Dodaj do ulubionych

Wszystko Czerwone inaczej

02.11.03, 19:19
Wczoraj z nudow, aczkolwiek nie tylko, czytalem jeszcze raz WC - tym razem
pod innym katem. I...
- Zosia to antypatyczna furiatka. Neutralny komentarz do jej wypowiedzi,
np. "powiedziala Zosia" spotkalem moze 4 razy. O wiele czesciej "wykrzyknela
z furia", "powiedziala gniewnie" itp. W zasadzie nie ma nic pozytywnego o
niej.
- Joanna idzie po papierosy, kupuje 10 sztuk z filtrem, wraca, rozmawia z
Alicja (dosc krotko chyba, tak wynika z ksiazki) i... tym raqzem Alicja idzie
po papierosy, zostajac, niejako przy okazji napadnieta po drodze. Naprawde
wypalily cale 10 sztuk w tak krotkim czasie? Sam pale i to sporo ale 5
papierosow wystarczy mi na co najmniej 3 godziny...
- Ewa, ktora rowniez miala byc zamordowana przez przypadek, nie pozostaje do
konca pelnic roli glownej podejrzanej
- pan Muldgaard oznajmia ze wie kto jest morderca (ja takoz wiem...) jeszcze
na tej samej stronie oznajmia ze marzeniem jego jest wyeliminowac kogos z
pary Ewa - Anita (choc to akurat moze byc bluffem, szkoda ze tak niezrecznym)
Dzis tez bede czytal WC (bo mysle aby czesc dialogow wykorzystac w innej
formie, z podaniem zrodla oczywiscie) i jak cos zauwaze, doniose.
Obserwuj wątek
    • lol21ndm Re: Wszystko Czerwone inaczej 02.11.03, 21:18
      smile
      Ja rowniez, jakis czas temu, po raz n-ty czytalam ktoras z bardziej ulubionych
      ksiazek JCh, i rowniez zalapalam (- po raz pierwszy; musze ze wstydem przyznac)
      jakas niescislosc... Niestety, wowczas nie wiedzialam o tym forum, a
      niescislosc wyparowala mi z pamieci... wink
      Jak na nia kiedys trafie, to dam znac. smile)
    • smitte Re: Wszystko Czerwone inaczej 02.11.03, 22:58
      Pomimo mojej ogromnej sympatii do J.Ch. to większość książek można by
      zanalizować i dojść do wniosku, że to same bzdury. Morderca w znakomitej
      większości wypadków jest więcej niż oczywisty w połowie książki, wszysyc już
      wiedzą, a biedny Edzio Bieżan się jeszcze męczy. Motyw zbrodni też jest
      banalny w większosci wypadków. No niestety. A w WC jeszcze mnie zastanawiało
      po cholerę ten Edek tak tajemniczo w tym liście napisał, że zdjęcie, że z jej
      urodzin, że zwierzę, nie mógł po prostu imienia podać? Przecież chyba
      korespondecji Alicji nikt by tak od razu nie przechwycił, przeczytałaby,
      dowiedziałaby się i już, nie musiałaby tych zdjęć szukać. No ale sama J.Ch.
      nieraz mówiła, ze nie przykłada wagi do konstrukcji akcji. A szkoda...
      • anexxa Re: Wszystko Czerwone inaczej 02.11.03, 23:09
        jak pamietam, Edek byl na bani, jak pisal list. moze byl na bani pod tytulem
        "teoria spisku"?

        xx.
      • kicior99 Re: Wszystko Czerwone inaczej 03.11.03, 11:42
        smitte napisała:
        > . No niestety. A w WC jeszcze mnie zastanawiało
        > po cholerę ten Edek tak tajemniczo w tym liście napisał, że zdjęcie, że z jej
        > urodzin, że zwierzę, nie mógł po prostu imienia podać?

        On to pisal na olbrzymim cyku i to go usprawiedliwia, jako ze, jako rzecze pani
        Joanna, cale zycie zajmowal sie naduzywaniem.
      • kicior99 Re: Wszystko Czerwone inaczej 03.11.03, 12:10
        fakt, Anita jako zbrodniarka ustawiana jest od pocatku a po wpadce z pistoletem
        zostaje juz wlasciwie ona sama. Moze to i lepiej bo mozna sie swobodnie upajac
        stylem bez karkolomnych konstrukcji myslowych. Chociez chyba nie doi konca jest
        prawda co piszesz - np. w Krokodylu czy Upiornym Legacie morderca pojawia sie
        dopiero pod koniec...
      • mjermak Re: Wszystko Czerwone inaczej 04.11.03, 17:34
        e tam, Edek byl pijany jak pisal list, wydawalo mu sie, ze trzeba
        konspiracyjnie w koncu o zbrodniarke chodzilo.
    • westin Re: Wszystko Czerwone inaczej 04.11.03, 07:46
      Masz rację, Zosia to osoba bardzo nerwowa, ale mozna jej chyba to wybaczyć,
      przeciez ona tylko pierze, sprząta, robi zakupy i gotuje. Na urlopie!
      • kicior99 Re: Wszystko Czerwone inaczej 04.11.03, 11:52
        hmmm wspolczuje... ale takie jest wrazenie i nic na to nie poradze.
    • ceboolka Re: Wszystko Czerwone inaczej 09.11.03, 12:52
      Jestem właśnie po lekturze WC i też rzuciła mi się w oczy jedna mało
      prawdopodobna scenka. W tej książce wszyscy niemal od początku szukają jakiegoś
      listu - głównie tego od Edka, ale w międzyczasie jeszcze ginie list od ciotki,
      więc na samo słowo "list" wszyscy powinni reagować postawieniem oczu i uszu na
      baczność (ja byłam w ten sposób właśnie wyczulona na węszenie listu w czasie
      czytaniawink ).
      A co się dzieje, gdy Paweł znajduje w szafce zaklejoną kopertę zaadresowaną do
      Alicji? Nic. Alicja zajmuje się glansowaniem zelówki Joanny. Joanna i Zosia
      podobnie nie zwracają uwagi na wzmiankę o liście. A kiedy jedyny przytomny
      Paweł drze się, że to jest przecież list do Alicji, ta każe mu zamknąć listem
      niedomykającą się szafkę... Dziwne i naprawdę mało prawdopodobne, że Alicja i
      Joanna mogły być takimi gapami (Zosię usprawiedliwiam, bo to furiatka na
      nieudanym urlopie wink.
      Chociaż szczerze mówiąc, komizm tej sceny z ignorowaniem tak pożądanego listu
      na wagę złota jest nie do pobicia i pewnie o to Chmielewskiej chodziło.
      Pzdr
      • loel Re: Wszystko Czerwone inaczej 09.11.03, 16:04
        Alicja jest przecież strasznie roztargniona a joanna była zajęta sobąsmile
        Tu się troche czepiasz.
        • lol21ndm Re: Wszystko Czerwone inaczej 10.11.03, 01:49
          Nieprawda! Ceboolka ma racje! Ja tez mialam takie wrazenie; przy czym
          faktycznie nie zmienia to faktu, ze scena jest smieszna, i ogolnie calosc jest
          EXTRA. smile)
          • pauli7 Re: Wszystko Czerwone inaczej 13.11.03, 21:09
            pamietajcie, kochani, ze szczegoly nie sa tak strasznie wazne, liczy sie
            calosc, prawda?
            albo moze pani Joanna nie przewidziala, ze bedziemy jej ksiazki po sto razy
            czytac i takie drobiazgi wylapiemysmile chociaz w autobiografii sama pisala, ze
            bardzo dba o szczegoly i wszystko sama sprawdza...
            pozdrawiam serdecznie
            • wiol1 Re: Wszystko Czerwone inaczej 14.11.03, 11:05
              Wlasnie skonczylam czytac WC po raz setny. Co bym w niej zmienila: bardzo
              irytuje mnie pomoc blondyna zycia autorki z kraju. To zupelnie niepotrzebny
              wątek! Czy baba zawsze musi wspierac sie na ramieniu chlopa (chocby listownie),
              zeby rozwiazac jakis problem?!!! I co robi blondyn? Przesyla zdjecie faceta
              dunskiej policji? I to w momencie, kiedy wlasciwie wszystko jest jasne.
              Czego mi natomiast brakuje. Ja bym rozwinela watek romansowy miedzy Pawlem a
              Agnieszka. Tak sie milo zapowiadalo! Zosia sie tak smiesznie zloscila. Troche
              bym jeszcze pociagnela to wabienie i zauroczenie zanim Anita dopadnie Agnieszke
              w piwnicy.
              Pozdrawiam wszystkich - wiol
            • kicior99 Re: Wszystko Czerwone inaczej 14.11.03, 15:07
              masz racje. ale czyteklnik zawsze sie cieszy jakznajdzie jakas niescislosc...
              BTW mlaem w podstawowce kolegektoregoojciec byl operatorem kinowym. Kolega mial
              wiec kilo za darmo a Krzyzakow znal do tego stopnia, ze wylapal ok 20 bledow...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka