Dodaj do ulubionych

Co, jeśli nie tabletki?

23.04.06, 18:07
pewnie się powtarzam, bo na pewno było już trochę takich wątków, ale nie chcę
przekopywac sie przez cale forum smile
Od dluzszego czasu mysle nad jakas solidna metoda antykoncepcji. Poszlam nawet
do ginekologa, przepisal mi tabletki jako najskuteczniejszy sposob na
zapobieganie ciazy. ale ja mimo to caly czas nie jestem zdecydowana, czy je
brac... nawet pomijajac efekty uboczne typu rosnacy biust, tycie, bole glowy,
depresje i inne takie, to po prostu nie podoba mi sie mysl, ze moj organizm
bedzie sterowany "obcymi" hormonami. Wiecie, nie chodzi o jakieś takie new
age'owe czy inne nawiedzone podejscie, ze natura wszystko najlepiej
zaplanowala i lepiej jej nie wchodzic w droge tongue_out, bo zgodnie z tym to bylabym
juz dawno w ciazy. ale te wszystkie efekty "dodatkowe", ktore tyle osob sobie
chwali, mi nie sa potrzebne. Cere mialam zawsze fantastyczną, okresy moze nie
najkrotsze (6-7 dni), ale za to moglam ich nie zauwazac - zadnego pmsu ani
bolu. biust mam zadowalajacej wielkosci (teraz, kiedy wyleczylam sobie
kompleks, ze jest za duzytongue_out - miseczka C) i wcale nie chce, zeby urosl chociaz
o milimetr... Libido w jak najlepszym porządku smile Jednym słowem, wszystko mam
pięknie uregulowane i żadnych dolegliwości związanych z "normalnym"
funkcjonowaniem organizmu. Boję się, że tabletki mi to rozwalą prędzej czy
pózniej...
Nie pytam Was o cudowne srodki, bo takich nie ma, ale moze ktoras z Was
korzysta z innej metody anty niz tabletki i jest zadowolona (tzn. nie zachodzi
w ciaze). Mam 19 lat i skutecznosc metody jest wazna... no, a z drugiej
strony, ani ja, ani moj chlopak nie chcemy, zebym się meczyla... poradzcie cos.
Obserwuj wątek
    • kasica_33 Re: Co, jeśli nie tabletki? 23.04.06, 18:52
      Wcale nie musisz mieć skutków ubocznych...to że wiele kobiet je ma to może ty
      będziesz miała to szczęście.Ja na twoim miejscu nie zrażałabym się aż tak,też
      bałam się za nim podjęliśmy z facetem decyzje o braniu tabletek.Ale jakoś
      trafiłam w tabletki i nie miałam ani nie mam obecnie żadnych dolegliwości.Ponad
      to uważam, że tabletki są jednak jedną z lepszych a co najważniejsze
      skuteczniejszych metod zapobiegania ciąży, więc mogłabyś ewentualnie
      spróbować...jeśli jednak twój organizm powie stanowczo "nie" to najwyżej po
      prostu z nich zrezygnujesz.A tak na marginesie poradź się ginekologa a on
      spewnością coś doradzi.Ale naprawde nie zrażaj się tak bardzo do tabletek, bo
      wcale nie jest powiedziane że zmieni się twoje ciało.Pozdrawiam
    • frrancuzeczka Re: Co, jeśli nie tabletki? 23.04.06, 23:07
      Ja bardzo długo brałam tabletki, nie wyobrażałam sobie innego zabezpieczenia.
      Teraz stosujemy prezerwatywy, z powodzeniem smile Początkowo chcialam w czasie
      wakcji wrócić do tabletek, ale chyba pozostaniemy przy gumakch.
      • always_askin Re: Co, jeśli nie tabletki? 24.04.06, 15:21
        frrancuzeczka: a dlaczego zrezygnowałaś z tabletek? musiał być jakiś konkretny
        powód smile czy tylko dlatego, że brałaś je długo i chciałaś odstawić, "bo tak"? smile

        Ech, nadal nie jestem przekoanan do tych tabletek... chyba czeka mnie jeszcze
        kilka ładnych godzin rozmów z chłopakiem smile Wszystkie za i przeciw trza
        przewałkować... dzięki za dobre słowa.
    • frrancuzeczka Re: Co, jeśli nie tabletki? 24.04.06, 15:38
      Uznałam, że dobrze zrobić sobie przerwe. Brałam naprawde długo, ok 3 lat. No i
      ta przerwa trwa juz 9 miesięcy, bez tabletek jest dużo lepiej, jeżeli chodzi o
      satysfakcje z życia erotycznego ;p
      Pozdrawiam.
    • emilia_a Re: Co, jeśli nie tabletki? 24.04.06, 16:26
      Zajrzyj do tego wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=40361027&v=2&s=0
      Żeby z tabletkami było tak, że jak coś będzie nie tak, to odstawisz i po
      problemie... ale tak nie jest, po odstawieniu nie zawsze szybko wszystko wraca
      do normy.
      • always_askin Re: Co, jeśli nie tabletki? 24.04.06, 18:11
        dzięki... wygląda torchę przerażająco ten npr na początku, trzeba się chyba dużo
        nauczyć... ale podoba mi się to, że nie ingeruje się w organizm. To właśnie w
        tabltekach mnie odtsrasza... żeby mi chociaż były potrzebne te dodatkowe efekty
        i uregulowywanie wszystkiego, to bym się chyba mniej wahała smile Zastanawiam się
        nad połączeniem tego npru z prezerwatywami i/lub jeszcze jakimis środkami
        chemicznymi. mam niby bardzo regularny cykl, prawie zawsze wiem, kiedy będzie
        okres...tyle, że prowadzę baaardzo nieregularny tryb życia, imprezy, późne
        chodzenie spać, a np. w wakacje zawsze sporo podróżuję - chyba nie jest to
        najlepszy moment na prowadzenie obserwacji, bo mogą być niezbyt wiarygodne? uncertain
        • emilia_a Re: Co, jeśli nie tabletki? 24.04.06, 20:01
          To, że masz regularne cykle, to dobrze, ale to nie ma żadnego związku z
          zasadami NPR. Chodzi mi o to, że nie wolno w NPR zakładać "nie mierzyłam
          temperatury, ale w poprzednim cyklu w 20 dniu już dawno było po owulacji, więc
          w tym cyklu 21 dnia już na pewno też jest po owulacji". NPR w odróżnieniu od
          kalendarzyka pozwala wychwycić dni płodne w danym cyklu, a nie na podstawie
          regularności poprzednich cykli, bo opiera się na obserwacjach.
          NPR nadaje się tak samo do nieregularnych cykli, tyle że wtedy może być
          bardziej upierdliwy, np. na owulację trzeba czekać i czekać a to już 30dc.

          W NPR Zawsze wiadomo, kiedy będzie okres, bo faza od owulacji do końca cyklu
          jest stała dla danej kobiety.

          Imprezy, wyjazdy, to, że często chodzę spać grubo po północy Nigdy nie
          przeszkodziło mi w interpretacji wykresów, czasem brakuje jakichś pomiarów
          temperatury, ale można sobie poradzić bez nich nie łamiąc zasad NPR.
          Trzeba chcieć, "Niechcącego" nie da się namówićsmile)
    • zwiatrem Re: Co, jeśli nie tabletki? 25.04.06, 12:23
      mam problem podobny, karmienie piersią i propozycje d lekarza )mirena Lady
      Insert zastrzyki-jestem na zastrzykach, pierwszy był zbyt silny, jego działenie
      trwało 3 miesiace i prawie tyle samo depresja leka na przemiennie z silną,
      tycia i innych rzeczy nie było lecz libido minus tysiąc....prawdziwe 100%
      zabiezpieczenie, bo nie było sposobu na współżycie-teraz rozmyślam na mireną,
      jest hormonalna w odróznieniu od tych standardowych, zapytaj lekarza jeszcze
      raz, do tabletek powinien Cię tez od strony tarczycy przebadać hormonalnie-u
      mnie do tabletek to jest przeciwskazaniem
      teraz zrobiono mi drugi zastrzyk o działaniu krótszym i od pierwszego dnia na
      duchu imi lepiej a i wsprawie libido jest coraz bardziej ok/
      • olka981 Re: Co, jeśli nie tabletki? 04.05.06, 14:08
        a jaki to jest zastrzyk ten krotki jak sie nazywa pamietasz??
        • em-de Re: Co, jeśli nie tabletki? 04.05.06, 17:21
          może Depo-Provera?
    • maalza Re: Co, jeśli nie tabletki? 26.04.06, 15:20
      ja przerwalam tabletki i do tej pory zaluje, ze sie skusilam, mialam chyba
      wszystkie mozliwe skutki uboczne, tabletki zmienialam 3 razy i ciagle to samo.
      jesli nie chcesz ingerowac w organizm nie rób nic na siłe, taka moja rada. ja
      sosuje teraz NPR + prezerwatywy (omijajac dni plodne) i polecam, wiem, ze
      jestem zdrowa i niczym sie nie truje. A dzikei obserwacjom organizmu wiec, na
      czym stoje i wiem, kiedy dokladnie dostane okres.

      Wszystkiego dobrego!
      • always_askin Re: Co, jeśli nie tabletki? 26.04.06, 18:29
        właśnie nad takim połączeniem się teraz zastanawiam, chociaż do prezerwatyw nie
        czuję pełnego zaufania, kiedyś się zsunęła i chodziłam potem jak struta, bo się
        bałam ciąży. No, ale to przynajmniej jest bezinwazyjne...
        Nie wiem, jak to będzie wyglądać. na razie mieszkam z rodzicami, więc każda
        "chwila" jest na wagę złota. a jesli to dni płodne? mam powiedziec "przepraszam
        kochanie, dzisiaj są dni płodne, odsuń się"? smile Nie wiem, czy sama mogłabym sie
        do tego zmusiac, w koncu to tak rzadko...
        A potem, no, mysle, ze jak zamieszkamy razem, bedzie latwiej - chociaz?
        No, a z drugiej strony, zdrowie. i to ładowanie hormonow. Tez oboje nie chcemy,
        zeby cos dzialo sie z tego powodu. gdyby juz teraz istniala alternatywa tabletek
        hormonalnych dla mezczyzn, to tez bym sie mocno wahala i chyba jednak
        odradzala... swoja droga, ciekawe, czy jak one za kilka lat wejdą na rynek, to
        mniej kobiet bedzie brac hormony smile
        ach te dylematy smile
        Ale dzieki za dobre slowa! postaram sie nie robic nic wbrew sobie, a juz teraz
        widze, ze kazda metoda niesie ze soba okreslone wady. musimy sie po prostu
        zdecydowac, co jest bardziej po naszej "linii", ze tak to ujme, i co bedzie
        latwiejsze do zaakceptowania dla nas obojga...
        • maalza Re: Co, jeśli nie tabletki? 27.04.06, 11:02
          Ale widzisz, i tu jest pies pogrzebany, jesli prezerwatywa Ci sie zsunie w
          trakcie dni nieplodnych to nie bedziesz sie denerwowac, bo wiesz co i jak
          dzieje sie w Twoim organiźmie! Wspolzycia w dni plodne nie ryzykowalabym,
          przeciez kilka dni bez seksu to nie tragedia! kto powiedzial, ze trzeba
          uprawiac seks 30 dni w miesiącu?
          Moj ukochany akceptuje to omijanie dni płodnych, wie, ze tebletek brac nie moge
          i nigdy juz do tego nie wrócę i nie ma na to rady, po prostu. Obydwoje wiemy,
          ze lepiej poczekac na ten seks w pełni bezpieczny niż kochać się jak dwie
          zestresowany klody - prezerwatywa strzeli? nie strzeli?....
          Szkoda sobie nerwy psuc, seks ma byc dodatkiem w związku, a nie podstawą.
          Pozdtawa to wzajemne zrozumienie.
          Zapraszam na forum NPR, jest tak wiele kobiet, ktore znaja NPR od wielu, wielu
          lat i z powodzeniem stosują.
          • pusaczek NPR 28.04.06, 13:50
            Witam!
            Wciągnęłam się w ta rozmowę ponieważ od jakiegoś czasu zgłębiam tajniki NPR wink)
            Jeszcze nie do końca wiem o co chodzi, ale jestem doberj mysli wink
            Jak to jest z tym przewidywaniem okresu? I na jakiej zasadzie obliczyć kiedy
            dokładnie bedzie? Jeżeli któraś z Ekspertek mogłaby mi pomóc zrozumieć ogólne
            zasady NPR byłabym bardzo wdzieczna smile)
            Dzięki !!
            • always_askin Re: NPR 01.05.06, 13:30
              proponuję zajrzeć na forum NPR:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906
              Przede wszystkim są tam linki do dobrych stron, któe dość szczegółowo wszystko
              wyjaśniają. Co prawda, niektóre mają bardzo silne zabarwienie katolickie, co
              mnie osobiście średnio odpowiada, ale cóż - taka uroda naszego krajusmile
              A jeśli same strony nie wystarczą, to zawsze można zadać pyt. na forum.
              Pozdrawiam
    • aserath Re: Co, jeśli nie tabletki? 27.04.06, 17:02
      są inne metody antykoncepcji:
      ponizej masz linka.
      na forum dziewczyny zaczely o tym dyskutowac mozesz to zobaczyć <a
      href="http://www.forum.wellnesslife.pl/viewtopic.php?t=102>tutaj</a>
      • aserath Re: Co, jeśli nie tabletki? 27.04.06, 17:05
        są inne metody antykoncepcji:
        ponizej masz linka.
        na forum dziewczyny zaczely o tym dyskutowac mozesz to zobaczyć
        tutaj
        • seerena Re: Co, jeśli nie tabletki? 28.04.06, 19:27
          Mam podobny problem do autorki watku smile Brałam kiedyś tabletki i mimo że w sumie
          dobrze się po nich czułam nie chcę już więcej brać. Odczuwa się to sztuczne
          uregulowanie, jakies takie "wyrównanie", przeciez owe nasze naturalne hormony
          sterują wszystkim, równiez naszymi humorami i nastrojami i ja lubię ten
          naturalny cykl. Po tabletkach znacznie spadło mi libido - no ja dziekuję,
          superzabezpieczenie, to równie dobrze można sobie pić szklankę wody zamiast i
          bez tabletek i jest skuteczność 100% big_grin Poza tym nie raz już słyszałam i
          czytałam o trudnościach z zajściem w ciążę po długoletnim braniu i odstawieniu
          tabletek, o zakrzepicy tez słyszałam. Gdybym nie chciała miec dzieci założyłabym
          sobie spiralkę - to jest metoda bardzo wygodna i skuteczna, z jedną
          niedogodnością, długimi i obfitymi miesiączkami. Póki co poprzestaję na
          prezerwatywach i to jest chyba najlepsze wyjście które polecam. NRP nie dla
          mnie, nie współżyję regularnie bo nie mam stałego partnera i nie mogę kiedy jest
          okazja mówić że nie dziś bo akurat mam płodne!smile A akurat w płodne najbardziej
          się chce sexu.
          Tylko gumka niestety.
          • frrancuzeczka Seerena 28.04.06, 19:48
            No właśnie ale gumka chyba okazała się wcale nie taka zła, nie? Kiedy brałam
            tabletki nie wyobrażałam sobie używania samych prezerwatyw, a teraz nie dość, że
            tylko je stosuje to jeszcze w przypadku 99.99% dni niepłodnych sam stosunek
            przerywany.
          • always_askin Re: Co, jeśli nie tabletki? 28.04.06, 20:40
            Ja właśnie nie chcę poprzestawać na prezerwatywach, bo jednak przy stałym
            współżyciu lepiej zabezpieczać się jeszcze jakoś dodatkowo. Dlatego niebawem,
            jak przynajmniej teoretycznie przyswoje sobie reguły metody npr, zaczne mierzyc
            temperaturę i stosować npr + przerwatywy + raczej brak współżycia w dni płodne.
            Dzieci pewnie będę kiedyś chciała mieć, więc spiralka odpada smile A co do
            największego libido w dni płodne... możliwe, ale osobiście nie zauważyłam u
            siebie takiej zależnośći. Mi chce się nawet tuż przed okresem... wink Więc nie
            chciałabym tego jakoś sobie zniszczyć... Btw. znalazłam ostatnio ciekawy artykuł
            o tym zmniejszaniu libido przez tabletki, po angielsku:
            www.newscientist.com/article.ns?id=mg18625015.600
            może coś jednak jest z tymi wszystkimi syntetycznymi hormonami?
            Więc widzicie, za dużo mam wątpliwości, gdybym zaczęła brać, to nawet przy braku
            efektów ubocznych miałabym jakieś schizy i czułabym się sztucznie... No i jak
            zauważyła seerena, za bardzo chyba lubię swój naturalny, wyregulowany cykl,
            który nigdy nie sprawiał mi żadnych problemów. smile Tym niemniej pozdrawiam i
            dziękuję za odpowiedzi!
            • wloaleks Re: Co, jeśli nie tabletki? 04.05.06, 13:01
              ja zami9ast tabletek kup[iłam lady-compa aby juz nigdywięcej nie brać hormonów.
              jeśłi tak ja piszesz wszystko jest ok to nie bierz pilsów bo ci wszystko
              rozwalą. wiem coś o tym niestety.......

              więc dla ciebie wyborem będą gumki, pianki zele lub npr lub lady-comp albo
              pearly.
              • seerena Re: Co, jeśli nie tabletki? 05.05.06, 00:58
                Ludzie, dajcie spokój z tym stosunkiem przerywanym bo to jest żadne
                zapezpieczenie!smile 50% populacji jest ze stosunków przerywanych wink Po 1 w trakcie
                stosunku może wypływać mała ilość nasienia jeszcze przed wytryskiem. Po 2 a co
                jesli facetowi nie uda się w porę?? Po 3 można się nabawić nerwicy smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka