buksy Re: dobre dowcipy :-) 25.08.06, 15:39 - Już piąty dzień nic mi sie nie chce. Co to jest? - piątek. Odpowiedz Link Zgłoś
monikinda teraz ja, mam nadzieje ze nie bylo 26.08.06, 18:17 Facet ze wsi mial problemy z potencją i poszedl do lekarza. Ten przepisal mu tabletki caly sloik na 1 rok, przyjmowac 1 raz na tydzien. No ale prosty chlop, mysli (e tam, co mi szkodzi) polknal cale od razu. Niestety po 2 dniach zmarł. Odbył się pogrzeb. Po miesiącu z jego grobu wyrósł wielki penis. Co tu zrobić myślą mieszkańcy, odrąbali. Po miesiącu to samo itp itd. Postanowiono chlopa odkopac i pochowac odwrotnie... Rok pózniej... Centrum Manhattanu Ny. Wyrósł wielki penis. Co tu zrobić. Odcieli go i odrósł i tak kilka razy. Pewnego dnia przyszedł do wladz miasta facet z propozycja aby dali mu 4 m.kwad wkolo penisa............. Teraz jest tam najlepszy kebab na manhattanie. Odpowiedz Link Zgłoś
brazilion Re: teraz ja, mam nadzieje ze nie bylo 27.08.06, 01:30 Zawsze podejrzewalem, ze amerykanscy kapitalisci wykorzystuja trud i znoj polskiego chlopa. Ale zeby az tak ? A na Nowym Swiecie jakowes kebaby sie przyjely, czy moze raczej hot dogi, tudziez hamburgery ? Nawiasem mowiac, trzeba by sprawdzic, jaka recepta na nie posluguja sie warszawscy handlarze... Odpowiedz Link Zgłoś
skladak1968 Re: dobre dowcipy :-) 27.08.06, 08:04 Witam urzejmie bom Tu "nowy" ;) i jeden króciutki na dzieńdobry <b>Wiecie jak ja kocham samotność? Cały dzień mogę siedzieć na pustym czacie.</b> Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good Re: dobre dowcipy :-) 29.08.06, 22:04 Przychodzi facet do lekarza, kładzie swą męskość na stole i milczy. Zdziwiony lekarz pyta: - Boli pana? - Nie boli. - To może za duży? - Nie, wcale nie. - A co, za mały? - Nie. Nie jest za mały. - To co w końcu?! - Fajny, nie?! Odpowiedz Link Zgłoś
aisablri Re: dobre dowcipy :-) 03.09.06, 21:04 Znajdujesz się gdzieś w Azji, w samym centrum katastrofalnej powodzi wywołanej tsunami. Niesamowite masy wody.. Jesteś fotoreporterem w samym środku tej przerażającej katastrofy. Sytuacja jest niemal beznadziejna. Próbujesz zrobić zdjęcie jak najbardziej oddające grozę sytuacji. Wokół ciebie znikają domy, ludzie walczą o życie z żywiołem. Potęga natury w całej jej okrutności porywa wszystko, co staje na jej drodze. Nagle! Widzisz mężczyznę prowadzącego terenówkę, który walczy rozpaczliwie, a wygląda jakoś znajomo. I rozpoznajesz go! To komisarz Giertych! Przyszły prezydent niepodległej Polski! Ale widzisz, że szalejąca powódź zaraz go porwie – chyba ostatecznie. Masz dwie możliwości i tylko sekundę na zastanowienie: - uratować go – wystarczy rzucić linę - albo zrobić zdjęcie Twojego życia! Ocalić mu życie, albo zrobić zdjęcie, za którego na pewno zgarniesz nagrodę World Photo Press! Zdjęcie, które przedstawia śmierć jednego z najważniejszych ludzi w Polsce! - A teraz pytanie jakie sobie w tym momencie stawiasz: . . . . . . . . . . CYFRÓWKA czy LUSTRZANKA ? Odpowiedz Link Zgłoś
skladak1968 Re: dobre dowcipy :-) 03.09.06, 21:12 Lekarski Dyżurka. Siedzi sobie chirurg, popija coś, pali papieroska... Nagle dzwoni komórka. Chirurg odbiera i mówi: - No cześć, jak tam twoje psy? .... U mnie pracy nie za dużo. Dziś?....Dwie nogi i jedno przedramię. Tak. Mało? Momencik: - Pani Tamaro, proszę przepisać amputację u pacjentki z piętnastki na dzisiaj! Odpowiedz Link Zgłoś
skladak1968 Re: dobre dowcipy :-) 05.09.06, 22:34 Ten mnie położył :D:D:D:D Na targu baca sprzedawał gadajacego psa. Turysta nie bardzo wierzył, że pies potrafi gadać. - Pewnie, że potrafię - wtracił się do rozmowy pies - to nawet sprawiło, że przez pewien czas pracowalem dla MI-5 jako szpieg... Wie pan, nikt nie sadził, że pies potrafi mowić i rozumie, co się przy nim mówi, Rejewski, Rożycki i Zygalski coś tam liczyli, ale gdybym nie podsluchal rozmowy pewnych niemieckich oficerow i nie zdradził ich tajemnic, Enigma do dziś pozostałaby zagadką... No, a po zakonczeniu slużby pracowałem trochę jako tłumacz, potem emeryturka, dzieci, stabilizacja... - Baco, wy na pewno sprzedajecie tego psa? - Tak. - A za ile? - Za 5 złotych. - Takiego psa za 5 złotych?!?! - A bo on takie glupoty pie****li... Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good do roboty... 13.09.06, 00:45 Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w ręku teczka. Kierownik krzyczy: - Czyście Kowalski zwariowali, nago do pracy?! Kowalski: - Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej znajomej. W pewnym momencie gaśnie światło i słychać hasło - krawaty na żyrandol. Światło się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu. Gaśnie światło, hasło - Panie do naga. Zapala się, wszystkie Panie nago. Znowu gaśnie światło, hasło - Panowie do naga. Zapala się - Panowie nago. Gaśnie po raz kolejny, hasło - Panowie do roboty... No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good Miodek 25.09.06, 23:44 Dzwoni księgowa do profesora Jana Miodka: - Panie profesorze, ja mam do pana takie pytanie: czy słowo "zarachuje" jest poprawną formą? Zawsze się nad tym z koleżankami zastanawiałyśmy. - Jak najbardziej poprawną, szanowna pani, ale chyba jednak bardziej grzecznościową formą byłaby: "Proszę panowie chwileczkę poczekać!" Odpowiedz Link Zgłoś
buksy samotne dziewczyny w barze 02.10.06, 15:16 Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało. - Znasz jakiś facetów? - Pewnie - To dzwonimy do 32-óch - A po co nam tylu? - Po pierwsze: połowa nie przyjdzie - Ale, po co nam 16-tu? - Po drugie: połowa się napije. - Ośmiu to też dużo. - Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła. - A czterech? - A co, nie chcesz dwa razy...?? Odpowiedz Link Zgłoś
buksy hmm.. 02.10.06, 15:20 Ojciec pyta się córki: - Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża? - Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator. Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i z oburzeniem pyta się ojca: - Tato, co Ty u licha robisz? - Piję z zięciem!! Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good ranking 08.10.06, 01:53 Konferencja, temat: "Kariera zawodowa, a wierność małżeńska". Referent wygłasza: - pierwsze miejsce jeśli chodzi o zdrady małżeńskie zajmują lekarze... te nocne dyżury bardzo sprzyjają, kilka etatów naraz itd... - drugie miejsce..to oczywiście artyści...ciągle nowe role, plany, otoczenie... - ...no a trzecie miejsce...to właśnie ludzie tacy jak Państwo - uczestnicy konferencji, szkoleń, jeżdżący w delegację... Z sali odzywa się facet: "protestuję! już od 20 lat wyjeżdżam i nigdy mi się to nie zdarzyło !!!" Na to głos z końca sali, wstaje facet i krzyczy: "i właśnie przez takich chu...w jak ty mamy trzecie miejsce!!! " Odpowiedz Link Zgłoś
skladak1968 Waldemar, żywot człowiek poczciwego 08.10.06, 07:43 To nie trzymało się kupy. Waldemar sam sprawdził. Waldemar lał miód na jej serce. Wyglądała dziwacznie. Waldemar kupił dwa zakłady Dużego. Teraz Duży mu opony poprzebijał. Waldemar, choć nie był rasistą, propagował czarny PR. W nowych papuciach Waldemar przeszedł samego siebie. Waldemarowi nawaliła szara komórka. Był z nim utrudniony kontakt. Okulista wpuścił kilka kropel. Waldemar zrobił wielkie oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
chuchalscy Re: Waldemar, żywot człowiek poczciwego 12.10.06, 09:46 Mały robaczek do tatusia > -Tatusiu? A moglibyśmy mieszkać w jabłuszku?* > -Tak, synku.* > -A w pomarańczce?* > -Tak, synku.* > -A w śliweczce?* > -Tak.* > -Tatusiu... to dlaczego mieszkamy w gównie?* > -Bo to jest synku ojczyzna...* Odpowiedz Link Zgłoś
buksy polityczny 12.10.06, 15:03 Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych. Profesor rozmawia z kandydatką: - Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Hausnera? Dziewczyna milczy. - No to co Pani wie o polityce społecznej Leszka Millera? Dziewczyna milczy. - A wie Pani kto to jest Leszek Miller? Dziewczyna milczy. Profesor myśli, że jest niemową: - A skąd Pani pochodzi? - Z Bieszczad Panie Profesorze. Profesor podszedł do okna, wygląda na ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie: - Kurwa... może by tak wszystko pierdolnąć i wyjechać w Bieszczady! Odpowiedz Link Zgłoś
chuchalscy Re: polityczny 20.10.06, 11:28 Kwaśniewski pokazał, jak należy rządzić, Jaruzelski pokazał, jak nie należy rządzić, Wałęsa pokazał, że każdy idiota moze rządzić, Kaczyński pokazał, że nie każdy.. Odpowiedz Link Zgłoś
fake_plastic_goch Re: polityczny 20.10.06, 12:17 to ja cos z zycia: siedze na wykladzie z praw pacjenta, wyklad prowadzi doktor jajcarz;) sprawdza liste, pyta kogos o nazwisko, slyszy Nowak Adam, Kowalska Anna etc. W koncu nie wytrzymuje i w te slowa: - na Boga przestancie mowic nazwisko na poczatku, Mialem kiedys studentke, ktora notorycznie przedstawiala sie Sowa Magdalena i kiedys juz nie zniosłem i powiedzialem jej: "niech pani w koncu mowi normalnie, bo pani nazwisko brzmi jak tytuł głupiej dobranocki" Odpowiedz Link Zgłoś
fake_plastic_goch Re: polityczny 20.10.06, 12:19 aha, wszystkie kolejne spoznione osoby tez mowiły najpierw nazwisko, i za cholere niue wiedzialy dlaxczego wzbudzaja ogolną szloną wesołość na sali;) Odpowiedz Link Zgłoś
kszo.pany Re: dobre dowcipy :-) 21.10.06, 15:30 W pewnej wiosce mieszkał sobie gospodarz, który miał kurnik. Co noc do tego kurnika przyodził sprytny lisek i pożerał 1 kurę albo koguta-zależy na co miał chrapkę. I tak to trwało miesiacami, aż pewnego dnia gospodarz schwytał liska i zapytał: -Czy to ty wyjadasz stopniowo mój drób? na co sprytny lisek odpowiedział: -Nie..... a tak naprawdę to był on! Odpowiedz Link Zgłoś
bmwariat hehehehee 09.11.06, 09:07 Laboratorium chemiczne. Blondynka pyta brunetkę: - Co robisz? - Ekstrahuję... - odpowiada brunetka. - Naprawdę!? Zrób mi ze dwa... Dzień kobiet, a tu jeden z podwładnych przynosi swojemu kierownikowi (mężczyźnie) kwiaty, a na to kierownik zdumiony: - Co pan, przeciez to Dzien Kobiet. - No wiem ale pomyslalem ze przyniose panu, bo z pana taka ku*wa. -Kochasz mnie skarbie? - Kocham... - A ładna jestem? - Ładna... - A podobam Ci się ? - Podobasz ... - A powiedz cos od siebie. - Dobranoc, Zofio... Syn rozwiązuję krzyżówkę i przy jednym z hasel prosi ojca o pomoc: - Tato, szpara u kobiety na "P"? - Poziomo czy pionowo? - Poziomo... - To będzie "pysk". Rozmowa dwóch gostkow: - Słuchaj, jak nazywa sie zupa z wielu kur? - Nie mam pojecia. - Rosol, Z KUR WIELU. - Dobre, musze opowiedzieć swojemu szefowi. Drugi dzień w pracy: - Szefie, szefie, jak sie nazywa zupa z wielu kur? - Nie wiem. - Rosół, ty h*ju! Żona do męża: - Kochanie powiedz mi coś słodkiego... - Nie teraz, jestem zajęty. - Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego... - Naprawdę, teraz nie mam czasu. - Ale kochanie, chociaż jedno słówko... - Miód, do ku*wy nędzy i odpierdol się! Fryzjer do klientki z tlustymi wlosami: - Strzyżenie, czy wymiana oleju? Mąż wraca późno do domu. Żona już leży w łóżku, więc mąż szybko się rozbiera i przytula się do niej. Żona: - Nie zaczynaj dzisiaj. Boli mnie głowa. - Zmówiłyście się dzisiaj czy co, do jasnej cholery?! Wchodzi kościelny do kościoła na godzine przed sumą i widzi jakąś kobiecine, która kleczy przed figurą i sie modli. Przygotowawszy kościół do mszy, poszedł do zakrystii. Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi tę samą babinę, jak dalej się modli Podchodzi do niej i pyta: - A co wy tu, starowinko, tak długo się modlicie? - Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić pięćdziesiąt zdrowasiek do Św. Piotra. - Ale to jest Św. Antoni, babciu! - No żesz kurwa mać!!! Czterdzieści siedem zdrowasiek psu w dupę i poszło się jebać!!! Mąż pyta żonę po stosunku: - Miałaś orgazm? - Tak. - I co się mowi? - Dziekuję. Mąż do żony: - Masz ochotę na szybki numerek? - A są jakieś inne? Szef do sprzątaczki blondynki: - Pani Jadziu, proszę posprzątać windę. - Na każdym piętrze? - Dlaczego student jest podobny do psa? - Bo jak mu się zada jakieś pytanie, to tak mądrze patrzy... Nasze stosunki seksualne były tak aktywne, że po wszystkim nawet sąsiedzi wychodzili zapalić. Głos z radia:- Czas na poranną gimnastykę. Jesteście gotowi? No, to zaczynamy! Góra-dół, góra-dół... A teraz druga powieka!!! P: Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów? O: Dupa na boku. Rozmowa dwóch kolegów: - Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona... - Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać.. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Bezczelny 09.11.06, 11:20 -Jasiu, dlaczego spóźniłeś sie na lekcje? - pyta wychowawczyni. -Bo jak szedłem do szkoły, to napadł mnie uzbrojony bandyta - odpowiada Jasio. -O Boże, dziecko, czy nic Ci się nie stało? - Mi nic, ale zabrał mi zeszyt z wypracowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
buksy angielski 10.11.06, 11:20 Mała dziewczynka wstaje rano z łóżka, idzie do kuchni, a tam jakiś facet robi kawę. - Czy ty jesteś może mój nowy baby-sitter? - pyta się mała - Nie. Ja jestem twój nowy mother-fucker. Odpowiedz Link Zgłoś
buksy nie do rymu nie do taktu... 10.11.06, 11:21 Rozmawiają owoce egzotyczne. - Jestem kiwi. Co każdego ożywi. - Jestem cytryna. Lubi mnie rodzina. - Jestem marakuja. Nie wiem, co powiedzieć.. Odpowiedz Link Zgłoś
skladak1968 Małżeński 16.11.06, 19:24 Rozmowa dwóch przyjaciółek: -Ten mój stary to nie widzi we mnie już kobiety! Przychodzi wieczorem do domu i tylko :”Co jest do żarcia” zeżre i idzie spać… -Mam na to sposób, z moim było to samo. Kupiłam sobie seksowna satynową czarną koszulkę , czarne podwiązki z pończochami i jeszcze do tego czarną maskę. Wieczorem jak przyszedł z pracy i mnie w tym zobaczył to mówię ci …. Spotykają się po kilku dniach: -I co, pomogło!? -Daj spokój, zrobiłam jak mi radziłaś, a on wraca do domu, patrzy na mnie i wali tekst: -Cześć Zorro co jest do żarcia … Odpowiedz Link Zgłoś
misiek7307 góralski:) 22.11.06, 21:41 jedzie baca furmanką, zatrzymuje go policjant . . . -baco co wieziecie na furze w tych beczkach? -ano nic!!! -jak to nic jak widzę że beczki są pełne!!! -mówię że nic, to znaczy że nic!!! -baco jak nie pokażecie co tam macie to będzie wysoki mandat!!! Co tam wieziecie??? -mówię że takie nic - ino sok z banana!!! policjant chwile pomyslał i wymyslił że w beczkach musi być bimberek - dajcie spróbować -eee lepiej nie mówi baca!!! - dajcie spróbować bo jak nie to będzie wysoki mandacik!!! baca wyraził zgodę, policjant łyknął i . . . oczy mu na wierzch wyszły zaczął prychać kichać . . . - jazda stąd baco to nie jest sok z banana a baca na to: - a nie ostrzegałem żeby nie próbować?!!! Wio banan wio!!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
brazilion Re: góralski:) 23.11.06, 03:53 Mam nadzieje, ze to nie aluzja do naszego banana... Odpowiedz Link Zgłoś
kszo.pany Re: dobre dowcipy :-) 25.11.06, 21:19 Wiecie co mowi batman do robina jak wsiadaja do samochodu??? - WSIADAJ ROBIN! Odpowiedz Link Zgłoś
kszo.pany Re: dobre dowcipy :-) 19.12.06, 20:09 Podobno autentyczny list do jednego z czasopism poradnikowych Pilne pytane. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z góry dziękuję. Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się dowiedziałem. No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę. Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka", odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie na nogach, tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim. Kiedyś wziąłem jaj komórkę, tylko aby zobaczyć która godzina. Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu. Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zainteresowałem, że coś nie tak. Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za naszym samochodem, skąd był doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swoim wozie i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednich kołach mają jakieś brunatne plamy, podobne do rdzy. Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to które najlepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
skladak1968 Re: dobre dowcipy :-) 19.12.06, 20:11 A gdzieś Ty to wygrzebał? Archeologów masz u siebie? ;) :D Odpowiedz Link Zgłoś
kszo.pany Re: dobre dowcipy :-) 20.12.06, 09:34 Znam kilku chłopaków, którzy lubią kopać:) Odpowiedz Link Zgłoś
skladak1968 Re: dobre dowcipy :-) 20.12.06, 09:40 :) Padłem dziś po Twoim smsie to pozwolę sobie go zacytować: ******** Prześlij tych osiem gwiazdek, ośmiu osobom,na których Ci zależy,a zobaczysz,że jeszcze dziś szefa marketingu ERA GSM spotka coś miłego. Odpowiedz Link Zgłoś
skladak1968 Re: dobre dowcipy :-) 20.12.06, 11:09 "- Sama pisałam. Jak coś czasem kombinuję, jak tak siądę i myślę..." ;) :C:C:C Odpowiedz Link Zgłoś
aisablri Re: dobre dowcipy :-) 20.12.06, 11:17 a czemu ja nie dostałam takowego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebu Czy znacie bajkę o 5 Misiach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 10:45 Znasz bajke o 5 misiach? 1. Rozbierz misie! 2. Poloz misie! 3. Oddaj misie! 4. Ubierz misie! 5. Wynos misie! Odpowiedz Link Zgłoś
kszo.pany Re: dobre dowcipy :-) 20.12.06, 12:10 "Też kiedyś pisałem, ale teraz odwykłem". (Stanisław Anioł) Odpowiedz Link Zgłoś
gedaro1 Re: dobre dowcipy :-) 21.12.06, 23:41 Wiecie, co jest najgorsze w seksie grupowym - zostać pominiętym. Odpowiedz Link Zgłoś
skladak1968 Re: dobre dowcipy :-) 21.12.06, 23:55 Moja mama pewnego roku tak nasączyła tort spirytusem, że musieliśmy zagryzać go kiszonymi ogórkami. Odpowiedz Link Zgłoś
sebulus Re: dobre dowcipy :-) 22.12.06, 07:54 no no godne rozwagi ... jak i przepis na kurczak w sosie. a mianowicie wziać 1 kurczaka zalać go 1 szklanka wódki dodac do tego 1 szlaknke czerwonego wina, do tego wlać 1 szklanke piwa dla poprawy smaku mozna dodać 1 szklanke szpirytusu no i oczywiście 1 szklanka 15 letnei brandy i w zasadzie to kurczak juz mozna wyrzucić ale sosik palce lizać... Odpowiedz Link Zgłoś
gedaro1 Re: dobre dowcipy :-) 22.12.06, 21:50 Wiecie jak nazywa się żona Świętego Mikołaja -Merry Christmas Odpowiedz Link Zgłoś
gedaro1 Re: dobre dowcipy :-) 22.12.06, 21:58 Tylko dla dorosłych: Dlaczego Święty Mikołaj nie ma dzieci? -bo spuszcza się do komina Odpowiedz Link Zgłoś
bmwariat Wyczytane... 27.12.06, 11:21 Facet wygrał w totolotka. Przychodzi uradowany i od progu się cieszy, woła żonę.. Wchodzi do kuchni, patrzy a żona płacze. Wtedy do niej mówi - Kobieto, żono- wygrałem w totolotka, zamiast cieszyć się to płaczesz? dlaczego? - Mama zmarła- odpowiada żona - O kurna KUMULACJA!!- krzyczy facet:D Odpowiedz Link Zgłoś
gedaro1 Re: dobre dowcipy :-) 27.12.06, 12:36 Jasiu idzie ulicą i płacze spotyka kumpla ten się pyta - Co się stało? Oszczędzałem cały rok odmawiałem sobie cukierków,coli,chipsów.Uzbierałem 200pln i poszedłem do agencji towarzyskiej zamówiłem panienkę a tu przychodzi pani od matematyki. Odpowiedz Link Zgłoś
kszo.pany Re: dobre dowcipy :-) 31.12.06, 15:02 Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie. Ponieważ ojciec przez cały rok suszył mu głowę o oceny i czepiał się nauki, syn bał się jak diabli pokazać świadectwo. Ojciec jednak, zamiast rzucać gromy i lać paskiem, zaprosił syna na fotel. Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjął papierosy: - Zapal synu... - Tata, no co ty, ja nie palę... - Pal, synu! Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką. - Napij się, synu... - Tata, daj spokój, ja nie pije... - Pij, jak ojciec daje! Napili się. Ojciec wyjął zza tapczanu Playboya. - Masz, oglądaj... - No nie, tata, nie wygłupiaj się... - Oglądaj!!! Siedzą, popijają, czas płynie leniwie. Syn już całkiem się wyluzował, sięgnął sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie. Przerzuca kartki Playboya, zaciąga się z widoczną przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki: - Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy? No kto to wszystko dupczy??? - Prymusi, synu, prymusi... Odpowiedz Link Zgłoś
gedaro1 Re: dobre dowcipy :-) 31.12.06, 16:45 Przychodzi facet do spowiedzi i wyznaje grzechy -Kochałem się z młodą dziewczyną Ksiądz daje mu reprymendę, ale też próbuje go usprawiedliwić -Pewnie cię prowokowała swoim ubiorem. Dostał rozgrzeszenie. Przychodzi po tygodniu, wyznaje grzechy: -Kochałem się ze staruszką. Ksiądz daje mu reprymendę, ale też próbuje go usprawiedliwić - Zrobiłeś jej przysługę, może był to jej ostatni raz. Dostał rozgrzeszenie. Przychodzi za tydzień, wyznaje grzechy: -Kochałem się z księdzem z sąsiedniej parafii. Na to ksiądz wściekły odpowiada: -Tuuu jest twój ksiądz, tuuu jest twoja parafia!!! Odpowiedz Link Zgłoś