Gość: kosma
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.12.06, 23:05
Znacie jakiś film, który byłby taki jak w tytule? Żeby człekowi chciało się po
nim żyć, żeby miał wiarę w ludzi, itepe, itede. Ot, taki obraz "ku
pokrzepieniu serc" i nie musi być z najwyżej półki, byle widzowi uśmiech sam
wlazł na twarz. Na mnie tak działa np. "Jak w niebie" (plus przepiękna
piosenka Gabrielle). A w ogóle: Wesołych Świąt Wszystkim!