W tym uroczystym kwietniowym dniu mam pytanie:
Czy uprawiacie czynnie hazard? Taki na serio, za pieniadze?
W Warszawie niedawno zaroilo sie od pomaranczowych szyldow sieci "Totolotek"
totolotek.pl/ a tam mozna zawierac tez zaklady konne.
totolotek.pl/totolotek/
Wlasnie usiluje sie w to wczytac, bo hazard mnie zawsze smiertelnie nudzil, jednoreki bandyta kojarzyl sie z menelstwem, a Wyscigi tez jakos neinajlepiej.
Tymczasem mam ten pomaranczowy neon przez okno, wchodzi mi w pole widzenia, nachalnie i bez pytania.
Czy ktos probowal zagrac?
No i jak w polskim prawie wyglada hazard (zakladajac, ze gramy, wygrywamy pieniadze i jestesmy w porzadku z PITami, deklarujemy dochody itd)?
Takie teksty to dla mnie magia:
prawo.vagla.pl/node/7372
Ja wole po ludzku: jak ktos cos wygral, to jak sie rozliczal z fiskusem? Ktos sie przyzna

)?
Albo kasyna. Kto gral i jak bylo? Przyznam, ze jak czytalam opisy kasyn u dzisiejszej Jubilatki to mi sie to wydawalo takim srednio milym zajeciem, gre w karty rozumiem, kasyna - nie (ale nie bylam w kasynie, a w pokera grac lubie).