04.09.07, 15:37
Jakie są szane, ze sie cokolwiek zmieni? Mamy chodzic do ksiezy i mowic im, ze
nas to krzywdzi? Ze ze wplywa na malzenstwa? Uznaja nas za szatanow i
propagatprow hormonalnej antykoncepcji.
A jak to roznica, czy ja sie nie bede kochac i z premedytacja zapobiegne
poczeciu, czy maz zalozy gumke i poczecia nie bedzie?
Obserwuj wątek
    • siniera Re: Ale 04.09.07, 15:38
      To miala byc odpowiedz na post, nie wiem,dlaczego zrobil sie nowy post.
    • bystra_26 warto 04.09.07, 15:49
      Myślę, że mimo wszystko warto mówić o negatywnych skutkach NPR
      księżom, bo oni mają tylko wizję cukierkową pań z poradni rodzinnej.
      Gdyby mieli żony, które frustrują zbyt długie, jak konkretnie dla
      nich, okresy wstrzemięźliwości, to myślę, że raz dwa by ten temat
      ponownie, zgodnie z dzisiejszym stanem medycyny, by przewałkowano w
      kościelnej hirarchii. Niestety, jak się czyta kościelne dokumenty,
      to... potrzeby seksualne mają tylko mężczyźni, a kobietom to
      wszystko jedno, one mają tylko pokornie spełniać małżeński obowiązek.

      Jak dla mnie to nieistitne, co o mnie myśli konkretny ksiądz,
      zwłaszcza taki, który pojęcia o ludzkiej płodności i dynamice
      fizycznej bliskości w związku nie ma.

      > A jak to roznica, czy ja sie nie bede kochac i z premedytacja >
      >zapobiegne poczeciu, czy maz zalozy gumke i poczecia nie bedzie?

      Jak dla mnie niewielka ;) Tylko, jak ktoś tu pisał, ma się więcej
      seksu, bo przez 6 lat zużył koło 1000 gumek i żadna nie pękła, a co
      do zsuwania się, to kwestia dobrania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka