ganabika
15.07.17, 19:05
Film z 1988 r....... aż się nie chce wierzyć że tak mało na jego temat wiadomo. Jest po prostu świetny, to historia która mogłaby się zacząć w dowolnym momencie i trwać do chwili w której byśmy chcieli ją zakończyć. Zdarzenia następują i nie ma szczęśliwych rozwiązań, zakończeń, recept na życie ale to jak budowana jest akcja zapiera dech w piersiach. Powietrze aż iskrzy od seksu chociaż nie ma o nim słowa, jest mistrzowsko zagrana scena końca przyjaźni między Protee a France a relacje między ludźmi, ich pragnienia często małostkowość odbija się na społeczności murzyńskiej....film jest bowiem o dyskryminacji rasowej. Super.