Dodaj do ulubionych

Nowa powieść?

04.10.06, 13:51
A może zaczniemy nową powieść? Każdy po jednym zdaniu, to nam całkiem nieźle
szło.
Kto odważny i zacznie?
Obserwuj wątek
    • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 04.10.06, 13:57
      Ciszę letniej nocy przerwał przeraźliwy kobiecy krzyk.
      • stara.gropa Re: Nowa powieść? 04.10.06, 14:00
        Chodź tu! Chodź tu! - rozlegało się dookoła.
        • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 04.10.06, 14:03
          Męski głos był natarczywy i bełkotliwy, zdradzając wcześniejsze użycie alkoholu.
          • altu Re: Nowa powieść? 04.10.06, 14:11
            Za drzewem kasztanowca widać było leżący bezwładnie kształt.
            • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 04.10.06, 14:15
              Przelatująca kometa oświetliła dwie postacie, przeskakujące żywopłot i niknące
              w cieniach katedry
              • stara.gropa Re: Nowa powieść? 04.10.06, 14:19
                Leżący bezwładnie kształt poruszył się niemrawo i zajęczał.
                • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 04.10.06, 14:31
                  Facet nadal biegał wzdłuż parkowych ławek nawołując nerwowo:
                  - Joanna! Odezwij sie! Joanna ! Rany Boskie!
                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 04.10.06, 14:34
                    Hau, hau - cicho zaszczekał kształt.
                    • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 04.10.06, 14:46
                      Mężczyzna podbiegł do psa, wyjął go z płóciennego worka i powiedział:
                      - Azor! Szukaj pani! Gdzie pani!?
                      Jamnik patrzył ze zdziwieniem na właściciela i merdał ogonem.
                      • altu Re: Nowa powieść? 04.10.06, 15:38
                        Pani jamnika stała na drugim końcu przy ogrodzeniu, o jej obecności świadczył
                        tylko mały punkcik, czerwony punkcik, który rozbłyskał w momentach, gdy kobieta
                        zaciągała się papierosem obserwując mężczyznę.
                        • edyta95 Re: Nowa powieść? 04.10.06, 15:53
                          Dupek i histeryk - pomyślała - w dodatku nie umie pić.
                          • the_dzidka Re: Nowa powieść? 04.10.06, 15:55
                            Fanki znanego aktora, Aleksandra Branowskiego, gwiazdy popularnego
                            serialu "Babie jak Latem" byłyby zapewne głęboko zszokowane taką oceną ich
                            idola.
                            • goonia Re: Nowa powieść? 04.10.06, 17:05
                              Ale zycie to nie telenowela, trudniej jest byc bohaterem. Szczegolnie w ciemnym
                              lesie.
                              • lylika Re: Nowa powieść? 04.10.06, 19:00
                                Całkowicie zdezorientowany jamnik najpierw obsikał mężczyźnie nogawkę spodni a potem świńskim truchtem pobiegł do swojej pani.
                                • never_enough Re: Nowa powieść? 04.10.06, 19:28
                                  Joanna odrzuciła niedopalonego papierosa i schyliła się w stronę nadbiegającego
                                  ulubieńca.
                                  • april02 Re: Nowa powieść? 05.10.06, 08:19
                                    Nie zauważyła, że za nią, w miejscu gdzie na suche jesienne liście spadł
                                    niedopałek, zaczęła unosić się cienka smużka dymu.
                                    • altu Re: Nowa powieść? 05.10.06, 08:25
                                      Wzięła psa na ręce i szybkim krokiem udała się do samochodu; przyzwyczaiła się
                                      już do biegania w niebotycznie wysokich obcasach po różnego rodzaju
                                      nierównościach terenu.
                                      • maalza Re: Nowa powieść? 05.10.06, 09:19
                                        Gubiąc na przemian psa oraz kluczyki do samochodu dotarła wreszcie do pojazdu i
                                        trzęsącymi się ze zdenerwowania rękami otworzyła drzwi.
                                        • stara.gropa Re: Nowa powieść? 05.10.06, 09:32
                                          I wtedy, ponownie, ciszę przerwał przeraźliwy krzyk kobiecy.
                                        • altu Re: Nowa powieść? 05.10.06, 09:35
                                          Drzwi otworzyły się szybciej niż przypuszczała, ich ciężar został jakby
                                          powiększony przez mężczyznę, który płynnie zsunął się po nich i upadł jej do
                                          stóp, prosto na jej nowe buty.
                                          • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 05.10.06, 10:43
                                            Swiatło latarni padło na leżący zezwłok. Elegancki mężczyzna w garniturze miał
                                            na środku czoła idealnie okrągły otwór po kuli.
                                            • stara.gropa Re: Nowa powieść? 05.10.06, 12:39
                                              Marek!!!? - wycharczała blada jak płótno Joanna
                                              • g0p0s Re: Nowa powieść? 05.10.06, 13:04
                                                Zwłoki nie odpowiedziały.
                                                • altu Re: Nowa powieść? 05.10.06, 13:27
                                                  Joanna szybko myślami próbowała ogarnąć sytuację - przecież to było niemożliwe,
                                                  Marek powinien być w tym momencie jakieś półtora tysiąca kilometrów stąd, w
                                                  Paryżu, na wielkiej wystawie jubilerskiej, ze swoimi arcydziełami; no,
                                                  przynajmniej taka była wersja oficjalna, jaką Joanna tydzień wcześniej od niego
                                                  usłyszała.
                                                  • g0p0s Re: Nowa powieść? 05.10.06, 13:30
                                                    Znienacka zadzwoniła komórka nieboszczyka.
                                                  • altu Re: Nowa powieść? 05.10.06, 13:33
                                                    Joanna aż podskoczyła, tłumiąc krzyk, co spowodowało, że głowa Marka płynnym
                                                    ruchem przetoczyła się z jej pięknych butów na mokry, usłany liśćmi, trawnik;
                                                    zaskoczenie wzdrygnęło jej ciałem, a pies skamląc wyrwał się z jej ramion
                                                    uciekając w noc.
                                                  • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 05.10.06, 13:37
                                                    Telefon wciąż dzwonił, wygrywając metalicznie Polkę galopkę.
                                                  • altu Re: Nowa powieść? 05.10.06, 13:41
                                                    Zdecydowała się odebrać, bo może coś ważnego.. w momencie jak schylała się, by
                                                    po raz pierwszy w życiu dotknąć nieboszczyka i obszukać jego marynarkę, telefon
                                                    umilkł; Joanna znieruchomiała w pozycji nieco dziwacznej - w połowie skłonu, a
                                                    wokół zapadła cisza; serce biło jej tak mocno, że przez chwilę pomyślała, że
                                                    słychać je z odległości co najmniej stu metrów.
                                                  • g0p0s Re: Nowa powieść? 05.10.06, 13:37
                                                    Mimochodem przypomniała sobie sytuację, jak chowano nieboszczyka z komórką,
                                                    która zadzwoniła podczas pogrzebu. Odebrać, nie odebrać?
                                                  • altu Re: Nowa powieść? 05.10.06, 13:43
                                                    Cisza panująca wokół była nie do wytrzymania, Joanna rozglądając się bacznie
                                                    wokół wyprostowała się; jednocześnie zastanawiała się co zrobić z Markiem, jak
                                                    wsiąść do samochodu i zniknąć z tego feralnego miejsca.
                                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 05.10.06, 13:44
                                                    O czym ja myślę w takiej chwili! - skarciła samą siebie.
                                                  • april02 Re: Nowa powieść? 05.10.06, 13:48
                                                    Ostatecznie przełamała wstręt i sięgnęła do kieszeni. Na wyświetlaczu komórki
                                                    widniał napis: "nie odebrano jednego połączenia". Dzwoniącą osobą, ku wielkiemu
                                                    zaskoczeniu Joanny okazała się Ewa.
                                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 05.10.06, 13:52
                                                    A czego ta stara gropa chce? - pomyślała.
                                                  • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 05.10.06, 13:56
                                                    W tym momencie spod krzaków jałowca wybiegł jamnik Joanny, podbiegł do swojej
                                                    pani i powiedział:
                                                    - Tam leży jakaś baba. Chyba nie żyje.
                                                    Patrząc to na zwłoki, to na ukochanego psa czuła, jak po woli traci zmysły.
                                                  • altu Re: Nowa powieść? 05.10.06, 13:58
                                                    Boże, co było w tym winie? przecież dużo tego nie wypiłam.. a Rysiek wygląda na
                                                    całkiem miłego faceta.. a tu z niego taka swołocz..
                                                    Ostatnimi zmysłami czuła, jak kręci się jej w głowie, po czym poczuła, że
                                                    odpływa w słodki niebyt..
                                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 05.10.06, 14:05
                                                    Zanim padła, zdążyła jeszcze dojrzeć rozprzestrzeniający się po trawniku pożar.
                                                    Spalę się jak indyjska wdowa - pomyślała i zemdlała.
              • altu Re: Nowa powieść? 05.10.06, 14:07
                [miejsce akcji: Elbląg]

                Katedra kładła daleki cień, padający prawie aż do kanałku, dwie postacie
                szybkim krokiem skierowały się na trap prowadzący na statek wycieczkowy
                cumujący przy brzegu.


                > Przelatująca kometa oświetliła dwie postacie, przeskakujące żywopłot i
                niknące
                > w cieniach katedry
                • stara.gropa Re: Nowa powieść? 05.10.06, 14:27
                  Patrz, tam się chyba pali! - powiedziała jedna z nich i cofnęła się na brzeg.
                  • altu Re: Nowa powieść? 05.10.06, 14:32
                    - A mówiłeś, że sprawa jest czysta! Idioto, miało być małe nastraszenie, a nie
                    od razu rzeź niewiniątek!!
                    - Tia.. jak ona jest niewiniątkiem, to ja powinienem w klasztorze siedzieć. Toż
                    przez nią wszystkie nasze kłopoty. Zobaczymy, czy już czegoś nie nabroiła. A
                    Marek jej tak wierzył. A teraz - skarbówka nas będzie po wsze czasy ścigać.
                    • stara.gropa Re: Nowa powieść? 05.10.06, 14:38
                      Wracamy! -zadecydował ten pierwszy.
                      • altu Re: Nowa powieść? 05.10.06, 14:48
                        - Nie ma mowy. Marek nie może dowiedzieć się, że mieliśmy z nią cokolwiek
                        wspólnego. On jest nią tak zaślepiony, że nas z roboty wywali. Albo całkiem z
                        branży wyrzuci. A tego bym nie chciał. Nie mam mowy. Za dużo mamy do
                        stracenia. - Rozejrzał się wokół siebie. Nikogo nie było w pobliżu. Poprawił
                        sobie spodnie, strzepał parę kurzy z koszulki. - Chodź, wejdziemy na przyjęcie,
                        i nic nie wiemy. Buźka w kontener, kluczyk za burtę. Zrozumiano?? - Spojrzał
                        podejrzliwie na partnera, żeby upewnić się, że jednak wszystko będzie w
                        porządku.
                        • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 05.10.06, 14:53
                          Jamnik popiskiwał lekko i lizał swoja panią po twarzy. Joanna podniosła
                          ociężałe powieki
                          - Gdzie ja jestem?- pomyślała niemrawo.
                          Zza bagaznika samochodu wyszła jakaś postać, schyliła się i podała jej rękę.
                          - Niech pani wstanie, nic pani nie jest? Tu się wszystko wokół pali. Trzeba
                          uciekać!
                          • altu Re: Nowa powieść? 05.10.06, 15:02
                            - Ale jak to? teraz? a on? a samochód?
                            - Nie ma czasu! Uciekamy! Inaczej będziemy zwęglone! Jak ziemniaki po
                            zeszłorocznym ognisku!!
                            - Tam mam notes! Bez niego nigdzie nie idę!! - Joanna nagle oprzytomniała.
                            Nawet się towarzyszowi nie przyjrzała, tylko kategorycznie dała susa do
                            samochodu, ratować swój dobytek towarzyski.
                            • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 05.10.06, 15:36
                              Panowie weszli do klubu, gdzie odbywało się przyjęcie. W szatni zostawili
                              jesionki i weszli do głownej sali. Przy barze, na wysokich stołkach, siedziały
                              dwie blondynki w bardzo krótkich spódniczkach, które spod sztucznych rzęs
                              puszczały zalotne spojrzenia na przybyłych gości.
                              • goonia Re: Nowa powieść? 05.10.06, 16:39
                                Siegajac po notes, uwage Joanny zwrocil nikly odblask kolo fotela kierowcy.
                                Pospiesz sie, tu sie robi goraco - zawolala ta druga. Ujadajacy jamnik platal
                                sie miedzy nogami. Niewiele myslac Joanna chwycila niewielki przedmiot i
                                schowala do kieszeni zakietu.
                                • altu Re: Nowa powieść? 05.10.06, 16:50
                                  W nikłej przytomności umysłu Joanna wróciła się do Marka, rzuciła na niego
                                  tęsknym wzrokiem, sięgnęła raz jeszcze do jego kieszeni i zabrała jego telefon.
                                  • lylika Re: Nowa powieść? 05.10.06, 23:09
                                    Że też ja zawsze muszę się wplątać w jakąś aferę, pomyślała Joanna uciekając jak najdalej od pożaru, potykając się co krok o plączącego się pod jej nogami jamnika, który skowyczał ze strachu.
                                    • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 06.10.06, 10:44
                                      W tym samym czasie dwaj panowie usiedli przy barku i zamówili whisky. W
                                      kieszeni jednego z nich zabrzęczał telefon
                                      - I szto slucilos? - zabrzmialo groźnie w sluchawce- Wy mieli tolka pastraszyć
                                      i odzyskać dakumienty a nie ubijac.
                                      - Ale Iwan.. - próbował wtrącić rozmówca
                                      - Imion mówić nie lzia - odparł ostro głos w słuchawcy- Pagawarim zawtra.
                                      Połączenie zostało przerwane.
                                      Tymczasem Joanna ...
                                      • stara.gropa Re: Nowa powieść? 06.10.06, 12:26
                                        Tymaczasem Joanna dotarła do grupy gapiów komentujących pożar i dopiero tam
                                        zauważyła, że nie ma nogach butów; zniknięcie szpilek wprawiło ją w osłupienie.
                                        • altu Re: Nowa powieść? 06.10.06, 12:33
                                          Z tłumu odłączyła się kobieta w czerni, stanęła w małym oddaleniu, po czym
                                          wyciągnęła telefon, chwilę czekała na połączenie.
                                          - Cholera jasna, to nie tak miało być, baranie! Zwijaj punkt. Już do ciebie
                                          jadę. - Odrzuciła piękne czarne włosy, spojrzała na Joannę mściwym wzrokiem i
                                          szybkim krokiem odeszła w stronę zaparkowanego niedaleko zielonego volvo.
                                          • april02 Re: Nowa powieść? 06.10.06, 13:12
                                            Podchodząc do auta zauważyła za wycieraczką złowieszczą białą kartkę. Zmęłła w
                                            ustach niecenzuralne słowo, wyszarpnęła ze złością papier nawet na niego nie
                                            spojrzawszy i wsiadła do samochodu. Czekała ją niestety jeszcze jedna
                                            niespodzianka. Volvo nie chciało odpalić.
                                        • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 06.10.06, 13:55
                                          Tymczasem szpilki przechodziły przez most stukając głośno:
                                          - Mam już dosyć tej baby! - powiedział prawy- Wlecze nas wiecznie po jakiś
                                          wądołach i śmietniskach a my jesteśmy salonowe!
                                          - Masz rację- odparł lewy- Znajdziemy sobie nową panią, najlepiej aktorkę,
                                          taką, co ją wożą i ścielą dywany.
                                          Stukot niknął w oddali.
                                          • never_enough Re: Nowa powieść? 06.10.06, 14:16
                                            Od strony mostu nadciągała mgła. Zaczęła spowijać majaczący w dali zarys
                                            ludzkiej sylwetki.
                                            • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 06.10.06, 14:18
                                              Mgła nadciągnęła bardziej, stanęła, rozejrzała się dookoła i powiedziała:
                                              - Ale zadupie, gdzie mnie przygnało ?
                                              • never_enough Re: Nowa powieść? 06.10.06, 14:22
                                                Po chwili spojrzała na przechodzące przez nią szpilki:
                                                - Ale buty! Fiu, fiu! Ciekawe czyje?
                                                • bumbecki Re: Nowa powieść? 06.10.06, 14:44
                                                  szpilki nie odpowiedziały. Milczały godnie, wszak mgła nie była aktorką.
                                                  • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 06.10.06, 14:56
                                                    Roztrzęsiona Joanna weszła do knajpy, wspierając się na ramieniu przystojnego
                                                    nieznajomego.
                                                  • never_enough Re: Nowa powieść? 06.10.06, 15:06
                                                    Omiotła wzrokiem wnętrze knajpy i rozluźniła się oceniając, że będzie tu w
                                                    miarę bezpiecznie. Nie wiedziała, że zza baru, ukryty za kolumną uważnie
                                                    obserwuje ją gburowaty mężczyzna.
                                                  • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 06.10.06, 15:13
                                                    Gbur siedział za barem i od niechcenia tarł marchewkę, którą karmił małego
                                                    krokodylka siedzącego na jego kolanach.
                                                  • never_enough Re: Nowa powieść? 06.10.06, 15:20
                                                    Odłożył marchewkę i podszedł do aparatu telefonicznegu umieszczonego na ścianie
                                                    za kontuarem. Pospiesznie wybrał numer telefonu i ściszonym głosem powiedział
                                                    do słuchawki dwa słowa.
                                                  • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 06.10.06, 15:26
                                                    ...dwa słowa :
                                                    - Szkorbut, szkorbut!
                                                  • never_enough Re: Nowa powieść? 06.10.06, 15:56
                                                    Po czym padł, jak długi wprost na nadchodzące szpilki Joanny.
                                                  • goonia Re: Nowa powieść? 06.10.06, 18:13
                                                    Lamaga - steknela prawa, Gbur - jeknela lewa.
                                                  • asia.sthm Re: Nowa powieść? 06.10.06, 21:48
                                                    - Gdzie ja teraz nowego krokodyla na nowe buty znajde - rozjuszyla sie Joanna.
                                                    - Cholerajasnaciezkiegopana - samo jej sie dodalo
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 07.10.06, 23:53
                                                    Wtem dojrzała małego krokodylka, którego przed chwilą gbur karmił tartą marchewką i pomyślała, tak... ten by się nadał, musi tylko trochę podrosnąć, żebym mogła do kompletu zrobić torebkę i drugą parę na wypadek kolejnej afery.
                                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 09.10.06, 07:50
                                                    Kici, kici, chodź tu malutki - zaszeptała. Krokodyl podreptał do niej.
                                                    Angorski - mruknęła pod nosem, kiedy go pogłaskała - nada się.
    • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 09.10.06, 11:32
      Joanna siedziała w kucki na środku sali i z lubością głaskała krokodyla. Nagle
      do jej uszu doszło rżenie konia gdzieś na zapleczu.
      • april02 Re: Nowa powieść? 09.10.06, 15:46
        "Florencja, jak Boga kocham" pomyślała i w tej chwili wielkie czarne stworzenie
        z godnością wkroczyło przez saloonowe drzwi do sali jadalnej.
        • stara.gropa Re: Nowa powieść? 10.10.06, 07:12
          Nie była to jednak Florencja, lecz Zwierzę z pralni, które prychało i rżało
          przez cały czas.
          • lylika Re: Nowa powieść? 10.10.06, 07:39
            Zwierzę natychmiast zainteresowało się butami Joanny. Czy te buty piją? Nie, odpowiedziała Joanna. To widać, one po prostu umierają z pragnienia.
            • april02 Re: Nowa powieść? 10.10.06, 09:53
              Zwierzę z doskonale bezmyślnym wzrokiem utkwionym w szpilki podrapało się po
              kudłatym łbie. Nagle coś mu się przypomniało.
              - Słuchaj - zaczął tajemniczym szeptem - mam sprawę...
              • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 10.10.06, 10:13
                - Na zewnątrz w parku leżą dwa trupy, pozarł strawił połowę żywopłotu i twój
                samochód, dwa stoliki dalej siedzi ruska mafia, która najwyraźniej ma w planach
                usunąć cię z tego padołu, obok siedzi obcy facet, który trzyma cię za kolano, a
                ty bestrosko popijasz drinka! Kompletnie straciłaś rozum? Kobieto! Otrząśnij
                się ! To jest kryminał na pół miasta a może i całe peryferie!
                • groha Re: Nowa powieść? 10.10.06, 11:42
                  Odwal się - powiedziała uprzejmie, wdzięcznie kiwając zgrabną nogą w eleganckim
                  pantofelku - Mój drink, mój padół i moje kolano, więc mogę sobie z nimi robić
                  co zechcę, nie uważasz?
                  • never_enough Re: Nowa powieść? 10.10.06, 13:31
                    W tym samym momencie Joanna dostrzegła kątem oka gwałtowne zamieszanie przy
                    sąsiednim stoliku.
                    • stara.gropa Re: Nowa powieść? 10.10.06, 13:34
                      Azor rozrabiał, jak pijany zając.
                      • april02 Re: Nowa powieść? 11.10.06, 08:07
                        w kapuście.
                        • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 11.10.06, 12:19
                          Barman szykował kolejnego drinka dla Joanny. Osłonięty miseczkami orzeszków
                          wsypywał do szklanki biały proszek z flakonika, który chichaczem podał mu jeden
                          z ruskiej mafii.
                          • stara.gropa Re: Nowa powieść? 11.10.06, 13:07
                            Joanna wzięła do ręki podany drink i już podniosła go do ust, gdy mały
                            krokodylek obok niej zapłakał swoimi przysłowiowymi łzami. Stojący obok Azor
                            powiedział - Pić mu się chce, ta marchewka była wyjątkowo sucha.
                            • groha Re: Nowa powieść? 11.10.06, 13:37
                              Barman zamarł w bezruchu, jak żona Lota, choć w niczym innym jej nie
                              przypominał, a piwo, przelewające się z napełnianego kufla, perlistą kaskadą
                              spływało mu po nogawkach spodni, wprost do pyska krokodylka, który chłeptał je
                              z głośnym siorbaniem, ukradkiem zagryzając pyszny napój kawałkiem owłosionej i
                              dobrze umięśnionej łydki zastygłego barmana.
                              • stara.gropa Re: Nowa powieść? 11.10.06, 13:41
                                Joanna uśmiechnęła się przepraszająco i odeszła, a za nią, na swych krótkich
                                nóżkach, trzymając się pod łapę, podreptali jej dwaj towarzysze.
                                • groha Re: Nowa powieść? 11.10.06, 13:55
                                  A barman, czując dziwną słabość w prawej nodze, wychrypiał nerwowo:
                                  - O żesz w mordę zębatą brudną ścierką nakrytą...!
                                  I zemdlał.
                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 11.10.06, 14:00
                                    Joanna podbiegła do niego i usłużnie wlała mu do ust swojego drinka.
                                    • groha Re: Nowa powieść? 11.10.06, 14:15
                                      Azor, doskonale zorientowany w sytuacji, jak każdy dobry pies, poklepał
                                      leżącego po bladym policzku, westchnął po łacinie: requiestat in pace i jak
                                      przystało na smutną okoliczność - zawył tak przejmująco, aż przechodniom włosy
                                      stanęły dęba, a przelatującym gołębiom pióra-lotki w ogonach, przez co miały
                                      przejściowe trudności w lataniu.
                                      • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 11.10.06, 14:37
                                        A mgła snuła sie leniwie, poziewując od czasu do czasu.
                                        • april02 Re: Nowa powieść? 12.10.06, 09:10
                                          - O żesz Ty... - westchnął smętnie jeden z ruskich mafiozów spoglądając na
                                          nadgryzione ciało barmana - załoga nam się wykrusza.
                                          • groha Re: Nowa powieść? 12.10.06, 13:09
                                            Joanna z trudem przebijała się przez gęstą mgłę, jak sroka w gnat wpatrując się
                                            w nieprzejrzystą, mleczną szybę, gdy nagle, z tylnego siedzenia samochodu,
                                            dobiegł ją jakiś dziwny mlask, wściekłe warczenie Azora, po czym na karku
                                            poczuła czyjś gorący oddech, a w prawym uchu usłyszała przejmujący szept:
                                            - Nie bój się, to ja, odmieniony aligator. Po tym mocnym drinku z piwka i krwi
                                            barmana - kolejny blondyn twego życia...
                                            • stara.gropa Re: Nowa powieść? 12.10.06, 14:31
                                              Spojrzała we wsteczne lusterko.
                                              • dorka_31 Re: Nowa powieść? 12.10.06, 14:36
                                                Nic jednak nie dojrzała w ciemnościach.
                                                „To mi się śni” – pomyślała, a jej noga automatycznie nacisnęła hamulec.
                                                Pojazdem gwałtownie szarpnęło, pies znowu warknął, Joanna zamknęła oczy. „Chyba
                                                jednak nie śpię” – myślała. Ale nadal siedziała bez ruchu nie mając odwagi
                                                spojrzeć za siebie…
                                                • stara.gropa Re: Nowa powieść? 12.10.06, 14:39
                                                  Na co czekamy? -zapytał Azor
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 12.10.06, 14:42
                                                    Joanna milczała, a w jej głowie kotłowały się tysiące myśli: „Otworzyć oczy?
                                                    Obejrzeć się? Jechać? A może coś powiedzieć? Do licha, co ja mam robić???”…
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 12.10.06, 16:15
                                                    Z zamyślenia wyrwał ją policjant, który zapukał w boczną szybkę. Dlaczego pani stoi bez świateł na środku drogi? I dlaczego przewozi pani zwierzęta, w dodatku dzikie, tak... luzem? Powinna pani mieć kratkę!
                                                  • goonia Re: Nowa powieść? 12.10.06, 22:10
                                                    Po czym nachylil sie nieco i zapatrzyl w cos za plecami Joanny. O przepraszam,
                                                    powiedzial, nie wiedzialem, ze to pan. Prosze zjechac na bok i zapalic
                                                    switatla. Tak bedzie bezpieczniej. Dobranoc panie Kacyk.
                                                  • never_enough Re: Nowa powieść? 12.10.06, 22:20
                                                    Tego już było dla Joanny za wiele. Wyszarpnęła kluczyki ze stacyjki i
                                                    otwierając gwałtownie drzwiczki samochodu, wysiadła. Nadal bez butów.
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 12.10.06, 22:22
                                                    Joanna ocknęła się nagle. Namacała coś niedużego ale ciężkiego w kieszeni żakietu, odwróciła się do tyłu i z całej siły rąbnęła tym czymś Kacyka między oczy. Kacyk osunął się na siedzenie a Joanna spojrzała w swoją dłoń.
                                                    To był reduktorek.
                                                  • never_enough Re: Nowa powieść? 12.10.06, 22:26
                                                    Skąd to się wzięło w mojej kieszeni? - pomyślała
                                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 13.10.06, 09:28
                                                    A tymczasem Azor starał się udzielić pierwszej pomocy Kacykowi i zawzięcie
                                                    lizał go po twarzy i wachlował ogonem.
                                                  • april02 Re: Nowa powieść? 13.10.06, 09:49
                                                    Żadne z nich, ani Joanna ani Azor ani nawet mgła, nie zauważyło, że z tyłu za
                                                    siedzeniem spoczywała cichutko tajemnicza paczka. Mimo niezwykłych wydarzeń
                                                    jakich była świadkiem nie wydała z siebie żadnego odgłosu.
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 13.10.06, 22:23
                                                    Wśród gadających butów, gadającego jamnika i gadającej mgły milcząca paczka była zjawiskiem wysoce niepokojącym.
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 14.10.06, 09:39
                                                    Niepokój był całkowicie uzasadniony ponieważ po chwili paczka zaczęła miarowo tykać.
                                                  • g0p0s Re: Nowa powieść? 14.10.06, 19:10
                                                    Ty, Joanna, dziobaty jeździ do Zalesia. Ty, Joanna, dziobaty jeździ do Zalesia -
                                                    tykała gburowato.
                                                  • ida14 Re: Nowa powieść? 14.10.06, 19:43
                                                    Joanna z przerażeniem odwróciła głowę i spojrzała na paczke, która zaczęła
                                                    podrygiwac do rytmu lecącej w radiu piosenki.
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 14.10.06, 20:34
                                                    Tego już było za wiele. Joanna ogarnęła wzrokiem sytuację. Leżący na ziemi
                                                    blondyn, którego wcale nie powinno tu być, Azor liżący go po twarzy, a na
                                                    tylnym siedzeniu drga jeszce jakaś paczka i wydaje z siebie dziwne dźwięki. "To
                                                    się nie dzieje" - powtarzała sobie - "Ja po prostu śpię... Tak! To jest sen,
                                                    taki realistyczny i pogmtwany jak to sen. Przecież kokodyl nie zamienia się w
                                                    blondyna, a psy nie gadają. Jeszcze chwila i się obudzę..."
                                                    - Joanna rusz się! - powiedział Azor - Długo mam jeszcze tą robotę tu odwalać!
                                                    Przecież to twój blondyn i ty go powinnaś ratować!
                                                    Mocno zacisnęła oczy. "Obudź się!!!" - myslała gorączkowo - "Obudź się zanim
                                                    zwariujesz!". Postanowiła nie otwierać oczu i na nic nie zwracać uwagi. "Ale
                                                    czemu w nogi jest mi tak zimno?..." - spojrzała odruchowo - "No tak, jestem bez
                                                    butów..."
                                                  • ida14 Re: Nowa powieść? 14.10.06, 20:53
                                                    Robiło jej się bardzo zimno, ochłodzenie klimatu dawało sie we znaki. Czuła, że
                                                    dostanie zapalenia płuc jeśli czegos nie wymysli. W pore przypomniała sobie
                                                    jednak, ze w bagażniku ma zupełnie nowe, wspaniale gumiaki.
                                                  • asia.sthm Re: Nowa powieść? 14.10.06, 21:31
                                                    - jasnacholeraciezkiegopana - gumiakow nie bylo w bagazniku !!
                                                    - Ukrali? A to chamy niemyte, krasc im sie zachcialo !! - z wielkim oburzeniem
                                                    zasycala Joanna .
                                                    - Oby im przemakaly!!! jak to nowe Camaro!! zeby im wszedzie cieklo!!
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 15.10.06, 14:20
                                                    Czuła jak ogarnia ją coraz większa irytacja. Absurd sytuacji wobec
                                                    przemarzniętych stóp stał się nagle mniej istotny.
                                                    "Buty! Koniecznie muszę włożyć jakieś buty" - myślała.
                                                    Odruchowo jej wzrok padł na leżącego faceta. Obuwie niezupełnie odpowiednie,
                                                    ale lepsze takie, niż żadne... W dodatku leżący Kacyk miał stopy wyjątkowo
                                                    nieduże jak na faceta. Nie zastanawiając się dłużej zdarła z nóg blondyna
                                                    męskie skórzane półbuty. Omdlałemu przecież do chodzenia niepotrzebne.
                                                    Zaskoczony Azor zamarł z jęzorem na wierzchu, przerywając na chwilę cucenie.
                                                    Buty były jednak nieco za duże, ale były! Joanna rozejrzała się za czymś, co
                                                    możnaby w nie upchać. Na ziemi obok drzwiczek samochodu leżał zmięty papier.
                                                    Coś na nim było napisane, ale w tej chwili nie było to istotne. Upchnęła papier
                                                    w czubki pantofli i założyła na nogi.
                                                    "No, teraz mogę sie zastanowić..." - pomyślała
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 15.10.06, 15:10
                                                    Nawet jeśli wszystko co działo się dotychczas było tylko snem wariata, to nieprzytomny Kacyk w moim samochodzie jest jak najbardziej realny. Także to, że to ja pozbawiłam go przytomności waląc w głowę. Swoją drogą, cios mam nie byle jaki. Facet leży jak neptek od dobrych kilku minut. Druga sprawa to buty. Gdzie ja podziałam buty? Zdarzało mi się zapodziać różne rzeczy ale butów jeszcze nigdy.
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 15.10.06, 16:11
                                                    I żeby tylko jedne. Teraz zginęły mi dwie pary! z bagażnika mógł mi ktoś
                                                    ukraść, ale z własnych nóg?? - Tu zerknęła mimowolnie w dół na swoje stopy
                                                    odziane w męskie półbuty - No tak, z nóg też można...
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 15.10.06, 19:27
                                                    Zapatrzyła sie przed siebie i próbowała jakoś uporządkować fakty, kiedy
                                                    poczuła, że coś ociera sie jej o nogi. Zerknęła niepewnie, ale to tylko był
                                                    Azor. Najwyraźniej usiłował zwrócić na siebie uwagę.
                                                    - No nareszcie! - powiedział i obejrzał się w stronę samochodu.
                                                    Mimowolnie poszła za jego wzrokiem i zobaczyła, że facet zaczyna przytomnieć.
                                                    Powoli podniósł rękę i obmacywał sobie guz na czole.
                                                    - Jak widzisz, zrobiłem swoje - mówił dalej Azor - Teraz Twoja kolej!
                                                    Po czym, chichocząc umknął w las.
                                                    Joanna stała w miejscu niezdolna do czegokolwiek. Blondyn uniósł się lekko,
                                                    otworzył oczy i rozejrzał. Wreszcie spojrzał na nią i znieruchomiał.
                                                    - Kim pani jest? - zapytał
                                                    Dobre pytanie - pomyślała Joanna - I co niby teraz? Mam mu się przedstawić? A w
                                                    żadnym razie! Niech raczej on mi wszystko wyjaśni!
                                                    - Co ja tu robię? - pytał dalej facet rozglądając sie dookoła
                                                    Taaa, jeszcze lepsze pytanie - przemknęło Joannie przez myśl i wreszcie ruszyła
                                                    do ataku:
                                                    - A może to pan mi powie kim jest i skąd pan się tu wziął?! - powiedziała tonem
                                                    nie znoszącym sprzeciwu.
                                                    Popartzył na nią wzrokiem bez wyrazu.
                                                    - No właśnie... Kim ja jestem?...
                                                  • april02 Re: Nowa powieść? 16.10.06, 09:39
                                                    Tego dla Joanny już było za wiele.
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 16.10.06, 09:50
                                                    Postanowiła zastosować terapię wstrząsową.
                                                    - Jak się nazywasz i skąd się tu wziąłeś? – spytała ostro
                                                    - Nie wiem… - odpowiedział niepewnie i popatrzył na nią cielęcym wzrokiem
                                                    swoich niebieskich oczu.
                                                  • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 16.10.06, 10:22
                                                    Blondyn spojrzał na swoje stopy i poruszał palcami w skarpetkach. Przeniósł
                                                    wzrok na nogi Joanny. Z każdą chwilą baraniał coraz bardziej.
                                                    - Dlaczego ty masz moje buty ?
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 16.10.06, 10:43
                                                    - Bo nie mam własnych – odruchowo odpowiedziała Joanna, czując jednocześnie, że
                                                    robi jej się coraz bardziej nieswojo.
                                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 16.10.06, 14:18
                                                    Straciła je w pożarze - dopowiedział Azor. Kacyk spojrzał na niego z obłędem w
                                                    oczach - On mówi?!
                                                    A co, mam śpiewać? - zdenerwował się Azor.
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 16.10.06, 14:39
                                                    - Sądziłam, że uciekłeś – powiedziała Joanna.
                                                    - A, pomyślałem, że może Ci się tutaj do czegoś jeszcze przydam… - niedbale
                                                    odpowiedział Azor drapiąc się za uchem.
                                                    Blondyn patrzył na to wszystko coraz bardziej okrągłymi oczami.
                                                    „Wygląda jakby faktycznie nic nie rozumiał” – przemknęło Joannie przez myśl –
                                                    „A przecież to on powinien mi wyjaśnić jakim cudem pojawił się w moim
                                                    samochodzie”.
                                                  • april02 Re: Nowa powieść? 16.10.06, 14:49
                                                    - Gdzie jest krokodyl? - w zapadłej ciszy pytanie zabrzmiało jak wystrzał.
                                                    - No wiesz - obruszył się natychmiast Azor i kiwając łbem rzekł - to nie jest
                                                    najlepszy moment.
                                                    - A moje szpilki? - zaprotestowała Joanna.
                                                    - Kupisz se inne - półgębkiem odpowiedział jej pies, starając się jednocześnie
                                                    zachować przyjazny wyraz pyska - no, jak się czujemy? - zaszczebiotał jak nocna
                                                    pielęgniarka w stronę osłupiałego blondyna.
                                                  • ida14 Re: Nowa powieść? 16.10.06, 15:09
                                                    yggrhhh- wycharczał tylko i kontynuował wpatrywanie sie szeroko otwartymi
                                                    oczami w gadającego psa i Joanne stojącą w jego butach.
                                                    -No tak... nie jest dobrze, lekki wstrząs.- stwierdzi po namyśle Azor
                                                    -A dziwisz mu sie?- Joanne coraz bardziej irytowała ta sytuacja
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 16.10.06, 19:44
                                                    - Pewnie! Gapi sie tak, nie wiadomo na co...
                                                    - Na ciebie! Ty gadasz!!
                                                    - No i co z tego? Ty też!
                                                    - Ale ty jestes psem!!!
                                                    - Taaa... No i co jeczcze mi wytkniesz?...
                                                    Joanna czuła, że obłęd zbliza się do niej wielkimi krokami. "Rany, ja rozmawiam
                                                    z psem!" - mówiła do siebie w myślach - "Opanuj się! To tylko sen, tu nic nie
                                                    ma... A może i tego psa nie ma? Gadam do siebie i temu on tak sie gapi?" -
                                                    Zamknęła mocno oczy - "Nieee! Nie dam sie zwariować!"

                                                    W tej sytuacji nikt już nie myślał o paczce, leżącej wciąż na tylnym siedzeniu
                                                    samochodu, z której od dłuższego czasu słychać było ciche, ale miarowe
                                                    tykanie...
                                                  • woloduch1 Re: Nowa powieść? 16.10.06, 19:50
                                                    Wreszcie paczka wybuchnela:
                                                    - Do jasnej cholery! Czy naprawde nikt sie nie zechce zainteresowac, dlaczego
                                                    tak tykam?

                                                    Pozdrawiam

                                                    Woloduch
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 16.10.06, 20:36
                                                    Zamknij się, warknął Azor. Teraz ja mówię!>
                                                  • woloduch1 Re: Nowa powieść? 16.10.06, 20:51
                                                    Paczka sie chyba obrazila, bo zaczela tykac duzo glosniej i duzo szybciej.

                                                    Pozdrawiam

                                                    Woloduch
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 16.10.06, 21:20
                                                    - Ona tyka! - powiedział ze zgrozą blondyn - I gada...
                                                    - No i co z tego? - warknął Azor - Ja gadam, ona tyka, tylko ty siedzisz jak...
                                                    - Dosyć tego! - wykrzyknęła Joanna - W ten sposób do niczego nie dojdziemy.
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 17.10.06, 07:36
                                                    Masz rację, bąknął pod nosem Azor. Chodzenie mnie męczy. Lepiej jedźmy samochodem. Dojeżdża się znacznie wygodniej. Przy okazji wysadzimy paczkę.
                                                  • april02 Re: Nowa powieść? 17.10.06, 08:01
                                                    - Sama się wysadzę! - paczka zdenerwowała się nie na żarty.
                                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 17.10.06, 11:13
                                                    -Zaraz, zaraz, czy to nie jest paczka dla mnie? - zastanawiał się Kacyk,
                                                    wpatrując w paczkę - No jak, jesteś moja, czy nie?
                                                    -Ja chyba zwariowałam - wyszeptała Joanna
                                                  • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 17.10.06, 11:56
                                                    Mgła wisiała i patrzyła na to z góry.
                                                    - Ci ludzie są pomyleni- powiedziała, skupiła się w sobie i zaczęła padać.
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 17.10.06, 12:11
                                                    Joanna poczuła spadające krople. „No tak, tego jeszcze było mi potrzeba!” –
                                                    pomyślała – „Fryzurę mi szlag trafi i będę wyglądała jak nie powiem co, a w
                                                    końcu tek Kacyk, mimo ze niedojda, to jednak blondyn i to jaki!”
                                                    - Nie wiem jak wy, ale ja wsiadam do samochodu – oznajmiła – Nie umiem myśleć
                                                    na stojący.
                                                    Po czym zasiadła za kierownicą i spojrzała we wsteczne lusterko.
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 17.10.06, 15:13
                                                    Z tylnego siedzenia ktoś się jej przypatrywał. Nie był to jednak fajtłapa Kacyk. Czarne włosy, czarne, świdrujące oczki, chytry uśmieszek.
                                                    -Wiesz Joanno, z wiekiem robię się chyba coraz bardziej podobny do Diabła.
                                                    Joannie przebiegł mróz po krzyżu.
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 18.10.06, 08:31
                                                    - A właściwie, to przecież nim jestem. Zresztą, spotkaliśmy się już kiedyś,
                                                    pamiętasz?…
                                                    - Idź przepadnij siło nieczysta! – odruchowo odpowiedziała Joanna
                                                    - Do mnie mówisz? – spytał zaskoczony Azor kładąc łapę na progu samochodu
                                                    - Nie, do niego!
                                                    - On jeszcze tam siedzi... – obejrzał się na blondyna
                                                    - Ale nie, ja do tego!
                                                    - Kogo? Tu nikogo nie ma! – Azor patrzył do wnętrza samochodu – Joanna, ja
                                                    rozumiem, że dużo się wydarzyło, ale weź się w garść. Może wyjdź na zewnątrz,
                                                    deszczyk cię ochłodzi. Wcale nie jest taki zimny, naprawdę... Nooo...
                                                    - Cicho bądź, już mi lepiej, to było chwilowe… - zaczęła Joanna, po czym urwała
                                                    myśląc: „Rany, ja tłumaczę się psu! Co tu się jeszcze wydarzy??” – zerknęła w
                                                    lusterko – „No nie, on wciąż tam siedzi!!”
                                                    - Taaak, to już zapomniałaś, ze tylko ty mnie widzisz? – zachichotał Diabeł –
                                                    No to musisz sobie przypomnieć…
                                                    Po czym zniknął, a na jego miejscu radośnie usadowił się Azor.
                                                  • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 18.10.06, 10:04
                                                    Joanna czuła narastającą furię
                                                    - Do jasnej w odwłok kopanej cholery! Mam tego dość! Jest środek nocy, samochód
                                                    mam pełen podejrzanych indywiduów i jeszcze ta cholerna tykająca paczka! - po
                                                    czym ruszyła z piskiem opon. Na cyferblacie strzałka szybko zbliżała się do 200
                                                    kilometrów na godzinę. Azor zaczął cicho popiskiwać skulony na tylnej kanapie .
                                                    Blondyn sprawdził zaczep pasów i trzymał się deski przed sobą. Joanna pruła
                                                    przed siebie z zawrotną prędkością. Zbliżali się do rogatek miasta.
                                                  • april02 Re: Nowa powieść? 18.10.06, 10:04
                                                    - O nie - złowieszczo powiedziała Joanna - dosyć tego dobrego! Wysiadać!
                                                    - Zwariowałaś? - Azor spojrzał na nią urażony.
                                                    - Ja też? - pisnęła cichutko paczka - ale ja nie mam nóg!
                                                    - To se dopraw - Joanna warknęła niczym rasowy pitbul. Blondyn przezornie się
                                                    nie odzywał.
                                                    - Pada - Azor znacząco spojrzał na okno.
                                                    - Nic...mnie...to...nie... obchodzi - Joanna z wysiłkiem powstrzymywała się,
                                                    żeby nie wywlec ich siłą z samochodu - no, już!
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 18.10.06, 10:33
                                                    - Nie mam butów... - wyjąkał Kacyk, po czym zebrał sie na odwagę i wyrzucił z
                                                    siebie - Nie chcesz mi nic powiedzieć, zabierasz buty, nie wiem co tu robię, a
                                                    teraz jeszcze każesz wysiadać w deszcz! Ja się poskarżę!! Poskarżę się.....
                                                    komuś... - dokończył cichutko.
                                                    Gdzieś z tyłu Diabeł zachichotał.
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 18.10.06, 13:54
                                                    Deszcz ustał lecz dogoniła ich mgła. Podpełzła zdyszana i wyjęczała: ależ ona zasuwa, ja sie nie wyrabiam. Przy takiej prędkości niedługo nic ze mnie nie zostanie.
                                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 18.10.06, 14:01
                                                    I zamilkła , jak rażona gromem, bo zobaczyła na jezdni coś, co uznała za swoją
                                                    konkurencję. To coś świeciło srebrzyście i snuło się nad szosą. Joanna także to
                                                    dojrzała i zaczęła ostre hamowanie, aż leżący Azor spadł pod siedzenie.
                                                  • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 18.10.06, 14:09
                                                    -Wygląda jak mgła nad Trójkatem Bermudzkim- pomyślała Joanna- Ale przecież to
                                                    nie ta szerokość geograficzna. Samochód zwolnił, Joanna włączyła światła
                                                    przeciwmgielne.
                                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 18.10.06, 14:13
                                                    Nagle, srebrzyste coś wionęło w jej stronę. Duch!!!! - wrzasnęła
                                                  • woloduch1 Re: Nowa powieść? 18.10.06, 16:07
                                                    - Dobrze, ze nie woloduch - zlosliwie zachichotal zwalniajacy samochod - boby
                                                    nas wszystkich pozarl, i mnie, i ciebie, i tego matola, i pieska, i nawet te
                                                    tykajaca zaraze, zeby ja szlag trafil!

                                                    Pozdrawiam

                                                    Woloduch
                                                  • ida14 Re: Nowa powieść? 18.10.06, 16:15
                                                    Masz racje. dobrze, że nie wołoduch- przytaknęła odruchowo Joanna po czym
                                                    zreflektowała się- Rany Boskie! Jeszcze i samochód! gadam z samochodem! Ratunku!
                                                  • goonia Re: Nowa powieść? 18.10.06, 18:51
                                                    Tego bylo za wiele, nawet dla Joanny. Poczula, ze musi cos z tym zrobic.
                                                    Zachichotala i dala upust furii.
                                                  • ida14 Re: Nowa powieść? 18.10.06, 18:59
                                                    Wjechała z wizgiem w sam srodek srebrzysteg, które dla odmiany nic nie
                                                    powiedzialo, ale zaczęło chichotac i wirowac wokól samochodu. Joanna
                                                    wybuchnęla chisterycznym śmiechem, a blondym i pies tulili sie do siebie na
                                                    tylnim siedzeniu i patrzyli na to wszystko szeroko otwartymi z przerażenia
                                                    oczami. paczka cichutko popiskiwała pod siedzeniem.
                                                  • ida14 Re: Nowa powieść? 18.10.06, 19:15
                                                    Pojazd zaczął wirowac razem ze srebrzystym. najpierw wolno, a później
                                                    zacząłprzyspiesza. Pasażera zaczęło robi sie nieobrze. Poczuli, że koła tracą
                                                    kontakt z podłożem i unosza się wysoko, ysoko nad miasto. Cos strzeliło,
                                                    zabrzęczało łańcuchamii powoli zaczęli opadac. Robiło im sie na przemian zimno
                                                    i gorąco. Oczy blondyna prawie wyszły z orbit. Samochód uderzył w cos
                                                    twardego,a duch rozpłynęł sie w powietrzu. Joanna oderwała zasztywniałe ręce od
                                                    kierownicy i rozejrzała sie. Cos było nie tak. To nie było jej miasto.
                                                    Zdziwiona wysiadła.
                                                    -O cholera!- Usłyszeli pozostali po kilkudziesięciu sekundach.
                                                    Joanna wróciła i wsiadła do auta.
                                                    -No chłopaki. Bedziemy mieli co opowiadac. Jesteśmy w Brazylii.-powiedział
                                                    patrzac przed siebie...
                                                  • woloduch1 Re: Nowa powieść? 18.10.06, 19:56
                                                    Gdzie?!?! - warknal samochod - W Brazylii? Mozna sie bylo tego domyslic.
                                                    Przeciez to nie ulica, to promenada dla oslow!

                                                    Pozdrawiam

                                                    Woloduch
                                                  • ida14 Re: Nowa powieść? 18.10.06, 21:06
                                                    najgorsze było jednak przed nimi. Promenada prowadziła wprost do dzinej
                                                    rezydencji, bardzo pilnie strzeżonej i dośc dobrze znanej Joannie...
                                                  • ida14 Re: Nowa powieść? 18.10.06, 22:13
                                                    -Brazylia... a ja wciąż nie ma butów...-załkał blondyn.
                                                  • woloduch1 Re: Nowa powieść? 18.10.06, 22:59
                                                    - Tutaj duzo produkuja, mozesz sobie kupic, nawet kilka par - odpoiedziala z
                                                    roztargnieniem Joanna patrzac na stojacy szlaban i zastanawiajac sie
                                                    rownoczesnie czy most lezy.
                                                  • ida14 Re: Nowa powieść? 18.10.06, 23:02
                                                    -Ja musze siusiu- pisnął Azor.
                                                    -Cicho bo mysle-warknęła Joanna- Ja chyba tęz sobie kupie buty, przecież nie
                                                    będę latała w meskich.
                                                  • april02 Re: Nowa powieść? 19.10.06, 09:42
                                                    - No, co za życie - odezwała się z tyłu paczka obrażonym głosem - wysyłają cię
                                                    jedynie z Koluszek do Warszawy a tu nagle ni stąd ni zowąd lądujesz w Brazyli.
                                                    Mnie się to nie podoba! - oświadczyła dobitnie.
                                                    - A co ja mam powiedzieć? - blondyn nagle odzyskał rezon - ta zołza ukradła mi
                                                    buty, wywiozła gdzieś na koniec świata i radź sobie człowieku.
                                                    - Siuuuusiuuu - pisnął Azor.
                                                  • ida14 Re: Nowa powieść? 19.10.06, 09:49
                                                    -Cicho tam z tyłu!!-ryknęła Joanna- Ktos tu idzie!
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 19.10.06, 09:50
                                                    "To sprawka Diabła" - pomyślała Joanna - "Tylko dlaczego? Dlaczego??!!"...
                                                  • ida14 Re: Nowa powieść? 19.10.06, 09:59
                                                    -Domysl sie. Idiociejesz na starośc-diabeł szydził pojawił się na siedzeniu
                                                    obok kierowcy.
                                                    -Na Twoim miejscu nie siadała bym tak blisko rozwścieczonej baby.
                                                    -Jak ty smiesznie mówisz- Diabeł uśmiechnął się od ucha do ucha rozradowany-
                                                    Prawie nie otwierasz ust.Nie domyslisz się prawda?? To Ci powiem. Myślałas, że
                                                    tak łatwo sie poddam?? Tylko raz bede próbował wygrac z Tobą?? Naiwna jak
                                                    wszystki hihi. Osobiscie juz jestem za stary na uwodzenie, ale zgadnij kto tam
                                                    idzie?? O, a co tak połyskuje w słoneczku?? Czyżby blond włoski. Hihihi-
                                                    zachichotał iście szatańsko i zniknął
                                                  • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 19.10.06, 13:01
                                                    Joanna zmrużyła oczy i przyglądała się nadchodzącej postaci.
                                                    - Kurdziel! - krzyknęła- Rany boskie! Kurdziel nad Kurdzielami!
                                                    Blondyn podszedł bliżej, z obrzydzeniem zmierzył Joannę od stóp do głów i
                                                    powiedział
                                                    - Miałem nadzieję, że cię juz nigdy nie zobaczę
                                                    - Kurdzielku! Kochany! - Joanna rzuciła mu się na szyję.
                                                  • never_enough Re: Nowa powieść? 19.10.06, 20:58
                                                    W tym momencie Kurdzielowi spadła peruka.
                                                  • ida14 Re: Nowa powieść? 19.10.06, 21:01
                                                    -Wyłysiałeś??-zdziwiła się Joanna
                                                  • never_enough Re: Nowa powieść? 19.10.06, 21:07
                                                    - Nie! To znaczy...tak! - zawahał się eks-blondyn.
                                                    - To może już powiem prawdę...- zdecydował po chwili.
                                                  • asia.sthm Re: Nowa powieść? 19.10.06, 22:33
                                                    - Oskalpowali mnie i uciekli .. - dukal cienko Kurdziel - Zrobili mi
                                                    przeszczep skory z poldupka, bo najlepiej sie nadawala...no i tego, przyjelo
                                                    sie ladnie, masz poglaskaj - podstawil lepetynke Joannie pod reke.
                                                    - Kto,jak,czym, jakim prawem ? - wywalila z siebie jednym ciagiem Joanna zeby
                                                    nie tracic czasu - Bardzo delikatna miales pupe, pamietam - rozmarzyla sie na
                                                    chwile glaszczac kurdzielowy lepek - Co ci tam teraz wstawili?
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 19.10.06, 22:44
                                                    Kurdziel nie zdążył nic powiedzieć bo znieciepliwiona paczka wrzasnęła okropnym głosem. Zamknijcie się! Nie słyszycie, że ja tykam?! Kurdziel wzdrygnął się nerwowo. Jak ranyjulek, co to gada? Wszystko!!!, zgodnym chórem odpowiedzieli: Joanna, Kacyk, Azor i paczka.
                                                  • woloduch1 Re: Nowa powieść? 19.10.06, 23:29
                                                    Samochod zawarczal zlowieszczo i dodal ozieblym tonem - Wszystko, rozumiesz?

                                                    Pozdrawiam

                                                    Woloduch
                                                  • never_enough Re: Nowa powieść? 20.10.06, 07:59
                                                    - Jak jeden mąż. - dodała peruka
                                                  • 36krzysiek Re: Nowa powieść? 20.10.06, 11:02
                                                    Naciagnęła mgła. Ziajała i dyszała ze zmęczenia.
                                                    - Na rany! Taki kawał za wami lecieć? I co to wogóle za klimat?! Za gorąco tu,
                                                    chyba wyparuję.
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 20.10.06, 11:42
                                                    Kurdziel wciąż stał nieruchomo z szeroko otwartymi oczami. Wreszcie drgnął i
                                                    wyszeptał:
                                                    - Joanna, ja bym się wiele po tobie spodziewał, ale to??... Skąd wzięłaś te
                                                    gadające… no, to wszystko tutaj…
                                                    - Samo się wzięło!
                                                    - Nieprawda! – zaprzeczył blondyn – Nie dość, że ciągniesz mnie nie wiadomo
                                                    gdzie i po co, to jeszcze zabrałaś mi buty!
                                                    - Tu jest ciepło, nie przejmuj się…
                                                    - A ja! – zapiszczała paczka – Nikogo nie obchodzi…
                                                    - Wypuście mnie! – krzyknął Azor
                                                    Peruka też próbowała coś powiedzieć, ale nie mogła przekrzyczeć ogólnego
                                                    jazgotu.
                                                    Kurdziel złapał się za głowę i zamknął oczy.
                                                  • april02 Re: Nowa powieść? 20.10.06, 15:09
                                                    - Długo jeszcze będziecie tam sterczeć? - ze strony domu dobiegł Joannę gniewny
                                                    głos - bo ja już nie mam siły tak wisieć.
                                                    Rozejrzała sie z niepokojem ale nie zauważyła właściciela głosu.
                                                    - To ja idiotko - Joanna wzdrygnęła się lekko, bo głos był jakby coraz bardziej
                                                    zdenerwowany - szlaban!
                                                    Spojrzała w kierunku domu. Rzeczywiście biało zielony szlaban, przypominający
                                                    jej mętnie coś co już kiedyś gdzieś widziała był otwarty i wyraźnie dyszał ze
                                                    zmęczenia.
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 20.10.06, 15:21
                                                    Kurdziel spojrzał w jego kierunku błędnym wzrokiem.
                                                    - Przecież on nigdy nie gadał!... Joanna, to twoja sprawka! – odwrócił się
                                                    gwałtownie i zrobił dwa kroki w tył – Ty jesteś... Kim ty jesteś?!?
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 21.10.06, 18:13
                                                    Sama nie wiem. Chwilami wydaje mi się, że mnie w ogóle nie ma a stoi tu i gada zupełnie ktoś inny.
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 21.10.06, 23:03
                                                    Mgła, wbrew zapowiedziom, zamiast wyparować zaczęła gęstnieć i zasnuwać wszystko mlecznym całunem.
                                                    Joanna, ja cię nie widzę, powiedział po chwili Kurdziel.
                                                    A widzisz! Mówiłam, że mnie tu nie ma.
                                                  • woloduch1 Re: Nowa powieść? 22.10.06, 01:06
                                                    Mgla zgestniala tak bardzo, ze mialo sie wrazenie, ze jest sie na dnie jeziora.
                                                    Wykorzystal to szlaban i zamiast stac samodzielnie, oparl sie na niej i
                                                    odetchnal gleboko. Mgla zgestniala jeszcze troche i zdecydowala sie zaczac
                                                    troche tlumic dzwieki, nie na tyle jednak mocno, zeby nie przepuscic
                                                    dobiegajacego skades ponurego wycia wrobli...

                                                    Pozdrawiam

                                                    Woloduch
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 22.10.06, 09:54
                                                    Mgła, ty się uspokój natychmiast, rozkazała Joanna. Fryzurę mi szlag trafi.
                                                    I niech ktoś wyłączy wróble. Skupić się nie można od tego wycia.
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 22.10.06, 17:14
                                                    - Co ty powiesz, Joanna! - drwiąco odpowiedziała mgła - Jak widzisz, ja się
                                                    skupiam...
                                                    "Nie dość, że gada, to jeszcze złośliwa" - pomyślała Joanna próbując jakoś
                                                    przedostać się w stronę Kurdziela i o nic nie potknąć.
                                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 24.10.06, 10:29
                                                    Niestety, to jej się nie udało. Nagle poczuła, że nadeptała na coś miękiego i
                                                    dużego; przykucnęła i pomacała to. To był człowiek! A co gorsza, znajomy. To
                                                    był Marek!
                                                    Ratunku! - pisnęła
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 24.10.06, 12:18
                                                    „Gdzie ja jestem?? Czy znowu cos przeniosło mnie z powrotem, czy to on znalazł
                                                    się tutaj? No i co ja mam teraz zrobić??” – myślała gorączkowo i czuła jak
                                                    zaczyna rosnąć w niej irytacja – „W życiu nie byłam w tak idiotycznej sytuacji!
                                                    I jeszcze ta koszmarna mgła...”
                                                    - Rozwiej się wreszcie ty cholero! – krzyknęła beznadziejnie w przestrzeń.
                                                  • groha Re: Nowa powieść? 24.10.06, 14:24
                                                    - Rozwiać się, rozejść się, rozzzkaz - zabełkotało coś z boku mrocznym
                                                    sznabsbarytonem, lekko czknęło i umilkło, a po krótkiej chwili, wypełnionej
                                                    szamotaniną ubarwianą jedynym zrozumiałym słowem: "...mać", z mgły wyłoniła się
                                                    jakaś czworonożna istota z obliczem, jak wczorajszy szary dym, która wpiła się
                                                    zmętniałym wzrokiem w Joannę i z trudem wyartykułowała:
                                                    - Domuten... dotument... dokumenty poproszsz...!
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 24.10.06, 14:30
                                                    "No to chyba jednak wróciłam do kraju..." - pomyślała Joanna z niesmakiem
                                                    podszytym odrobiną nadziei.
                                                  • april02 Re: Nowa powieść? 25.10.06, 08:51
                                                    I z tą nadzieją zapytała.
                                                    - Gdzie my jesteśmy?
                                                    - Wojsko Ochrony Pogranicza, hep... - postać próbowała się podnieść i
                                                    zasalutować, bezskutecznie - placówka zamiejscowa w hep... Patagonii.
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 25.10.06, 09:50
                                                    Kurczę... nie mam paszportu, odezwała się paczka. Ja też nie, zawtórował skądś Azor. Ja nie chcę mieć problemów wyszeptała mgła i zaczęła się błyskawicznie rozpływać.
                                                  • april02 Re: Nowa powieść? 25.10.06, 10:49
                                                    "No to ładnie" - pomyślał blondyn z lekkim strachem - "teraz wszystko wyjdzie
                                                    na jaw".
                                                    - Doigrałaś się - gdzieś z boku z rozpływającej się mgły dobiegł szatański
                                                    chichot.
                                                    Joanna wzdrygnęła się i rozejrzała się dokoła. Nagle wszystko zniknęło. Stała
                                                    boso na czarno - białych kafelkach i wpatrywała się w zaparowane lustro.
                                                    "Gdzie ja jestem?" - przemknęło jej przez myśl a potem...
                                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 25.10.06, 10:54
                                                    ...złapała za klamkę u drzwi. Niestety drzwi były zamknięte na klucz, okna w
                                                    łazience nie było.
                                                  • meduza7 Re: Nowa powieść? 25.10.06, 10:56
                                                    Na głowie Joanny widniał starannie wykonany "tapir". Ten widok coś jej
                                                    przypominał. Toaleta! Czekam na Alicję! - skojarzyła.
                                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 25.10.06, 13:50
                                                    - Ale dlaczego drzwi zamknięte? Co robić?- pomyślała. Smętnie przyglądała się
                                                    swemu odbiciu, gdy zauważyła, że drzwi otwierają się powoli. Zamarła.
                                                  • goonia Re: Nowa powieść? 27.10.06, 17:08
                                                    Na progu staly jej wlasne szpilki z krokodyla.
                                                    -Gdzie sie krowo paletasz. Fleki nas bola od biegania za toba - powiedzialy
                                                    chorem.
                                                    Joannie odebralo glos ze wzruszenia. Moje kochane - pomyslala. Wreszcie bede
                                                    mogla sie pozbyc tych meskich trumniakow.
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 28.10.06, 12:54
                                                    W tym momencie przestała się zastanawiać nad faktem dlaczego to czy tamto się
                                                    dzieje. Po prostu - dzieje się i już! Widok ukochanych butów wrócił jej humor,
                                                    więc spojrzała w lustro, uśmiechnęła się do własnego odbicia, przygładziła
                                                    nieco tapira na głowie i ruszyła ku drzwiom.
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 28.10.06, 14:25
                                                    A dokąd to, odezwały się kamasze spod umywalki. Zabieraj nas stąd i oddaj właścicielowi.
                                                    Rany boskie, czy to zakaźne jest? Niedługo umywalka zacznie gadać, wymamrotała ze złością Joanna.
                                                    Dlaczego nie długo? Ja mogę długo, odpowiedziała umywalka.
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 29.10.06, 17:26
                                                    Joanna powstrzymała się od uwagi, że skoro szpilki same chodziły, to i kamasze
                                                    powinny, nie chcąc już wysłuchiwać kolejnych komentarzy. Złapała buty i szybko
                                                    wyszła, bo przyszło jej do głowy, że za chwile odezwie się lustro, a jakoś nie
                                                    miała ochoty wysłuchiwać niczego na temat swojego wyglądu...
                                                  • stara.gropa Re: Nowa powieść? 30.10.06, 11:05
                                                    Nie uszła daleko. Zaraz za drzwiami stał rozczochrany blondynek i najwyraźniej
                                                    na nią czekał.
                                                    - Dzień dobry - powiedział - Proszę za mną, szef czeka.
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 30.10.06, 13:47
                                                    W mgnieniu oka Joanna przypomniała sobie ostatnią gościnę u Szefa. Na myśl, ze
                                                    tym razem nie ma przy sobie szydełka zawrzała w niej furia.
                                                    - Po moim trupie – wysyczała
                                                    Nie zastanawiając się co robi szybkim ruchem wysunęła przed siebie rękę
                                                    trzymającą buty. Blondyn zachichotał, po czym nagle przerwał, a na jego twarzy
                                                    odmalował się wyraz zdumienia i przerażenia zarazem. Buty zaczęły wydawać z
                                                    siebie przeciągły warkot, niczym dzika bestia. Joanna szła powoli w jego
                                                    kierunku z wściekłym wyrazem twarzy. Rozczochrany wpadł w panikę i rzucił się
                                                    do ucieczki. Po kilku krokach poślizgnął się na mokrej podłodze i upadł tracąc
                                                    przytomność. Joanna minęła go nie próbując nawet sprawdzać czy żyje i szybko
                                                    wybiegła z budynku.
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 30.10.06, 14:49
                                                    No i jak byś bez nas wyglądała - zachichotały kamasze. Ale teraz w nogi bo szef nie będzie żartował.
                                                    Joanna wsiadła w samochód i ruszyła z piskiem opon.
                                                    No dobrze, ale dokąd jedziemy spytały kamasze.
                                                    Jak to dokąd? Do Wambierzyc, tam nas nikt nie znajdzie. A jeśli nawet znajdzie to prędzej sobie kark złamie na tych schodach w wieży niż do nas dotrze - z satysfakcją poinformował Azor.
                                                    W ostateczności wysadzimy paczkę.
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 31.10.06, 10:21
                                                    - Wypraszam sobie! – pisnęła gniewnie paczka – To że tykam, to jeszcze nic nie
                                                    znaczy. Myślicie, ze tylko kamasze mogą się przydać!...
                                                    - No właśnie – nieśmiało wtrącił blondyn – Może ja bym tak moje buty założył...
                                                    - One teraz gwiazdy – burczała dalej nadąsana paczka – Myślisz, ze tak po
                                                    prostu wejdą ci na nogi? Poprosić musisz!
                                                    - Ale to moje buty! Ja nie chcę chodzić boso!
                                                    - Przyzwyczaisz się – mruknął Azor – Ja chodzę to i ty możesz.
                                                    - Zamknijcie się wreszcie! – krzyknęła Joanna zatrzymując się gwałtownie –
                                                    Zamiast tak marudzić zastanówcie się lepiej jak stąd wrócić. Macie jakiś pomysł?
                                                    - Ja wcale się tu nie pchałem, więc... - zaczął blondyn i urwał widząc wściekłe
                                                    spojrzenie Joanny.
                                                    „Taaak...” – Joanna odwróciła się z powrotem i ruszyła dalej – „Z tego
                                                    towarzystwa raczej nikt mi nie pomoże. Mogę liczyć tylko na siebie. No i co
                                                    teraz? Co robić??”...
                                                  • goonia Re: Nowa powieść? 03.11.06, 19:26
                                                    Jest tylko jedna osoba, na ktora moge liczyc - pomyslala Joanna. Ale ona mi
                                                    chyba nie wybaczy, jesli wplacze ja w ta idiotyczna historie.
                                                    Co robic? Co robic....- myslala goraczkowo.
    • mzrr21 Re: Nowa powieść? 03.11.06, 19:39
      Raz kozie śmierć, najwyżej mnie zabije. Dzwonię niech ratuje
      • lylika Re: Nowa powieść? 08.11.06, 21:35
        Joanna gwałtownie zaczęła szukać telefonu. W kieszeniach nie ma, w torebce nie ma, w schowku samochodu nie ma. Gdzie ta przeklęta komórka? Znowu ukradli?!!!
        • mzrr21 Re: Nowa powieść? 08.11.06, 21:44
          Po chwili, po zastanowieniu, stwierdziła -znowu sobie poszła.
          • ewanka215 Re: Nowa powieść? 09.11.06, 00:33
            Nagle uslyszała jednak znajomy dźwięk telefonu dobiegający gdzieś z bagażnika...
            Otworzyła go i ku swemu zaskoczeniu zobaczyła telefon, ale bynajmniej nie była
            to jej własna komórka, w bagażniku leżał telefon Marka i dzwonił...
            • goonia Re: Nowa powieść? 09.11.06, 16:51
              No to sobie zadzwonilam, pomyslala ze zloscia. Spojrzala na wyswietlacz i
              poczula jak robi jej sie goraco. Co ta raszpla moze chciec od Marka? -
              przemknelo jej przez glowe, jednoczesnie nacislela wylacznik telefonu.

              Cholera, musze zadzwonic...... gdzie ta przekleta komorka ?
              • lylika Re: Nowa powieść? 12.11.06, 08:56
                Tu jestem, komórka Joanny wyjrzała spod telefonu Marka i spłonęła lekkim rumieńcem. Troszkę sobie rozmawialiśmy a tu nagle ten dzwonek i zaraz ty wołasz. No, chwili spokoju nie ma.
                • mzrr21 Re: Nowa powieść? 12.11.06, 09:00
                  - No nie, w takiej sytuacji Ty chcesz spokoju?
                  Joanna przez chwile zastanowiła się co robi, włosy jej stanęły dęba na głowie.
                  - Zwariowałam - szepnęła cichutko do siebie - zwariowałam.
                  - Ratunku!!!!!!!!!!!
                  • april02 Re: Nowa powieść? 13.11.06, 15:47
                    - Oj tam zaraz zwariowałam - telefon Marka prychnął z niesmakiem - Marek to
                    dopiero miał odloty. Dużo mógłbym opowiadać - westchnął.
                    Tymczasem Joanna zdecydowanie wbijała kolejne cyfry nie zwracając uwagi na
                    cichutkie popiskiwanie komórki.
                    - Alicja? - zapytała kiedy po drugiej stronie odezwał się damski głos.
                    - Jaka Alicja? - usłyszała w odpowiedzi.
                    - No, pani Hansen? - Joanna zawahała się przez chwilę.
                    - A nie - głos odpowiedział radośnie - pani Hansen została zamordowana.
                    • mzrr21 Re: Nowa powieść? 13.11.06, 15:49
                      Rany boskie !! Znowu ?
                      • april02 Re: Nowa powieść? 14.11.06, 09:31
                        - Co "znowu"? - zainteresował się głos po drugiej stronie.
                        - No, bo... wtedy... Anita - Joanna zaczęła się jąkać z przejęcia.
                        - A to była Anita? - głos się lekko zadumał - nie mogłam sobie przypomnieć.
                        - Alicja?! - Joanna rozpoznała w końcu przyjaciółkę - ty mnie do grobu wpędzisz!
                        - Nie krzycz tak - Alicja odpowiedziała z roztargnieniem a po chwili dodała -
                        nie mogę teraz rozmawiać. Właśnie przyjechał Bobuś - rzuciła jeszcze
                        krótkie "zadzwonię później" i odłożyła słuchawkę.
                        • dorka_31 Re: Nowa powieść? 14.11.06, 10:03
                          "No nie.." - pomyślała Joanna - "Tego juz za wiele! Mogę rozmawiać z komórką,
                          mogę gonić własne buty, ale żeby Bobuś był dla Alicji ważniejszy ode mnie, to
                          już lekka przesada!"
                          Po czym z determinacją ujęła komórkę i wybrała ponownie ten sam numer.
                          • mzrr21 Re: Nowa powieść? 14.11.06, 10:33
                            - Alicja, czy Ty oszalałaś. Ja mam problemy, a Ty wolisz Bobusia!!!!!
                            • april02 Re: Nowa powieść? 15.11.06, 09:19
                              - Wcale nie wolę - z gardła Alicji wydobył się głuchy warkot - ten bałwan
                              przyjechał z Białą Glistą i właśnie wyżerają mi ostatnie ogórki kiszone ze
                              słoika.
                              - Nie martw się - Joanna spróbowała ją pocieszyć - może są zatrute?
                              - No a po obiedzie zamierzają "pomóc" mi zrobić porządki.
                              - Chyba nie w papierach? - Joanna zainteresowała się gwałtownie, zapominając o
                              własnych prolemach.
                              • mzrr21 Re: Nowa powieść? 15.11.06, 13:05
                                - W całym domu, Ty rozumiesz co to znaczy?
                                • april02 Re: Nowa powieść? 16.11.06, 09:08
                                  - Jakaś korzyść może z tego być - stwierdziła Joanna filozoficznie po krótkiej
                                  chwili milczenia - może w końcu znajdą ten pręt do zasłon, albo smycz dla psa.
                                  - Acha, albo jeszcze co innego - Alicja odpowiedziała zgryźliwie - akurat
                                  wolałabym, żeby pewnych rzeczy nie znaleźli - dodała tajemniczo.
                                  • mzrr21 Re: Nowa powieść? 16.11.06, 09:20
                                    - Znowu chowasz jakies złote czy tam platynowe szachy? Przestań z głupimi
                                    pomysłami, bo Ci powiem, że oczywiście to co się dzieje to twoja wina.
                                    • dorka_31 Re: Nowa powieść? 16.11.06, 10:02
                                      - To, ze Bobuś chce sprzątać to moja wina?? Wypraszam sobie! Ja ich tu nie
                                      ściągałam, sami się zwalili!
                                      • goonia Re: Nowa powieść? 16.11.06, 22:43
                                        Jakbys sama posprzatala, to nikomu by do glowy nie przyszlo grzebac w Twoich
                                        rzeczach! Ty sie lepiej zastanow jak ich odwiesc od tego zamiaru. Pulapke jakas
                                        zastaw czy co? Kluczy im mam nadzieje nie dalas? - powiedziala zlym glosem
                                        Joanna.
                                        • mzrr21 Re: Nowa powieść? 17.11.06, 07:02
                                          - dałąm, przecież nie mogę sie do nich uwiązać. Z domu mam nie wychodzić, bo
                                          oni są. Zwariowałaś do szczętu - stwierdziła Alicja.
                                          - Z tym, że zwariowałam to chyba masz rację. Dzieje się coś czego nie rozumiem.
                                          Myślałam, że pomożesz, ale Ty masz Bobusia i on jest ważniejszy - Joanna
                                          stwierdziła z przekąsem
                                          • lylika Re: Nowa powieść? 19.11.06, 23:25
                                            Zwariowałaś już dość dawno, ale skoro coś się dzieje złego, to rzuć wszystko i przyjeżdżaj natychmiast - powiedziała Alicja. Na twój widok Bobuś ucieknie z krzykiem i potem sobie spokojnie sobie porozmawiamy. We dwie diabłu łeb urwiemy. I Diabłu też, bo coś czuję, że to on znowu namieszał.
                                            • mzrr21 Re: Nowa powieść? 20.11.06, 06:53
                                              - Ale przecież Diabeł umarł, dość dawno temu - stwierdziła joanna.
                                              - E, głupiaś - Alicja stwierdziła sucho - Przyjeżdżaj, to pogadamy.
                                              • dorka_31 Re: Nowa powieść? 20.11.06, 10:50
                                                - O niczym innym nie marzę, tyle że nie wiem jak, bo jestem w Brazylii... a
                                                przynajmniej na to wyglada... i bez paszportu. W dodatku mam tu ze sobą -
                                                obejrzała sie na samochód - nie, chyba Ci teraz nie powiem, bo uznasz mnie za
                                                wariatkę, Ty musisz sama to zobaczyć.
                                                - Joanna, bez paszportu??! Co Ty namieszałaś?!
                                                - Tym razem to nie ja, to samo, a własciwie to chyba Diabeł... Tak, na pewno
                                                Diabeł, miałaś rację. No i nie wiem co teraz...
                                                • lylika Re: Nowa powieść? 23.11.06, 00:36
                                                  Jak to nie wiesz co teraz - skrzypnął samochód otwierając drzwi - wsiadaj.
                                                  No pewnie, samochodem się tu dostaliśmy to samochodem się jakoś wydostaniemy, dodał jamnik sadowiąc się na kolanach lekko otumanionego Kacyka. O to, to, przytaknęła tykając paczka, nie ma to jak samochód.
                                                  Joanna odruchowo sięgnęła po zapalniczkę; muszę natychmiast zapalić - pomyślała.Ruszaj nareszcie, zaszeleściło celofanem pudełko papierosów, zapalisz jadąc.
                                                  • mzrr21 Re: Nowa powieść? 23.11.06, 06:09
                                                    - Rany boskie - myślała Joanna - ja przecież normalnie dostaję obłedu. Co to
                                                    jest, ja to piszę, ja to czytam, ja to przeżywam? Do cholery co się dzieje?
                                                  • never_enough Re: Nowa powieść? 24.11.06, 19:43
                                                    pstryknęła zapalniczka. Joanna zaciągnęła się głęboko. Wydmuchując dym
                                                    powiedziała:
                                                  • dorka_31 Re: Nowa powieść? 04.12.06, 14:46
                                                    - Raz kozie śmierć, jadę przed siebie i zobaczymy dokąd droga mnie jeszcze
                                                    zaprowadzi...
                                                    Po czym z determinacją przekręciła kluczyk w stacyjce.
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 05.12.06, 12:05
                                                    Samochód ruszył z werwą i zamruczał: poczekaj, muszę tylko wjechać we mgłę i zaraz znajdziemy się u Alicji.
                                                    No, na coś się przydaje to gadanie przedmiotów. Przynajmniej wiem dokąd jadę - uśmiechnęła się do własnych myśli Joanna.
                                                  • april02 Re: Nowa powieść? 07.12.06, 20:59
                                                    Przed nią zachęcająco rozlała się biała jak mleko mgła.
                                                    - Dokąd teraz? - zaszeptała uwodzicielsko
                                                    - Do Alicji! - dziarsko odrzekł samochód i gdyby nie fakt, że był zielony,
                                                    można by było bez wielkiej przesady stwierdzić, że się zarumienił.
                                                    - Oczywiście - mgła zatrzepotałaby rzęsami, gdyby je miała - już się robi.
                                                    Chwilę później, rozkoszną chwilę dodajmy,...
                                                  • lylika Re: Nowa powieść? 08.12.06, 08:05
                                                    -Wiesz co, ty jednak jesteś kompletna wariatka - powiedziała Alicja wyjmując zakupy z bagażnika kiedy samochód Joanny zaparkował tuż za nią. Nie mogłaś powiedzieć, że właśnie dojeżdżasz tylko mi bredzisz o jakiejś Brazylii.
                                                    -Ależ ja właśnie prosto z Brazylii, jeszcze przed chwilą tam byłam.
                                                    -Skaranie boskie. Zawsze jak piszesz powieść nie można się z tobą dogadać.
    • mzrr21 Re: Nowa powieść? 08.12.06, 08:09
      - Da się, da. Tylko wiesz co, stało sie coś czego nie rozumiem i zgłupiałam od
      tego dokładnie. Opowiem Ci wszystko, ale daj herbaty - powiedziała Joanna.
      - No już dostaniesz tej swojej herbaty, ale tłumacz sie porządnie i szybko.
      Zajeta jestem - burknęła alicja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka