici z koni, same glupoty w glowie.
      • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 18.07.15, 13:04
        Pan Czesio zna przynajmniej 55, jestem pewna.
        Co wy z tymi nawłociami, rosną bujnie, nie powiem, ale do kwitnienia im jeszcze daleko!
        Pogoda jak się patrzy!
        Jak się nie patrzy - też wink
        No i dobrze, bo mamy tygodniową imprę licznie międzynarodową w pipidówku, ale udamy się dopiero po popołudniowym pływanku wink
        Dzię!
        • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 18.07.15, 13:14
          Ewo, gdyby nie to ze tkwie miedzy przyszlymi cokolikami wink a pomidorami , ktore domagaja sie podwiazania i oglawiania - to chyba bym zlapala aparat i pognala robic fotki! Moze juytro sie uda?
          Jak juz wspominalam - rosna na kazdym ugorze oprocz mojego....
          Miłego!
        • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 18.07.15, 15:39
          > Pan Czesio zna przynajmniej 55, jestem pewna.
          Ja tez. I sie nie chwali.
          • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 18.07.15, 15:49
            Czy wiecie że "Al Paczino" wspak, znaczy "On i czapla"?


            Padać nie będzie. Chyba, że za godzinę.
            • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 18.07.15, 16:55
              Padac to nie wiem ale wichura juz sie zruywa, musialam parasol lapac... o, i chyba grzmiec zaczyna, to jeszcze pedze pranie wysuszone zbierac...
              • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 18.07.15, 17:28
                U Asi już, za chwileczkę, za momencik ...
                U Czekolady też się ma zamiarowo reżyseruje a na Targówku co?
                Nadal konspiruję.
                Witam.
                Ewo widziałaś? Pan Czesław odzyskał (s)pokój.
                • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 18.07.15, 17:32
                  eulalija napisała:

                  > U Asi już, za chwileczkę, za momencik ...
                  > U Czekolady też się ma zamiarowo reżyseruje a na Targówku co?
                  Ano ma sie, ma sie, poko co efekty dzwiekowe, az nie-milo uncertain
                  Kudłate tez dokładaja dzwieki - chrapia az miło wink
        • damakier1 Małe sprostowanie 18.07.15, 23:43
          ewa9717 napisała:

          > Pan Czesio zna przynajmniej 55, jestem pewna.

          Pan Czesio zna tylko swój własny język i żadnego więcej. To nie On ma wszystkich rozumieć, a wszyscy mają rozumieć Jego. On się uczyć języków obcych nie potrzebuje, niech się obcy uczą języka panaczesiowego!
          • asia.sthm Re: Małe sprostowanie 19.07.15, 11:16
            Ej Damo, nawet ty dalas sie nabrac - Pan Czesio zna, ale sie nie chwali. Jakis cel w tym ma.
            • ewa9717 Re: Małe sprostowanie 19.07.15, 12:15
              No i nie wiem, co napisać, bo obie macie rację wink
            • damakier1 Re: Małe sprostowanie 19.07.15, 12:15
              Aż poszłam do Pana Czesia i zapytałam. Ale tylko uśmiechnął sie tajemniczo i nic nie powiedział...
              • se_nka0 Re: Małe sprostowanie 19.07.15, 12:56
                Coś mi się widzi, że upał wszędzie wink big_grin

                Spokojnego odpoczynku, dzień dobry.
                • damakier1 Re: Małe sprostowanie 19.07.15, 13:25
                  U mnie zaledwie dwudziestu Celsjuszów i leje. Ale odpoczywa się miło smile
                  • czekolada72 Re: Małe sprostowanie 19.07.15, 14:02
                    Od polnocy, w cieniu - 35C, ale niestety chyba na burze zaczyna sie zanosic...
              • minerwamcg Re: Małe sprostowanie 19.07.15, 15:31
                damakier1 napisała:

                > Aż poszłam do Pana Czesia i zapytałam. Ale tylko uśmiechnął sie tajemniczo i ni
                > c nie powiedział...

                Ten uśmiech wskazuje, że coś jest na rzeczy. Gdyby nie było, milczałby wyniośle, bez uśmiechu.
                • asia.sthm Re: Małe sprostowanie 19.07.15, 16:18
                  > Ten uśmiech wskazuje, że coś jest na rzeczy. Gdyby nie było, milczałby wyniośle
                  > , bez uśmiechu.

                  A w domysle:
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/qf/sb/9bzy/jEuVxaaivhBnaaXvQX.jpg

                  Pan Czesio Dame kocha i w zyciu jej palca nie pokaze, ale co se pomysli to se mysli.
                  No i po tych Tymczaskach to chyba troszku chce sie podlizac, zeby mu znow jakies nowe malce nerwow nie szarpaly.
                  • balamuk Re: Małe sprostowanie 20.07.15, 10:02
                    Cześć.
                    Hi, hi. Koniec świata będzie wyglądał inaczej, niż nam się wydawało. A zacznie się u Gooni: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18381200,zlote-rybki-giganty-niszcza-kolejne-ekosystemy-i-nie-jest-to.html#Czolka3Img
                    • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 20.07.15, 11:04
                      zeby jeszcze gigantyczne zyczenia spelnialy te rybki

                      u nas byla inwazja kroliczkow w Sztokholmie, kicaly uroczo i tez zagrazaly
                      • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 20.07.15, 13:14
                        Ale co se użyły po pobycie w szklanej ciupie to ich wink
                        Dzię!
    • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 20.07.15, 10:00
      Trochę odpuściło.
      U wszystkich w porządku?
      Witam/
      • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 20.07.15, 10:02
        Trochę.
        Za płotem powalone topole.
        M był swiadkiem wypadku tego motocyklisty....
        Spokojnego!
        • goonia Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 20.07.15, 17:31
          Dzien dobry. Wrzucam na wyzszy bieg, w zwiazku z czym zapomnialam oglosic nadejscie piatku.
          Zdaje sie ze niezle burzylo wczoraj w niektorych rejonach Polski. U mnie tez zapowiadali ale skonczylo sie na cieplym deszczyku przez 15 minut. A mial byc Armageddon. Wole bez.
          Lato wreszcie. 28C i cieplej!!! A ja w pracy, wiadomo
          • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 20.07.15, 22:32
            A dzieciątko jak?
            • salam_ji Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 21.07.15, 00:45
              Brywieczór. Żyję. Z przyczyn jak najbardziej ode mnie zależnych nie zwizytuję Stolicy w lipcu. Może w sierpniu, ale to tez wysoce niepewne.
              Co do floksów to ja mam kilka rodzajów. Jedne już dawno przekwitły, inne jeszcze nie zakwitły. Nie pamiętam które jakie, ale wszystkie ładne wink Nawłoć na sąsiednich działkach już sobie chodzi po głowach- nie wiem jak oni to kiedyś wytępią. Z mojej posesji każda nawłoć wyrywam i przekopuję. Czekolado- masz do mnie blisko, zapraszam po sadzonki smile Wrotycz uwielbiam! Ponoć odstrasza gryzonie i krety. Miałam, chuchałam i... wazonik blady! Nie ma! Tez zamierzam na jesieni pochodzić po polach i ugorach w celu przytargania sadzonek chwastów. Zresztą zauważyłam w centrach ogrodniczych na tych chwastach niezła kasę zarabiają.
              • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 21.07.15, 08:56
                A to wrotycza sobie zapuszczę na próbę.
                Co jest z tym gadaniem o fali upałów, kiej zadnej fali nie widać?
                Bry.
                • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 21.07.15, 09:20
                  Chwast to wróg działkowca wink
                  Wolę widok lawendy.
                  Dobrego dnia Szanownym.
                • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 21.07.15, 10:52
                  Bo óna jest u mnie, ta fala. I ni cholehy nie daje się wypchnąć w jeziorne okolice, o.
                  Wrrr.
                  To znaczy cześć, oczywiście.
                  • goonia Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 21.07.15, 17:08
                    Bon i zur. Zaczynam sie denerwowac. Glownie tym, ze musze umyc okna przed wyjazdemtongue_out
                    Dzieciatko dobrze, dziekuje. Pogryzione i chude ale zadowolone.
                    Srednio cieplo, ale w cieplym szlafroku dalo sie wypic kawe w ogrodku.
                    • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 21.07.15, 23:04
                      Cześć, przepraszam za parę dni ciszy, ale ogarniałam się i rzeczywistość.
                      Eulalijo!!!! Mnie kilku wetów powiedziało, że absolutnie może mieć pies babeszję drugi raz! Dlatego teraz tak uważamy. No właśnie, Frontline chyba dobrze działa, ostatnio pojawiły się na rynku tabletki Bravecto i to działa 3 miechy, krąży po organizmie psim, bo wet powiedział: co z tego, że obroża i że krople w sierści, jak kleszcz może wleźć w łapę. Fuj. Do tabletek jeszcze się nie przekonaliśmy, właścicielka psa przede wsyztkim też nie.
                      A z cokolikiem wink to mam wieści pocieszające-myślałam, że padnę, jak rano w piątek pan-sierota tłumaczył się Papugowi, żeby żonę przeprosił, bo nie ułożył do końca, bo... nie miał płytek!!! O cokolik! wink
                      Ale faktem jest, że aktualnie glazura na naszym balkonie leży cała, tak więc Asiu-rozchmurz się, wszytko gra!
                      Ja na chwilę się odmelduję, jadę jutro do Kraka i na chwilę w Tatry, będę w niedzielę.
                      Ściskam Was.
                      • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 22.07.15, 09:01
                        Ze sforą wetów nie gadałam.
                        Widać gdzie dwóch wetów tam trzy zdaniasmile
                        Chrońcie wszystkim co się da, Ksawerego też.
                        Chyba będzie gorąco.
                        Witam.
                        • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 22.07.15, 09:07
                          Śfiente słowa, Eulalijo wink
                          Jadę narwać czereśni i hajda w Chołmogory!
                          PS Kto mi przypomni (z absolutnych starszaków, młódź nie ma prawa pamiętać) skąd to: "Ja choczu w Chołmogory!" Tak mi się ostatnio do sklerozy przypięło wink
                          Dzię!
                          • goonia Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 22.07.15, 18:34
                            Siemanko. Sroda dzis, czyli tydzin ma z gorki.
                            Nudzi mi sie. Robic mam co, nawet w nadmiarze, ale jakos patrze i patrze i mysle, ze pomysle o tym wszystkim jutro. A nawet planuje pracowac w czasie urlopu, wszystko, zeby nie teraz. Zglupialam chyba calkiem. Istna Scarlet.
                            Slonce jest, ale grzalke na tryb oszczednosciowy ma nastawiona.

                            U nas Pan Am juz sie konczy a ja nigdzie sie nie wybralam. Blizej juz chyba nie bede miala, az szkoda, ze sie z moim grafikiem organizatorzy nie skonsultowali. We wrzesniu bym mogla sobie pokibicowac.
                            • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 23.07.15, 09:17
                              Nocny zrzut waluty, a teraz samo nie wie. Chyba syćko jednak bez te sputniki i inne PanAmy!
                              Bry.
                              • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 23.07.15, 10:11
                                Duszno, parno i nie mam czym oddychać.
                                Powieetrza.
                                Dzień oby dobry.
                                • embepe Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 23.07.15, 11:45
                                  Ciepło, ciepło, ciepło. Podejrzewam, że Balamuk nam coś dostarcza ze swoich okolic wink

                                  Lawenda w balkonowej skrzynce kwitnie i pachnie jak szalona.

                                  Wiem, że wakacje, SzanPaństwo wyjechane, SzanPaństwo w akwenach i tak dalej, ale gdzie jest Gat???

                                  • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 23.07.15, 16:33
                                    Widzieli? - ktos ma kota na polu. U Guruy pewnie ladnie go widac.
                                    https://bi.gazeta.pl/im/72/8e/11/z18407538F,Ogromny-kot-na-polu-pod-Plockiem.jpg
                                    plock.gazeta.pl/plock/1,35710,18408052,tajemnicze-kregi-w-zbozu-pod-plockiem-nie-to-najwiekszy-kot.html
                                    Pomyslowe tam ludzie, albo to kosmici, albo burza tak dustownie piorunami wytrzaskala, alboco
                                    • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 23.07.15, 19:18
                                      Hulali po polu i pili kakao...
                                      Ewu, to chyba aby film "Sierioża". A tu masz kawałek opowiadania: www.e-reading.club/chapter.php/43530/15/Panova_-_Serezha.html
                                      Cześć.
    • minerwamcg Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 23.07.15, 21:50
      Cześć, kochani!
      A w Krakowie na Brackiej pada deszcz... To znaczy nie, wiem od mamy, że tam też jest upał, a dżdże tylko okazjonalnie. Ale pomarzyć można. W Warszawie też jest Bracka, i też mógłby popadać.
      A mnie wrażeń głód gna na południowy wschód. To znaczy w Beskid Niski. Kto był, ten wie czemu smile Że chałupa bez netu i komórki to pół biedy, ale w ogóle bez prądu! Pasjami lubię sobie tak kilka dni w roku pożyć na bezprądziu. Byle nie za długo smile
      Co do powtarzalności babeszjozy u psa, niestety Papuga ma rację. Mnie o tym mówiła dyżurna kleszczolog kraju Marta Supergan-Marwicz, która na tych stworach pół życia.
      • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 23.07.15, 23:49
        Na bezprądziu tylko trzy dni i ani minuty dluzej, niestety. Najbardziej brakuje lodowki.
        • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 24.07.15, 06:32
          Niestety, bezprądzie dobre jest w zimie...
          Jakby tydzień się kończył?
          Cześć.
      • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 24.07.15, 06:58
        Alez Minerwo! Ja co prawda od brackiej mieszkam ok 5 km na polnoc, moze mniej, ale co prawda wczoraj nawet nie mzylo, za to przed-przed ulewy były niesamowicie obfite! Co prawda - po ulewioe schlo pieronem i slad zaginal, ale samych ul;ew - przeoczuyc ciezko!
        Beskid Niski fantastyczny! Samej udalo sie tylko byc kilka razy i to w warunkach cywilizowanych, ale krance widzialam i zakochalam sie. Zreszta moje serce ogromne, bo kocha jeszcze insze krance wink
        Natomiast jakies 20 lat temu spedzilam urocze ferie zimowe z 2 letnim dzieckiem i tesciami w Beskdzie Wyspowym bez.... wody, za to z zaspami snieznego sniegu i kuchnia opalana drewnem. W efekcie wody bylo, a bylo...
        Kiedy to bylo Matko jedyna....
        Milego!
    • goonia Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 24.07.15, 19:24
      Znowu piatek?
      Nie, zebym nie lubila, ale tak bym sie chciala latem nacieszyc, zeby mi kazda komorka przesiakla, a tu juz polowa zlecialasad Diupa
      Dzien dobry oczywiscie. Czy mam rozumiez ze w krzach jest cieplo? Raczej bym wolala, zeby tak zostalo.
      Milego weekendowania.

      Na bezpradziu sie da, ale na bezwodziu to calkiem niebardzo.
      • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 25.07.15, 12:43
        Od nadrania zdrowo wyrumuniło, teraz wprawdzie sino, ale ciepło, popołudnie chyba do wyzyskania we właściwy sposób wink
        Dzię!
        • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 25.07.15, 19:43
          Z 30 spadło po burzy na 20. Stopni. Lżej oddychać.
          Oby te grzmoty szkód nie czyniły bo jakieś grożne ostatnio są.
          Cześć.
          • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 26.07.15, 09:21
            Eeee...
            Bry.
            • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 26.07.15, 09:26
              big_grin big_grin
              Balamuku, krótko i treściwie smile

              Dzień dobry.
              • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 26.07.15, 10:14
                Balamuk ma klawiature rozgrzana do czerwonosci i tak pyka zapalka jakby kartofle probowala, czy gotowe.

                Hej tam,
                tu leje dysc a juz idzie sikawica.
                • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 26.07.15, 11:25
                  Zburzyło się wczoraj wczesnym wieczorem.
                  Zbyt wcześnie na widowisko choć błyskawice się starały.
                  Potem grzmiał stadion.
                  Dziś dworzec kielecki.
                  I szara szmata nadciąga.
                  Witam.
                  • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 26.07.15, 13:00
                    No i na co to komu?
                    Bry.
                    • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 26.07.15, 13:32
                      Ano wlasnie uncertain
                      A jak byla morda - to wszyscy narzekali uncertain
                      Miłego!
                      PS
                      moze cokolik dzis ukonczony zostanie?
                      • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 26.07.15, 14:14
                        czekolada72 napisała:

                        > Ano właśnie uncertain
                        > A jak była morda - to wszyscy narzekali uncertain

                        Nieprawda, nie wszyscy.
                        Tylko ja i Balamuk.
                        Za wszystkich nie stajemysmile

                        Tydzień na Targówku tak podobno ma wyglądać, potem nie dość, że morda wróci, to się jeszcze będzie odgrywać. Szykuję się na nową konspirę. Teraz zbieram siływink
                        • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 26.07.15, 14:43
                          OK - mniej wiecej jedna trzecia narodu, np znajome moje matki, ktorte nie moga sie zdecydowac, czy narzekac na morde, czy na ulewe.
                        • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 27.07.15, 07:02
                          eulalija napisała:

                          > Nieprawda, nie wszyscy.
                          > Tylko ja i Balamuk.
                          > Za wszystkich nie stajemysmile
                          >
                          No właśnie. I za jedną trzecią też nie. Proszę nas nie uogólniać. wink

                          Cześć.
                          • szkorbut-lumbago Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 27.07.15, 17:45
                            Nie mogę wrócić, próbuje i mi nie idzie. Może tym razem regularność w końcu mi się włączy smile
                            • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 28.07.15, 10:09
                              No i? Ja tu ostatnie tchnienie wydaję i mdlejącą prawicą stukam, a wy co, przez solidarność nie piszecie? tongue_out
                              Cześć.
                              • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 28.07.15, 11:15
                                My się obrazilim na ten lipczyk, bo sinawy i nie za ciepły się zrobił, ale po południu polecim mu, temu lipczku, na złość popływać wink
                                Bry.
                                • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 28.07.15, 11:34
                                  Już miałam nadzieję, że będzie sprawiedliwość dziejowa.
                                  W kamerce zobaczyłam żółtą mordę u smoka.
                                  Na Targówku z rana babka z reżyserem.
                                  I psinco.
                                  Żółte wylazło.
                                  Balamuku współczuję.
                                  Witam.
                                  • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 29.07.15, 11:48
                                    Ta, wylazło i zalazło. Luuuuuuudzie, zaraz po lipczyku crying Nie był taki całkiem na straty, ale nadziejam, że w pierwszym dniu następnego miesiąca już ojawi się Minerwa, ktra stanowczo ma najlepsze wyniki wink
                                    Dzię.
                                    • czekolada72 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 29.07.15, 11:52
                                      Ulewa jak się patrzy uncertain
                                      Miłego
                                      • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 29.07.15, 11:53
                                        To ja wolę nie patrzeć...
                                        • goonia Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 29.07.15, 17:06
                                          Bon i zur. A raczej ZAR. Czyli wreszcie jest tak, jak powinno. Mam nadzieje, ze krze rodzinne powitaja mnie rownie piekna pogada, bo strasznie mi szkoda zostawic wlasny upal.

                                          PanAm sie skonczyl, a ja wogole nie mialam czasu, zeby nie tylko udac sie osobiscie ale nawet w telewizor nie spojrzalam. A blizej juz nie moglo byc.
                                          Trudno sie mowi.

                                          Milego urlopowania wszystkim wyjechanym.
                                          • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 30.07.15, 13:22
                                            Bry.
                                            • embepe Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 30.07.15, 16:29
                                              Bry! smile
                                              • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 30.07.15, 16:46
                                                A bry. wink
                                                • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 30.07.15, 17:06
                                                  Bry, bry.
                                                  Gooniu, czy ja mam rozumieć, że Ty w tutejsze krze przybywasz? smile
                                                  Bylim w Tatrach, heeeej! smile Noc w schronisku górskim zawsze dobrze mi robi, tym razem było to w Dolinie Pięciu Stawów. Eeech, serce jeszcze trochę w górach siedzi i nie chce wrócić.
                                                  W tzw. międzyczasie ukończono układanie płytek na balkonach i zrobiono podkład pod cholerne cokoliki, których nadal jeszcze nie ma. Ten remont się nigdy skończy, oni nigdy już nie zdejmą tych rusztowań, a zasłony pozostaną zaciągnięte na zawsze. Tak mi się to jawi chwilowo i mam dość. Przy tym jeszcze dwa razy była awaria wody i odłączyli prąd na pół dnia, bo elektrycy też jeszcze nie skończyli. Oraz zepsuły się domofony. Tolerancja mi spadła na takie życiowe pierdoły i szlag mnie trafia. To na razie tyle z radosnego pamiętnika papugi, ciąg dalszy nastąpi, na pewno się cieszycie wink
                                                  • papuga_ara Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 30.07.15, 17:08
                                                    I o co chodzi z PanAm? Kojarzy mi się tylko z liniami lotniczymi, których już chyba nie ma.
                                                  • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 30.07.15, 17:45
                                                    Papuniu w zlym watku o cokolikach nadajesz - cokoliki do cokolikow, bo nam sie tu znow pomiesza....
                                                    Zamierzam cie troche pobuntowac: a jakby tak uderzyc do administracji z dziobem wielkim lecz uprzejmym i zglosic propozycje nie do odrzucenia: zwrot czynszu za lipiec ... i pozwolic utargowac do polowy. i jakies zadoscuczynienie za te straty???
                                                    Nie wiem jak to dziala w Polsce, ale zawsze nalezy sprobowac - gorzej nie bedzie.
                                                  • goonia Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 30.07.15, 18:54
                                                    Alez dzis wszyscy radosni, tylko bry i bry. Pieknie jest!

                                                    Papunie Panam to taka olimpiada tylko, ze dla ameryk. I akurat w tym roku sie odbyla w Toronto. Ale, ze nies konsultowano sie z moim kalendarzem, to nie mialam czasu uczestniczyc.

                                                    W krze warszawsie sie udaje, juz jutro nawetsmile Przywiezc cieplego?
                                                  • salam_ji Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 31.07.15, 00:24
                                                    Kochani! Za niecałe 6 godzin wyjeżdżam do stolicy naszego kraju. Będę 3 dni- tradycyjnie bez netu w komórce i innych nośnikach. Kontakt gdyby ktoś coś telefoniczny. Ja ze swej strony informuję, że będę nagabywać telefonicznie bogu ducha winne osoby, których telefony zaraz namierzę w mejlach. Strzeżcie się zatem wink
                                                    Z rzeczy oczywistych nawiedzę stare Powązki... posprzątam...
                                                  • franula Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 31.07.15, 08:52
                                                    A kiedy będziesz na Powązkach? Bo ja bym tylko nie wiem czy w te 3 dni wykroję właściwy moment...
                                                  • eulalija Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 31.07.15, 08:55
                                                    Wazonik!
                                                    Dwie hoże dziewoje zjeżdżają do stolicy.
                                                    A ja akurat kończę pakować sakwojaże i wypadam na kilka dni.
                                                    Eee tamsad
                                                    Niniejszym się odmeldowałam.
                                                    Witam.
                                                  • se_nka0 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 31.07.15, 11:17
                                                    Podróże we wszystkie strony świata, czyli wakacje w pełnym rozkwicie.
                                                    Dobrej pogody dla wojażujących.
                                                    Lipczyk był ok. Ewo, godnie zastąpiłaś Minerwę wink
                                                    Dobrego dnia Szanownym.
                                                  • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 31.07.15, 13:47
                                                    Ano, miłego podróżowania.
                                                    Cześć. smile
                                                  • ewa9717 Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 31.07.15, 13:49
                                                    Etam, Senko, taki sobie...
                                                    Opowiedzcie, dziewczyny, potem o wizycie u Guruy.
                                                    Nieśmiało: dzię.
                                                  • asia.sthm Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 31.07.15, 14:48
                                                    U nas prasa podaje o kradziezy prosiakow.
                                                    64 prosiaki ktos zwinal z farmy w ciagu 2 miesiecy, a policja zamknela sprawe po 16 minutach podajac jako powod - brak szansy na owocne dochodzenie.
                                                    Kumple i rodzenstwo tego nieboraka gdzies przepadlo.
                                                    https://d2.dn-static.se/UploadedImages/2014/11/17/289ffebe-4601-4f18-9f95-6e10d8a7733b/original.jpg?id=1190728
                                                  • balamuk Re: Lipczyk jak się patrzy ;) 31.07.15, 16:24
                                                    Podejrzewam, że definitywnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka