natalia178
23.09.06, 11:29
8 tygodni temu urodziłam dziecko siłami natury. Po porodzie przez ok 3 i pół
tygodnia -przepraszam za dosadność - wypływały tzw. "odchody poporodowe" po
czym przez 5 dni pojawiła się żywa krew (taka jak miesiączka) - przed zajściem
w ciążę miesiączka trwała u mnie właśnie 5 dni. Po ustąpieniu krwawienia
zaczęłam z ciekawości mierzyć temperaturę i... temperatura zachowała się tak
jak w normalnym cyklu łącznie ze skokiem, zaobserwowałam u siebie również
zmianę śluzu (łącznie ze śluzem płodnym), niestety nie badałam szyjki, która
pękła podczas porodu - wolałam nie dotykać. Jestem szczerze zdziwiona tym, jak
zachowuje sie mój organizm, ponieważ KARMIĘ WYŁĄCZNIE PIERSIĄ NA ŻĄDANIE w
dzień góra co 3 (rzadko 3 godziny), w nocy co 4, 5. Czy po tak krótkim czasie
mogła wrócić płodność?? Ze względu na kłopoty przy tym porodzie nie powinnam
przez ok. roku, dwa zachodzić w ciążę. Nie będę ukrywać, że liczyłam na okres
niepłodny ze względu na karmienie... Boję się w tej chwili współżyć, chyba
przez te 2 lata w ogóle się nie odważę... Błagam, niech mi ktoś coś doradzi...