cafe_te
05.09.05, 23:44
Juz dwie doby minęły od momentu kiedy opuściłem polsko-niemiecką uliczkę w
Waisswasser, raczej polsko-niemieckie GETTO!? Żarskie zespoły zaprezentowały
programy na znośnym żarskim poziomie, nawaliła tylko niemiecka cześć
organizacji na poziomie podstawowym, czyli obskórne podwórko, z MUREM,
oddzielajacym potencjalnego klienta z Niemiec od polskiego piwa sprzedawanego
przez Niemca i zespołów artystycznych z Sorau; czy na stawianiu METAFORYCZNYCH
ZAPÓR ma polegać niemiecka współpraca z biedniejszym partnerem z Polski???