Dodaj do ulubionych

coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 09:52
... no właśnie potrzebuję coś na jej pogłebienie a nie odegnanie...
wesołe ksiązki ostatnio mi nie pomagają to pomyślałam, że może muszę
zrobic tak jak kiedyś - poczytać coś smutnego, posłuchać smutnych
piosenek, by się pogłebio i wtedy przejdzie. Coś polecicie?
Obserwuj wątek
    • f.l.y Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 22.06.10, 11:42
      smutne...hmm..."Poczwarka" Doroty Terakowskiej...
      smutne piosenki? "Mężczyźni" Katarzyna Groniec...

      ojej, aż mnie wzdrygnęło...po co Ci taki dół?

      upiecz coś fajnego dla znajomych z pracy czy uczelni,
      rodziny...jakieś dobre ciacho...i nie dołuj się dziewczyno...
    • Gość: kaczka_dziwaczka Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.10, 14:13
      chandra na początku lata? dziwneee
    • easz Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 22.06.10, 14:18

      Mogę podrzucić naprawdę dołujące rzeczy, ale - jesteś pewna, że chcesz..?
    • kubissimo Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 22.06.10, 17:18
      cokolwiek Aglaji Veteranyi, albo Herty Mueller. Dol z rumunskim
      posmakiem jest najlepszym dolem.
      • Gość: blesia Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 17:58
        a co ma lato do chandry? że niby na jesień łatwiej o chandrę? ja
        lubię jesień :)
        chcę chcę te dołujące, muszę podjąć klika decyzji to muszę nie
        uciekać od nich na siłę w wesołe książki i w znajomych i ciasto :)
        może tak będzie łatwiej
        • monikate Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 22.06.10, 18:27
          Klasyka: "Szklany klosz" Sylvii Plath
          • monikate Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 22.06.10, 18:28
            Dobra w stylu, którego szukasz będzie powieść "Norwegian Wood" Harukiego Murakamiego
            • prazanka44 Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 22.06.10, 19:49
              Książki Houellebecqa: schyłek cywilizacji zachodniej, do kt-ej tak
              tęskniliśmy.
              Opowiadania Marka Hłaski
              • fifion Podróż do kresu nocy 25.06.10, 23:24
                Celine`a - klasyka, a na dla chandry cudowna pożywka
      • Gość: mw Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.panova.pl 25.06.10, 13:36
        o tak - zdecydowanie Veteranyi
    • pennies Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 24.06.10, 21:59
      Uwielbiam smutne na chandrę :) Przede wszystkim wspomniany już "Szklany klosz" Plath.
      Następnie "Zwierzenia klowna" Heinricha Bölla.
      Świeża - Andy Rottenberg "Proszę bardzo".
      Chyba "Chimeryczny lokator" Topora jest jednak przygnębiający, więc też polecam.
      "Zabiorę cię tam" i "Czarną topiel" Oates. Ona w ogóle wesoła nie jest.
      "Myszy i ludzie" Steinbecka.
      "Zbrodnia i kara" - wspaniałe na zdołowanie i katharsis.
      Mniej znana: Heinar Kipphardt "Aleksander Maerz".
      Wywiad rzeka z Marią Orwid "Przeżyć...i co dalej?". Bardzo interesująca postać, a sama książka sprzyja melancholii.
      Coetzee "Chłopięce lata" - dość ponure.
      No i naprawdę niszczące zapiski Stachury z czasów po hospitalizacji, przed samobójczą śmiercią - chyba znalazły się w "Postscriptum", o ile mnie pamięć nie myli, a mylić może.
      A na dokładkę poezja Bursy.
      • pennies Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 24.06.10, 22:07
        Nie wiem, jak mogłam zapomnieć:
        Wieniedikt Jerofiejew "Moskwa-Pietuszki" i "Zapiski psychopaty". To nie smuci, to zabija.
        • cynamoon6 Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 24.06.10, 23:25
          Na taką okolicznoś polecam Drogę Cormaca McCarthy.To chyba najbardziej
          wstrzasająca i dołujaca ksiazka, jaką czytalam. A jednoczesnie jedna z
          najpiękniejszych.

          Ona masakruje do samego dna i wywraca cię na drugą stronę. Ja odchorowałam ją
          fizjologicznie. Ale warto było.
          Dodatkowo swiat po jej przeczytaniu jest zupelnie inny. Nigdy jej nie zapomnisz.


          • Gość: magenta Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.06.10, 11:50
            Zgadzam się. Książka miażdży, ale jest tego warta.
            • optimistic Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 25.06.10, 11:59
              Hm.. "Droga" jest fajna, ale czy miażdżąca?... jest kupa książek z
              zakresu "fantastyki", które poruszają podobny problem i ta jedna
              akurat niespecjalnie się wyróżnia na ich tle..
              A odnośnie wątku głównego - polecam Kafkę - mi zawsze pomaga w
              osiagnięciu dna:)
      • Gość: sdaf Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.bielanski.med.pl 25.06.10, 13:58
        Heller "Coś się stało"
        • Gość: tulipanna Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.10, 10:14
          E, nie... Jest wkurzający, ale dołujący nie... Wprost przeciwnie -człowiek się pociesza, że nie jest taki znowu beznadziejny jak czasem o sobie myśli ;)
      • mary_ann Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 26.06.10, 10:41
        pennies napisała:

        > Następnie "Zwierzenia klowna" Heinricha Bölla.

        Protestuję!
        Uwielbiam zwierzenia.faktycznie mogą miejscami wbijać w lekką melancholię, ale
        ogólnie wcale nie są pesymistyczne!
    • wolfgang87 Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 25.06.10, 10:48
      "Brzezina" Iwaszkiewicza.... Bardzo dobra na deszczowe dni :)
      • wolfgang87 Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 25.06.10, 10:48
        A, i reportaze Tochmana. Sama smierc, wypadki, nieszczescia, mniam.
    • Gość: gośćdzisiejszy Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: 213.155.168.* 25.06.10, 10:59
      "O bohaterach i grobach" Ernesto Sabato
    • Gość: Jaskierus Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.eimperium.pl 25.06.10, 11:12
      Rozumiem Twoje podejście, często sama tak miałam, trzeba sięgnąć dna, żeby sie
      od niego odbić:)
      "Kiedy oślica ujrzała anioła" Nick Cave
    • Gość: curry Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.ghnet.pl 25.06.10, 11:14
      "Malowany Ptak" Kosińskiego, wciąga, wstrząsa i wypluwa
      • Gość: :( Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.uni.lodz.pl 25.06.10, 11:37
        Coś z muzyki:
        listverse.com/2007/11/05/top-10-most-depressing-rock-songs/
        Coś z literatury:
        - książki Ewy Ostrowskiej ("Śniła się sowa", "Zabić ptaka" i inne)
        - Jan Brzoza "Dzieci" (naprawdę okropne, chociaż trochę tendencyjne)
        - jak już ktoś wspomniał Michel Houellebecq
        - Sołżenicyn "Oddział chorych na raka"

        pozdrawiam
      • lekkosc Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 25.06.10, 16:50
        serio? ja bym powiedziała, że irytuje, irytuje oraz irytuje. Dla wielbicieli
        amerykańskich horrorków w nieco zintelektualizowanej wersji
    • ivrit Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 25.06.10, 11:50
      "Tęskniąc za Kissingerem" albo "Rury" Etgara Kereta - krótko i na
      temat :)
    • winietou Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 25.06.10, 12:04
      Samotnosc w sieci...
    • Gość: asia Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.fcm.ruhr-uni-bochum.de 25.06.10, 12:14
      Libera - Madame

      polecam na kazda okazje, ale faktem jest ze zakonczenie mnie zwykle
      dobija chandra na jakis tydzien - chociaz jest cudowne :-)
    • Gość: Misiek Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: 10.201.2.* 25.06.10, 12:16
      "Karolina" lub "Aleja Niepodległości" Krzysztofa Vargi. Obie podszyte dużą dawką
      ironii, ale w rzeczywistości bardzo, bardzo smutne, dotykające problemów
      życiowej pustki i niespełnienia.
    • taka-sobie-mysz Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 25.06.10, 12:40
      Na chandrę i jej pogłębienie lub utrzymanie polecam książkę Ann-Marie MacDnald
      "Zapach cedru".Dobrze się czyta i uświadamia jak bardzo popieprzony jest świat i
      życie
    • gulcia77 Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... 25.06.10, 12:44
      "Portret Doriana Gray'a" Oscara Wilde'a. Jedyna książka, po której
      boję się samej siebie. A dla dodatkowego efektu płyta a-ha "Memorial
      Beach" (żadną miarą nie kojarzyć z "Take on me") Po
      wysłuchaniu "Locust" przy przebijaniu portretu nożem osiągam
      katharsis.
    • Gość: mario Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.math.ist.utl.pt 25.06.10, 12:50
      Polecam "Noc w Lizbonie" Ericha Marii Remarque'a. Nie zawiedziesz się.
    • Gość: ania Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.allegro.pl 25.06.10, 13:33
      Kroniki abisyńskie Mosesa Isegawy -wstrząs nie tylko kulturowy....
    • Gość: V. Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.10, 13:42
      Do czytania "Nieznośna lekkość bytu" Kundery.
      Do słuchania Library Tapes:
      www.youtube.com/watch?v=3kA5TUX884U
    • Gość: ej Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.mofnet.gov.pl 25.06.10, 13:47
      "Sto lat samotności" miażdży... Dół jak Rów Marianski murowany
    • Gość: me Nick Cave IP: *.home.aster.pl 25.06.10, 13:49
      'Gdy oslica ujrzala aniola' Nicka Cave'a plus od razu muzyka tego pana. Dziala
      idealnie, wyprobowane w czasie dolowego okresu pare lat temu :)
    • le_rouge Moje propozycje: 25.06.10, 13:56
      1. Dama Kameliowa
      2. Pustelnia Parmeńska
      3. Czerwone i Czarne
      4. Królowa Margot

      W kolejności od najsmutniejszej do najmniej smutnej ;) wszystkie
      zajeb... i sprawdzone na chandrę szczególnie spowodowany UCZUCIAMI
      do kobitki! bo ja chłopem jestem... ;)

      pozdrawiam!
    • Gość: judyta Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.ac-nice.fr 25.06.10, 14:33
      a ja polecam "Dziennik" Helene Berr- myslalam ze juz mnie te tematy tak do
      zywego nie porusza
    • Gość: ichi51e Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: *.acn.waw.pl 25.06.10, 14:37
      Mnie tam "Syreny z Tytana" Vonneguta mega dobily. Po tej ksiazce
      wszystko jest bezsensu.
    • Gość: ja Re: coś na chandrę ale odrotnie niż zazwyczaj... IP: 195.149.64.* 25.06.10, 14:57
      "Pijak" Fallady plus do posłuchania Joy Division
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka