Dodaj do ulubionych

antykoncepcja po - jakas rada ?

12.08.08, 11:44
witam,

krotki epizod wakacyjny, poznana dziewczyna, seks ze stosunkiem przerywanym bez gumki, ona pisze ze po powrocie zadzwoni do lekarza ale jest raczej pewna,koniec wakacji, telefony mamy do siebie, teraz ona mi pisze z domu, ze za 2 tyg zrobi test ciazowy dopiero... i nie uznaje antykoncepcji PO. czy ja cos moge zadzialas w tej sytuacji ?
Obserwuj wątek
    • sigrid.storrada Re: antykoncepcja po - jakas rada ? 12.08.08, 11:56
      Cisną mi się na język ostre bluzgi.. z nowo poznaną dziewczyną, bez
      prezerwatywy? nie słyszałeś o chorobach przenoszonych drogą płciową? hiv?

      Z tego co rozumiem, to na "antykoncepcję po" już za późno - takie tabletki
      trzeba wziąć w ciągu 72 godzin od stosunku.
      Co możesz zadziałać? Kciuki trzymać, żeby test wypadł negatywnie.
      • doral2 Re: antykoncepcja po - jakas rada ? 12.08.08, 12:16
        i żeby się nie okazało, że masz syfilisa...albo inną francę...
        • bartnik1 Re: antykoncepcja po - jakas rada ? 12.08.08, 12:22
          dziewczyna mieszka daleko ode mnie.

          powiedziala mi juz ze jak sie okaze ze w ciazy to po prostu "tak bywa" zostala jeszcze doba do tabletek "PO" ale ona po prostu nie wyznaje takiej zasady. dni plodne dopiero maja sie zaczac za 5 dni. wiec mowi, ze nawet mi nie powie, ze jest w ciazy (byc moze nie jest ale zakladam ze jest), bo nie chce, zebym wiedzial....a moze nie chce zebym sie zle z tym czul...
          • turzyca Re: antykoncepcja po - jakas rada ? 12.08.08, 12:52
            Sorry, ale jedyna rzecz, ktora Ty mozesz zrobic to za pare tygodni pojsc zbadac
            krew na choroby przenoszone droga plciowa z HIV i zoltaczka wlacznie.




            A na przyszlosc: stosunek przerywany nie jest metoda antykoncepcji. Po prostu
            szanse, ze cos tam sie zbyt wczesnie wydostanie sa zbyt duze, dobijaja jednej
            trzeciej. Jesli kolejna dziewczyna nie bedzie na chwile, kiedy naprawde
            najsensowniejsze sa gumki, to jest kilkanascie skutecznych metod do wyboru. Nie
            ma sensu sie szarpac i zastanawiac czy sie zdazy, tylko nerwicy sie czlowiek
            nabawia.
            Btw. wyliczanka jaka uprawia ta dziewczyna tez nie jest zbyt wiarygodna metoda.
            Ale miej nadzieje, ze jej sie nic nie poprzesuwa w niewlasciwym kierunku.

            Tabletke "po" nalezy wziac w ciagu 72 GODZIN po stosunku, im szybciej tym
            lepiej, najlepiej w ciagu 24. Test ciazowy wykazuje ciaze dopiero po co najmniej
            2 tygodniach od stosunku (a i to moze byc jeszcze omylny.) W momencie gdy test
            wykaze ciaze to juz nie jest czas na tabletke "po" czyli taka, ktora
            uniemozliwia ciaze, ale na tabletke wczesnoporonna lub aborcje. A to jest w
            Polsce zakazane.

            Przykra prawda jest taka, ze z Twojego punktu widzenia, jedyna metoda, dzieki
            ktorej Ty mozesz byc pewny, ze sie nie wrobisz w dziecko, jest zakladanie gumki
            zanim zabierzesz sie do dziela. Taki lajf.
            • kosmitka06 Re: antykoncepcja po - jakas rada ? 12.08.08, 16:26
              Dziwna dziewczyna, dziwna sprawa...
              A moze ona już jest w ciązy, zrobila to wcześniej z kimś innym a
              Ciebie po prostu chce wrobic. No bo taki isc do łóżka z dopiero co
              poznanym facetem, bez zabezpieczenia...

              Ty nie możesz raczej juz nic zrobic- modlic sie...
              A pozniej po urodzeniu dziecka proponuję test na ojcostwo... Nie
              musiałeś byc pierwszym (ani ostatnim), z którym tak zrobila.
              Ale swoją drogą- odważny jesteś- życie Ci niemiłe?
              • bartnik1 Re: antykoncepcja po - jakas rada ? 12.08.08, 18:54
                to mnie wlasnie nurtuje, czy skoro ona nie chce nic z tym zrobic ani zawalczyc, to moze rzeczywiscie szukala sobie "genow" ?

                nie wiem na ile prawdy w tym co mowila, ze o ciazy nigdy by mi nie powiedziala, a partnera "da sie znalezc" w przyszlosci, ktory zaakceptuje ja z dzieckiem. a ona niby na ostatnim roku studiow sobie sama poradzi i to nawet nie ingerujac rodzicow tak do konca (tak mi napisala).

                z jednej str. mnie uspokaja, ze jest niemal pewna no a z drugiej - rozbroilo mnie jej luzne podejscie, ze co by ona zrobila, gdyby jednak sie okazalo...o tyle to dziwniejsze, ze panienka ostro pije, pali, ale dawki hormonow to jednak NIE chce...

                powoli dochodze juz do takiej paranoi w glowie, ze ja juz nie wiem czy jak mi powie za ten tydzien, dwa, ze nie jest w ciazy to czy to jest naprawde, czy ona dla mojego dobra specjalnie zataila cos. i pewnie sie nie dowiem... bo nie mam jak tego sprawdzic osobicie narazie. dzieli nas jakies 300 km.
                • anty-niunia Re: antykoncepcja po - jakas rada ? 12.08.08, 20:20
                  bartnik1 napisał:

                  > to mnie wlasnie nurtuje, czy skoro ona nie chce nic z tym zrobic
                  ani zawalczyc,
                  > to moze rzeczywiscie szukala sobie "genow" ?

                  ? genów chyba raczej łosia!

                  > nie wiem na ile prawdy w tym co mowila, ze o ciazy nigdy by mi nie
                  powiedziala,
                  > a partnera "da sie znalezc" w przyszlosci, ktory zaakceptuje ja z
                  dzieckiem. a
                  > ona niby na ostatnim roku studiow sobie sama poradzi i to nawet
                  nie ingerujac rodzicow tak do konca (tak mi napisala).

                  "ingerując rodziców" - chlopcze, nie uzywaj słow, ktorych znaczenia
                  nie rozumiesz. Chyba miales na mysli "angażując"

                  > z jednej str. mnie uspokaja, ze jest niemal pewna no a z drugiej -
                  rozbroilo mn
                  > ie jej luzne podejscie, ze co by ona zrobila, gdyby jednak sie
                  okazalo...

                  A nie rozbroilo cie twoje luzne podejscie do seksu z przypadkowa
                  panienka?????
                  I nie wiesz, ze lepiej sie zabezpieczac przed niz po? Nie latwiej
                  bylo zainwestowac kilka zlotych w gume?

                  >o tyle
                  > to dziwniejsze, ze panienka ostro pije, pali, ale dawki hormonow
                  to jednak NIE chce...


                  Moze jej sie po prostu nie chce isc do gina? No bo skoro bzyka sie z
                  byle kim i nie bierze tabletek - to zapewne u gina nie bywa.

          • fabiankaa Re: antykoncepcja po - jakas rada ? 12.08.08, 18:44
            bartnik1 napisał:

            > dziewczyna mieszka daleko ode mnie.
            >
            > powiedziala mi juz ze jak sie okaze ze w ciazy to po prostu "tak
            bywa" zostala
            > jeszcze doba do tabletek "PO" ale ona po prostu nie wyznaje takiej
            zasady.

            Och, jaka pobozna. A pieprzyc sie z byle kim bez zabezpieczenia - to
            juz uznaje?

            >dni plodne dopiero maja sie zaczac za 5 dni. wiec mowi, ze nawet mi
            nie powie, ze j
            > est w ciazy (byc moze nie jest ale zakladam ze jest), bo nie chce,
            zebym wiedzi
            > al....a moze nie chce zebym sie zle z tym czul...

            oj, wzruszylam sie, jaka szlachetna.
            Dni plodne zaczna sie jej za 5 dni? To kiedy ona zaszla? w czasie
            nieplodnych?

            Oj, dzieci.. najpierw nauka, a potem bzykanie.
            • kosmitka06 Re: antykoncepcja po - jakas rada ? 13.08.08, 19:36
              A może ona po prostu zakochala się w Tobie?
              Nie widzisz tego, nie czujesz? Nie dala Ci tego do zrozumienia?

              Może chce miec z Tobą kontakt, inaczej się nie dało..?!
              Wie, że jak powie że jest w ciąży to będziesz do niej dzwonił,
              pisał...
              Ile właściwie ona ma lat???
              A może to był jej pierwszy raz i po prostu ma taką schize? Albo
              zaszła z kimś wczesniej (powiedzmy kilka, kilkanaście dni), (albo
              nawet zrobila już test io jest pewna na 100%) a Ciebie wrabia.

              Jak by nie bylo i tak Ty jestes winny! Zapewne liczyłeś się z
              konsekwencjami?! A panienka? No cóz? Skoro np. nie byłeś jej
              pierwszym, którego tak załatwiła (bo i tak mogło być) to radzę Ci
              zrobić badania na obecnosc chorób- ale pewnie w tej sprawie nie
              trzeba Cie już uświadamiac?!

              A tak na przyszłość... Bo nie wiadomo kiedy Ci sie zachce i nadarzy
              okazja- to juz TERAZ lec do apteki (najlepiej) po prezerwatywy!

              Pozdrawiam i trzymam kciuki- ABYŚ NIE ZOSTAŁ OJCEM.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka