Dodaj do ulubionych

Prywata medyczna

21.01.08, 16:11
Czy ktoś z was poleciłby dobrego lekarza od duszy? Pilnie potrzebny!
Obserwuj wątek
    • papuga_ara Re: Prywata medyczna 21.01.08, 17:58
      Ja! Polecam z całą odpowiedzialnością wspaniałą terapeutkę - nazywa
      się Małgorzata Jodko i można o niej więcej poczytać tu:
      www.port.org.pl
    • the_dzidka Kociu! 21.01.08, 18:05
      Weszłam na Forum z zamiarem zadania dokładnie tego samego pytania 8-|
      To nie może być przypadek, to znak!
      • cytrynka6543 Re: Kociu! 21.01.08, 18:40
        O matusiu kochana! To Ty też???
        Nie śmiałam pytać,ale i mnie ktoś taki by się przydał.
        Nie natychmiast i z konkretnych powodów,ale dla podreperowania
        sobie psyche.
        • the_dzidka Re: Kociu! 21.01.08, 20:03
          No sama zobacz - czy to nie znak?
          Nie pamiętam, żeby wcześniej ktoś tu pytał o jakichkolwiek lekarzy -
          a tu nagle..
          • cytrynka6543 Re: Kociu! 21.01.08, 20:09
            Nie,pytania o lekarzy już były,dawno,dawno temu...
            Ale może jednak to faktycznie znak? Tylko czego???
            • manai Re: Kociu! 21.01.08, 20:20
              moi drodzy, mam nadzieję, że to tylko zimy znak
              z lekarzy do polecenia Katarzyna Miller - moge poszukać numeru telefonu w starych kalendarzach. poprostowała mi duszę.
            • the_dzidka Re: Kociu! 21.01.08, 20:40
              > Nie,pytania o lekarzy już były,dawno,dawno temu...

              No właśnie, dawno dawno temu!

              > Ale może jednak to faktycznie znak? Tylko czego???

              Tego, że skoro na tym forum, na którym nie jest zwyczajem pytać o
              lekarzy, nagle w tym samym momencie spotyka się kilka osób z tym
              pytaniem, to znaczy, że trzeba to wykorzystać! smile))))
            • woloduch1 Re: Kociu! 21.01.08, 21:10
              Czego znak? Odpowiedz na to mozna znalezc w ubieglorocznym styczniowym
              miesieczniku "The Lancet" w artykule profesora docenta habilitowanego i
              zrehabiltowanego doktora wszechnauk medycznych Sir Reginalda Troy Owena
              Buckmastera. Prowadzil on przez dlugi czas wszrchstronne badania i doszedl do
              wniosku nastepujacego: podobne objawy wskazuja na drastyczny spadek wskaznika
              chmielewskosci we krwi. Za ten artykul profesor jest typowany do Nagrody Nobla.

              Pozdrawiam

              Woloduch
              • the_dzidka Re: Kociu! 21.01.08, 21:35
                Oj nie.
                • the_dzidka Oj nie 21.01.08, 21:39
                  Jeśli ktoś na tym forum pyta o psychologa, to nie jest temat do
                  żartów.
                  • groha Re: Oj nie 21.01.08, 22:01
                    the_dzidka napisała:

                    > Jeśli ktoś na tym forum pyta o psychologa, to nie jest temat do
                    > żartów.

                    Jesteś pewna, Dzidko, że chodzi Ci o TO forum? To widocznie jakieś nowe obyczaje
                    tu obowiązują, o których nic nie wiem, najmocniej przepraszam.
                    • the_dzidka Re: Oj nie 22.01.08, 04:05
                      Na żadnym forum pytanie o psychologa NIE JEST tematem do żartów.
                      I nie, nie zawsze można sobie pomóc samemu (to już a propos któregoś
                      posta poniżej). I nie zawsze terapeutyczna funkcja Tego Forum
                      wystarczy.
              • groha Re: Kociu! 21.01.08, 21:44
                Wołoduchu, czy to ten, który dowiódł, że przyczyną tego spadku jest niedobór
                witamin z grupy "Ś" i "H", bezpośrednio wpływających na ten wskaźnik? To mu się
                należy ten Nobel.
                • lylika Kociu, biedny Kociu! 21.01.08, 22:13
                  Ja nie znam lekarza od duszy. I tak, jak z ograniczonym co prawda zaufaniem poddaję się zabiegom lekarzy innych specjalności, tak w lekarzy od duszy nie wierzę. Dusza musi sama wyrwać się z cisnącego ją imadła. Sama musisz wziąć obcęgi i wyciągać. Rączki nasmaruj kalafonią i ciągnij. My Ci pomożemy. smile
                  • ewa9717 Re: Kociu, biedny Kociu! 21.01.08, 22:21
                    U mnie na zaduszenie dobrze robi skok do lasu i kurcgalopkiem
                    oblecieć jakieś jeziorko: a to Dłusko, a to Kąpkę, a to inny
                    Czarnówek...
                    • lylika Re: Kociu, biedny Kociu! 21.01.08, 22:34
                      Piesza wycieczka z zadyszką powiadasz? To może zadusić dusiołka. Tylko jeszcze ciężki plecaczek trzeba wziąć.

                      Widzisz Kociu jakie tu brewerie wyprawiamy żeby Cię trochę pocieszyć. Z plecaczekiem naookoło...
                • asia.sthm Re: Kociu! 21.01.08, 22:18
                  groha napisała:
                  > niedobór witamin z grupy "Ś" i "H",

                  jeszcze "M" "P" i "D" oraz nadmordnianku scyta
                  • edyta95 zamiast lekarza od duszy 21.01.08, 22:30
                    .. to to forum kiedyś było, ale ostatnio wręcz przeciwnie, trzeba
                    wyciągnąć wnioski. Mnie to forum wyciągnęło dawno temu z poważnych
                    tarapatów i nie tylko mnie, a teraz czasem to aż się boję tu
                    zajrzeć. Dziś dzień ponuraków, to mogę was dobić smile I trzeba tu
                    trochę pożartować, bo inaczej zwariujemy. Ot co
                    • lylika Re: zamiast lekarza od duszy 21.01.08, 22:38
                      edyta95 napisała:
                      a teraz czasem to aż się boję tu
                      > zajrzeć.
                      ...
                      Edyta, Ty się nie bój, ja Cię zawsze obronię!
                  • groha Re: Kociu! 21.01.08, 22:36
                    asia napisała:
                    > oraz nadmordnianku scyta

                    Byle nie w proszku! Może być w zawiesinie. Ostatecznie w czopkach.

                    P.S. Kociu, popatrz, jak pięknie Cię dołujemy. Podołować Cię tak jeszcze? smile
                    • edyta95 Re: Kociu! 21.01.08, 22:42
                      przypomniał mi się dowcip o czopkach nasennych
                      • edyta95 Re: Kociu! 21.01.08, 22:44
                        przychodzi pacjent do lekarza i prosi o coś na sen, bo ma kłopoty z
                        zaśnięciem
                        lekarz - dam panu czopki, one bardzo szybko działają
                        przychodzi pacjent do lekarza za jakiś czas
                        pacjent - panie doktorze, poproszę coś co działa wolniej, bo się
                        budzę z palce w d...
                        • lylika Re: Kociu! 21.01.08, 23:01
                          edyta95 napisała:
                          dam panu czopki,
                          ...
                          Sprowokowałaś mnie do przytoczenia dowcipu o czopkach, tyle, że o czopkach dla pań z chorobami ginekologicznymi.

                          -Proszę, na to schorzenie najlepsze będą czopki, dwa razy dziennie, rano i wieczorem.
                          -Doustnie?
                          -Nie, dowcipnie.
                          • edyta95 Re: Kociu! 21.01.08, 23:08
                            Facet ma zatwardzenie i przychodzi do lekarza, a ten mu daje czopki.
                            -Proszę zdjąć spodnie, a ja panu pokażę, jak te czopki należy
                            wkładać.
                            Facet zdejmuje spodnie, wypina się, czuje jak lekarz wkłada mu
                            czopka w odbyt.
                            -I w taki sposób niech pan weźmie 6 czopków 3 razy dziennie.
                            -Dobrze.
                            Facet idzie do apteki, kupuje te czopki i jak wraca do domu to prosi
                            żonę, żeby mu jednego wsadziła. Zdejmuje spodnie, wypina się. Żona
                            kładzie jedną rękę na jego ramieniu i wkłada czopka, a po chwili
                            facet krzyczy:
                            -O ..., przecież ten lekarz trzymał obie dłonie na moich ramionach!
                            • lylika Re: Kociu! 21.01.08, 23:12
                              smile))))))))))))
                              • lylika Re: Kociu! 21.01.08, 23:15
                                Kto ma jeszcze coś o czopkach? Czopki potrzebne od zaraz!
                                • edyta95 Re: Kociu! 21.01.08, 23:17
                                  Stara Gropa przyniosła nam kiedyś czopki na degustację i Stefan się
                                  zastanawiał jak my będziemy brudzia tymi czopkami
                                  • lylika Re: Kociu! 21.01.08, 23:19
                                    Trzeba dodać, że były to czopki alkoholowe. smile))
                                    • edyta95 Re: Kociu! 21.01.08, 23:20
                                      No nie łykałaś ich chyba
                                    • asia.sthm Re: Kociu! 21.01.08, 23:22
                                      dlaczego ja o tym wynalazku nie slyszalam?
                                      czy po czopkach alkoholowych mozna miec kaca, czy kac wykluczony `?
                                      jesli sa bezkacowe to tez warte nobla !
                                      • lylika Re: Kociu! 21.01.08, 23:31
                                        Kac jest zawsze. Mówił mi to lekarz w sanatorium, który się alkholizował dożylnie lub doodbytniczo. Robił tak żeby nie mieć nieświeżego oddechu. Nie ważne jak wprowadzasz alkohol. Kaca wywoła i kac wytrzęsie.
                                        • ewa9717 Re: Kociu! 21.01.08, 23:35
                                          Alkoholizowanie zawsze mi się przyjemnie kojarzyło, a tu w zyłę albo
                                          i gorzej, błeeee...
                                          • asia.sthm Re: Kociu! 21.01.08, 23:39

                                            no nic, to ja dalem czekam na bezkacowy wynalazek.
                                      • groha Re: Kociu! 21.01.08, 23:37
                                        A nie otrząsa po nich? Bo jak otrząsa, to tylko pół Nobla się należy, moim zdaniem.
                                • g0p0s Re: Kociu! 23.01.08, 10:40
                                  > Kto ma jeszcze coś o czopkach? Czopki potrzebne od zaraz!
                                  Autentyczne. Gościa rozbolał ząb, więc poszedł do dentystki. Ta
                                  przepisała mu środek p-ból, na życzenie delikwenta szybko
                                  działający. Kupił, zjadł dwie sztuki i nic. Otoczenie zjednoczone w
                                  psioczeniu na nieskuteczność leku dokonało oględzin specyfiku. No i
                                  wyszło szydło z worka - to były czopki, a nie piguły. Nie wiedzieć
                                  czemu delikwent pognał do toalety, można spekulować z miny, że
                                  pozbyć się medykamentu zażytego nie tą stronąsmile)
                                  • bbbzyta Re: Kociu! 23.01.08, 11:29
                                    Mogły być całkiem niezłe, z masłem kakaowym smile
                • woloduch1 Re: Kociu! 22.01.08, 00:25
                  Ten sam!

                  Pozdrawiam

                  Woloduch
                  • groha Re: Kociu! 22.01.08, 00:33
                    Tak przypuszczałam, Wołoduchu. Mądry jest, lubię takich.
    • stara.gropa Re: Prywata medyczna 22.01.08, 07:29
      A po co lekarz? Dawaj tu swój problem, a rozłożymy go na czynniki
      pierwsze, przeanalizujemy, przedyskutujemy i zaproponujemy kuracjęsmile
      I jesteśmy całkiem tani. Tanie dranie, można powiedziećsmile
      • stara.gropa Re: Prywata medyczna 22.01.08, 07:30
        Acha, i jeszcze czopki dostaniesz w prezenciesmile
        • edyta95 Re: Prywata medyczna 22.01.08, 07:58
          Kociu, lepij troszkę?
          Jak go nie czopkiem to możę naleweczką.
    • dorka_31 Re: Prywata medyczna 22.01.08, 08:58
      kocio_pierzaczek napisała:

      > Czy ktoś z was poleciłby dobrego lekarza od duszy? Pilnie
      potrzebny!

      A wiecie, że ja też jakis czas temu szukałam?... Ale nie byłam tak
      do końca zdecydowana (a może nie chciało mi sie nawet szukać...).
      Ale znalazłam Forum i jakoś się polepszyło smile
    • kocio_pierzaczek Re: Prywata medyczna 22.01.08, 10:38
      O jezu. Dom wariatów smile)). Czopki!!!
      Ewo, ja właśnie lecę z plecaczkiem, dokoła stawów, ino plecczek z
      przodu, waży 8,5 kg i jest ruchliwym dzieciątkiem. Plus parasol, bo
      leje jak cholera. Potem mam randkę z fachowcem od pralek.
      Z lekarza jednak skorzystam, bo to zbyt złożona sprawa do dyskusji
      było nie było publicznej.
      • stara.gropa Re: Prywata medyczna 22.01.08, 10:42
        Z lekarza jednak skorzystam, bo to zbyt złożona sprawa.

        Lubimy wyzwaniasmile
        • kocio_pierzaczek Re: Prywata medyczna 22.01.08, 10:48
          To powiedz, gdzie o tej porze roku kupić piłkę plażową.
          A w ogóle to są sprawy, nazwijmy to, prywatne, o których trudno
          dyskutować nawet z bliskimi.
          • kocio_pierzaczek Re: Prywata medyczna 22.01.08, 10:50
            Albo, hehe, rękawki do pływania smile))
            • stara.gropa Re: Prywata medyczna 22.01.08, 10:57
              Tutaj:
              aukcja.onet.pl/search.php?string=pi%C5%82ka+pla%C5%BCowa&category=11763&country=1
            • stara.gropa Re: Prywata medyczna 22.01.08, 11:02
              I rękawki, hehesmile)
              aukcja.onet.pl/search.php?string=r%C4%99kawki+&category=0&shop=1&buy=0&new=0&pay=0&personal_rec=0&country=1
          • stara.gropa Re: Prywata medyczna 22.01.08, 11:00
            Szkoda.
            A ja takie piękne czopki zaprojektowałam dla Ciebie, optymistyczne,
            w kolorach tęczy.
            • edyta95 Re: Prywata medyczna 22.01.08, 11:15
              mogę Ci dać piłkę, rękawków poszukam
              • kocio_pierzaczek Re: Prywata medyczna 22.01.08, 11:45
                Operatywne jesteście, dziewczyny! smile) Do wywiadu byście się nadały!
                Rękawki już mamy, a piłki jakiś cza stemu szukałam dla dzecka,
                wszedzie mówiono mi, że nie sezon. Za to znalazłam pluszową i jest
                cudna.
                A po co tęczowe czopki, jak TAM i tak oczu nie ma?...
                Jak pięknie u mnie prószy śnieżek prószy, wszystkim kaczkom w uszy.
                A te siedzą jak stado sępów na trawniku, jak się człowiek
                przypadkiem zatrzyma, to one - Huuuurrrra! I lecą wszystkie w
                oczekiwaniu na żarło.
                • groha Re: Prywata medyczna 22.01.08, 15:19
                  Kociu, bo świat w ogóle piękny jest, nie? Nawet kiedy pada. A kiedy nie pada, to
                  tylko lepsza widoczność jest, po prostu smile
                  • kocio_pierzaczek Re: Prywata medyczna 22.01.08, 21:19
                    Tak, Groszko, w ogóle jest piękny. I nawet deszcz mi nie
                    przeszkadza, lubię, jak bębni o parapet.
                  • madamepantalon Re: Prywata medyczna 22.01.08, 22:39
                    A u mnie widoczność zdecydowanie się poprawia, jak pada. Nareszcie widzę coś przez okna, tak cudnie się umyły (dachowe mam- na poddaszu mieszkam).

                    Ciągle pada! Ludzie biegną, bo się bardzo boją deszczu,
                    Stoją w bramie, ledwie się w tej bramie mieszcząc,
                    ludzie skaczą przez kałuże na swej drodze. A ja?
                    A ja chodzę, nie przejmując się ulewą ani spiesząc,
                    Czując jak mi krople deszczu usta pieszczą,
                    ze złożonym parasolem idę pieszo, o tak! (Czerwone Gitary)

                    No i nie jest wspaniale?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka