morika5
20.07.08, 13:57
Co moi drodzy powiedzielibyście na sytuacje kiedy to wasz partner
często wybucha złością czasami zupełnie bez powodu? Czasami
wystarczy jedno nieodpowiednie słowo albo zła intonacja zeby on
wpadł w szał, nie przebiera wtedy w słowach, wyzywa mnie od debili,
dziwek,półgłowków, mówi że jestem poje..., popier... i żedbym
spier...Kiedy natomiast mam czelność sie odezwać zeby sie obronić
bądź przedstawić inny punkt widzenia jest jeszcze gorzej, nakręca
sie i nakręca.Dodam że jestem w ciaży i w krytycznej sytuacji
usłyszałam juz ze nie chce tego dziecka, lub że jest ze mną tylko
dla tego że jestem w ciąży. Po takiej kłótni często to ja pierwsza
wyciągam rękę, on w końcu przeprasza albo mówi że żartował, a ja w
środku ciągle wyje....