Wróciliśmy z dwutygodniowego pobytu 17 lipca. Byliśmy cała rodziną - dwie
dorosłe osoby, 12-latka i 1,5-roczna córka. Rezerwowaliśmy Baron Palms , ale
z Eximu pojedyncze osoby trafiają do Palmsa. Wciąż ujawnia się im overbooking
i turyści trafiają do Baron Resort. Na początku nie było nam to w smak, bo p.
rezydentka Aneta nie umiała wytłumaczyć, dlaczego tak się stało (w sumie ok.
15 osób zostało przeniesionych), ale ostatecznie okazało się to bardzo,
bardzo dobrą zamianą. (na marginesie-rezydentka jest naprawdę z kategorii
idiotek, warto rozmawiać bezpośrednio z jej menadżerem). Baron Resort jest
starszym hotelem, ale o lepszym położeniu niż Palms. Jest przestronniejszy,
ma większe pokoje (oglądaliśmy pokój w Palmsie). Basen jest otwarty na morze -
lekki wiaterek, zero zaduchu. Plaża dla gości Plamsa jest wydzielona - dość
skromny kawałek - co nas zdziwiło- ręcznikowi przeganiają gości z Palmsa,
choć na części Baron Resort stoją puste leżaki. Plaża i zejście do morza
świetne- rewelacja dla małych dzieci- piasek i płycizna. Przy przypływie
można popływać-woda sięga do bioder. Rafa fantastyczna, zwłaszcza na prawo od
pomostu w stronę Corala. Wracając do hotelu: absolutnie czysty, wypolerowany,
pachnący (zaglądnijcie do publicznych toalet-pachną olejkiem różanym).
Jedzenie mogłoby być lepsze, ale nie można narzekać. Warto pość do rest.
egipskiej-rewelacyjny kebab. Dodatkowy basen z morską wodą -kameralny, na
piętrze, można pływać nocą.
All jest bardzo przyzwoity: śniadania 6.30-10.30, późne śniadanie w barze
plażowym o 10.30-12.00, lunch 12.30-15.00, przekąski w barze plażowym 12-17,
kawa i ciasto popołudniowe na plaży 16-18, kolacje 18.30-22.00 (lub po
uprzedniej rezerwacji 2 restauracje a la carte egipska i włoska), przekąski
nocne 23.30-00.30. Oprócz tego napoje cały dzień w lobby barze, na plaży,
przy basenie i wieczorem w dwóch barach (nie korzystaliśmy z nich, bo byliśmy
z dziećmi

Codziennie bardzo fajne animacje(siatkówka, bule, taniec, joga,
gimnastyka w wodzie, piłka wodna) oraz co wieczór show tematyczny, a przed
nim mini disco dla dzieci. Mini barek jest extra płatny. Ale jest bezpłatna
woda mineralna butelkowana(trzeba każdorazowo poprosić przy kolacji lub
obiedzie). POkoje wszystkie mają balkony, o see view trzeba się domagać od
rezydentki w ramach zadośćuczynienia. Nam zaproponowano dwa pokoje, ale
zrezygnowaliśmy: woleliśmy widok na roślinność, mniej słońca, spokój i
kameralność (nie kręcili się ludzie pod oknami, co przy dziecku małym jest
zaletą ogromną), pokój też był znacznie większy niż te proponowane z widokiem
na morze. Do Naama kursują busy hotelowe: 40 funtów w dwie strony od osoby,
lub taxi (ok. 50 funtów za kurs). Warto skusić się na nurkownie intro z
instruktorem- są przy hotelu dwa biura - tańsze włoskie i droższe
SinaiDivers, ale lepsze dla początkujących. Można płynąc na cały dzień
statkiem lub nurkować z pomostu w okolicach hotelu.
Wrócilibyśmy tam jeszcze raz!