My tu gadu gadu

IP: *.bmj.net.pl 09.03.04, 17:37
a Dorota przestała pisac do Przekroju.
hmmm

www.przekroj.com.pl/archiwum/00_actual/text2.html
    • Gość: wqrwiony nu i co z tego? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 19:06
      • Gość: Nu! Re: nu i co z tego? IP: *.bmj.net.pl 09.03.04, 19:16
        Lubiłem czytac Masło. Więc szkoda.
        Z drugiej strony, pisze, że książkę pisze, więc może nie szkoda.
        To chyba ciekawe, jak się układają losy kogoś, kto w wieku 18
        lat napisał książkę matrycę... a może nie ciekawe?

        Nu!
        p.s.
        A Gliwicach śnieg wali non stop już drugi dzień.
        • Gość: maya Re: nu i co z tego? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.04, 03:57
          nie wiem czy szkoda. Ja nie lubiłam ale czytałam, może z ciekawości (co słychać
          u D.M.)ale też druga "zła" książka mnie ciekawi bardziej. Uniosę się jednak
          przy okazji honorem lokalnym: z Warszawki będąc butów ściągać nie każę, płyt za
          60PLN nie kupuję i mam już dosyć wkładania w tę Warszawkę wszelakiej maści
          snobizmów i obciachów. Podrzućcie jakieś inne symbole, dobrze?
          a swoją drogą to nie wiem jak Dorota mogła wpaść w tak złe towarzystwo:-)
          • Gość: Nu! Re: nu i co z tego? IP: *.gce.gliwice.pl 10.03.04, 14:30
            Chyba nikt jej nie pokazał Puszczy Kampinoskiej.
            Do Żelazowej Woli nie zawiózł, nie pokazał tych podwarszwskich,
            mazowieckich pejzaży.

            Dorota powinna pamiętać, że nic już i nikomu nie musi udawadniać.
            A te felietony są pisane jakby pod ciśnieniem 100 atmosfer...

            Dodam - może nieco upierdliwie - że powinna po prostu sobie
            studiować, jak człowiek. I skończyć te studia. No.

            A tak na marginesie, to co ma być symbolem snobizmu ja nie ta warszawka?
            Przecież gdzie indziej nie ma mowy o tym, tylko jakieś fragmenty tego
            dochodzą po latach.
            Na ten przykład w Gliwicach, niedawno podłuchałem, jak się jedna gliwiczanka
            drugiej przechwalała "że ma fryzjera - pedaua" - i to kiedy? Anno Domini 2004!
            Ot i cały snobizm... prowincjonalny...

            Nu!
            • Gość: Jan Gliwickie pedauy ;-) IP: *.shl / *.shl.bfh.ch 11.03.04, 08:06
              Czytalem wlsanie pare felietonow, swietne! Sa czasem jakies powtorzenia, mozna
              sie czegos czepic. Ale widac, ze dziewczyna mysli i czuje i widzi, a nawet jak
              klnie, to nie po to, by wrzucic brzydkie slowo, bo "to sie sprzedaje". Z
              jednego wywiadu wynikalo tez, ze z jednej strony wie, ze cos potrafi (i dobrze,
              falszywa skromnosc to glupota), ale ma tez dystans, nie chce pisac sequelow na
              metry. Niech tez zrobi te studia. Dorota, tak trzymac!

              PS1 W Bernie tez pada snieg, chyba mozna siasc do karpia.
              PS2 Mieszkalem kiedys na Gottwalda, dawniej Czestochowskiej, obecnie
              Czestochowskiej.
              PS3 Czy pedau przez "u" sie inaczej wymawia?
              • Gość: Nu! Re: Gliwickie pedauy ;-) IP: *.bmj.net.pl 11.03.04, 17:24
                > PS3 Czy pedau przez "u" sie inaczej wymawia?

                Niee - hyhy
                To taki znacznik, który ma wskazywać na intermetahipertekstualny charakter tego "tekstu". Bez owijania w bawełnę, chodzi tu o qltowy blog aalli
                ( aalli.blog.pl/) na którym się zdanie w mniej więcej takiej postaci
                pojawiło (trzeba poszukać - hihi). Następnie, zostało to skomentowane rysunkowo na komix.blog.pl/ (a konkretnie komix.blog.pl/archiwum/index.php?nid=1977383 ) i powędrowało nawet jako kubek, torebka
                czy koszulka do sklepiku ( butik.pl/b1/commodity?groupId=114373&l=pl ) .

                Trudno się więc nie usmiechnąć, kiedy się słyszy taki tekst z ust
                koleżanek - gliwiczanek :D
                A w Gliwicach plucha.

                Nu!

                p.s.
                na Komixsie mój ulubiony rysunek to :
                komix.blog.pl/archiwum/index.php?nid=3781902
    • agrafek Re: My tu gadu gadu 10.03.04, 11:06
      Trochę szkoda, bo choć przez jej powieść rudno było mi przebrnąć bez bólu
      zębów, to jej... hmmm... "felietony" wydawały mi się najbardziej interesującą
      rzeczą w tym nowym "Przekroju". Ale dla niej to pewnie lepiej.
      pozdrawiam.
Pełna wersja