Dodaj do ulubionych

Odginanie/prężenie/mały nerwus

13.02.20, 15:21
Czy macie jakieś doświadczenie z małymi nerwusami? Mój 11 miesięczniak to taki mały diabełek, gdy tylko się zdenerwuje od razu odgina się mocno do tyłu. A denerwuje się bardzo szybko, trzymany na siedząco na kolanach po sekundzie chce stać, więc zaraz się pręży, ostatnio chyba nie lubi bujania do snu, bo też się wygina, odłożony na łóżko płacze (bo zmęczony, a nie umie sam zasnąć - co dodaje mi kolejny problem, bo nie mam pomysłu jak go usypiać) i znów w łuk. Czy ja mogę coś z tym zrobić? Jak powinnam zachować się w takiej sytuacji? Na pewno to nie problemy z napięciem, byłam u rehabilitanta. Mamy styczność z wieloma dziećmi w jego wieku i żadne nie zachowuje się w ten sposób. Nie chciałabym, żeby wyrósł mi mały terrorysta, który niezadowolony z byle czego, będzie rzucał się na ziemię, dlatego chciałabym wcześniej nad tym popracować.
Obserwuj wątek
      • amiralka Re: Odginanie/prężenie/mały nerwus 14.02.20, 12:08
        Dzieci w wieku prewerbalnym tak reagują w wielu sytuacjach. Skąd inaczej byś wiedziała, że nie chce siedzieć tylko stać itp. Wyrzuć z głowy te etykietki typu nerwus, a tym bardziej terrorysta, poczytaj o rozwoju małych dzieci, to Twoje obawy znikną, a będziesz mieć więcej cierpliwości wyrozumiałości. Jak nie chce być noszony do spania to tym lepiej dla Twoich plecówwink Może jest gotowy żeby zasypiać na leżąco? Smoczek, pierś, głaskanie, piosenki? Generalnie takie żywe dzieci potrzebują długiego wyciszenia, jeśli w rytuale jest kąpiel to sprawdź czy nie macie za dużo swiatel w lazience, czy sama jestes wystarczająco zrelaksowana - piekielnie trudne jesli jestes z nim caly dzien. Na pewno cos znajdziesz.
        • magdamajak Re: Odginanie/prężenie/mały nerwus 14.02.20, 16:43
          Dzięki, poczytam chętnie. Teraz oczywiście nie myślę o nim w kategoriach terrorysty, tylko zastanawia mnie jego sposób informowania, bo jak mówiłam, spotykamy się z dziećmi w jego wieku i żadne się tak nie zachowuje. Też myślałam, że może on już chce sam na leżąco, ale to dziecko nie umie leżeć, to taka wańka-wstańka smile ostatnio chodził godzinę po łóżku, z czego ostatnich kilkanaście minut płakał, jęczał i prężył się, bo był potwornie śpiący, a nie potrafił zasnąć. Jak go wzięłam na ręce, zasnął w sekundę, taki był padnięty. Śpiewałam mu, głaskanie odpada, bo on ciągle w ruchu, smoczka nie znosi, a z piersi nie je w dzień. U nas w domu jest, że tak powiem 'klimatycznie', nie znosimy rozświetlonych pomieszczeń wink
          • amiralka Re: Odginanie/prężenie/mały nerwus 14.02.20, 22:31
            No tak mają niektóre egzemplarze... mój mąż do dwulatka jeszcze usypiał na rękach, ja na szczęście zalatwialam to przy piersi. Drugie tez nie cierpi leżeć, wańka wstańka to dobry opis jego zasypiania. Tylko że ten znowu na rękach nie zaśnie, tylko pokładając/przewalając się po mnie ze swoim kciukiem w paszczy. I też na każde nie-tak reaguje odrzutem w tył. Co do innych dzieci, to fakt, nir każdy ma taki temperament ale zwróć uwagę, że może i Twój synek zachowuje się spokojniej przy innych.
          • eowen Re: Odginanie/prężenie/mały nerwus 16.02.20, 11:15
            Moje promocyjne dziecie identycznie się zachowuje, jeśli się w nocy wybudzi. I albo przewala się po mnie przez 2 godziny, albo w końcu uda się go storpedować. Na rękach zasypia natomiast głównie u męża wink Jakoś potrafi się tak tam umościć, że usypianie zajmuje mu 5 minut, podczas gdy ja się z nim męczę i godzinę. U mnie jedynie potrafi spać na rękach w pozycji pionowej, tj. takiej do trzymania, chodzę z nim tam i z powrotem, aż w końcu odpływa, wtedy się kładzie i można go nosić w pozycji horyzontalnej do bujania. A jak nie chce spać, to nie chce spać. Żadna siła go nie zmusi. Więc zdarza mi się z nim iść o 3 w nocy do salonu, by ten się pobawił, a ja w półśnie go pilnuję. Dziś np. całą rodziną (mam starszą córkę) wstaliśmy punkt 5, bo dzieci się obudziły.
            • magdamajak Re: Odginanie/prężenie/mały nerwus 17.02.20, 14:10
              Pozycja horyzontalna od początku u nas parzyła wink Młodemu też czasem uda się zasnąć po przewalaniu się w nocy i też zajmuje to godziny. I ostatnio też u Taty zasypia w mig, a u mnie histerie. Staram się nie być zazdrośnicą, ale jednak zazdroszczę mamom, które kładą dziecię i ono śpi, a jak śpi całą noc, to już w ogóle wink Pobudki o 5 znam aż za dobrze. Ale o 3 jeszcze się nie bawiliśmy big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka