waldi123 20.07.05, 20:24 Podawajcie strony z roznymi dowcipami w necie: www.joemonster.org/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
croolick Re: Lubicie dowcipy 20.07.05, 21:48 www.icpnet.pl/~daga/Women_Driving_Olympics.pps www.njitsucks.com/video/stupidgirlparkingcar.wmv www.sugarqube.com/Ecards/CardView.cfm?CardID=1035 www.storewars.org/flash/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
waldi123 Re: Lubicie dowcipy 20.07.05, 22:29 www.geocities.com/SiliconValley/Vista/2341/humor.htm www.chrabja.pl/ www.kabaretpotem.art.pl/ www.hydepark.rubikon.pl/ramki.htm www.wielkarzeczpospolita.net/ www.kurde.pl/ www.sadurski.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
croolick nie linki, ale duza porcja dowcipow 20.07.05, 21:50 List matki do syna: Piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę. Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł. Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz. Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać. Niedawno tata przeczytał w jakiejś gazecie, że najwięcej wypadków się zdarza kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej. Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy się nie zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło. Ale przecież się z powodu tego nie powieszę... Pogoda nie jest najgorsza. W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za pierwszym razem trzy dni, a za drugim cztery. Co do kurtki, którą chciałeś. Wujek Piotr powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo kosztować, bo guziki są ciężkie. Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni. Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset osób. Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra, Julka, która wyszła za mąż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem, czy jesteś wujkiem czy ciotką. Jak to będzie dziewczynka, Twoja siostra chce ją nazwać po mnie. Ale to będzie dziwne - mówić na swoją córkę "mama". Gorzej jest z Twoim bratem, Jankiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka. Jak się będziesz widział z Gosią, pozdrów ją ode mnie, a jeśli nie, to jej nic nie mów. Twoja mamusia Dusia. PS. Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych, ale już zakleiłam kopertę. Przychodzi kobieta do lekarza. - Panie doktorze - pyta - co to moze byc: czwarty dzien z rzedu nie chce mi sie pracowac? Lekarz patrzy na nia i mowi: - Wie pani co - to moze byc czwartek... 1.Tradycyjny kapitalizm: Masz dwie krowy - sprzedajesz jedna i kupujesz byka, stado się powiększa, rozwijasz biznes, sprzedajesz pogłowie, mleko itp. 2. Korporacja amerykańska: Masz dwie krowy, sprzedajesz jedną i zmuszasz drugą żeby dawała mleko jak cztery krowy, jesteś wielce zdziwiony jak krowa pada martwa 3. Korporacja francuska Masz dwie krowy, strajkujesz, bo chcesz mieć trzy 4. Korporacja Japońska Masz dwie krowy, modyfikujesz je genetycznie żeby były 10 razy mniejsze i dawały 20 razy więcej mleka, potem robisz o tym kreskówkę, nazywasz ją Krowkemon i sprzedajesz ja po świecie za chorą kasę 5. Korporacja Niemiecka Masz dwie krowy, ustawiasz je tak, że dają 100 razy więcej mleka i doją się same 6. Korporacja angielska Masz dwie krowy, obydwie szalone 7. Korporacja włoska Masz dwie krowy, nie wiesz gdzie one są, robisz przerwę, żeby odpocząć i cos zjeść 8. Korporacja rosyjska Masz dwie krowy, liczysz je i orientujesz się, że masz cztery, liczysz jeszcze raz i dochodzisz do wniosku, że masz ich 42, liczysz jeszcze raz i wychodzi, że masz 12, kończysz z liczeniem i otwierasz kolejną flaszkę 9. Korporacja indyjska Masz dwie krowy - oddajesz im cześć i szacunek 10. Korporacja chińska Masz dwie krowy i 300 osób, które je doi i hoduje, startujesz do konkursu na najlepsze gospodarstwo, największą wydajność i jakość, aresztujesz fotoreporterów, którzy chcą opublikować zdjęcia wszystkich krów 11. Korporacja izraelska Aj waj Rebe, czemu ja tylko dwie krowy mam? 12. Korporacja polska Nie masz żadnej krowy, ale twierdzisz, że jesteś ekspertem w ich hodowli, zatrudniasz konsultanta, żeby napisał ci projekt rozwoju przedsiębiorstwa, składasz wnioski o przyznanie dwóch krów z PHARE i jednego cielaka z SAPARD, po trzech latach czekania dostajesz tylko dwie krowy, które natychmiast oddajesz konsultantowi w ramach zaległej wypłaty. Konsultant twierdzi, że jesteś mu winny jeszcze dwie krowy i cielaka - ciągacie się po sądach.. Powiem wam teraz zagadkę i kto odpowie na nią prawidłowo będzie miał jutro wolny dzień - powiedziała pani do dzieci w klasie. - Zagadka brzmi następująco: Kto powiedział, "Jeżeli chcecie aby Ameryka zrobiła coś dla was, musicie zrobić coś dla Ameryki"? - John F. Kennedy - odpowiedział jeden z chłopców. - Bardzo dobrze - pochwaliła nauczycielka - Możesz jutro nie przyjść do szkoły. - Ale proszę pani ja jestem Żydem i moi rodzice na pewno nie pochwaliliby tego pomysłu. - W takim razie dam szansę innemu dziecku i zadam jesze jedną zagadkę - powiedziała pani - kto powiedział: " I had a dream..."? - To był Martin Luther King - odpowiedział drugi chlopiec - Brawo! Masz jutro wolny dzień. - Ale proszę pani ja również jestem Żydem i moi rodzice także nie pochwalą tego. Jasiu siedząc w ostatniej ławce nie mógł juz dłużej wytrzymać i krzyknął: - Pieprzeni Żydzi! - Kto to powiedzial?! - zawołała oburzona pani - Adolf Hitler, do zobaczenia pojutrze! - odkrzyknął Jasiu. Żona mówi do męża: - Ale Ty jesteś pierdoła... Jesteś taki pierdoła, że większego na świecie nie ma.... Wszystko za co byś się nie wziął, zaraz chrzanisz. Gdybyś wystartował w konkursie na najwiekszego pierdołę, zajął byś drugie miejsce. - Dlaczego drugie? - Bo taka jesteś pierdoła Sierżant do studentów będących na szkoleniu wojskowym: - Wiecie, studenty, ja to już mam skrzywienie po tym wojsku... Ostatnio byłem z żona w górach, idziemy przełęczą, żona mówi: Popatrz jak tu pięknie! A ja myślę, że jakby tu RKM postawić to nikt by nie przeszedł... Na porodówce Worszowiok, Krakus i Murzyn... rodzą im się dzieci, ale dziwnym zbiegiem okoliczności dzieci pomieszały się pielągniarka pyta Krakusa czy rozpozna swojego potomka. Krakowiak odpowiada - No pewnie! Idzie z Krakowiakiem na salę i ku ogromnemu zdziwieniu pielęgniarki Krokowiak wybiera murzyna ... Pielęgniarka pyta sie dlaczego wybrał niemowlę murzyna... Krakowiak odpowiada, że wszystko wszystkim ale warszawiaka na dziecko to bym nie ZARYZYKOWAŁ... !? Na budowe wybrala sie wycieczka przedszkolakow. Majster wyszedl i mowi: -Na budowie musicie noisic kaski, kiedys byla tu wycieczka i jednemu chlopczykowi spadla cegla na glowe i rozbila mu glowe i koniec, a kiedys dziewczynce spadla cegla na glowe a ze miala kask dziewczynka usmiechnela sie i poszla dalej Na to Jasio mowi: - Ja ją znam! Do dzis chodzi po osiedlu i sie usmiecha. W samolocie obok pewnej damy zajął miejsce pewien zażywny jegomość. Kiedy samolot wystartował, jegomość kichnął, po czym rozpiął rozporek, wyjął fujarkę i przetarł ją sobie chusteczką. Minęło kilkanascie minut, jegomość znowu kichnął, rozpiął rozporek, wyjął chusteczkę i przetarł sobie nią fujarkę. Siedząca obok dama zaczęła się poważnie gorszyć. Kiedy historia powtórzyła się ponownie, dama nie wytrzymała i zagroziła, że następnym razem poprosi o interwencję obsługę samolotu. - Przepraszam - zaczął się usprawiedliwiać jegomość. - Cierpię na pewną bardzo rzadką przypadłość, wobec której jestem bezsilny... Otóż, szanowna pani, kiedy kicham, zawsze doznaję orgazmu i popuszczam w spodnie... Bardzo mi przykro... - Przepraszam, nie wiedziałam... - dama poczuła się głupio, że tak na niewinnego jegomościa napadła, po czym zapytała: - Ale bierze pan coś na to kichanie? - Ależ oczywiście, szanowna pani. Wciągam zazwyczaj do nosa odrobinkę pieprzu. Wraca facet do domu i widzi, ze jego dziewczyna sie pakuje...pyta sie: - Kochanie...dlaczego sie pakujesz? -odchodze! -ale czemu? -bo jesteś pedofilem!! -OOO!! mocne słowa jak na dziewięciolatke... James Bond wchodzi do knajpy i siada za barem. Spostrzega panienkę, która obserwuje go od momentu, gdy wszedł. Panienka przysuwa się do Bonda i mówi: -Och, jaki ładny zegarek, czy posiada dużo funkcji? James Bond odpowiada: -Oczywiście, dzięki temu zegarkowi widzę wszystko, czego nie jestem w stanie zobaczyć "gołym" okiem,na przykład widzę, że Pani w tej chwili nie ma na sobie majtek. Dziewczyna ripostuje: -Pana zegarek źle działa... mam na sobie maj Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: nie linki, ale duza porcja dowcipow vol.2 20.07.05, 21:53 -Pana zegarek źle działa... mam na sobie majtki! Bond patrzy na swój zegarek, stuka go kilkakrotnie i odpowiada: -Och, przepraszam... .. spieszy się o godzinę! Wychodzi chłop na pole i widzi, że stonka zżera kartofle. Tfu (splunął). - Znowu Amerykańce nam stonkę zrzucili! - Szto? - odpowiada stonka. Sierzant pyta sie swoich podopiecznych z czym kojarzy im sie flaga powiewajaca na maszcie. Pierwszy odpowiedizal: -Mnie kojarzy sie z husteczka bo moja dziewczyna machala mi husteczka jak wyjezdzalem. Drugi: -Mnie kojarzy sie z krami ktore plyna na wiosne na rzecze blisko mojego domu. I wkoncu trzeci: -Mnie sie kojarzy z dupą! -A dlaczego akurat z dupą? -A bo mnie sie wszystko kojarzy z dupą Podczas klasówki nauczyciel mówi: - Wydaje mi sie, ze slysze jakies glosy... Glos z sali: - Mnie tez, ale sie lecze... Akwizytor chodzi od domu do domu, aż trafił do mieszkania, którego właścicielka nie ma najmniejszej ochoty z nim rozmawiać, więc zatrzaskuje mu drzwi przed nosem. Ku jej zdziwieniu, drzwi nie zamykają się, lecz odskakują z impetem. Próbuj jeszcze raz, lecz rezultat jest identyczny - drzwi powtórnie się odbijają i stoją otworem. Podejrzewając, że akwizytor włożył nogę między drzwi a framugę, kobieta cofa się, aby wziąć zamach, który nauczy go grzeczności. Wówczas odzywa się akwizytor: - Musi pani najpierw odsunąć kotka... Dwoch Hanysow wysolo Gorola po gorzola: - Idz kup halba! - A co to jest "halba"?? - Mosz recht! Kup dwie! Gdyby nie było filmów pornograficznych, nigdy byśmy się nie dowiedzieli, iż: - Jeżeli jesteś złodziejem I zostałeś przyłapany na gorącym uczynku, najgorsze, co na ciebie czeka to seks z panią domu. - Gwałt i parkowanie podziemnym garażu to są rzeczy powiązane i całkiem zwyczajne. - Królewna Śnieżka to nimfomanka. - W firmach handlowych ubicie interesu zazwyczaj kończy się orgią. - Aby doświadczyć radości seksu oralnego wystarczy zapytać pierwszą lepszą panienkę o ogień. - Jeżeli idziesz przez park i widzisz, jak zakochana para uprawia seks po kryjomu, możesz śmiało się dołączyć. Zawsze będziesz mile widziany(a). - Przychodnie publiczne to największe przystanie rozpusty. - Teraz to wiemy, po co nauczycielki zostawiają uczniów po lekcjach. - Hydraulik to najbardziej seksowny zawód. - Mieszkać w hotelu i nie uprawiać seksu ze sprzątaczką to nonsens. - WSZYSTKIE kobiety wprost UWIELBIAJĄ seks analny. - Podczas uprawiania seksu w dobrym tonie jest głośno owym wydarzeniem się zachwycać. - Każdy towar w seks-shopie można przymierzyć. - Komendy policyjne to dobrze zakamuflowane oazy S-M. - Dentysta = ginekolog. - Sekretarki lubią rozmawiać przez telefon podczas uprawiania seksu z szefem. - Wszystko, co wyobrażaliśmy sobie o top-modelkach to prawda. - Ekspedienci w seks-shopach to opętani seksem maniacy. - Silikonowe piersi były dość rozpowszechnione już w XVI wieku. - Teraz wiadomo, dlaczego toalety w pociągach są wiecznie zajęte. - Średnio statystyczne 16-17 cm to kłamstwo. - Seks zimą w lesie to najzwyklejsza rzecz. - Klawisze w męskich więzieniach są zazwyczaj płci żeńskiej. - Wesela zazwyczaj się kończą powszechną konsumpcją pani młodej. - W pornokinematografii są reżyserzy. O żesz Q wasza mać w dupe je..ana, ch... pie...ne - powiedział stary marynarz, po czym zaklal szpetnie. Zebranie w małym miasteczku. Mówi starszy mężczyzna: - My to już chyba tej Unii Europejskiej nie doczekamy, ale ta nasza młodzież to na pewno. Na to odzywa się jakiś staruszek: - I dobrze tak, chuliganom! Po ciężkim dniu w biurze, późnym wieczorem w końcu dotarła do ulubionego Pub-u... Usiadła przy barze i delektowala się ulubionym drinkiem... Tak... Tylko tutejszy barman potrafi zrobić go, tak jak ona lubi... Rozejrzała się po sali i zobaczyła w drzwiach najwspanialszego mężczyznę w swoim życiu... Wysoki... umięśniony... przystojny... hmmm... Gęste ciemne włosy... Piękne, błyszczące zielone oczy... Każdy jego ruch był tak męski i zmysłowy, że nie mogła od niego oderwać oczu... Mężczyzna szybko zorientował się, że jest obserwowany i z chytrym, seksownym uśmiechem podszedł do niej... Zarumieniła się... Chciała przeprosić, że się gapiła ale jej nie pozwolił... Przerwał jej, nachylił się nad nią i wyszeptał jej swoim głębokim, miękkim głosem do ucha: - Zrobię dla Ciebie wszystko czego pragniesz... Cokolwiek o czym do tej pory mogłaś tylko marzyć... A zrobię to za jedyne 50 zł... Jest jednak jeden warunek... Kobieta, drżącym już z wrażenia głosem, spytała jaki to warunek. On odpowiedział: - Musisz powiedzieć czego pragniesz w trzech słowach. Kobieta patrząc w jego oczy o hipnotycznym spojrzeniu rozważyła propozycję i sięgnęła do swojej torebki... Wyjęła banknot 50 zł... Na serwetce napisała swój adres i zwinięte razem wcisnęła w oczekującą na to silną męską dłoń, po czym nachyliła się w jego stronę i wyszeptała trzy slowa: - POSPRZĄTAJ... MOJE... MIESZKANIE... 10 analogii pomiędzy kobietami, a modemami. 1.Próby połączenia zabierają całą wieczność. 2.Po pomyślnym nawiązaniu połączenia nigdy nie można mieć pewności kiedy połączenie to zostanie zerwane. 3.Nigdy nie ma również pewności, czy kolejne połączenie zostanie wykonane pomyślnie. 4.Liczba parametrów potrzebnych do uruchomienia różnych modeli wprawia w zakłopotanie nawet najbardziej wykwintnych znawców tematu. 5.Każdy model ma niepowtarzalny zestaw reguł i parametrów koniecznych do nawiązania połączenia. 6.Standardy użytkowania zmieniają się bardzo często. 7.Prędkość komunikacji również. 8.Zawsze są najbardziej zainteresowane komunikacją z kimś (czy też czymś) takim samym jak one same. 9.Kiedy już zaczną ze sobą gadać, trwa to w nieskończoność. 10.Wydanie bezpośredniego polecenia nigdy nie skutkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: nie linki, ale duza porcja dowcipow vol.3 20.07.05, 21:54 Dyrekcja jednej z warszawskich szkół miała problem z grupką 12-letnich dziewcząt, które zaczynały malować usta szminką. Właściwie nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to, że dziewczyny malowały się w szkolnych łazienkach, a następnie przyciskaly usta do luster zostawiając na nich codziennie dziesiątki odcisków. Każdego wieczoru sprzątaczka wiele czasu poświęcała aby je wyczyścić, a następnego dnia były one znowu brudne. W końcu dyrektor zdecydował, że coś z tym trzeba zrobić i zwołał wszystkie dziewczyny do łazienki. Następnie zawołał sprzataczkę, i poprosił by pokazała dziewczynom ile pracy kosztuje ją takie zmywanie. A sprzątaczka... ...wzięła mopa, zanurzyla go w ubikacji i za jego pomocą usunęła z luster wszystkie, ostatnie już w tej szkole, ślady szminki. Mąż do swiezo upieczonej żony : Wiesz, ja nie jestem wymagający. Mam tylko jedno życzenie: muszę mieć zawsze trzy posiłki dziennie, nieważne czy jestem w domu, czy nie: śniadanie, obiad i kolacja ma być zawsze na stole. Na to żona: - Ja też mam tylko jedno wymaganie: seks trzy razy dziennie, nieważne czy jesteś w domu, czy nie! W biurze emigracyjnym przy wypełnianiu formularza... - Sex. - Two times a week. - No... I mean male or female. - Doesn't matter. Góralskie wesele - oczywiście, jak to bywa na weselu, wszyscy się pobili, ciężka masakra, sprawa w sądzie... Zeznaje drużba: Tańczę sobie z panną młodą, aż tu nagle młody przeskakuje przez stół i lu jej kopa między nogi... Sędzia: To musiało zaboleć... Drużba: Zaboleć?! Trzy palce mi złamał!!! Amerykanskie samoloty nad Bagdadem rozesłały ulotki w ramach wojny propagandowej. Ulotki miały nastepującą treść: "Niedługo w Bagdadzie McDonald! Ręce do góry! Poddaj się! Zbierz cztery takie ulotki, a dostaniesz Colę gratis" Żona robi mężowi wymówki: - Przestań mówić "tak kochanie" za każdym razem jak pies szczeka! Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają. - To jest kot - mówi Małgosia. - Bardzo dobrze. A to? - To jest piesek - odpowiada Krzyś. - Świetnie. A to? - pyta nauczyciel prezentujac zdjęcie jelenia. Po kilku minutach, jako że nikt nie zgłasza się z odpowiedzią, postanawia zażartować. - Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia. - Nienasycony buhaj? - pyta nieśmialo Jaś. Siedzi dwóch gości w kinie i ogladąja film. Przed nimi rozsiadło się wielkie, łyse chłopisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo żywej wagi i tak dalej. Jeden z kumpli mówi do drugiego: - Stary, założę się z tobą o 50 zetów, że nie walniesz tego gościa w glacę. Facet pomyślal chwilę i mówi: - Spoko, nie ma sprawy. Za 5 dych stuknę go w głowę. I sru goscia w czerep. Kolo sie odwraca, a facet do niego: - Zbyszek! Kopę lat! Co tam u ciebie? Mięśniak lekko sie wkurwił i mówi: - Słuchaj stary, pomyliłeś mnie z kimś innym, spadaj ok? Minęła dłuższa chwila i znów kumpel namawia drugiego: - E stary, raz go stuknąć, to żadna sztuka. Założę sie z tobą o stówę, że nie zrobisz tego po raz drugi. Facet pomyślał dłuższą chwilkę i mówi: - Spoko. Za stowę stuknę go jeszcze raz. I znów sru gościa w łysy czerep. Kolo odwraca sie już mocno podkurwiony i słyszy: - Zbychu! No to przecież ja! Do klasy razem chodziliśmy! naprawdę mnie nie poznajesz?!! Facetowi piana już poszła z gęby i cedzi przez zęby: - Słuchaj "PIIIIIIP" gościu, mówiłem ci, że mnie z kimś mylisz i odpierdol się ode mnie, ok? Po czym wkurwiony na maksa wstaje z siedzenia i idzie do pierwszego rzędu. Znów minęła chwila i kumpel zaczyna swoja gadkę po raz trzeci: - No wiesz, dwa razy stuknąć to w sumie żadna sztuka. Też bym to zrobił. Ale trzeci raz to ci się na pewno nie uda. Zakładam sie z tobą o 2 stówy, że trzeci raz już nie dasz rady. Znów chwila namysłu i gość przyjmuje zakład. Wstaje, idzie do pierwszego rzędu i jeb gościa w glacę po raz trzeci. Koleś się zrywa wkurwiony jak nie wiadomo co i słyszy: - Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam wyżej już dwa razy jakiegoś innego gościa zaczepiałem. - Baco macie takiego małego pieska i wieszacie na furtce napis "UWAGA PIES"? - A bo mi go już 3 razy zdeptali... II wojna. Rosyjskie sołdaty bezczeszczą niemiecki cmentarz. Skaczą sobie po grobach czytając przy okazji kto tam leży: - Albert Hess - Bruno Schwercmauer - Herman Guttman - Edwart von Klinkerhoffen - Achtung Minen Małżeństwo stoi na chodniku i kłóci się zawzięcie. W pewnym momencie mąż woła: - Uspokój się! Przecież ty się wcale nie liczysz! - Jak to ja się nie liczę? - Po prostu się nie liczysz i zaraz ci to udowodnię... Nadjeżdża taksówka, mąż zatrzymuje ją i pyta kierowcę: - Ile płacę za kurs na centralny? - Dwadzieścia złotych. - A jeśli pojadę razem z żoną? - Tyle samo... Mąż odwraca się do żony i mówi: - No, sama widzisz! Wracajac z zajęć autobusem uslyszałam rozmowę dwóch tzw dresiarzy. Brzmiala mniej wiecej tak: - Przgrałem dzisiaj 100zl - K***a no co ty? Jak to zrobiłeś? - Założylem się z kumplem... - ??? - Rozmawialiśmy wczoraj o tej j**** Unii Europejskiej i ja mówiłem k***a, że USA też należy... Blondynka wsiadając do windy zauważa drugą blondynkę i pyta: - Na drugie? a druga jej odpowiada: - Beata Facet przychodzi do baru z małą małpką na ramieniu i zamawia drinka. Po chwili małpka zaczyna skakać po całym barze. Podkrada oliwki z baru i je zjada, potem bierze zpokrojone cytryny i je również pałaszuje. Zaraz potem wskakuje na stół bilardowy, bierze jedną bilę i ku zdumieniu wszystkich - połyka ją. Barman krzyczy do faceta: - Widział pan co zrobiła pańska małpa?! - Nie, co? - Właśnie zjadła jedną bilę z mojego stołu bilardowego! - To mnie nie dziwi. Ona je wszystko w zasięgu jej wzroku. Przepraszam za mojąmałpkę, zapłacę za wszystko. Facet kończy drinka, płaci i wychodzi z małpką. Dwa tygodnie później znów przychodzi do baru z małpką na ramieniu, zamawia drinka a małpa zaczyna znowu hasać po barze. Kiedy facet kończy drinka, małpka znajduje wisienkę na talerzyku. Bierze ją, wsadza sobie w tyłek, wyjmuje, a nastepnie zjada. Barman jest wyraźnie zdegustowany: - Widział pan co zrobiła tym razem?! - Nie, co? - Wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek i zjadła! - To mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku. Ale odkąd połknęła bilę, najpierw wszystko mierzy. Facet zabił teściową młotkiem, przesłuchują jego przyjaciela: - Co pan sądzi o postępku oskarżonego? - Uważam, że każdy jest kowalem swojego szczęścia... Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: nie linki, ale duza porcja dowcipow vol.4 20.07.05, 21:54 Złapał facet złotą rybkę. Ale że to nie bajka, rybka mówi do niego. Spełnię twoje jedno życzenie. Facet się zastanawi i mówi - chcę mieć najnowszy model Mercedesa. Rybka na to - gotówka czy na raty? A facet - masłko czy margarynka? Dyrektor mowi do pracownika : - "Panie, Pan wszystko robi powoli: powoli Pan mysli, powoli pisze, powoli mowi, ...powoli sie porusza !!! Czy jest cos co Pan robi szybko ?!" - "Tak, szybko sie mecze..." Dwóch wieśniaków w USA korzysta z usług stacji benzynowej. Wisi na niej napis - Konkurs, nagrodą darmowy seks. Warunkiem uczestnictwa jest nalanie pełnego baku benzyny. Nalewają i wchodzą żeby zapłacić. Właściciel mówi - Panowie, zasady są proste. Mówicie o jakiej liczbie z zakresu 1-10 myślę, jeśli zgadniecie, macie seks za darmo. Wieśniak mówi - 3. Właściciel - niestety, myślałem o 9. Za tydzień znowu tankują i znowu płacą. Tym razem wieśniak mówi 8 ale właściciel twierdzi, że myślał o 1. Wychodzą ze stacji, i ten, który nic nie mówił odzywa się - Wiesz, wydaje mi się, że on cię oszukuje, a ten konkurs to podpucha... - Nie, mylisz się. Moja żona wygrała dwa razy tylko w tamtym tygodniu. Trzy żony opowiadają o miłosnych wyczynach swych mężczyzn: - Mój - mówi pierwsza - jest doradcą w agencji matrymonialnej. Zanim pójdziemy do łóżka, wręcza mi kwiaty, słodycze. Jest nam tak romantycznie. - Mój mąż - rzecze na to druga - jest mechanikiem samochodowym. Najpierw mi przetrzepie skóre, potem sie kochamy. To szalenie podniecające. - Mój pracuje w Microsofcie - na to trzecia - Wieczorem siada na brzegu łóżka i opowiada mi godzinami, jak będzie super, kiedy się do tego już zabierzemy... Niedźiwiedź chciał zagadać do jeżyka. Widzi, że ten je śniadanie więc mówi -Co jesz ? -Co niedźwiedź?- jeżyk odpowiada Niedźwiedź zgaszony odchodzi na bok. I myśli sobie podejde i zagadam jeszcze raz. - Co jesz jeżyku? - Co niedźwiedź misiu? - pada odpowiedź. Wchodzi facet na ławkę w parku i zaczyna krzyczeć: - Precz z zakłamaniem! Zaczynajną się dookoła niego zbierać ludzie. - Precz z hipokrytami! Ludzi jest coraz więcej. - Precz z nietolerancją! Ludzi już jest spory tłum. - Precz z antysemityzmem! Wtedy podchodzi do niego jakaś babcia i mówi: - Panie, coś się tak tych księży uczepił!... -Dlaczego zespol napiecia przedmisiaczkowego otrzymal taka nazwe? -Bo choroba szalonych krow zostala zarezerwowana dla bydla. - Dlaczego Święty Mikołaj jest taki radosny? - Bo wie gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki... Rozmawiają przyjaciółki. Nagle jedna pyta: - Słuchaj, mój mąż wziął 20 złotych i powiedzial ze idzie na dziwki. Nie było go u ciebie? Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci: - Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach? Wstaje Jasiu i mówi: - Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus. - Czy karoten dobrze wpływa na potencję? - Tak, tylko są kłopoty z przywiązywaniem marchewki . Kopalnia. Do szatni wpada dyrektor: - Kto wczoraj pił?! - pyta Grobowa cisza, w pewnej chwili Fracik mówi: - Jo pił. - To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty! Dlaczego został pan zwolniony z poprzedniej pracy? - Bo... uciekłem z żoną dyrektora. - Znakomicie, może pan zaczynać od dziś! Kobieta zmusza ratlerka żeby jej służył. - Daj spokój - mówi mąż - nic z tego nie będzie. - Będzie, będzie. Z tobą też na początku nie wychodziło Pewien farmer oprowadzał po swoim gospodarstwie potencjalnego nabywcę. Doszli do pasieki. - Czemu ta pasieka stoi tak blisko drogi? Przecież pszczoły mogą użądlić przechodniów! - narzeka kupiec. - Te ule stoją tu od 10 lat i nigdy nic takiego się nie zdarzyło! - odpowiada farmer. Po krótkiej dyskusji postanowili się założyć - zainteresowany rozbierze się do naga i zostanie przywiązany do rosnącego w pobliżu pasieki drzewa na cały dzień. Jeżeli do wieczora użądli go pszczoła, dostanie farmę za darmo, w przeciwnym razie zapłaci podwójną cenę. Wieczorem farmer idzie odwiązać kupca i z daleka widzi, że facet jest blady i słania się na nogach. - Cholera, przegrałem chyba zakład - klnie pod nosem farmer, biegnąc do niego. - Co się stało, gdzie ugryzła? - pyta, rozcinając więzy. - Nigdzie nie ugryzła, to nie to - szepcze cicho potencjalny nabywca - ale czy to cholerne ciele nie ma matki? Z pamietnika pilota Kamikaze: Dzien 1 - Lot Probny Akcja dzieje sie na komisji poborowej. lekarz mowi chce pan w gory czy nad morze, a koles mowi nad morze........a lekarz no dobra oto bilet- Ustrzyki gorne a koles mowi ze przeciez tam nie ma morza....a na to lekarz: moze morza nie ma ale zarabista fala jest! -W samolocie stwwardessa przechadza sie po pokladzie, gdy nagle spostrzega pewnego araba. Przepraszam widze sie pan mocno denerwuje lotem ,,Może drinka?'' Arab na to: -Nie, Nie, ja zaraz bede prowadzil. Idzie przez las wycieczka z przewodnikiem. Przewodnik zabawia grupe jak tylko moze i opowiada rózne banaly: - na lewo mijamy wspanialy zagajnik sosnowy, na prawo szpaler debów z 18 wieku itp. W pewnym momencie wycieczka weszla na polane, która byla cala "PIIIIIIP" gównami, doslownie jedno na drugim. Ludzie z wycieczki zaczeli sie dopytywac skad tu tyle gówien a przewodnik na to - a bo prosze Panstwa to jest taka stara legenda. Dawno dawno temu, bylo sobie w tym miejscu wielkie zamczysko w którym mieszkal król z królowa. Pewnego razu urodzila im sie córka która wyrosla na piekna kobiete. Tak wiec jak to w zwyczaju bywalo król oglosil turniej o reke córki na który zjechali sie rycerze z calego swiata. I wtedy stalo sie cos strasznego, turniej zostal wygrany przez paskudnego gnoma który pokonal wszystkich przybylych rycerzy. Byl on taki paskudny ze królewna za zadne skarby nie chciala go poslubic. Za kare zamknieto ja w najwyzszej zamkowej wiezy gdzie królewna plakala, plakala i umarla. I to koniec legendy. Ludzie patrza oglupiali na przewodnika i w koncu jeden zdziwiony zadaje pytanie - no dobrze ale skad wziely sie te gówna na polanie? - a nie wiem, pewnie ktos nasral Student wchodzi na egzamin. Siedzi profesor ze swoją asystentką. Student losuje pytanie, patrzy, krzywi się i pyta: - Panie profesorze, czy ja mogę jeszcze raz wylosować? Profesor się zgadza. Student wyciąga kartkę, patrzy, krzywi się i pyta: - Panie profesorze, czy ja mogę jeszcze raz wylosować? Profesor ponownie wyraża zgodę. Student bardzo długo zastanawia się, którą kartkę wybrać. W końcu wyciąga kartkę, patrzy i znowu się krzywi. Po raz kolejny pyta: - Panie profesorze, ja juz ostatni raz, może tym razem się uda, czy ja mogę...? Kolejna próba zakończyła się niepowodzeniem. Student zrezygnowany podaje indeks. Profesor wpisuje 3, student zdziwiony nic nie mówi i wychodzi. - Panie profesorze, przecież on nie umiał odpowiedzieć na ani jedno pytanie, czemu mu pan zaliczył? Przecież szukał jakiegoś pytania, więc coś umiał. Jaś i Małgosia bawią się w dom. Jaś próbuje "obiadu" i mówi: - Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczkę niedosolone... Małgosia: - Niedosolone? Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam! Może uważasz, że za mało i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posole odpowiednio obiad? Może uważasz, że w ogóle nie posoliłam i klamię!? Ja klamię?? Moze ja tylko kłamię?? Może w ogóle uważasz że jak kłamie to nawet nie jestem człowiekiem żeby się pomylić?? A może uwazasz, że ja juz nie jestem czlowiekiem?? A może ja już nawet nie mówię po ludzku, a tylko szczekam???? Mamoooo!!!! A Jasiu powiedział do mnie: "TY SUKO"!!!!! W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta: - Co, pierwsza randka ? - Gorzej - odpowiada chłopak. - Pierwsza gościna u mojej dziewczyny. - Rozumiem - mówi aptekarz. - Masz tu kondoma. Chłopak się rozochocił ... - Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno też fajna laska. Po gości Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: nie linki, ale duza porcja dowcipow vol.5 20.07.05, 21:55 W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta: - Co, pierwsza randka ? - Gorzej - odpowiada chłopak. - Pierwsza gościna u mojej dziewczyny. - Rozumiem - mówi aptekarz. - Masz tu kondoma. Chłopak się rozochocił ... - Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno też fajna laska. Po gościnie dziewczyna mówi do chłopaka: - Gdybym wiedziała, że ty taki niewychowany... że cały wieczór nic nie powiesz, tylko będziesz się gapił w podłogę... nigdy bym cię nie zaprosiła. - A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, też bym nigdy do Was nie przyszedł. Arabski dyplomata pierwszy raz wizytujacy USA byl na obiedzie w Departamencie Stanu. Wielki Emir nie byl przyzwyczajony do takiej ilosci soli w jedzeniu (frytki, sery, salami, itp.) wiec co chwila wysylal swojego sluzacego Abdula po szklanke wody. Raz po raz Abdul zrywal sie i wracal z pelna szklanka, az pewnego razu wrocil z pustymi rekami. - Abdul, synu brzydkiego wielblada, gdzie moja woda - zazadal wyjasnien Wielki Emir - Tysiackrotne przeprosiny, O Najjasniejszy - wyjakal zalamany Abdul - Bialy czlowiek siedzial na studni" Pub pelen ludzi, wszyscy sie dobrze bawia, a tu nagle wpada zdyszany facet i wrzeszczy: - Wszyscy do domu! Zaraz tu bedzie Czarny Rycerz! Bar momentalnie pustoszeje.. Sytuacja powtarza sie prawie codziennie. W koncu ktoregos dnia, jeden gosc przychodzacy do baru od niedawna pomyslal: "W morde, mam jeszcze nie dopity browar, nie chce mi sie wychodzic... "PIIIIIIP", zostaje! Zobaczymy co bedzie." Nie uplynely 3 minuty, a tu wchodzi wielki murzyn, ktory wyglada jak Shaquille O'Neal: ze 2.20m na 150kg. Koles juz ma mokro w porach, zwazywszy ze wzrok murzyna zatrzymal sie na nim (nie mial duzego wyboru, bo sala byla pusta). Murzyn staje nad nim i mowi: "Ty! Zrob mi laske" Koles widzi, ze lepiej sie nie sprzeciwiac, wiec robi co nalezy. Po wszystkim murzyn zapina spodnie i mowi: "Nie wiem jak ty stary, ale ja spieprzam. Zaraz tu bedzie Czarny Rycerz!" Student medycyny na egzaminie ma wymienić 5 zalet mleka matki. Siedzi i myśli. No i wymyślił: 1. jest w 100% naturalne 2. jest cieple (nie trzeba podgrzewać) i w tym momencie zabrakło mu inwencji. Siedzi, siedzi a czas leci. 3. Jest bogate w witaminy 4. zawiera duzo wapnia i soli mineralnych po czym studentowi zabraklo inwencji... Profesor ma zbierać już kartki, a student w ostatniej chwili wpada na genialny pomysł: 3. ma zajeb***e opakowanie.... Diabeł złapał Polaka, Ruskiego i Francuza, zamknął w celach i powiedział: - Macie po jednym życzeniu, musi wam starczyć na 3 lata Francuz: kobiet!!! Polak: Wódki!!! Ruski: Papierosów!!! Po 3 latach diabeł otwiera celę Francuza, ten mówi: Kobiet!!! u Polaka: Wódki!!! A Ruski siedzi na pryczy, ręce mu się trzęsą, wygląda strasznie i cichym głosem mówi: ku... zapałek.... "Przeciętny mężczyzna odróżnia tylko 16 kolorów\". 1. Jasny blond 2. Złoty blond 3. Ciemny blond 4. Platynowy blond 5. Jasno rudy 6. Rudy 7. Ciemno rudy 8. Miedziany 9. Jasno kasztanowy 10. Kasztanowy 11. Ciemno kasztanowy 12. Czarny 13. Brunetka 14. Szatynka 15. Siwa 16. Łysa Odpowiedz Link Zgłoś
waldi123 Re: nie linki, ale duza porcja dowcipow vol.5 20.07.05, 22:30 Kobieta: analiza fizyko-chemiczna Temat Analiza Chemiczna Przedmiot badan Kobieta Symbol Ko Odkryta przez Adama Waga atomowa Srednia oczekiwana 59 a.j.m. (atomowych jednostek masy), ale znane sa izotopy od 50 do 80 a.j.m. Wystepowanie Nadwyzki ilosciowe w obszarach zurbanizowanych. Wlasciwosci chemiczne: a) Wykazuje duze powinowactwo ze zlotem (Au), srebrem (Ag), platyna (Pt), szlachetnymi i polszlachetnymi kamieniami i mineralami. b) Zdolna do absorbowania wielkich ilosci drogich substancji. c) Moze samorzutnie eksplodowac jezli pozostawic ja w sama w obecnosci mezczyzny. d) Nierozpuszczalna w cieczach, ale jej aktywnosc wzrasta po nasaczeniu etanolem (alkoholem etylowym). e) Ulega naciskowi tylko we wlasciwej plaszczyznie krystalograficznej. f) Rozklada sie w temperaturze pokojowej. Wlasnosci fizyczne: a) Powierzchnia zwykle pokryta warstwa barwnikow. b) Wrze i zamarza bez wyraznej przyczyny. c) Topi sie po jej wlasciwym potraktowaniu. d) Gorzka jesli uzywac niewlasciwie. e) Znajdowana pod roznymi postaciami od czystego metalu do pospolitej rudy. Zastosowanie: a) Wysoce dekoracyjny element, szczegolnie w samochodach sportowych. b) Przedstawicielka silnych reduktorow pieniedzy. c) Pomocna przy wypoczynku. Testy: a) Czysty egzemplarz przybiera odcien rozowy jesli jest odkryty w naturalnej postaci. b) Zielenieje jesli obok niej znajduje sie lepszy izotop. c) Wysoce niebezpieczna w niedoswiadczonych rekach. d) Niemozliwe posiadanie wiecej niz jednego trwalego izotopu. Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Lubicie dowcipy 05.08.05, 23:13 "Pilne pytane. Prosze o pomoc. Potrzebuje wyczerpujacej odpowiedzi. Z góry dziekuje. Jakis czas temu zaczalem podejrzewac swoja zone o zdrade. Skad sie dowiedzialem. No bo zachowywala sie typowo dla takich sytuacji. Gdy odbieralem telefon w domu, po drugiej stronie odkladano sluchawke. Miala czesto spotkania z kolezankami, niespodziewane wyjscia na kawe czy po ksiazke. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych sie spotyka", odpowiadala, ze sa to nowe przyjaciólki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na taksówke, która ona wraca do domu, jednak zona wysiada kilkaset metrów wczesniej i reszte drogi idzie na nogach, tak ze nigdy nie widze jakim samochodem przyjezdza i z kim. Kiedys wzialem jaj komórke, tylko aby zobaczyc która godzina. Wtedy ona po prostu dostala szalu i zakazala dotykac jej telefonu. Przez caly ten czas nie moglem sie zdecydowac, by porozmawiac z nia o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedzialbym sie prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy zona niespodziewanie gdzies wyszla. Ja sie zainteresowalem, ze cos nie tak. Wyszedlem na zewnatrz. Postanowilem schowac sie za naszym samochodem, skad byl doskonaly widok na cala ulice, co pozwoliloby mi zobaczyc, do jakiego samochodu wsiadzie. Kucnalem przy swoim wozie i nagle z niepokojem zauwazylem, ze tarcze hamulcowe przy przednich kolach maja jakies brunatne plamy, podobne do rdzy. Prosze mi odpowiedziec, czy ja moge jezdzic z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyc? Jezeli natomiast trzeba ja wymienic, to czy mozna zamontowac tanszy zamiennik, a nie oryginalne, a jezeli tak, to które najlepiej?" Ja sie usmialem a jak panie? Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Lubicie dowcipy 16.08.05, 00:41 Dwóch kiblonurków oczyszcza kanalizację, majster w akwalungu zanurza się i co chwila wypływa z szamba prosząc o klucze: - Kazik, szóstka! ... - Kazik, czternastka! ... - Kazik, piętnastka Po skończonej robocie majster mówi: - Ucz się Kaziu, bo całe życie będziesz klucze podawał. Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Lubicie dowcipy 28.08.05, 18:35 Co może być piękniejszego od spaceru na świeżym powietrzu? - Posiedzieć w zadymionym barze przy literku wódki. W Biblii mnóstwo jest odniesień do czasów obecnych. Np. taka historia o Noe, który 40 dni szukał miejsca do zaparkowania swojej Arki... Jakie są trzy najstraszniejsze słowa, które możesz usłyszeć od Romana Giertycha.? - Dzień dobry, sąsiedzie! - Co robi polski kibic, gdy reprezentacja Janasa wygrywa mistrzostwo świata? - Wyłącza Playstation i idzie spać. - Maniuś, jakiś ty mądry! No taki mądry, że wprost genialny! - Eeee, nieee, normalny jestem. To ty jesteś durna. Piwo bezalkoholowe - pierwszy krok do nadmuchiwanej kobiety. Wg specjalistów odmienną orientację seksualną ma 5-7% ludzi. To skąd ich tak dużo siedzi za kierownicą?! Roman nie wstydził się swojej wiedzy. Nie miał się czego wstydzić. - Halo, proszę pani! Proszę nie wypływać poza boje! - To nie boje, kretynie! Ja na wznak pływam! Strach ma wielkie oczy. Zatwardzenie jeszcze większe. W czasie głosowania na festiwalu Eurowizji Białorusini z przyzwyczajenia głosowali na Aleksandra Łukaszenkę. - Puk, puk! - Kto tam? - Ja do Jarka. - A ja kombajn. Sąsiad, wczoraj słychać było u ciebie takie rżenie, jakbyś z kobyłą tenteges, a nie z dziewczyną! - Z dziewczyną? Intrygujący pomysł.... Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadajeJasiowi standardowy zestaw pytań: - A ile masz lat? - Siedem... - A do kościółka chodzisz? - Chodzę... - Co niedziela? - Co niedziela.. - Z całą rodziną? - Z całą... - A do którego? - Do Carrefoura Czym się różni dziekanat od kibla? - W kiblu przynajmniej coś załatwisz - Cześć tato, wróciłem!!! Ojciec siedzący przed komputerem, nie odrywając wzroku od monitora pyta: - A gdzieś ty był? - W wojsku tato... Na pogotowie przywieźli studenta z nożem wbitym między żebra, lekarz przyjmujący: - Boli pana? - Tylko jak się śmieję. Ranek. Student na dużym kacu stoi przed lustrem i długo się przygląda. Potem stwierdza: - Nie znam cię, ale cię ogolę. Przed lustrem na porannym kacu stoi student. Patrzy na swoje odbicie i w pewnej chwili zaczyna szybko machać ręką. Po kilku sekundach stwierdza: - Brak synchronizacji. Upojna czerwcowa noc, para matematyków, świece, wino. On do niej namiętnym szeptem: - Kochanie, myślisz o tym co ja?? - Taaak! - I ile ci wyszło?? Tłok w autobusie. Za panienką facet kręci się, wierci.W Pewnym momencie ona: - Niech Pan powoli kończy - wysiadam na następnym przystanku. - Dzień dobry, czy mogę z Jolą? - Niestety małżonki nie ma w domu. - To wiem, jest u mnie, pytam czy mogę... Wieczór w parku, chłopak czule szepcze dziewczynie do ucha: - Kochana wypowiedz te słowa, które połączą nas na wieki .... - Jestem w ciąży!!! - Powiedz mi, kochanie, za co ty mnie tak kochasz: za piękną buzię, czy za rewelacyjną figurę? - pyta żona - Za poczucie humoru - odparł mąż. - Młody człowieku, obiecał mi pan, że odprowadzi pan moją córkę do domu o jedenastej... Po pierwsze - jest trzecia w nocy, a po drugie - to nie jest moja córka! - Kiedy kobieta przeżywa szokujący sex? - Kiedy zamiast orgazmu przychodzi mąż. - Wczoraj wyznałem wszystkie grzechy swojej dziewczynie - I co? - Nie pomogło, za trzy tygodnie ślub Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki. Wychodzi z niej spasiona mysz w jednej łapie trzymając prawie kilogramowy kawał żółtego sera a drugą ciągnąc za sobą wielkie pęto kiełbasy. Idzie do pokoju skąd rozlega się potężne chrapanie gospodarzy i taszczy ten cały majdan przez środek izby w stronę szafy, pod którą ma wejście do swojej norki. Już jest przed wejściem gdy w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy a na niej malutki kawałeczek słoninki. Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod nosem : - Jak dzieci kurwa, jak dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Lubicie dowcipy 07.09.05, 19:51 Król Lew postanowił wybudować dla swoich poddanych schronienie na polanie, wśród drzew. Ale to wymagało szeregu zezwoleń, wniosków i podań. Trzeba się było udać do Urzędu by tę sprawę załatwić, zwołał więc miejscową społeczność by wybrała przedstawiciela. Zadecydowano więc by był to niedźwiedź. Duży, silny i wzbudza respekt. Po ośmiu godzinach wraca z urzędu, lew się go pyta co tam załatwił, a on mówi, że nic. Jak to nic! Ty taki wielki i nic?! Wydelegowano więc lisa, chytry i przebiegły i sprytu ma dużo. Wraca po ośmiu godzinach i też nic. Lew mówi, to może wiewiórkę, taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna......., podobnie jak poprzednicy też nic nie załatwiła. No to koniec naszych marzeń orzekł Król Lew, a może ktoś na ochotnika? Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze śmiechu. Lew przemówił wreszcie: -Przecież Ty nic nie potrafisz załatwić. No, ale osioł się uparł i poszedł. Wraca pod dwóch godzinach uradowany, z zezwoleniem w ręku. Ogólne zdziwienie, królowi szczęka opadła. Pytają się więc jak to załatwił, a osioł na to: - Gdzie otworzyłem drzwi to ktoś z rodziny... Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Lubicie dowcipy 09.09.05, 00:44 www.bepol.dei.pl/oferta.html zwrocicie uwage na promocje za zakup o wartosci 10 000 zl. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Lubicie dowcipy 12.09.05, 22:32 Poszedł Breżniew do piekła, diabły wsadziły go do kotła i gotują. Breżniew otrząsnął się po pierwszym szoku, rozgląda się, a tu Hitler spokojnie siedzi przy biurku i czyta. Wychyla się z kotła i wrzeszczy na pierwszego lepszego diabła: - Nie może być, żebym ja więcej od niego nagrzeszył! - Spokój, Lonia, on ma swoją karę, ty masz swoją... - Przecież on sobie jakąś książkę czyta! - Nie jakąś, tylko "Karola Marksa dzieła zebrane", i nie czyta, tylko tłumaczy na hebrajski. Mąż telefonuje z polowania do domu: - Kochanie, bede za dwie godziny w domu. - A jak tam łowy? - Przez miesiąc nie bedziemy kupować mięsa. - A co upolowałeś? Jelenia? - Nie - Dzika? - Przepiłem cała pensję... Odpowiedz Link Zgłoś