IP: 212.160.172.* 01.03.05, 17:02
urzekający film o tym, że na starość bywają inne marzenia niż wychowywanie
wnuków, karmienie gołębi i wspominanie dawnych czasów. gorąco polecam!
Obserwuj wątek
    • Gość: robmar Re: Tulipany IP: *.chello.pl 04.03.05, 00:49
      Swietny film. Jesli ktos jest po trzydziestce, to musi go obejrzec przynajmniej
      z powodu nostalgii. Jesli przed - to moze chciec dowiedziec sie jak odbieraja
      swiat starsi. Czasem dobrze jest zobaczyc ludzi chocby we wlasnych rodzicach ;)
      • Gość: Arvo Dolam Re: Tulipany IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 04.03.05, 03:29
        w zalewie nonsensu pojawia się nagle Borcuch i skromnymi srodkami przywraca
        Filmowi miejsce wśród Sztuk.
        Najlepszy polski film od wielu lat - niebywały aktorsko, fantastyczny muzycznie,
        znakomity reżysersko...

    • Gość: Bogumił P. Re: Tulipany IP: *.rev.vline.pl 04.03.05, 20:34
      Miało być pogodnie i słodko. W radiu usłyszałem, że w życiu tak miło nie ma.
      Tymczasem film ponury i nudny. Starszy gość ma zawał (z czego się cieszyć?).
      Zresztą ma za swoje bo "chlał" za dużo. Syn utrzymuje kontakty ze światem
      przestępczym. Wszyscy bluźnią co drugie słowo, popijają i ćmochają papierosy
      (reklama przemysłu tytoniowego?). Wreszcie kradną auto, aby zrobić przyjemność
      kumplowi, który za młodu zjadł gó.. (bohater?). Sporo dłużyzn. Miłość synka
      pokazana jest jedynie jako korzystanie z uciech cielesnych. Może i się kochają,
      ale z filmu to nie wynika. Dźwięk słaby. Dobrzy aktorzy i denne kino. Bogumił
      P.
      • Gość: robmar Re: Tulipany IP: *.chello.pl 05.03.05, 00:38
        Wiesz, cynicznie, to mozesz nawet Pismo Swiete strescic i wysmiac.
        Wszystko sie da.

        Tylko po co?
        • Gość: Bogumił P. Re: Tulipany IP: *.rev.vline.pl 05.03.05, 09:28
          Gdzie tam cynicznie? Szczerze. Jestem w wieku bohaterów, cieszę się życiem i
          pogodą ducha. Ci na filmie, to nawet nie wiadomo z czego się cieszą. Dopiero
          jednemu na koniec coś się układa, albo mu się wydaje, że układa. Smutny film.
          Bogumił P.
          • Gość: robmar Re: Tulipany IP: *.chello.pl 10.03.05, 22:04
            Smutny? Pewnie troche tak.

            Zasadniczo malo komu "sie uklada". Gdy jest sie mlodym, mozna zyc planami i
            nadziejami. W wieku bohaterow (tych starszych) filmu - juz raczej wspomnieniami.

            Ale chyba nie jest im zle.
            Oni tez ciesza sie zyciem i pogodą ducha...

            A "z czego"? Pogoda ducha chyba właśnie implikuje cieszenie się życiem bez
            namacalnej podkładki "z czego".

            Oczywiście nie wiem, jak odbiera się "Tulipany" gdy się jest w wieku bohaterów.
            Mi się to oglądało bardzo nostalgicznie, pewnie stąd dużo ciepłych uczuć do tego
            filmu...

            Pozdrawiam,
            Robert
            • Gość: Bogumił P. Re: Tulipany IP: *.rev.vline.pl 11.03.05, 21:38
              Minęło sporo czasu od obejżenia przeze mnie filmu. Właściwie nie chce mi się do
              niego wracać. To też o czymś świadczy. Zajżałem do dyskutujących o filmie, bo
              coś tu na temat filmu wcześniej wystukałem.
              Teraz wtrącę swoje "trzy grosze" na temat pogody ducha. Proszę mi wierzyć, że
              ta nie ma nic wspólnego z wiekiem. Ma się ją lub nie. Ponurakiem też można być
              niezależnie od tego ile się wiosen przeżyło. Ponadto sądzę, że sensownie
              przeżyte życie sprzyja ciepłemu spoglądaniu na świat i ludzi. Tylko w tym
              problem, że nie wszyscy wiedzą co to znaczy sensowne życie. Ale, to inny temat.
              Pozdrawiam pogodnych. Bogumił P.
              • Gość: robmar Re: Tulipany IP: *.chello.pl 13.03.05, 11:31
                Yhm.

                Ale mlodzi zazwyczaj uwazaja, ze tak kolo piecdziesiatki juz zaczyna sie okres,
                gdy sie pogody ducha (i jakiegokolwiek zadowolenia z zycia) nie ma.

                Pozdrawiam!
                Robert
                • Gość: Bogumił P. Re: Tulipany IP: *.rev.vline.pl 13.03.05, 12:45
                  Czy wszyscy młodzi? Może Ci, którzy mają wokół siebie takich nieudaczników, jak
                  Ci z filmu? Albo tacy, którzy nie potrafią znaleźć autorytetów?
                  Wady starszego wieku są liczne, ale i zalet sporo. Jest doświadczenie, są pola,
                  które do tej pory były nieodkryte i wreszcie satysfakcja, lub jej brak z
                  dotychczasowego życia. Dziwne, ale nie od majątku to zależy, nie od roli
                  społecznej, jaką nam przyszło odgrywać, ani też od wiedzy nawet. Urocze w
                  młodości jest poszukiwanie. Życzę dobrych wyborów. Bogumił P.
                  • Gość: robmar Re: Tulipany IP: *.tls.pl 13.03.05, 17:07
                    Jasne :)
                    Tylko skad mlodzi maja to wiedziec...
                    • Gość: Bogumił P. Re: Tulipany IP: *.rev.vline.pl 13.03.05, 19:24
                      Czasy nie sprzyjają dobrym wyborom - to fakt. Sądzę jednak, że bywało gorzej.
                      Pociecha w tym, że "dobrego to i karczma nie zepsuje".
      • Gość: Mati Re: Tulipany IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 05.03.05, 01:00
        Z jednej strony opis filmu zachęcający. Lubię takie kino.

        Z drugiej, boję się twórcy Kalafiorra, filmu który jak dla mnie był całkowitą
        pomyłką (co z tego, że offową).

        No ale chyba te papierosy ostatecznie zadecydują, nie cierpię budowania filmu
        na dymiących petach, drażni mnie to, to po co mam się iść drażnić przez
        półtorej godziny. Dziękuję, za rozwiązanie mego dylematu ;)
      • Gość: bonzo Re: Tulipany IP: *.crowley.pl 08.03.05, 06:35
        > Dźwięk słaby

        a pokaż mi POLSKI film w którym udźwiękowienie jest na dobrym poziomie.
        Niestety to jest pięta achillesowa polskich filmów.
        • Gość: robmar Re: Tulipany IP: *.chello.pl 10.03.05, 22:08
          Bez jaj, akurat "Tulipany" maja swietny dzwiek...

          Choc podejrzewam, ze az za dobry dla wiekszosci kin, w ktorych naglosnienie
          skupia sie na przesterowanych basach - zeby tupanie godzilli lepiej szlo po sali ;)

          Pewnie sie ten dzwiek doceni dopiero jak wydadza DVD...
        • yamabushi Re: Tulipany 31.03.05, 18:11
          "symetria" miala dobry dzwiek
      • Gość: monia Re: Tulipany gdzie były kręcone zdjęcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 00:00
        słuchajcie, gdzie były kręcone zdjęcia do tego filmu (poza Służewcem), sceny w
        mieście? most na rzece ... Wiśle? pod Dęblinem ...kto ma pomysł ...?

        ah ale film jest naprawdę zjawiskowy
        m.
        • Gość: Arvo Dolam Re: Tulipany gdzie były kręcone zdjęcia IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 14.03.05, 03:03
          most - moze Modlin? jak w pierwszym PanSamoChodzik-u? bylaby pętla ładna.
          • moniaruzia Re: Tulipany gdzie były kręcone zdjęcia 14.03.05, 15:54
            Gość portalu: Arvo Dolam napisał(a):

            > most - moze Modlin? jak w pierwszym PanSamoChodzik-u? bylaby pętla ładna.

            to napewno nie Modlin ;) bo to most kolejowy przecie ;)
            • Gość: nastinka Re: Tulipany gdzie były kręcone zdjęcia IP: *.242.81.adsl.skynet.be 19.03.05, 21:40
              Mnie sie wydaje, ze to bylo Opole.
              Rejestracja samochodu byla opolska,
              no i jest tam taki most nad Odra...
              • Gość: producent Re: Tulipany gdzie były kręcone zdjęcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.05, 16:09
                rozwieje Wasze wątpliwości
                to most na rzece Wiśle w Górze Kalwarii :-))
    • Gość: milena Re: Tulipany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 21:32
      Piękny film!
      Piękna Małgosia Braunek. Kolejne świadectwo wyższości buddyzmu nad
      chrześcijanstwem.
      • Gość: zenistka Re: IP: *.aster.pl 05.03.05, 00:52
        Gość portalu: milena napisał(a):
        > Kolejne świadectwo wyższości buddyzmu nad
        > chrześcijanstwem.
        Czego kolejnym przejawem sa epizody w uwlaczajacych gniotach typu "13
        posterunek"?
        Sugerujesz, ze masz szacunek do buddyzmu, wiec jak mozesz podwazacwartosc
        innych religi...


        PS. A film rzeczywiscie urzekajacy... :)
      • egon.olsen Re: Tulipany 08.03.05, 09:48
        Jeśli zaprezentowałaś tym zdaniem swoją wiedzę religijną, to muszę Cię zmartwić:
        Jesteś w tej materii totalną analfabetką..
    • Gość: olus Re: Tulipany IP: *.toya.net.pl 05.03.05, 01:12
      rewelacja! lektura obowiązkowa.
    • Gość: Drazek Re: Tulipany IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.05, 20:05
      Piekny film. Mozna sobie poprawic humor w ta za dluga juz zime.
    • Gość: Wot Re: Tulipany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 01:35
      Właśnie wróciłem z kinka i byłem ciekawy jakie opinie mają czytelnicy GW na
      temat "Tulipanów"... Pomysł ciekawy w sensie podróży sentymentalnej i granicy
      pokoleniowej, choć by słowa Braunek " to ja jestem panną młodą" itd...
      Film jednak mimo dobrej muzyki i ładnych zdjęć bardzo smutny i nudny momentami
      wszystko w nim zastyga... Sceny sexu synka i narzeczonej duży znak zapytania.
      No cóż Gazeto dałaś ***** ale za co ? To chyba z braku czego kolwiek do
      oceniania w polskim kinie. Dla równowagi polecam Dzienniki Motocyklowe to jest
      kino...
    • Gość: Gosia Re: Tulipany IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.05, 01:28
      dzisiaj obejrzalam.Dziwnie sie czulam na sali...sami starsi ludzie dookola i ja
      24 letnia kobieta.Na poczatku mialam ochote wyjsc.fIlm strasznie sie
      dluzyl,nudzilam sie ale wytrzymalam do konca i nie zaluje:))
    • Gość: salem44 Re: Tulipany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 12:17
      Kino ktore wzrusze, "zmusza" do refleksji, a przede wszystkim optymistycznie
      nastraja. Brawo dla rezysera i aktorow. Warto zwrocic tez uwage na kapitalny
      klimat filmu, uzyskany takze dzieki wspanialym fragmentom muzycznym oraz
      odpowiednim zdjeciom. Bardzo ciesze sie ze powstaja takie filmy. Brawo.
    • Gość: clo Re: Tulipany IP: *.citibank.com 11.03.05, 13:10
      zgadzam się z Bogumiłem. Nie wiem co wszyscy widzą w tym filmie. Mnie jakoś
      kompletnie nie przekonał. Niektóre sceny są wydłużane zupełnie bez sensu,
      miałam wrażenie, że oglądam kino lat 70-tych, ale wcale nie w tym pozytywnym
      sensie.
      moze dlatego, że nie przepadam za filmami "o życiu", które sprzedają prawdy
      oczywiste
      • Gość: jasiek_natolin Re: Tulipany IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 13:17
        Wreszcie ktoś wspomniał o charakterystycznym klimacie tego filmu - retro,słowo
        to pada zresztą z ust tego cwaniaczka z wąsikiem.
        Jednak jakoś trudno mi odpowiedzieć, po co ta cała stylizacja na PRL. Może ktoś
        domyśla się, co się kryje za takim zabiegiem?
        Czyżby trendy?
        • Gość: jasiek Re: Tulipany IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.05, 13:21
          Przecież ten film wręcz manifestacyjnie ucieka od wszelkich skojarzeń ze
          współczesnością. Widział ktoś tam telefon komórkowy np.? Chyra dzwoni z budki
          telefonicznej,zresztą podobnych przykładów można znaleźć mnóstwo.
          Ciekawe dlaczego tak to sobie reżyser wykombinował.
          • mctiggle Retro 20.03.05, 18:25
            Gość portalu: jasiek (natolin) napisał:
            > Przecież ten film wręcz manifestacyjnie ucieka od wszelkich skojarzeń ze
            > współczesnością. Widział ktoś tam telefon komórkowy np.?

            Uważam że to przede wszystkim film dla młodych ludzi (być może moje zdanie
            wynika z tego, że sam jestem dość młody). Buduje porozumienie miedzy
            pokoleniami – na początku kompletnie nie potrafiącymi się dogadać. Cala zaś
            stylizacja na lata 70 (bardzo dobrze zrobiona zresztą) pozwala na zbliżenie
            współczesnego młodego widza do świata młodości ojca głównego bohatera (na
            marginesie; czy ktoś wie, jak Chyra miał na imię?).
            Pokazuje, że czasy się nie zmieniają. To ludzie się starzeją.

            Z innej beczki;
            Bardzo podobały mi się dialogi. Naturalne, pozostawiające niedopowiedzenia.
            Świetne zdjęcia (nie jestem w tym poglądzie oryginalny)
            Scena sexu Chyry- - naprawdę nieźle sfilmowana. Choć rzeczywiście trudno
            doszukać mi się głębszych znaczeń w tak szerokim jej rozbudowaniu. Może po
            prostu wyglądała estetyczniej, niż Nowicki i Braunek (z całym szacunkiem do
            obojga, oczywiście). Przy okazji, czy zauważyliście, jak podkład muzyczny
            zareagował na jej koniec?

            Ogólnie;
            Borcuch zaskoczył mnie dojrzałością. Mam ciągle w pamięci jego wprawkę (tak to
            chyba trzeba nazwać) Kallafiorr – przypominającą dzieła Lipca i jego grupy.
            Tulipany to zaś film spójny, niespieszny i urokliwy. Dopracowany. Warto
            obejrzeć.
    • masza10 Re: Tulipany 11.03.05, 15:52
      ten film jest kiepski, niestety.
      dłużyzny, papierowe dialogi, straszna sztuczny.
      Chyra się broni owszem, ale tak w ogóle - nie polecam.
    • Gość: jasiu Re: Tulipany IP: *.chello.pl 16.03.05, 22:59
      Film strasznie pretensjonalny i przez wiekszosc czasu nudny. Drętwe dialogi,
      poza Chyrą słabiutkie aktorstwo, koszmarnie banalne przemyslenia bohaterow.
      Odradzam.
      • makaronowa Re: Tulipany 19.03.05, 06:51
        Podejrzewam, że większość opinii o nudzie jest od ludzi pokroju parki, która
        siedziała za mną i nie mogła się nagadać "Bo do kina się przychodzi
        konwersować";))Zartuję i bez obrazy
        Oprócz, zdaniem niektórych, "papierowych dialogów" były te zagłuszone muzyką,
        które chyba jednak dają pole do popisu w interpretacji...
        Czepianie się komórki to już przesada. Stylistyka PRL bo i panowie starsi z
        tamtej epoki. Oczekujecie, że mają wyskoczyć w dżinsikach od Calvina i mieć w
        domu nową kolekcje mebli Kler?
        Jedno moge przyznać - niektóre momenty rzeczywiście się dłużyły, szczególnie
        scena łóżkowa (mimo świetych zdjęć), która niczemu nie służyła. Jednak film
        pobija na głowę (dla mnie) Wesele, o którym tylke piano i rozpływana się nad
        nim. Spokojny, bardzo klimatyczny film o przyjaźni i emocjach ze świetną muzyką.

        Ja mimo wszystko polecam
        • jasiek_natolin Re: Tulipany 19.03.05, 09:26
          Między czepianiem się a pytaniem o coś jest pewna różnica,prawda? Nie
          dostrzegasz tego?
          • Gość: marta84 Re: Tulipany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 15:21
            Dla mnie to film -dzicko "Kobiety i mezczyzny".Wyscig, muzyka,montaz..
            Cudny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka