dennis_lance
29.12.05, 11:13
Ostatnie posty przyszłych mieszkańców nowych osiedli przy Otwockiej skłoniły
mnie do refleksji na temat jakości i rozsądności zabudowywania Szmulek.
Wiadomo, Warszawa - czy nam się to podoba, czy nie - rozbudowuje się i nowi
ludzie do naszego wspaniałego miasta ściągają. Dla nich mieszkań na rynku
wtórnym nie wystarczy (pomijam już fakt, że przybysze najczęściej takimi
mieszkaniami gardzą ;P), trzeba więc wybudować nowe. Ale, o ile nie wątpię w
brak rozsądnego miejsca dla kolejnych budynków w Śródmieściu, na Żoliborzu,
czy Powiślu, o tyle na Szmulkach widzę takiego miejsca od groma i ciut ciut.
Aż się prosi, żeby pozabudowywać puste parcele pomiędzy starymi kamienicami
(oczywiście w stylu adekwatnym do "sąsiedztwa"), pozostałe po budynkach
zniszczonych w czasie wojny (niestety niektóre z istniejących kamienic, IMHO
nadają się też - już tylko - do wyburzenia; jest również sporo starych,
opuszczonych oficyn, czy nawet samodzielnych "gospodarstw", choćby cudactwo
róg Łochowskiej, Folwarcznej i Kawęczyńskiej, z którymi coś także trzebaby
zrobić). Nowa zabudowa jest IMHO Szmulkom (w przeciwieństwie do większości
pozostałego obszaru Warszawy) naprawdę potrzebna! Oczywiście zabudowa ładna,
dopasowana stylowo i architektonicznie. A miejsce dla niej widzę właśnie na
działkach opisanych powyżej. Tymczasem co się dzieje: zabudowują jeden z
nielicznych w centrum (a szczególnie na Pradze) parków! Motywy dewelopera są
dla mnie zupełnie jasne. Ale chciałbym wiedzieć, co o tym myślą rodowici
Szmulczanie. Bo to ich zdanie powinno być dla włodarzy miasta najważniejsze
(ostatnio, to wogóle zdanie Warszawiaków wydaje się mieć niewielki wpływ na
losy naszego miasta).
Druga sprawa, o której opinię Waszą chciałbym poznać. Chodzi o Trasę
Tysiąclecia. Jasne jest dla mnie, że żadna ekspresówka nie wchodzi w grę. Ale
co powiecie na wybudowanie zwykłej ulicy, np. klasy G albo nawet Z, z
tramwajem, busami, sklepami, punktami usługowymi? Czy to zaszkodziłoby
Szmulkom (zwiększyłoby hałas i zaburzyło klimat dzielnicy), czy raczej
pomogło (zresocjalizowałoby nieco, z całym szacunkiem, ten teren, usprawniło
komunikację, nadało dzielnicy blasku)? Mówię o odcinku ulicy od Trasy W-Z, na
skos, obok Wiosennej i Folwarcznej, i dalej obok zajezdni, pod blokiem 151,
nad torami i przez Kamionek do Grochowskiej (dalej, przez Park Skaryszewski,
jestem tej trasie absolutnie przeciwny).
Bardzo proszę o opinie.
Pozdrawiam