Dodaj do ulubionych

Tabletki a lekarz

03.08.05, 18:24
DZiewczyny uważajcie na lekarzy, którzy przepisują tabletki.Niektórzy z nich
wogóle nie robią żadnych badań. A potem zaczynaja się komplikacje i
powikłania.Gdy idziecie do lekarza i przepisuje wam je od ręki to wierzcie że
ma za to niezłą prowizje.
Obserwuj wątek
    • marta_i_koty Re: Tabletki a lekarz 03.08.05, 21:07
      Aga, mam wrażenie, że cierpisz na manię prześladowczą...
      • aga216 Re: Tabletki a lekarz 03.08.05, 23:07
        nie nie przeszadzam bo przekonałam sie na sobie , mi lekarz przepisywł tabletki
        przez piec lat i żadnych konkretnych badań a teraz wole nie mówić same
        klopoty...
        • mala07 Re: Tabletki a lekarz 04.08.05, 09:19
          hmmmm, znam przypadki takie owszem ale na szczescie kazdy z nich sie nie
          skonczyl tragedią
          kolezanka poszla 1 raz do dobrego ginekologa i juz przy 1 wizycie przepisal jej
          proszki bez zrobienia badania na watrobę itp - dopiero po 6 mies dostala
          skierowanie,bierze je juz 4 lata bez przerwy i czuje sie bardzo dobrze ale moze
          dlatego ze dostala pigułki jednoskladnikowe /jednofazowe/ ktore mało a nawet
          wcale -nie szkodza zdrowiu..i oby tak dalej
          • melisa44 Re: Tabletki a lekarz 06.08.05, 17:11
            Hmmm,jak Was 'słucham' to aż ciarki przechodzą po mnie.Otóż wg mnie mój lekarz
            też nie zrobil za wiele przepisując mi anty;zbadał na fotelu owszem,obadał
            piersi,zapytal czy byly w rodzinie przypadki zachorowań na raka piersi i
            tyle.No i cytologia,której wyników nie znam do tej pory.Ale jakies pytania o
            moje choroby itp rzeczy nie było choc mam kilka schorzeń mimo swego wieku.Nie
            wiem co o nim myślec,o swym lekarzu oczywiście.
            • ann15 Re: Tabletki a lekarz 06.08.05, 17:49
              Mam 33 lata więc chodzę do ginekologa od mniej więcej 13 lat.Cały czas do
              przychodni i ciągle przyjmuje ktoś inny.Od 11 lat bez przerwy biorę tabletki i
              co jakiś czas pytam czy nie powinnam przypadkiem porobić oprócz cytologii
              innych badań.W odpowiedzi słyszę pytanie: "A dobrze się pani czuje?" odpowiadam
              że tak i lekarz macha ręką "to brać". W pazdzierniku ubiegłego roku miałam
              okres przez 1 dzień.Poszłam wystraszona do ginekologa, zrobił cytologię, zbadał
              i powiedział że jestem zdrową kobietą mogącą rodzić dzieci.Dodał że przy
              stedirilu może tak być.Ok. W listopadzie sytuacja się powtórzyła.Znów poszłam
              do ginekologa.Był inny, zbadał, oddał wynik z cytologii ( I ) i powiedział że
              to normalne. Postanowiłam sama że zrobię przerwę i do dziś nic nie biorę. Po
              roku wrócę znów do tabletek. Czy któraś z was też coś takiego miała bo
              nasłuchałam się od kobitek że zaczynał mi się już przekwit i gdybym nie zrobiła
              przerwy to byłoby po okresie. Co wy na to?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka