Gość: ergo
IP: *.psm.gda.pl / *.psm.gda.pl
06.11.03, 00:33
bardzo slaby film. wspaniala postac merowinga skrocona do 2 minutowej
wstawki bezsensu. kolejarz bezsensu. maszyny czerpia z ludzi energie a
moglyby ze slonca - bezsensu. gdzie podziala sie symbolika i glebia -
bezsensu........idealny przyklad ze po wspanialej 1 czesci i niezlej drugiej
wystarczy wpakowac kupe kasy w efekty i mamy trylogie -bezsensu. wielkie
niedomowienie a raczej blad rezyserski w 2 czesci - ze niby syjon zostal
zniszczony, bzduraaaaa tylko akcja ataku na wiertlo sie nie udalo z tad te
wszystkie teorie ze syjon jest czescia matrixa -bezsensu. gadka neo i
trinity - ok oni nie potrafili zagrac uczucia, slabiutko ale scena smierci
trinity - fatalna, cale kino sie smialo i wcale sie nie dziwie - bezsensu.
koncepcyjnie poszli na latwizne, na prostacka latwizne, jestem w szoku.
spodziewalem sie powera, jakiejs neofilozofii a dostalem kupe chlamu
opakowana w poprzednie dwie czesci. walka smitha z neo - moze i fajne ale to
wszystko juz widzielismy tyle ze bez latania. koncowa akcja kiedy smith
wchodzi w neo a moze na odwrot - no dobrze zainfekowanie wirusa i
dezaktywacja. o wlasnie tak powiniene nazywac sie ten film, matrix
deaktywacja. bezsensu. no i ostatnia scena w parku - kurwa z tym to juz
przesadzili, sztuczne slonce w sztuczym parku, wschodzi nowy dzien,
dziewczynka neumesajah? bezsensu. eh ide spac , stworze sobie alternatywna 3
czesc bo przy wielu dyskusjach wymyslilismy kilka koncepcji ktore bylyby nie
tylko spojne ale w dodatku przebijaly to co zrobili wachowscy. jako film
sciencfiction dalbym 5/5 jako kontynuacja matrixa 1.5/5 a jesli wziasc pod
uwage moje oczekiwania to 0.00001/5 jestem zly i zawiedziony. jak mozna
spieprzyc cos tak pieknego. "film obroni sie sam" gowno prawda. film jest
beznadziejny i odradzam wszystkim wydawania 12 zl na kino. za zenade nie
nalezy placic. jest jeden piekny motyw - tylko jeden - peace
ten kto ogladal wie o czym mowie. wiec moze tak zakoncze ta jakze negatywna
recenzje. peace i koniec.