Dodaj do ulubionych

Panna Nikt?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 00:33
Ktoś na forum o książkach wspomniał film na podstawie tej powieści i wszyscy
tam zaczęli narzekać, że ekranizacja Wajdy to była porażka. Jestem ciekawa
opinii forumowiczów tutaj. Ja oglądałam film tylko raz, i to dość dawno temu,
jednak pamiętam, że uznałam go za dość dobry... Co wy o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: aza Re: Panna Nikt? IP: *.czeladz.msk.pl 12.07.04, 10:40
      Nie lubie politycznego kina Wajdy i ten film wydaje mi się zupełnie
      niewajdowski. Musze przyznać że zrobił na mnie duże wrażenie(ksiązżka również)
      Opowiada o bardzo ważnych i poważnych sprawach.Myślę zę tzw.fani pana Andrzeja
      mogli go nie zrozumieć i dlatego taka krytyka...
      • Gość: yawokim Re: Panna Nikt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 16:41
        dziecko a co tu rozumiec- wajda zrobil film na poziomie teatru telewizji
        regionalnej
        • Gość: kubu Re: Panna Nikt? IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.07.04, 18:20
          do tego wyrzucil to co najlepsze - sny i wizje Marysi
          no i zakonczenie tez tak jakby spieprzyl
          :/
          • Gość: Anna M Re: Panna Nikt? IP: *.chello.pl 12.07.04, 19:59
            Ja widziałam ten film dosyć dawno. Książki nie czytałam wcale, więc nie mogę o
            niej sądzić.
            Pamiętam, że film wydał mi sie kompletnie sztuczny. Uczennice ostatnich klas
            podstawówki (tam chyba o takie chodziło? czy może był to początek liceum?) tak
            się nie zachowują, nie mówiąc już o tym, że raczej nie przyjeżdżają do szkoły
            włąsnymi motorami. Miałam wrażenie, że film zrobili ludzie, którzy w życiu nie
            mieli do czynienia z dziewczynkami w tym wieku.
            • Gość: naiwna Re: Panna Nikt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 23:39
              Teraz przypominają mi się niektóre sceny z filmu i mnie też wydawał on się
              chyba jednak trochę sztucznawy - tzn. hmmm... może raczej stylizowany...
              wydaje
              mi się, że jeśli o to chodzi, Wajda był dość wierny literackiemu
              pierwowzorowi.
              Pamiętam jednak, że wstrząsnęła mną scena "walki o dominację" między
              dziewczynkami - niby była to gra, a jednak przekraczały one granice gry i
              celowo się raniły.

              Jeśli chodzi o to przyjeżdżanie do szkoły na motorze, to po pierwsze, w
              książce
              chyba też to było, więc to nie "ludzie którzy robili film" a autor książki
              wprowadził taki element, a po drugie, ja pamiętam, że kiedy chodziłam do
              liceum, kilkoro uczniów starszych klas jeździło do szkoły maluchami. Więc w
              zasadzie nie jest wykluczone, że jakiś rodzic idiota pozwoliłby dziecku
              jeździć
              do szkoły na motocyklu. Mam sąsiadów, którzy pozwalają swojemu
              dwunastoletniemu
              synowi jeździć na motorowerze. :\ Takich to chłopców i dziewczynki teraz mamy.
              • korowa Re: Panna Nikt? 13.07.04, 01:16
                ale o to właśnie chodziło żeby to nie było do końca naturalne...Żeby było
                karykaturalne,jakby z innego świata.Troche przerysowane.Szczególnie te gry w
                które "bawią" się Powierza i Wielgucka.
                Coś w tym filmie wisi w powietrzu i o to chodzi.Nie chodziło o to żeby pokazać
                problem poprzez tzw."normalne nastolatki"..
                mnie pomysł scenariusza bardzo się podoba(ale tu raczej ukłony w stronę Tomka
                Tryzny)
                a film..? no cóż można było zrobic lepiej.Myślę że gdyby wyreżyserował go kto
                inny to odniósłby większy sukces...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka