Dodaj do ulubionych

Brunatne Eldorado - cd.

12.08.10, 14:12
Ciekawe, co mają do powiedzenia zwolennicy budowy kopalń węgla brunatnego w
powiecie żarskim i krośnieńskim po katastrofie w Bogatyni? Przez wieki
Bogatyni nie spotkała taka katastrofa, jak ostatnia, podczas której
zniszczeniu uległy 200 - 300 letnie domy. Do tragedii przyczyniło się
pęknięcie tamy w Niedowie a zbiornik, którego wody zalały miasto służył
kopalni i elektrowni...
Obserwuj wątek
    • p.e.k.o Re: Brunatne Eldorado - cd. 12.08.10, 18:22
      croolick napisał:

      > Do tragedii przyczyniło się pęknięcie tamy w Niedowie a zbiornik,
      > którego wody zalały miasto służył kopalni i elektrowni...

      Ja to się dziwię, że nie zasypano jeszcze wszystkich rzek w Polsce, bo jak wiadomo, rzeki czasem wylewają...
      • croolick Re: Brunatne Eldorado - cd. 12.08.10, 22:44
        p.e.k.o napisał:

        > Ja to się dziwię, że nie zasypano jeszcze wszystkich rzek w Polsce, bo jak wiad
        > omo, rzeki czasem wylewają...

        Oczywiście, że wylewają. Nie wiem po co ten truizm. Ale jak to się dzieje, że w
        Bogatyni stoją domy od 300 lat, które nagle niszczy żywioł po pęknięciu tamy
        zbiornika z którego korzystają firmy należące do Polskiej Grupy Energetycznej.
        Rozumiem, że to trudne do zrozumienia ludziom, którzy wierzą w medialną papkę
        podawaną przez sito specjalistów od PR bogatej PGE...
        • p.e.k.o Re: Brunatne Eldorado - cd. 12.08.10, 23:28
          croolick napisał:

          > Ale jak to się dzieje, że w Bogatyni stoją domy od 300 lat, które
          > nagle niszczy żywioł po pęknięciu tamy zbiornika z którego
          > korzystają firmy należące do Polskiej Grupy Energetycznej.


          Też się nad tym zastanawiam, jak to możliwe, że tak nagle puścił wodę zbiornik, który jakoś wody nie puszczał przez pół wieku swego istnienia... To całkowite zaskoczenie.
          No chyba, że to wszystko przez ten deszcz...

          ps. Ze zbiornika korzystają też między innymi wędkarze. To też daje do myślenia...
          • croolick Re: Brunatne Eldorado - cd. 12.08.10, 23:48
            p.e.k.o napisał:
            >
            > Też się nad tym zastanawiam, jak to możliwe, że tak nagle puścił wodę zbiornik,
            > który jakoś wody nie puszczał przez pół wieku swego istnienia...

            Pół wieku... ale czy projektując go brano pod uwagę zwiększanie w XXI w.
            wydobycia i produkcji energii przez PGE???

            > To całkowite zaskoczenie.

            Zaskoczenie dla każdego, kto nie zdaje sobie sprawy jak wielkie spustoszenia dla
            gospodarki wodnej niesie ze sobą odkrywkowe wydobycie węgla brunatnego.

            > No chyba, że to wszystko przez ten deszcz...

            Deszcz, to była kropla, która przepełniła kroplę goryczy eksploatacji węgla
            brunatnego metodą odkrywkową.

            > ps. Ze zbiornika korzystają też między innymi wędkarze. To też daje do myślenia
            > ...

            Doprawdy? Jak możesz wyjaśnić ten mało zabawny idiotyzm?
            • p.e.k.o Re: Brunatne Eldorado - cd. 13.08.10, 07:09
              croolick napisał:

              > Deszcz, to była kropla, która przepełniła kroplę goryczy
              > eksploatacji węgla brunatnego metodą odkrywkową.


              "Doprawdy? Jak możesz wyjaśnić ten mało zabawny idiotyzm?"
              :)
              • croolick Re: Brunatne Eldorado - cd. 13.08.10, 16:38
                p.e.k.o napisał:

                > "Doprawdy? Jak możesz wyjaśnić ten mało zabawny idiotyzm?"
                > :)

                To ty wytłumacz, co mają wędkarze do pęknięcia tamy. Ad rem, jest powódź i powódź wywołana pęknięciem tamy. To drugie jest o wiele bardziej niszczycielskie i z takim przypadkiem mieliśmy doczynienia w Bogatyni.
                • p.e.k.o Re: Brunatne Eldorado - cd. 13.08.10, 22:33
                  croolick napisał:

                  > To ty wytłumacz, co mają wędkarze do pęknięcia tamy.

                  Wędkarze mają do pęknięcia tamy tyle, co i kopalnie.


                  > Ad rem, jest powódź i powódź wywołana pęknięciem tamy. To drugie
                  > jest o wiele bardziej niszczycielskie i z takim przypadkiem
                  > mieliśmy doczynienia w Bogatyni.

                  Naprawdę nie słyszałeś o ulewnych deszczach?
                  • croolick Re: Brunatne Eldorado - cd. 13.08.10, 23:15
                    p.e.k.o napisał:

                    > Wędkarze mają do pęknięcia tamy tyle, co i kopalnie.

                    Doprawdy? A jak do tego doszedłeś?

                    > Naprawdę nie słyszałeś o ulewnych deszczach?

                    Ba, przeżyłem nawet kilka powodzi w Żaganiu i oberwanie chmury w Żarach w 2001. Widziałem skutki powodzi 1997 r. we Wrocławiu i Kłodzku, ale w żadnym z tych przypadków nie było takich zniszczeń jak w Bogatyni...
    • sympatyk88 Re: Brunatne Eldorado - cd. 13.08.10, 19:01
      Hmm chyba doszło tutaj do lekkiej pomyłki. Woda ze zbiornika Niedów NIE ZALAŁA Bogatyni. Zbiornik Niedów znajduje się jakieś 19 km na północ od Bogatyni. To raczej woda spływająca z Bogatyni przyczyniła się do przepełnienia zbiornika i tym samym pęknięcia tamy. Faktem jest, że zbiornik po informacjach o spodziewanych opadach można było nieco opróżnić i zrobić miejsce na nowe zasoby wody.
      • croolick Re: Brunatne Eldorado - cd. 13.08.10, 19:26
        Racja, mea culpa. Zaufałem dziennikarzom, o naiwności. Ale i tak uważam, że
        warto sprawdzić rolę kopalni w tej katastrofie. Przecież przez wieki nie było
        takiego kataklizmu, a siła wody, która zniszczyła Bogatynię przypominała skutki
        pęknięcia tamy.
        • cameel.m Re: Brunatne Eldorado - cd. 14.08.10, 08:30
          Rola kopalni pewnie będzie taka, że zasponsoruje część odbudowy jako
          zdecydowanie największy i najbogatszy pracodawca w regionie. Ja sam
          bardzo mieszane uczucia w stosunku do takich inwestycji. Mniej
          więcej takie, jakie czuje facet widzący jak teściowa wpada w
          przepaść jego nowym Mercedesem. Zdaję sobie sprawę z wpływu na
          środowisko a jednocześnie wiem jakie korzyści to daje.
          • croolick Re: Brunatne Eldorado - cd. 14.08.10, 10:44
            Może i ja miałbym ambiwalentny stosunek do takiej inwestycji, gdybym żył 30 lat
            wcześniej. Dziś jednak nowoczesne gospodarki stawiają na inne źródła energii,
            niż paliwa kopalne. Wyjątkiem są wschodnie Niemcy, ale z powodów społecznych -
            rozbudowywany w czasach DDR przemysł wydobywczy węgla brunatnego (węgiel
            kamienny pozostał w Polsce i RFN), to ogromy pracodawca w biednej części kraju...

            p.s.
            Owszem w takiej Kanadzie wydobywa się rujnując środowisko piaski roponośne ale
            to przemysł wysokiej, unikalnej technologii a Kanada to drugi pod względem
            wielkości kraj świata, więc degradacja dotyczy procentowo niewielkiej części
            terytorium. A i tak wydobycie jest pod ciągłym ostrzałem proekologicznej opinii
            społecznej...
            • cameel.m Re: Brunatne Eldorado - cd. 14.08.10, 13:57
              Z tym węglem to prawda. Ale w chwili obecnej najbardziej ekologiczną
              alternatywą dla węgla jest atom. Sam jestem jego zwolennkiem i
              uważam jest to technologia o zdecydowanie najmniejszym współczynniku
              oddziaływania na środowsko w stosunku do uzyskiwanej mocy. Przy
              obecnym zapotrzebowaniu na energię i ekomrzonki o źródłach
              odnawialnych można między bajki włożyć.
              • croolick Re: Brunatne Eldorado - cd. 14.08.10, 14:49
                Też jestem zwolennikiem elektrowni atomowej. Uważam, że jest to paradoksalnie
                ekologiczne źródło energii. Co prawda jest problem z odpadami radioaktywnymi,
                ale ilość odpadów jest stosunkowo niewielka a sposoby ich przechowywania coraz
                bezpieczniejsze (poza stosowanym przez Japończyków zatapianiem w oceanie).
                Ryzyko skażenia środowiska też jest co raz mniejsze. Nawet po katastrofie
                czernobylskiej skażenie okazało się nie tak groźne jak uważano. Po stokroć wolę
                mieć w sąsiedztwie elektrownię jądrową, niż opalaną węglem brunatnym.
    • debest3 Re: Brunatne Eldorado - cd. 14.08.10, 17:37
      z tego co czytam tu i ówdzie,to PGE wcale nie zaniechało starań o wykopanie
      dziury w ziemi w naszym powiecie.Referendum przegrali,to prawda,ale dla nich to
      tylko drobne potknięcie.To że mieszkańcy wyrazili sprzeciw nic dla nich nie
      znaczy,zaczęli teraz podchody w inny sposób,lobbując u polityków.Jak znam życie
      to pewnie przeważy nie wola mieszkańców,tylko "wyższy interes społeczny" .Za tym
      pojęciem będzie pewnie kryła sie jakaś wziątka
    • debest3 ..i jeszcze taki kwiatek 14.08.10, 19:42
      www.sfora.pl/Niemcy-chca-od-Polakow-odszkodowania-za-powodz-a23188
    • debest3 ....i jeszcze parę słów o powodzi 17.08.10, 12:42
      www.pardon.pl/artykul/12245/niemcy_to_polacy_sa_winni_powodzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka