Dodaj do ulubionych

Łowca androidów

IP: 213.77.17.* 23.06.03, 18:15
Najlepszy film sf jaki kiedykolwiek widziałem , niesamowity
klimat i przepiękna muzyka Vangelisa - wielkiego kompozytora
muzyki elektronicznej twórcy ponad 50 albómów muzycznych
Obserwuj wątek
    • Gość: ID I kropka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.03, 15:46
      oglqdalem mnostwo razy i mnie nie nudzi - film wali po lbie
      okrutnie, filozoficzne podloze wyraznie widoczne, prawie zadnych
      bum! pierdut! doskonala praca kamerq, no i rola zycia Forda i
      Hauera (imho). Zwracam uwage na operatora zdjec - sq ZABJOCZE!
      Te zdjecia nocq, deszcz, swiatla... Muzyczka odjazdowa
      zwlaszcza "blade runner blues" eeech, dlaczego juz sie takich
      filmow nie robi??? tylko komera i komera...
    • ignatz Re: Łowca androidów 08.08.03, 16:34
      widziałem wersję kinową ze 20 razy zanim zobaczyłem wersję reżyserską - i
      jakbym dostał obuchem w łeb.
    • orbulon Re: Łowca androidów 09.08.03, 07:38
      Dla mnie najlepszym filmem s-f jest "Mad Max". Ale zaraz po nim stawiam
      na "Łowcę nadroidów". Warto dodać także mocne przesłanie etyczno-moralne tego
      filmu. Chodzi tutaj o to, że i maszyny mogą czuć.
      Poza tym dobrze zrobiona scenografia świata przyszłości. Bardzo lubię tutaj
      Rutgera Hauera.


      Pozdrawiam.
      • ignatz Re: Łowca androidów 09.08.03, 09:21
        Właśnie, "Mad Max"! Może nie stawiam go tak wysoko jak "Łowcę.." czy "Obcego -
        ósmego pasażera..", niemniej za każdym razem oglądam go z przyjemnością czystą.
        Oszczędnośc formy, oszczędność środków stanowią o sile tego obrazu.
      • Gość: ru486 Re: Łowca androidów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.03, 14:59
        orbulon napisał:

        > Warto dodać także mocne przesłanie etyczno-moralne tego
        > filmu. Chodzi tutaj o to, że i maszyny mogą czuć.

        A mnie sie zawsze wydawalo, ze film wskazuje na fakt, ze czujacy moga byc
        maszynami (odnoszac niniejsza teze do siebie samego) - polecam rowniez ksiazke
        Dicka, ktora jak to zreszta zwykle bywa wznosi jeszcze wyzej anizeli film.
    • Gość: Ron Obvious Re: Łowca androidów IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 09:54
      Mnie aż tak bardzo na kolana nie powalił. Irytował mnie troche sposób narracji
      (ten przeklęty voice-over), podobno w wersji reżyserskiej tego nie ma, no ale
      ja jeszcze nie miałem okazji oglądnąć director's cut.
      • ignatz Re: Łowca androidów 09.08.03, 10:00
        stracona młodość ;-) A tak poważnie to mimo zmiany 3 elementów (brak
        komentarza, jedna scena dodana i jedna wycięta) wersja reżyserska jest
        zupełnie, zupełnie innym filmem.
        • Gość: real Re: Łowca androidów IP: *.zax.pl 09.08.03, 19:21
          A propos książki Dicka >>> to bzdura że książka jest lepsza, w tym wypadku w
          ogóle nie można wartościować w ten sposób ksiązki i filmu. Opowiadanie Dicka "
          Do androids..." jest po prostu inaczej skonstruowane, przennosi ciężar na inne
          obszary, które filmie są zupełnie pominiete np merceryzm, a te które film
          bardziej eksponuje,w książce z kolei są zaledwie zarysowane.
          to po pierwsze, po drugie,
          wersja reżyserska rózni się od wersji z 82 roku nie tylko 3 scenami, jak ktoś
          tam napisał + brak głosu z offu>>>wystarczy dokładniej oglądać smaczków jest
          znaczniewięcej np dodane kadry z innego filmu Scotta czyli z Obcego /!!!/
          I jeszcze jedna rzecz. W latach dziewięćdziesiątych Westwood wydał grę
          fabularną Blade Runner. Na ówczesne czasy zupełna rewelacja, dziś również się
          broni doskonale. Autorzy stworzyli coś zupełnie nowego, taką trzecią jakość,
          korzystając i zlepiając na nowo motywy wątki i postacie zarówno z obu wersji
          filmowych, jak i książki P.K.D.
          pzdr
          • cze67 Czy Deckard był replikantem??? 09.08.03, 21:48
            A propos filmu. W najnowszych Wysokich Obcasach Orliński napisał, że Deckard
            też jest replikantem. Podobną opinię wyczytałem na jednej ze stron
            internetowych. No i głupi jestem, bo nigdy by mi to do głowy nie przyszło. Ale
            to może ja się mylę?
            Co Wy na to?
            • ignatz Re: Czy Deckard był replikantem??? 10.08.03, 23:21
              ja uwazam że jest :-)
              • orbulon Re: Czy Deckard był replikantem??? 11.08.03, 07:44
                W gryncie rzeczey jest to jeden z moich ulunonych filmów lat 80-tych.
              • Gość: Cyprian Re: Czy Deckard był replikantem??? IP: 200.5.1.* 11.08.03, 12:18
                Podobno Ridley Scott w jakimś niedawnym wywiadzie powiedział że Deckard był
                androidem.
                • Gość: Tobiasz Re: Czy Deckard był replikantem??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.03, 19:54
                  Podobno Ridley Scott jest androidem
                  • ignatz Re: Czy Deckard był replikantem??? 12.08.03, 22:14
                    Podobno Android powiedział że jest Ridleyem
              • Gość: qwerty Re: Czy Deckard był replikantem??? IP: *.tlsa.pl 11.08.03, 12:26
                ignatz napisał:

                > ja uwazam że jest :-)
                ja tam nie mam takiej pewnosci, ale sa pewne przeslanki przemawiajace za tym:
                - ma problemy natury emocjonalnej (scena z rachael, kiedy zmusza ja do
                wypowiedzenia "kocham cie" i pocalunq),
                - ma mnostwo starych zdjec na fortepianie (replikanci sa "sentymentalni" i
                gromadza zdjecia, np. leon kowalski, rachael),
                - jest ponadprzecietnie wytrzymaly (cztery razy zostaje solidnie sponiwierany
                przez replikantow, ale mimo to udaje mu sie przezyc).
                moze macie jakies kolejne za/przeciw w dysqsji czy deckard jest replikantem,
                czy nie?
                • ignatz Re: Czy Deckard był replikantem??? 11.08.03, 12:56
                  i jeszcze ta scena z papierowym jednorożcem ze snu, znalezionym na samym końcu
                  Przed windą. Wiem, że to mógł być zwykły zbieg okoliczności, ale w filmach
                  generalnie takie rzeczy nie dzieją się przypadkowo zazwyczaj :-)
                  • cze67 Re: Czy Deckard był replikantem??? 11.08.03, 14:37
                    Hmmm, a dla mnie większość uroku tego filmu polega na tym, że Deckard
                    (człowiek) w tropionych przez siebie maszynach-robotach odkrywa ludzkie
                    cierpienie, ludzkie uczucia, strach przed śmiercią a w maszynie - Rachel -
                    kobietę, w której się zakochuje. Co jest dla niego - człowieka, straszliwym
                    dylematem (i zabijanie maszyn-ludzi i miłość do kobiety-cyborga). Do Nexusów 6
                    zbliża go ponadto podobna potrzeba wspomnień, odkrywania własnej przeszłości.
                    • cze67 Re: Czy Deckard był replikantem??? 11.08.03, 16:03
                      cze67 napisał:
                      Do Nexusów 6 zbliża go ponadto podobna potrzeba wspomnień, odkrywania własnej
                      przeszłości.

                      Kontynuuję - przez co jest z nimi emocjonalnie związany. Ten dylemat -
                      solidarność z własną (ludzką) rasą a fascynacja Nexusem 6 (jako niemalże
                      nadludźmi) i niechęć do ich zabijania to ważny dla mnie element tego filmu.

                      Z tego co piszecie wyłania się banał - android niższej generacji ściga i zabija
                      androidów generacji wyższej i zakochuje się w żeńskiej reprezentantce tej
                      generacji. Cóż w tym niezwykłego?
                      • ignatz Re: Czy Deckard był replikantem??? 11.08.03, 16:56
                        1. W filmie nie ma wprost o tym że to android. Gdyby tak było rzeczywiście
                        byłby to banał.
                        2. DLaczego niższy model androida? Nikt nie złapie Nexusa 6 lepiej niż inny
                        Nexus.
                        3. Fascynacja Nexusami także jest dośc oczywistym rozwiązaniem - dobry
                        polichant zawsze jest nieco zafascynowany kretymi ścieżkami umysłów złoczyńców,
                        myśliwy kretymi ściezkami którymi chodzą jelenie. W dodatku Deckard ma powód
                        żeby nie chcieć zabijać - widzi że androidy walcza o życie, a to dośc ludzkie.
                        • stazzio Deckard nie był replikantem - IMHO 11.08.03, 17:38
                          Takie jest moje zdanie, czy raczej moje przekonanie. Ale w przeciwieństwie do
                          red. Orlińskiego, który "wie lepiej" nie mogę mieć pewności. Bo ani Dick, ani
                          Scott nie dają prostej odpowiedzi. Tym bardziej ciekaw jestem przesłanek, które
                          pozwoliły W. Orlińskiemu wysnuć taki wniosek. Coś mi się wydaje, że autor dał
                          się ponieść własnym konceptom, do których "androidalność" Deckarda bardzo mu
                          pasowała. I tyle. Nie pierwszy byłby to raz, kiedy rodzimi krytycy filmowi
                          naginają rzeczywistość do własnych pomysłów interpretacyjnych.
                          A teraz o filmie:
                          Jednoznacznie określony "ontologicznie" Deckard-android rzeczywiście
                          czyniłby "Blade Runnera" filmem banalnym; bo nagle ulatywałyby z niego kwestie
                          podstawowe - czyli pytanie o granice człowieczeństwa i o stosunek ludzi do
                          własnych tworów; a więc - w dzisiejszych czasach - do świata w ogóle. (Ten
                          ekologiczny wątek jest przecież obecny w twórczości Dicka).
                          Inaczej przedstawiałaby się też sprawa naszego odbioru dzieł Dicka i Scotta:
                          Deckard jest człowiekiem i dlatego może wątpić w słuszność zadania, które ma
                          wykonać; może kwestionować zasadność ustanowionego przez ludzi prawa - słowem
                          może powiedzieć nam coś ważnego o nas samych. Doskonałość "mimetyczna"
                          androidów, które musi likwidować, staje się dla niego (i dla nas) punktem
                          wyjścia refleksji nad tym, co to znaczy być człowiekiem w postnowoczesnym
                          świecie. Tylko Deckard-człowiek jest w stanie poruszyć nas swoimi problemami,
                          bo reprezentuje sposób postrzegania świata, z którym możemy się w jakiś sposób
                          utożsamić, w którym możemy odnaleźć nasze własne rosterki.
                          Gdyby Deckard nie był człowiekiem, jego dylematy byłyby dla nas - siłą rzeczy -
                          obce; gdyż można by je skwitować cynicznie (choć poniekąd słusznie)
                          słowami: "Przecież to tylko maszyna. Koniec kwiestii". Cały film zniżałby się w
                          ten sposób do poziomu koszmarków w rodzaju "Człowieka przyszłości" Chrisa
                          Columbusa czy "A. I. Sztucznej inteligencji" Stevena Spielberga...

                          Zainteresowanym polecam artykuł (po angielsku):
                          "Blade Runner by Philip K. Dick" - A Review by Andrew Lawrence
                        • cze67 Re: Czy Deckard był replikantem??? 11.08.03, 17:38
                          ignatz napisał:

                          > 1. W filmie nie ma wprost o tym że to android.

                          No nie ma. Stąd moje wątpliwości a propos tego co napisał Orliński.

                          > 2. DLaczego niższy model androida? Nikt nie złapie Nexusa 6 lepiej niż inny
                          > Nexus.

                          Bo dostaje wciry od wszystkich Nexusów 6, których ściga. Bo Leon pyta go - jak
                          myślisz ile jeszcze pożyjesz? Nexusy 6 wiedziały ile lat ich czeka. Bo jego
                          szef opowiada o nowej generacji androidów - właśnie Nexus 6, które są
                          doskonalsze od ich poprzedników... itd.

                          > 3. Fascynacja Nexusami także jest dośc oczywistym rozwiązaniem - dobry
                          > polichant zawsze jest nieco zafascynowany kretymi ścieżkami umysłów
                          złoczyńców, myśliwy kretymi ściezkami którymi chodzą jelenie. W dodatku Deckard
                          ma powód żeby nie chcieć zabijać - widzi że androidy walcza o życie, a to dośc
                          ludzkie.

                          No właśnie - gdyby był maszyną, "człowieczeństwo" podobnych mu maszyn nie
                          powodowałaby u niego dylematów moralnych. Nie przekonuje Cię bardziej
                          tłumaczenie, że Człowiek odnalazł Ludzkie cechy w Maszynach i dlatego nie chce
                          ich zabijać? Obstawałbyś przy tym, że Maszyna odnajduje Ludzkie cechy w innej
                          Maszynie i to powoduje u niej owe dylematy?

                          • ignatz Re: Czy Deckard był replikantem??? 11.08.03, 19:02
                            Szczerze mówiąc jaka jest różnica między maszyną łudząco podobną do czlowieka
                            święcie przekonaną że człowiekiem jest od człowieka z krwi i kości? Dla tej
                            maszyny (mówię o filmie) nie ma.
                            Nexusy wiedziały ile czasu mają bo wiedziały że są robotami. Rachel na ten
                            przykład była święcie przekonana że jest kobietą.
                            Deckard owszem, dostaje wciry ale i tak dopada ich jednego po drugim, ergo
                            jeśli nie jest lepszy to jest im równy.
                            Masz rację, odkrycie Człowieka w Maszynie jest fascynujące (przerażające), ale
                            tylko z punktu widzenia Człowieka.

                            Dla mnie siła tego filmu tkwi właśnie w mnogości interpretacji.
                            • Gość: stazzio Re: Czy Deckard był replikantem??? IP: *.tcz.pl / 10.25.33.* 11.08.03, 20:43
                              ignatz napisał:

                              > Masz rację, odkrycie Człowieka w Maszynie jest fascynujące (przerażające),
                              ale > tylko z punktu widzenia Człowieka.

                              A potrafisz przyjąć jakiś inny punkt widzenia?
                              • ignatz Re: Czy Deckard był replikantem??? 11.08.03, 21:34
                                nie
                                • cze67 Re: Czy Deckard był replikantem??? 12.08.03, 20:23
                                  Dyskusję na ten sam temat "rozpętałem" także na forum Kobieta:

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=7369481
                                  • ignatz Re: Czy Deckard był replikantem??? 12.08.03, 22:27
                                    nie omieszkałem tam zajrzeć
                                    • ich1 Re: Czy Deckard był replikantem??? 13.08.03, 00:16
                                      Film dawno widziałem, książkę czytałem jeszcze wcześniej, ale
                                      kwestia "replikanctwa" Deckarda nie ma moim zdaniem znaczenia dla podstawowego
                                      pytania: czy ludzie są zdolni do empatii? A jeżeli nie, to czy są ludźmi?
                                      Ksiązkę stawiam trochę wyżej niż film, ale faktycznie wersja reżyserska zwala
                                      z nóg. Bardziej podoba mi się tytuł książki "Czy androidy śnią o elektrycznych
                                      owcach?". Moim zdanie on jednoznacznie przesądza o kwestii interpretacji. Ale
                                      z drugiej strony to chyba dobrze, że ilu widzów tyle pomysłów.
                                      • Gość: qwerty Re: Czy Deckard był replikantem??? IP: *.tlsa.pl 14.08.03, 08:57
                                        caly dowcip i wielkosc filmu (o ksiazce sie nie wypowiadam, bo nie czytalem),
                                        jak juz ktos wyzej zauwazyl, polega na tym, ze ewentualna androidalnosc
                                        deckarda nie jest tam wprost rozstrzygnieta.
                                        istnieja mocne przeslanki (przede wszystkim ta z koziorozcem), ze deckard
                                        jednak BYL replikantem. jesli nawet tak jest w rzeczywistosci (zamysle
                                        scenarzysty/rezysera) to, moim zdaniem, w zaden sposob nie umniejsza to
                                        przeslania filozoficznego filmu. w koncu ani deckard ani rachael (ani tym
                                        bardziej inne postaci filmu) nie podejrzewaja, ze sa androidami. moze holden
                                        tez jest replikantem - w koncu przezyl postrzal kowalskiego. i nie chodzi tu o
                                        to, zeby "zdemaskowac" wszystkich replikantow, tylko o zwrocenie uwagi na
                                        wieloplaszczyznowosc i bogactwo interpretacyjne filmu. kino popularne nie
                                        rozpieszcza nas takimi "smaczkami", w wiekszosci przypadqw wszelkie niuanse sa
                                        w rozstrzygane sposob "lopatologiczny". i nie dotyczy to wylacznie czasow nam
                                        wspolczesnych - tak bylo, jest i bedzie zawsze: bozek komercji i ogladalnosci
                                        sqtecznie ogranicza ilosc ambitniejszych dziel.
                                    • Gość: Tobiasz Re: Czy Deckard był replikantem??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.03, 00:12
                                      ja też
                                  • Gość: qwerty Re: Czy Deckard był replikantem??? IP: *.tlsa.pl 14.08.03, 08:07
                                    cze67 napisał:

                                    > Dyskusję na ten sam temat "rozpętałem" także na forum Kobieta:
                                    a dlaczego na forum kobieta? moze lepiej na forum sf? a moze zrobiles to
                                    prowokacyjnie, w takim razie dobrze jeszcze wszczac dysqsje na forum militaria,
                                    ogrod i uzaleznienia ;)
                                    • cze67 Re: Czy Deckard był replikantem??? 14.08.03, 10:55
                                      Gość portalu: qwerty napisał(a):
                                      > a dlaczego na forum kobieta? moze lepiej na forum sf? a moze zrobiles to
                                      > prowokacyjnie, w takim razie dobrze jeszcze wszczac dysqsje na forum
                                      militaria, ogrod i uzaleznienia ;)

                                      He, he. Nic nie poradzę na to, że komentarze do artykułu red. Orlińskiego o
                                      którym mowa (zamieszczonego w Wysokich Obcasach) pojawiają się właśnie na Forum
                                      Kobieta.
                                      • Gość: qwerty Re: Czy Deckard był replikantem??? IP: *.tlsa.pl 14.08.03, 12:23
                                        cze67 napisał:

                                        > He, he. Nic nie poradzę na to, że komentarze do artykułu red. Orlińskiego o
                                        > którym mowa (zamieszczonego w Wysokich Obcasach) pojawiają się właśnie na
                                        > Forum Kobieta.
                                        pardon, sam sie pozniej zorientowalem, kiedy tam zajrzalem ;)
                                        • cze67 Re: Czy Deckard był replikantem??? 17.08.03, 10:03
                                          To samo pytanie pada na stronie o filmie:

                                          www.brmovie.com/FAQs/BR_FAQ_Deck-a-Rep.htm
    • Gość: CHRIS Re: Łowca androidów IP: *.zamosc.mm.pl 23.11.03, 00:56
      JEST TAKA SCENA: ONA DOWIADUJE SIĘ KIM JEST I RZUCA FOTOGRAFIĘ
      SWOJEJ DOMNIEMANEJ MATKI. DLA MNIE NAJBARDZIEJ WZRUSZAJĄCA SCENA
      W HISTORII KINA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka