Dodaj do ulubionych

kunice :-) ciekawostka

10.02.09, 22:57
nie wiem czy dobrze tłumaczę ale kegelbahn wg "wszystkich znaków na niebie i ziemi":P i mojego kieszonkowego słownika jezyka niemieckiego to kręgielnia :) na to wychodzi, że przedwojenni kuniczanie nie tylko pokornie do roboty przy szkle ;) ale i zabwić się lubili ;-) resturacje, browary, a i kręgienia była :D
i33.photobucket.com/albums/d61/erykzary/Kunzendorf.jpg
Obserwuj wątek
    • croolick Re: kunice :-) ciekawostka 10.02.09, 23:33
      Też widziałem tę kartkę na eBayu z 1905 r. mnie również rzucił się w oczy ten
      tor kręglarski, wychodzi na to, że kręgle to była popularna rozrywka. W Żarach w
      kręgle można było pograć w budynku Bractwa Strzeleckiego przy Czerwonego Krzyża.
      A zidentyfikowałeś może ten budynek? Zachował się może?
      • erykzary Re: kunice :-) ciekawostka 10.02.09, 23:37
        niestety nie :( mojemu ojcu przypomina budynek na "basenie" w kunicach, który zburzono kilka lat temu ale ja nie pamietam go w całej okazałości, pamiętam tylko jak był już ruderą :(
        • croolick Re: kunice :-) ciekawostka 11.02.09, 00:06
          To pewnie ten sam budynek w który później posiadał August Schubert, bo na
          reklamie jego browaru z 1937 jest również informacja o "Kegelbahn" (przy okazji
          jest mowa o "Vogelstange" - tycze z ptakiem do której strzelali członkowie
          bractwa kurkowego). Mieszkał przy Dorfstr. 1 a Dorfstrasse to dziś K. Pułaskiego
          i Grunwaldzka. Czy zatem ten budynek to nie jest ten browar Quosa przy
          Marszowskiej, wszak on wcześniej nazywał się Herrmannische Brauerei... Na planie
          ze strony Otto Augustina (mapa Wernera Girke), choć niewyraźnie jest zaznaczony
          w tym miejscu browar.
          • erykzary [OT] 11.02.09, 00:42
            taka refleksja ze strony Augustina, pozwolę sobię przytoczyć (chodzi o kunicki cmentarz)
            "Der Friedhof hat wohl eine Tiefe von ca. 50 m und machte auf mich einen sehr ungepflegten Eindruck.
            Auch auf der polnischen Seite jede Menge Gestrüpp, hohe Gräser und Unrat.
            Die deutschen Gräber sind teilweise beschmiert und zerstört, sodass man keine Namen mehr erkennen kann."

            Czy ten Niemiec relacjonuje, że cemntarz zarowno po stronie polskiej, jak i niemieckiej jest bardzo zaniedbany, jest na nim pełno śmieci, itp.? mój niemiecki baaaardzo kuleje, a dopiero teraz się w to wczytałem ;)
            • croolick Re: [OT] 11.02.09, 00:57
              No faktycznie cmentarz nie zrobił na nim dobrego wrażenia. Ale co się dziwić
              pewnie był na nim zanim zrobiliśmy trochę porządku ;-)
              • erykzary Re: [OT] 11.02.09, 01:03
                zanim czy po... po porządkach nie ma śladu, a m.in. wierne fanki księdza proboszcza dalej wyrzucają śmieci, tam gdzie wyrzucały :|
                • croolick Re: [OT] 11.02.09, 01:10
                  erykzary napisał:

                  > zanim czy po... po porządkach nie ma śladu, a m.in. wierne fanki
                  > księdza proboszcza dalej wyrzucają śmieci, tam gdzie wyrzucały :|

                  Niestety tego się spodziewałem, ale chociaż trochę chaszczy zostało usuniętych.
                  Swoją drogą naprawdę nie wiem, co by musiało się stać, by Polacy zaczęli
                  szanować czystość nie tylko we własnym domu...
                  • p.e.k.o Re: [OT] 11.02.09, 07:37
                    croolick napisał:

                    > Swoją drogą naprawdę nie wiem, co by musiało się stać, by Polacy
                    > zaczęli szanować czystość nie tylko we własnym domu...

                    Ci wszyscy, którzy nigdy nie szanowali tzw. "cudzej właśnosci", to
                    już nigdy szanować nie będą. Nic się nie da zrobić... z czasem po
                    prostu zejdą z tego świata. Oby tylko wcześniej nie przekazywali
                    swoich nawyków kolejnym pokoleniom.

                    Natomiast młodych trzeba wychowywać, a to już rola nauczycieli.
                    • nika139 Re: [OT] 11.02.09, 08:05
                      p.e.k.o napisał:
                      >
                      > Natomiast młodych trzeba wychowywać, a to już rola nauczycieli.


                      i rodziców, p.e.k.o, przede wszystkim rodziców.
                        • croolick Re: [OT] 11.02.09, 12:26
                          p.e.k.o napisał:

                          > A kto najpierw wychowa tych rodziców?

                          Ich rodzice? Co było pierwsze jajko, czy kura? Jakże naiwna jest wiara, że
                          szkoła może skuteczne wychowywać bez wsparcia ze strony rodziny wychowanka...
                          • p.e.k.o Re: [OT] 11.02.09, 12:45
                            croolick napisał:

                            > Ich rodzice?

                            Taaaaa, cofnijmy się jeszcze parę pokoleń w tył... tylko dlaczego
                            wszędzie jest syf?
                            • croolick Re: [OT] 11.02.09, 13:06
                              p.e.k.o napisał:

                              > Taaaaa, cofnijmy się jeszcze parę pokoleń w tył... tylko dlaczego
                              > wszędzie jest syf?

                              No właśnie, bo nie zmieniają się postawy społeczne (lub raczej zmieniają się
                              bardzo powoli) a kolejne pokolenia dziedziczą wzorce przejęte od rodziców.
                              Myślisz, że pokolenia polskich nauczycieli nie starały się tego zmienić? Uważam
                              jednak, że źródłem zła jest powszechna akceptacja dla cwaniactwa. Niedawno
                              słuchałem w świetnej skądinąd Trójce audycji sportowej, gdzie mówiono o sprawie
                              Michaela Phelpsa, który przyznał się, że palił marihuanę, przez co stracił jeden
                              z intratnych kontraktów reklamowych (i stypendium). Prowadzący bez skrępowania
                              stwierdzili, że niepotrzebnie się przyznawał, mógł iść w zaparte, że to nie on
                              był na tym zdjęciu. Takich przykładów można mnożyć, a to osoba na stanowisku
                              przyznaje się bez wstydu w gazecie, że ściągała na maturze, a gość, który
                              wyklina za swój ciężki los żydów, biznesmenów - aferzystów i liberałów bez
                              skrępowania przynosi sobie z pracy energooszczędną świetlówkę i to wszystko
                              spotyka się z akceptacją jako dowód zaradności i bystrości umysłu. Czy w takich
                              warunkach może dziwić, że rodzinka, która przyjdzie sobie na cmentarz, zamiast
                              zabrać śmieci ze sobą (bo nie ma ich, gdzie wyrzucić, bo ksiądz uważa, że
                              kontener na śmieci to niepotrzebna rozrzutność) "sprytnie" wywali je byle gdzie
                              (o! jakie ładne miejsce na śmieci - stare jacyś "frajerzy" usunęli). Czy te
                              osoby nie słyszały w szkole, że nie wolno śmiecić? Nie wierzę, że nie. Co z
                              tego, jeśli cwaniactwo ciągle jest w cenie?
                              • p.e.k.o Re: [OT] 11.02.09, 19:53
                                croolick napisał:

                                > Myślisz, że pokolenia polskich nauczycieli nie starały się tego
                                > zmienić?

                                Tak właśnie myślę. O ile niektórzy nauczyciele faktycznie propagują dobre
                                wzorce, a swoją postawą i autorytetem niejako zmuszają do poważnego traktowania
                                swoich słów, to jednak większość po prostu odwala swoją codzienną pańszczyzne, w
                                ogole nie przejmujac sie takimi rzeczami, jak wychowanie dzieci i młodzieży, bo
                                przeciez sa rodzice i to rodzice powinni się tym zająć.

                                No i zamiast wychowywać biegnie się pod sejm domagając się jeszcze większych
                                pensji (niskie zarobki nauczycieli to mit), albo kombinować tylko jak się
                                wywinąć od roboty i robić sobie kolejne długie weekendy, udając jednocześnie że
                                się coś tam niby odrabia w soboty. Czy się stoi czy się leży, budżetówka i tak
                                pensyjkę niemałą wypłaci.

                                Oczywiście, zdarzają się jednostki wybijające się ponad szarą przeciętność, ale
                                to już młodzieży należy zapytać, kogo szanują, a kogo nie.


                                > Uważam jednak, że źródłem zła jest powszechna akceptacja dla
                                > cwaniactwa.

                                Jeśli rodzice to cwaniaki, to kto jak nie wychowawca w szkole powinien wpajać
                                młodemu człowiekowi inne postawy? Bo jeśli rodzice nie akceptują cwaniactwa to i
                                z dzieckiem nie będzie raczej problemu pod tym względem.


                                > Czy te osoby nie słyszały w szkole, że nie wolno śmiecić? Nie
                                > wierzę, że nie.

                                Może słyszały, tyle że liczy się nie tylko treść, ale i sposób przekazu.
                                Można gdzieś usłyszeć, że po narkotykach jest fajnie, ale usłyszenie czegoś
                                takiego niekoniecznie musi prowadzić do sięgnięcia po nie. Tu jest podobnie...
                                co z tego, że gdzieś tam w szkole mówili "nie wolno śmiecić"...
                                • croolick Re: [OT] 11.02.09, 21:05
                                  p.e.k.o napisał:

                                  > No i zamiast wychowywać biegnie się pod sejm domagając się jeszcze > większych
                                  pensji (niskie zarobki nauczycieli to mit),

                                  Niskie zarobki to oczywiście mit z tego powodu nie ma problemu z zatrudnieniem
                                  nauczycieli językowców ani nauczycieli zawodu a żaden z nauczycieli nie szuka
                                  sobie nadgodzin ;-)))

                                  > albo kombinować tylko jak się wywinąć od roboty i robić sobie
                                  > kolejne długie weekendy, udając jednocześnie że się coś tam niby
                                  > odrabia w soboty. Czy się stoi czy się leży, budżetówka i tak
                                  > pensyjkę niemałą wypłaci.

                                  Powiedz mi skąd ta frustracja u ciebie? Nie chcieli cię przyjąć do szkoły do
                                  pracy? Skoro tam tak fajnie, to czemu nie zmienisz po prostu pracy? Czy wolisz
                                  sobie, ot tak po prostu popisać się "mądrością ludową"? Skoro uważasz, że znasz
                                  wszelkie bolączki tego zawodu, to idź na podyplomówkę i pokaż tym podłym,
                                  leniwym, pazernym nauczycielom na czym ich praca polega. Wtedy pogadamy ok?

                                  > Jeśli rodzice to cwaniaki, to kto jak nie wychowawca w szkole
                                  > powinien wpajać młodemu człowiekowi inne postawy?

                                  No i co myślisz, że takie działanie jest skuteczne, jeśli mamusia z tatusiem
                                  zawsze mają rację? Naprawdę nie pozostaje mi nic innego jak poczekać, aż w końcu
                                  podejmiesz odważną decyzję i spróbujesz zostać nauczycielem i wychowawcą
                                  młodzieży. Wtedy będziemy mieli o czym pogadać...

                                  > Bo jeśli rodzice nie akceptują cwaniactwa to i z dzieckiem nie
                                  > będzie raczej problemu pod tym względem.

                                  Pewnie nie, tyle że wielu Polaków nawet nie zauważa, że postępuje niewłaściwie a
                                  jak napisałem wcześniej, kompletnie nie widzi nic niestosownego w cwaniactwie.

                                  > Może słyszały, tyle że liczy się nie tylko treść, ale i sposób
                                  > przekazu. Można gdzieś usłyszeć, że po narkotykach jest fajnie,
                                  > ale usłyszenie czegoś takiego niekoniecznie musi prowadzić do
                                  > sięgnięcia po nie.

                                  A w jakim celu opowiadasz te truizmy?

                                  > Tu jest podobnie... co z tego, że gdzieś tam w szkole mówili "nie > wolno
                                  śmiecić"...

                                  Myślę, że w szkołach wiele się zmieniło od czasów mojej nauki szkolnej, dzięki
                                  edukacji ekologicznej i regionalnej. Ale jeszcze raz podkreślę, że są to
                                  działania stosunkowo mało efektywne w dłuższej perspektywie ze względu na
                                  panujące w Polsce przyzwolenie na cwaniactwo.
                                  • p.e.k.o Re: [OT] 11.02.09, 23:27
                                    croolick napisał:

                                    > Niskie zarobki to oczywiście mit z tego powodu nie ma problemu z
                                    > zatrudnieniem nauczycieli językowców ani nauczycieli zawodu a
                                    > żaden z nauczycieli nie szuka sobie nadgodzin ;-)))

                                    To może zagadka - jaka jest średnia wypłata nauczyciela szkoły ponadgimnazjalnej
                                    w naszym powiecie?



                                    > Nie chcieli cię przyjąć do szkoły do pracy? Skoro tam tak fajnie,
                                    > to czemu nie zmienisz po prostu pracy?

                                    To proste, nie czuję powołania do nauczania. Bycie miernym nauczycielem mnie nie
                                    interesuje. Niestety, nie każdy myśli podobnie i w rezultacie taki nauczyciel
                                    zrzuca wszystkie swoje niepowodzenia na rodziców. Nie bierz tylko tego do
                                    siebie. Nie znam Cię jako nauczyciela, więc nie piszę o Tobie.


                                    > No i co myślisz, że takie działanie jest skuteczne, jeśli mamusia
                                    > z tatusiem zawsze mają rację?

                                    Ale czy to znaczy, że nie należy próbować, próbować i próbować...


                                    > A w jakim celu opowiadasz te truizmy?

                                    Może nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę?


                                    > Myślę, że w szkołach wiele się zmieniło od czasów mojej nauki
                                    > szkolnej, dzięki edukacji ekologicznej i regionalnej.

                                    Tak, wiele się zmieniło, teraz nie można trzasnąć gó...arza linijką po łapie i
                                    dzięki temu oglądamy nakręcone komórką filmiki, jak to się zakłada się
                                    nauczycielowi śmietnik na głowę.
                                    • croolick Re: [OT] 12.02.09, 10:29
                                      p.e.k.o napisał:

                                      > To może zagadka - jaka jest średnia wypłata nauczyciela szkoły
                                      > ponadgimnazjalnej w naszym powiecie?

                                      Jak to się nazywa? "polska choroba" - zawiść: "Polak nie modli się o to, by jemu
                                      powodziło się tak dobrze jak sąsiadowi, ale żeby temu sąsiadowi zdechła krowa".
                                      Rozumiem, że ta średnia jest po prostu wyższa od twojej pensji...

                                      > To proste, nie czuję powołania do nauczania.

                                      No ale jak sam napisałeś, większość nauczycieli również

                                      > Bycie miernym nauczycielem mnie nie interesuje.

                                      No popatrz a tylu wg. twojej mądrości "mierniaków" wybrało ten zawód.

                                      > Niestety, nie każdy myśli podobnie i w rezultacie taki nauczyciel
                                      > zrzuca wszystkie swoje niepowodzenia na rodziców.

                                      Jak mówiłem spróbuj zawodu wtedy przekonasz się, czy to jedynie "zrzucanie winy"

                                      > Nie bierz tylko tego do siebie. Nie znam Cię jako nauczyciela,
                                      > więc nie piszę o Tobie.

                                      Nigdy nie brałem tego do siebie, ale nie mogę przejść obojętnie obok głoszenia
                                      kłamliwych stereotypów.

                                      > Może nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę?

                                      Myślę, że poziom intelektualny większości forumowiczy jest wyższy niż zakładasz.

                                      > Tak, wiele się zmieniło, teraz nie można trzasnąć gó...arza
                                      > linijką po łapie i dzięki temu oglądamy nakręcone komórką filmiki, > jak to
                                      się zakłada się nauczycielowi śmietnik na głowę.

                                      A myślisz, że takie rzeczy nie zdarzały się w erze "przedkomórkowej"? Przyznam
                                      się, że sam niestety biernie uczestniczyłem w niewybrednym dręczeniu nauczyciela
                                      od ZPT w podstawówce. No ale gość jakoś sobie poradził i do dziś pracuje w zawodzie.
                              • materrna Re: [OT] 11.02.09, 19:58
                                Uważam że to nie ludzi wina którzy robią porządki na grobach swoich bliskich i
                                nie mają gdzie tych śmieci wyrzucić a tylko proboszcza tej parafii który tylko
                                dba o swoją kasę a nie o porządek na przy koscielnym cmentarzu który należy do
                                parafii tylko troche chęci i można wykupić pojemnik na śmieci - pewnie trzeba za
                                to zapłacić a po co naiwni wierni przyjdą zrobią porzadki a pan z siodła swoim
                                ciągnikiem wywiezie śmieci gdzieś gdzie się da ,a może by tak straż miejska
                                się tym zajęła
                                • croolick Re: [OT] 11.02.09, 20:38
                                  materrna napisał:

                                  > a może by tak straż miejska się tym zajęła

                                  No właśnie, czy administrator cmentarza nie ma obowiązku zapewnić odpowiedniej
                                  ilości pojemników na śmieci?

                                  p.s.
                                  Uważam, że jednak odwiedzający cmentarz są odpowiedzialni za zaśmiecanie
                                  poniemieckiej części, bo przecież stare znicze czy kwiaty, nawet jeśli nie ma
                                  miejscu śmietnika, to można zabrać ze sobą i wyrzucić do śmietnika po drodze
                                  albo w domu. Jak jadę w trasę a po drodze na postoju nie ma śmietnika to ładuje
                                  śmieci do reklamówki i wyrzucam na najbliższej stacji benzynowej lub miejscu
                                  docelowym. Tak samo z drobnymi śmieciami - jak nie ma śmietnika to nie jest
                                  problemem, by trzymać je w kieszeni a wyrzucić np. w domu.
                                  • p.e.k.o Re: [OT] 11.02.09, 23:32
                                    croolick napisał:

                                    > Jak jadę w trasę a po drodze na postoju nie ma śmietnika to ładuje
                                    > śmieci do reklamówki i wyrzucam na najbliższej stacji benzynowej
                                    > lub miejscu docelowym. Tak samo z drobnymi śmieciami - jak nie ma
                                    > śmietnika to nie jest problemem, by trzymać je w kieszeni a
                                    > wyrzucić np. w domu.

                                    To proste i takie oczywiste, prawda? Niestety, nie każdy nauczy się tego w
                                    domu... oby nauczył się w szkole. Właśnie o to chodzi.
                                    • erykzary Re: [OT] 12.02.09, 01:59
                                      materrna napisał:

                                      > Uważam że to nie ludzi wina którzy robią porządki na grobach
                                      > swoich bliskich i
                                      > nie mają gdzie tych śmieci wyrzucić a tylko proboszcza tej parafii > który tylko
                                      > dba o swoją kasę a nie o porządek na przy koscielnym cmentarzu
                                      > który należy do
                                      > parafii tylko troche chęci i można wykupić pojemnik na śmieci -
                                      > pewnie trzeba z
                                      > a
                                      > to zapłacić a po co

                                      pewnie, że wina proboszcza i spółki! oczywiście umieszczenie śmietnika jest zbyt obciążającym parafialny budżet przedsięwzięciem :|

                                      > a pan z siodła swoim
                                      > ciągnikiem wywiezie śmieci gdzieś gdzie się da ,a może by tak
                                      > straż miejska
                                      > się tym zajęła

                                      czyli do lasu :(

                                      croolick napisał:
                                      > No właśnie, czy administrator cmentarza nie ma obowiązku zapewnić > odpowiedniej
                                      > ilości pojemników na śmieci?

                                      a myślisz, że ktoś to kontroluje?


                                      >naiwni wierni przyjdą zrobią porzadki a pan z > siodła swoim
                                      > ciągnikiem wywiezie śmieci gdzieś gdzie się da ,a może by tak
                                      > straż miejska
                                      > się tym zajęła

                                      nie wiem coby się musiało stać żeby UM wysłał tam SM, kleru w Żarach -i w sumie nie tylko- nie dotyka się zbyt agresywnie co byłoby w niektórych sytuacjach bardzo wskazane. UM mógłby się tłumaczyć, że to nie ich sprawa bo administratorem cmentarza jest parafia ale śmieci lądują także za płotem, ciekawy jestem kogo to teren...
          • pijanista69 Re: kunice :-) ciekawostka 17.04.09, 23:58
            kilka dni temu rozmawiałem z gościem, który mieszka w pobliżu tego budynku:
            to jest faktycznie położone na skrzyżowaniu Marszowskiej i Pułaskiego i tenże
            znajomy pochwalił się, że była tam kręgielnia; zdjęcie jest robione od strony
            Marszowskiej - byłem, widziałem

            mało tego, facet powiedział mi (i tu prośba do szacownego grona o weryfikację),
            że podobno pod tym budynkiem są lochy ciągnące się aż do Siodła. Możliwe to?

            • croolick Re: kunice :-) ciekawostka 18.04.09, 00:39
              pijanista69 napisał:

              > mało tego, facet powiedział mi (i tu prośba do szacownego grona o >
              weryfikację), że podobno pod tym budynkiem są lochy ciągnące się
              > aż do Siodła. Możliwe to?

              eee, już tyle opowieści o podziemnych tunelach słyszałem, że można uznać, że od
              paleolitu ludzie nic nie robili, jak tylko tunele drążyli ;-) A niby po co
              miałby być jakieś lochy do Siodła? W zamczyskach to można jeszcze spodziewać
              jakichś wyjść ewakuacyjnych, czy chodników minerskich, no ale we wiejskim browarze?
              • cameel.m Re: kunice :-) ciekawostka 18.04.09, 09:58
                Jak po co ? Może sprytni mieszkańcy Siodła wydrążyli sobie tunel
                żeby cichcem piwo podkradać ;-), a tak wogóle lochy ciągnące się do
                Siodła są jak najbardziej prawdopodobne - znaczy się samice dzika ;-)
              • erykzary Re: kunice :-) ciekawostka 18.04.09, 11:58
                hehe no krążą po Kunicach opowieści o lochach, tunelach, itp. ;-) najbardziej rozbawiła mnie teoria mojej byłej polonistki z podstawówki, jak to były ośrodek zdrowia w kunicach połączony jest przejściami podziemnymi z wieżą w lesie hehe ;-)
                • pijanista69 Re: kunice :-) ciekawostka 18.04.09, 23:08
                  i wszystko jasne!
                  bardzo podoba mi się teoria zarówno o samicach dzika jak i o połączeniu ośrodka
                  zdrowia z wieżą ;-) ;) ;)

                  więcej nie będę zadawał głupawych pytań

                  ale sami przyznacie, że takie wątki są przyjemniejsze niż słowne potyczki
                  niektórych tutejszych stałych bywalców?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka