Dodaj do ulubionych

Skąd jesteśmy? Reaktywacja.

    • blackauri Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 05.02.10, 23:10
      Dziękuję pięknie za miłe przywitanie. Chyba nie zasnę w nocy z wrażeniasmile.
      • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.03.10, 20:57
        Podbijam.
        • kizuk Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.03.10, 21:55
          Ufff.Odważyłam się.Przywiodła mnie do Was miłość do Guruy-trwająca
          nieprzerwanie od Romansu wszechczasów przeczytanego w 70-tych latach
          ubiegłego wieku.Z wyjątkiem serii o Pafnucym znam wszystko,łącznie z
          kolejnymi wersjami ostatnich tomów Autobiografii.I wszystko stoi na
          regale,dostępne w każdej chwili.
          A jestem z okolic Wrocławia,z pochodzenia zabużanka-podolanka i
          umiem nawet wymawiać
          prawdziwe,słowiańskie,przedniojęzykowe "ł",takie,jak uczono w
          szkołach aktorskich 50 lat temu.
          Cieszę się,że jestem tu.I tylko żal,że w wątku powitaniowym nie
          znajdę postu z kiścią bzu...
          • balamuk Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.03.10, 07:16
            Witajsmile Bardzo pieknie to napisalas...
          • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.03.10, 07:49
            Witaj. Fajne wpisy w "północy" dałaś, pisz więcej, śmiało!

            Ze światowością trochę przegięłaś ale skoro już tu jedna nazwała nas
            forum literackim to chyba trzeba koronę, płaszcz, berło i tron
            wymościćsmile
            • se_nka0 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.03.10, 08:13
              Witaj KIZUK - piękne masz wejście. Takie światowe wink Zostań i baw się z nami
              dobrze !
            • tutul Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.03.10, 08:22
              No i przyszło polec...
              Melduje się ( w końcu) na wątku.
              O wątku wiem od Lilyki.Ale ja jestem oporna na nowości...
              Mieszkam w Warszawie,na Targówku.Abrahama obchodziłam już troche lat temu.Z
              majątku posiadam męza i dwie córki-pełnoletnie.
              I czasem robię zdjęcia.Dla potomnych.
              A książki J Chmielewskiej zaczęłam czytać od Całego zdania
              Nieboszczyka(chyba)ale to prehistoria...
              Prosz e o choć jedno słowo otuchy.(choć Lilka zapewniała,że tu nie gryzą)smile))
              • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.03.10, 08:29
                Witaj sąsiadkosmile Pewnie się gdzieś mijamy.
                Nie gryziemy, krew wypijamy zdalczynniesmile
                • se_nka0 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.03.10, 08:36
                  Tutul witaj !!!Nie dziwię się, że tu wstąpiłaś, dziwię się, że nie zrobiłaś tego
                  wcześniej.Lylika wie co robi, kierując Cię do nas smile
                  • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.03.10, 08:45
                    wink
                    • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.03.10, 08:55
                      Witajcie, dziewczyny. Kizuk - kiść bzu tkwi na stronie głównej. A
                      obywatelkę z Targówka zapraszamy serdecznie na najbliższe spotkanie
                      regulaminowe!
                      • tutul Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.03.10, 09:00
                        kocio_pierzaczek napisała:

                        > Witajcie, dziewczyny. Kizuk - kiść bzu tkwi na stronie głównej. A
                        > obywatelkę z Targówka zapraszamy serdecznie na najbliższe spotkanie
                        > regulaminowe!
                        Kociu,chciała bym,ale nie obiecuję.
                        Jak się zjawię,to będę na pewno
                • tutul Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.03.10, 09:02
                  eulalija napisała:

                  > Witaj sąsiadkosmile Pewnie się gdzieś mijamy.
                  > Nie gryziemy, krew wypijamy zdalczynniesmile
                  Widzieliście mnie przy pożegnaniu Lilki.Zdjęcia robiłam

                  • orale Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.03.10, 09:18
                    Witam i ja nowe Nabytki smile
                    Tutul ja Cię znam i z opowieści, przepadlaś kobieto, jużeś naszasmile
                    Oczywiście Kiziuku, ty też naszasmile
                    • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.03.10, 09:38
                      No, to dopiero teraz zacznie się nas baćsmile))
                      • ter.eska Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 11.03.10, 14:31
                        Witam wszystkich nowicjuszysmile
                        • orale Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 30.03.10, 09:40
                          podrzucę dla Opium
    • balamuk Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 14:02
      Podciagam dla Studni, czesc, Studniosmile
      • studnia.przodkow Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 14:17
        > Podciagam dla Studni, czesc, Studniosmile


        dziekuje, nie moglam znalezc, wiedzialam ze jest taki przywitalny
        wateksmile

        Beata.
        z Rzeszowa.
        rocznik 68.
        Chmielewska czytam od zawsze, ale fora od niedawa. mam nadzieje sie
        nauczyc nimi poslugiwac.

        z zawodu prawniczka

        dwa koty; dwoje dzieci, bliznieta chlopaki- wszystko po dwa.

        zaczelam Was czytac od czasow przygotowan wielkanocnych i wsiaklam
        na dobre. mam nadzieje zostac na dluuuuuugo.
        przyjmiecie mnie do siebie?


        • stara.gropa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 14:37
          Ale wiesz: porzućcie wszelką nadzieję, wy którzy tu wstępujecie.
          big_grin
          • orale Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 14:39
            klepnięte - przyjęte. Znaczy podanie zostało rozpatrzone
            pozytywniesmile zapoznawaj się z forami, pisz, czytaj i baw się przy
            tym dobrze.
            Witam na memłoniesmile
            • se_nka0 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 15:12
              Studnio.przodków - mam nadzieje, że Wielkanoc jednak zdołałaś przygotować
              winkWitaj i baw się dobrze !
        • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 16:00
          A jakaś fotka kotów? Bo jakieś dzieci to każdy z nas widziałwink

          Witaj.
          • bbbzyta Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 16:08
            Witaj Sz.P. Studnio! Baw się dobrze smile Żadnej prawniczki to my tu chyba jeszcze nie mamy. Chyba że jestem w tzw. mylnym błędzie? Ewentualne prawniczki-bywalczynie proszę o sprostowanie, ale jeżeli nie chcą, to nie.
          • pomaranczuch Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 16:13
            Cześć Sąsiadkowink baw się dobrze, zdjęcia kotów chętnie obejrzymybig_grin
            • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 17:39
              Jakże nie przyjąć studni przodków? Ciekawe, jakie skarby kryje wink
          • balamuk Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 17:39
            Eulalijo, matko jedyno, to znaczy, ze kota zadne z nas nie widzialo???big_grin
            Nie, ze nie mam ochoty na fotki...
        • kizuk Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 18:54
          Witaj,Studnio.Ha,pierwszy raz mam okazję powitać kogoś nowszego,niż
          ja i jestem ogromnie tym przejęta.Miłość do Guruy połączyła na
          zawsze spore grono cudnych ludzi.Siadaj wśród nas i czuj się
          dobrze.smile
          • asia.sthm Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 20:21
            czesc nowym krwiom - witajcie.


            Cichcem jeszcze na Truscaveczke (no jakos tak) czekam. trudna pisownia, ale
            chmielewski duch.
            • balamuk Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 21:35
              Przypomnialo mi sie haslo: krwiodawcy, oddajcie krew krwiopijcom!
            • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.04.10, 21:36
              Witaj, Studnio. Bywaj i pisuj.
        • konopika Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.04.10, 09:56
          WItaj nowa duszko, a pisz i pisz, a, i jeszcze czytaj, i baw się dobrze.
          • studnia.przodkow Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.04.10, 13:16
            Bede pisac, a co. A czytac jeszcze wiecej.
            Zdjec kotow [kokotow] mam duzo, ale jeszcze nie umiem wkleic. Ale
            sie naumiem. Prosze o wyrozumialosc.
            • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.04.10, 13:19
              Przypomnimy we właściwym czasiesmile
              • toanita Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 12.04.10, 22:42
                Studnio - prawie moja krajanko smile Ja Krasnik, to tylko 120 km smile
    • karolla44 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 14.04.10, 16:33
      Nowiutka jestem i zostałam tu zagonionawink jestem z Wawy, 26 lat,
      stan posiadania - czekający na mnie Romans wszechczasów w nowym
      kochanym mieszkanku (w końcu swoim) z przyzwoitych rozmiarów półkami
      na książki. Osoba do towarzystwa - póki co ja... Zwierzaki - nie
      posiadam, a za kotami, nie zabijcie mnie, nie przepadam...
      • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 14.04.10, 16:38
        Cześć, Toyoto z ogonkiem wink
        • balamuk Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 14.04.10, 16:44
          A imie Toyoty 40 i 4. Witaj!smile
          • se_nka0 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 14.04.10, 17:32
            Karolla witam Cię !
            • orale Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 14.04.10, 18:05
              Witaj Karolla. Kotów nie ma obowiązku kochac, najlepszym przykładem
              jestem ja, póki co jeszcze mnie towarzystwo nie wygnałosmile
    • margonka Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 14.04.10, 22:44
      Choć z opóźnieniem, wpisuję się na listę:
      Mężatka, 34 lata, mieszkam w Berlinie, ale pochodzę z małego
      uroczego miasteczka Sommerfeld smile(Szajka bez końca się kłania smile).
      Z zawodu i z zamiłowania biolog, pracuję na uczelni. Z drugiego
      zamiłowania: kocham historię i... zawsze chciałam być lekarzem, ale
      nie wyszło..
      Odkąd pamiętam, zawsze duuużo czytałam (grupowe zdjęcie z
      przedszkola: wszystkie dzieci z lalkami, misiami, etc.., ja- z
      książką "Dzieci z Leszczynowej Górki" w objęciach big_grin).
      I zawsze muszę mieć ze sobą coś do czytania, a szczególnie gdy
      jestem w metrze, tramwaju, w poczekalni do lekarza...I obowiązkowo
      przed snem.
      O ile dobrze pamiętam moją pierwszą książką Guruy było Wszyscy
      jesteśmy podejrzani, później Boczne drogi, Klin...
      I przyznam się bez bicia, nie znam wszystkich książek Chmielewskiej!
      Najpiękniejszy prezent urodzinowy: od mamy, komplet 20 książek Guruy
      kupiony za 25 złotych (sic!) na ryneczku, gdzie ktoś pozbywał się
      domowej biblioteczki...A mama zastanawiała się, czy spodoba mi się
      taki prezent...smile Ech...
      Co jeszcze? Kocham koty!!!

      M.
      • stara.gropa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 14.04.10, 22:57
        Witam koleżankę po fachu.
        • pomaranczuch Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.04.10, 00:11
          Cześć! tongue_out kurcze, biologia, historia, medycyna, piękny zestaw wink
          • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.04.10, 00:37
            Ooo! Margonko! No to mamy sekcję niemiecką. Czy był wcześniej ktoś
            stamtąd?
            • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.04.10, 06:38
              Ktoś jest, ale na mroki padło. Ma chyba psa ... I jakoś na południe
              bardziej ...
              • ter.eska Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.04.10, 21:55
                Witam nowe duszyczkismile
                • salam_ji Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.04.10, 22:16
                  Witam nowinki, nowości i nowicjuszki wink Studnię- sąsiadkę bo ja z
                  Tarnowa wszak!
                  • goonia Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.04.10, 22:23
                    Yvi tez jest z Niemiec.

                    Czesc Margonko. Ty juz na forum pisalas wczesniej prawda, czy mi sie jak zwykle
                    wszystko pomieszalo?
                    • orale Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.05.10, 14:06
                      Podrzucam dla Aisy
                      • jagienka300 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 19.05.10, 17:03
                        A ja jestem "wieśniaczka"( z wyboru) mam 31 lat, jednego i tego samego od lat "chłopa", dwoje dzieci. Pierwszą moją książką były "Boczne drogi" a potem to już poooooooooooszło. Tylko nie raz muszę tłumaczyć się domownikom z dzikiego rechotu jaki nieraz wydaję czytając ksiązki naszej Guruy. Pozdrawiam.
                        • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 19.05.10, 17:24
                          A ta wsia w jakiej okolicy?
                          PS - ja też z pipidówka i wcale sobie nie krzywduję wink
                          • jagienka300 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.05.10, 08:13
                            Moja wioska w pięknej okolicy "miliona sadów" koło Grójca.
                            • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.05.10, 08:23
                              O! To masz blisko do Bramy, zapraszamy.
                              • jagienka300 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.05.10, 08:32
                                Poproszę o więcej szczegółów
                                • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.05.10, 08:42
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,14722,110350538,110350538,Spotkanie_majowe_wydanie_specjalne_.html
                        • ter.eska Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 19.05.10, 17:27
                          Witaj,baw się dobrzesmile.
                          A co d tłumaczenia z rechotu nie przejmuj się,moi już przywykli,twoi też przywykną.
                          • orale Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 19.05.10, 18:33
                            Witaj Jagienko, kobieto o miłym mym sercu imieniu. Bywaj i baw się
                            dobrze
                            • se_nka0 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 19.05.10, 19:32
                              Witaj Jagienko - zapewne jest to wsi spokojna, wsi wesoła smile Dobry wybór,
                              gdziekolwiek by to nie było.
                              • heniulaa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 19.05.10, 20:45
                                Witamy witamy pisz dużo a często smile
                                • justek1986 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.06.10, 19:24
                                  Witajcie serdecznie.Wspaniale forum, temat bliski memu sercu-
                                  uwielbiam tworczosc pani Chmielewskiej, a z czasem tez "pokochalam"
                                  samą panią Joanne.Nie w takim maniackim stylu oczywiscie, ale bardzo
                                  szanuję ją jako czlowieka, jej poczucie humoru jest dla mnie
                                  rozwalające mnie na łopatki smile
                                  Na imie mi Justyna,mam 23 lata, mieszkam w Wielkiej Brytanii od 5
                                  lat, pracuję, a ponadto studiuje pedagogikę.
                                  Ciesze sie ogromnie ze moge do Was dołaczyc.
                                  • orale Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.06.10, 19:29
                                    Witaj witaj, pisz i baw się dobrze
                                  • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.06.10, 19:35
                                    Hej! A w mglistym Albionie mamy swoich człowieków już!
                                    • salam_ji Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.06.10, 19:55
                                      Witaj! W "tym mglistym Albionie" mieszkalam też i ja trochę czasu wink
                                      Pozdrów ode mnie parki i skwerki. Tęskno mi do nich...
                                      • ter.eska Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.06.10, 20:27
                                        Witamy chlebem z sola,czy jakoś takwink,baw się dobrze,pisz częstosmile
                                  • minerwamcg Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.06.10, 21:16
                                    Witaj! Czuj się jak w domu, pamiętaj tylko, że jest to dom bez klamek, zbudowany
                                    w pijanym widzie przez szajkę zwariowanych architektów smile Lesio robił kolorystykę!
                                    • ter.eska Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.06.10, 21:35
                                      minerwo jesteś bezbłędnabig_grin,masz robotę-wyczyszczenie mojej klawiatury i monitora z kawy,którą przed chwilą prychnęłambig_grin
                                      • ter.eska Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.06.10, 21:40
                                        A właśnie justko,małe ostrzeżenie-czytając niektóre wątki nie radze jesz i pic,chyba,że lubisz czyszczenie komputerabig_grin
                                        • pomaranczuch Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.06.10, 21:55
                                          Hej, hej i zakotwiczej na dłużej big_grin
                                          • balamuk Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.06.10, 22:18
                                            Czesc, Justyno, piekne imie.
                                            A one tylko tak straszabig_grin
                                            • justek1986 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.06.10, 07:49
                                              Ha ha. Z ta kawa było boskie,fakt mozna i w ten sposob,ale ja jestem
                                              przyzwyczajona, znana z wybuchania smiechem w roznych miejscach
                                              (podczas czytania min) niekoniecznie sprzyjajacych.

                                              Pozdrowie skwerki, piekne są to fakt.

                                              Dziekuje za mile pryjecie.

                                              Aranzacja zachwycająca, uszanowania dla Lesia smile
    • tylkocafe Powitanie :) 29.06.10, 10:40

      By nie narazic się na gniew starych bywalców tego forum nie zakładam nowego
      wątku.Właśnie dziś Was znalazłam i bardzo się z tego cieszę a jednocześnie
      martwię.Kiedy zdążę to wszystko przeczytać???Czy Wy musicie tyle pisać smile smile?? I
      czy musicie pisać tak śmiesznie,że aż mnie brzuch boli smile smile??


      Krótko o mnie-od 36 lat(urodziny we wrześniu więc nie bedę się postarzać) żyję
      na tym świecie.Mieszkam w mazowieckim.Mam 18letnią córkę i 15miesięcznego syna.I
      czytam wszystko co mi w łapki wpadnie smile

      Pozdrawiam Was
      • ter.eska Re: Powitanie :) 29.06.10, 14:33
        Witaj na memłonie,baw się dobrze,aha!jak czytasz bron boże zapomnij o piciu i jedzeniu jeśli nie masz ochoty na szorowanie klawiatury i monitorasmile
        • kocio_pierzaczek Re: Powitanie :) 29.06.10, 14:59
          Witaj, tylkocafe! Spokojnie zakładaj sobie wątki, a my będziemy się w nich
          dooooopiiiiisyyywać. Obficie. smile
          • justek1986 Re: Powitanie :) 29.06.10, 19:55
            Witaj serdecznie,ja tez swierzutka.
            • se_nka0 Re: Powitanie :) 12.08.10, 08:55

              anja_p_s - witaj !!!

              Ewa ma rację, niech wątek nie przepadnie. Już masz go ,,pod ręką,, smile
              • doratos Re: Powitanie :) 12.08.10, 09:18
                Uuuu..ile narybku,i takiego młodego,
                będzie co deprawować chmielewsko!smile

                Justek czy ty wiesz ze mam córkę w Twoim prawie
                wieku(22)?W dodatku też Justyna!
                Pozdrawiam wszystkie młode i stare narybki!smile
                • pomaranczuch Re: Powitanie :) 13.08.10, 13:05
                  smile pozdrówka
                  ale jakie stare? nie ma starych, wszystkie młode! big_grin duchem tongue_out
      • jovik77 Re: Powitanie :) 01.12.10, 15:47
        O mnie - mam na imię Asia, jestem matką 10-miesięczniaka i żoną (kolejność chyba powinna być odwrotna, ale może mąż tego nie przeczyta).
        Mam 33 lata, a JCh czytam od 20 lat, kiedy to na któreś urodziny dostałam Nawiedzony dom. Jestem wielka fanką serii o Teresce i Okrętce i bardzo żałuję, że Pani J nie pisze o nich nic nowego sad Może się jeszcze doczekam.
        Mam prawie wszystkie jej książki, do których ciągle wracałam. Piszę "wracałam", ponieważ odkąd zostałam mamą nie mam czasu na czytanie (wyjątek - Byczki, które musiałam pochłonąc jak tylko się pojawiły, za co mój syn pewnie mnie pozwie, jak tylko dorośnie, bo baczyłam na niego tylko jednym okiem, drugie kierując ku książce).

        • jovik77 Re: Powitanie :) 01.12.10, 16:50
          Jestem z - Mielca, niedaleko Rzeszowa. Jednym słowem Podkarpacie smile
          • groha Re: Powitanie :) 01.12.10, 17:00
            Gdybyśmy mieli porządną mapę chmielewszczyzny, jak nie mamy, to zaraz by się wbiło szpileczkę z flagą w Mielec, zaraz zaraz. Ale flagi też nie mamy wink
            • jovik77 Re: Powitanie :) 01.12.10, 17:15
              Ja mam, ja mam!! Flagę oczywiście, właśnie taką malutką. Z tym, ze niestety Niemiec ;/ Może być? Tylko nie mam w co wbić... Wiem!! W necie w jakąś mapę wbiję. Myślicie, że taka flaga da się wbić w monitor? LCD mam... Hmmm...??
          • minerwamcg Re: Powitanie :) 01.12.10, 19:12
            Z Mielca?! Hurra, wiwat! Toż to powiat dla mojego ukochanego Radomyśla Wielkiego smile Tylko patrzeć, aż się zjawi ktoś z samego Radomyśla.
            • jovik77 Re: Powitanie :) 01.12.10, 19:51
              No widzisz. Tom prawie krajanka smile Minerwa, a Ty gdzie teraz przebywasz? Pewnie znalazłabym to na forum, ale zaraz kąpiemy malucha i czasu brak sad A później pewnie padnę, chociaż mój M będzie oglądał meczyk Lecha, to może jeszcze z jakieś 15 minut wysiedzę wink Czemu matki tak mają, że mogą spać zawsze i wszędzie? smile
              • minerwamcg Re: Powitanie :) 02.12.10, 14:45
                Z Radomyśla nie ja osobiście, tylko moja mama, babcia, prababcia, praprababcia... tyle się doliczyłam na miejscowym cmentarzu. Prapraprababcia pewnie też smile, tylko grobu już nie ma.
                A ja z Krakowa, obecnie w Warszawie, też matka dzieciowi, aktualnie dziewiętnaście miesięcy.
        • kubikk Re: Powitanie :) 31.05.11, 11:15
          To ja tez się przywitam bo podczytuje od dłuższego czasu forumsmile Mam na imię Kasia, wiek 30 + smile Stan posiadanie roczna córcia i mąż. Również pochodzę z Mielca ale od 6 lat mieszkam i pracuje w Warszawie. Przygoda z J. Ch zaczęła sie od Zwyczjnego zycia a potem co wpadło w ręce, po kilka razy.
          • eulalija Re: Powitanie :) 31.05.11, 11:48
            O! Proszę, następna duszyczka się ujawniła po okresie skrytego podczytywaniasmile
            Witaj.
            Skoro mieszkasz i pracujesz w Warszawie to może uda Ci się wpaść na spotkanie.

    • baba_harpia Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.08.10, 15:13
      ja jestem z Łodzi. mam 27 lat ( tak wiem młoda jestem i życia nie
      znam)
      stan posiadania
      jeden mąż, jedna córka lat 3,5, dwa koty a w zasadzie kotki i duuuży
      fiołtongue_out
      Książki Pani Chmielewskiej znam dzięki mojej matce, która to je
      ubóstwia..no i ja siłą rzeczy teżtongue_out
      nei mogę ich nie kochać.... co tu ukrywać- kocham je niemal nad
      życie.. ze wstydem przyznam że częstokroć wolę się zamknąć z książką
      w pokoju niż brać czynny udział w życiu rodzinnymwink
      • asia.sthm Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.08.10, 16:36
        Udala ci sie Mamunia ... tobie Dzieciatko z pewnoscia tez
        chmielewskie sie ulęgło, no i my tez ci sie udalismy.
        • doratos Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.08.10, 21:32
          Witaj łódzka babosmile
          jesteś mi krajanką,bo mimo że mieszkam na Kaszubach
          pochodzę spod Łasku.
          Pozdrawiamsmile
      • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.08.10, 22:35
        Cześć Harpio, Babę zostawiam z boku, bo harpiowość w duszy a nie we
        płći siedzi.
        Miłego czytania, dużego pisania (ja harpia, bym sobie poczytała
        chętnie)
        • baba_harpia Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 25.08.10, 09:01
          babowatość to też neistety w duszy się moze objawiać...
          • ter.eska Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 25.08.10, 18:38
            Witaj babo,a niech już będzie,że tez harpio,czytaj,pisz bo my to uwielbiamysmile
            • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 01.12.10, 19:41
              Cześć, Harpio. Szanpani z miasta Łodzi pochodzi? Przepraszam, "Sami Swoi" łażą mi po głowie. Baw się dobrze z nami.
              • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 01.12.10, 19:46
                Jovik, wybacz, po kilkugodzinnej nieobecności na forum nie podjechałąm do wątków wyżej. Witam ponownie i nie mniej wylewnie. smile
                A do monitoru LCD lepiej flagę na gumę do żucia przylepić.
                • jovik77 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 02.12.10, 13:51
                  Spróbowałam, guma nie trzyma. Może smak nie ten, co potrzeba. Mam tylko miętowe. Ale poświęce się i męza po inne wyślę. A moze to ciężar niemieckiej flagi? Polską by pewnie trzymało... Mogę tą flagę przemalować, ale nie mam farb a z mazaków tylko czarny i różowy.
                  • doratos Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 03.12.10, 13:15
                    groho ,a nie chodziło Ci o mapę gdzie kto mieszka i flagę TWCH??
                    Czy źle zrozumiałam?
                    • groha Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.12.10, 16:39
                      doratos napisała:

                      > groho ,a nie chodziło Ci o mapę gdzie kto mieszka i flagę TWCH??
                      > Czy źle zrozumiałam?

                      Dobrze zrozumiałaś, Doratosku (że tak pozwolę sobie pieszczotliwie). Właśnie o taką mapę mi chodziło.
    • vipavka Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.12.10, 08:15
      Wpisałam się u Szanownych Państwa smile już kilka razy, okazuje się jednak, że się nie przedstawiłam (oj, nieładnie). Byłam przekonana, że to zrobiłam, ale odszukać nie mogę, pewnie zrobiłam to na innym forumie smile

      Ale do rzeczy. Znak zodiaku Panna, rocznik 1965. W domu mam jeszcze trzech panów (bez łódki, ale za to można dodać psa), w tym dwóch około osiemnastolatków (jeden ciut mniej, drugi ciut więcej - różnica półtora roku).

      Mieszkam w Warszawie, właściwie Wawrze, ale taki to niedaleki Wawer, że widzę z okna bloki osiedla Gocław. Rzut beretem przez kanałek smile

      Uwielbienie do książek Guruy trwa od bardzo dawna. Jednakowoż muszę sobie głowę popiołem posypać, bo nowszych pozycji nie czytałam. Nawet nie pamietam już na czym się zacięłam. Ale przeczytam, obiecuję.
      Jako jedyne zadośćuczynienie tego potwornego zaniedbania mam tylko to, że nastoletnim dziewczęciem będąc, przepisałam do zeszytów (dwóch chyba) "Romans wszechczasów". Niestety przepadło, a byłoby co dać Gurui do zaautografowania smile

      Swoją drogą - to były czasy wink Trzeba było wszystkie pozycje ukochanej autorki zdobywać, antykwariaty przeczesywać, znajomości uruchamiać. A teraz się idzie i się kupuje...

      Pozdrawiam i liczę po cichutku na to, że Wielmożne Memłono przyjmie mnie do siebie, mimo wszelkich moich niedociągnięć smile

      • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.12.10, 10:14
        Nikt nie jest doskonały... wink
        Cześć!
        • se_nka0 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.12.10, 10:21
          Witaj Vipavka ! Rozgość się czym chata bogata smile
          • pomaranczuch Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.12.10, 16:28
            Cześć! Rozgaszczajcie się i bawcie się dobrze smile
            Jovik dopiero przeczytałam skąd Ty smile ja też z Podkarpacia smile
            • jovik77 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.12.10, 18:03
              Witaj Ziomko smile
              A Ty skąd dokładnie jesteś? Czyżby z Rzeszowa? Szkoda, że nas tak mało. Zawiązalibyśmy front podkarpacki przeciwko większości warszawskiej wink
              • cytrynka6543 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.12.10, 18:07
                Sporo już człon-kiń/-ków z Podkarpacia, zawiązujcie tę koalicję i będziemy się przerzucać relacjami ze spotkań,co? Witajcie nowe duszyce.
        • bbbzyta Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.12.10, 18:00
          Witajcie wszystkie nowalijki i udzielajcie się!
          Za przepisanie "Romansu..." szapo-ba, normalnie mnie powaliło smile
          • pomaranczuch Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.12.10, 01:10
            Jovik, okolice Rzeszowa, Czudec, jeśli słyszałaś smile ale ostatnimi czasy więcej czasu spędzam w Krakowie .
            • jovik77 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.12.10, 09:45
              No Moja Droga, oczywiście że słyszałam. Zdarzyło mi się przejeżdżać kilka razy w drodze w Bieszczady. I kilka lat temu byłam oglądać ruiny zamku w Czudcu (Czudecu?). Nie pamiętam z którego wieku, ale fajne i ciekawe były.
              • pomaranczuch Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.12.10, 13:35
                W takim razie miło mi bardzo .
                W Czudcu smile a ruiny średniowieczne, pierwsze zapiski o zamku pochodzą z XIII w. Niestety niewiele jest odkryte i właściwie to już nikt tym się nie zajmuje i wszystko mchem porasta.
                W każdym bądź razie pozdrawiam Sąsiadkę smile
                • groha Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.12.10, 14:13
                  Piękna nasza Polska cała, piękna, żyzna i wspaniała wink
                  A świat jest nie tylko piękny, ale i malutki, a tutaj, to już w ogóle bez różnicy: Europa, Ameryka, czy Australia - zewsząd blisko. Może ktoś wpadnie z Azji, Afryki i Antarktydy? Byłby piękny komplecik. Na całej połaci chmielewszczycy... smile
                  • jovik77 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.12.10, 15:20
                    Zgadzam się, piękna. A najpiekniejsze Podkarpacie. Pomarańczuch się pewnie ze mną zgodzi?
                    Pomarańczko, a Ty byłaś może w Mielcu? Lub okolicach?
                    • pomaranczuch Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.12.10, 23:20
                      Owszem, Podkarpacie piękne smile i cała Polska piękna big_grin a świat mały
                      W Mielcu byłam, ale zasadniczo to przejazdem. Teraz jak zdarzy mi się być w tamtych stronach to będę pamiętać, że mam się u kogo zatrzymać ;p
                      • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 10.12.10, 10:42
                        Jak fajnie, mamy niezły przyrost. Liczby chmielewszczyków. Witajcie.
                        • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 17.12.10, 08:19
                          Nie żebym się przeprowadziła. Podbijam tylko. smile
    • hanusia03 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.12.10, 15:58
      A to i ja się przywitamsmile Trafiłam tu przed chwilą dzięki sygnaturce minerwamcg, od razu się pochwalę, że najpierw rozpoznałam tekst, a później kliknęłam no i jestemsmile

      Troszkę o mnie: rocznik 1984, 1 mąż, 1 dzieciątko, zwierzaczków niestety brak, chwilowo mieszkamy w Ząbkach, a na ogół w lubelskim na wsi o skomplikowanej ortograficznie nazwiesmile

      Pierwsza Chmielewska: "Wszyscy jesteśmy podejrzani", odkryta jeszcze w podstawówce, a potem już poszła resztasmile
      • se_nka0 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.12.10, 16:56
        Witaj Hanusia - gdziekolwiek będziesz, bądż z nami. Czytaj, pisz i baw się dobrze smile
      • asia.sthm Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.12.10, 00:33
        Ach Hanusiu, coz za piekne imie - daj sie przygarnac wyjatkowo uroczyscie. I model ten sam co mojego dziecka. ...w 84 same najmilsze geniusze sie rodzily.
        Witaj witaj i juz sie nie bede glupio przymilac - w koncu chmielewszczanka jestes.
        • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.12.10, 11:27
          Witaj, Hanusiu A jak duża jest ta komplikacja geograficzna?
          • hanusia03 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.12.10, 12:35
            Komplikacja ma wdzięczną nazwę Żyrzynsmile Zawsze było śmiesznie przy podawaniu adresu, bo nie wiedzieć czemu moje nazwisko jakoś się ludziom trudne wydawało. Rozmowy w urzędach wyglądały mniej więcej tak:
            - Nazwisko proszę
            - Wiejak
            - Jak???
            - WIEJAK
            - Adres
            - ... Żyrzyn
            - Hę???
            - To może ja dowód pokażę...
            A wszystko w czasie przeszłym, bo teraz mam inne nazwiskosmile
      • minerwamcg Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.12.10, 00:51
        O, proszę! Czyli nic, tylko ćwirptaszek zwabił Cię na forum smile
        • ter.eska Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 23.12.10, 22:26
          Witam serdecznie wszystkie nowalijkismile
    • vivictoria Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 09.02.11, 21:01
      Pewnie jestem już tu opisana, ale się 'znajść' nie moge. Na forum od dawna, a tak w ogóle korzeniami sięgam lubelszczyzny cudownej i pięknej, tej nadwiślańskiej z Józefowa nad Wisłą na wysokim wapiennym wzgórzu (na tyłku zjechałam nie raz uprawiając odwrotność alpinizmu i to mi zostało, kocham downhill!) i tej płaskiej nizinnej z Opola Lubelskiego (robią tam bezwzględnie najpyszniejsze krówki, mówi to osoba która nie znosi słodyczy). Obecnie na banicji w Toruniu, którego nie cierpię wprost.
      Z zawodu wyuczonego i wypaczonego przez ustrój miniony, filolog dubeltowy plus niedouczony, bo niedokończony, więc niedoszły artysta plastyk-tkacz. Zawód wykonywany rzenieślnik - maniakalny, szalony, pasjonat.
      Chmielewska się ciągnie od studiów, od Lesia i przepadło. Mam komplet, nie umiem nie mieć.
      • doratos Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 10.02.11, 13:37
        Zazdroszczę Ci,tego kompletu oczywiściesmile
        • vivictoria Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 10.02.11, 23:40
          Nie zazdrość, bo do kompletu mam białaczke IV stopnia choć depresji nie dałam sobie wepchnąć, jeszcze czego!
          • doratos Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 11.02.11, 12:09
            I tak trzymaj,na depresję najlepsza Chmielewska!Życzę Ci zdrowia z całego sercasmilesmile
    • ani.ta.ani.tamta Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.02.11, 19:34
      To może teraz ja. Czytam Was od dawna, wypowiedziałam się ostatnio w jednym wątku i zostałam tak serdecznie przywitana, że nieśmiałość uciekła w siną dalsmile
      Anita z Krakowa. Lat 32 (ale oficjalnie przyznaję się tylko do 29, hehe). Ilość dzieci:zero, ilość mężów: zero, ilość byłych mężów: zerosmile. O gachach może innym razemsmile.
      Pierwsza Chmielewska? Lat 10, "Zwyczajne życie", czytane z uwagi na zatrucie rolmopsami na podłodze w wychodkusmile. A potem pooooszlo! I tak trwa do tej porysmile.
      • pomaranczuch Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.02.11, 19:44
        Cześć po raz kolejny smile sąsiadko smile
        • ani.ta.ani.tamta Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.02.11, 19:57
          No proszę! Niedługo blady strach padnie na Sekcję Warszawskąwink. W kupie raźniejsmile
      • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.02.11, 23:10
        A jesteś jakoś zazwierzęcona? Bo jakoś dzieci, mężowie i nawet ci eks to mnie mniej, ale na zwierzęta jestem wyczulona ostatnio. Masz kogoś w tym temacie?
        A jak nie masz, to też nie dramat, możesz mieć w planach. Napisz, że chcesz posiadać rudego kota, albo kundelka rasy całopolskiej ...

        Już, już, to było żartobliwie.
        Witaj.
        • ani.ta.ani.tamta Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.02.11, 00:03
          Hehe. Chciałam się wpisać w konwencję- większość jakoś tak na stadle rodzinnym się skoncentrowała i się zasugerowałamsmile.
          A ze mnie jest stara psiara! Miałam psiaka 15 lat (kundelek-mam do nich największą słabość), niestety przeniósł się już do krainy pełnej skwierczących pieczonych kiełbasek.
          Stratę już prawie przebolałam (zgadnijcie, kogo książki mi pomogłysmile ), ale póki co nie mam warunków, żeby wziąć psiaka, np. ze schroniska. Ale kiedyś to zrobię.
          Kotów się bojęsad. Jakoś dziwnie na mnie łypią- nie ufam tym bestyjom.
          Ps. Dzięki za przywitanie! Bardzo tu u Was miło. Czuję się tak, jakbym tu pisała ho ho! Może dlatego, że długo już Was podczytuję, a atmosfera jest super!
          • jarkoni Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 17.03.11, 19:35
            Dobry wieczór,
            Z pewną nieśmiałością, nie wiem co powinienem napisać, regularne CV i List Motywacyjny?
            Czy bezczelnie krótko o sobie, rodzinie, kobiecie, zwierzątkach, nałogach, obyczajach żywieniowych, słuchanej muzyce, czytanych książkach, rozmowach z sąsiadami, stresach w pracy, kolejkach do lekarza, planach malowania pokoju, rozbitym laptopie, radości z kwiatka wyrośniętego cudem w marcu, nowych butach, nadziei, sentymentach?
            Tak bardzo pokrótce?
            Właśnie to zrobiłem..
            Czegóż oczekiwać więcej?
            "Zielonej śliny, szaleństwa..?"
            Cytat..
            Się nie najlepiej przedstawiam może, ale "Się" uwielbiam, poza Joanną Ch. wychowałem się na Hłasce jeszcze i Stachurze głównie, że o innych nie wspomnę.
            Lokalizacja: Łódź
            Bliżej: kole stadionu Widzewa, skąd i wrzaski regularne i szalikowcy
            Status: jaki?
            Społeczny: się rozwiodłem (pytanie o powód i ew. podpowiedzi: Bo to zła kobieta była, zbędę milczeniem.. Ona dobra, ja dobry, nie wyszło)
            Materialny: ciągle mogłoby być więcej..
            Intelektualny: wyższy od wiejskiego głupka z "Konopielki", niższy niż osławiony Sharon Stone
            Motoryzacyjny: tylko automat, ale nie jest najnowszy i się psuje(xghrts75&%#@_#@! - to były niecenzuralne słowa)
            Zwierzę: labrador biszkopt 3-letni, za gruby niestety, wszyscy go karmią, a on zawsze chętny
            Ja: ciągle naiwny i sentymentalny stary idiota, za stary na obecne czasy..
            I tyle.. "Koniec i bomba.." smile
            • cytrynka6543 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 17.03.11, 19:49
              Jarkoni,ani listu ani CV nie oczekujemy,a przedstawiłeś się pięknie.
              Witamy serdecznie w naszych progach,a tak w ogóle to chyba jesteś pierwszy co z miasta Łodzi się wywodzi,no i zasiliłeś frakcję psolubnych,bo tutaj to w większości kociarze są.
              Witaj nam zatem i baw się przednio,jak i my to robimy,howgh.
              • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 17.03.11, 20:15
                No widzisz, Jarkoniku, jak ładnie wyszło! No i jaka radocha, ze kolejny chłop forum zasilił, a nawet dwóch - licząc piesa.
                Ja tam nic nie mówię, ale tu sporo fajnych dziewczyn wink
                • heniulaa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 17.03.11, 21:48
                  Witamy witamy i generalnie lubimy zwierzątka big_grin a z labradorami znamy się osobiście.
            • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 17.03.11, 22:29
              Za młody ten Twój Labuś, moja owczarkowa już przekroczyła dziesiątkę, na spacer między Łodzią a Warszawą się nie umówimy. Ale owczarkową przez ostatni rok o pięć kilo odchudziłam mimochodem, to może i Labusiowi jakoś się uda. Na forum witaj, każdego, kto umie pisać po polsku i w dodatku z sensem, a jak już umie czytać i czyta więcej niż przeciętny rodak to my zawsze z otwartymi witamysmile
              • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 18.03.11, 08:24
                Cześć i czołem. Rośnie nam w siłę męska podgrupa.
            • czekolada72 Jarkoni! Jaki ten swiat mały :)) nt 18.03.11, 09:37

              • doratos Re: Jarkoni! Jaki ten swiat mały :)) nt 18.03.11, 11:16
                Witaj krajanie!
                Pochodzę z niedaleka Łodzi(okolice Łasku),toś mi prawie jak bratsmile
                • jarkoni Re: Jarkoni! Jaki ten swiat mały :)) nt 18.03.11, 15:35
                  doratos napisała:

                  > Witaj krajanie!
                  > Pochodzę z niedaleka Łodzi(okolice Łasku),toś mi prawie jak bratsmile

                  Ja mam tu gdzie mieszkam obostrzone rygory.. Nie od razu krajanie, tylko czy jesteś za Widzewem czy za ŁKS-emsmile Takie prawa natury..
                  Ja za ŁKS-em, ale strach się przyznać w paszczy lwa..
                  A Ona za Widzewem, ale kłótni nie ma.
                  A Łask znam, się ciągnie kilometrami się smile
                  Pozdrawiam..
                  PS Kiedyś się przybijało piątkę, od zawsze tp było, a teraz jest żółwik, kto to wymyślił..
                  I komu, Panie, piątka przeszkadzała?
              • jarkoni Re: Jarkoni! Jaki ten swiat mały :)) nt 18.03.11, 15:29
                Odpowiadasz na:
                czekolada72 napisała:
                Cześć Czekolado, skoro i Ewa i Ty tu jesteś to musi być dobre miejsce
                • czekolada72 Re: Jarkoni! Jaki ten swiat mały :)) nt 18.03.11, 15:48
                  NAJLEPSZE!!
      • majowa_lady Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 18.03.11, 22:28
        Cześć, mam na imię Beata, mieszkam w Wawie na granicy Żoliborza i Bielan. Mam 33 lata, gacha oraz 2 koty. Potomstwa nie mam.
        Zaczęłam od Nawiedzonego domu, przeszłam wszystko oprócz kulinarnych i Pafnucego, bo ja nie gotująca jestem oraz nie dzieciata smile
        Potrzebuję na gwałt towarzystwa, z którym mogłabym się pośmiać do rozpuku.
        • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 19.03.11, 09:26
          Do Pafnucego niedawno kolejka stała, mało dzieciata. Znaczy dzieciata tak, ale dzieciom nie dawały, same czytały.
          Witaj.
          • pomaranczuch Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 19.03.11, 11:46
            Cześć wszystkim smile
            Majowa, tutaj rozpuk masz jak w banku big_grin
            • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 19.03.11, 14:29
              Ino roz?
              • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 19.03.11, 19:36
                Hej, witam sąsiadkę. smile Frakcja bielańska rośnie.
                • doratos Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.03.11, 12:24
                  Witaj,witaj,szkoda tylko,że znów z Warszawy,dlaczego się nikt z północnych rubieży nie ujawnia,gdzie Gdańsk i Gdynia itd.??
                  Samiuśkam tu?!Pewnie w krzakach siedzą!smile
    • gat45 Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 27.05.11, 20:51
      przede wszystkim przepraszam za dotychczasowe latanie po tym szacownym forum bez meldunku. Już lecę się przedstawiać.

      Prowincjuszka jestem, z dłuuuuuuuuuugą przerwą na bardzo duże miasto, które mi dogryzło. Jestem dzieckiem marcowym, tzn zostałam wywieziona jako dziecię w wiadomych okolicznościach z dokumentem podróży w jedną stronę, alem się nie dała. Ogólnie bardzo łasa jestem na komplementy za polszczyznę, bo na codzień nie praktykuję. I mam ogromne braki w realiach Polski, bo choć bywam często, to jednak to nie to. Tak więc z małego polskiego miasteczka przeflancowana zostałam na bruk paryski, gdziem się na siłę przyjęła. Pięć lat temu udało mi się wreszcie tego molocha opuścić i mieszkam sobie o 100 km na południe, lekko na wschód, prawie nad Loarą. W malutkiej mieścince, w domu dzikim winem obrośniętym i glicynią (podobno po polsku to się wabi wisteria).

      Pierwszą książkę pani Chmielewskiej wciśnięto mi do rąk "na podróż" z Krakowa do Warszawy. Była to "Złota mucha". I potem się zaczęło. To znaczy zaczęłam czytać resztę i chyba z serii "kryminałów" tylko Pafnucych nie mam zaliczonych. Programowo nie czytałam poradników ani książek kucharskich, ani atobiografii (na ogół nie lubię znać życiorysów artystów). Może teraz zmienię zdanie ? To i od Was zależy, mili państwo. Jestem zdecydowaną wielbicielką tereskookrętek i janeczkopawełków. Szkoda, że tego tak mało.

      Wystarczy na początek ?
      No to - dyg i cmok
      • ewa9717 Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 27.05.11, 21:21
        Ho, ho, Gatu, na ambit martyrologicznie mi siadłaś, poszperałam w pamięci i mam! W Stalinogrodzie się urodziłam wink
        A wisteria u nasz w pipidówku też glicynia, choć pewnie się nie puszcza tak ochoczo jak ta francuska wink
        A polszczyznę jak na cztrdzieści i coś niepraktykowania na co dzień masz lepszą od wielu ... praktykantów codziennych wink
        • gat45 O, przepraszam ! 27.05.11, 21:31
          Nikomu na niczym nie siadałam ! A już szczególnie nie na Twój ambit. Poczułabym przecież, to nie byle co !
          • stara.gropa Re: O, przepraszam ! 27.05.11, 21:35
            A w Chaumont byłaś Gaciu/Gadzie? wink
            • gat45 Re: O, przepraszam ! 27.05.11, 21:40
              Jasne. Byłam w większości tych, co to mają lochy suche na trzydziestu sześciu wtrąconych. Ale nie tak, żeby ostatnio, bo ostatnio z ćiczeń fizycznych zajmowałam się prawie wyłącznie tyciem. Trzy lata temu ważyłam niecałe 35 kilo. Mówię, że niecałe, bo od 35 przestałam włazić na wagę. Dla zdrowia psychicznego.
              • stara.gropa Re: O, przepraszam ! 27.05.11, 21:43
                Aż się boję pytać o przyczynę, bo tu forum rozrywkowe, a sprawa pewnie poważna. Ale szydełkiem dziubałaś jak byłaś w lochu? Da się wydłubać?
                • gat45 Re: O, przepraszam ! 27.05.11, 21:51
                  Z rozkoszą informuję, że był (sic ! czas przeszły) to rak, ale poszedł won. Teraz co jakiś czas muszę robić psychoterapię lekarzom, czyli bywać na wizytach. Cięzki zawód mają dziewczyny i chłopaki, toteż od czasu do czasu muszą sobie obejrzeć kogoś wyciągniętego.

                  Wracając zaś do meritum : to w dużej mierze zależy od szydełka. Słaba jestem w robótkach ręcznych.

                  Mam jeszcze w zanadrzu jedną wielką krytykę Gurui na tematy francuskie, ale na razie się nie ośmielam. (Hi, hi, ładnie sobie zapewniam napięcie !)
                  • stara.gropa Re: O, przepraszam ! 27.05.11, 21:56
                    Dawaj krytykę! Może uda nam się pobić na forum? wink
                    Załóż nowy wątek, dobrze?
                    • gat45 Re: O, przepraszam ! 27.05.11, 22:01
                      Taaaaaa jest, psze pani ! Tylko muszę się przygotować i inkryminowane dziełko odświeżyć, cobym się nie skompromitowała od pierwszego wejrzenia.
                      • groha Re: O, przepraszam ! 27.05.11, 22:45
                        Gat, prosto mówiąc: masz zamiar trochę ponarzekać, tak? Tak zwyczajnie, swojsko i szczerze, jak rodak do rodaka? To spokojna głowa. Śmiało możesz walić bez przygotowania smile
      • se_nka0 Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 27.05.11, 21:41
        Piękne przedstawienie się smile
        Witaj, bywaj, czytaj i pisz !
        Witam serdecznie.
        • goonia Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 27.05.11, 21:46
          Nie no, Gatku, skoro wazylas 35kg. to slusznie zdecydowalas sie troche przytyctongue_out

          I naprawde polecam Autobiografie.

          • gat45 Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 27.05.11, 21:56
            Mus to był. Wyglądałam albowiem archeologicznie : jak świeżo odgrzebana i jeszcze nie otrzepana mumia. A w ziemistym mi nie do twarzy. Tylko - zaprawdę, zaprawdę powiadam wam : strasznie jest jeść na siłę. Prawie tak samo strasznie, jak przestrzegać surowej diety odchudzającej... Dostałam wtedy od moich polskich znajomych wielką pandę, żeby motywy Chmielewskie zachowane były.
            • ewa9717 Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 27.05.11, 22:02
              Hm, ja też się zajmuję często tyciem, ale tylko hobbystycznie.
              A panda faszerowana?
            • eulalija Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 27.05.11, 22:04
              Teraz zdecydowanie bardziej mi się podobasz niż w kominarcewink Gacia dla Ciebie odpada, już tak tu jedna została kiedyś ochrzczona, to Madam Pantalon była, za długie dla mnie, na córkę forumową ją wzięłam chrzestną i Gacia jej dałam ale gdzieś w czeluściach sieci przepadła.
              Ten Gat to mi się z Gate kojrzy i to chyba mosty są, taki Golden Gate ... Złota Brama, Bramka ... chyba zamilknę nad skojarzeniami, bo byś musiała natychmiast do Polski na spotkanie w Bramie gnać i chyba nawet szkorbut by był Ci darowanysmile
              • gat45 Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 28.05.11, 06:05
                Dzięki za dobre słowo smile))

                A co do nicka mego - różne-różniste snuły nieprzyjazne mi osobniki na FK domysły na ten temat. Na przykład niejaki Homoś oznajmił mi kiedyś, że "noszeniem gaci o numerze 45 nie należy się chwalić". Dotąd nie wiem, czy to dużo, czy mało ? Nie znam skali, gdzie byłoby 45.

                A nick jest ściśle geograficzny : 45 to numer departamentu Loiret, a mieszkam w nim w regionie Le Gâtinais, w mieścince jak niżej (odejmujac dwa pierwsze zdjęcia od góry, czyli zamek Bellegarde - wszystko niżej to moje od pięciu lat ukochane miasteczko)

                www.orleanscity.com/tourisme/montargis.htm
                • ewa9717 Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 28.05.11, 07:55
                  Ślicznie mieszkasz. A przy ulicy brukowanej czy takiej więcej alusi weneckiej?
                  Tylko wiesz, ja rozumiem, ze małe pipidówki mają ambicje (mój, mimo braku warunków, chce być perłą czegoś tam), ale ten hotel z błędem ortograficznym! wink
                  • gat45 Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 28.05.11, 09:25
                    A chtóren hotel, że się tak uprzejmie zapytam ? Rzuciłam okiem niechętnie (bo nie lubię zasadniczo tekstów w trystycznych ulotkach i po raz pierwszy spojrzalam nie tylko na zdjęcia) - chodzi Ci o to, że Hôtel Durzy małymi literami wymalowali ? Czy jeszcze jakaś ciekawostka tam się kryje ? Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ! Naprawdę dopiero teraz pojęłam, na własny tekst spojrzawszy smile)) Tak, tak, tak czyli yes-yes-yes już to oui-oui-oui ! Z bulem przyznaję, że nie od razu do mnie dotarł ten błąd smile))) Trzeba było tę nazwę zobaczyć w otoczeniuu polszczyzny.

                    A mieszkam tak circa about 5 minut spacerkiem wzdłuż rzeki od serca starego miasteczka. Dzielnica z końca XIX - początku XX wieku. Moja chałupa ma brzydki rocznik 1933. I rosnąca w ogrodzie magnolia (ogromna !) jak i glicynie wzdłuż ogrodzenia są z epoki.
                    • doratos Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 28.05.11, 11:38
                      Mam takie deżawubig_grinjakbym cię wcześniej gdzieś witała,ale co tam,witaj,ach witaj!!smile
                      • bumbecki Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 28.05.11, 12:25
                        za takie przedstawienie 5 z plusem się należy smile
                        witaj na forum smile
                        • ewa9717 Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 28.05.11, 13:58
                          Ciekawe, Bumbecko, dla kogo szóstkę chowacie wink
                          • bumbecki Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 31.05.11, 11:30
                            Droga Koleżanko Ewo,
                            jam z tego rocznika dla którego nowy system ocen nigdy nie zaistniał, dlatego też 5+ jest najwyższą notą jaką można uzyskać smile
                            • ewa9717 Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 31.05.11, 12:16
                              Jeszcze droższa koleżanko Bumbecko!
                              Ja starsza, ze szkoły też szóstków oszustków nie pamiętam, ale na studiach się zdarzały.
                              Usciślam: nie mnie, takiemu jednemu geniuszowi z polobudy (a do tego superprzystojny blondyn!!!!), co teraz jest jakimś ach, ach dyrektorem jakiegoś jeszcze bardziej ach, ach matematyczno-cośtam instytutu wink
                              • bumbecki Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 31.05.11, 20:11
                                starsza, ale chyba nie tak bardzo wink
                                eee, to ja wolałabym 5 w koronie - takie u mnie się w podstawówce zdarzały smile
                                • ewa9717 Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 31.05.11, 20:58
                                  Za mooooich podstawówkowych czasów korona na czymkolwiek była źle widziana wink
                                  • toanita Gatko vel Gaciu... 31.05.11, 22:03
                                    Pięknie mieszkasz... Ach, jakże j Ci zazdroszczęwink W wakacyjne miesiące usiłujemy się z małżonem wybrać na objazdowo - namiotową wyprawę po zamkowych zakątkach Loary. Plany takie... Ale już tam jestem, przynajmniej duchowosmile
                                    • gat45 Re: Gatko vel Gaciu... 02.06.11, 11:49
                                      Jak już Was zmęczy tłum turystyczny w tych najbardziej znanych zamkach (mniej więcej od orleany w dół Loary), to wróćcie wypocząć w moje okolice. Jeszcze jednym urokiem tego miasteczka jest fakt, że NIE leży na szlakach biur turystycznych i przewodników wszelkiej maści. Samo miasteczko zaś w każdym kraju mniej rozpieszczonym niż Francja figurowałoby już na liście klasy zerowej. W niedziele możliwe loty mongolfierą nad miastem i regionem. Trochę niżej, na poludnie, zaczyna się rejon Sologne, czyli rewiry czarownic oraz George Sand (pałac w Nohant) oraz najlepszego według mnie białego wina (Sancerre).

                                      Służę pomocą zwiadowczą.
                                      • toanita Re: Gatko vel Gaciu... 02.06.11, 19:32
                                        Dzięki, strasznie kręcą mnie takie klimaty. Chętnie skorzystam z pomocy wink
      • gat45 Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 29.06.11, 19:44
        Tak ładnie mnie przywitaliście i tak już było miło. A tu nagle za pierwszym lekko krytycznym wpisem dostało mi się słowem brzydkim i skierowaniem na badania psychiatryczne (bez wyroku sądowego !). I zrobiło mi się Bardzo Przykro. Miałam wrażenie, że na tym forum takie pieszczoty nie występują, przynajmniej nie w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Myślcie sobie, żem przewrażliwiona, a co mi tam. Chciałam tu pisywać i czytywać radośnie i inaczej niż na innych forach. Nie wyszło mi. Przepraszam. Bawcie się dobrze dalej.
        • goonia Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 29.06.11, 21:22
          Nie wyglupiaj sie. Na prawde nie warto sie obrazac. Heniula mam wrazenie nie przeczytala tego co napisala. I tak wyszlo jak wyszlo.
          Czytaj i pisz dalej.
        • cytrynka6543 Do gat45 30.06.11, 01:14
          Kochana,no co Ty?! Nie rób nam tego! Bądź tutaj i pisz,bo piszesz pięknie i rozrywkowo!
          I bardzo Cię proszę,nie obrażaj się tak od razu,no proszę Cię!
          Nie wiem co w Heniulę wstąpiło gdy Ci odpisywała,ale to pewnie było jakieś sprzężenie czegoś z czymś.
          Chcemy Cię tutaj, naprawdę Cię chcemy! Buziaki, Cytrynka.
          • 36krzysiek Re: Do gat45 30.06.11, 08:14
            Oj tam, oj tam. Dla równowagi możesz mnie ponawyzywać od najgorszych. A Heniuli tyłek skopię osobiście, choć jak ją znam była albo pod wpływem środków zakazanych i szkodliwych albo po rozmowie z szefową wink Zostań z nami! Zostań z nami! Bo jak nie, to zrobimy wycieczkę do Ciebie, wiemy gdzie mieszkasz!

            https://emotikona.pl/emotikony/pic/niegrzeczny.gif
        • asia.sthm Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 30.06.11, 08:39
          Oj tam oj tam,
          Gatko nie daj sie zniechecic jednym postem. I w najlepszym towarzystwie czasem sie komus wymsknie..... ten no jak mu tam... wink
          Zostan , co?
          • ewa9717 Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 30.06.11, 08:53
            Gatu, taż byłaby chyba chora na plecy, jakby sobie poszla!!!! Cycuś wink

            Jedenaście razy się logowałam na rząsiu, żeby Kaliną polecieć: nie ooooodchodź!
            A przy okazji, bo nie wiem, do kiedy mi logina starczy, dzień dobry!
            Dobry, mówię, słyszała, a?
        • eulalija Re: Przywołana do porządku przez Kocia.pierzaczka 30.06.11, 10:39
          Nie przesadzaj. Że Heniula trochę przegięła, to oczywista oczywistość, może się z kimś z niewłaściwej partii widziała albo co nie daj losie, otarła o jakąś odwrotną inteligencję. Inna rzecz, że ja też nie lubię jak ktoś bez czytania jakieś wstępne osądy przedstawia. Krzyku niedawno było pod niebiosa o ostatnią książkę Grossa. Też mi coś! Każdy kto trochę czyta ze zrozumieniem i o historii Polski ma jakie takie pojęcie umie to przeczytać, zrozumieć, a pyski darli najbardziej ci co nie czytali, tacy, jak Gropa przypomniała, protestujący przeciw wyświetlaniu filmu nie mający pojęcia co to za film.
          Ale oczywiście możesz się obrazić, zakazu nie ma, zostaniesz w naszej pamięci jako ta delikatna mimoza. Chociaż ja bym to na Twoim miejscu przemyślała jeszcze razwink
          • gat45 Teraz to już się zakrępowałam ostatecznie :) 30.06.11, 12:14
            Ja się naprawdę nie obraziłam, ino mi się zrobilo Przykro.

            Krytykę słuszną przyjmuję kładąc uszy po sobie. Tylko bardzo proszę PT Towarzystwo, coby zauważyć zechciało, że ja żem się nie wypowiadała o nieczytanym, tylko o jak najbardziej przeczytanym wstępie do "Garwolina".

            Morał : niezdrowo jest nawet z oddali zahaczać o polską politykę. Więcej tego nie uczynię, obiecuję solennie.
            • minerwamcg Re: Teraz to już się zakrępowałam ostatecznie :) 30.06.11, 13:37
              Polityka jak to ona, jako KKK (katolik-kaczysta-ktotamjeszczewieco) też się niejednego nasłucham, nie warto się przejmować. Najwyżej będę u kogoś robić za porządnego Niemca smile
              Olejmy politykę, bo Gurua jest ponad podziałami.
              Co się tyczy "Gwałtu", to z jednej strony nikt z nas nie czytał, z drugiej - każdy sprawę zna, bo Gurua pisała o tym ze trzy razy i obawy co będzie, jak zrobi z tego książkę nie są z sufitu.
    • embepe Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 01.06.11, 21:53
      Dobry wieczór, jeszcze jedna skryta podczytywaczka się postanawia się ujawnić. Moja znajomość z twórczością Guruy zaczęła się od "Lesia" i to jest absolutny numer jeden w moim osobistym rankingu. Zaraz potem jest "Wszystko czerwone" i cała "Autobiografia". Na dalszych miejscach sytuacja zmienną jest smile Kłaniam się powitalnie z Łodzi - embepe PS. Zainspirowana "Złotą muchą" zaczęłam jeździć do Piasków. Będę tam od 22 do 27 czerwca - ktoś się może wybiera?
      • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 02.06.11, 10:32
        Witaj! Piaski polecam gorąco - choć w tym roku nie udało mi się tam pojechać, ale właśnie tam znalazłam taaaaki bursztyn! Nastaw sie na górskie wycieczki i hordy rozpieszczonych dzików. Polecam też słowicze koncerty w szuwarach od zalewu. A gdzie zamierzasz mieszkać?
        • doratos Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 02.06.11, 14:32
          Jeszcze jedna krajanka,żeby tylko nie zamilkła jak poprzednia,baba miała czy jakoś tak!
          Powitaćsmile
          • goonia Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 02.06.11, 17:36
            Witaj Embepe! Alez masz nick trudny do wymowieniatongue_out
            • embepe Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 02.06.11, 18:27
              goonia napisała:

              > Witaj Embepe! Alez masz nick trudny do wymowieniatongue_out

              Bardzo przepraszam za utrudnienia, ale to po prostu moje em, be i pe - pierwsze literki z imion i nazwiska, więc nie utrudniam z premedytacją wink W innych zakątkach internetu używam ZNACZNIE trudniejszego nicka smile
        • embepe Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 02.06.11, 18:20
          Dzińdybry! smile To nie będzie moja pierwsza wycieczka do Piasków (od września ub. roku to już czwarty raz!), więc wiem, jakie tam atrakcje: dziki, góry i doły, ryby u p.Jagody.... smile Bursztyny też udało się znaleźć! Tym razem zarezerwowaliśmy sobie pokój w domu z najpiękniejszym widokiem na zalew - wiemy , bo już tam mieszkaliśmy, tu. A poza sezonem, gdy warto mieć pokoik z ogrzewaniem, mieszkamy tu.
          • aaach-a Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 03.07.11, 18:19
            Witam.Pierwszy raz do Was piszę. Mam na imię Joanna, mieszkam niedaleko Rzeszowa.
            Stan posiadania: 1 powiedzmy, że mąż, 2 dzieci (10 i 15 lat), 0 psów, 0 kotów (ale dochodzących to chyba 5), stado kur (i oczywiście dochodzący LIS!!!)
            pierwszą "zarazą" był "Romans wszechczasów", potem "Całe zdanie nieboszczyka", potem ... , na dziś mam przeczytane 36 książek. Ze wstydem przyznaję się,że z książkami Guruy zetknęłam się baaardzo późno ok.8 lat temu, chociaż czytam dużo i namiętnie już od 7 roku życia a dziś mam już "18 + VAT". niestety na JEJ książki jakoś wcześniej nie trafiłam. Was czytam od 5 miesięcy ale dopiero teraz odważyłam się do Was napisać. Mam nadzieję, że przyjmiecie i mnie do swojego Szacownego grona.
            • se_nka0 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 03.07.11, 18:38
              Witaj nam witaj Joanno!
              Fajnie, że jesteś, że się odezwałaś. Czytaj i pisz co Ci w duszy gra smile
              Nie wszystkie książki Guruy przeczytałaś? To najlepsze przed Tobą! Zawsze przecież czekamy na to, co przed nami smile Obowiązku przeczytania wszystkich książek nie ma, ale kto by się przejmował obowiązkami wink
              • aaach-a Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 03.07.11, 18:48
                Dzięki za miłe słowa. Mam za punkt honoru przeczytać wszystkie. Niestety nie lubię czytać książek z biblioteki, więc tempo mojego czytania jest trochę spowolnione, ale staram się chociaż 1 na miesiąc zaliczyć.
            • asia.sthm Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 04.07.11, 08:29
              O jak milo ze sie odwazylas po 5 miesiacach przyczajki. Cos w rodzaju: raz kozie smierc big_grin
              i bardzo dobrze.
              Witaj Joanno - bedziemy cie wolac Aaacha
              • aaach-a Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 04.07.11, 09:24
                Serdeczne dzięki, ale ta przyczajka tylko na początku była zamierzona, później to co się działo to już się nadaje do wątku o "wyrafinowanej złośliwości rzeczy". Mój komp nie miał "nastroju" na logowanie i dopiero wczoraj udało mi się pokonać wszystkie przeszkody.
    • klabzdron Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 05.07.11, 22:21
      Kazano mi się przedstawic tutaj smile

      Tak więc (wiem, ze nie zaczyna sie zdania od więc, ale mój mózg nie umie tego zastąpić chwilowo) młody szczypior ze mnie, psów brak, ponieważ się jej w zasłuzonym wieku dwunastu lat zmarło, kot sztuk jeden, książek mnóstwo, samej Chmielewskiej cos około 40 smile

      Pierwszy kontakt za pośrednictwem miejskiej biblioteki i były to chyba 2/3 zasługi smile Jak już mnie wpuścili do dorosłej części to poszło z hukiem. Dziś to co mam w domu znam na pamięć, na resztę poluję uporczywie smile Więcej wymagań nie pamietam smile

      Pozdrawiam, Ania, dla wszystkich Rudzielec smile
      • konopika Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 06.07.11, 13:04
        Witaj Rudzielcu.
    • goonia Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 05.07.11, 23:26
      Aniu witaj. Ladnie Ci powitanie wyszlo, podwojnie.

      Aaacha - jak zapomne paru "a" , to sie nie obrazisz prawda? mam nadzieje,ze komputer bedzie z Toba wspolpracowal i zostaniesz z nami na dluzej.

      Fajnie, ze sie nowe duszyce odzywajawink
      • bbbzyta Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 06.07.11, 13:15
        Witajcie nowe dziewczynki, czujcie się jak w domu smile
        • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 06.07.11, 13:51
          Jak fajnie, nowe powiedzmy że twarze! Aniu - cudny nick. Aacha - ja pewnie też będę miewać kłopoty z odpowiednią ilością aaaaa, z góry wybacz.
          • aaach-a Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 06.07.11, 14:34
            Cześć Wszystkim ! Jeszcze raz dzięki za miłe słowa. Już tłumaczę skąd to potrójne a: po prostu pojedyncze już było zajęte , więc na zwykłą achę (taką jak chciałam) na pewno na pewno nie będę kręcić nosem. Też mam nadzieję przyssać się do Was na dłużej a może nawet na całkiem długo. Kocham Was (mam nadzieję, że mój tego nie przeczyta).
            • 36krzysiek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 06.07.11, 14:36
              No bo jak nas nie kochać ? wink
              • aaach-a Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 06.07.11, 20:18
                Wszyscy normalnie nienormalni doskonale wiedza, że nie ma takiej możliwości!!!
                • aaach-a Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 06.07.11, 20:20
                  Zapomniałam dodać, że na czele ze mną.
          • klabzdron Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.07.11, 00:08
            Drogi kociu, pamiętając kim był prawdziwy kocio pierzaczek, uważam, że wygrywasz ze mną konkurencję big_grin A co do pomysłu na nick czytałam po raz setny Bocznr drogi big_grin
            • koszmarna.baba Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.07.11, 20:33
              Witam, zacznę od przedstawienia się: Joanna, lat powiedzmy, że 40, "wszystkie" dzieci, podkarpacie, przeczytanych książek też 40.
    • koszmarna.baba Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.07.11, 20:38
      Z tych emocji zapomniałam poprosić o przyjęcie mnie do zacnego grona wielbicieli !!!
      Pliizz,Pliizz??
      • se_nka0 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.07.11, 21:14
        Witaj ! Na chwilkę wpadłaś czy na dłużej? Rozgość się i nie zrażaj sezonem urlopowym. Po wakacjach wszystko ruszy kurcgalopkiem wink
        • koszmarna.baba Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.07.11, 21:52
          Dzięki, ja chciałabym raczej na dłużej a jak wyjdzie to się okaże.
          • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 22.07.11, 07:59
            Cześć, fajnie, że jesteś. Teraz rzeczywiście sezon urlopowy, ale od jesieni znów będzie nas więcej.
      • ter.eska Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 17.08.11, 22:05
        Witam nie witanychsmile
        • pomaranczuch Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 18.08.11, 09:29
          ja też, ja też!!!!!! tzn. witam smile chwilę mnie tutaj nie było i tyle się działo smile
          • atka_aa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.08.11, 16:59
            Witam Serdecznie!
            To mój debiut. O forum przeczytałam na okładce książki "Byczki w pomidorach"... to już moje trzecie podejście do niej smile i jak zwykle zachwyca, ale pierwszy raz przeczytałam okładkę z tyłu.
            Mam 30 lat, jednego brzdąca 2 letniego, jednego fajnego męża... małe mieszkanko, w którym nie raz udało mi się pokonać Alicję smile A książki Chmielewskiej kocham straszliwie już od 15 lat smile i nie umiem się z nimi rozstać... smile
            Pozdrawiam wszystkich
            • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 22.08.11, 08:40
              Cześć, miło cię powitać, skąd do nas piszesz?
              • atka_aa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 22.08.11, 17:42
                Dziękuję za powitanie! Piszę z Knurowa na śląsku smile
                • ter.eska Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 23.08.11, 10:38
                  Witaj atka_aa ,baw się dobrzesmile
    • czekolada72 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 30.07.12, 16:46
      szkoda, zeby utknął w archiwum smile
      • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 02.05.13, 11:31
        Up.
        Dla nowych, szczególnie.
    • ew.al Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 12.05.13, 13:07
      Ewa. Warszawa .Jeszcze żyję . Prawnik. Czytam , czytam , czytam . Jak nie mam czego czytać to sama piszę i zmuszam do czytania dorosłe dzieci, męża i przyjaciół. Wszystkiemu sie przygląda pies.
      • g0p0s Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 12.05.13, 13:31
        Powinniśmy zrobić łoł!
        Wszystkie wskazane preferencje są tutaj uprawiane smile
        Czuj się jak u siebie.
        • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 12.05.13, 14:19
          Co poeta miał na myśli, pisząc o preferansie cycuś?
          • czekolada72 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 12.05.13, 16:23
            Pies? Jaka rasa?
            • ew.al Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 12.05.13, 16:58
              nie pasowałby do dialogu z Kubą - ale do kabaretu jak najbardziej - bo to cudownie radosny bokser
              • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 12.05.13, 17:26
                No tak, Czekolada mnie wyprzedziła, Ty też jakoś z prędkością światła a ja już sobie przypominałam: jajnik, dupelek, bulgot, łyżew, sweter ...
                Kolegów bokserów DelGado miała dwóch, jednego pręgowanego a drugiego płowego, energetyczne były bardzo.
                Witaj.
                • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 12.05.13, 19:30
                  Nordycka, nieszczęście ty moje.
          • g0p0s Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 12.05.13, 21:09
            Do 9717.
            Prawnictwo, czytelnictwo, pisarstwo, rodzicielstwo, małżeństwo, przyjacielstwo, psiarstwo, wszystko się wśród forumów znajdzie. Ludzkie rzeczy.
            • papuga_ara Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.05.13, 14:14
              g0p0s napisał:

              > Do 9717.

              Hi, hi, zrobiło się tak szpiegowsko wink JW23 i te klimaty... a ja nie mam numerka, jak przyjdzie co do czego... I co teraz? wink
              • se_nka0 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.05.13, 14:20
                Nie martw się Papużko, wymyślimy hasło i odzew wink
                Piękne te zieloności na świecie. Dzień dobry.
                • minerwamcg Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.05.13, 14:32
                  Hm, papugi faktycznie są mało przydatne w ściśle pojętej konspiracji. A już barw ochronnych to nie mają za grosz smile
                  Ale za to jakie świetne do odwracania uwagi!
                  • papuga_ara Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.05.13, 16:54
                    Hurra! Będę mieć hasło i odzew, oraz będę odwracać uwagę!!! Tak!!
                    Na wrooogaaaaaaa, juuuuhuuuuuuuuuu......................
                    • embepe Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.05.13, 18:38
                      Papużko, tych bezcyferkowych w nazwie to tu nas więcej! Każdemu będziemy wymyślać konspiracyjne hasło, odzew, nadawać tajny numer? smile Zalatuje przecudnie chmielewskim pomieszaniem z poplątaniem...!
                      • balamuk Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.05.13, 18:43
                        Nie, błagam. W robocie muszę zmieniać normalne hasło do komputera co miesiąc i żeby nie zgłupieć, przeszłam na daty historyczne po kolei. Żadnych cyferków nie chcę!
                        A wątek skręcił się jak marzenie...
                        • g0p0s Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.05.13, 19:33
                          A żeby było trudniej, to w różnych miejscach są różne kryteria i nie można jednego hasła do wszystkiego używać. Przypomniało mi się hasło do windy z Seksmisji smile
                          • balamuk Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.05.13, 19:55
                            Jedno hasło do wszystkiego?! To by cymes był! Mam cztery hasła, które trzeba zmieniać w różnych, tych tam, interwałach, oprócz tego kody dostępu, i jeszcze stanowczo mówią, że nie wolno zapisywać!!!
                            Muszę sobie odświeżyć Seksmisję...
                            • papuga_ara Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.05.13, 23:43
                              Ja też, ja też, ja też muszę sobie odświeżyć! Zupełnie nie pamiętam, co było z hasłem do windy! (w windzie?wink)
                              • tutul Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 14.05.13, 07:32
                                To cały film obejrzysz ( z przyjemnościa)
                                • papuga_ara Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.05.13, 18:33
                                  Rzeczywiście tak się to pewnie skończy wink
                                  Na razie obejrzałam po raz pierwszy (!) "Dzień świra" i z niepokojem stwierdzam podobieństwo niektórych moich poglądów do tych wyrażanych przez głównego bohatera.
                                  Co robić, Droga Redakcjo?
    • asia.sthm Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.10.13, 23:04
      Na zyczenie pani Prezes odszukalo sie samo.

      Prosze szanownych nowych sie nie krepowac, wpisywac co komu paluszki zaspiewaja.

      Witajcie!
      • kwak Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.10.13, 23:14
        No skoro trzeba wink
        Czytam od małego wink Pani Joanne tylko dwa razy spotkałam. I dopiero spotkam w Szwajcarii, nie samowite ale mój idol inny tez ukochał to miejsce... zwłaszcza Montreux... wiedzą co dobre...
        Z Wawy, wiec moge zawitac na jakies spotkanie.
        Kiedyś zaglądałam tu i na stronę chmielewska.pl jak całkiem inaczej wyglądała ale zajęłam się czymś innym, fanklubem fanowskim który prowadzę (fanklub.queen.pl)
        Z przyczynki smutnej odnalazłam na nowo to forum. sad
        to chyba tyle na ten moment.
        • swinski_trucht Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.10.13, 20:02
          Witam serdecznie!

          Nazywam się Krzysiek i mieszkam w Warszawie. Kilka osób udało mi się poznać, podczas smutnych, poniedziałkowych okoliczności.

          Chciałbym również stać się członkiem (dziwnie brzmi) TWCh. Zobowiązuje się również do dołożenia wszelkich starań, aby nawiedzić któreś spotkanie (uwaga - groźba karalna - w planach mam niejedno nawiedzenie).

          Pozdrawiam serdecznie smile
          • annrom74 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.10.13, 21:04
            Ja również witam wszystkich serdecznie. Podczytuję Was od pewnego czasu i dziś postanowiłam się ujawnić. Mam na imię Anka, mieszkam troszkę daleko od Warszawy, a bliżej Szczecina, nie mylić z Cieszynem wink Fanką twórczości Joanny Chmielewskiej stałam się od 1990 chyba roku, kiedy to wpadł w moje ręce "Romans wszechczasów". Moja mama kupiła, przeczytała i odstawiła na półkę. Przez przypadek znalazłam książkę i pochłonęłam ją dosłownie. Od tamtej pory zaczęło się moje kolekcjonowanie kolejnych pozycji. Każde urodziny, imieniny i Gwiazdki to była okazja, żeby powiększyć zbiór - rodzina nie musiała pytać, co chcę dostać. Pytanie brzmiało raczej "a masz już tą książkę, bo akurat jest w księgarni" smile Nie udało mi się spełnić mojego marzenia, jakim było spotkanie z panią Joanną. I niestety, już się nie spełni... Przynajmiej w tym życiu... Dziękuję za dokładny opis miejsca... odpoczynku pani Joanny, z pewnością odwiedzę je w najbliższej przyszłości. Dziś obejrzałam sobie film "Moje wykopane studnie" i wyobraziłam sobie je obie, Alicję i Joannę, siedzące tak, jak w filmie i dyskutujące zawzięcie... Pozdrawiam wszystkich forumowiczów smile
      • taka_prawda500 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.10.13, 00:43
        Ja może najsamprzód (wiem, że nie ma takiego słowa, ale go z uporem maniaka używam) się przywitam, bo uświadomiłam sobie, że napisałam kilka postów, ale się nie przywitałam, poproszę o kilka rózg na 4 litery tongue_out

        Jestem warszawianką z urodzenia i zamieszkania, z zamiłowania kocham Wielkopolskę i Mazury. Mieszkam na ślicznym, zielonym Bródnie.
        Twórczość Pani Joanny znam od najmłodszych lat, uczyłam się czytać na jej książkach. A jeszcze wcześniej, albo i równolegle, słuchałam w wieku lat kilku Bocznych dróg w wykonaniu Barbary Krafftówny, które Tatuś nagrywał na magnetofon szpulowy. Zamiłowanie do kryminałów i w ogóle do czytelnictwa maniackiego (jak również do sportu) również mam po Tacie.
        Stan cywilny: ex-mąż sztuk jeden, konkubent sztuk jeden.
        I wiele zwierzątek się przez moje życie przewinęło, w tym dwa kotysmile
        Ulubione książki: wszystkie z Alicją czyli Wszystko czerwone (absolutny numer 1), Wszyscy jesteśmy podejrzani, Krokodyl z kraju Karoliny, Kocie worki, Byczki w pomidorach oraz Boczne drogi, Studnie przodków, wszystkie z Tereską i Okrętką, Janeczką i Pawełkiem oraz ostatnia - Zbrodnia w efekcie. I za dużo innych, żeby wymienić wszystkiesmile

        Mam nadzieję, że teraz już jestem regulaminowo przywitana, pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczówsmile
    • berek_76 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.10.13, 08:00
      Nie wiem, czy się kiedykolwiek wpisywałam i nie umiem znaleźć, w oczach mi miga. Więc na wszelki wypadek napiszę.

      Jestem z Warszawy (jak mówią: element napływowy w drugim pokoleniu). Kiedy pojawiłam się tu po raz pierwszy, lata temu, byłam świezutką rozwódką z dwójka małych dzieci. Teraz jestem świeżą mężatką z dwójką dużych dzieci i jednym malutkim - same baby smile Oprócz tego na stanie 3 koty (też same baby), dwójka dzieci męża na przychodne (same baby) oraz niezliczona ilość drobnych zwierzątek awkariowych, głównie krewetek (przeważnie baby).

      Pierwszą przeczytaną książką Gurui był "Nawiedzony dom" - i wsiąkłam. Nastepne było chyba "Wszyscy jesteśmy podejrzani" albo "Całe zdanie nieboszczyka", czytaam to jakoś równocześnie. W rodzinie tylko tata podzielał moją namiętność i podziela do dzisiaj. Nie tak dawno zupełnie znienacka, u lekarza, odebralam telefon: kurier powiadomił mnie, że czeka na mnie pod domem z przesyłką. Nie spodziewałam się żadnej przesyłki. A to mój tata nie omieszkał obdarować dziecka "Zbrodnią w efekcie" smile

      Najbardziej kocham "Wszyscy jesteśmy podejrzani" (za konstrukcję), "Całe zdanie nieboszczyka" (za absurd, mierzenie ropy na wanny i dialogi z cieciem), "Wszystko czerwone" (wiadomo, za co - bo to jest arcydzieło wszechczasów), "Dzikie białko" (nie wiem, za co) i "Boczne drogi" - za cudowne skojarzenia.

      Boczne drogi czytalismy sobie razem z tatą na głos, żeby się nie kłócić, które pierwsze. Kiedy to czytające dostało juz totalnego ataku śmiechu, to drugie wyrywało mu książkę, żeby czytać dalej, stąd dzieło ma obecnie postać luźnych kartek. I stanowi pamiątkę.

      Gurui nigdy nie spotkałam osobiście sad . Będę musiała się teraz, choroba, wybrać do Szwajcarii.

      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)

      You've got to kick a little
      • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.10.13, 09:19
        Jakie fajne nowe ... no, te... członki wink
      • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.10.13, 10:25
        No i proszę, trzy nówki niemal nie śmigane.
        Jedna niemal sąsiedzko, bo ja Targówek, druga straszliwie obabiona, trzecia też stolicznasmile
        Witajcie, bywajcie jak najczęściej.
      • szkorbut-lumbago Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.10.13, 18:06
        Witajcie wszystkie. Berek, powinnaś mieć w niku coś z babą wink. Swoją drogą tutaj też same baby nowe smile.
    • lysy_knur Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.10.13, 10:39
      kobieta, 5 pokolenie Warszawiakow (czyli z pradziada) - co wyszlo, przy robieniu drzewa genealogicznego przez kuzyna z USA (o ktorego istnieniu nikt nie wiedzial), wiek juz podawalam w innym miejscu, obecnie mieszkam na podwarszawskiej wsi (co bardzo sobie chwale). Z rzeczy waznych, jestem prawnuczka kobiety, ktora chodzila po zakupy z kura Franka (co do imienia kury nie bylo zgodnosci, bo prababcia opuscila padol dosc dawno, a jej corka, a moja babcia, skleroze miewala) uratowana od rosolu. Kura ponoc byla madrzejsza od niektorych czlonkow rodziny (w co akurat bardzo wierze). Po prababci tez mam zamilowanie do zwierzat, ale akurat nie mam kur (krow, koz, swin tez nie mam, mimo ze mieszkam na wsi). Ograniczylam sie do kotow i psow.
      • harp-ia30 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.10.13, 11:24
        Do trzech razy sztuka
        Pochodzę z Zawiercia , to województwo śląskie ( nie mylić ze Śląskiem , Zawiercie to Zagłębie) . Moje miejsce pracy związane jest z Jurą krakowsko- częstochowską , jak niektórzy się śmieją robię za Wiedźmę blisko ruin Zamku w Ogrodzieńcu .
        Ukochane książki Guru to Wszystko czerwone ( kiedyś wyciągnęła mnie z ciężkiej depresji) Harpie za ciotkę Sylwię moją imienniczkę , także lubię gotować , Boczne Drogi i Studnie Przodków za to , że dzięki nim wracam myślami do rodzinnych stron mojego taty, Złota Mucha - za bursztyn który uwielbiam, Wszyscy jesteśmy podejrzani - kiedy byłam na stażu w pewnej instytucji , czytając WJP okazało się , że wśród współpracowników odnalazłam wiele postaci z książki , niestety trupa nie było , a ja uporem maniaka wytypowałam , kto mógłby nim być . Do tej pory kiedy o tym wspominam zaczynam się śmiać .
        • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.10.13, 11:51
          Jedna zakamieniała Warszawianka, druga lokalna patriotka.
          To witam serdecznie.
          • joanna-alicja-kw Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.10.13, 16:08
            Dobra, to ja też się przedstawię. Od zawsze mieszkam w Warszawie, od 30 lat na Gocławiu, wcześnie na Woli więc nie wiem skąd jestem tak naprawdę.Jakieś dwa lata temu odwedziłam wiochę rodzinną dziadków i w oczach stanęły mi "Studnie przodków". Słowo daję, widziałam pod każdym krzakiem Joannaę z Teresą, jarające Mocne, żeby ich komary nie zeżarły. Widzę, że jak większość, za przeproszeniem, członków jako pierwszy czytałam Nawiedzony Dom-dostałam w prezencie i wpadłam po uszy. Potem odwiedziłam chyba wszystkie księgarnie w Warszawie w celu skompletowania wszystkich, do tamtej pory, wydanych dzieł Pani Joanny. Proste to to nie było i szlag mnie trafiał na wszystkie wydawnictwa. Udało mi się w końcu, po czym ruszył wielki buuum i wszyscy zaczęli wydawać więc można było kupić prawie wszystko w jednym miejscu. Szlag mnie trafił jeszcze większy.
            Oprócz potężnego fioła, posiadam też męża, 14 letniego syna oraz psicę-40 kilowego kanapowca. Wszystkie 3 sztuki, jak słyszą dzikie wybuchy śmiechu, już nie pytają co czytam, tylko sprawdzają czy ze mną wszystko w porządku.
            Przywitałam się,
            Joanna
    • czarny.charakterek dokopałam... uffff... 16.10.13, 19:00
      ... się.. ups, przepraszam wydrążyłam się wink
      Przebiegłam ócz spojrzeniem zaledwie po ostatniej stronie wątka, bo od początku to chyba muszę przeznaczyć łikend, żeby się go naumieć.
      Wpadło mi tylko w oko, że pan g0p0s też w bibliotece mieszka i to nawet skatalogowanej... czego zazdroszczę, oj zazdroszczę. Katalogów oczywiście, bo książek mam dość swoich, a nawet nadmiar. Przestaję nad nimi panować, zaczyna się robić coś w rodzaju horroru...
      Mgła za oknem... cisza... czarny charakter siedzi w fotelu i pisze na forumie. Fotelik wydaje się przyjazny, w pokoju ustawiony przytulnym. Na wszystkich ścianach regały od podłogi po sufit, książkami zapchane, aż pękają. Książki też leżą na wszystkich poziomych płaszczyznach, całe stosy książek...
      Nagle dźwięk cichutkiego pukania w klawiaturkę zakłóciło coś jakby stęknięcie... pęknięcie... a może żałosne jęknięcie?
      Czarny charakterek nie zwrócił uwagi na takie pierdoły, bo wredny jest i zołzowaty. Co tam jakieś będą mu zawracać żyć stękami... a niech sobie stękają, jak mają taką potrzebę.
      Coś znów zrobiło cichy odgłos....
      A niech sobie robi...
      Siedział w fotelu zaczytany, pożerając z kosza jabłka.
      Znów jakieś jęki i stęki dały się słyszeć, ale on ogłuchł i oślepł, przestał istnieć dla całego świata.
      Nawet nie słyszał sygnału telefonu, a dzwoniła przyjaciółka, co to chciała pożyczyć jakąś szkolną lekturę dla potomka.

      W pewnym momencie coś pacnęło czarnego w łeb. Pac! I znów: PAC! I jeszcze raz! O żesz ty plugawy nalotniku! Czarny się zerwał z fotela i chciał uciec, ale.... nie mógł.
      Coś mu kopytka spętało, coś go do fotela znów wcisło! I rzucało wredne jego własnymi ogryzkami!!!
      Duszno się zrobiło i nieporno, czarny się przeraził nie-na-żarty (choć wyżarł cały kosz jabłek). Coś było bardziej wredne od niego!
      Rozejrzał się, powróciwszy do tego świata już w całości.

      Wokół książki patrzyły na niego z dużym wyrzutem. A cóż to za zaniedbywanie przyjaciół?! A cóż to za czytacz, co książki trzyma w bałaganie???!!!???

      Się zawstydził był czarny charakter, poprawę obiecał, z należytym nabożeństwem przysiągł porządki porobić, katalogi założyć co się paczy (to od kota paczaczawink).
      I do dziś, lat wiele usiłuje czarny charakter skatalogować swoje zbiory, ale co mu ubędzie, to mu przybędzie... Normalnie jako ten Syzyf zapiernicza, a stosy coraz większe smile

      Niech to posłuży za moją wizytówkę wink


      • anika_pla Re: dokopałam... uffff... 16.10.13, 20:05
        Witam Wszystkich na forum jestem nowa, ale byłam na pierszym spotkaniu z Guruą w Szpulce. Nawet znalazłam siebie na zdjęciu z TWCH. Jestem Warszawianką, od urodzenia na Woli. W domu mam samych facetów: 2 syneczków, leniwca ślubnego i królika. Wiek chrystusowi mnie dopadł. A Guruii zawdzięczam to że kocham książki, moja pierwsza to Szajka bez końca, ale kocham wszystkie stare klasyki, z nowszych nieboszczyk mąż i depozyt. Miło mi Was poznać, niektórych widziałam na pogrzebie np. Dzieje, ja byłam w sukience szarej i czarnej marynarce. Niestety nie mogłam iść z Wami do pubu, musiałam pędzić do przedszkolasmile. Jeszcze raz Wszystkich Pozdrawiam
    • spendoria Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.10.13, 21:11
      Dzień dobry smile
      To i ja wyjdę zza krzaka - podczytuję was od kilku lat, a dowiedziałam się o istnieniu TWCH i tego forum od zaprzyjaźnionych forumek z Forum MM (tak, tak Dzidko i Paulinko, wstańcie jak do was mówię).
      Jestem prawie czterdziestolatką, mieszkam w Warszawie z rodziną pół na pół męsko damską, czyli: małż i syn (już odchowany i z dowodem osobistym - juhuuu) oraz dwie czarne kotki.

      Pierwszą książką Gurui był dla mnie Nawiedzony Dom. O ile pamiętam dostałam ją w głębokiej podstawówce jako nagrodę w jakimś konkursie. Wsiąkłam trochę.
      Ale potem moja mama dała mi Lesia. No i załatwiła mnie na amen big_grin Razem kwiczałyśmy nie raz i nie dwa. A później to już poszłooooo. Kocham Wszystko Czerwone, Boczne Drogi i Studnie Przodków. Oraz Najstarszą Prawnuczkę. Oraz wiele innych, sami wiecie.

      Bardzo mi żal, że dopiero teraz się ujawniam; ciągle się człowiekowi wydaje, że przecież jeszcze będzie czas... ech.

      W każdym razie witam się z ukłonem, pozdrawiam, Joanna.
      • elizka666 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 17.10.13, 12:44
        To może i ja Wam pomacham. Kiedyś tu nawet odważyłam się coś napisać, później już tylko podczytywałam. Nie starczyło mi odwagi na wyjście z partyzantki. A książki Chmielewskiej były ze mną od zawsze. Pierwsze były " Studnie..." przeczytane w niezwykle odległych, nastolatkowych czasach. Ukochanych mrowie za mrowie, zatem nie będę wyliczać onych. Mocno mną tąpnęły ostatnie wydarzenia. Bardzo mocno. Dlatego tu jestem. I źle mi, że nie byłam w poniedziałek tam, gdzie mnie ciągnęło serce.
        • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 17.10.13, 13:03
          No proszę, prawie organizacja masowa wink I nawet jeden chłop, to już chyba ... trzeci? wink
          • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 17.10.13, 13:13
            No, parytet nam rośnie. smile
    • kwak Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 20.10.13, 20:51
      A spojrzałam w skrzynkę email a tam z marca 2003 rejestracja na Joanna Chmielewska Zone! Jak ma się forum na stronie Chmielewska.pl do tego forum? Ci sami ludzie?
    • bogna777 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.10.13, 00:56
      Ciezka sprawa tak skad jestem. Najkrocej - z Warszawy, od zawsze i mentalnie na zawsze. Fizycznie od kilku lat znad Pacyfiku i musze przyznac ze bliski on mojemu sercu. Jak wracam do ukochanych ksiazek pani Joanny to odbywam wirtualna wedrowke po Warszawie - Dolna, Pulawska, wylot Sienkiewicza i tak dalej. Nie moge sie nie usmiechnac. To przeciez ja tez, tam, ja tez...
      O sobie krotko - pomyslmy... 30+, obrzydliwa intelektualistka, ale nie szkaradna,
      pracuje glownie z facetami, pracowac kocham i sie spelniam, w domu dzieci wiec spie po 4 h na dobe. Brzmi znajomo czyz nie? smile
      • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.10.13, 08:42
        Cześć, cześć, rozgość się ty, Bogno, oraz inne nowalijki. A z którego kawałka "znadpacyfiku" piszesz?
        • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.10.13, 08:58
          Mnie by też znadpacyfik pasował, szczególnie ten kawałek z całoroczną możliwoscią całorocznego zażywania rozrywek akwaidalnych...
          Hiacynta
          • bogna777 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.10.13, 21:48
            Ewo, otoz to, ten znadpacyfik mialam przyjemnosc odwiedzic we wrzesniu, niestety na krotko a szkoda, szkoda i zal...
            • embepe Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.10.13, 22:48
              ZnadPacyfik! Zasięg się nam znacząco powiększa!!
              A w ogóle czy była kiedyś robiona mapa zasięgu TWCh? No bo, że silny ośrodek warszawski jest w centralnym miejscu, to gołym okiem widać... smile
              Gdy podczas studiów pokusiliśmy się o sporządzenie mapy roku, wyszło nam, że Polska graniczy z Kolumbią, najważniejsze ośrodki to Białystok i Koszalin, a Łódź to taka mała kropka przy Zgierzu ... smile

              Witajcie, wchodźcie i udzielajcie się!
              • bogna777 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 25.10.13, 00:20
                LOL smile)
                W koncu Polska, Szwajcaria czy Pacyfik - licza sie serca, na sztuki smile
                • eulalija Specjalnie dla Berrin 08.02.17, 09:44
                  "Skąd" jest obowiązkowe.
                  Nie żeby z ulicą, numerem domu i mieszkania, ale mafia chmielewska ogarnia cały świat i warto wiedzieć skąd następna sztuka.
                  Reszta opcjonalna.
                  Płeć, wiek, zasoby rodzinne ze szczególnym uwzględnieniem czterech łap, płetw lub piór.
                  Do roboty Berrin!
                  • berrin Re: Specjalnie dla Berrin 08.02.17, 11:25
                    1. Wzruszonam. Że tak specjalnie dla mnie. Będę to sobie hołubić, piastować i łkać z cicha, ze ktosik mię, skromną, tak wyróżnił.
                    2. Wybaczenia upraszam. Nie wiedziałam, że popadam w zwłokę. Już nadrabiam niedopatrzenie.
                    3. Geografia: tereny subpolarne (jak wiadomo, linia zmiany klimatu przebiega przez Polskę na wysokości Płocka smile) i stołeczne. Ostra granica warszawskiego Muranowa i Nowego Miasta. Dokoła mnie same kościoły smile
                    4. Jestem żeńska. Stanowczo.
                    5. W domu poza mną: biała spaniela, dwa koty bazowo męskie oraz facet nieślubny, ale ten sam od lat ... rany ... 16! I jeszcze nie ucieka z krzykiem… Kot jeden jest wielki i czarny, a drugi mały i łaciaty – ale urośnie.
                    6. Dużo storczyków. Tak se rosną.
                    7. Pierwsza moja przeczytana Chmielewska to "Upiorny legat" - tytuł zresztą, jako dziecię wcześnie czytające, acz nieco roztargnione , odczytałam jako "UPIORY legat" i długo w czasie lektury się zastanawiałam (a miałam jakieś 6 lat) kiedy wreszcie te upiory się pojawią. Potem „Studnie przodków” (trochę byłam zmylona na początku, czy to aby kryminał a nie jakaś powieść historyczna, byłam bowiem przeciwnikiem powieści historycznych). Potem „Wielkie zasługi” w wydaniu z ilustracjami Wandy Orlińskiej. Oooch, jakże ja chciałam mieć psa! Mieszkaliśmy wtedy w 3 pokojach z jedną łazienką w 10 osób, oczekując rychłego przydziału licznych lokali spółdzielczych, przydział się opóźniał, zamiast psa w domu pojawiła się moja młodsza siostra „awansem” na nowe mieszkanie…
                    Dalszej kolejności lektur już nie pamiętam. Więcej Chmielewskich w domu nie było, w bibliotece też nie i musiałam jechać na pożyczkach. Ale takie „Wszystko czerwone” czytałam w kilometrowej kolejce do okulisty, z zalepionym jednym okiem, wyjąc ze śmiechu i budząc zgorszenie społeczeństwa. „Podejrzanych” na wędrownym obozie żeglarskim. A „Lesia” pod ławką na polskim, trenując samokontrolę i panowanie nad twarzą. Musi wszystko jeszcze w podstawówce.
                    8. Ale wcale nie jestem taka stara! (Choć całą edukację udało mi się przebyć przed reformą gimnazjalną z 1999 r.).

                    • eulalija Re: Specjalnie dla Berrin 08.02.17, 12:13
                      Witam serdecznie.
                      • se_nka0 Re: Specjalnie dla Berrin 08.02.17, 14:00
                        Witaj Berrin.
                        Wierzę, ze skoro tu wpadłaś ( jak śliwka w kompot), to już zostaniesz.
                        Pisząc i odzywając - a także ożywiając - się. Na Forum.
                        Potrzeba nam tu żwawych duszyczek wink
                        • papuga_ara Re: Specjalnie dla Berrin 08.02.17, 14:31
                          Berrin!!!!
                          Posłuchaj, ja wyjściowo z Krakowa, ale warszawsko też, jak to ujęłaś, "Ostra granica warszawskiego Muranowa i Nowego Miasta" !!! Nie wierzę! smile W kapciach i piżamach możemy zrobić podsekcyjne spotkanie muranowsko-nowomiejskie!!! Nazwa ulicy, przy której mieszkam zaczyna się na jedną z pierwszych liter alfabetu wink
                          • berrin Re: Specjalnie dla Berrin 08.02.17, 14:43
                            Ach, Papugo!
                            ... czyżby (ta nazwa ulicy) od kolejnego zakonu pochodziła (B...?). W tej okolicy to takie... stereotypowe. Bo moja też.
                            Podaję zatem bliższe dane:
                            1. przy mojej ulicy jest kościół i klasztor zakonu żebraczego. I nazwę ona od niego nosi (stereotypowo, jak juz wspomniałam).
                            2. jestem skazana na zakupy w owadzim sklepie
                            3. okna mojego "salonu" wychodzą na najwytworniejszy adres w okolicy ("Haparthamenthowiec")
                            4. mogę w piżamie wychodzić do hipsterskiej kawiarni - w której moją spanielę nakarmią ciastkiem owsianym
                            5. mam zasiatkowane okna - dwa koty, jak już wspominałam.
                            6. smile a Pakistańczycy z piętra niżej - uroczy, pomocni i samozaletowi - hodują papugi smile
                            • berrin Re: Specjalnie dla Berrin 08.02.17, 14:44
                              GOSZCZĄ u siebie papugi, wybacz lapsus, oczywiście goszczą...
                              • balamuk Re: Specjalnie dla Berrin 08.02.17, 18:15
                                Ale ładnie się Berrin przedstawiła. smile
                                Cześć!
                                • szkorbut-lumbago Re: Specjalnie dla Berrin 08.02.17, 20:32
                                  Witaj Berni. Lubie spaniele smile
                                  Zaczęłam zastanawiać się czy przypadkiem nie ominęłam tego wątku surprised
                                  • berrin Re: Specjalnie dla Berrin 09.02.17, 09:50
                                    Moja spaniela to bardzo specjalna spaniela.
                                    Po odejściu mojej niufki, kiedy tylko uznałam, że bez psa jest pusto, źle i samotnie, ludzie rozsądni zaczęli przypominać mi, co się dzieje, jak 60 kg niufa zapada na paraliż 4-kończynowy i jak te 60 kg trzeba nosić na rękach, i że po 3 latach od tego wydarzenia nadal leczę kręgosłup. I sugerowali coś mniejszego, aż Mój Zbawczy Tygrys (MZT – powinnam w zasadzie wpisać ją jako część nader istotną mojego zasobu życiowego) znalazła mi w sieci fotki czegoś, co wyglądało w przybliżeniu jak miniaturowy bernardyn. To były clumber spaniele.
                                    Ktoś kiedyś (we Francji podobno) wpadł na pomysł skrzyżowania spaniela z basetem. Efekt charakterologiczny go przeraził, więc dodał bernardyna (techniczne aspekty tych operacji całkowicie mnie przerastają). I wyszło, co wyszło- tzw. ciężkie spaniele (nawet do 35 kilo u chłopaków), idealnie białe (świecą w stroboskopach, praktycznie znikają na śniegu), z różowymi/brązowymi nosami i brązowymi/rudymi/beżowymi znaczeniami na uszach, pysku i niekiedy gdzieś na korpusie. Często maja piegi na pyskach, a same pyski są cudownie miekkie i faflaste - i zazwyczaj suchutkie, bo one się ślinią bardzo umiarkowanie i w zasadzie tylko sprowokowane posiłkiem (moim). Są zjawiskowe, życzliwe, uparte i łagodne, a że także mało znane i dzięki temu niemodne (w całej Polsce jeszcze niedawno były tylko 2 hodowle), to i nie zepsute psychicznie i zdrowotnie. Poza tym są myśliwskie - uwielbiają tropić, aportują co popadnie (z akcentem na martwe gołębie) i nie boją się petard, bo rasa w zasadzie od zawsze przechodziła próby myśliwskie, w tym odporności na huk strzałów.
                                    Ale fotek nie umiem wklejać...
                                    • czekolada72 Re: Specjalnie dla Berrin 09.02.17, 10:04
                                      Witaj smile
                                      poogladalam fotki - fajne klusie! Plus za nieslinienie wink
                                    • asia.sthm Re: Specjalnie dla Berrin 09.02.17, 10:06
                                      Ja umiem wklejac, szczegolnie takie slicznosci.

                                      https://www.petmd.com/sites/default/files/breedopedia/clumber_spaniel.jpg

                                      Witaj Berrin.
                                      • berrin Re: Specjalnie dla Berrin 09.02.17, 10:11
                                        OOO, zaślinione piłeczki tenisowe, taaak! Zwłaszcza w zimny dzień, kiedy ten glut na nich zamarza, a ludź miał kiedys odmrożone ręce i wszelki kontakt z lodem okupuje bólem aż do kosci!
                                        Dlatego używamy piłeczek lanych, z ciężkiej gumy (dalej latają) i bez futra (wiadomo).
                                        Jeszcze raz witam wszystkich.
                                        Tak w ogole, to jestem Marta smile
                                        • papuga_ara Re: Specjalnie dla Berrin 11.02.17, 00:25
                                          Berrin-Marta, więc już wszystko wiem! smile Ulica, przy której mieszkamy - ta sama! smile Ja kawałek dalej (jakieś trzy domy dalej), w kierunku stadionu pewnej drużyny piłkarskiej smile I bliżej pewnego hotelu smile A koło Twojego domu jestem prawie codziennie, bo w 'Haphartamentowcu' wynajmujemy garaż smile smile smile
                                          I kocham tę kawiarenkę, nazywaną w slangu domowym 'koło garażu'-dobrą parzą kawę, a ich tort bezowy z mascarpone O. Mój. Boże.
                                          Widzę w naszej przyszłości kandydata na miejsce spotkania zapoznawczo-rozpoznawczego pod hasłem 'Wszystko Czerwone' big_grin
                                          • asia.sthm Re: Specjalnie dla Berrin 11.02.17, 08:59
                                            Czyli nowa sekcja o scislej specjalizacji nam sie wylęgla - bardzo barzo dobrze.
                                            No i ten tort pt. O. Mój. Boże. nalezy poddac dokladniejszym sprawdzianom. Oddelegowac niezalezna delegacje nalezy.
                                            • ewa9717 Re: Specjalnie dla Berrin 11.02.17, 19:47
                                              no prosze, jak for(T)un/mnie na sie trafily!
                                              • se_nka0 Re: Specjalnie dla Berrin 11.02.17, 19:55
                                                He, he - a może się znają, tylko nie wiedzą ze one to one ? wink
                                                • berrin Re: Specjalnie dla Berrin 12.02.17, 02:18
                                                  Chiba sie nie znamy. Ja tam mieszkam nie bardzo dlugo, sprowadzilam sie zza Wisly i nie mam znajomych w okolicy. Choc widywac w przelocie moglysmy do upojenia.
                                                  • gat45 Re: Specjalnie dla Berrin 12.02.17, 08:01
                                                    To ja jeszcze dopiszę, com już Papudze zapodała : w czasach zamierzchłych moi dziadkowie mieszkali na wprost Jana Bożego, tam się urodził i wychował mój ojciec. Więc się z Wami ponadczasowo łączę. Wprawdzie po budynku ni śladu, ni popiołu, ale umówmy się, że jakoś tam uczestniczę w genius loci.
                                                    Tortu bezowego nie lubię sad Ja w ogóle nic nie lubię poza wodą i mandarynkami. No, może jeszcze świeży bób.
                                                  • berrin Re: Specjalnie dla Berrin 12.02.17, 10:57
                                                    Och, mandarynki pozeram hurtowo, bób w sezonie tez, choc miloscią mojego zycia są ogorki.
                                                    Gat, okolice domu Twojego Taty odwiedzam regularnie, wiodąc zwierze na spacer. Czujmy sie wiec polączone!
                                            • papuga_ara Re: Specjalnie dla Berrin 13.02.17, 00:04
                                              asia.sthm napisała:

                                              > No i ten tort pt. O. Mój. Boże. nalezy poddac dokladniejszym sprawdzianom. Oddelegowac >niezalezna delegacje nalezy.

                                              Asiu, kocham Cię, nie po raz pierwszy zresztą. Jak już skończę tłuc te krętki blade (bo chwilowo mam się żywić bez cukru, bez mleka, bez pszenicy, bez drożdży, bez suszonych owoców i bez bez też), to się oddeleguję z ramienia Foruma na degustację i relację zdam rzetelną, dobrze? Poświęcę się dla dobra nauki. Prawda, że to konieczne? smile
                                              • berrin Re: Specjalnie dla Berrin 13.02.17, 08:12
                                                Ale ogórki możesz jeść... mnie by to troche pocieszyło...
                                                Oddelegujemy się obie, jak tylko będziesz mogła się skutecznie poświęcic dla dobra Foruma i nauki. Ja też sie poświęcę.
                                                W razie czego możemy sie poświęcac połowicznie, to znaczy każda z nas zbada połowę kawałka tortu. Za to dogłębnie. Do samego spodu.
                                                Zresztą, zawsze mogę Cię zaprosić na ogórki i zupę jarzynową (ja naprawde chętnie jadam takie rzeczy).
                                                • papuga_ara Re: Specjalnie dla Berrin 15.02.17, 22:41
                                                  berrin napisał(a):

                                                  > Ale ogórki możesz jeść... mnie by to troche pocieszyło...
                                                  Tak, mogę nadal różne pyszne rzeczy, np tofu po indyjsku w maślano-pomidorowym sosie albo halibuta z grilla z ryżem smile


                                                  > Oddelegujemy się obie, jak tylko będziesz mogła się skutecznie poświęcic dla do
                                                  > bra Foruma i nauki. Ja też sie poświęcę.

                                                  Wspaniale!

                                                  > Zresztą, zawsze mogę Cię zaprosić na ogórki i zupę jarzynową (ja naprawde chętn
                                                  > ie jadam takie rzeczy).

                                                  Ależ ja też! Jarzynową lubię, a dzisiaj właśnie Papug na życzenie me przyniósł słoik kiszonych i wyjadłam 50% zawartości onego, dopijając wodą 'ogórkową'. Mniam.
                                                  • berrin Re: Specjalnie dla Berrin 16.02.17, 10:45
                                                    papuga_ara napisała:

                                                    dzisiaj właśnie Papug na życzenie me przyniósł
                                                    > słoik kiszonych i wyjadłam 50% zawartości onego, dopijając wodą 'ogórkową'. Mni
                                                    > am.


                                                    Moich kiszonych został mi jeden słoik, bo jak co roku zrobiłam za mało. Ale bym go poswięciła, na pohybel krętkom!
                                                    Ostatnio z braku ogórków produkuję śledzie na różnie, np. na (ale nie za bardzo) korzennie z oliwą i boczniakami. Osobisty spożywa kompulsywnie.
                                                    Siedze i sie denerwuje, bo własnie sterylizują Kota Młodszego.
                                                  • papuga_ara Re: Specjalnie dla Berrin 16.02.17, 22:44
                                                    Mam nadzieję,że Kot Młodszy już doszedł do siebie po tych akcjech medycznych?
                                                    Faktem jest, że krętki ogromnie nie lubią, jak je zakwaszać, i mój organizm prze ku kwasom jak jaki gUpi.
                                                    Ale nie mam serca Ci ostatniego słoika od ust odbierać. W Piotrze i Pawle takie mamy ulubione, co dobrze smakują, a do Piotra rzut beretem, więc jakoś daję radę smile
                                                    A te śledzie z boczniakami interesująco brzmiąbardzo.
                                                  • berrin Re: Specjalnie dla Berrin 17.02.17, 07:46
                                                    A śledzie Ci wolno? Bo jesli Ci wolno, to słoik spod serca oddam smile
                                                    Kot Mlodszy najcięzej zniósł zakaz jedzenia 12 h przed operacją i tyleż samo po operacji, chlciaż jego męki były niczym w porównaniu z moimi. Musiałam bowiem schować wszystkie miski wszystkich zwierząt, a zatem WSZYSTKIE zwierzeta miały mi to za złe i głośno się domagały.
                                                    Kot Młodszy spędził ranek na ganianiu czerwonej plamki z przerwami na pożeranie (albo na odwrót...).
                                                  • papuga_ara Re: Specjalnie dla Berrin 17.02.17, 11:11
                                                    Czy czerwona plamka wyszła z tego żywa? wink

                                                    Kochana, śledzie mi wolno, absolutnie, nie zawierają żadnych zakazanych treści wink A jeszcze spod serca, to sam rarytas smile
                                                    Wrócimy do tematu big_grin
                                                  • bluzeczka.zamszowa Re: Specjalnie dla Berrin 04.03.17, 19:32
                                                    Cześć, nazywam się Maria R. jako ten róży kwiat. Wiek podwójnie balzakowski, no z ogonkiem, ale o głupie 4 lata nie ma co kopii kruszyć.
                                                    Zamężna od 37 lat. Mieszkam w miejscowości, w której na dworcu bodajże Joanna spotkała Diabła.
                                                    Wykształcenie średnie, ale czytać i pisać umiem.
                                                    Pierwsza Chmielewska Krokodyl z kraju Karoliny w 1969 roku, później już wszystko jak leci, nie lubię Klina i niestety wielu książek późnochmielewskich. Więcej grzechów nie pamiętam. Acha, koty u mnie wszędzie, te kurzowe, bo nie urodziłam się z odkurzaczem ale z książką w dłoni.
                                                    Pozdrawiam, M.
                                                  • ewa9717 Re: Specjalnie dla Berrin 04.03.17, 19:47
                                                    O, ja też a grupy starszaków, u nas w pipidówku to bodaj muchomorki wink I mam podobny stosunek do porządków!
                                                  • bluzeczka.zamszowa Re: Specjalnie dla Berrin 04.03.17, 20:37
                                                    Dziękuję. Ewo, podniosłaś mnie na duchu, w moim trybku to stare grzyby po prostu.
                                                    Przy okazji współczuję kontuzji, choć pomyśl, co by było, gdyby to się wydarzyło latem, kiedy woda taka pływalna...Inna rzecz, że latem nie ma gołoledzi. Pozdrawiam. M
                                              • szkorbut-lumbago Re: Specjalnie dla Berrin 13.02.17, 19:25
                                                Papuniu,
                                                jak Ci już pozwolą to koniecznie trzeba. Pójdę z Tobą i ponaginam swoją dietę, dla bezy czasem warto big_grin
                                                • papuga_ara Re: Specjalnie dla Berrin 15.02.17, 22:36
                                                  szkorbut-lumbago napisała:

                                                  > Papuniu,
                                                  > jak Ci już pozwolą to koniecznie trzeba. Pójdę z Tobą i ponaginam swoją dietę,
                                                  > dla bezy czasem warto big_grin

                                                  smile kiss
                                          • berrin Re: Specjalnie dla Berrin 11.02.17, 20:34
                                            Och, tort bezowy... jest.boski... choc ja zazwyczaj nawet do jednego kawalka potrzebuje wspolnika...
                                      • monia.i Re: Specjalnie dla Berrin 13.02.17, 00:03
                                        O jaka śliczna smile Te dropki wokół nochala są cudne smile Cynamonowe piegi smile
                                        Może czasem bywacie w Ogrodzie Krasińskich ? smile Będę się rozglądała smile Pół życia przy Długiej przeżyłam, kocham te strony.
                                        • berrin Re: Specjalnie dla Berrin 13.02.17, 07:19
                                          Bywamy, bywamy, leziemy nim zwykle krokiem szybkim i stanowczym (ja) oraz halsującym i wąszącym (Florka) w strone psiego wybiegu przy Arsenale.
                                          Znaczy ostatnio nie chodzimy na wybieg, bo spaniela jest nieco nadmiernie wabiąca dla psich panów, ale za jakis tydzień pewnie znowu zaczniemy.
        • bogna777 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.10.13, 21:45
          Dzieki za cieple slowa smile
          Pojawialam sie juz wczesniej, sporadycznie z racji zajecia, ale poznaje rdzen TWCh smile
          Moj znadpacyfik to Seattle, tam gdzie Chiny sa na zachodzie wink
    • betti_nuka Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.10.13, 21:21
      Witam Was wszystkich. Lata świetlne mnie byłam cicho (za co Grono Szanowne przepraszam) i chciałabym sie troche przedstawic:
      Beata, 42 lata, Ząbki (te obok Warszawy), po rozwodzie (ale w posiadaniu fajnego Faceta), z jednym Synkiem, 2 kotami rasowymi Dachowcami i jednym myszoskoczkiem.
      Pierwszy raz przeczytałąm Ducha (dostałam od Babci mojej kochanej) - zresztą mam go ciągle, nawet z autografem Gurury. A potem to już wsiąkłam całkiem.
      Kiedys się bałam, że nie zdąze przeczytac do końca ksiązki p. Joanny.
      • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.02.17, 11:50
        No prosze, jak ruszylo! Ja mysle, ze to branie na paniele necaca!
        • berrin Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.02.17, 12:42
          W sensie że jak na rosówkę?
          • minerwamcg Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 04.03.17, 21:23
            Też chyba powinnam dołączyć do starej gropy... Pardon, do starszej grupy. Chodziłam do szkoły jak jeszcze nie było w niej zerówki, to jest późniejszy wynalazek.
            Witajcie wszystkie nowe dusze, z czworonogami i bez. Spaniele uwielbiam od zawsze, a szczególnie odkąd wyszły z mody.
            • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 04.03.17, 22:54
              Kobieto, ja poszłam do szkoły w 1960, kiedy realizowano hasło "Tysiąc szkół na tysiąclecie" i moja szkoła im. Wł. Jagiełły była pierwszą taką w woj. łódzkim!,
            • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 04.03.17, 23:24
              Minerwo, jakkolwiek to zabrzmi, w porównaniu z rocznikiem zejścia Stalina, możesz aspirować tylko do średniaków wink
              • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 04.03.17, 23:51

                Howgh!
              • bbbzyta Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 05.03.17, 18:35
                O nie nie nie!!!
                Najstarsza to jestem tu ja! Stalin jeszcze kawior zajadał i gruzińskim winkiem popijał, kiedy mała bbbzytka już stawiała pierwsze kroczki. A zatem .... Muaaaaaahaaaahaaaaa - to tak dla zaznaczenia, że właściwie to już chiba nad grobem stoję, to trochę postraszę na zapas, co nie? Wszystkie nowe dziewczynki ściskam serdecznie i pozdrawiam - te starsze zresztą też.
                Berrin, ja też jestem muranowska, tylko bliżejbasenowa. I takoż posiadam suczę, taką pi razy oko corgy, ma już niestety swoje latka i zaczyna być po niej widać sad zatem na wspólny psi spacerek raczej się nie proponuję (ale jak pójdziecie próbować ten tort, co to O.Mój.Boże, to hm hm czemu nie).
                • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 05.03.17, 18:59
                  Bbbzyto, ale nie rozpaczaj, najstarsza grupa jest jedna, witaj w Muchomorkach wink
                  • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 05.03.17, 19:35
                    He he, ja już postalinowska, bo on chyba w marcu zszedł był zaś ja urodziłam się w sierpniu.
                  • se_nka0 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 05.03.17, 19:48
                    ,,witaj w Muchomorkach,, - adekwatna nazwa to chyba Purchawki wink big_grin
                    Oczywista oczywistość, że do niej należę smile
                    • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 05.03.17, 20:37
                      Słuchajcie mnie o wilcy! Szanujcie wiek podeszły. Taka cycata a'propos.
                      Senko, Muchomorki trują.
                      Cześć Bzzzyto, już teraz wszystko wiem!
                      Ten z ustami słodszymi od malin pochłaniał przysmaki i popijał gruzińskim winem, a mała Bzzzytka stawiając. pierwsze kroczki popiskiwała cienkim głosikiem: Bzzzytko Stalinku, bzzytko. No i sama sobie wybrała ksywkę.
                    • szkorbut-lumbago Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 06.03.17, 07:23
                      Seneko, a jakie nazwy mają te młodsze grupy?
                      Długo zastanawiałam się dlaczego bułeczka.zamszowa, w końcu doczytała smile. Witaj.
                      • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 06.03.17, 15:08
                        Cześć Szkorbucie. Jednym celnym kopem ujawniłaś moją ksywkę z młodych lat!
                        Ponieważ moje nazwisko było identyczne z imieniem pewnego rosyjskiego poety i barda, to jasna sprawa, że zostałam bułeczką!
                        • papuga_ara Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.03.17, 00:47
                          Witaj Bluzeczko! I memłoń się do wypęku.

                          Minerwa napisała o spanielach, które wyszły 'z mody', a ja przeczytałam 'z wody' i długo zastanawiałam się, o co chodzi i dlaczego tylko spaniele, wszak my wszyscy też wink

                          Bbzyto, jak się cieszę, a) że jesteś znów i b)że pojdziesz z nami na o.mój.Boże torcik! big_grin
                          • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.03.17, 01:17
                            Papuniu, dziękuję za powitanie.
                            Memłonić będę się do wypęku o ile mi oczy nie wypłyną...
                            Przy okazji zapytam: Co z Twoim rybem?
                            Pozdrawiam. M.
                            • papuga_ara Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.03.17, 01:14
                              bluzeczka.zamszowa napisała:

                              > Papuniu, dziękuję za powitanie.
                              > Memłonić będę się do wypęku o ile mi oczy nie wypłyną...
                              > Przy okazji zapytam: Co z Twoim rybem?
                              > Pozdrawiam. M.

                              Bluzeczko!
                              Jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy o istnieniu Ryba!!! On już jest niestety ś.p. Kawał zbrojnika z niego był... I mrugał oczami smile Teraz są dwa mniejsze (się nazywają L288), ale takiej relacji jak z gibbicepsem nie udało nam się nawiązać.
                              Czy Ty też jesteś akwarystyczna?
                              • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.03.17, 01:49
                                Cześć Papużko, niestety nie jestem, ale podczytywałam Forum od lat i bardzo lubiłam Twojego pupilka. Przecież nawet jego zdjęcia pokazywałaś i opowiadałaś o nim tak sympatycznie...
                                • papuga_ara Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 12.03.17, 23:13
                                  bluzeczka.zamszowa napisała:

                                  > Cześć Papużko, niestety nie jestem, ale podczytywałam Forum od lat i bardzo lub
                                  > iłam Twojego pupilka. Przecież nawet jego zdjęcia pokazywałaś i opowiadałaś o n
                                  > im tak sympatycznie...
                                  Bluzeczko, jestem przekonana, że gdyby o tym wiedział, to by spąsowiał z dumy kiss
                                  • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 12.03.17, 23:48
                                    Sympatyczna Papużka, to i pupilek zarębisty! Kurczę, Papuniu naprawdę mrugał? A oczko potrafił puścić? 😘😌
                                    • papuga_ara Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.03.17, 22:24
                                      bluzeczka.zamszowa napisała:
                                      > Kurczę, Papuniu naprawdę mrugał?

                                      Bluzeczko, tak!!! Tu link do artykułu o nim, z pięknym zdjęciem i filmikiem, niestety mruganie nie zostało uchwycone. Puszczanie oczka na pewno wypracuje w toku ewolucji, na razie mrugają synchronicznie oboma naraz smile


                                      rybyakwariowe.eu/ryba-akwariowa/zbrojnik-lamparci-zbrojniki-lamparcie/

                                      "Wydałam z siebie świst jak stary parowóz, z tą różnicą, że mój świst był pełen ulgi, czego w parowozach na ogół się nie dostrzega" J. CH.
                                      • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.03.17, 23:54
                                        Dobry wieczór Papużko, bardzo dziękuję za filmik i zdjęcie Twego ulubieńca. Co za piękne stworzenie! Szkoda, że już za T.M.!
                                        Skojarzyło mi się, że moja siostrzenica hodowała w akwarium dwa aksolotle, Leona i Marynę. Te przedziwne stworzenia, żyjące w wysokogórskim jeziorze Titicaca, przeniesione do innych warunków, pozostają całe życie w stanie larwalnym.
                                        Leon kiedyś odkąsił łapę Marynie i wyobraź sobie - ta łapa po pewnym czasie odrosła!
                                        Pozdrawam Cię i jeszcze raz dziękuję. M.😊
                                        • papuga_ara Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.17, 08:21
                                          Właśnie jestem po spotkaniu oko w oko z aksolotlem w Googlach smile Niesamowity jest z tym pióropuszem.
                                          A numer z odrastającą łapą przydałby się tak ogólnie-płazy i gady mogłyby uprzejmie podzielić się tajemnicą, jak to się robi... wink
                                          • gat45 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.17, 08:32
                                            O aksolotlu się uczy na lekcjach biologii, bo to przykład neotenii. Moi znajomi biolodzy mają parkę kotów o pięknych imionach Aksolotl i Latimeria (na co dzień Aksi i Lati). Ja też miewałam koty parkami : najpierw były bardzo długowieczne Crabe i Crevette, a potem Koty Retoryczne : Oxymore i Litote. Tymi ostatnimi niestety cieszyliśmy się bardzo krótko i tak przeżywaliśmy ich tragiczne odejście, że dość długo nie było nic futerkowego w domu. Aż się dowiedziałam o Tobiaszu, którego nikt nie chce....
                          • berrin Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.03.17, 07:35
                            papuga_ara napisała:


                            > Minerwa napisała o spanielach, które wyszły 'z mody', a ja przeczytałam 'z wody
                            > ' i długo zastanawiałam się, o co chodzi i dlaczego tylko spaniele, wszak my ws
                            > zyscy też wink

                            Spaniele wyszły z wody! Ha! Jeszcze jak! Wczoraj w Ogrodzie Krasińskich, nie zdążyłam jej powstrzymać i poszła sie przywitać z kaczkami. Potem wyszła z wody... Tiaaa... Co ta ewolucja wyprawia, wszedł spaniel, wylazł mokry, zielonkawy, oślizły protopłaz...

                            Kurteczko, memłonowo tu, prawda? Jak weszłam po raz pierwszy, od razu mnie ogarnęło, a Ty już na pewno też to czujesz smile
                            >
                            • asia.sthm Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.03.17, 07:40
                              > Co ta ewolucja wyprawia,..

                              To sie nazywa: Ni pies to, ni wydra.

                              Snieg u nas wali ze wszystkich stron, macie pojecie? Jak do was pojdzie, to ja umywam rece - nie moja wina.
                              • gat45 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.03.17, 07:52
                                asia.sthm napisała:

                                > > Co ta ewolucja wyprawia,..
                                >
                                > To sie nazywa: Ni pies to, ni wydra.
                                >

                                Moja mamusia mawiała "ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra". W tej sposób określała wewnętrznie sprzeczne charakterologicznie jednostki ludzkie, jako też bardzo skomplikowane i nieoczywiste urządzenia mechaniczne. Przeciwieństwem był wihajster : mechanizm prosty i oczywisty w użytku.
                                • berrin Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.03.17, 08:23
                                  Hm, w przypadku spanielli to mnie raczej zastanowiło wyraźne ruszenie ewolucji wstecz. Wszedł ssak (niewątpliwie ssak, sama widziałam, jak miała 2 tygodnie!), wyszedł protopłaz. Potem obsechł i znowu był ssak, choć przez jakiś czas lekko zielonkawy.
                                  Na szczęście spaniella jest psem idealnym-samoczyszczącym. Jej sierść jest tak gładka i sliska, że wszelki brud jak wyschnie to sie osypuje, zostawiając lśniącą biel. Tylko potem trzeba ruszyć odkurzacz.
                            • minerwamcg Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.03.17, 10:17
                              Pamiętam taki czas, gdzie co drugi rasowy pies spotkany na spacerze był spanielem. Mnóstwo tych psiuków było, beżowe, brązowe jasne, brązowe ciemne, rude, czarne, łaciate... Fajne to było, bo spaniele są urocze i mądre. A w jesieni widok spaniela galopującego po Plantach w chmurze złotych liści to było coś, czego się nie zapomina.
                              • berrin Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.03.17, 10:34
                                Moja spaniella mogłaby Ci sprawić zawód wyglądem, choć nie urodą. Nie jest cockerem, tylko clumberem, więc jest dłuższa (choć juz niekoniecznie wyższa), krótkołapa, cięższa, ma krótsze uszy i takie tam. A, i jest lśniąco biała (jak już się te glony osypały). Za to charakter ma spaniellowy - miła, przytulasta, aporująca i proludzka. I oczy ma spaniele - wielkie, smutne i rozumiejące. I miękki, spanielowy ryj.
                                I galopuje w chmurze liści, takoż przez wiosenną trawę i jesienne kałuże. Widok niezapomniany...
                                Minerwo, spaniele wracają! Bretończyki, clumbery, cockery, springery, sussexy, fieldy, kawisie (cawalier king charlesy), papillony, phaleny... jest nawet spaniel tybetański, chociaż jaki on tam spaniel... masa psa, bo fajne, spokojne, niewyjące, proludzkie, i we wszelkich rozmiarach. Jeszcze zagalopują!
                                • minerwamcg Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.03.17, 10:33
                                  Mówiłaś, że takich jak Twoja jest w Polsce bardzo mało, ale wydaje mi się, że gdzieś kiedyś takiego psiuka widziałam... Wyglądał jak spaniel w wersji na wieś, niższe zawieszenie, mniej bajerów, mocniejsza budowa... chociaż oczywiście mogła to być krzyżówka spaniela z czymś masywniejszym. I tak, rzeczywiście daj ich Boże więcej, bo to są fajne psy.
                                  • berrin Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.03.17, 10:47
                                    Jest bardzo mało, cztery hodowle. W okolicy Warszawy wiem o dwu sztukach psich - mojej Florci w Wawie i chłopaku w Nowym Dworze. Nie wykluczam ,że ostatnio przybyło, bo kilka miotów w ciągu tych czterech lat wyprowadzono
                                    Fajne psy są. Podoba mi się określenie "spaniel w wersji na wieś" - tak jest, mniej bajerów i mocniejsze zawieszenie. I mniej falbaniaste ubranko, więc i mniej się go czepiają okolicznosci przyrody.
                                    Jak już się zbierzemy w sprawie tortu/inszych smakowitości, to potem/przedtem możemy ponakłaniać Spaniellę do galopowania, specjalnie z dedykacją dla Minerwy. Da się, tylko potrzebna piłeczka.
                • berrin Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 06.03.17, 07:19
                  Corgy! Corgy sa wspaniałe, elita to i szpca! Zawsze jest piękniejsza z korgasem okolica! (to nie moje, niestety, tylko pana PWCa, ale da sie tym czcić dowolne zwierze). Korga ma prawo byc leniwa i niechętna wysiłkom, to nie znaczy, ze się starzeje, tylko ... że mądrzeje i inteligentnie zarządza zasobami.
                  Ale ja jestem, przy Was szczeniątko. Ujrzałam ten świat dokładnie w połowie dekady Gierka. No poprostu jak się spotkamy, to bedziecie mnie bez skrupułów po coś mocniejszego wysyłać. wink
                  • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 06.03.17, 14:33
                    Po laskę?
                    • berrin Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 06.03.17, 14:37
                      Nnnoooo... zalezy co kto lubi? wink
                      Może być mocniejsza laseczka. Nie wiem, solidny bambus, czy co... Tak ze 45%?
                      • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 06.03.17, 14:58
                        My zstępni pijamy tylko okowitę ( w marzeniach sennych).
                      • gat45 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.03.17, 08:30
                        berrin napisała:

                        > Nnnoooo... zalezy co kto lubi? wink
                        > Może być mocniejsza laseczka. Nie wiem, solidny bambus, czy co... Tak ze 45%?
                        >

                        Nie mów przy mnie o bambusach, proooooooszę !!!!! To boli....
                        • berrin Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.03.17, 08:33
                          ups... przepraszam...!
                          Leszczyna. Leszczyna, stanowczo leszczyna. Leszczyna może być?
                          • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 08.03.17, 11:03
                            E, zbyt oścista wink
                            Bry.
                            • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 10.03.17, 08:36
                              Bluzeczko, dopiero w tym wątku załapałam co to trybek. Cudne! Zwłaszcza że mam do onegoż sentyment w postaci rodzinnych korzeni ze strony tatusia. Ciekawam, w której części mieszkasz.
                              • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 10.03.17, 14:44
                                Na Chamowie, jeśli wiesz o co biega, znaczy w zachodniej części trybka. Pozdrawiam Ciebie i tatusia.😊
                                • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.03.17, 11:32
                                  Akurat tego nie znam... I czemu Chamowo?
                                  • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.03.17, 14:47
                                    Pewnie nie "dzielnica willowa" z domkami typu bunkier B i kolumienka lub dwie ')
                                  • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.03.17, 15:02
                                    Trybek w siedemdziesiątych latach ubiegłego wieku rozrósł się dosyć szybko. Znajdujące się tu liczne zakłady pracy (huty szkła Hortensja, Kara, Feniks, Fabryka Maszyn Górniczych Pioma, Zakład Przem. Dziewiarskiego Sigmatex, oraz wiele innych, zatrudniały wiele tysięcy ludzi. Kiedy trybek został miastem wojewódzkim liczba zatrudnionych zwiększyła się jeszcze. Większość pracowników dużych zakładów dojeżdżała z okolicznych miejscowości. Kiedy ruszyła fabryka domów i do spółdzielni mieszkaniowej dołączyła druga, budująca bloki spółdzielcze i osiedla szeregowych domków jednorodzinnych, wielu ludzi miało szansę uzyskać mieszkanie wpłacając tzw.wkład mieszkaniowy i odczekując parę lat na przydział lokalu mieszkalnego. To są sprawy ogólnie znane i tak było w całym kraju. Trybkowa urban legend mówi, że wielu członków spółdzielni nie musiało czekać 10 lat (ja czekałam14), bo wystarczyło posmarować komu trzeba i mieszkanko dostawało się z szybkością światła. Uczciwi i niemajętni musieli przez to czekać dłużej. Myślę, że z tego rozgoryczenia ludzi widzących, jak mający nierzadko obszerne nowe domy w mniejszych miejscowościach wpychają się "na chama" na samo czoło kolejki i chwalą się częstokroć swoim sprytem, zrodziła się nazwa Chamowo, dotycząca osiedli mieszkalnych usytuowanych na zachód od torów kolejowych przechodzących przez środek miasta, będących częścią linii warszawsko - wiedeńskiej. Pozdrawiam.☺
                                    • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 13.03.17, 15:18
                                      Ach, to już kojarzę. smile Nawet bywałam tam.
                          • gat45 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.17, 08:39
                            berrin napisała:

                            > ups... przepraszam...!
                            > Leszczyna. Leszczyna, stanowczo leszczyna. Leszczyna może być?
                            >

                            Leszczyna jak najbardziej może.
                            A co do bambusa : nadchodzi wiosna, a z nią Godzina Prawdy. Czy wkopane na blisko metr głębokości płyty betonowe zahamują podziemne rozprzestrzenianie się moich ogrodowych bambusów na cały areał ???? Płyty o grubości 5cm. Ja tam bambusy podejrzewam o wszystko, w tym o możliwość przebicia nawet betonu zbrojonego, a co mówić o zwykłym sad Coraz bardziej obawiam się, że miał rację fachowiec z jakiegoś ogrodniczego forum, gdziem, zdesperowana, poszukiwała rad na temat ujarzmienia bambusów. Na pytanie, co robić, żeby bambusy nie zalewały całego ogrodu, odpowiedział zwięźle "wyprowadzić się".
                            • berrin Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.17, 09:20
                              Rada nie na miejscu - one się nadal będą rozprzestrzeniać, nawet jak się wyprowadzicie.
                              Co do płyt - sądze, że na podziemne zachowania bambusów nie będą miały wpływu, za to może bambus wylezie poza Twoim ogródkiem i polezie gdzieś dalej? A może to bydle nie lubi jakiejś kwaśności ziemi?
                              Moja macierzy ma taki problem z miętą i sumakiem. Miętę wysiała sama, sumak przylazł od sąsiadów - korzenie zinfiltrowały juz cały grunt ogródka i wyłażą na powierzchnię w najmniej stosownych miejscach.
                              • gat45 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.17, 11:06
                                berrin napisała:

                                > Rada nie na miejscu - one się nadal będą rozprzestrzeniać, nawet jak się wyprow
                                > adzicie.

                                Ale to już nie byłby mój ogród....

                                > Co do płyt - sądze, że na podziemne zachowania bambusów nie będą miały wpływu,

                                {Gat syczy groźnie : co.chcesz.przez.to.po.wie.dzieć ??????}


                                > za to może bambus wylezie poza Twoim ogródkiem i polezie gdzieś dalej?

                                Bamnus rośnie wzdłuż muru granicznego, po drugiej stronie sąsiedzkie garaże i jakoś sąsiedzi nie protestują. I właśnie o to szło, żeby szpaler został. W postaci szpaler, a nie rozrastająca się aż pod dom kępa sad W zeszłym roku mało mi toto nie zadusiło jednej czereśni oraz mojej kochanej Daphnis. Jesienią teren do odbambusienia został przekopany i prawie przesiany (cztery ogrooooomne wory samych korzeni !!!!), a szpaler został odgrodzony z trzech stron - czwarta to wspomniany mur - wkopanymi głęboko w ziemię płytami betonowymi. Zrobiłam mu taką wkopaną w grunt donicę bez dna, ale z obserwacji wiem, że płyty sięgają głębiej niż podziemna siatka rozpełzających się bez umiaru korzeni.

                                A może t
                                > o bydle nie lubi jakiejś kwaśności ziemi?

                                Noż właśnie o to chodzi, że mu się aż za bardzo podoba ! Poza tym wyczytałam, że normalne herbicydy na toto nie działają. A i to nie wiem, czy bym się zdecydowała lać trucizny do własnego ogródka. Mechanicznie trzeba. Siłami natury, czyli mięśni (najchętniej męskich)

                                > Moja macierzy ma taki problem z miętą i sumakiem. Miętę wysiała sama, sumak prz
                                > ylazł od sąsiadów - korzenie zinfiltrowały juz cały grunt ogródka i wyłażą na p
                                > owierzchnię w najmniej stosownych miejscach.

                                Przekaż Macierzy wyrazy współczucia i solidarności w boleści ogródkowej..... Wiem, jak to boli. Sama dotąd mam kępki pietruszki to-tu-to-tam, zupełnie bez głowy i bez sensu. Ale pietruszka to nic w porównaniu z moim podstawowym wrogiem, jakim jest Bambus. Podstępne toto i nieustępliwe, fuj.

                                • ewa9717 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.17, 11:25
                                  Mięta jednakowoż dużo łatwiejsza do wyrywania wink Sumaki mój kolega nazwał drzewkami podwójnej radości. Pierwszą się ma po posadzeni, gdy człek patrzy, jak szybko i bujnie rośnie, a drugą - gdy się człek sumaka z własnego terenu pozbędzie wink
                                • berrin Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.17, 12:10
                                  gat45 napisała:

                                  > berrin napisała:

                                  > > Co do płyt - sądze, że na podziemne zachowania bambusów nie będą miały wp
                                  > ływu,
                                  >
                                  > {Gat syczy groźnie : co.chcesz.przez.to.po.wie.dzieć ??????}
                                  >
                                  >
                                  Nie bic, nie bić! Już nigdy pisząc o bambusach nie uzyje skrótów myslowych, obiecuję, obiecuję!
                                  Jedynie to chciałam powiedzieć, że te bydlaki (w sensie że korzenie) będą się snuły tam gdzie juz są. Jak sa po jednej stronie pyyty, to po niej, jak po obu, to po obu. Zakładam, że po tej Właściwej Stronie Płyt bambusa juz nie ma.
                                  Trzymajmy sie teorii, ze bambus idzie w głąb tylko do pewnej głębokosci głąba, a potem rezygnuje i skręca w bok.

                                  Macierz nie znosi sumaków, ostatnio wlazły jej do ogródka ziołowego z ekologicznym skrzypem i chronionymi gatunkami widłaków, co tam same osobiście wyrosły wiele lat temu. Przekażę, na pewno połączy się w ogrodniczej boleści.
                                  Ciekawe, ze takim bydlakom nie przeszkadza, ze to jest ziemia klasy VI, pod zalesianie, tak kwasna, że wszędzie poza terenem podniesionych grządek umyslnie wypełnionych żyznym kompostem udają sie tylko skrzypy, rododendrony i borówka-wariatka. I mięta, czego też nikt pojąc nie potrafi.
                                  • minerwamcg Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.17, 13:42
                                    Skoro ojczyzna bambusa nie jest zabambusiona do ostatniego centymetra kwadratowego, to prawdopodobnie jest na świecie jakaś ziemia, której to ścierwo nie lubi? Nawet cholerny parzący barszcz nie wszędzie chce rosnąć...
                                    • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.17, 17:36
                                      Bo mają jeszcze trochę pand.
                                      • bluzeczka.zamszowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.17, 18:35
                                        A może Gat sprawi sobie młodą pandę? Pies Tobiasz miałby towarzystwo do zabawy w ogródku, panda zaś metodycznie, krok po kroku usuwałaby obiekty zgryzoty Gata.
                                      • minerwamcg Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.03.17, 00:34
                                        Aa, no chyba że tak. O tym nie pomyślałam.
                                        • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 03.01.18, 09:01
                                          Podnoszę dla Zielonego chodaczka.
                                          Przedstawiaj się pięknie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka