02.04.08, 16:05
W tym uroczystym kwietniowym dniu mam pytanie:
Czy uprawiacie czynnie hazard? Taki na serio, za pieniadze?

W Warszawie niedawno zaroilo sie od pomaranczowych szyldow sieci "Totolotek" totolotek.pl/ a tam mozna zawierac tez zaklady konne. totolotek.pl/totolotek/
Wlasnie usiluje sie w to wczytac, bo hazard mnie zawsze smiertelnie nudzil, jednoreki bandyta kojarzyl sie z menelstwem, a Wyscigi tez jakos neinajlepiej.
Tymczasem mam ten pomaranczowy neon przez okno, wchodzi mi w pole widzenia, nachalnie i bez pytania.
Czy ktos probowal zagrac?

No i jak w polskim prawie wyglada hazard (zakladajac, ze gramy, wygrywamy pieniadze i jestesmy w porzadku z PITami, deklarujemy dochody itd)?
Takie teksty to dla mnie magia: prawo.vagla.pl/node/7372
Ja wole po ludzku: jak ktos cos wygral, to jak sie rozliczal z fiskusem? Ktos sie przyznasmile)?

Albo kasyna. Kto gral i jak bylo? Przyznam, ze jak czytalam opisy kasyn u dzisiejszej Jubilatki to mi sie to wydawalo takim srednio milym zajeciem, gre w karty rozumiem, kasyna - nie (ale nie bylam w kasynie, a w pokera grac lubie).
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: Hazard 02.04.08, 17:37
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=77594518
    • groha Re: Hazard 02.04.08, 19:44
      Romy, na każde z tych pytań mogę odpowiedzieć tylko: nie, nie wiem, nie
      próbowałam, bo o prawdziwym hazardzie mam tyle pojęcia, ile wyczytałam u Guruy -
      że jest podobną pasją, jak wędkarstwo, grzybiarstwo i dziwkarstwo, za
      przeproszeniem, ale - albo ma się szczęście w kartach, albo w miłości, a
      nieliczne wyjątki podobno tylko uczciwie potwierdzają regułę, jak zwykle smile
      • ewa9717 Re: Hazard 02.04.08, 19:51
        Uwielbiam hazard, chętnie rżnę w karty, grałam na pieniądze w
        rózności, na konikach rzadko, bo za daleko miałam na Partynice, a
        jestem leń. Byłam w latach siedemdziesiątych w nielegalnej
        ruleciarni. Tyle że ja jestem jak ten syn Żyda z kawału: rebe, ale
        on gra choć nie umie! Konie obstawiałam po urodzie i sympatycznym
        pysku, a np. po niektórych odzywkach czy wistach w brydżu musiałam
        jak błyskawica wiac od stołu, bo życiowy blondyn ciskał czym
        popadło smile))
        • lylika Re: Hazard 02.04.08, 21:38
          W brydża gram całkiem nieźle, w pokera szaleńczo, na koniach przestaję się kontrolować, w lotto wygrałam sporo, w innych grach też...
          Wszystko (prawie, bo w brydża jeszcze grywam) to już przeszłość. Hamulec bezpieczeństwa włączony jakiś czas temu i działa. Nie wiem na jak długo. smile))
    • eulalija Re: Hazard 02.04.08, 22:03
      Ostatnio tylko w totolotka sad
      I w dodatku cały czas dokładam do interesu sad(
      Czy urząd skarbowy ewentulanie jakiś procent zwraca za przegrane?
      • meduza7 Re: Hazard 03.04.08, 11:36
        Jakby zwracał, to ja się zgłaszam i dołączam do PITa plik kuponów!
        • romy_sznajder Re: Hazard 03.04.08, 12:43
          Totolotek (w rozumieniu: lotto) tez podchodzi pod gry hazardowe? A wiecie, ze to
          mi do glowy nie przyszlo, ze to hazard jest. To ja sobie wypelnie dzis taki kuponsmile

          • meduza7 Re: Hazard 03.04.08, 19:15
            Lotto zdecydowanie jest grą hazardową, bo jak kiedyś w pracy chciałam sprawdzić
            wyniki Dużego Lotka, to mi się pokazało "przepraszamy, ale strony hazardowe są
            zablokowane przez administratora".
            • cytrynka6543 Re: Hazard 03.04.08, 19:30
              Ale to taki hazard ogólnodostępny,to lotto,a my mamy na uwadze taki
              osobisty,prawda?
              No to do kasyna,kochani,do kasyna! Idziemy,tak szybko jak się da!
              Może być maj,może być każdy inny termin,co wygramy,to nasze,hulaj
              dusza,piekła nie ma!
              • lylika Re: Hazard 03.04.08, 21:01
                Do kasyna? Hazardować się? W dodatku w moim wieku?
                Bardzo chętnie!!!
                • cytrynka6543 Re: Hazard 03.04.08, 21:06
                  I to jest jedyna słuszna odpowiedź! Wiwat!
    • g0p0s Re: Hazard 03.04.08, 15:47
      Z zakładami konnymi to nie tak łatwo. Po pierwsze nie wiadomo kto
      będzie orgnizował same wyścigi, po drugie nikt teraz nie ma papieru
      na zakłady. Jak widać niezależnie od aktualnych władz, developerzy
      na teren Służewca mają wciąż ochotę i radzą sobie nieźle.
      Od wygranych w totka jest pobierany 20% podatek przed wypłatą i 80%
      to już są pieniądze tylko wygranego. Jak jest w innych grach nie
      wiem, ale myślę że podobnie.
      Kasyno wizytowaliśmy służbowo, ale mieliśmy repetować, ponieważ:
      - nie wszyscy dotarli do ruletki
      - kasyno w Grancie było mało rozpustne jak na nasze wymaganiasmile
      - to było dawno i już się nie liczysmile)
      - nie rozwaliliśmy banku, a nawet wręcz przeciwniesmile))
      To co - w maju?
      • cytrynka6543 Re: Hazard 03.04.08, 16:31
        g0p0s napisał:

        > Od wygranych w totka jest pobierany 20% podatek


        A nie 10%? Tak było kiedyś.
        • madamepantalon Re: Hazard 03.04.08, 22:17
          Sprawdziłam, nadal jest 10%
          www.podatki.egospodarka.pl/29452,Podatek-dochodowy-od-wygranych-i-nagrod,1,65,1.html
          • romy_sznajder Re: Hazard 04.04.08, 21:41
            Kopalnia informacji, dziekuje. Tylko ze z moim szczesciem....smile
            Swoja droga, nie moge uwierzyc, ze komus udalo sie wygrac cos w totolotka i nie gra dalej. Ja bym chyba wykupila jakis roczny los czy cosmile?
            • lylika Re: Hazard 04.04.08, 21:55
              Ja wygrałam sporo. Na wyścigach we Włoszech w Livorno. Grałam na czyjeś konto za czyjeś pieniądzę. Dostawałam też działkę na swoje granie i procent od wygranych. Obstawiałam ja i to bardzo ryzykownie za duże stawki i przeważnie wygrywałam. Za przegrane nie było kar. smile) To było bardzo ekscytujące, że ktoś powierza mi dużo pieniędzy i mogę sie nimi bawić bez żadnych konsekwencji. Ten ktoś miał zakaz wstępu na wyścigi we Włoszech, Francji i Hiszpanii. Prawie kryminalna powieść. smile)
              • romy_sznajder Re: Hazard 04.04.08, 22:02
                > Ten ktoś miał
                > zakaz wstępu na wyścigi we Włoszech, Francji i Hiszpanii. Prawie kryminalna po
                > wieść. smile)

                Prawdziwy rasowy hazdrdzista miedzynarodowy, nigdy takiego nie widzialam na
                zywosmile Ale lokalnego hazardzisty chyba tez niesmile
              • cytrynka6543 Re: Hazard 04.04.08, 22:33
                lylika napisała:

                > Ja wygrałam sporo. Na wyścigach we Włoszech w Livorno. Grałam na
                czyjeś konto z
                > a czyjeś pieniądzę. Dostawałam też działkę na swoje granie i
                procent od wygrany
                > ch. Obstawiałam ja i to bardzo ryzykownie za duże stawki i
                przeważnie wygrywała
                > m. Za przegrane nie było kar. smile) To było bardzo ekscytujące, że
                ktoś powierza
                > mi dużo pieniędzy i mogę sie nimi bawić bez żadnych konsekwencji.


                Fajnie miałaś! Za swoje gra się inaczej niż za cudze,prawda? Można
                poszaleć i nie bać się konsekwencji. Przypuszczam,że to uskrzydla i
                nie hamuje ręki przy obstawianiu nawet najgłupszych zagrań.

                > Ten ktoś miał
                > zakaz wstępu na wyścigi we Włoszech, Francji i Hiszpanii. Prawie
                kryminalna po
                > wieść. smile)

                Dawaj tę historię! Musi być szalenie ciekawa! Dawaj ją,może być w
                odcinkach. smile))
      • mkostki Re: Hazard 03.04.08, 16:31
        Zdecydowanie jestem za powtórką służbowej wizyty w kasynie. W życiu
        nie byłam i bardzo chcę. A na wyścigach Towarzystwo juz służbowo
        było? Bo może by...jeśli oczywiście istnieją jeszcze. Raz jeden
        byłam, dziecięciem będąc - wygrałam porządem 8-1, obstawiłam klaczkę
        pt. Panna Frania, wygrana byłam przyzwoicie, ale zdaje sie że tata
        zarekwirowałsmile
        Kiedys byłam na bingo - taki hazard dla emerytek. Nieopisanie nudne
        to było. Przychodzili tam głównie taksiarze i świeżo ulegalnieni
        cinkciarzesmile
        • lylika Re: Hazard 03.04.08, 16:37
          Towarzystwo na wyścigach było. smile
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=65138192&a=65138192
          • romy_sznajder Re: Hazard 04.04.08, 22:00
            Przeczytalam relacje ze sluzowej wizyty na Wyscigach.
            Super!, genialne!, taki klimat wlasnie mi wychodzil z ksiazek. Polswiatek,
            klimacik, ustawki, lysi bywalcy i specyficzna wciagajaca zapewne atmosfera.

            Ale co do znania i obstawiania, to wlasnie - ze tak analogicznie nawiaze -
            weszlam dzis do tego oddzielu/kolektury Totolotka, tej sieci bukmacherskiej.
            Wszedzie wisza jakies tabele i zaklady, i skojarzenia sie nasuwaja wlasnie
            wyscigowe - mimo ze nie bylam, to mysle ze tak wygladaja miejsca przy kasach. [A
            z tylu stal nawet jakis jednoreki bandyta. Samotnie. Mrugal do mnie, ale ja nie
            lubie bandytow, zwlaszcza jednorekich.]

            Weszlam kierowana impuslem i pytam znudzonego goscia przy kasie co to jest za
            miejsce.
            - Żakłady bukmachełskie - on mi na to, ale jakby mial kluchy w gebie.
            Rozejrzalam sie, czytam strasznie skomplikowane zestawienia i nigdzie informacji
            ze mozna strzelac na "Chybil trafil". Strasznie zalowalam, ze bylam sama, bo to
            czarna magia dla mnie, nie wiem co do czego sluzy i ile trzeba obstawiac, w
            jakich widelkach i jak nie strzelic glupoty; powiedzialam wiec cos w stylu:
            -Oho! To widze, ze trzeba sie na tym znac! - i wyszlam.

            Ale te wyniki ligowe, liga pilkarska polska i europejska, w kontekscie ostatnich
            afer korupcyjnych w sporcie to przeciez wypisz-wymaluj jak przekrety na
            wyscigach, tu sie wcle nie trzeba znac (....na pilce. Chyba, ze znac trenerow
            albo odpowiednich- ustawiajacych lige ludzi w PZPN-ie), tylko chyba przyjac
            postawe, ze "Allah daje i Allah odbiera" - tak w Legii Warszawa mawiali o
            rzekomym szczesciu.

            Jednakowoz kupon wypelnic trzeba i jeszcze wiedzic cos o sezonie itd. No
            elementarnych rzeczy nie wiem. Zaczne zdaje sie przegladac jakies branzowe
            gazety, coby sie z temacie rozeznac. Szkoda ze nieczasowa jestem ostatnio, ech.
            • lylika Re: Hazard 04.04.08, 22:11
              Z zasady nie gram w kolekturach, poza koleturami lotto. Obstawianie koni w budce, to nie dla mnie. Ja muszę konia widzieć, poczuć zapach i atmosferę wyścigów i wtedy mogę nawet przegrać bez większego zawodu. Zawiedzona jestem tylko wtedy, kiedy widać, że wyścig był chamsko ustawiony. A takiego dżokeja, który wstrzymuje konia przed metą rozstrzelałabym bez sądu. Przecież ten koń też człowiek i bardzo się denerwuje przegraną. Baśka mojego dziadka, kiedy raz przegrała wyścig zaprzęgów (nie była wstrzymywana, tylko jej miękki grunt nie pasował) przegryzła wędzidło ze złości. To najszczersza prawda. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka