Dodaj do ulubionych

głupia ja i on też :P

09.03.12, 09:28
powiedzcie mi, po co wolnemu facetowi, który umawia się fajnymi laskami i ma generalnie luz do wszystkiego, mężatka, z którą ciągle gada (gada się nam super, to fakt), ale o której wie że nie zaciągnie do łóżka, nawet nie pocałuje :P:P.
To miłe rzecz jasna, dla mnie bardzo podnoszące nastrój i w ogóle. Ale jemu po co? Gadamy, czasem spotkamy się na kawie, czasem zdarzy mi się napisać mu, że lubię jego poczucie humoru. Ale to wszystko. Nasze rozmowy (skype, czasem smsowo) trwają po kilka godzin czasem, mamy sobie sporo do powiedzenia. ;)
Nic między nami się nie wydarzy, mimo, że czasem coś iskrzy. On ma swoje panny, ja męża (który wie, że się znamy, że idę z nim na kawę, nie kryję sie z tym).
Dla mnie on stał się ważny. Ale nie wiem po co mu ja. Skoro może mieć tyle innych (i ma, niestety ma ;D)
Obserwuj wątek
    • potworski hahaha 09.03.12, 09:43
      https://2.bp.blogspot.com/_qzdVxuUEYKg/TLMcsBA6vgI/AAAAAAAAAWQ/Gge4TJmMAOM/s200/stoper.gif

      Czas start=odliczamy dni do momentu, kiedy napiszesz posta, że jednak się z nim przespałaś i dlaczego stracił zainteresowanie po spędzonej z tobą nocy.
      • talk_jockey Re: hahaha 09.03.12, 09:56
        znależc kobiete z ktora godzinami chcialoby sie rozmawiac duzo trudniej niz taka do lozka,
        jestem sklonny zalozyc sie ze sie nie przespia- chyba ze ona bedzie bardzo chciala a on nie bedzie chcial z tego skype rezygnowac
        a co to znaczy ze syaje sie wazny ale na pocalunek szansy brak??

        przyjażń? popieram
      • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 10:05
        stawiam piwo, że facet dopnie swego...dwa piwa, że złamie kobiecie serce, trzy piwa, że mąż się nie dowie, 4 piwa, że to mąz będzie wszystkiemu winny, pięć piw ze nastapi to po Wielkanocy (bo w poście to grzech)
        • talk_jockey Re: hahaha 09.03.12, 10:21
          ze to maz bedzie winny to sie nie zakladam , o reszte piw tak:)
          stawiam skrzynke browara ze na tej historii jeszcze jakis terapeuta zarobi
          • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 10:38
            zastanawiam sie czy nie podbic stawki do beczki sliwowicy ze komornik wejdzie na ich mieszkanie...troche ryzykowne
            • talk_jockey Re: hahaha 09.03.12, 10:45
              moze Frances z watku obok winiarnie jakas z lazurowego wybrzeza by postawila, ale jak ponizej - fizycznie nie ma szans.... nie moge przestac sie smiac, johnny walkera stawiam ze mi moze przejdzie popoludniu:)
              • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 10:50
                teraz nie mogę pić bo rozumiesz...robota....i wozem jestem...ale wieczorem założe sie o flaszkę ze sie napiję...malo tego zaloże sie o drugą , zę sie moja żona wqu... na mnie ze piję i że flirtuje z dziwkami w necie....i o trzecią, że się zaraz jakaś oburzy....hehehehe
                • talk_jockey Re: hahaha 09.03.12, 10:55
                  ja pipi , moja kryzysowa lejdi juz sie wkurzyla ze tu sam do siebie jak pies wyje,
                  jeszcze jej z toba nie poznalem
                  i sie na oburzone nie moge doczekac, caly sprzet do destylacji wKrakowie sttawiam:)
                  • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 11:08
                    o to zaproś swoją pipi tutaj...chętnie ją poznam ;P może moja się pojawi i Ci się przedstawi :)))
                    muszę jej tylko pokazać jak dziła enter, spacja, bekspejs i parę innych tricków (ctr+C ctr+V np) heheh...
                    do Krakowa mowisz...hmmm...pomyślimy...
                • narzeczona_roberta Re: hahaha 09.03.12, 11:59
                  założę się o kwiatki i czekoladki, że wcześniej lub później odwiedzicie Klub. Klub AA :)
                  • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 12:04
                    i spotkamy tam Roberta i bedziemy go pocieszać
                    • narzeczona_roberta Re: hahaha 09.03.12, 12:22
                      Tutaj rozmawiamy o mężatce utrzymującej jeszcze przyjacielskie relacje z pewnym panem.
                      Robert? To nie ta bajka.
                      Pocieszać Roberta? Czemu?
                      • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 12:27
                        PO co pocieszać Roberta? To przecież nie ta bajka...a czemu chcesz wkecić Roberta w bajkę o mężatce z jej innymi problemami?...Robert z klubu AA może być jej problemem, z którym sobie już nie poradzi i jak nic puści się z kolesiem oddalonym od niej o 80 km dzięki czemu mogę wygrać zakład :)
        • switkwietniowy Re: hahaha 09.03.12, 10:32
          :)))) dobra, rozbawileś mnie

          dopnie swego czyli się prześpimy ? Nie ma szans, nawet "fizycznie" nie ma jak bo on pracuje za granicą i wraca tylko na weekendy, mieszka 80 km ode mnie. Spotykamy sie czasem, ale tylko w knajpie na kawie.
          serce- być może. Tak, pewnie tak. Takie życie.
          mąż- o czym ma wiedzieć? O tym, że tamten jest fajny? że się nam dobrze gada. To już wie. Poza tym, nie jest niczemu winien. Czasem szkoda :P ale to porządny gość, nawet winy nie mozna na niego zwalić.

          z postem i wielkanocą to dałeś ;)) Bardzo :))))

          summa summarum masz jedno piwo z pięciu.

          Słabo :P
          • talk_jockey Re: hahaha 09.03.12, 10:40
            hehe
            nawet fizyczniee nie ma szans??
            hehe
          • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 10:41
            postawie Ci butelke dobrego wina francuskiego jak sie ze mna umowsz i zaloze sie o pandorę za 4000 zł, że po miesiącu znajomosci ze mną pójdziesz do łóżka...stoi? Talk przecinaj!
            • talk_jockey Re: hahaha 09.03.12, 11:14
              tez mialbym niespotykana we mnie na codzien ochote ze switemkwietniowym sie umowic, ale tylko na kawe i zeby maz wiedzial, koniecznie:)
              • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 11:29
                zeby zapewne omowic te inne sprawy...i ani slowa o seksie...
      • switkwietniowy Re: hahaha 09.03.12, 10:34
        dobra, odliczamy :))
        poproś wnuki, żeby nie zapomniały odliczac :P
        • potworski Re: hahaha 09.03.12, 10:41
          Hohoho, hahaha, hihihi=jaka jestem zdystansowana i jak nad wszystkim panuję.
          Otóż ze swoim argumentem, że się nie prześpicie, bo on mieszka 80 km dalej trafiłaś jak dzik w drzewo. Ta odległość nie ma akurat najmniejszego znaczenia.
          Sam wydźwięk twojego pierwszego posta już wskazuje, że powoli się wkręcasz w gierkę jaką prowadzi twój przyjaciel. Zapewne jesteś jedną z tych co to wierzą w przyjaźń damsko-męską bez żadnych podtekstów i że jak facet zaprasza kobietę na wieczór to po to, żeby omówić nowy rozkład jazdy pekaesów przy herbacie.
          • talk_jockey Re: hahaha 09.03.12, 10:47
            nie no co Ty!
            80 km przeciez fizycznie wyklucza seks, hehe
            • slottka.ja Re: hahaha 09.03.12, 10:59
              i do tego pracuje zagranicą, spotykają się tylko w lokalu na kawie, w dodatku mąż o wszystkim wie! to się kategorycznie wydarzyć nie może;)
              aha 'niestety' ma różne dziewczyny;)
          • jodyna.1 Re: hahaha 09.03.12, 12:18
            Ależ nie jesteś głupia tylko wyrachowana. Schlebia ci że zainteresował się Tobą - mężatką, znudzona jak sądzę - ktoś taki jak on, co to może mieć każdą, ale chce Ciebie! A to że niby jesteś taka nieprzystępna i na pewno nie dasz ...........takie kity to możesz wciskać facetom. Proste to i naiwne łyknie wszystko, zwłaszcza że przystojne silne i z poczuciem humoru, i oczywiście że nic od niego nie chcesz tylko przyjaźń platoniczna! Tere fere! Każda baba, która przeczytała twojego posta, wyczytała z niego jedno - swędzi cie tam miedzy nogami i to bardzo. Weź się wiec zdecyduj, bo jak będziesz to dalej tak ciągła to znudzi się i przyjaciel i mąż
            • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 12:34
              no właśnei skoro ją swędzi między mogami tzn, że:
              - albo jej mąż nie daje,
              - albo daje innej i jej też przenoszą wirusy i bakterie które przenoszą swędzenie (dla nipoznaki nie używa gum)
              - albo nie utrzymuje higieny intymnej nalezycie
              - albo używa ale używa płynu do higieny intymnej o niewłaściwym PH
              - albo PH jej obszarów inntymnych zgłupiało
              - albo jest alergikiem i z powodu pylenia bylin, traw, kwiatów i drzew... oraz bawełny...to swędzenie,
              - alboo ma opryszczkę
              - albo się nie strzygła i ją włoski gilgocza
              - albo się po prostu nie podrapała

              a jodyne to piłem po awarii w Czernobylu...
              • talk_jockey Re: hahaha 09.03.12, 12:40
                a pamietasz ten jugola plyn faktycznie?
                na pierwszego to bylo maja, yak nacpany nigfy pozniej w zyciu nie bylem
                • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 12:46
                  pamiętam, że z tatą poszliśmy do przychodni i tam nam Pani pielęgniarka dała po kielichu takiego mocno rudego roztworu.... tata to nawet ze dwa walnął...że aż się Pani pielęgniarka ucieszyła...a wtedy to one takie fajne fartuszki miały i cieliste rajstopki ...ach..to były czasy!
                  • talk_jockey Re: hahaha 09.03.12, 12:50
                    a mi to zapodawala pani takzwana higienistka szkolna i jako ze trzy dni wczesniej mi sprawdzala czy oba mam jadra to ufac jej bylo mi trudno.... ale banie mialem i tak
                    • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 12:56
                      to dzisiaj to by higienistke po sadach ciagali za pedofilie...u mnie Pani higienistka robila fluoryzacje.... mnie jadra sprawdzal Pan doktor :P ale to był pikuś w porównaniu z komisją wojskową... jak stałem na baczność przed 3 Panami w mundurach i jedną Panią...ta to miała ubaw!!! i nie zapomnę jak mi ołówkiem !!!! podniosła i zerknęła poniżej a oficer kazał kaszłnąć dwa razy....!
                      • talk_jockey Re: hahaha 09.03.12, 13:29
                        ja tam higieniski scigal nie bede ale ty wyzej wymieniona pania powinnienes - znam dobrego adwokata , nie ma maciej na imie
                        • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 19:13
                          dzis pewnie już nie żyje...spokoj jej duszy....niejestem msciwy ;)
              • jodyna.1 Re: hahaha 09.03.12, 12:40
                jedno jest pewne, ze chciałaby ale boi się
                • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 12:44
                  To musi być dla niej duży stres... jak ona może z tym żyć?...ja takie stresy w mig rozładowuję....jednak kkobiety sa poszkodowane...szkomi mi się jej zrobiło...chciałbym jej jakoś pomóc...ale ok...poczekam do kwietnia ;)
                  • jodyna.1 Re: hahaha 09.03.12, 13:00
                    Wy tu chichy śmiechy a Switkwietniowy ma naprawdę problem. Kumulowanie w sobie chcicy i nierozładowane napięcie nie wiadomo do czego może ją doprowadzić. Rozładuj wiec kobieto ten stres! albo bzykaniem albo weź się za rodową porcelanę. Pomaga! Jedno i drugie ;)
                    • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 19:15
                      podobasz i sie jodyna :)...lubie gorące kobiety...mam kilka kompletów porcelany....ćmielów....czy tam chiny....są Twoje :))) napijesz sie ze mna przed tem?
                      • jodyna.1 Re: hahaha 09.03.12, 19:57
                        Napiłabym się, ale ... trochę się boje, że się Twoja żona wqu... na Ciebie że pijesz... i że flirtujesz z dziwkami w necie.... a ja przecież przykładna żona i matka jestem ... wiec wypraszam sobie i w ogóle to oburzona jestem.........hehehehe
                        • mariuszg2 Re: hahaha 09.03.12, 20:09
                          oooo...to zupełnie jak ja...wzorowy mąż, przykładny ojciec, kochający syn.... Pani pozwoli...wzniose toast za sól tj ziemi...
                • talk_jockey Re: hahaha 09.03.12, 12:47
                  a moze chcialby a on by nie chcial , wprawdzie gotowy jestem sie z nia umowic ale ostatecznie wolalbym rozmawiac:)
    • switkwietniowy Re: głupia ja i on też :P 09.03.12, 10:58
      Chłopcy, strasznie się zagalopowaliście i widzę, że macie ochotę sporo wypić :)

      Sory, ale nie tym razem :))

      W sumie ja nie powiedziałam, że sie nie wkręcam, ja własnie sie wkręcam, ale od wkręcania do bzykania to naprawdę droga u mnie długa i kręta. Pomijając odleglośc, która Was tak ubawiła, liczą sie jeszcze inne sprawy :P:P
      W sumie odpowiedzieliście mi że chodzi o seks. No ale piszę Wam, że seksu to on ma po kokardę. I tu właśnie się zadumałam nad własnym znaczeniem w tej historii ;)))
      (Bo rozumuję logicznie że jak coś sie ma i ma się latwy dostęp do czegoś, to raczej nikt nie będzie sobie utrudniał, zwłaszcza, że szanse marne, a i kłopoty pewne:P)
      • mariuszg2 Re: głupia ja i on też :P 09.03.12, 11:12
        No teraz to mnie rozjuszyłać....To jest instrumentalne traktowanie mężczyzn..tylko i wyłącznie jako seks zabawki...skandal!

        skoro do seksu u Ciebie długa i kręta to może powinnaś pokazać to swojemu ginekologowi... niech skróci...
      • koham.mihnika.copyright nie ma co strzepic jezyka po proznicy 09.03.12, 12:11
        jak juz bedziecie sie bzykac to wrzuc na Skype - fonie i wizje.
      • koham.mihnika.copyright szukasz potwierdzenia swojej teorii czy chcesz 09.03.12, 12:12
        sie upewnic, ze masz szanse i sie bzykniecie?
      • greedex5 moja teoria 10.03.12, 16:58
        Zaczynasz się angażować. Facet jest atrakcyjny i zaczyna Cię "brać". Sorry, ale mam kolegów potąd, w różnym wieku i orientacji, pytluję z nimi godzinami przez telefon, czasami spotykam jak jest rzeczywiście taka potrzeba i jakoś zastanawianie się nad kwestią pocałunków itd, nie przychodzi mi do głowy. To jakby kobietą się całować, jeśli facet jest tylko kumplem. Jakoś nie myślę po co tracą ze mną czas oraz mam w nosie z kim sypiają. W sumie mam więcej kolegów niż koleżanek. To naprawdę jest możliwe :).
    • s.romeczek Re: głupia ja i on też :P 09.03.12, 11:02
      rudą miał, łysą miał, kulawą miał, wolną miał..no mężatki jeszcze nie miał
    • slottka.ja racja n/t 09.03.12, 11:02

      • talk_jockey Re: racja n/t 09.03.12, 12:20
        narracja rzeklbym:)
        • talk_jockey Re: racja n/t 09.03.12, 12:23
          że sie nie wkręcam, ja własnie sie wkręcam, ale od wkręcania do bzykania

          to przeciez kapitalne, autorka ksiazki winna zaczac pisac - nie bedzie kredytu potrzebowac, a i moze jakis wozek jej sie trafi co sto kilometrow przejedzie
          • lospecchio Ludzie głupi piszą tragedię swym życiem 11.03.12, 14:25
            talk_jockey napisał:

            > że sie nie wkręcam, ja własnie sie wkręcam, ale od wkręcania do bzykania
            >
            to przeciez kapitalne, autorka ksiazki winna zaczac pisac nie bedzie kredytu
            > potrzebowac, a i moze jakis wozek jej sie trafi co sto kilometrow przejedzie

            Talk_jockey!
            Ludzie głupi nie piszą powieści, ani tragedii, to o ludziach głupich pisze się powiesci i tragedie.
            "Ich Czworo" Zapolskiej z poddtytułem "Tragedia ludzi głupich w trzech aktach" przyszła mi tu na myśl! Jeśli wątkodawczi z mężem mają jeszcze dziecko to pasuje jak ulał. . ;)

            switkwietniowy napisała:
            >Nasze rozmowy (skype, czasem smsowo) trwają po kilka godzin czasem, mamy sobie sporo do powiedzenia. ;)
            >[...] czasem coś iskrzy. On ma swoje panny, ja męża (który wie, że się znamy, że idę z nim >na kawę, nie kryję sie z tym). Dla mnie on stał się ważny.

            i
    • kalllka Re: głupia ja i on też :P 09.03.12, 18:56
      pierwsze -primo (pomyslalam) ze to aprilis- komedia zmylek
      secondo'- benefis- bo ciekawosc silniejsza od switu do zmroku
      a tertio- osowiali wszyscy wiec tylko obstawienie browca w pucharze zdobywcow pucharu mogloby ich pobudzic do szybszego latania- ergo
      wiec tak mysle, ze chodzi o przyszlosc mezatki.
      • mariuszg2 Re: głupia ja i on też :P 09.03.12, 19:19
        przyszłość mężatki? hmmm....starość....śmierć...niewadomość i zatrata....czymuż taki jest ten świat? czemuż innego nie ma świata?
    • ciastko_z_kota Re: głupia ja i on też :P 09.03.12, 19:43
      Kokietujesz - wiesz, że mu się podobasz i kręci Cię to. To czy się bzykniecie to niekonieczne kwestia czasu, ale ja bym się na Twoim miejscu nie zakładała.
      • mariuszg2 Re: głupia ja i on też :P 09.03.12, 19:57
        miau...?a Ty lubisz hazad ? uhm? ;)
        • ciastko_z_kota Re: głupia ja i on też :P 09.03.12, 22:36
          Lubię z dżemem.
          • mariuszg2 Re: głupia ja i on też :P 09.03.12, 22:44
            owocowym?
          • talk_jockey Re: głupia ja i on też :P 10.03.12, 10:37
            ciastko_z_kota
            zabronilbym takich nikow !
    • krakoma Re: głupia ja i on też :P 09.03.12, 23:14
      rzeczywiscie glupias i twoj maz tez jak sie temu przyglada i nie wkracza. nie ma juz prawdziwych chlopow co swojego przed obcym bronia?
      • jodyna.1 Re: głupia ja i on też :P 10.03.12, 12:43
        Mąż nie interweniuje, bo w tym czasie sam z jakąś TYLKO KOLEŻANKĄ dyskutuje ;)
    • six_a Re: głupia ja i on też :P 10.03.12, 08:47
      > dla mnie bardzo podnoszące nastrój i w ogóle
      > Dla mnie on stał się ważny.
      > Nic między nami się nie wydarzy, mimo, że czasem coś iskrzy.

      bla bla bla, kwestia czasu, tyyyyyyyylko kwestia czasu:)
      • mariuszg2 Re: głupia ja i on też :P 13.04.12, 16:57
        sixa,
        mowilem Ci juz ze Cie lubie?
    • sabrilla Re: głupia ja i on też :P 10.03.12, 09:38
      Oczywiście, że się "coś" wydarzy. Ty tylko kwestia czasu. Już się emocjonalnie wkręciłaś, happy endu tu nie będzie, tylko jeszcze większe emocje i kłopoty. Skoro on ma tyle innych to jedna w tą czy w drugą różnicy mu nie robi. Tobie zrobi, bo już cię ta gra wciągnęła. Lepiej zakończ te czułe gadki, tak raz a dobrze, zanim będzie za późno.
      Taka czuła, platoniczna przyjaźń damsko-męska i owszem jest możliwa. Pod warunkiem, że facet jest gejem
    • yoko0202 głupi to jest Twój mąż 10.03.12, 15:37
      co to za chłop, który kompletnie leje na to, że żona godzinami gada sobie z innym facetem i się z nim umawia
      Ty z kolei nie jesteś głupia, tylko po prostu kokietujesz, cieszysz się z adoracji, powoli się wkręcasz i myślisz, że kontrolujesz sytuację
      a pytanie Twoje jest tendencyjne - być może chciałabyś usłyszeć, że prawdopodobnie pan się zakochał, jesteś inna niż wszystkie te do łóżka itp itd. No ale ja tego nie napiszę, gdyż moim zdaniem prawdopodobnie wciąż chodzi tylko o łóżko.
      • koham.mihnika.copyright czasami panie lubia dvpa porajcowac 11.03.12, 00:53
        dla podniesienia samopoczucia. I jak dojdzie co do czego, to sumienie, jak deska, idzie w kat.
    • aroden sa rozne zboczenia... 11.03.12, 16:29
      ale to jest dosc nieszkodliwe :)
    • kitka80 Re: głupia ja i on też :P 11.03.12, 18:07
      Bardzo bym chciala Ci napisac, ze to dlatego, ze jestes wyjatkowa i łaczy Was cos szczegolnego czego nie ma w znajomosciach z innymi dziewczynami... jednak musze przyznac, ze moi przedmowcy maja racje. sad but truth ... kolega po fakcie straci zainteresowanie a ty bedziesz cierpiec. widzialam juz kilka takich historii i scenariusz zawsze ten sam... moze nawet Panowie w piewszej chwili wcale tak nie planuja, ale final jest zawsze taki sam. zlamane serce ...a zapewnienia, ze nie ma jak i kiedy - dla chcacego nie ma nic trudnego. to tylko kwestia czasu :))) 3maj sie !
      • mijo81 Re: głupia ja i on też :P 13.04.12, 22:21
        Dokładnie tak jest, laska chce się dowartościować pisząc takie rozkiminki, chce wyjść na wyjątkową w oczach tego dupcarza a facet po prostu chce kolejną zaliczyć
    • switkwietniowy Re: hahaha 17.04.12, 14:30
      finał tej historii był banalny, można wprost umrzeć z nudów.

      Zerwałam tę znajomość.

      Seksu nie było.

      chyba powinnam cos wygrać ...
      • rubarom Re: hahaha 19.04.12, 21:48
        Nawet jeśli tak zrobiłaś, to o finale będzie można mówić najwcześniej za parę miesięcy.
    • majster-sztyk Re: głupia ja i on też :P 19.04.12, 19:31
      gdyby moja dziewczyna robiła coś podobnego to bym się poirytował. Kolega, kolegą, ale Ty wyraźnie jesteś tym gościem zauroczona. Dla dobra swojego małżeństwa, może trochę odpuść. Panowie wyżej dają Ci do zrozumienia, że prędzej, czy później skoczycie na kawę, ale na kawę będzie za późno, więc skończy się na lampce wina, ale lampkę wina to można wypić na kolacji w restauracji, a z kobietą pije się co najmniej 2, jak działa alkohol - każdy wie... Jak Ci zależy na mężu to ustaw sobie na tapecie telefonu znak drogowy "STOP". Bo on prędzej czy później zrobi się zazdrosny, podejrzliwy. A jak on zacznie się "przyjaźnić" z jakąś młodą kózką... to możesz być zazdrosna. A on Ci wtedy powie "figa" i tyle. Ale to tylko moje zdanie
    • zielony-chic Re: głupia ja i on też :P 20.04.12, 00:00
      Wydaje mi sie, ze jezeli oboje rozmawiacie z przyjemnoscia to problemu raczej nie ma. Tak sie tylko zastanawiam a o czym Wy tak gadacie? Ty inicjujesz rozmowe czy ona? O mezu tez rozmawiacie? Znacie sie prywatnie czy tylko internetowo? Moze ktores z Was pisze bloga? Tysiace pytan. Jesli rozmawiacie ze soba juz jakis czas to chyba sprawia to obojgu przyjemnosc. Jestescie podobni czy rozni? A juz dala czy nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka