Dodaj do ulubionych

Lubicie dowcipy

20.07.05, 20:24
Podawajcie strony z roznymi dowcipami w necie:
www.joemonster.org/
Obserwuj wątek
    • croolick Re: Lubicie dowcipy 20.07.05, 21:48
      www.icpnet.pl/~daga/Women_Driving_Olympics.pps
      www.njitsucks.com/video/stupidgirlparkingcar.wmv
      www.sugarqube.com/Ecards/CardView.cfm?CardID=1035
      www.storewars.org/flash/index.html
      • waldi123 Re: Lubicie dowcipy 20.07.05, 22:29
        www.geocities.com/SiliconValley/Vista/2341/humor.htm
        www.chrabja.pl/
        www.kabaretpotem.art.pl/
        www.hydepark.rubikon.pl/ramki.htm
        www.wielkarzeczpospolita.net/
        www.kurde.pl/
        www.sadurski.com/
    • croolick nie linki, ale duza porcja dowcipow 20.07.05, 21:50
      List matki do syna:

      Piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę. Jak ten
      list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł. Jak go nie dostaniesz, to mi
      daj znać, to go wyślę jeszcze raz. Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie
      potrafisz szybko czytać. Niedawno tata przeczytał w jakiejś gazecie, że
      najwięcej wypadków się zdarza kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się
      trochę dalej. Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem
      pewna, czy się nie zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za
      sznurek i pranie gdzieś wsiąkło. Ale przecież się z powodu tego nie powieszę...
      Pogoda nie jest najgorsza. W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za
      pierwszym razem trzy dni, a za drugim cztery. Co do kurtki, którą chciałeś.
      Wujek Piotr powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo kosztować,
      bo guziki są ciężkie. Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni. Tata
      dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset osób. Wysiewa
      trawę na cmentarzu. Twoja siostra, Julka, która wyszła za mąż, w końcu urodziła.
      Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem, czy jesteś wujkiem czy ciotką. Jak
      to będzie dziewczynka, Twoja siostra chce ją nazwać po mnie. Ale to będzie
      dziwne - mówić na swoją córkę "mama". Gorzej jest z Twoim bratem, Jankiem.
      Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu po drugi
      komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka. Jak się będziesz widział z Gosią, pozdrów
      ją ode mnie, a jeśli nie, to jej nic nie mów. Twoja mamusia Dusia.

      PS. Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych, ale już zakleiłam kopertę.

      Przychodzi kobieta do lekarza.
      - Panie doktorze - pyta - co to moze byc: czwarty dzien z rzedu nie chce mi
      sie pracowac?
      Lekarz patrzy na nia i mowi:
      - Wie pani co - to moze byc czwartek...

      1.Tradycyjny kapitalizm:
      Masz dwie krowy - sprzedajesz jedna i kupujesz byka, stado się powiększa,
      rozwijasz biznes, sprzedajesz pogłowie, mleko itp.

      2. Korporacja amerykańska:
      Masz dwie krowy, sprzedajesz jedną i zmuszasz drugą żeby dawała mleko jak
      cztery krowy, jesteś wielce zdziwiony jak krowa pada martwa

      3. Korporacja francuska
      Masz dwie krowy, strajkujesz, bo chcesz mieć trzy

      4. Korporacja Japońska
      Masz dwie krowy, modyfikujesz je genetycznie żeby były 10 razy mniejsze i
      dawały 20 razy więcej mleka, potem robisz o tym kreskówkę, nazywasz ją
      Krowkemon i sprzedajesz ja po świecie za chorą kasę

      5. Korporacja Niemiecka
      Masz dwie krowy, ustawiasz je tak, że dają 100 razy więcej mleka i doją się
      same

      6. Korporacja angielska
      Masz dwie krowy, obydwie szalone

      7. Korporacja włoska
      Masz dwie krowy, nie wiesz gdzie one są, robisz przerwę, żeby odpocząć i cos
      zjeść

      8. Korporacja rosyjska
      Masz dwie krowy, liczysz je i orientujesz się, że masz cztery, liczysz
      jeszcze raz i dochodzisz do wniosku, że masz ich 42, liczysz jeszcze raz i
      wychodzi, że masz 12, kończysz z liczeniem i otwierasz kolejną flaszkę

      9. Korporacja indyjska
      Masz dwie krowy - oddajesz im cześć i szacunek

      10. Korporacja chińska
      Masz dwie krowy i 300 osób, które je doi i hoduje, startujesz do konkursu na
      najlepsze gospodarstwo, największą wydajność i jakość, aresztujesz
      fotoreporterów, którzy chcą opublikować zdjęcia wszystkich krów

      11. Korporacja izraelska
      Aj waj Rebe, czemu ja tylko dwie krowy mam?

      12. Korporacja polska
      Nie masz żadnej krowy, ale twierdzisz, że jesteś ekspertem w ich hodowli,
      zatrudniasz konsultanta, żeby napisał ci projekt rozwoju przedsiębiorstwa,
      składasz wnioski o przyznanie dwóch krów z PHARE i jednego cielaka z SAPARD,
      po trzech latach czekania dostajesz tylko dwie krowy, które natychmiast
      oddajesz konsultantowi w ramach zaległej wypłaty. Konsultant twierdzi, że
      jesteś mu winny jeszcze
      dwie krowy i cielaka - ciągacie się po sądach..

      Powiem wam teraz zagadkę i kto odpowie na nią prawidłowo będzie miał
      jutro wolny dzień - powiedziała pani do dzieci w klasie.
      - Zagadka brzmi następująco: Kto powiedział, "Jeżeli chcecie aby Ameryka
      zrobiła coś dla was, musicie zrobić coś dla Ameryki"?
      - John F. Kennedy - odpowiedział jeden z chłopców.
      - Bardzo dobrze - pochwaliła nauczycielka - Możesz jutro nie przyjść do
      szkoły.
      - Ale proszę pani ja jestem Żydem i moi rodzice na pewno nie
      pochwaliliby tego pomysłu.
      - W takim razie dam szansę innemu dziecku i zadam jesze jedną zagadkę -
      powiedziała pani - kto powiedział: " I had a dream..."?
      - To był Martin Luther King - odpowiedział drugi chlopiec
      - Brawo! Masz jutro wolny dzień.
      - Ale proszę pani ja również jestem Żydem i moi rodzice także nie
      pochwalą tego.
      Jasiu siedząc w ostatniej ławce nie mógł juz dłużej wytrzymać i krzyknął:
      - Pieprzeni Żydzi!
      - Kto to powiedzial?! - zawołała oburzona pani
      - Adolf Hitler, do zobaczenia pojutrze! - odkrzyknął Jasiu.

      Żona mówi do męża:
      - Ale Ty jesteś pierdoła... Jesteś taki pierdoła, że większego na
      świecie nie ma.... Wszystko za co byś się nie wziął, zaraz chrzanisz.
      Gdybyś wystartował w konkursie na najwiekszego pierdołę, zajął byś
      drugie miejsce.
      - Dlaczego drugie?
      - Bo taka jesteś pierdoła

      Sierżant do studentów będących na szkoleniu wojskowym:
      - Wiecie, studenty, ja to już mam skrzywienie po tym wojsku... Ostatnio byłem z
      żona w górach, idziemy przełęczą, żona mówi:
      Popatrz jak tu pięknie!
      A ja myślę, że jakby tu RKM postawić to nikt by nie przeszedł...

      Na porodówce Worszowiok, Krakus i Murzyn... rodzą im się dzieci, ale dziwnym
      zbiegiem okoliczności dzieci pomieszały się pielągniarka pyta Krakusa czy
      rozpozna swojego potomka.
      Krakowiak odpowiada - No pewnie! Idzie z Krakowiakiem na salę i ku ogromnemu
      zdziwieniu pielęgniarki Krokowiak wybiera murzyna ...
      Pielęgniarka pyta sie dlaczego wybrał niemowlę murzyna... Krakowiak odpowiada,
      że wszystko wszystkim ale warszawiaka na dziecko to bym nie ZARYZYKOWAŁ... !?

      Na budowe wybrala sie wycieczka przedszkolakow. Majster wyszedl i mowi:
      -Na budowie musicie noisic kaski, kiedys byla tu wycieczka i jednemu
      chlopczykowi spadla cegla na glowe i rozbila mu glowe i koniec, a kiedys
      dziewczynce spadla cegla na glowe a ze miala kask dziewczynka usmiechnela sie i
      poszla dalej
      Na to Jasio mowi:
      - Ja ją znam! Do dzis chodzi po osiedlu i sie usmiecha.

      W samolocie obok pewnej damy zajął miejsce pewien zażywny jegomość. Kiedy
      samolot wystartował, jegomość kichnął, po czym rozpiął rozporek, wyjął fujarkę i
      przetarł ją sobie chusteczką. Minęło kilkanascie minut, jegomość znowu kichnął,
      rozpiął rozporek, wyjął chusteczkę i przetarł sobie nią fujarkę. Siedząca obok
      dama zaczęła się poważnie gorszyć. Kiedy historia powtórzyła się ponownie, dama
      nie wytrzymała i zagroziła, że następnym razem poprosi o interwencję obsługę
      samolotu.
      - Przepraszam - zaczął się usprawiedliwiać jegomość. - Cierpię na pewną bardzo
      rzadką przypadłość, wobec której jestem bezsilny... Otóż, szanowna pani, kiedy
      kicham, zawsze doznaję orgazmu i popuszczam w spodnie... Bardzo mi przykro...
      - Przepraszam, nie wiedziałam... - dama poczuła się głupio, że tak na niewinnego
      jegomościa napadła, po czym zapytała:
      - Ale bierze pan coś na to kichanie?
      - Ależ oczywiście, szanowna pani. Wciągam zazwyczaj do nosa odrobinkę pieprzu.

      Wraca facet do domu i widzi, ze jego dziewczyna sie pakuje...pyta sie:
      - Kochanie...dlaczego sie pakujesz?
      -odchodze!
      -ale czemu?
      -bo jesteś pedofilem!!
      -OOO!! mocne słowa jak na dziewięciolatke...

      James Bond wchodzi do knajpy i siada za barem. Spostrzega panienkę,
      która obserwuje go od momentu, gdy wszedł. Panienka przysuwa się do
      Bonda i mówi:
      -Och, jaki ładny zegarek, czy posiada dużo funkcji?
      James Bond odpowiada:
      -Oczywiście, dzięki temu zegarkowi widzę wszystko, czego nie jestem w
      stanie zobaczyć "gołym" okiem,na przykład widzę, że Pani w tej chwili
      nie ma na sobie majtek.
      Dziewczyna ripostuje:
      -Pana zegarek źle działa... mam na sobie maj
      • croolick Re: nie linki, ale duza porcja dowcipow vol.2 20.07.05, 21:53
        -Pana zegarek źle działa... mam na sobie majtki!
        Bond patrzy na swój zegarek, stuka go kilkakrotnie i odpowiada:
        -Och, przepraszam... .. spieszy się o godzinę!

        Wychodzi chłop na pole i widzi, że stonka zżera kartofle. Tfu (splunął).
        - Znowu Amerykańce nam stonkę zrzucili!
        - Szto? - odpowiada stonka.

        Sierzant pyta sie swoich podopiecznych z czym kojarzy im sie flaga powiewajaca
        na maszcie.
        Pierwszy odpowiedizal:
        -Mnie kojarzy sie z husteczka bo moja dziewczyna machala mi husteczka jak
        wyjezdzalem.
        Drugi:
        -Mnie kojarzy sie z krami ktore plyna na wiosne na rzecze blisko mojego domu.
        I wkoncu trzeci:
        -Mnie sie kojarzy z dupą!
        -A dlaczego akurat z dupą?
        -A bo mnie sie wszystko kojarzy z dupą

        Podczas klasówki nauczyciel mówi:
        - Wydaje mi sie, ze slysze jakies glosy...
        Glos z sali:
        - Mnie tez, ale sie lecze...

        Akwizytor chodzi od domu do domu, aż trafił do mieszkania, którego właścicielka
        nie ma najmniejszej ochoty z nim rozmawiać, więc zatrzaskuje mu drzwi przed
        nosem. Ku jej zdziwieniu, drzwi nie zamykają się, lecz odskakują z impetem.
        Próbuj jeszcze raz, lecz rezultat jest identyczny - drzwi powtórnie się odbijają
        i stoją otworem. Podejrzewając, że akwizytor włożył nogę między drzwi a framugę,
        kobieta cofa się, aby wziąć zamach, który nauczy go grzeczności. Wówczas odzywa
        się akwizytor:
        - Musi pani najpierw odsunąć kotka...

        Dwoch Hanysow wysolo Gorola po gorzola:
        - Idz kup halba!
        - A co to jest "halba"??
        - Mosz recht! Kup dwie!

        Gdyby nie było filmów pornograficznych, nigdy byśmy się nie dowiedzieli, iż:
        - Jeżeli jesteś złodziejem I zostałeś przyłapany na gorącym uczynku, najgorsze,
        co na ciebie czeka to seks z panią domu.
        - Gwałt i parkowanie podziemnym garażu to są rzeczy powiązane i całkiem zwyczajne.
        - Królewna Śnieżka to nimfomanka.
        - W firmach handlowych ubicie interesu zazwyczaj kończy się orgią.
        - Aby doświadczyć radości seksu oralnego wystarczy zapytać pierwszą lepszą
        panienkę o ogień.
        - Jeżeli idziesz przez park i widzisz, jak zakochana para uprawia seks po
        kryjomu, możesz śmiało się dołączyć. Zawsze będziesz mile widziany(a).
        - Przychodnie publiczne to największe przystanie rozpusty.
        - Teraz to wiemy, po co nauczycielki zostawiają uczniów po lekcjach.
        - Hydraulik to najbardziej seksowny zawód.
        - Mieszkać w hotelu i nie uprawiać seksu ze sprzątaczką to nonsens.
        - WSZYSTKIE kobiety wprost UWIELBIAJĄ seks analny.
        - Podczas uprawiania seksu w dobrym tonie jest głośno owym wydarzeniem się
        zachwycać.
        - Każdy towar w seks-shopie można przymierzyć.
        - Komendy policyjne to dobrze zakamuflowane oazy S-M.
        - Dentysta = ginekolog.
        - Sekretarki lubią rozmawiać przez telefon podczas uprawiania seksu z szefem.
        - Wszystko, co wyobrażaliśmy sobie o top-modelkach to prawda.
        - Ekspedienci w seks-shopach to opętani seksem maniacy.
        - Silikonowe piersi były dość rozpowszechnione już w XVI wieku.
        - Teraz wiadomo, dlaczego toalety w pociągach są wiecznie zajęte.
        - Średnio statystyczne 16-17 cm to kłamstwo.
        - Seks zimą w lesie to najzwyklejsza rzecz.
        - Klawisze w męskich więzieniach są zazwyczaj płci żeńskiej.
        - Wesela zazwyczaj się kończą powszechną konsumpcją pani młodej.
        - W pornokinematografii są reżyserzy.

        O żesz Q wasza mać w dupe je..ana, ch... pie...ne - powiedział stary marynarz,
        po czym zaklal szpetnie.

        Zebranie w małym miasteczku.
        Mówi starszy mężczyzna:
        - My to już chyba tej Unii Europejskiej nie doczekamy, ale ta nasza młodzież to
        na pewno.
        Na to odzywa się jakiś staruszek:
        - I dobrze tak, chuliganom!

        Po ciężkim dniu w biurze, późnym wieczorem w końcu dotarła do ulubionego
        Pub-u... Usiadła przy barze i delektowala się ulubionym drinkiem... Tak... Tylko
        tutejszy barman potrafi zrobić go, tak jak ona lubi... Rozejrzała się po sali i
        zobaczyła w drzwiach najwspanialszego mężczyznę w swoim życiu... Wysoki...
        umięśniony... przystojny... hmmm... Gęste ciemne włosy... Piękne, błyszczące
        zielone oczy... Każdy jego ruch był tak męski i zmysłowy, że nie mogła od niego
        oderwać oczu... Mężczyzna szybko zorientował się, że jest obserwowany i z
        chytrym, seksownym uśmiechem podszedł do niej... Zarumieniła się... Chciała
        przeprosić, że się gapiła ale jej nie pozwolił... Przerwał jej, nachylił się nad
        nią i wyszeptał jej swoim głębokim, miękkim głosem do ucha:
        - Zrobię dla Ciebie wszystko czego pragniesz... Cokolwiek o czym do tej pory
        mogłaś tylko marzyć... A zrobię to za jedyne 50 zł... Jest jednak jeden warunek...
        Kobieta, drżącym już z wrażenia głosem, spytała jaki to warunek. On odpowiedział:
        - Musisz powiedzieć czego pragniesz w trzech słowach.
        Kobieta patrząc w jego oczy o hipnotycznym spojrzeniu rozważyła propozycję i
        sięgnęła do swojej torebki... Wyjęła banknot 50 zł... Na serwetce napisała swój
        adres i zwinięte razem wcisnęła w oczekującą na to silną męską dłoń, po czym
        nachyliła się w jego stronę i wyszeptała trzy slowa:
        - POSPRZĄTAJ... MOJE... MIESZKANIE...

        10 analogii pomiędzy kobietami, a modemami.
        1.Próby połączenia zabierają całą wieczność.
        2.Po pomyślnym nawiązaniu połączenia nigdy nie można mieć pewności kiedy
        połączenie to zostanie zerwane.
        3.Nigdy nie ma również pewności, czy kolejne połączenie zostanie wykonane
        pomyślnie.
        4.Liczba parametrów potrzebnych do uruchomienia różnych modeli wprawia w
        zakłopotanie nawet najbardziej wykwintnych znawców tematu.
        5.Każdy model ma niepowtarzalny zestaw reguł i parametrów koniecznych do
        nawiązania połączenia.
        6.Standardy użytkowania zmieniają się bardzo często.
        7.Prędkość komunikacji również.
        8.Zawsze są najbardziej zainteresowane komunikacją z kimś (czy też czymś) takim
        samym jak one same.
        9.Kiedy już zaczną ze sobą gadać, trwa to w nieskończoność.
        10.Wydanie bezpośredniego polecenia nigdy nie skutkuje.
        • croolick Re: nie linki, ale duza porcja dowcipow vol.3 20.07.05, 21:54
          Dyrekcja jednej z warszawskich szkół miała problem z grupką 12-letnich
          dziewcząt, które zaczynały malować usta szminką. Właściwie nie byłoby w tym nic
          złego gdyby nie to, że dziewczyny malowały się w szkolnych łazienkach, a
          następnie przyciskaly usta do luster zostawiając na nich codziennie dziesiątki
          odcisków.
          Każdego wieczoru sprzątaczka wiele czasu poświęcała aby je wyczyścić, a
          następnego dnia były one znowu brudne. W końcu dyrektor zdecydował, że coś z tym
          trzeba zrobić i zwołał wszystkie dziewczyny do łazienki.
          Następnie zawołał sprzataczkę, i poprosił by pokazała dziewczynom ile pracy
          kosztuje ją takie zmywanie.
          A sprzątaczka...
          ...wzięła mopa, zanurzyla go w ubikacji i za jego pomocą usunęła z luster
          wszystkie, ostatnie już w tej szkole, ślady szminki.

          Mąż do swiezo upieczonej żony :
          Wiesz, ja nie jestem wymagający. Mam tylko jedno życzenie: muszę mieć zawsze
          trzy posiłki dziennie, nieważne czy jestem w domu, czy nie: śniadanie, obiad i
          kolacja ma być zawsze na stole.
          Na to żona:
          - Ja też mam tylko jedno wymaganie: seks trzy razy dziennie, nieważne czy jesteś
          w domu, czy nie!

          W biurze emigracyjnym przy wypełnianiu formularza...
          - Sex.
          - Two times a week.
          - No... I mean male or female.
          - Doesn't matter.

          Góralskie wesele - oczywiście, jak to bywa na weselu, wszyscy się pobili, ciężka
          masakra, sprawa w sądzie...
          Zeznaje drużba: Tańczę sobie z panną młodą, aż tu nagle młody przeskakuje przez
          stół i lu jej kopa między nogi...
          Sędzia: To musiało zaboleć...
          Drużba: Zaboleć?! Trzy palce mi złamał!!!

          Amerykanskie samoloty nad Bagdadem rozesłały ulotki w ramach wojny propagandowej.
          Ulotki miały nastepującą treść:
          "Niedługo w Bagdadzie McDonald! Ręce do góry! Poddaj się!
          Zbierz cztery takie ulotki, a dostaniesz Colę gratis"

          Żona robi mężowi wymówki:
          - Przestań mówić "tak kochanie" za każdym razem jak pies szczeka!

          Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają.
          - To jest kot - mówi Małgosia.
          - Bardzo dobrze. A to?
          - To jest piesek - odpowiada Krzyś.
          - Świetnie. A to? - pyta nauczyciel prezentujac zdjęcie jelenia.
          Po kilku minutach, jako że nikt nie zgłasza się z odpowiedzią, postanawia
          zażartować.
          - Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
          - Nienasycony buhaj? - pyta nieśmialo Jaś.

          Siedzi dwóch gości w kinie i ogladąja film. Przed nimi rozsiadło się wielkie,
          łyse chłopisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo żywej wagi i tak dalej. Jeden
          z kumpli mówi do drugiego:
          - Stary, założę się z tobą o 50 zetów, że nie walniesz tego gościa w glacę.
          Facet pomyślal chwilę i mówi:
          - Spoko, nie ma sprawy. Za 5 dych stuknę go w głowę. I sru goscia w czerep. Kolo
          sie odwraca, a facet do niego:
          - Zbyszek! Kopę lat! Co tam u ciebie?
          Mięśniak lekko sie wkurwił i mówi:
          - Słuchaj stary, pomyliłeś mnie z kimś innym, spadaj ok?
          Minęła dłuższa chwila i znów kumpel namawia drugiego:
          - E stary, raz go stuknąć, to żadna sztuka. Założę sie z tobą o stówę, że nie
          zrobisz tego po raz drugi. Facet pomyślał dłuższą chwilkę i mówi:
          - Spoko. Za stowę stuknę go jeszcze raz.
          I znów sru gościa w łysy czerep. Kolo odwraca sie już mocno podkurwiony i słyszy:
          - Zbychu! No to przecież ja! Do klasy razem chodziliśmy! naprawdę mnie nie
          poznajesz?!!
          Facetowi piana już poszła z gęby i cedzi przez zęby:
          - Słuchaj "PIIIIIIP" gościu, mówiłem ci, że mnie z kimś mylisz i odpierdol się
          ode mnie, ok? Po czym wkurwiony na maksa wstaje z siedzenia i idzie do
          pierwszego rzędu.
          Znów minęła chwila i kumpel zaczyna swoja gadkę po raz trzeci:
          - No wiesz, dwa razy stuknąć to w sumie żadna sztuka. Też bym to zrobił. Ale
          trzeci raz to ci się na pewno nie uda. Zakładam sie z tobą o 2 stówy, że trzeci
          raz już nie dasz rady.
          Znów chwila namysłu i gość przyjmuje zakład. Wstaje, idzie do pierwszego rzędu i
          jeb gościa w glacę po raz trzeci. Koleś się zrywa wkurwiony jak nie wiadomo co i
          słyszy:
          - Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam wyżej już dwa razy jakiegoś innego
          gościa zaczepiałem.

          - Baco macie takiego małego pieska i wieszacie na furtce napis "UWAGA PIES"?
          - A bo mi go już 3 razy zdeptali...

          II wojna. Rosyjskie sołdaty bezczeszczą niemiecki cmentarz. Skaczą sobie po
          grobach czytając przy okazji kto tam leży:
          - Albert Hess
          - Bruno Schwercmauer
          - Herman Guttman
          - Edwart von Klinkerhoffen
          - Achtung Minen

          Małżeństwo stoi na chodniku i kłóci się zawzięcie. W pewnym momencie mąż woła:
          - Uspokój się! Przecież ty się wcale nie liczysz!
          - Jak to ja się nie liczę?
          - Po prostu się nie liczysz i zaraz ci to udowodnię...
          Nadjeżdża taksówka, mąż zatrzymuje ją i pyta kierowcę:
          - Ile płacę za kurs na centralny?
          - Dwadzieścia złotych.
          - A jeśli pojadę razem z żoną?
          - Tyle samo...
          Mąż odwraca się do żony i mówi:
          - No, sama widzisz!

          Wracajac z zajęć autobusem uslyszałam rozmowę dwóch tzw dresiarzy. Brzmiala
          mniej wiecej tak:
          - Przgrałem dzisiaj 100zl
          - K***a no co ty? Jak to zrobiłeś?
          - Założylem się z kumplem...
          - ???
          - Rozmawialiśmy wczoraj o tej j**** Unii Europejskiej i ja mówiłem k***a, że USA
          też należy...

          Blondynka wsiadając do windy zauważa drugą blondynkę i pyta:
          - Na drugie?
          a druga jej odpowiada:
          - Beata

          Facet przychodzi do baru z małą małpką na ramieniu i zamawia drinka. Po chwili
          małpka zaczyna skakać po całym barze. Podkrada oliwki z baru i je zjada, potem
          bierze zpokrojone cytryny i je również pałaszuje. Zaraz potem wskakuje na stół
          bilardowy, bierze jedną bilę i ku zdumieniu wszystkich - połyka ją. Barman
          krzyczy do faceta:
          - Widział pan co zrobiła pańska małpa?!
          - Nie, co?
          - Właśnie zjadła jedną bilę z mojego stołu bilardowego!
          - To mnie nie dziwi. Ona je wszystko w zasięgu jej wzroku. Przepraszam za
          mojąmałpkę, zapłacę za wszystko.
          Facet kończy drinka, płaci i wychodzi z małpką.
          Dwa tygodnie później znów przychodzi do baru z małpką
          na ramieniu, zamawia drinka a małpa zaczyna znowu hasać po barze. Kiedy facet
          kończy drinka, małpka znajduje wisienkę na talerzyku. Bierze ją, wsadza sobie w
          tyłek, wyjmuje, a nastepnie zjada. Barman jest wyraźnie zdegustowany:
          - Widział pan co zrobiła tym razem?!
          - Nie, co?
          - Wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek i zjadła!
          - To mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku. Ale odkąd
          połknęła bilę, najpierw wszystko mierzy.

          Facet zabił teściową młotkiem, przesłuchują jego przyjaciela:
          - Co pan sądzi o postępku oskarżonego?
          - Uważam, że każdy jest kowalem swojego szczęścia...
          • croolick Re: nie linki, ale duza porcja dowcipow vol.4 20.07.05, 21:54
            Złapał facet złotą rybkę. Ale że to nie bajka, rybka mówi do niego. Spełnię
            twoje jedno życzenie. Facet się zastanawi i mówi - chcę mieć najnowszy model
            Mercedesa. Rybka na to - gotówka czy na raty? A facet - masłko czy margarynka?

            Dyrektor mowi do pracownika :
            - "Panie, Pan wszystko robi powoli: powoli Pan mysli, powoli pisze, powoli
            mowi, ...powoli sie porusza !!! Czy jest cos co Pan robi szybko ?!"
            - "Tak, szybko sie mecze..."

            Dwóch wieśniaków w USA korzysta z usług stacji benzynowej. Wisi na niej napis -
            Konkurs, nagrodą darmowy seks. Warunkiem uczestnictwa jest nalanie pełnego baku
            benzyny. Nalewają i wchodzą żeby zapłacić. Właściciel mówi - Panowie, zasady są
            proste. Mówicie o jakiej liczbie z zakresu 1-10 myślę, jeśli zgadniecie, macie
            seks za darmo. Wieśniak mówi - 3. Właściciel - niestety, myślałem o 9.
            Za tydzień znowu tankują i znowu płacą. Tym razem wieśniak mówi 8 ale właściciel
            twierdzi, że myślał o 1. Wychodzą ze stacji, i ten, który nic nie mówił odzywa
            się - Wiesz, wydaje mi się, że on cię oszukuje, a ten konkurs to podpucha... -
            Nie, mylisz się. Moja żona wygrała dwa razy tylko w tamtym tygodniu.

            Trzy żony opowiadają o miłosnych wyczynach swych mężczyzn:
            - Mój - mówi pierwsza - jest doradcą w agencji matrymonialnej. Zanim pójdziemy
            do łóżka, wręcza mi kwiaty, słodycze. Jest nam tak romantycznie.
            - Mój mąż - rzecze na to druga - jest mechanikiem samochodowym. Najpierw mi
            przetrzepie skóre, potem sie kochamy. To szalenie podniecające.
            - Mój pracuje w Microsofcie - na to trzecia - Wieczorem siada na brzegu łóżka i
            opowiada mi godzinami, jak będzie super, kiedy się do tego już zabierzemy...

            Niedźiwiedź chciał zagadać do jeżyka. Widzi, że ten je śniadanie więc mówi
            -Co jesz ?
            -Co niedźwiedź?- jeżyk odpowiada
            Niedźwiedź zgaszony odchodzi na bok. I myśli sobie podejde i zagadam jeszcze raz.
            - Co jesz jeżyku?
            - Co niedźwiedź misiu? - pada odpowiedź.

            Wchodzi facet na ławkę w parku i zaczyna krzyczeć:
            - Precz z zakłamaniem!
            Zaczynajną się dookoła niego zbierać ludzie.
            - Precz z hipokrytami!
            Ludzi jest coraz więcej.
            - Precz z nietolerancją!
            Ludzi już jest spory tłum.
            - Precz z antysemityzmem!
            Wtedy podchodzi do niego jakaś babcia i mówi:
            - Panie, coś się tak tych księży uczepił!...

            -Dlaczego zespol napiecia przedmisiaczkowego otrzymal taka nazwe?
            -Bo choroba szalonych krow zostala zarezerwowana dla bydla.

            - Dlaczego Święty Mikołaj jest taki radosny?
            - Bo wie gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki...

            Rozmawiają przyjaciółki. Nagle jedna pyta:
            - Słuchaj, mój mąż wziął 20 złotych i powiedzial ze idzie na dziwki. Nie było go
            u ciebie?

            Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
            - Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach? Wstaje Jasiu
            i mówi: - Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.

            - Czy karoten dobrze wpływa na potencję?
            - Tak, tylko są kłopoty z przywiązywaniem marchewki .

            Kopalnia. Do szatni wpada dyrektor:
            - Kto wczoraj pił?! - pyta
            Grobowa cisza, w pewnej chwili Fracik mówi:
            - Jo pił.
            - To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty!

            Dlaczego został pan zwolniony z poprzedniej pracy?
            - Bo... uciekłem z żoną dyrektora.
            - Znakomicie, może pan zaczynać od dziś!

            Kobieta zmusza ratlerka żeby jej służył.
            - Daj spokój - mówi mąż - nic z tego nie będzie.
            - Będzie, będzie. Z tobą też na początku nie wychodziło

            Pewien farmer oprowadzał po swoim gospodarstwie potencjalnego nabywcę.
            Doszli do pasieki.
            - Czemu ta pasieka stoi tak blisko drogi? Przecież pszczoły mogą użądlić
            przechodniów! - narzeka kupiec.
            - Te ule stoją tu od 10 lat i nigdy nic takiego się nie zdarzyło! -
            odpowiada farmer.
            Po krótkiej dyskusji postanowili się założyć - zainteresowany rozbierze się
            do naga i zostanie przywiązany do rosnącego w pobliżu pasieki drzewa na cały
            dzień. Jeżeli do wieczora użądli go pszczoła, dostanie farmę za darmo, w
            przeciwnym razie zapłaci podwójną cenę. Wieczorem farmer idzie odwiązać
            kupca i z daleka widzi, że facet jest blady i słania się na nogach.
            - Cholera, przegrałem chyba zakład - klnie pod nosem farmer, biegnąc do
            niego.
            - Co się stało, gdzie ugryzła? - pyta, rozcinając więzy.
            - Nigdzie nie ugryzła, to nie to - szepcze cicho potencjalny nabywca - ale
            czy to cholerne ciele nie ma matki?

            Z pamietnika pilota Kamikaze:
            Dzien 1 - Lot Probny

            Akcja dzieje sie na komisji poborowej.
            lekarz mowi chce pan w gory czy nad morze, a koles mowi nad morze........a
            lekarz no dobra oto bilet- Ustrzyki gorne a koles mowi ze przeciez tam nie ma
            morza....a na to lekarz: moze morza nie ma ale zarabista fala jest!

            -W samolocie stwwardessa przechadza sie po pokladzie, gdy nagle spostrzega
            pewnego araba.
            Przepraszam widze sie pan mocno denerwuje lotem ,,Może drinka?''
            Arab na to:
            -Nie, Nie, ja zaraz bede prowadzil.

            Idzie przez las wycieczka z przewodnikiem. Przewodnik zabawia grupe jak tylko
            moze i opowiada rózne banaly:
            - na lewo mijamy wspanialy zagajnik sosnowy, na prawo szpaler debów z 18 wieku itp.
            W pewnym momencie wycieczka weszla na polane, która byla cala "PIIIIIIP"
            gównami, doslownie jedno na drugim. Ludzie z wycieczki zaczeli sie dopytywac
            skad tu tyle gówien a przewodnik na to
            - a bo prosze Panstwa to jest taka stara legenda.
            Dawno dawno temu, bylo sobie w tym miejscu wielkie zamczysko w którym mieszkal
            król z królowa. Pewnego razu urodzila im sie córka która wyrosla na piekna
            kobiete. Tak wiec jak to w zwyczaju bywalo król oglosil turniej o reke córki na
            który zjechali sie rycerze z calego swiata.
            I wtedy stalo sie cos strasznego, turniej zostal wygrany przez paskudnego gnoma
            który pokonal wszystkich przybylych rycerzy. Byl on taki paskudny ze królewna za
            zadne skarby nie chciala go poslubic. Za kare zamknieto ja w najwyzszej zamkowej
            wiezy gdzie królewna plakala,
            plakala i umarla. I to koniec legendy.
            Ludzie patrza oglupiali na przewodnika i w koncu jeden zdziwiony zadaje pytanie
            - no dobrze ale skad wziely sie te gówna na polanie?
            - a nie wiem, pewnie ktos nasral

            Student wchodzi na egzamin. Siedzi profesor ze swoją asystentką.
            Student losuje pytanie, patrzy, krzywi się i pyta:
            - Panie profesorze, czy ja mogę jeszcze raz wylosować?
            Profesor się zgadza. Student wyciąga kartkę, patrzy, krzywi się i
            pyta:
            - Panie profesorze, czy ja mogę jeszcze raz wylosować?
            Profesor ponownie wyraża zgodę. Student bardzo długo zastanawia się,
            którą kartkę wybrać. W końcu wyciąga kartkę, patrzy i znowu się krzywi.
            Po raz kolejny pyta:
            - Panie profesorze, ja juz ostatni raz, może tym razem się uda, czy
            ja mogę...?
            Kolejna próba zakończyła się niepowodzeniem. Student zrezygnowany
            podaje indeks. Profesor wpisuje 3, student zdziwiony nic nie mówi i
            wychodzi.
            - Panie profesorze, przecież on nie umiał odpowiedzieć na ani jedno
            pytanie, czemu mu pan zaliczył?
            Przecież szukał jakiegoś pytania, więc coś umiał.

            Jaś i Małgosia bawią się w dom. Jaś próbuje "obiadu" i mówi:
            - Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczkę niedosolone...
            Małgosia:
            - Niedosolone? Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam! Może uważasz, że
            za mało i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posole
            odpowiednio obiad? Może uważasz, że w ogóle nie posoliłam i klamię!? Ja klamię??
            Moze ja tylko kłamię?? Może w ogóle uważasz że jak kłamie to nawet nie jestem
            człowiekiem żeby się pomylić?? A może uwazasz, że ja juz nie jestem
            czlowiekiem?? A może ja już nawet nie mówię po ludzku, a tylko szczekam????
            Mamoooo!!!! A Jasiu powiedział do mnie:
            "TY SUKO"!!!!!

            W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
            - Co, pierwsza randka ?
            - Gorzej - odpowiada chłopak. - Pierwsza gościna u mojej dziewczyny.
            - Rozumiem - mówi aptekarz. - Masz tu kondoma.
            Chłopak się rozochocił ...
            - Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno też fajna laska.
            Po gości
            • croolick Re: nie linki, ale duza porcja dowcipow vol.5 20.07.05, 21:55
              W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
              - Co, pierwsza randka ?
              - Gorzej - odpowiada chłopak. - Pierwsza gościna u mojej dziewczyny.
              - Rozumiem - mówi aptekarz. - Masz tu kondoma.
              Chłopak się rozochocił ...
              - Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno też fajna laska.
              Po gościnie dziewczyna mówi do chłopaka:
              - Gdybym wiedziała, że ty taki niewychowany... że cały wieczór nic nie powiesz,
              tylko będziesz się gapił w podłogę... nigdy bym cię nie zaprosiła.
              - A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, też bym nigdy do Was nie
              przyszedł.

              Arabski dyplomata pierwszy raz wizytujacy USA byl na obiedzie w
              Departamencie Stanu. Wielki Emir nie byl przyzwyczajony do takiej ilosci
              soli w jedzeniu (frytki, sery, salami, itp.) wiec co chwila wysylal
              swojego
              sluzacego Abdula po szklanke wody. Raz po raz Abdul zrywal sie i wracal z
              pelna szklanka, az pewnego razu wrocil z pustymi rekami.
              - Abdul, synu brzydkiego wielblada, gdzie moja woda - zazadal wyjasnien
              Wielki Emir
              - Tysiackrotne przeprosiny, O Najjasniejszy - wyjakal zalamany Abdul -
              Bialy czlowiek siedzial na studni"

              Pub pelen ludzi, wszyscy sie dobrze bawia, a tu nagle wpada
              zdyszany facet i wrzeszczy:
              - Wszyscy do domu! Zaraz tu bedzie Czarny Rycerz!
              Bar momentalnie pustoszeje..
              Sytuacja powtarza sie prawie codziennie. W koncu ktoregos dnia,
              jeden gosc przychodzacy do baru od niedawna pomyslal:
              "W morde, mam jeszcze nie dopity browar, nie chce mi sie
              wychodzic... "PIIIIIIP", zostaje! Zobaczymy co bedzie."
              Nie uplynely 3 minuty, a tu wchodzi wielki murzyn, ktory wyglada
              jak Shaquille O'Neal: ze 2.20m na 150kg. Koles juz ma mokro w
              porach, zwazywszy ze wzrok murzyna zatrzymal sie na nim
              (nie mial duzego wyboru, bo sala byla pusta).
              Murzyn staje nad nim i mowi: "Ty! Zrob mi laske"
              Koles widzi, ze lepiej sie nie sprzeciwiac, wiec robi co nalezy.
              Po wszystkim murzyn zapina spodnie i mowi:
              "Nie wiem jak ty stary, ale ja spieprzam. Zaraz tu bedzie
              Czarny Rycerz!"

              Student medycyny na egzaminie ma wymienić 5 zalet mleka matki.
              Siedzi i myśli. No i wymyślił:
              1. jest w 100% naturalne
              2. jest cieple (nie trzeba podgrzewać) i w tym momencie zabrakło mu inwencji.
              Siedzi, siedzi a czas leci.
              3. Jest bogate w witaminy
              4. zawiera duzo wapnia i soli mineralnych
              po czym studentowi zabraklo inwencji...
              Profesor ma zbierać już kartki, a student w ostatniej chwili wpada na genialny
              pomysł:
              3. ma zajeb***e opakowanie....

              Diabeł złapał Polaka, Ruskiego i Francuza, zamknął w celach i
              powiedział:
              - Macie po jednym życzeniu, musi wam starczyć na 3 lata
              Francuz: kobiet!!!
              Polak: Wódki!!!
              Ruski: Papierosów!!!
              Po 3 latach diabeł otwiera celę Francuza, ten mówi: Kobiet!!!
              u Polaka: Wódki!!!
              A Ruski siedzi na pryczy, ręce mu się trzęsą, wygląda strasznie i
              cichym głosem mówi: ku... zapałek....

              "Przeciętny mężczyzna odróżnia tylko 16 kolorów\".
              1. Jasny blond
              2. Złoty blond
              3. Ciemny blond
              4. Platynowy blond
              5. Jasno rudy
              6. Rudy
              7. Ciemno rudy
              8. Miedziany
              9. Jasno kasztanowy
              10. Kasztanowy
              11. Ciemno kasztanowy
              12. Czarny
              13. Brunetka
              14. Szatynka
              15. Siwa
              16. Łysa
              • waldi123 Re: nie linki, ale duza porcja dowcipow vol.5 20.07.05, 22:30
                Kobieta: analiza fizyko-chemiczna

                Temat
                Analiza Chemiczna
                Przedmiot badan
                Kobieta
                Symbol
                Ko
                Odkryta przez
                Adama
                Waga atomowa
                Srednia oczekiwana 59 a.j.m. (atomowych jednostek masy), ale znane sa izotopy
                od 50 do 80
                a.j.m.
                Wystepowanie
                Nadwyzki ilosciowe w obszarach zurbanizowanych.
                Wlasciwosci chemiczne:

                a) Wykazuje duze powinowactwo ze zlotem (Au), srebrem (Ag), platyna (Pt),
                szlachetnymi i
                polszlachetnymi kamieniami i mineralami.
                b) Zdolna do absorbowania wielkich ilosci drogich substancji.
                c) Moze samorzutnie eksplodowac jezli pozostawic ja w sama w obecnosci mezczyzny.
                d) Nierozpuszczalna w cieczach, ale jej aktywnosc wzrasta po nasaczeniu
                etanolem (alkoholem
                etylowym).
                e) Ulega naciskowi tylko we wlasciwej plaszczyznie krystalograficznej.
                f) Rozklada sie w temperaturze pokojowej.

                Wlasnosci fizyczne:

                a) Powierzchnia zwykle pokryta warstwa barwnikow.
                b) Wrze i zamarza bez wyraznej przyczyny.
                c) Topi sie po jej wlasciwym potraktowaniu.
                d) Gorzka jesli uzywac niewlasciwie.
                e) Znajdowana pod roznymi postaciami od czystego metalu do pospolitej rudy.

                Zastosowanie:

                a) Wysoce dekoracyjny element, szczegolnie w samochodach sportowych.
                b) Przedstawicielka silnych reduktorow pieniedzy.
                c) Pomocna przy wypoczynku.

                Testy:

                a) Czysty egzemplarz przybiera odcien rozowy jesli jest odkryty
                w naturalnej postaci.
                b) Zielenieje jesli obok niej znajduje sie lepszy izotop.
                c) Wysoce niebezpieczna w niedoswiadczonych rekach.
                d) Niemozliwe posiadanie wiecej niz jednego trwalego izotopu.
    • croolick Re: Lubicie dowcipy 05.08.05, 23:13
      "Pilne pytane. Prosze o pomoc. Potrzebuje wyczerpujacej odpowiedzi. Z góry
      dziekuje.
      Jakis czas temu zaczalem podejrzewac swoja zone o zdrade. Skad sie
      dowiedzialem. No bo zachowywala sie typowo dla takich sytuacji. Gdy
      odbieralem telefon w domu, po drugiej stronie odkladano sluchawke. Miala
      czesto spotkania z kolezankami, niespodziewane wyjscia na kawe czy po
      ksiazke. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych sie spotyka",
      odpowiadala, ze sa to nowe przyjaciólki i ja ich nie znam.
      Zazwyczaj czekam na taksówke, która ona wraca do domu, jednak zona wysiada
      kilkaset metrów wczesniej i reszte drogi idzie na nogach, tak ze nigdy nie
      widze jakim samochodem przyjezdza i z kim. Kiedys wzialem jaj komórke, tylko
      aby zobaczyc która godzina. Wtedy ona po prostu dostala szalu i zakazala
      dotykac jej telefonu. Przez caly ten czas nie moglem sie zdecydowac, by
      porozmawiac z nia o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedzialbym sie prawdy,
      gdyby nie przypadek. Pewnej nocy zona niespodziewanie gdzies wyszla. Ja sie
      zainteresowalem, ze cos nie tak.
      Wyszedlem na zewnatrz. Postanowilem schowac sie za naszym samochodem, skad
      byl doskonaly widok na cala ulice, co pozwoliloby mi zobaczyc, do jakiego
      samochodu wsiadzie. Kucnalem przy swoim wozie i nagle z niepokojem
      zauwazylem, ze tarcze hamulcowe przy przednich kolach maja jakies brunatne
      plamy, podobne do rdzy.
      Prosze mi odpowiedziec, czy ja moge jezdzic z takimi tarczami hamulcowymi,
      czy trzeba je stoczyc? Jezeli natomiast trzeba ja wymienic, to czy mozna
      zamontowac tanszy zamiennik, a nie oryginalne, a jezeli tak, to które
      najlepiej?"

      Ja sie usmialem a jak panie?
    • croolick Super! 10.08.05, 15:14
      img90.imageshack.us/img90/5289/raptest2gz.jpg
    • croolick Re: Lubicie dowcipy 16.08.05, 00:41
      Dwóch kiblonurków oczyszcza kanalizację, majster w akwalungu zanurza się i
      co chwila wypływa z szamba prosząc o klucze:
      - Kazik, szóstka!
      ...
      - Kazik, czternastka!
      ...
      - Kazik, piętnastka
      Po skończonej robocie majster mówi:
      - Ucz się Kaziu, bo całe życie będziesz klucze podawał.
    • croolick Re: Lubicie dowcipy 28.08.05, 18:35
      Co może być piękniejszego od spaceru na świeżym powietrzu?
      - Posiedzieć w zadymionym barze przy literku wódki.

      W Biblii mnóstwo jest odniesień do czasów obecnych.
      Np. taka historia o Noe, który 40 dni szukał miejsca do zaparkowania swojej
      Arki...

      Jakie są trzy najstraszniejsze słowa, które możesz usłyszeć od Romana
      Giertycha.?
      - Dzień dobry, sąsiedzie!

      - Co robi polski kibic, gdy reprezentacja Janasa wygrywa mistrzostwo
      świata?
      - Wyłącza Playstation i idzie spać.

      - Maniuś, jakiś ty mądry! No taki mądry, że wprost genialny!
      - Eeee, nieee, normalny jestem. To ty jesteś durna.

      Piwo bezalkoholowe - pierwszy krok do nadmuchiwanej kobiety.

      Wg specjalistów odmienną orientację seksualną ma 5-7% ludzi. To skąd ich
      tak dużo siedzi za kierownicą?!

      Roman nie wstydził się swojej wiedzy. Nie miał się czego wstydzić.

      - Halo, proszę pani! Proszę nie wypływać poza boje!
      - To nie boje, kretynie! Ja na wznak pływam!

      Strach ma wielkie oczy. Zatwardzenie jeszcze większe.

      W czasie głosowania na festiwalu Eurowizji Białorusini z przyzwyczajenia
      głosowali na Aleksandra Łukaszenkę.

      - Puk, puk!
      - Kto tam?
      - Ja do Jarka.
      - A ja kombajn.

      Sąsiad, wczoraj słychać było u ciebie takie rżenie, jakbyś z kobyłą
      tenteges,
      a nie z dziewczyną!
      - Z dziewczyną? Intrygujący pomysł....

      Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia
      i oczywiście zadajeJasiowi standardowy zestaw pytań:
      - A ile masz lat?
      - Siedem...
      - A do kościółka chodzisz?
      - Chodzę...
      - Co niedziela?
      - Co niedziela..
      - Z całą rodziną?
      - Z całą...
      - A do którego?
      - Do Carrefoura

      Czym się różni dziekanat od kibla?
      - W kiblu przynajmniej coś załatwisz

      - Cześć tato, wróciłem!!!
      Ojciec siedzący przed komputerem, nie odrywając wzroku od
      monitora pyta:
      - A gdzieś ty był?
      - W wojsku tato...

      Na pogotowie przywieźli studenta z nożem wbitym między
      żebra, lekarz przyjmujący:
      - Boli pana?
      - Tylko jak się śmieję.

      Ranek. Student na dużym kacu stoi przed lustrem i długo się
      przygląda. Potem stwierdza:
      - Nie znam cię, ale cię ogolę.

      Przed lustrem na porannym kacu stoi student. Patrzy na swoje
      odbicie i w pewnej chwili zaczyna szybko machać ręką. Po kilku sekundach
      stwierdza:
      - Brak synchronizacji.

      Upojna czerwcowa noc, para matematyków, świece, wino. On do
      niej namiętnym szeptem:
      - Kochanie, myślisz o tym co ja??
      - Taaak!
      - I ile ci wyszło??

      Tłok w autobusie. Za panienką facet kręci się, wierci.W
      Pewnym momencie ona:
      - Niech Pan powoli kończy - wysiadam na następnym przystanku.

      - Dzień dobry, czy mogę z Jolą?
      - Niestety małżonki nie ma w domu.
      - To wiem, jest u mnie, pytam czy mogę...

      Wieczór w parku, chłopak czule szepcze dziewczynie do ucha:
      - Kochana wypowiedz te słowa, które połączą nas na wieki
      ....
      - Jestem w ciąży!!!

      - Powiedz mi, kochanie, za co ty mnie tak kochasz: za piękną
      buzię, czy za rewelacyjną figurę? - pyta żona
      - Za poczucie humoru - odparł mąż.

      - Młody człowieku, obiecał mi pan, że odprowadzi pan moją
      córkę do domu o jedenastej...
      Po pierwsze - jest trzecia w nocy, a po drugie - to nie jest
      moja córka!

      - Kiedy kobieta przeżywa szokujący sex?
      - Kiedy zamiast orgazmu przychodzi mąż.

      - Wczoraj wyznałem wszystkie grzechy swojej dziewczynie
      - I co?
      - Nie pomogło, za trzy tygodnie ślub

      Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki.
      Wychodzi z niej spasiona mysz w jednej łapie trzymając prawie
      kilogramowy kawał żółtego sera a drugą ciągnąc za sobą wielkie
      pęto kiełbasy. Idzie do pokoju skąd rozlega się potężne chrapanie
      gospodarzy i taszczy ten cały majdan przez środek izby w stronę
      szafy, pod którą ma wejście do swojej norki. Już jest przed wejściem
      gdy w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy a na niej malutki
      kawałeczek słoninki. Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod nosem :
      - Jak dzieci kurwa, jak dzieci...
    • croolick Re: Lubicie dowcipy 07.09.05, 19:51
      Król Lew postanowił wybudować dla swoich poddanych schronienie na polanie, wśród
      drzew. Ale to wymagało szeregu zezwoleń, wniosków i podań. Trzeba się było udać
      do Urzędu by tę sprawę załatwić, zwołał więc miejscową społeczność by wybrała
      przedstawiciela. Zadecydowano więc by był to niedźwiedź. Duży, silny i wzbudza
      respekt. Po ośmiu godzinach wraca z urzędu, lew się go pyta co tam załatwił, a
      on mówi, że nic. Jak to nic! Ty taki wielki i nic?! Wydelegowano więc lisa,
      chytry i przebiegły i sprytu ma dużo. Wraca po ośmiu godzinach i też nic. Lew
      mówi, to może wiewiórkę, taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna.......,
      podobnie jak poprzednicy też nic nie załatwiła. No to koniec naszych marzeń
      orzekł Król Lew, a może ktoś na ochotnika? Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze
      śmiechu. Lew przemówił wreszcie: -Przecież Ty nic nie potrafisz załatwić. No,
      ale osioł się uparł i poszedł. Wraca pod dwóch godzinach uradowany, z
      zezwoleniem w ręku. Ogólne zdziwienie, królowi szczęka opadła. Pytają się
      więc jak to załatwił, a osioł na to: - Gdzie otworzyłem drzwi to
      ktoś z rodziny...
    • croolick Re: Lubicie dowcipy 09.09.05, 00:44
      www.bepol.dei.pl/oferta.html
      zwrocicie uwage na promocje za zakup o wartosci 10 000 zl. :-)
    • croolick Re: Lubicie dowcipy 12.09.05, 22:32
      Poszedł Breżniew do piekła, diabły wsadziły go do kotła i gotują. Breżniew
      otrząsnął się po pierwszym szoku, rozgląda się, a tu Hitler spokojnie siedzi
      przy biurku i czyta. Wychyla się z kotła i wrzeszczy na pierwszego lepszego diabła:
      - Nie może być, żebym ja więcej od niego nagrzeszył!
      - Spokój, Lonia, on ma swoją karę, ty masz swoją...
      - Przecież on sobie jakąś książkę czyta!
      - Nie jakąś, tylko "Karola Marksa dzieła zebrane", i nie czyta, tylko tłumaczy
      na hebrajski.

      Mąż telefonuje z polowania do domu:
      - Kochanie, bede za dwie godziny w domu.
      - A jak tam łowy?
      - Przez miesiąc nie bedziemy kupować mięsa.
      - A co upolowałeś? Jelenia?
      - Nie
      - Dzika?
      - Przepiłem cała pensję...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka